Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      bez znajomosci nie ma pracy

    28.08.05, 21:21
    do takiego wniosku dochodziłam przez kilka miesiecy'wszystkie ogłoszenia to
    tylko pokazówka że firma zrobiła wszystko jak należy aby zatrudnić pracownika!
    aby byc w porzadku przed urzedem pracy gdy biorą bezrobotnego (?)
    ostatnio starałam sie o prace. Swoje podania złozyło jakies 80 pare ludzi, Na
    dzien dobry odrzucono połowę i wtedy rozpoczeły sie rozmowy kwalifikacyjne.
    Przeszłam ich 4, rozmawiałam z róznymi osobami od prezesa po dyrektora
    handlowego, kazdy z nich był zainteresowany moja kandydaturą, w ostatnim
    etapie zostałam sama. Miałam wiedze teoretyczna i praktyczną, którą celowo
    pogłębiałam z rozmowy na rozmowę, dodatkowo zakupiłam w tym celu książkę i
    postarałam sie o dodatkowe materiały po tej własnie linii. I wtedy okazało sie
    ze jednak przeniosa osobe z pobliskiego miasta bo tam sprzeda zspadła i nie
    potrzebnych sie tylu ludzi! Nie wierze, ze w ostatniej chwili podjęli taką
    decyzję! w takim razie zwodzono mnie od samego poczatku, nie traktowano
    poważnie? Na końcu i tak dostaje stanowisko protegowany!!!!!!!!!!!
      • Gość: anonimus Re: bez znajomosci nie ma pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 07:54
        >bez znajomosci nie ma pracy
        po trzech miesiacach szukania pracy niestety sie z tym zgadzam, bo niedlugo
        dostane ja wlasnie w ten jedyny "niepowtarzalny" sposob ;(((((
      • Gość: k Re: bez znajomosci nie ma pracy IP: *.acn.waw.pl 29.08.05, 08:09
        zgadzam się, mi nie ma kto załatwić, a szkoda:(
      • clk Re: bez znajomosci nie ma pracy 29.08.05, 08:23
        jest praca bez znajomosci.
        i da rade ja zalatwic
        • renata0 Re: bez znajomosci nie ma pracy 29.08.05, 09:27
          zdradz sekret jak tego dokonać????????????????
          • psiaki_i_ferajna Re: bez znajomosci nie ma pracy 29.08.05, 09:37
            może aplikowac na stanowisko zgodne ze swoimi kwalifikacjami???
            Akurat prowadzę nabór do pracy i 90% CV nie spełnia norm zawartych w
            ogłoszeniu. A potem ludzie dziwią się, że nie ma pracy. No przepraszam, ale
            jesli na magazyniera zgłąsza się lekarz chirurg to cos jest nie tak. Skoro
            szukam pracownika ze znajomością jęz. obcego a zaproszony na rozmowę kandydat
            nie umie się przedstawić po angielsku to na co liczy???
            Nie mówie, że tak jest w Twoim przypadku, ale ludzie nie myslą gdzie wysyłają
            dokumenty a potem narzekaja.
            • przem80 Re: bez znajomosci nie ma pracy 29.08.05, 18:42

              > jesli na magazyniera zgłąsza się lekarz chirurg to cos jest nie tak.

              A co, lekarz chirurg nie może pracować jako magazynier? Nie spełnia wymagań?
              Nie potrafi pracować z komputerem, czy wystawiać faktur? Prawda jest taka, że
              taki pracownik przerastałby intelektualnie swoich przełożonych.
          • clk kilka nie wiem, spostrzezen 29.08.05, 10:41
            Zona mojego szefa prowdzi firme. Obecnie poszukuje kandydatki/ kandydata do
            pracy w biurze + przedstawiciel handlowy. Bezskutecznie. Rzeczy, ktore mnie
            rozbawily:
            - brak prawa jazdy przy staraniu sie o prace PH
            - biegla znajomosc angielkiego i niemieckiego - w praktyce ledwo podstawy (standard)
            - znajomosc komputera bardzo dobra (juz po CV widac, ze ledwo co)
            - kadrynalne bledy w CV
            - przychodzenie na rozmowe kwalifikacyjna z "chlopakiem" ktory pakuje sie do
            pokoju z kandydatka, badz z kolezanka
            - brak punktualnosci
            - brak odpowiednich kwalifikacji do wykonywanej pracy

            Sama niedawno szukalam pracy, w koncu ja znalalam i sama. I wierze, ze sa dobrzy
            pracodawcy, tacy jak moj szef.
            i kazdy kiedys znajdzie swoja prace.
            • Gość: mgrizn Re: kilka nie wiem, spostrzezen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 17:45
              > Zona mojego szefa prowdzi firme. Obecnie poszukuje kandydatki/ kandydata do
              > pracy w biurze + przedstawiciel handlowy. Bezskutecznie. Rzeczy, ktore mnie
              > rozbawily:
              > - brak prawa jazdy przy staraniu sie o prace PH
              > - biegla znajomosc angielkiego i niemieckiego - w praktyce ledwo podstawy (stan
              > dard)
              > - znajomosc komputera bardzo dobra (juz po CV widac, ze ledwo co)
              > - kadrynalne bledy w CV
              > - przychodzenie na rozmowe kwalifikacyjna z "chlopakiem" ktory pakuje sie do
              > pokoju z kandydatka, badz z kolezanka
              > - brak punktualnosci
              > - brak odpowiednich kwalifikacji do wykonywanej pracy
              >


              to co tutaj napisano to zgroza, sam wiem po sobie, nieraz o tym też pisałem, ale to wina pracodawców, jak wybierają "bajerantów"
              np. ja znam dwa języki dość dobrze, ale wiem, że moi koledzy, którym pomagałem zaliczyć na studiach w CV pisali, ze znają biegle...
              to samo się tyczy i komputera i innych umiejętności...
              może w takim razie osoba która zetknęła się z tym problemem powinna sprawdzić tych co piszą, że znają "średnio" a nie samochwały "ajem fakin dy beszt" ?
              wiesz.. dużo jest dupków, co mówią, że są najlepsi...
              ja jestem po logistyce, sam słałem 2.5 roku CV bez odpowiedzi na ogłoszenia gdzie odpowiadałem kwalifikacjom, okazało się np. w jednym przypadku, że na ttakie stanowisko dostał się kolega ze studiów, który był dużo gorszy ode mnie, ja miałem stypendium naukowe, on warunki i powtarzał rok, ja znałem dobrze dwa języki i byłem zwolniony z zajęć, on ledwo dukał po angielsku, ale on tą pracę dostał !!!!!!!!!!
              i wiesz co najśmieszniejsze, pewnego dnia do mnie dzwoni na komórkę przerażony z tekstem "stary jakie są wymiary palet" ?
              czy jesteś w stanie to pojąć, że logistyk nie zna wymiarów palety, to tak jakby elektryk nie wiedział, że w gniazdu jest prąd zmienny 230 V 50 Hz !!!!!!!!!!
              ale on tą pracę dostał, a ja siedziałem na bezrobociu bez prawa do zasiłku, więc przemyśl sobie to co piszesz ;)
              poprostu ktoś wymyślił modę na podkolorowywanie CV, a moje z "uczciwymi " i prawdziwymi umiejętnościami nie spotkało się z odzewem, ja nie wymyślałem sobie "doświadczenia"...
              dziś żałuję mojej uczciwości, bo oszczędziłbym wiele nerwów... nawet na tym forum spotkałem wiele postów o podkolorowywaniu CV, ludzie tego nie nazywają oszustwem, ale "elastycznością", cóż...
              także sama CLK teraz widzisz...
              • clk Re: kilka nie wiem, spostrzezen 31.08.05, 08:44
                > poprostu ktoś wymyślił modę na podkolorowywanie CV, a moje z "uczciwymi " i pra
                > wdziwymi umiejętnościami nie spotkało się z odzewem, ja nie wymyślałem sobie "d
                > oświadczenia"...

                To fakt. Ja, podczas rozmowy do mojej pracy, zapytana, jak moja umiejetnosc
                niemieckiego - odpowiedzialam, ze oceniam na -4. Szczerze, ale dogadam sie,
                napisze itd, tylko nie specjalnie plynnie. Podobno to mojemu pracodawcy
                zainponowalo, ze nie sciemniam.

                Teraz powoli widze,ze kandydatow sie testuje. Wspomninalam wczesniej o jezykach
                - ze wzgledu na to, ze biegle mowie po ang, czasem jestem na rozmowie, aby
                porozmawiac kilka chwil po angielsku. Tragedia.

                Wydaje mi sie, ze podczas rozmowy, nie tylko CV, doswiadczenie, ewent znajomosci
                sa wazne, ale i sposob prezewntacji siebie i swoich umiejetnosci.
      • Gość: czerwcowa panienka Re: bez znajomosci nie ma pracy IP: 82.160.42.* 29.08.05, 09:36
        zgadzam sie z renata.prawie zawsze jest tak ze maja swojego protegowanego.wiec
        po co oglaszaja sie???slodko mowia przez telefon,zapraszaja na rozmowy...POLSKA
        to chory kraj....
      • monika_04 Re: bez znajomosci nie ma pracy 29.08.05, 10:44
        Znalazłam pracę. Bez znajomości. W instytucji państwowej, normalnie z ogłoszenia.
      • mamaemilii Re: bez znajomosci nie ma pracy 29.08.05, 11:45
        Nie zgodzę się z Tobą. Moje dwie na trzy prace otrzymałam bez żadnych
        znajomości (przy jednej pomocne się okazały, ale ostatecznie i tak nie miały
        wpływu).
        W przypadku firmy zatrudniającej swojego pracownika z innej filii - to musiał
        być przypadek, inaczej nie prowadzono by tyle rozmów z Tobą. Zatrudniając
        swojego pracownika nie trzeba ogłaszać się na zewnątrz.
        Życzę więcej szczęścia następnym razem.
        • agata_s2 Re: bez znajomosci nie ma pracy 29.08.05, 12:05
          Jak najbardziej jest!!! Jestem tego najlepszym przykładem, każdą pracę
          załatwiałam sobie sama.
          • Gość: mgrizn Re: bez znajomosci nie ma pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 17:36
            "bez znajomości nie ma pracy" - a to bardzo wiele zależy od tego kim się jest i jakiej pracy się szuka, bez znajomości można zostać akwizytorem vel. "przedstawicielem", fryzjerką, malarzem pokojowym, murarzem, ochroniarzo-portierem, itp.
            zaś jeżeli się szuka poważniej, to już problem...
            USC - to szkoda gadać, wiem po sobie, kilkadziesiąt aplikacji i nic, starałem się uczciwie ponad dwa lata, zaś dzięki "pomocy" praca w pare tygodni...
            teoretycznie w branży prywatnej powinien liczyć się zysk i kwalifikacje, ale praktycznie większość firm jest "rodzinnych" i tyle...
            co do dużych koncernów i dużych przedsiębiorstw, tutaj bywa różnie... czasem ogłoszenie może być "uczciwe" ale pani kadrowa/haer wybiera CV swoich kolegów ze studiów - znam takie przypadki, bo moja koleżanka robi w HR pewnej firmy i opowiadał mi nieraz o tym co wyprawiają jej koleżanki, a potem pracodawcy narzekają, że takich złych pracowników wybrali i że źle pracują...
            cóż...
            zysk spada, stratuy firmy...
            więc reasumując praca bez znajomości jest, ale nie w każdym ogłoszeniu, raczej w małym procencie (pomijam prace niskokwalifikowane dla osób bez wykształcenia lub wymagającą super wiedzy - np. programowania, automatyki, tłumaczenia )
            większość wakatów jest rozdysponowywana bez ogłoszeń w prasie, a jedynie w kręgu; "zapytaj Józka i Frania czy znają dobrego elektryka", tudzież "panie kierowniku, proszę mi znaleźć jakiegoś nowego magazyniera"...
            • veritas1 bez znajomosci rozumu tez nie ma? 30.08.05, 20:57
              Nieudacznik znow sie dorwal do kompa i narzeka na to jakie zycie jest ciezkie.
              No niech go ktos dobije, zeby sie nie meczyl!!!
          • Gość: karo Re: bez znajomosci nie ma pracy IP: 82.160.42.* 29.08.05, 17:37
            a co zrobic,kiedy zostaje sie zaproszonym na rozmowe kwalifikacyjna,a wszyscy
            wiedza,ze jest juz osoba protegowana przez szefa????
            • renata0 Re: bez znajomosci nie ma pracy 29.08.05, 18:30
              takie rozmowy musza sie odbywać choćby dla statystyki czy dobrego wizerunku
              firmy, a protegowany siedzi cicho i czeka na znak;)
              Tylko szkoda czasu naszego i tych wielkich prezesów i innych dyrektorów.
              Moim zdaniem lepiej jak ktos sprzedaje auta i opowiada o nich z pasja, miłościa
              i zaangażowaniem (do tego opowiada swoje przygody w praktyce) niż gada jak
              katarynka wyuczone teksty ze szkoleń a jak klient mu przerwie to sie zacina i
              nie wie jak dalej mówić;)
      • Gość: belfer Re: bez znajomosci nie ma pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 19:57
        I tak i nie.Ja znalazłam swoją wymarzoną pracę bez znajomości, ale cieszyłam
        się nią tylko cztery miesiące. Później, gdy trzeba było przedłużyć umowę,
        okazało się, że sąsiadka dyrektora wejdzie na moje miejsce. Cynizm pracodawców
        nie zna granic...
        • Gość: janek Re: bez znajomosci nie ma pracy IP: *.akk.net.pl 30.08.05, 21:22
          No cóż...wszystko pewnie zależy od szczęścia. ja skoczyłem studia, znam parę
          języków - szukalem pracy w Polsce - i poza krótkimi epizodami - NIC normalnego.
          Pojechałem zagranicę - 2 tygodnie i praca była....wróciłem znów do Polski.mija
          5 miesiąc i nic.......a nie próżnuje....pozostaję więc znów wyjechac....smutne
      • Gość: a. Re: bez znajomosci nie ma pracy IP: 81.210.125.* 31.08.05, 16:37
        Nie zgodze się z Tobą. Wszystkie moje prace znalazłam sama (ogłoszenie GW).
        Pierwszej (na etat - o zleceniach gdy studiowałam nie mówię) szukałam ok. pół
        roku. Po niespełna dwóch latach mniemnie zwolnili, bo były zwolnienia grupowe.
        Następną znalazłam po jakichś dwóch miesiącach. Nic specjalnego, ale chciałam
        miec coś "na przeczekanie". Miało być na chwilę a było na prawie dwa lata. Ale
        znalazłam coś co mnie naprawdę interesuje. Pensja może nie super rewelacja, ale
        powyżej średniej krajowej więc nie narzekam. Ale najbardziej ze wszystkiego
        jestem zadowolona, bo wszystko co mam zdobyłam swoją cięzką pracą.(w cv
        napisałam prawdę - nie ściemniałam że znam 10 języków i znam się na wszystkim;-
        )) a pracę musiałam znaleźć sama, bo nie mam ani bogatego tatusia ani
        wpływowych znajomych...
        Szukającym zyczę szczęścia - naprawdę się da znaleźć pracę bez znajomości -
        tylko czasami trzeba czasu...
      • Gość: Wojtek Re: po pierwsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 16:53
        piszcie prawdę w CV.
        Po drugie starajcie sie opisać dokładnie zakres obowiązków w poprzednich
        miejscach pracy - nie podawajcie tylko stanowiska.

        Po trzecie zamieszczajcie sami ogloszenia np. na Aaaby.

        p.s.: mnie też wkurzają te klamstwa w CV np. co do znajomości języka obcego -
        niestety to wy, poszukujący pracy wymyśliliście kilkanaście różnych określeń co
        do stopnia znajomości jęz. obcego. Jeżeli szuka się osoby z bardzo dobrą
        znajomością języka obcego (jest wyraźne zaznaczone w ogłoszeniu, albo samo
        stanowisko "mówi" o tym) to szlag mnie trafia, jak osoba męczy się przez 10
        minut o tym gdzie np. mieszka, albo dwa-trzy proste zdania "handlowe" tlumaczy
        ze słownikiem wyciągniętym z kieszeni albo torebki.

        A poza tym przestańcie z tymi znajomościami - może w budżetówce tak jest, ale
        firma prywatna jest nastawiona na zysk i nie stać pracodawcę na ciągłe
        eksperymentowanienp. z rodziną - rodzinie można pomóc pieniędzmi anie
        zatrudnieniem na nieodpowiednim stanowisku.

        To natyle,
        pozdr. :)
      • Gość: Justyna Re: bez znajomosci nie ma pracy IP: *.poczta / *.poczta-polska.pl 01.09.05, 10:37
        z drugiej strony nie ma co się dziwić bo jeśli miałabyś swoja firmę i miała
        znajomą, która szuka pracy i byłaby odpowiednią kandydatką to wolałabyś
        zatrudnić obcą, nieznaną osobę czy taką, po której wiesz czego możesz się
        spodziewać ?
        • renata0 Re: bez znajomosci nie ma pracy 01.09.05, 19:29
          w interesach nie ma znajomych to raz,
          a znajomi zazwyczaj sa tylko znajomymi a kwalifikacje swoja (zazwyczaj całkiem
          inną) drogą
    Pełna wersja