renata0
28.08.05, 21:21
do takiego wniosku dochodziłam przez kilka miesiecy'wszystkie ogłoszenia to
tylko pokazówka że firma zrobiła wszystko jak należy aby zatrudnić pracownika!
aby byc w porzadku przed urzedem pracy gdy biorą bezrobotnego (?)
ostatnio starałam sie o prace. Swoje podania złozyło jakies 80 pare ludzi, Na
dzien dobry odrzucono połowę i wtedy rozpoczeły sie rozmowy kwalifikacyjne.
Przeszłam ich 4, rozmawiałam z róznymi osobami od prezesa po dyrektora
handlowego, kazdy z nich był zainteresowany moja kandydaturą, w ostatnim
etapie zostałam sama. Miałam wiedze teoretyczna i praktyczną, którą celowo
pogłębiałam z rozmowy na rozmowę, dodatkowo zakupiłam w tym celu książkę i
postarałam sie o dodatkowe materiały po tej własnie linii. I wtedy okazało sie
ze jednak przeniosa osobe z pobliskiego miasta bo tam sprzeda zspadła i nie
potrzebnych sie tylu ludzi! Nie wierze, ze w ostatniej chwili podjęli taką
decyzję! w takim razie zwodzono mnie od samego poczatku, nie traktowano
poważnie? Na końcu i tak dostaje stanowisko protegowany!!!!!!!!!!!