Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Strategie młodych na rynku pracy

    IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 30.08.02, 15:26
    Trafne spostrzeżenia. Właśnie skończyłem studia i jestem w
    trakcie "poszukiwań", obserwuję też innych poszukujących
    rówieśników. Istotnie większość zachowuje się biernie, czas to
    zmienić
      • Gość: Grzesiek Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: *.bn.krakow.pl 01.09.02, 15:26
        Wiesz jak w Krakowie absolwent można zdobyć pracę w urzędzie administracji
        państwowej za 700 zł miesięcznie? Jeżeli nie to już odpowiadam przez
        znajomości. Mój znajomy przeszedł przez piekło 50 castingów u pracodawców. Na
        szczęście miał jakieś znajomości i po roku szukania załatwił wyżej wspomnianą
        posadę. Ciekawe co ja bez znajomości znajdę, pewnie nic.
        • Gość: Dorota Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: 217.96.91.* 04.09.02, 09:39
          Gość portalu: Grzesiek napisał(a):

          > Wiesz jak w Krakowie absolwent można zdobyć pracę w urzędzie administracji
          > państwowej za 700 zł miesięcznie? ....
          No tak ja tych znajomości właśnie nie mam i za cholerę nie mogę zmienić pracy.
          A jestem młoda i mam doswiadczenie na stanowisku kierowniczym, umieme też
          duuuzooo rzeczy i wszyscy mają mnie gdzieś. A innej pracy szuakm już prawie
          rok, mam całą kolekcję pisemek z firm z podziękowaniami za przesłanie podania.
          Ale one kasy mi nie dadzą.
      • Gość: Lolka Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.02, 12:21
        Straciłam pracę - pracowałam około trzech lat, także spełniam przynajmniej
        jedno kryterium czyli "z doświadczeniem". Nie taka stara również jestem bo
        przed 30 stką jescze czyli nastęne też - "młoda". Natychmiast po stracie pracy
        rozpoczęłam szukanie kolejnej. Chyba raczej aktywnie bo wysłałam swoje CV do
        firm zajmujących się rekrutacją jak i do samych firm w których chciałabym
        pracować. Zarejestrowałam również swoje CV w internecie. Już nie wspomnę o
        powiadomieniu wszelkich znajomych o tym, że szukam pracy. I wiecie co? Nic.
        Tylko jedna firma odpisała mi, że dziękuje bardzo ale nie tym razem. Jeżeli są
        jeszcze jakieś inne aktywne metody szukania pracy, bardzo proszę o informację o
        nich. Chętnie skorzystam, bo chciałabym uniknąć tego oczym pisał nieawno
        Newsweek, czyli o tym jak zdesperowani ludzie wdzierają się do redakcji
        Newsweeka błagając o jakiekolwiek zajęcie.

        Pozdrawiam wszystkich wytrwałych i aktywnych.

        Lolka
        • Gość: gamon Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: *.konin.sdi.tpnet.pl 03.09.02, 11:00
          Lolka,

          aktywne to dla mnie to, ze:

          1. siadasz na 4 literach i sualasz co chcesz robic itd
          2. w okolicy do 50 km sortujesz potencjalnych praxcodawcow wg braz czy innych
          kryuteriow
          3. potem przygotowywujesz sie. sutalasz plan dzialania i to co chcesz
          zaproponowac jako twoj wklad - cel w CV
          4. wpraszasz sie na rozmowy do odp osob - musi sie dowiedziec kto decyzjny,
          jaki jest

          samy wysylanie nie pomoze
          pamietaj na ogloszenie odpowiada kilka do kilkunastu tysiecy ludzi
          jak w tym gaszczu maja znalezc Ciebie?????

          zmien podejscie, wal oknami ale badz przygotowana
          musisz miec plan, cel i dobrze sie sprzedac

          ja stosuje jeszcze inne metody
          moglbym ksiazke napisac

          zreszta mam nick cv writer


          powodzenia





          Gość portalu: Lolka napisał(a):

          > Straciłam pracę - pracowałam około trzech lat, także spełniam przynajmniej
          > jedno kryterium czyli "z doświadczeniem". Nie taka stara również jestem bo
          > przed 30 stką jescze czyli nastęne też - "młoda". Natychmiast po stracie
          pracy
          > rozpoczęłam szukanie kolejnej. Chyba raczej aktywnie bo wysłałam swoje CV do
          > firm zajmujących się rekrutacją jak i do samych firm w których chciałabym
          > pracować. Zarejestrowałam również swoje CV w internecie. Już nie wspomnę o
          > powiadomieniu wszelkich znajomych o tym, że szukam pracy. I wiecie co? Nic.
          > Tylko jedna firma odpisała mi, że dziękuje bardzo ale nie tym razem. Jeżeli

          > jeszcze jakieś inne aktywne metody szukania pracy, bardzo proszę o informację
          o
          >
          > nich. Chętnie skorzystam, bo chciałabym uniknąć tego oczym pisał nieawno
          > Newsweek, czyli o tym jak zdesperowani ludzie wdzierają się do redakcji
          > Newsweeka błagając o jakiekolwiek zajęcie.
          >
          > Pozdrawiam wszystkich wytrwałych i aktywnych.
          >
          > Lolka
          • Gość: Lolka Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.02, 22:13
            Gamon,

            dzieki, że sie odezwałeś. Oczywiście, że masz rację, że trzeba walić drzwiami i
            oknami. Problem polega na tym, że mam bardzo skonkretyzowane wykształcenie i
            zawód i wiem co chcę robić. Ponadto firmy w których chciałabym pracować, (i z
            której mnie wylali) znajdują się w Warszawce, więc szukanie ich w promieniu 50
            km nie ma sensu. Ponadto w mojej branży (i pewnie nie tylko w niej) jest
            totalna bryndza i na prawdę ciężko znaleźć coś sensownego. Poza tym, nie
            dokońca wydaje mi się, że wpadanie do gabinetu prezesa i błaganie o pracę jest
            najlepszym rozwiązaniem, chociaż wiem, że ludzie tak robią tylko nie wiem z
            jakim skutkiem. Jest oczywiście jeszcze ostateczność ostateczności tzn.
            przekwalifkowanie się, ale zaczne o tym myśleć jak utracę kompletnie tzw.
            płynność finansową.

            Życzę Ci powodzenia, chociaż pewnie masz już jakąś robotę sądząc po Twojej
            determinacji.

            Pozdrawiam,

            Lolka

            Gość portalu: gamon napisał(a):

            > Lolka,
            >
            > aktywne to dla mnie to, ze:
            >
            > 1. siadasz na 4 literach i sualasz co chcesz robic itd
            > 2. w okolicy do 50 km sortujesz potencjalnych praxcodawcow wg braz czy innych
            > kryuteriow
            > 3. potem przygotowywujesz sie. sutalasz plan dzialania i to co chcesz
            > zaproponowac jako twoj wklad - cel w CV
            > 4. wpraszasz sie na rozmowy do odp osob - musi sie dowiedziec kto decyzjny,
            > jaki jest
            >
            > samy wysylanie nie pomoze
            > pamietaj na ogloszenie odpowiada kilka do kilkunastu tysiecy ludzi
            > jak w tym gaszczu maja znalezc Ciebie?????
            >
            > zmien podejscie, wal oknami ale badz przygotowana
            > musisz miec plan, cel i dobrze sie sprzedac
            >
            > ja stosuje jeszcze inne metody
            > moglbym ksiazke napisac
            >
            > zreszta mam nick cv writer
            >
            >
            > powodzenia
            >
            >
            >
            >
            >
            > Gość portalu: Lolka napisał(a):
            >
            > > Straciłam pracę - pracowałam około trzech lat, także spełniam przynajmniej
            >
            > > jedno kryterium czyli "z doświadczeniem". Nie taka stara również jestem bo
            >
            > > przed 30 stką jescze czyli nastęne też - "młoda". Natychmiast po stracie
            > pracy
            > > rozpoczęłam szukanie kolejnej. Chyba raczej aktywnie bo wysłałam swoje CV
            > do
            > > firm zajmujących się rekrutacją jak i do samych firm w których chciałabym
            > > pracować. Zarejestrowałam również swoje CV w internecie. Już nie wspomnę o
            >
            > > powiadomieniu wszelkich znajomych o tym, że szukam pracy. I wiecie co? Nic
            > .
            > > Tylko jedna firma odpisała mi, że dziękuje bardzo ale nie tym razem. Jeżel
            > i
            > są
            > > jeszcze jakieś inne aktywne metody szukania pracy, bardzo proszę o informa
            > cję
            > o
            > >
            > > nich. Chętnie skorzystam, bo chciałabym uniknąć tego oczym pisał nieawno
            > > Newsweek, czyli o tym jak zdesperowani ludzie wdzierają się do redakcji
            > > Newsweeka błagając o jakiekolwiek zajęcie.
            > >
            > > Pozdrawiam wszystkich wytrwałych i aktywnych.
            > >
            > > Lolka
            • Gość: gamon Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: *.konin.sdi.tpnet.pl 04.09.02, 09:00
              Lolka,

              moje uwagi:

              1. wyksztalcenie nie determinuje gdzie powinnas szukac pracy. Jesli masz
              podejscie, potrafisz w kazdym temacie wyszukac czegos czego inni nie zauwazaja
              itd itd to wiele innych tematow jest otworem dla Ciebie.

              2. ja tez w Wawce bylem - teraz pomimo tego ze troche sie z wawa zwiazalem
              swoim M, nie szukam tam pracy a w Polsce, a dokladnie Wielkopolsce.
              Zastranaow sie - moze wlasnie nie we wawce a gdzies indziej woje argumenty beda
              na tyle silne, ze dostaniesz tam prace. Nie znam branzy wiec nie rozpisuje sie.

              3. Nie chodzi o blaganie o prace, a o zaproponowanie jakijes wartosc - czysty
              uklad. Jesli bedziesz blagala, nie dostaniesz pracy. jelsi sie dobrze
              sprzedasz, istnioeje szansa.

              4. Nie mam pracy. Ale mam duzo pomyslow i wiem, ze jelsi nawet nie bede
              pracowal w swojej dzialce (a mam super kwity) to i tak odnajde sie jako szef
              skladu budowlanego albo sprzedawca software'u ERP albo ktos tam.

              Liczy sie podejscie, wizja i umiejetnosc rozpisania tego na spotkaniu a potem w
              robocie.
              Jelsi to masz, to masz duzo wieksze szanse.

              Powodzenia zycze. Glowa do gory.

              Czym wieksze bezrobocie, tym mniej czystyxch ogloszen. Podejrzewam, ze na 100 w
              gazecie, necie - max 30 to czyste, wiec szansa dostania pracy drasrycznie
              maleje.

              Poszukaj moze w pokrewnych dzialkach - moze to co oferujesz moze sie przydac i
              nie czekaj do ostatniego momentu az stracisz plynnosc finansowa, idz douczyc
              sie czegos itd itd itd




              Gość portalu: Lolka napisał(a):

              > Gamon,
              >
              > dzieki, że sie odezwałeś. Oczywiście, że masz rację, że trzeba walić drzwiami
              i
              >
              > oknami. Problem polega na tym, że mam bardzo skonkretyzowane wykształcenie i
              > zawód i wiem co chcę robić. Ponadto firmy w których chciałabym pracować, (i z
              > której mnie wylali) znajdują się w Warszawce, więc szukanie ich w promieniu
              50
              > km nie ma sensu. Ponadto w mojej branży (i pewnie nie tylko w niej) jest
              > totalna bryndza i na prawdę ciężko znaleźć coś sensownego. Poza tym, nie
              > dokońca wydaje mi się, że wpadanie do gabinetu prezesa i błaganie o pracę
              jest
              > najlepszym rozwiązaniem, chociaż wiem, że ludzie tak robią tylko nie wiem z
              > jakim skutkiem. Jest oczywiście jeszcze ostateczność ostateczności tzn.
              > przekwalifkowanie się, ale zaczne o tym myśleć jak utracę kompletnie tzw.
              > płynność finansową.
              >
              > Życzę Ci powodzenia, chociaż pewnie masz już jakąś robotę sądząc po Twojej
              > determinacji.
              >
              > Pozdrawiam,
              >
              > Lolka
              >
              > Gość portalu: gamon napisał(a):
              >
              > > Lolka,
              > >
              > > aktywne to dla mnie to, ze:
              > >
              > > 1. siadasz na 4 literach i sualasz co chcesz robic itd
              > > 2. w okolicy do 50 km sortujesz potencjalnych praxcodawcow wg braz czy inn
              > ych
              > > kryuteriow
              > > 3. potem przygotowywujesz sie. sutalasz plan dzialania i to co chcesz
              > > zaproponowac jako twoj wklad - cel w CV
              > > 4. wpraszasz sie na rozmowy do odp osob - musi sie dowiedziec kto decyzjny
              > ,
              > > jaki jest
              > >
              > > samy wysylanie nie pomoze
              > > pamietaj na ogloszenie odpowiada kilka do kilkunastu tysiecy ludzi
              > > jak w tym gaszczu maja znalezc Ciebie?????
              > >
              > > zmien podejscie, wal oknami ale badz przygotowana
              > > musisz miec plan, cel i dobrze sie sprzedac
              > >
              > > ja stosuje jeszcze inne metody
              > > moglbym ksiazke napisac
              > >
              > > zreszta mam nick cv writer
              > >
              > >
              > > powodzenia
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > > Gość portalu: Lolka napisał(a):
              > >
              > > > Straciłam pracę - pracowałam około trzech lat, także spełniam przynaj
              > mniej
              > >
              > > > jedno kryterium czyli "z doświadczeniem". Nie taka stara również jest
              > em bo
              > >
              > > > przed 30 stką jescze czyli nastęne też - "młoda". Natychmiast po stra
              > cie
              > > pracy
              > > > rozpoczęłam szukanie kolejnej. Chyba raczej aktywnie bo wysłałam swoj
              > e CV
              > > do
              > > > firm zajmujących się rekrutacją jak i do samych firm w których chciał
              > abym
              > > > pracować. Zarejestrowałam również swoje CV w internecie. Już nie wspo
              > mnę o
              > >
              > > > powiadomieniu wszelkich znajomych o tym, że szukam pracy. I wiecie co
              > ? Nic
              > > .
              > > > Tylko jedna firma odpisała mi, że dziękuje bardzo ale nie tym razem.
              > Jeżel
              > > i
              > > są
              > > > jeszcze jakieś inne aktywne metody szukania pracy, bardzo proszę o in
              > forma
              > > cję
              > > o
              > > >
              > > > nich. Chętnie skorzystam, bo chciałabym uniknąć tego oczym pisał nie
              > awno
              > > > Newsweek, czyli o tym jak zdesperowani ludzie wdzierają się do redakc
              > ji
              > > > Newsweeka błagając o jakiekolwiek zajęcie.
              > > >
              > > > Pozdrawiam wszystkich wytrwałych i aktywnych.
              > > >
              > > > Lolka
              • Gość: Lolka Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.02, 11:38
                Gamon,

                Gamon,
                dzięki, dzięki ale

                mieszkam w Warszawce i kontynuje tutaj naukę (po studiach) także raczej tu
                zostane bo w tym momencie nie opłaca mi się gdziekolwiek przenosić. Zwiększyło
                by to koszty: mieszkanie, dojazdy itp. POza tym oczywiście, że mogę być
                kierownikiem składu budowlanego, kelnerką, kucharką itp. Tylko JA BARDZO LUBIĘ
                TO CO ROBIĘ!!! Pechowo nie?? A może właśnie nie,bo zależy mi i już. Wiem, że
                błaganie nic nie da,tylko, że niestety jak bryndza to bryndza. Na razie raczej
                ludków zwalniają niż zatrudniają. Mam nagranych kilka spraw, oczywiście przez
                różnych znajomków mam nadzieję, że coś się w końcu urodzi. Na razie jednak z
                mojego doświadczenia wynika, iż główną strategią jest rozpuszczenie wici wśród
                znajomych, znajomych znajomych itd. Wtedy najczęściej coś się zaczyna dziać.

                Powiedz mi tylko czy będzie Ci się opłacało iwestować w miszkanie gdzie indziej
                skoro masz je tutaj (chyba, ze tylko wynajmujesz, bo wtedy to faktycznie
                wszystko jedno gdzie). Chyba, że jakiś dobroczyńca pracodawca zafunduje Ci
                lokum.

                Powodzenia w dalszym poszukiwaniu.

                Lolka

                Gość portalu: gamon napisał(a):

                > Lolka,
                >
                > moje uwagi:
                >
                > 1. wyksztalcenie nie determinuje gdzie powinnas szukac pracy. Jesli masz
                > podejscie, potrafisz w kazdym temacie wyszukac czegos czego inni nie
                zauwazaja
                > itd itd to wiele innych tematow jest otworem dla Ciebie.
                >
                > 2. ja tez w Wawce bylem - teraz pomimo tego ze troche sie z wawa zwiazalem
                > swoim M, nie szukam tam pracy a w Polsce, a dokladnie Wielkopolsce.
                > Zastranaow sie - moze wlasnie nie we wawce a gdzies indziej woje argumenty
                beda
                >
                > na tyle silne, ze dostaniesz tam prace. Nie znam branzy wiec nie rozpisuje
                sie.
                >
                > 3. Nie chodzi o blaganie o prace, a o zaproponowanie jakijes wartosc - czysty
                > uklad. Jesli bedziesz blagala, nie dostaniesz pracy. jelsi sie dobrze
                > sprzedasz, istnioeje szansa.
                >
                > 4. Nie mam pracy. Ale mam duzo pomyslow i wiem, ze jelsi nawet nie bede
                > pracowal w swojej dzialce (a mam super kwity) to i tak odnajde sie jako szef
                > skladu budowlanego albo sprzedawca software'u ERP albo ktos tam.
                >
                > Liczy sie podejscie, wizja i umiejetnosc rozpisania tego na spotkaniu a potem
                w
                >
                > robocie.
                > Jelsi to masz, to masz duzo wieksze szanse.
                >
                > Powodzenia zycze. Glowa do gory.
                >
                > Czym wieksze bezrobocie, tym mniej czystyxch ogloszen. Podejrzewam, ze na 100
                w
                >
                > gazecie, necie - max 30 to czyste, wiec szansa dostania pracy drasrycznie
                > maleje.
                >
                > Poszukaj moze w pokrewnych dzialkach - moze to co oferujesz moze sie przydac
                i
                > nie czekaj do ostatniego momentu az stracisz plynnosc finansowa, idz douczyc
                > sie czegos itd itd itd
                >
                >
                >
                >
                > Gość portalu: Lolka napisał(a):
                >
                > > Gamon,
                > >
                > > dzieki, że sie odezwałeś. Oczywiście, że masz rację, że trzeba walić drzwi
                > ami
                > i
                > >
                > > oknami. Problem polega na tym, że mam bardzo skonkretyzowane wykształcenie
                > i
                > > zawód i wiem co chcę robić. Ponadto firmy w których chciałabym pracować, (
                > i z
                > > której mnie wylali) znajdują się w Warszawce, więc szukanie ich w promieni
                > u
                > 50
                > > km nie ma sensu. Ponadto w mojej branży (i pewnie nie tylko w niej) jest
                > > totalna bryndza i na prawdę ciężko znaleźć coś sensownego. Poza tym, nie
                > > dokońca wydaje mi się, że wpadanie do gabinetu prezesa i błaganie o pracę
                > jest
                > > najlepszym rozwiązaniem, chociaż wiem, że ludzie tak robią tylko nie wiem
                > z
                > > jakim skutkiem. Jest oczywiście jeszcze ostateczność ostateczności tzn.
                > > przekwalifkowanie się, ale zaczne o tym myśleć jak utracę kompletnie tzw.
                > > płynność finansową.
                > >
                > > Życzę Ci powodzenia, chociaż pewnie masz już jakąś robotę sądząc po Twojej
                >
                > > determinacji.
                > >
                > > Pozdrawiam,
                > >
                > > Lolka
                > >
                > > Gość portalu: gamon napisał(a):
                > >
                > > > Lolka,
                > > >
                > > > aktywne to dla mnie to, ze:
                > > >
                > > > 1. siadasz na 4 literach i sualasz co chcesz robic itd
                > > > 2. w okolicy do 50 km sortujesz potencjalnych praxcodawcow wg braz cz
                > y inn
                > > ych
                > > > kryuteriow
                > > > 3. potem przygotowywujesz sie. sutalasz plan dzialania i to co chcesz
                >
                > > > zaproponowac jako twoj wklad - cel w CV
                > > > 4. wpraszasz sie na rozmowy do odp osob - musi sie dowiedziec kto dec
                > yzjny
                > > ,
                > > > jaki jest
                > > >
                > > > samy wysylanie nie pomoze
                > > > pamietaj na ogloszenie odpowiada kilka do kilkunastu tysiecy ludzi
                > > > jak w tym gaszczu maja znalezc Ciebie?????
                > > >
                > > > zmien podejscie, wal oknami ale badz przygotowana
                > > > musisz miec plan, cel i dobrze sie sprzedac
                > > >
                > > > ja stosuje jeszcze inne metody
                > > > moglbym ksiazke napisac
                > > >
                > > > zreszta mam nick cv writer
                > > >
                > > >
                > > > powodzenia
                > > >
                > > >
                > > >
                > > >
                > > >
                > > > Gość portalu: Lolka napisał(a):
                > > >
                > > > > Straciłam pracę - pracowałam około trzech lat, także spełniam pr
                > zynaj
                > > mniej
                > > >
                > > > > jedno kryterium czyli "z doświadczeniem". Nie taka stara również
                > jest
                > > em bo
                > > >
                > > > > przed 30 stką jescze czyli nastęne też - "młoda". Natychmiast po
                > stra
                > > cie
                > > > pracy
                > > > > rozpoczęłam szukanie kolejnej. Chyba raczej aktywnie bo wysłałam
                > swoj
                > > e CV
                > > > do
                > > > > firm zajmujących się rekrutacją jak i do samych firm w których c
                > hciał
                > > abym
                > > > > pracować. Zarejestrowałam również swoje CV w internecie. Już nie
                > wspo
                > > mnę o
                > > >
                > > > > powiadomieniu wszelkich znajomych o tym, że szukam pracy. I wiec
                > ie co
                > > ? Nic
                > > > .
                > > > > Tylko jedna firma odpisała mi, że dziękuje bardzo ale nie tym ra
                > zem.
                > > Jeżel
                > > > i
                > > > są
                > > > > jeszcze jakieś inne aktywne metody szukania pracy, bardzo proszę
                > o in
                > > forma
                > > > cję
                > > > o
                > > > >
                > > > > nich. Chętnie skorzystam, bo chciałabym uniknąć tego oczym pisa
                > ł nie
                > > awno
                > > > > Newsweek, czyli o tym jak zdesperowani ludzie wdzierają się do r
                > edakc
                > > ji
                > > > > Newsweeka błagając o jakiekolwiek zajęcie.
                > > > >
                > > > > Pozdrawiam wszystkich wytrwałych i aktywnych.
                > > > >
                > > > > Lolka
                • Gość: a. Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: *.ab.com.pl 02.10.02, 13:56
                  Lolka,

                  Glowa do gory!
                  Znajdziesz! W Warszawie i tak duzo szybciej niz poza stolica.
                  Ja szukam poza - bedzie troche trudniej, ale tez sie pewnie w koncu da. A jak
                  nie, to adios piekny polski kraju. I juz ;-)
              • Gość: Azil Re: Do GAMON!!!!!!!!!!!!-proszę o kontakt!!!!!!!!! IP: *.pl / 192.168.1.* 16.01.03, 22:36
                bez względu na to czy znalazłeś pracę czy też nie - prosze o kontakt: program
                GADU GADU: Azil nr 3689704
      • Gość: baton Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 21:29
        ja zachowywałem sie biernie a mimo to kupel znlazł mi prace za 3k :)
        • Gość: retal Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 26.09.02, 13:57
          baton - nie masz się zym chwalic - lepiej płacz nad swoją
          nieudolnością - a to ze masz prace to jakby to ująć... głupi ma
          szczęście...
        • Gość: Mike Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: *.koperfam.pl / 192.168.0.* 06.11.02, 16:27
          brutto czy netto?
      • Gość: beata Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 05.11.02, 15:01
        Od kilku lat jestem bezrobotna z przerwami.Mam wykształcenie
        wyższe,zawodowe prawo jazdy "D", licencje agenta
        ubezpieczeniowego, dokształcam sie. Nauke przerwałam, bo
        zabrakło mi pieniędzy. Mam duże doświadczenie, wysyłam listy
        motywacyjne i CV, i nic...
      • Gość: beata Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 05.11.02, 15:01
        Od kilku lat jestem bezrobotna z przerwami.Mam wykształcenie
        wyższe,zawodowe prawo jazdy "D", licencje agenta
        ubezpieczeniowego, dokształcam sie. Nauke przerwałam, bo
        zabrakło mi pieniędzy. Mam duże doświadczenie, wysyłam listy
        motywacyjne i CV, i nic...
      • Gość: Krzysiek Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: *.arcor-ip.net 13.01.03, 23:01
        Sam przyjmowałem do pracy. Rzeczywiście większość ludzi
        przychodząc na rozmowę nie zastanawiała się chyba wcześniej
        czego możemy oczekiwać. Czasami, aż chciało się żeby ta osoba po
        prostu powiedziała co chemy usłyszeć. Nie chciałem już tego
        weryfikować. Bierna postawa i niewiara w siebie króluje. Te
        osoby same nie potrafią przedstawić sie w korzystnym świetle.
        Nie widać było chęci do pracy i rozwiązaywania problemów.
      • lokusta1 Re: Strategie młodych na rynku pracy 14.01.03, 10:28
        A co maja powiedziec osoby, ktore np. chorowaly przez dluzszy czas i przez to
        nie mialy jak zdobyc doswiadczenia na studiach? Zauwazcie, ze nawet na praktyke
        chetniej przyjmuja osoby z doswiadczeniem niz bez - co akurat wydaje mi sie
        kompletnym idiotyzmem (nie patrzac na korzysci z zatrudnienia pracownika
        doswiadczonego tylko na sama idee)...
        Lokusta1
        • Gość: królewna Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: *.icm.edu.pl / *.lanet.wroc.pl 15.01.03, 00:58
          "albo wybrać się do pracodawcy i zapytać o pracę." - jak w artykule napiano!
          Więc jest taka mała historia. Szukam pracy rok czasu - 20 ogłoszeń tygodniowo -
          sama wybieram firmy + ogłoszenia z gazet, netu. Znam chyba wszystkie Biura
          pośrednictwa Pracy we wrocku i ich adresy - internetowe czy jakiekolwiek...No
          i któregoś dnia powiedziałam sobie - nie no tak nie może być - idę sama szukać
          pracy! I poszłam! Jeden dzień an wybranie firm - sprawdzenie ich, struktura
          organizacyjna firmy itp. Wiedziałam co cchę robić i o jakiej pracy marzę! ALE!
          Po 6 dniach chodzenia po całym Wrocławiu (nogi leczyłam następne 6 dni! :-))
          chciałam pójśc do największego biurowca we Wrocławiu!! No wszyscy mieszkańcy
          wiedzą, że to POLTEGOR~! Poszłam i nie uwierzycie co mnie tam spotkało!!!! Po
          kilku minutach chodzenia po tym olbrzymim budynku WYRZUCONO
          MNIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wyrzucono - "bo sobie nie życzą abym
          chodziła jak akwizytor"!!!! Czujecie to??? Ręce mi opadły! Przecież chodziłam
          i pytałam tylko czy się może do czegoś przydam...chciałam zostawić swoje CV -
          może chociaż za jakiś czas by się przyjęło...a tutaj takie PONIŻENIE WRĘCZ!!!!
          Czułam się okropnie! Nie wiedziałam co powiedzieć! I co Szanowna Redakcjo?
          Szukałam pracy jak pokazaliście w artykule (statystyki) i jak mnie
          potraktowano/?? Jak mam dotrzeć do domniemanych pracodawców hmm??? POLTEGOR to
          największy potencjał na szukanie pracy - tak myślałam, bo strasznie dużo tam
          firm - myślałam, że to dla mnie ogromna szansa! A tutaj - proszę! I powiedzcie
          mi kochani - redakcjo i czytelnicy - jak mam szukać tej pracy?? Rok czasu w
          ten sam sposób szukam pracy - ROK! I co mam robić jeszcze?? Może stanę tak jak
          żebracy pod przejściem Świdnickim we Wrocłaiu i zaczę żebrać o tą pracę co? Bo
          tak się poczułam szukając pracy w poltegorze! Oczywiście dzisiaj szukam pracy
          nadal wszędzie ale POLTEGOR omijam z daleka...
          • Gość: Maksym Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: *.ostrowiec.dialup.inetia.pl 15.01.03, 01:23
            A czego sie spodziewalas? Trafilas pewnie na trzesacych tylkiem o wlasna posade szeregowych pracownikow,
            ktorzy widzieli w Tobie konkurencje i postanowili sie jej po prostu pozbyc. Dzwon i umawiaj sie na rozmowe. Dzwon,
            dowiedz sie do kogo z imienia i nazwiska nalezy wyslac aplikacje, i dopiero ja wysylaj. Inaczej szkoda znaczka.
            Sadze jednak, ze sa to prawdy juz dla Ciebie znane.
            Na redakcje GW nie wkurzaj sie, bo nie warto. Nie napisza tam, o czyms tak oczywistym, jak tepym oporze materii,
            podczas szukania pracy, wynikajacym z jej braku. W takiej sytuacji pozostaje lut szczescia i dostep do infomacji o
            wolnych wakatach, infomacji obecnie na wage zlota, dostepnych wsrod osob najbardziej poinfomowanych.
            W kazdym razie gratuluje uporu; 20 aplikacji w ciagu tygodnia, niezle. Ja w porywie wysylalem 5-6 tygodniowo.
            Za stala praca szarpie sie od pol roku. Jak narazie wyszarpalem pol etatu za marne grosze, lecz przynajmniej robie to
            co lubie. Za kilka tygodni rzuce to jednak w pierony i wyjezdzam z tego kraju. chcesz pogadac, napisz: rafieba@wp.pl



            Gość portalu: królewna napisał(a):

            > "albo wybrać się do pracodawcy i zapytać o pracę." - jak w artykule napiano!
            > Więc jest taka mała historia. Szukam pracy rok czasu - 20 ogłoszeń tygodniowo -
            > sama wybieram firmy + ogłoszenia z gazet, netu. Znam chyba wszystkie Biura
            > pośrednictwa Pracy we wrocku i ich adresy - internetowe czy jakiekolwiek...No
            > i któregoś dnia powiedziałam sobie - nie no tak nie może być - idę sama szukać
            > pracy! I poszłam! Jeden dzień an wybranie firm - sprawdzenie ich, struktura
            > organizacyjna firmy itp. Wiedziałam co cchę robić i o jakiej pracy marzę! ALE!
            > Po 6 dniach chodzenia po całym Wrocławiu (nogi leczyłam następne 6 dni! :-))
            > chciałam pójśc do największego biurowca we Wrocławiu!! No wszyscy mieszkańcy
            > wiedzą, że to POLTEGOR~! Poszłam i nie uwierzycie co mnie tam spotkało!!!! Po
            > kilku minutach chodzenia po tym olbrzymim budynku WYRZUCONO
            > MNIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wyrzucono - "bo sobie nie życzą abym
            > chodziła jak akwizytor"!!!! Czujecie to??? Ręce mi opadły! Przecież chodziłam
            > i pytałam tylko czy się może do czegoś przydam...chciałam zostawić swoje CV -
            > może chociaż za jakiś czas by się przyjęło...a tutaj takie PONIŻENIE WRĘCZ!!!!
            > Czułam się okropnie! Nie wiedziałam co powiedzieć! I co Szanowna Redakcjo?
            > Szukałam pracy jak pokazaliście w artykule (statystyki) i jak mnie
            > potraktowano/?? Jak mam dotrzeć do domniemanych pracodawców hmm??? POLTEGOR to
            > największy potencjał na szukanie pracy - tak myślałam, bo strasznie dużo tam
            > firm - myślałam, że to dla mnie ogromna szansa! A tutaj - proszę! I powiedzcie
            > mi kochani - redakcjo i czytelnicy - jak mam szukać tej pracy?? Rok czasu w
            > ten sam sposób szukam pracy - ROK! I co mam robić jeszcze?? Może stanę tak jak
            > żebracy pod przejściem Świdnickim we Wrocłaiu i zaczę żebrać o tą pracę co? Bo
            > tak się poczułam szukając pracy w poltegorze! Oczywiście dzisiaj szukam pracy
            > nadal wszędzie ale POLTEGOR omijam z daleka...
            • Gość: królewna Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: 62.87.221.* 15.01.03, 17:10
              Nie ukończyłam AE...a szkoda! :-)) Poza tym, nie wkórzyam się na redakcję -
              jeśli tak zostało to przez kogokolwiek odebrane to PRZEPRASZAM z całego serca.
              Chodziło mi tylko o pokazanie, że wcale nie jestem bierna w poszukiwaniu pracy -
              WCALE a WCALE! I próbowałam i dalej próbuję szukać pracy w taki sposób jak
              napisali, że nie robi tego większość! I w momencie kiedy spróbowałam szukać na
              własną rękę - tak a nie inaczej mnie potraktowano! I tyle. Więc pytam tylko w
              jaki sposób jeszcze mam jej szukać?? Bo nie wiem!

              P.S. Uważasz, że dzwoniąc do jakiejś firmy ktoś od razu połączy Cie z jej
              szefem??? (a propos tego co pisałeś na temat umawiania się na BEZPOŚREDNIE
              rozmowy). Jeżeli tak myślisz - to jesteśw błędzie - też próbowałam - nikt nie
              chciał mnie połączyć z kierowniekiem, bo nie byłam umówiona albo jak już
              powiedziałam w jakiej sprawie to mówiono - NIE MA U NAS PRACY! I takie koło
              zamknięte!....szkoda gadać...
              • Gość: matem Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: *.gl-jp.digi.pl 16.01.03, 03:25
                Królewno, możesz zamieścić maila??
                • Gość: królewna Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: 62.87.221.* 16.01.03, 16:53
                  Gość portalu: matem napisał(a):

                  > Królewno, możesz zamieścić maila??


                  www.krolewna111@wp.pl - proszę bardzo :-)))
              • Gość: Maksym Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: *.ostrowiec.dialup.inetia.pl 16.01.03, 10:58

                >
                > P.S. Uważasz, że dzwoniąc do jakiejś firmy ktoś od razu połączy Cie z jej
                > szefem??? (a propos tego co pisałeś na temat umawiania się na BEZPOŚREDNIE
                > rozmowy). Jeżeli tak myślisz - to jesteśw błędzie - też próbowałam - nikt nie
                > chciał mnie połączyć z kierowniekiem, bo nie byłam umówiona albo jak już
                > powiedziałam w jakiej sprawie to mówiono - NIE MA U NAS PRACY! I takie koło
                > zamknięte!....szkoda gadać...

                Dzwonie, a raczej dzwonilem, TYLKO do firm, w ktorych na takowa prace moglem liczyc. W wiekszosci
                przypadkow, uzyskiwalem, to co chcialem.
                • Gość: królewna Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: 62.87.221.* 16.01.03, 16:54
                  Gość portalu: Maksym napisał(a):

                  >
                  > >
                  > > P.S. Uważasz, że dzwoniąc do jakiejś firmy ktoś od razu połączy Cie z jej
                  > > szefem??? (a propos tego co pisałeś na temat umawiania się na BEZPOŚREDNIE
                  >
                  > > rozmowy). Jeżeli tak myślisz - to jesteśw błędzie - też próbowałam - nikt
                  > nie
                  > > chciał mnie połączyć z kierowniekiem, bo nie byłam umówiona albo jak już
                  > > powiedziałam w jakiej sprawie to mówiono - NIE MA U NAS PRACY! I takie koł
                  > o
                  > > zamknięte!....szkoda gadać...
                  >
                  > Dzwonie, a raczej dzwonilem, TYLKO do firm, w ktorych na takowa prace moglem
                  li
                  > czyc. W wiekszosci
                  > przypadkow, uzyskiwalem, to co chcialem.


                  A skąd wiedziałeś że możesz na tą pracę liczyć - męska intuicja czy jak? :-))
          • Gość: MAksym Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: *.ostrowiec.dialup.inetia.pl 15.01.03, 01:36
            To jeszcze raz ja. Skonczylas moze AE we Wrocku?


            Gość portalu: królewna napisał(a):

            > "albo wybrać się do pracodawcy i zapytać o pracę." - jak w artykule napiano!
            > Więc jest taka mała historia. Szukam pracy rok czasu - 20 ogłoszeń tygodniowo -
            > sama wybieram firmy + ogłoszenia z gazet, netu. Znam chyba wszystkie Biura
            > pośrednictwa Pracy we wrocku i ich adresy - internetowe czy jakiekolwiek...No
            > i któregoś dnia powiedziałam sobie - nie no tak nie może być - idę sama szukać
            > pracy! I poszłam! Jeden dzień an wybranie firm - sprawdzenie ich, struktura
            > organizacyjna firmy itp. Wiedziałam co cchę robić i o jakiej pracy marzę! ALE!
            > Po 6 dniach chodzenia po całym Wrocławiu (nogi leczyłam następne 6 dni! :-))
            > chciałam pójśc do największego biurowca we Wrocławiu!! No wszyscy mieszkańcy
            > wiedzą, że to POLTEGOR~! Poszłam i nie uwierzycie co mnie tam spotkało!!!! Po
            > kilku minutach chodzenia po tym olbrzymim budynku WYRZUCONO
            > MNIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wyrzucono - "bo sobie nie życzą abym
            > chodziła jak akwizytor"!!!! Czujecie to??? Ręce mi opadły! Przecież chodziłam
            > i pytałam tylko czy się może do czegoś przydam...chciałam zostawić swoje CV -
            > może chociaż za jakiś czas by się przyjęło...a tutaj takie PONIŻENIE WRĘCZ!!!!
            > Czułam się okropnie! Nie wiedziałam co powiedzieć! I co Szanowna Redakcjo?
            > Szukałam pracy jak pokazaliście w artykule (statystyki) i jak mnie
            > potraktowano/?? Jak mam dotrzeć do domniemanych pracodawców hmm??? POLTEGOR to
            > największy potencjał na szukanie pracy - tak myślałam, bo strasznie dużo tam
            > firm - myślałam, że to dla mnie ogromna szansa! A tutaj - proszę! I powiedzcie
            > mi kochani - redakcjo i czytelnicy - jak mam szukać tej pracy?? Rok czasu w
            > ten sam sposób szukam pracy - ROK! I co mam robić jeszcze?? Może stanę tak jak
            > żebracy pod przejściem Świdnickim we Wrocłaiu i zaczę żebrać o tą pracę co? Bo
            > tak się poczułam szukając pracy w poltegorze! Oczywiście dzisiaj szukam pracy
            > nadal wszędzie ale POLTEGOR omijam z daleka...
        • Gość: tomhet Do Lokusty1 - Strategie młodych na rynku pracy IP: *.pl 15.01.03, 13:07


          > A co maja powiedziec osoby, ktore np. chorowaly przez dluzszy czas i przez to
          > nie mialy jak zdobyc doswiadczenia na studiach?
          Współczuję - jak rozumiem mówisz o swojej sytuacji... i chodzi nie o to co
          powiedzieć ale co zrobić ?

          No więc niektórzy podrabiają świadectwo pracy czy referencje
          inni liczą na znajomości, a jeszcze inni nie robią nic
          Ja nie należę do żadnej z tych grup ale też nie mam pracy.
          Poza tym nie ma się co oszukiwać ale bardzo niewiele osób ma naprawdę dobre
          doświadczenie po studiach - z reguły jest to rozdawanie ulotek, prace fizyczne,
          czy jakieś drobne na umowę zlecenie - takie doświadczenie nie jest nic warte
          dla pracodawców.

          Zauwazcie, ze nawet na praktyke
          >
          > chetniej przyjmuja osoby z doswiadczeniem niz bez - co akurat wydaje mi sie
          > kompletnym idiotyzmem (nie patrzac na korzysci z zatrudnienia pracownika
          > doswiadczonego tylko na sama idee)...


          Widzisz... idiotyzmem bym tego nie nazwał to raczej takie "błędne koło" na
          którym zresztą zbudowany jest świat... Zauważ, że osoby pracujące znacznie
          łatwiej znajdą pracę - bo mają już doświadczenie kontakty czy chociażby darmowy
          tel. internet czy fax. Osobom bogatym jest znacznie łatwiej zrobić pieniądze bo
          pieniądz robi pieniądz i inne takie banały...
          Wracając do doświadczenia - efekt jest taki, że na rynku jest wiele osób z
          doświadczeniem które ciągle zmieniają pracę (z reguły za coraz większe
          pieniądze) i mnóstwo absolwentów którzy nie mogą się do tej sfery dostać.
          W newsweeku było dobre porównanie o wypadku samochodowym w tunelu... -
          odblokowano już parę pasów i tam samochody jadą coraz szybciej inni stojący z
          boku mają nadzieję, że jak inni już wyjadą z tego tunelu to im też się uda
          tylko ta nadzieja jest coraz słabsza bo coraz więcej dymu w tym tunelu, coraz
          ciemniej i coraz trudniej oddychać...

          Ja wciąż stoję w tym korku z boku

          pozdrawiam
          tomhet
          • chlodny_ Re: Strategie młodych na rynku prac 15.01.03, 16:22
            witam,

            dotychczasowa moja strategia bylo znalesc prace - jednak mimo sporego
            doswiadczenia i dobrego wyksztalcenia przez blisko 10 mc nie udalo mi sie
            znalesc nic, co by mnie chociaz w min. stopniu satysfakcjonowalo (z
            niesatysfakcjonujacych profesji moge wymnienic akwizycje, ubezpieczenia albo
            prace za 1000 brutto/wlasna dzialalnosc )
            wiec
            zmieniam strategie i teraz juz nie szukam pracy
            lecz za wszelka cene staram sie wyjechac z kraju, im dalej tym lepiej...
            ...Bush deklaruje ze w najblizszych latach ma powstac 2 mln miejsc pracy
            czego jemu, sobie i wam zycze ;-)
            • Gość: Maksym Re: Strategie młodych na rynku prac IP: *.ostrowiec.dialup.inetia.pl 15.01.03, 17:16
              Ot, tak rzucisz wszystko i wyjedziesz w "ciemno"?


              chlodny_ napisał:

              > witam,
              >
              > dotychczasowa moja strategia bylo znalesc prace - jednak mimo sporego
              > doswiadczenia i dobrego wyksztalcenia przez blisko 10 mc nie udalo mi sie
              > znalesc nic, co by mnie chociaz w min. stopniu satysfakcjonowalo (z
              > niesatysfakcjonujacych profesji moge wymnienic akwizycje, ubezpieczenia albo
              > prace za 1000 brutto/wlasna dzialalnosc )
              > wiec
              > zmieniam strategie i teraz juz nie szukam pracy
              > lecz za wszelka cene staram sie wyjechac z kraju, im dalej tym lepiej...
              > ...Bush deklaruje ze w najblizszych latach ma powstac 2 mln miejsc pracy
              > czego jemu, sobie i wam zycze ;-)
              • chlodny_ Re: Strategie młodych na rynku prac 16.01.03, 17:54
                Gość portalu: Maksym napisał(a):

                > Ot, tak rzucisz wszystko i wyjedziesz w "ciemno"?

                hmm, w sumie to nie mam tego "wszystkiego" zbyt wiele do rzucania, bo ani domu
                nie mam, samochodu czy innych wartosciowych rzeczy - jednym problemem jest pies
                ale nim to sie moze rodzina zapiekuje... wiem, ze nie jest latwo i nikt tam na
                mnie nie czeka, ale z drugiej strony jesli mam szukac pracy w pl przez nastepny
                rok i sie tu marnowac to juz wole wyjechac do garow za granice... a zawsze po
                paru latach mozna wrocic, ot chocby na wakacje ;-)
        • Gość: heisar Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: *.umcs.lublin.pl 16.01.03, 18:40
          lokusta1 napisała:

          > A co maja powiedziec osoby, ktore np. chorowaly przez dluzszy czas i przez to
          > nie mialy jak zdobyc doswiadczenia na studiach? Zauwazcie, ze nawet na
          praktyke
          >
          > chetniej przyjmuja osoby z doswiadczeniem niz bez - co akurat wydaje mi sie
          > kompletnym idiotyzmem

          Jakim idiotyzmem !?. Właśnie dlatego biorą osoby z doświadczeniem na praktyki,
          bo osoby te posiadając doświadczenie daja dowód swej aktywności, zaradności,
          pracowitości, że na studiach nie spędzają czasu w pubach i na imprach w
          akademiku, ale COŚ ROBIĄ. Oczywiście najłatwiej siedzieć na czterech literach
          i narzekać, ale lepiej wziąść chociażby "Anonse" i odpowiedzieć na ogłoszenie
          pracy, co z tego,że to akwizycja. Tu nie chodzi o to jaka to jest praca, tu nie
          chodzi ile sie kasy z tego wyciągnie, ale tak jak mówię - pokazujesz swemu
          przyszłemu pracodawcy, zę chcesz zmienić swoja sytuację. Ludzie przestańcie
          wreszcie narzekać - naprawde WYSTARCZY CHCIEĆ. Pzdr.
          • lokusta1 Re: Strategie młodych na rynku pracy-do heisar 17.01.03, 10:39
            Witam,

            chyba nie przeczytales mojego posta uwaznie. Pisalam o ludziach, ktorzy
            chorowali podczas studiow (a tacy do pubow raczej nie chodza). Oczywiscie, ze
            mozna sie ruszyc. Nie twierdze, ze nalezy siedziec na "czterech literach" i
            czekac. Pisalam tylko o tym, ze takie osoby nawet ruszajac sie maja male szanse
            pponiewaz nie maja doswiadczenia. Bo niby kiedy mieli je zrobic... np. w
            szpitalu ? ;))
            Pozdrawiam
            lokusta1
      • Gość: Jacek Sz Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: *.safesun.com 15.01.03, 16:58
        wymowa artykulu taka, ze to niby sami szukajacy pracy sa w duzym
        stopniu winni temu, ze jej nie maja.

        a wg. mnie przyczyna jest brak pracy a nie nieumiejetne jej
        szukanie. praca to nie grzyb w lesie, ktorego jezeli sie nie
        znajdzie i nie zerwie to zgnije. jakby praca byla, to by
        czlowieka sama znalazla. sami przedsiebiorcy by sie zajeli
        szukaniem pracownikow. tak, tak wiem, ze trudno uwierzyc.

        w obecnej sytuacji jezeli ktos zdobedzie prace to odbiera ja
        komus innemu. wiec umiejetnosc szukania pracy nie rozwiazuje
        globalnego problemu bezrobocia
      • Gość: Wojtek-BIS JESTEŚCIE BEZNADZIEJNI IP: *.pl / 192.168.1.* 16.01.03, 23:04
        Jesteście BEZNADZIEJNI. Stereotypy, żadnych NOWYCH pomysłów na życie tylko
        indywidualne i grupowe dążenie choćby "na oślep" i "po trupach" - byle tylko
        wymarzony ETAT...
        Po co marnowali wasi rodzice kase na studia skoro i tak WASZE umysły nadal
        ograniczone; narzekacie, marudzicie, czekacie "aż WAS zatrudnią" a czemu to nie
        WY ZATRUDNIACIE ?!

        W końcu ponoć posiadacie niezwykle cenny kapitał "WIEDZĘ"!!
        Jesteście "młodzi", "asertywni", "dynamiczni" - i co?

        Jesli dla siebie samych nie potraficie tego wykorzystać to jak można Wam
        zaufać?!

        "Przyklejeni do nieracjonalnych marzeń" do całego świata macie pretensje, że
        nie chce FINANSOWAĆ ich realizacji!!!!

        NIE! NIE ROZUMIEM WAS i wcale tego nie żałuję.

        • Gość: Maksym Re: JESTEŚCIE BEZNADZIEJNI IP: *.ostrowiec.dialup.inetia.pl 16.01.03, 23:16
          Coz, nie kazdy marzy o tym, aby stac sie pracodawcom:))
          A Ty moze nim jestes?

          Gość portalu: Wojtek-BIS napisał(a):

          > Jesteście BEZNADZIEJNI. Stereotypy, żadnych NOWYCH pomysłów na życie tylko
          > indywidualne i grupowe dążenie choćby "na oślep" i "po trupach" - byle tylko
          > wymarzony ETAT...
          > Po co marnowali wasi rodzice kase na studia skoro i tak WASZE umysły nadal
          > ograniczone; narzekacie, marudzicie, czekacie "aż WAS zatrudnią" a czemu to nie
          >
          > WY ZATRUDNIACIE ?!
          >
          > W końcu ponoć posiadacie niezwykle cenny kapitał "WIEDZĘ"!!
          > Jesteście "młodzi", "asertywni", "dynamiczni" - i co?
          >
          > Jesli dla siebie samych nie potraficie tego wykorzystać to jak można Wam
          > zaufać?!
          >
          > "Przyklejeni do nieracjonalnych marzeń" do całego świata macie pretensje, że
          > nie chce FINANSOWAĆ ich realizacji!!!!
          >
          > NIE! NIE ROZUMIEM WAS i wcale tego nie żałuję.
          >
          • Gość: Wojtek-BIS Re: JESTEŚCIE BEZNADZIEJNI IP: *.pl / 192.168.1.* 16.01.03, 23:48
            tak
        • Gość: królewna Re: JESTEŚCIE BEZNADZIEJNI IP: 62.87.221.* 17.01.03, 21:05
          Nooo u takich pracodawców nie chciałabym pracować wiesz? Dlaczego obrażasz
          kogoś nie znjac go??? Do założenia firmy potrzebny jest KAPITAŁ (jeśli wiesz co
          to dla nas znaczy), znajomość rynku, branży....tak się składa, że tego akurat
          nie na każdych studiach uczą wiesz? Poza tym nie każdy ma bogatych rodziców
          którzy dadzą na to kase!!!! Swoją drogą skoro jesteś pracodawcą to jakich Ty
          pracowników zatrudniasz co??? Ciągle masz do nich pretensje że są
          BEZNADZIEJNI??? Ja osobiście wszystkim im serdecznie współczuje - nie
          chciałabym słyszeć ciągle od swojego szefa, że jestem beznadziejna!!!! Uważam,
          że każdy z nas ma dużo do zaoferowania...przede wszystkim szacunek do drugiego
          człowieka, czego Ty niestety nie posiadasz. Żegnam ozięble!
          • Gość: Wojtek-BIS Re: JESTEŚCIE BEZNADZIEJNI IP: *.pl / 192.168.1.* 18.01.03, 01:39
            a dziękuję bardzo.
            Wyobraź sobie, że moi pracownicy to wspaniali ludzie. Ambitni, wiedzą czego
            chcą i potrafia osiągać swoje cele.

            Mój wątek dotyczył bohaterów tylko tego wątku z którego wieje potworna
            beznadzieja.

            Może jednak udalo mi się kogoś sprowokować do myślenia?!

            Hej! Młodzi! Ambitni! Doskonale wykształceni! Głowy do góry ! (tylko bez
            przesady!)Bierzcie życie za łeb!

            Powodzenia nie tylko w narzekaniu...
        • Gość: OLKA DROGI WOJTKU...!!!PRZECZYTAJ TO IP: *.crowley.pl 13.08.03, 09:20
          NIE WSZYSCY CHCĄ BYĆ PRACODAWCAMI, NIE WSZYSCY CHCĄ
          ZATRUDNIAĆ,NIE KAŻDY MA, JAK TO POWEDZIAŁAEŚ "WIEDZE" BY
          ZATRUDNIAC...SĄ TEŻ TACY LUDZIE, KTÓRZY CHCĄ PRACOWAC NA
          STANOWISKACH GDZIE MOGĄ BYĆ TYLKO ZATRUDNIANI,JA CHCĘ BYĆ
          URZĘDNIKIEM, MAM KU TEMU PREDYSPOZYCJE I "WIEDZE" ALE CZY TO
          ZNACZY,ŻE MAM ZAŁOŻYĆ WŁASNY URZĄD???CIEKAWE,
      • Gość: Piotr Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: 61.96.56.* 27.03.03, 09:04
        Wydaje mi się, że jednak pracę zawodową trzeba zacząć już na
        studiach. Na czwartym roku informatyki dowiedziałem się od
        znajomego, że jego firma poszukuje pracownika, zgłosiłem się,
        dostałem pracę na pół etatu. Po jakimś czasie, praca zaczęła
        mocno kolidować z pisaniem przeze mnie pracy magisterskiej więc
        musiałem się rozstać z tą firmą (w sumie bez żalu). Zacząłem
        pracować w innej firmie. Niestety, mój (były już) pracodawca po
        jakimś czasie przestał mi płacić... W tym czasie uzyskałem
        dyplom magistra inżyniera w specjalności inżynieria
        oprogramowania. Od września szukałem pracy za pomocą internetu
        (brak odpowiedzi na wysyłane do różnych firm CV czy listy
        motywacyjne), potem przyszedł czas na "aktywne pytanie o
        pracę" - bez odzewu. Potem sprawdzałem ogłoszenia w prasie -
        wybrałem najdziwniejsze (wtedy dla mnie) - wyjazd do Korei -
        stanowisko "inżynier oprogramowania" - na pół roku. Czemu nie
        spróbować - w końcu to tylko pół roku, a i doświadczenie
        większe. Wystarczyło stworzyć atrakcyjne dla pracodawcy CV i
        list motywacyjny a na rozmowie kwalifikacyjnej przedstawić
        rozsądne żądania, co do pensji. Wyjechałem... Wczoraj dostałem
        propozycję kontraktu dwuletniego. Nie zastanawiałem się ani
        chwili... No cóż, będzie mi brakować Polski, ale nie za
        bardzo...
        • Gość: Maksym Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: *.dip.t-dialin.net 27.03.03, 11:48
          Popieram w calej rozciaglosci.


          Gość portalu: Piotr napisał(a):

          > Wydaje mi się, że jednak pracę zawodową trzeba zacząć już na
          > studiach. Na czwartym roku informatyki dowiedziałem się od
          > znajomego, że jego firma poszukuje pracownika, zgłosiłem się,
          > dostałem pracę na pół etatu. Po jakimś czasie, praca zaczęła
          > mocno kolidować z pisaniem przeze mnie pracy magisterskiej więc
          > musiałem się rozstać z tą firmą (w sumie bez żalu). Zacząłem
          > pracować w innej firmie. Niestety, mój (były już) pracodawca po
          > jakimś czasie przestał mi płacić... W tym czasie uzyskałem
          > dyplom magistra inżyniera w specjalności inżynieria
          > oprogramowania. Od września szukałem pracy za pomocą internetu
          > (brak odpowiedzi na wysyłane do różnych firm CV czy listy
          > motywacyjne), potem przyszedł czas na "aktywne pytanie o
          > pracę" - bez odzewu. Potem sprawdzałem ogłoszenia w prasie -
          > wybrałem najdziwniejsze (wtedy dla mnie) - wyjazd do Korei -
          > stanowisko "inżynier oprogramowania" - na pół roku. Czemu nie
          > spróbować - w końcu to tylko pół roku, a i doświadczenie
          > większe. Wystarczyło stworzyć atrakcyjne dla pracodawcy CV i
          > list motywacyjny a na rozmowie kwalifikacyjnej przedstawić
          > rozsądne żądania, co do pensji. Wyjechałem... Wczoraj dostałem
          > propozycję kontraktu dwuletniego. Nie zastanawiałem się ani
          > chwili... No cóż, będzie mi brakować Polski, ale nie za
          > bardzo...
    Pełna wersja