Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      "Spiegel": Niemcy o Polakach w Ameryce (po niem.)

    IP: *.racke.de, / 192.168.6.* 28.08.02, 15:12

    www.spiegel.de/unispiegel/jobundberuf/0,1518,211225,00.html

    Sorry, ale nie che mi sie tlumaczyc
    (musze tu w koncu troche tez pracowac ...)

    ---> O polskich uczniach/studentach,
    co marzyli o raju/milionach w USA,
    a teraz sie troche zloscic muszom .....

    Szkoda mi ich, ale "zycie to nie bajka".
      • Gość: gosc As Mondry! IP: *.biz.rr.com 28.08.02, 16:11
        Nie po to ucieklem do ameryki zeby niemiecki cwiczyc.
        Jezyk skurwieli, przez ktorych cala moja rodzina majatek utracila.
        Ledwo z zyciem uszli.
        • Gość: MONDRY Re: As Mondry! IP: *.racke.de, / 192.168.6.* 28.08.02, 16:58
          Ja Cie rozumie. Przykro mi. Serio.
          (U mnie bylo to samo, tylko na odwrot.)

          Ale chyba troche przesadzasz tak reagujac, co ?
          To co - Niemcom juz nie wolno po niemiecku gadac ?
          Albo pisac o Polakach ? Czy jak ?


          A moze Ci chodzi o tresc: krytyke USA ?


          pozdrowienia !
          tez tak goraco u Was "tam na dole" ?
        • Gość: Theoderich Re: As Mondry! IP: *.dip.t-dialin.net 28.08.02, 17:57
          Gość portalu: gosc napisał(a):

          > Nie po to ucieklem do ameryki zeby niemiecki cwiczyc.
          > Jezyk skurwieli, przez ktorych cala moja rodzina majatek utracila.
          > Ledwo z zyciem uszli.
          Uciekles do germanskiego kraju i poslugujesz sie
          jedna z odmian germanskiej mowy!
          • Gość: moa Re: As Mondry! IP: *.dip.t-dialin.net 28.08.02, 18:30
            skad takie oburzenie? a dlaczego niby waszym zdaniem ludzie spieprzaja z
            polski, haruja w fabrykach czy jezdza na szmacie u zydow - czyzby z nadmiaru
            dobrobytu??
      • Gość: STAN Re: 'Spiegel': Niemcy o Polakach w Ameryce (po n IP: *.zedat.fu 29.08.02, 13:33
        A ja na to inaczej patrze, Mondry.
        Tendencje antyamerykanskie w Niemczech sa dosyc duze, skoro znasz ten jezyk to
        na pewno dobrze o tym wiesz. A dziennikarze tam bardzo czesto koncentruja sie
        na najgorszym, zeby popsuc "image". W tym samym momencie mysla, ze oni na nim
        zyskuja. Na zasadzie Jak "ja nic nie mam, to popsuje to, co inni maja, to
        znaczy zyskam". Ciekawe dlaczego artykul jest o Mc Donald's? - Poniewarz ta
        firma jest w Niemczech symbolem.
        To walka o konsumenta, Mondry, a nie pomoc dla studentow polskich. Chodzi o to,
        zeby nie kupowac hamburgerow, tylko sznycle u Niemcow.
        Wielu studentow polskich w Niemczech skarzy sie na pracodawcow niemieckich, ale
        ich glosy nie sa sluchane..., coz przygotowujemy sie do wejcia do Unii...
        A, jeszcze jedno: Spojrz skad pochodzi pierwsza wiadomosc o tym zajsciu
        pochoszi z "Baltimore Sun", a to nie gazeta niemiecka, "Spiegel" tu tylko
        powiela informacje innych. "Bultimore Sun" tez nie jest jakas super gazeta o
        ogolnokrajowym zasiegu, a w Niemczech pisze o tym sam "Spiegel".
        A ponadto, co jest dla europejczykow tez szokujace: To sprawa zajmuje sie w
        tym momencie Ministerstwo Spraw Zagranicznych w USA, co w Europie byloby
        szokiem, o student i tak nic nie ma do powiedzania w wielkim profesjonalnym
        eurpoejskim swiecie polityki.

        P.S. Jezeli znasz jezyk, ,to poczytaj Mondry o "Spiegel-Affaere" pod koniec lat
        siedemdziesiatych... Dla wielu Niemcow jest to gazeta nazistowska.
        • Gość: MONDRY Re: 'Spiegel': Niemcy o Polakach w Ameryce (po n IP: *.racke.de, / 192.168.6.* 29.08.02, 14:29
          Halo/Hallo/Hello

          1) Juz chcialem Ci odpisac, ze cos w tym,
          co piszesz, jest ("cos sie za tym kryje").

          Ale czytajac dalej, co linijka, co ustep
          i nowa mysl, da sie stwierdzic, ze nic
          sie tu "nie klei". W Twojej argumentacji
          nie widac zadnej spojnosci, zadnej lini,
          traci sie nie tylko watek, lecz doslownie
          rownowage.

          2) Co chwila zmiana kierunku, same sprzecznosci.

          Na przyklad:

          Niemcy wymyslaja, ale ... maja to z ameryk.gazety.

          "Spiegel" to niedobra publikacja, ale ameryk.zrodlo niegodne
          do cytowania w takiej dobrym renomowanym tygodniku.

          Niemcy sie podlizuja - ale to wlasnie teraz .... rola Polski !
          (Doslownie wszyscy - poza Polakami i Amerykanmi - to tak widza,
          w Europie jest to bezkrytyczne naiwne nastawienie surrealne.)

          To nie Niemcom chodzi o polskich studentow, tylko Amerykanom
          (Sad) - ale sprawa ma wlasnie miejsce w USA (w setkach/tysiacach).

          Niemcy koncentruja sie na symbole - ale czy to wymyslili, czy
          nie jest tak efektywniej, czy chcialbys cos czytac o fabryce
          uszczelek do opon rowerowych w Utah ?


          3) Jestem bardzo MONDRY, ale nie mam zielonego pojecia, skad piszesz.
          Co to jest "fu" ? - Fidzi/Fiji, zakladu pogrzebowego (funeral),
          Free Uzbekistan ?

          4) Moze znasz jezyk niemiecki, moze znasz "niedobrych" Niemcow.
          Ale nie masz bladozielonego pojecia o sytuacji w Niemczech,
          bo bys tak nie bredzil o "Spiegel"u: ze jest prawicowy/nazis-
          towski itp. Juz dlugo sie tak nie usmialem ..............., ha!


          pozdrowienia dla
          FUturologa-FUjary
          na FUdzijamie !


          No, ale moze jestem jednak calkiem GUPI
          i Cie zupelnie zle zrozumialem
          - no to wtedy nie-zmier-nie prze-pra-szam!
          • Gość: STAN Re: 'Spiegel': Niemcy o Polakach w Ameryce (po n IP: *.zedat.fu 29.08.02, 16:12
            Gość portalu: MONDRY napisał(a):

            > Halo/Hallo/Hello
            >
            > 1) Juz chcialem Ci odpisac, ze cos w tym,
            > co piszesz, jest ("cos sie za tym kryje").
            > Ale czytajac dalej, co linijka, co ustep
            > i nowa mysl, da sie stwierdzic, ze nic
            > sie tu "nie klei". W Twojej argumentacji
            > nie widac zadnej spojnosci, zadnej lini,
            > traci sie nie tylko watek, lecz doslownie
            > rownowage.
            > 2) Co chwila zmiana kierunku, same sprzecznosci.
            > Na przyklad:
            > Niemcy wymyslaja, ale ... maja to z ameryk.gazety.

            Nie wymyslaja, informacja jest prawdziwa, ale chodzi mi o to, ze jezeli zdazy
            sie cos takiego w Niemczech, to informacje o tym raczej nie sa wydawane od razu
            do gazety, zeby uniknac skandalu.
            To jest tak: Wyobraz sobie dwie druzyny pilkarskie walczace o pierwsze miejsce.
            Jedna niemiecka, a druga amerykanska. W pewnym momencie Niemiec sfaulowal...,
            ale udaje, ze nic nie zrobil, zeby uniknac kary, tym bardziej, ze sedzia
            (Ministerstwo) jest tez Niemcem i udaje, ze nie widzi. Gra trwa dalej. Nagle,
            Amerykanin fauluje... I w przypadku, kiedy sedzia jest tez Amerykaninem (w
            naszym przypadku Ministerstwo), mozna miec nadzieje, ze to sfaulowanie zauwazy
            i bedzie sprawidliwy, nawet jezeli jego rodacy faulowali. Malo tego W momencie,
            kedy fauluje Amerykanin, niemiecy pilkarze pedza do gazety o duzym zasiegu i
            duzym nakladzie, zeby z wielka dokladnoscia opisac ten historyczny faul. I
            zapewniam cie, ze nawet ich dzieci beda go pamietac, poniewaz bedzie to
            przekazywane z pokolenia na pokolenie.

            > "Spiegel" to niedobra publikacja, ale ameryk.zrodlo niegodne
            > do cytowania w takiej dobrym renomowanym tygodniku.

            Nie mowie, ze "Spiegel" jest niedobry. Ale jest troche populistyczny i miesza
            informacje z komentarzem. Nie powiedzialem tez, ze "Baltimore Sun" jest zly,
            tylko o mniejszym zasiegu. I chce przez to powiedziec, ze mala gazeta w Stanach
            moze duzo zdzialac. I dalej, co ty sugerujesz jest: Patrzcie oto Niemcy bronia
            Polakow na arenie miedzynarodowej..., z czym sie nie zgadzam, bo inaczej
            interpretuje ten artykul, vo to "Baltimore Sun" ich broni, a nie "Spiegel".

            > Niemcy sie podlizuja - ale to wlasnie teraz .... rola Polski !
            > (Doslownie wszyscy - poza Polakami i Amerykanmi - to tak widza,
            > w Europie jest to bezkrytyczne naiwne nastawienie surrealne.)

            Nie rozumiem rego zdania.

            > To nie Niemcom chodzi o polskich studentow, tylko Amerykanom
            > (Sad) - ale sprawa ma wlasnie miejsce w USA (w setkach/tysiacach).

            Sorki, Mondry, ale jezeli naprawede znasz tez jezyk, to nie wiem, gdzie to
            wyczytales... Ten artykul Mowi o PIECIU POLSKICH STUDENTACH; KTORZY ZASKARZYLI
            McDonald's!!!!!!!!

            > Niemcy koncentruja sie na symbole - ale czy to wymyslili, czy
            > nie jest tak efektywniej, czy chcialbys cos czytac o fabryce
            > uszczelek do opon rowerowych w Utah ?

            Tak, symbol McDonald'S jest bardzo efektywny, i chodzi o to, zeby tego Burgera
            (na fotografii) globalnie kojarzyc z problemami. A jezeli bylbys Mondry, to bys
            wiedzial, ze McDonald's sklada sie z restauracji, ktore prowadzone sa przez
            ludzi, ktorzy wykupuja od firmy licencje i zarzadzaja swoja restauracja/filia,
            a do zarzadu tej filii nalezy miedzy innymi zatrudnianie pracownikow.
            Pracownicy nie sa zatrudniani przez Glownego szefa calej korporacji i nie wiem,
            czy jakakolwiek odpowiedzialnosc za to ponosi.

            > 3) Jestem bardzo MONDRY, ale nie mam zielonego pojecia, skad piszesz.
            > Co to jest "fu" ? - Fidzi/Fiji, zakladu pogrzebowego (funeral),
            > Free Uzbekistan ?
            >
            > 4) Moze znasz jezyk niemiecki, moze znasz "niedobrych" Niemcow.
            > Ale nie masz bladozielonego pojecia o sytuacji w Niemczech,
            > bo bys tak nie bredzil o "Spiegel"u: ze jest prawicowy/nazis-
            > towski itp. Juz dlugo sie tak nie usmialem ..............., ha!

            Jezeli chcesz poczytac o jednym z szefow "Siegla", to zajrzyj na
            www.dhm.de/lemo/html/biografien/AugsteinRudolf/index.html
            W jego zyciorysie mozesz sie doczytac, ze w latach 1945-42 byl zolnierzem na
            froncie wschodnim, no ale moze poglady ma lewicowe i tylko udawal, ze walczyl...

            >
            > pozdrowienia dla
            > FUturologa-FUjary
            > na FUdzijamie !
            >

            Musze Ci powiedziec, ze nieznosze niemieckiego wina... Smierdzi kroplami od
            kaszlu. Zmien firme chlopie na francuska, albo wloska. No ale moze tobie to
            wino smakuje i dlatego sie tak denerwujesz.

            > No, ale moze jestem jednak calkiem GUPI
            > i Cie zupelnie zle zrozumialem
            > - no to wtedy nie-zmier-nie prze-pra-szam!
            >
            • Gość: Leon Re: 'Spiegel': Niemcy o Polakach w Ameryce (po n IP: *.dip.t-dialin.net 30.08.02, 00:10
              I w taki oto sposob trafilismy z jakiegos podrzednego
              baru szybkiej obslugi znaajdujacego sie gdzies w Ameryce
              Polnocnej na przedpola Stalingradu.
              ...chyba otworze sobie butelke niemieckich kropli od kaszlu i ...
      • Gość: STAN Re: 'Spiegel': Niemcy o Polakach w Ameryce (po n IP: *.zedat.fu 30.08.02, 15:53
        www.sunspot.net/news/nationworld/bal-te.mac27aug27.story?coll=bal-nationworld-headlines

        Sorki, jeszcze jedno, bo temat mnie troche nurtuje:

        Powyzej strona z "Balrimore Sun".


        Nawet jezeli sie porowna napisy nad kolumnami, to zauwaza sie duza roznice w
        tonie i charakterze:

        W "Spiegel" mozna znalezc takie:

        "Polscy studenci ugotowani przez McDonald's"
        "Goscinnosc wyglada inaczej" - tu pewnie aluzja do stereotypu polskiej
        goscinnosci.

        "Baltimore Sun":
        "pomoc od grup polskich" tzn od Polish American Congress (miedzy innymi,
        co "Spiegel" pomija)

        Jest tez dam duzo nazwisk osob, ktore sa za to odpowiedzialne.
        • Gość: MONDRY Re: 'Spiegel': Niemcy o Polakach w Ameryce (po n IP: *.racke.de, / 192.168.6.* 02.09.02, 17:31
          > W "Spiegel" mozna znalezc takie:
          > "Polscy studenci ugotowani przez McDonald's"

          "abgekocht" jest gra slow:
          nie ugotowani (hehe),
          lecz przyparzeni/przestraszeni(-->jajko),
          a wiec cos w sensie: zaszokowani,rozczarowani,wyhamowani

          MONDR-ala
          • Gość: STAN Re: 'Spiegel': Niemcy o Polakach w Ameryce (po n IP: *.zedat.fu 03.09.02, 18:02
            Gość portalu: MONDRY napisał(a):

            > > W "Spiegel" mozna znalezc takie:
            > > "Polscy studenci ugotowani przez McDonald's"
            >
            > "abgekocht" jest gra slow:
            > nie ugotowani (hehe),
            > lecz przyparzeni/przestraszeni(-->jajko),
            > a wiec cos w sensie: zaszokowani,rozczarowani,wyhamowani
            >
            > MONDR-ala


            Kazdy ..... potrafi otworzyc slownik.

            Ale "zaszokowani" i "rozczarowani" to interpretacja.
            A moze "obgotowani"?
            Razem z tym hamburgerem na fotografii kojarzy mi sie tylko z kanibalizmem

            i do tego jeszcze wschodni front!



            • Gość: STAN Re: 'Spiegel': Niemcy o Polakach w Ameryce (po n IP: *.zedat.fu 05.09.02, 19:16
              Gość portalu: STAN napisał(a):

              > Gość portalu: MONDRY napisał(a):
              >
              > > > W "Spiegel" mozna znalezc takie:
              > > > "Polscy studenci ugotowani przez McDonald's"
              > >
              > > "abgekocht" jest gra slow:
              > > nie ugotowani (hehe),
              > > lecz przyparzeni/przestraszeni(-->jajko),
              > > a wiec cos w sensie: zaszokowani,rozczarowani,wyhamowani
              > >
              > > MONDR-ala
              >
              >
              > Kazdy ..... potrafi otworzyc slownik.
              >
              > Ale "zaszokowani" i "rozczarowani" to interpretacja.
              > A moze "obgotowani"?
              > Razem z tym hamburgerem na fotografii kojarzy mi sie tylko z kanibalizmem
              >

              Z jakiego slownika korzystasz, jesli mozna zapytac?

              W moim slowniku nie ma pod "abgekocht" nic w typie "rozczarowani". Dlaczego,
              jajko ma byc rozczarowane.
              I dlaczego obgotowani jak jajko?

              Ale jezeli mamy rozumiec ten zwrot jako potoczny, to moze byc tez jakims
              seksizmem?

              Co ty na to MONDRY?

              Pozrd.
              • Gość: STAN Re: 'Spiegel': Niemcy o Polakach w Ameryce (po n IP: *.zedat.fu 05.09.02, 19:17
                A moze "abgekocht" ma sie kojarzyc z "abgezockt"?
                • Gość: Heinz Re: 'Spiegel': Niemcy o Polakach w Ameryce (po n IP: *.dip.t-dialin.net 05.09.02, 22:21
                  Polscy studenci spalili sie na McDonaldsie.
    Pełna wersja