Gość: bruce IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 30.08.02, 15:26 Trafne spostrzeżenia. Właśnie skończyłem studia i jestem w trakcie "poszukiwań", obserwuję też innych poszukujących rówieśników. Istotnie większość zachowuje się biernie, czas to zmienić Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Grzesiek Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: *.bn.krakow.pl 01.09.02, 15:26 Wiesz jak w Krakowie absolwent można zdobyć pracę w urzędzie administracji państwowej za 700 zł miesięcznie? Jeżeli nie to już odpowiadam przez znajomości. Mój znajomy przeszedł przez piekło 50 castingów u pracodawców. Na szczęście miał jakieś znajomości i po roku szukania załatwił wyżej wspomnianą posadę. Ciekawe co ja bez znajomości znajdę, pewnie nic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorota Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: 217.96.91.* 04.09.02, 09:39 Gość portalu: Grzesiek napisał(a): > Wiesz jak w Krakowie absolwent można zdobyć pracę w urzędzie administracji > państwowej za 700 zł miesięcznie? .... No tak ja tych znajomości właśnie nie mam i za cholerę nie mogę zmienić pracy. A jestem młoda i mam doswiadczenie na stanowisku kierowniczym, umieme też duuuzooo rzeczy i wszyscy mają mnie gdzieś. A innej pracy szuakm już prawie rok, mam całą kolekcję pisemek z firm z podziękowaniami za przesłanie podania. Ale one kasy mi nie dadzą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lolka Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.02, 12:21 Straciłam pracę - pracowałam około trzech lat, także spełniam przynajmniej jedno kryterium czyli "z doświadczeniem". Nie taka stara również jestem bo przed 30 stką jescze czyli nastęne też - "młoda". Natychmiast po stracie pracy rozpoczęłam szukanie kolejnej. Chyba raczej aktywnie bo wysłałam swoje CV do firm zajmujących się rekrutacją jak i do samych firm w których chciałabym pracować. Zarejestrowałam również swoje CV w internecie. Już nie wspomnę o powiadomieniu wszelkich znajomych o tym, że szukam pracy. I wiecie co? Nic. Tylko jedna firma odpisała mi, że dziękuje bardzo ale nie tym razem. Jeżeli są jeszcze jakieś inne aktywne metody szukania pracy, bardzo proszę o informację o nich. Chętnie skorzystam, bo chciałabym uniknąć tego oczym pisał nieawno Newsweek, czyli o tym jak zdesperowani ludzie wdzierają się do redakcji Newsweeka błagając o jakiekolwiek zajęcie. Pozdrawiam wszystkich wytrwałych i aktywnych. Lolka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gamon Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: *.konin.sdi.tpnet.pl 03.09.02, 11:00 Lolka, aktywne to dla mnie to, ze: 1. siadasz na 4 literach i sualasz co chcesz robic itd 2. w okolicy do 50 km sortujesz potencjalnych praxcodawcow wg braz czy innych kryuteriow 3. potem przygotowywujesz sie. sutalasz plan dzialania i to co chcesz zaproponowac jako twoj wklad - cel w CV 4. wpraszasz sie na rozmowy do odp osob - musi sie dowiedziec kto decyzjny, jaki jest samy wysylanie nie pomoze pamietaj na ogloszenie odpowiada kilka do kilkunastu tysiecy ludzi jak w tym gaszczu maja znalezc Ciebie????? zmien podejscie, wal oknami ale badz przygotowana musisz miec plan, cel i dobrze sie sprzedac ja stosuje jeszcze inne metody moglbym ksiazke napisac zreszta mam nick cv writer powodzenia Gość portalu: Lolka napisał(a): > Straciłam pracę - pracowałam około trzech lat, także spełniam przynajmniej > jedno kryterium czyli "z doświadczeniem". Nie taka stara również jestem bo > przed 30 stką jescze czyli nastęne też - "młoda". Natychmiast po stracie pracy > rozpoczęłam szukanie kolejnej. Chyba raczej aktywnie bo wysłałam swoje CV do > firm zajmujących się rekrutacją jak i do samych firm w których chciałabym > pracować. Zarejestrowałam również swoje CV w internecie. Już nie wspomnę o > powiadomieniu wszelkich znajomych o tym, że szukam pracy. I wiecie co? Nic. > Tylko jedna firma odpisała mi, że dziękuje bardzo ale nie tym razem. Jeżeli są > jeszcze jakieś inne aktywne metody szukania pracy, bardzo proszę o informację o > > nich. Chętnie skorzystam, bo chciałabym uniknąć tego oczym pisał nieawno > Newsweek, czyli o tym jak zdesperowani ludzie wdzierają się do redakcji > Newsweeka błagając o jakiekolwiek zajęcie. > > Pozdrawiam wszystkich wytrwałych i aktywnych. > > Lolka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lolka Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.02, 22:13 Gamon, dzieki, że sie odezwałeś. Oczywiście, że masz rację, że trzeba walić drzwiami i oknami. Problem polega na tym, że mam bardzo skonkretyzowane wykształcenie i zawód i wiem co chcę robić. Ponadto firmy w których chciałabym pracować, (i z której mnie wylali) znajdują się w Warszawce, więc szukanie ich w promieniu 50 km nie ma sensu. Ponadto w mojej branży (i pewnie nie tylko w niej) jest totalna bryndza i na prawdę ciężko znaleźć coś sensownego. Poza tym, nie dokońca wydaje mi się, że wpadanie do gabinetu prezesa i błaganie o pracę jest najlepszym rozwiązaniem, chociaż wiem, że ludzie tak robią tylko nie wiem z jakim skutkiem. Jest oczywiście jeszcze ostateczność ostateczności tzn. przekwalifkowanie się, ale zaczne o tym myśleć jak utracę kompletnie tzw. płynność finansową. Życzę Ci powodzenia, chociaż pewnie masz już jakąś robotę sądząc po Twojej determinacji. Pozdrawiam, Lolka Gość portalu: gamon napisał(a): > Lolka, > > aktywne to dla mnie to, ze: > > 1. siadasz na 4 literach i sualasz co chcesz robic itd > 2. w okolicy do 50 km sortujesz potencjalnych praxcodawcow wg braz czy innych > kryuteriow > 3. potem przygotowywujesz sie. sutalasz plan dzialania i to co chcesz > zaproponowac jako twoj wklad - cel w CV > 4. wpraszasz sie na rozmowy do odp osob - musi sie dowiedziec kto decyzjny, > jaki jest > > samy wysylanie nie pomoze > pamietaj na ogloszenie odpowiada kilka do kilkunastu tysiecy ludzi > jak w tym gaszczu maja znalezc Ciebie????? > > zmien podejscie, wal oknami ale badz przygotowana > musisz miec plan, cel i dobrze sie sprzedac > > ja stosuje jeszcze inne metody > moglbym ksiazke napisac > > zreszta mam nick cv writer > > > powodzenia > > > > > > Gość portalu: Lolka napisał(a): > > > Straciłam pracę - pracowałam około trzech lat, także spełniam przynajmniej > > > jedno kryterium czyli "z doświadczeniem". Nie taka stara również jestem bo > > > przed 30 stką jescze czyli nastęne też - "młoda". Natychmiast po stracie > pracy > > rozpoczęłam szukanie kolejnej. Chyba raczej aktywnie bo wysłałam swoje CV > do > > firm zajmujących się rekrutacją jak i do samych firm w których chciałabym > > pracować. Zarejestrowałam również swoje CV w internecie. Już nie wspomnę o > > > powiadomieniu wszelkich znajomych o tym, że szukam pracy. I wiecie co? Nic > . > > Tylko jedna firma odpisała mi, że dziękuje bardzo ale nie tym razem. Jeżel > i > są > > jeszcze jakieś inne aktywne metody szukania pracy, bardzo proszę o informa > cję > o > > > > nich. Chętnie skorzystam, bo chciałabym uniknąć tego oczym pisał nieawno > > Newsweek, czyli o tym jak zdesperowani ludzie wdzierają się do redakcji > > Newsweeka błagając o jakiekolwiek zajęcie. > > > > Pozdrawiam wszystkich wytrwałych i aktywnych. > > > > Lolka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gamon Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: *.konin.sdi.tpnet.pl 04.09.02, 09:00 Lolka, moje uwagi: 1. wyksztalcenie nie determinuje gdzie powinnas szukac pracy. Jesli masz podejscie, potrafisz w kazdym temacie wyszukac czegos czego inni nie zauwazaja itd itd to wiele innych tematow jest otworem dla Ciebie. 2. ja tez w Wawce bylem - teraz pomimo tego ze troche sie z wawa zwiazalem swoim M, nie szukam tam pracy a w Polsce, a dokladnie Wielkopolsce. Zastranaow sie - moze wlasnie nie we wawce a gdzies indziej woje argumenty beda na tyle silne, ze dostaniesz tam prace. Nie znam branzy wiec nie rozpisuje sie. 3. Nie chodzi o blaganie o prace, a o zaproponowanie jakijes wartosc - czysty uklad. Jesli bedziesz blagala, nie dostaniesz pracy. jelsi sie dobrze sprzedasz, istnioeje szansa. 4. Nie mam pracy. Ale mam duzo pomyslow i wiem, ze jelsi nawet nie bede pracowal w swojej dzialce (a mam super kwity) to i tak odnajde sie jako szef skladu budowlanego albo sprzedawca software'u ERP albo ktos tam. Liczy sie podejscie, wizja i umiejetnosc rozpisania tego na spotkaniu a potem w robocie. Jelsi to masz, to masz duzo wieksze szanse. Powodzenia zycze. Glowa do gory. Czym wieksze bezrobocie, tym mniej czystyxch ogloszen. Podejrzewam, ze na 100 w gazecie, necie - max 30 to czyste, wiec szansa dostania pracy drasrycznie maleje. Poszukaj moze w pokrewnych dzialkach - moze to co oferujesz moze sie przydac i nie czekaj do ostatniego momentu az stracisz plynnosc finansowa, idz douczyc sie czegos itd itd itd Gość portalu: Lolka napisał(a): > Gamon, > > dzieki, że sie odezwałeś. Oczywiście, że masz rację, że trzeba walić drzwiami i > > oknami. Problem polega na tym, że mam bardzo skonkretyzowane wykształcenie i > zawód i wiem co chcę robić. Ponadto firmy w których chciałabym pracować, (i z > której mnie wylali) znajdują się w Warszawce, więc szukanie ich w promieniu 50 > km nie ma sensu. Ponadto w mojej branży (i pewnie nie tylko w niej) jest > totalna bryndza i na prawdę ciężko znaleźć coś sensownego. Poza tym, nie > dokońca wydaje mi się, że wpadanie do gabinetu prezesa i błaganie o pracę jest > najlepszym rozwiązaniem, chociaż wiem, że ludzie tak robią tylko nie wiem z > jakim skutkiem. Jest oczywiście jeszcze ostateczność ostateczności tzn. > przekwalifkowanie się, ale zaczne o tym myśleć jak utracę kompletnie tzw. > płynność finansową. > > Życzę Ci powodzenia, chociaż pewnie masz już jakąś robotę sądząc po Twojej > determinacji. > > Pozdrawiam, > > Lolka > > Gość portalu: gamon napisał(a): > > > Lolka, > > > > aktywne to dla mnie to, ze: > > > > 1. siadasz na 4 literach i sualasz co chcesz robic itd > > 2. w okolicy do 50 km sortujesz potencjalnych praxcodawcow wg braz czy inn > ych > > kryuteriow > > 3. potem przygotowywujesz sie. sutalasz plan dzialania i to co chcesz > > zaproponowac jako twoj wklad - cel w CV > > 4. wpraszasz sie na rozmowy do odp osob - musi sie dowiedziec kto decyzjny > , > > jaki jest > > > > samy wysylanie nie pomoze > > pamietaj na ogloszenie odpowiada kilka do kilkunastu tysiecy ludzi > > jak w tym gaszczu maja znalezc Ciebie????? > > > > zmien podejscie, wal oknami ale badz przygotowana > > musisz miec plan, cel i dobrze sie sprzedac > > > > ja stosuje jeszcze inne metody > > moglbym ksiazke napisac > > > > zreszta mam nick cv writer > > > > > > powodzenia > > > > > > > > > > > > Gość portalu: Lolka napisał(a): > > > > > Straciłam pracę - pracowałam około trzech lat, także spełniam przynaj > mniej > > > > > jedno kryterium czyli "z doświadczeniem". Nie taka stara również jest > em bo > > > > > przed 30 stką jescze czyli nastęne też - "młoda". Natychmiast po stra > cie > > pracy > > > rozpoczęłam szukanie kolejnej. Chyba raczej aktywnie bo wysłałam swoj > e CV > > do > > > firm zajmujących się rekrutacją jak i do samych firm w których chciał > abym > > > pracować. Zarejestrowałam również swoje CV w internecie. Już nie wspo > mnę o > > > > > powiadomieniu wszelkich znajomych o tym, że szukam pracy. I wiecie co > ? Nic > > . > > > Tylko jedna firma odpisała mi, że dziękuje bardzo ale nie tym razem. > Jeżel > > i > > są > > > jeszcze jakieś inne aktywne metody szukania pracy, bardzo proszę o in > forma > > cję > > o > > > > > > nich. Chętnie skorzystam, bo chciałabym uniknąć tego oczym pisał nie > awno > > > Newsweek, czyli o tym jak zdesperowani ludzie wdzierają się do redakc > ji > > > Newsweeka błagając o jakiekolwiek zajęcie. > > > > > > Pozdrawiam wszystkich wytrwałych i aktywnych. > > > > > > Lolka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lolka Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.02, 11:38 Gamon, Gamon, dzięki, dzięki ale mieszkam w Warszawce i kontynuje tutaj naukę (po studiach) także raczej tu zostane bo w tym momencie nie opłaca mi się gdziekolwiek przenosić. Zwiększyło by to koszty: mieszkanie, dojazdy itp. POza tym oczywiście, że mogę być kierownikiem składu budowlanego, kelnerką, kucharką itp. Tylko JA BARDZO LUBIĘ TO CO ROBIĘ!!! Pechowo nie?? A może właśnie nie,bo zależy mi i już. Wiem, że błaganie nic nie da,tylko, że niestety jak bryndza to bryndza. Na razie raczej ludków zwalniają niż zatrudniają. Mam nagranych kilka spraw, oczywiście przez różnych znajomków mam nadzieję, że coś się w końcu urodzi. Na razie jednak z mojego doświadczenia wynika, iż główną strategią jest rozpuszczenie wici wśród znajomych, znajomych znajomych itd. Wtedy najczęściej coś się zaczyna dziać. Powiedz mi tylko czy będzie Ci się opłacało iwestować w miszkanie gdzie indziej skoro masz je tutaj (chyba, ze tylko wynajmujesz, bo wtedy to faktycznie wszystko jedno gdzie). Chyba, że jakiś dobroczyńca pracodawca zafunduje Ci lokum. Powodzenia w dalszym poszukiwaniu. Lolka Gość portalu: gamon napisał(a): > Lolka, > > moje uwagi: > > 1. wyksztalcenie nie determinuje gdzie powinnas szukac pracy. Jesli masz > podejscie, potrafisz w kazdym temacie wyszukac czegos czego inni nie zauwazaja > itd itd to wiele innych tematow jest otworem dla Ciebie. > > 2. ja tez w Wawce bylem - teraz pomimo tego ze troche sie z wawa zwiazalem > swoim M, nie szukam tam pracy a w Polsce, a dokladnie Wielkopolsce. > Zastranaow sie - moze wlasnie nie we wawce a gdzies indziej woje argumenty beda > > na tyle silne, ze dostaniesz tam prace. Nie znam branzy wiec nie rozpisuje sie. > > 3. Nie chodzi o blaganie o prace, a o zaproponowanie jakijes wartosc - czysty > uklad. Jesli bedziesz blagala, nie dostaniesz pracy. jelsi sie dobrze > sprzedasz, istnioeje szansa. > > 4. Nie mam pracy. Ale mam duzo pomyslow i wiem, ze jelsi nawet nie bede > pracowal w swojej dzialce (a mam super kwity) to i tak odnajde sie jako szef > skladu budowlanego albo sprzedawca software'u ERP albo ktos tam. > > Liczy sie podejscie, wizja i umiejetnosc rozpisania tego na spotkaniu a potem w > > robocie. > Jelsi to masz, to masz duzo wieksze szanse. > > Powodzenia zycze. Glowa do gory. > > Czym wieksze bezrobocie, tym mniej czystyxch ogloszen. Podejrzewam, ze na 100 w > > gazecie, necie - max 30 to czyste, wiec szansa dostania pracy drasrycznie > maleje. > > Poszukaj moze w pokrewnych dzialkach - moze to co oferujesz moze sie przydac i > nie czekaj do ostatniego momentu az stracisz plynnosc finansowa, idz douczyc > sie czegos itd itd itd > > > > > Gość portalu: Lolka napisał(a): > > > Gamon, > > > > dzieki, że sie odezwałeś. Oczywiście, że masz rację, że trzeba walić drzwi > ami > i > > > > oknami. Problem polega na tym, że mam bardzo skonkretyzowane wykształcenie > i > > zawód i wiem co chcę robić. Ponadto firmy w których chciałabym pracować, ( > i z > > której mnie wylali) znajdują się w Warszawce, więc szukanie ich w promieni > u > 50 > > km nie ma sensu. Ponadto w mojej branży (i pewnie nie tylko w niej) jest > > totalna bryndza i na prawdę ciężko znaleźć coś sensownego. Poza tym, nie > > dokońca wydaje mi się, że wpadanie do gabinetu prezesa i błaganie o pracę > jest > > najlepszym rozwiązaniem, chociaż wiem, że ludzie tak robią tylko nie wiem > z > > jakim skutkiem. Jest oczywiście jeszcze ostateczność ostateczności tzn. > > przekwalifkowanie się, ale zaczne o tym myśleć jak utracę kompletnie tzw. > > płynność finansową. > > > > Życzę Ci powodzenia, chociaż pewnie masz już jakąś robotę sądząc po Twojej > > > determinacji. > > > > Pozdrawiam, > > > > Lolka > > > > Gość portalu: gamon napisał(a): > > > > > Lolka, > > > > > > aktywne to dla mnie to, ze: > > > > > > 1. siadasz na 4 literach i sualasz co chcesz robic itd > > > 2. w okolicy do 50 km sortujesz potencjalnych praxcodawcow wg braz cz > y inn > > ych > > > kryuteriow > > > 3. potem przygotowywujesz sie. sutalasz plan dzialania i to co chcesz > > > > zaproponowac jako twoj wklad - cel w CV > > > 4. wpraszasz sie na rozmowy do odp osob - musi sie dowiedziec kto dec > yzjny > > , > > > jaki jest > > > > > > samy wysylanie nie pomoze > > > pamietaj na ogloszenie odpowiada kilka do kilkunastu tysiecy ludzi > > > jak w tym gaszczu maja znalezc Ciebie????? > > > > > > zmien podejscie, wal oknami ale badz przygotowana > > > musisz miec plan, cel i dobrze sie sprzedac > > > > > > ja stosuje jeszcze inne metody > > > moglbym ksiazke napisac > > > > > > zreszta mam nick cv writer > > > > > > > > > powodzenia > > > > > > > > > > > > > > > > > > Gość portalu: Lolka napisał(a): > > > > > > > Straciłam pracę - pracowałam około trzech lat, także spełniam pr > zynaj > > mniej > > > > > > > jedno kryterium czyli "z doświadczeniem". Nie taka stara również > jest > > em bo > > > > > > > przed 30 stką jescze czyli nastęne też - "młoda". Natychmiast po > stra > > cie > > > pracy > > > > rozpoczęłam szukanie kolejnej. Chyba raczej aktywnie bo wysłałam > swoj > > e CV > > > do > > > > firm zajmujących się rekrutacją jak i do samych firm w których c > hciał > > abym > > > > pracować. Zarejestrowałam również swoje CV w internecie. Już nie > wspo > > mnę o > > > > > > > powiadomieniu wszelkich znajomych o tym, że szukam pracy. I wiec > ie co > > ? Nic > > > . > > > > Tylko jedna firma odpisała mi, że dziękuje bardzo ale nie tym ra > zem. > > Jeżel > > > i > > > są > > > > jeszcze jakieś inne aktywne metody szukania pracy, bardzo proszę > o in > > forma > > > cję > > > o > > > > > > > > nich. Chętnie skorzystam, bo chciałabym uniknąć tego oczym pisa > ł nie > > awno > > > > Newsweek, czyli o tym jak zdesperowani ludzie wdzierają się do r > edakc > > ji > > > > Newsweeka błagając o jakiekolwiek zajęcie. > > > > > > > > Pozdrawiam wszystkich wytrwałych i aktywnych. > > > > > > > > Lolka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a. Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: *.ab.com.pl 02.10.02, 13:56 Lolka, Glowa do gory! Znajdziesz! W Warszawie i tak duzo szybciej niz poza stolica. Ja szukam poza - bedzie troche trudniej, ale tez sie pewnie w koncu da. A jak nie, to adios piekny polski kraju. I juz ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Azil Re: Do GAMON!!!!!!!!!!!!-proszę o kontakt!!!!!!!!! IP: *.pl / 192.168.1.* 16.01.03, 22:36 bez względu na to czy znalazłeś pracę czy też nie - prosze o kontakt: program GADU GADU: Azil nr 3689704 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baton Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 21:29 ja zachowywałem sie biernie a mimo to kupel znlazł mi prace za 3k :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: retal Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 26.09.02, 13:57 baton - nie masz się zym chwalic - lepiej płacz nad swoją nieudolnością - a to ze masz prace to jakby to ująć... głupi ma szczęście... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mike Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: *.koperfam.pl / 192.168.0.* 06.11.02, 16:27 brutto czy netto? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beata Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 05.11.02, 15:01 Od kilku lat jestem bezrobotna z przerwami.Mam wykształcenie wyższe,zawodowe prawo jazdy "D", licencje agenta ubezpieczeniowego, dokształcam sie. Nauke przerwałam, bo zabrakło mi pieniędzy. Mam duże doświadczenie, wysyłam listy motywacyjne i CV, i nic... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beata Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 05.11.02, 15:01 Od kilku lat jestem bezrobotna z przerwami.Mam wykształcenie wyższe,zawodowe prawo jazdy "D", licencje agenta ubezpieczeniowego, dokształcam sie. Nauke przerwałam, bo zabrakło mi pieniędzy. Mam duże doświadczenie, wysyłam listy motywacyjne i CV, i nic... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysiek Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: *.arcor-ip.net 13.01.03, 23:01 Sam przyjmowałem do pracy. Rzeczywiście większość ludzi przychodząc na rozmowę nie zastanawiała się chyba wcześniej czego możemy oczekiwać. Czasami, aż chciało się żeby ta osoba po prostu powiedziała co chemy usłyszeć. Nie chciałem już tego weryfikować. Bierna postawa i niewiara w siebie króluje. Te osoby same nie potrafią przedstawić sie w korzystnym świetle. Nie widać było chęci do pracy i rozwiązaywania problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
lokusta1 Re: Strategie młodych na rynku pracy 14.01.03, 10:28 A co maja powiedziec osoby, ktore np. chorowaly przez dluzszy czas i przez to nie mialy jak zdobyc doswiadczenia na studiach? Zauwazcie, ze nawet na praktyke chetniej przyjmuja osoby z doswiadczeniem niz bez - co akurat wydaje mi sie kompletnym idiotyzmem (nie patrzac na korzysci z zatrudnienia pracownika doswiadczonego tylko na sama idee)... Lokusta1 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: królewna Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: *.icm.edu.pl / *.lanet.wroc.pl 15.01.03, 00:58 "albo wybrać się do pracodawcy i zapytać o pracę." - jak w artykule napiano! Więc jest taka mała historia. Szukam pracy rok czasu - 20 ogłoszeń tygodniowo - sama wybieram firmy + ogłoszenia z gazet, netu. Znam chyba wszystkie Biura pośrednictwa Pracy we wrocku i ich adresy - internetowe czy jakiekolwiek...No i któregoś dnia powiedziałam sobie - nie no tak nie może być - idę sama szukać pracy! I poszłam! Jeden dzień an wybranie firm - sprawdzenie ich, struktura organizacyjna firmy itp. Wiedziałam co cchę robić i o jakiej pracy marzę! ALE! Po 6 dniach chodzenia po całym Wrocławiu (nogi leczyłam następne 6 dni! :-)) chciałam pójśc do największego biurowca we Wrocławiu!! No wszyscy mieszkańcy wiedzą, że to POLTEGOR~! Poszłam i nie uwierzycie co mnie tam spotkało!!!! Po kilku minutach chodzenia po tym olbrzymim budynku WYRZUCONO MNIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wyrzucono - "bo sobie nie życzą abym chodziła jak akwizytor"!!!! Czujecie to??? Ręce mi opadły! Przecież chodziłam i pytałam tylko czy się może do czegoś przydam...chciałam zostawić swoje CV - może chociaż za jakiś czas by się przyjęło...a tutaj takie PONIŻENIE WRĘCZ!!!! Czułam się okropnie! Nie wiedziałam co powiedzieć! I co Szanowna Redakcjo? Szukałam pracy jak pokazaliście w artykule (statystyki) i jak mnie potraktowano/?? Jak mam dotrzeć do domniemanych pracodawców hmm??? POLTEGOR to największy potencjał na szukanie pracy - tak myślałam, bo strasznie dużo tam firm - myślałam, że to dla mnie ogromna szansa! A tutaj - proszę! I powiedzcie mi kochani - redakcjo i czytelnicy - jak mam szukać tej pracy?? Rok czasu w ten sam sposób szukam pracy - ROK! I co mam robić jeszcze?? Może stanę tak jak żebracy pod przejściem Świdnickim we Wrocłaiu i zaczę żebrać o tą pracę co? Bo tak się poczułam szukając pracy w poltegorze! Oczywiście dzisiaj szukam pracy nadal wszędzie ale POLTEGOR omijam z daleka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maksym Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: *.ostrowiec.dialup.inetia.pl 15.01.03, 01:23 A czego sie spodziewalas? Trafilas pewnie na trzesacych tylkiem o wlasna posade szeregowych pracownikow, ktorzy widzieli w Tobie konkurencje i postanowili sie jej po prostu pozbyc. Dzwon i umawiaj sie na rozmowe. Dzwon, dowiedz sie do kogo z imienia i nazwiska nalezy wyslac aplikacje, i dopiero ja wysylaj. Inaczej szkoda znaczka. Sadze jednak, ze sa to prawdy juz dla Ciebie znane. Na redakcje GW nie wkurzaj sie, bo nie warto. Nie napisza tam, o czyms tak oczywistym, jak tepym oporze materii, podczas szukania pracy, wynikajacym z jej braku. W takiej sytuacji pozostaje lut szczescia i dostep do infomacji o wolnych wakatach, infomacji obecnie na wage zlota, dostepnych wsrod osob najbardziej poinfomowanych. W kazdym razie gratuluje uporu; 20 aplikacji w ciagu tygodnia, niezle. Ja w porywie wysylalem 5-6 tygodniowo. Za stala praca szarpie sie od pol roku. Jak narazie wyszarpalem pol etatu za marne grosze, lecz przynajmniej robie to co lubie. Za kilka tygodni rzuce to jednak w pierony i wyjezdzam z tego kraju. chcesz pogadac, napisz: rafieba@wp.pl Gość portalu: królewna napisał(a): > "albo wybrać się do pracodawcy i zapytać o pracę." - jak w artykule napiano! > Więc jest taka mała historia. Szukam pracy rok czasu - 20 ogłoszeń tygodniowo - > sama wybieram firmy + ogłoszenia z gazet, netu. Znam chyba wszystkie Biura > pośrednictwa Pracy we wrocku i ich adresy - internetowe czy jakiekolwiek...No > i któregoś dnia powiedziałam sobie - nie no tak nie może być - idę sama szukać > pracy! I poszłam! Jeden dzień an wybranie firm - sprawdzenie ich, struktura > organizacyjna firmy itp. Wiedziałam co cchę robić i o jakiej pracy marzę! ALE! > Po 6 dniach chodzenia po całym Wrocławiu (nogi leczyłam następne 6 dni! :-)) > chciałam pójśc do największego biurowca we Wrocławiu!! No wszyscy mieszkańcy > wiedzą, że to POLTEGOR~! Poszłam i nie uwierzycie co mnie tam spotkało!!!! Po > kilku minutach chodzenia po tym olbrzymim budynku WYRZUCONO > MNIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wyrzucono - "bo sobie nie życzą abym > chodziła jak akwizytor"!!!! Czujecie to??? Ręce mi opadły! Przecież chodziłam > i pytałam tylko czy się może do czegoś przydam...chciałam zostawić swoje CV - > może chociaż za jakiś czas by się przyjęło...a tutaj takie PONIŻENIE WRĘCZ!!!! > Czułam się okropnie! Nie wiedziałam co powiedzieć! I co Szanowna Redakcjo? > Szukałam pracy jak pokazaliście w artykule (statystyki) i jak mnie > potraktowano/?? Jak mam dotrzeć do domniemanych pracodawców hmm??? POLTEGOR to > największy potencjał na szukanie pracy - tak myślałam, bo strasznie dużo tam > firm - myślałam, że to dla mnie ogromna szansa! A tutaj - proszę! I powiedzcie > mi kochani - redakcjo i czytelnicy - jak mam szukać tej pracy?? Rok czasu w > ten sam sposób szukam pracy - ROK! I co mam robić jeszcze?? Może stanę tak jak > żebracy pod przejściem Świdnickim we Wrocłaiu i zaczę żebrać o tą pracę co? Bo > tak się poczułam szukając pracy w poltegorze! Oczywiście dzisiaj szukam pracy > nadal wszędzie ale POLTEGOR omijam z daleka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: królewna Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: 62.87.221.* 15.01.03, 17:10 Nie ukończyłam AE...a szkoda! :-)) Poza tym, nie wkórzyam się na redakcję - jeśli tak zostało to przez kogokolwiek odebrane to PRZEPRASZAM z całego serca. Chodziło mi tylko o pokazanie, że wcale nie jestem bierna w poszukiwaniu pracy - WCALE a WCALE! I próbowałam i dalej próbuję szukać pracy w taki sposób jak napisali, że nie robi tego większość! I w momencie kiedy spróbowałam szukać na własną rękę - tak a nie inaczej mnie potraktowano! I tyle. Więc pytam tylko w jaki sposób jeszcze mam jej szukać?? Bo nie wiem! P.S. Uważasz, że dzwoniąc do jakiejś firmy ktoś od razu połączy Cie z jej szefem??? (a propos tego co pisałeś na temat umawiania się na BEZPOŚREDNIE rozmowy). Jeżeli tak myślisz - to jesteśw błędzie - też próbowałam - nikt nie chciał mnie połączyć z kierowniekiem, bo nie byłam umówiona albo jak już powiedziałam w jakiej sprawie to mówiono - NIE MA U NAS PRACY! I takie koło zamknięte!....szkoda gadać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matem Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: *.gl-jp.digi.pl 16.01.03, 03:25 Królewno, możesz zamieścić maila?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: królewna Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: 62.87.221.* 16.01.03, 16:53 Gość portalu: matem napisał(a): > Królewno, możesz zamieścić maila?? www.krolewna111@wp.pl - proszę bardzo :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maksym Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: *.ostrowiec.dialup.inetia.pl 16.01.03, 10:58 > > P.S. Uważasz, że dzwoniąc do jakiejś firmy ktoś od razu połączy Cie z jej > szefem??? (a propos tego co pisałeś na temat umawiania się na BEZPOŚREDNIE > rozmowy). Jeżeli tak myślisz - to jesteśw błędzie - też próbowałam - nikt nie > chciał mnie połączyć z kierowniekiem, bo nie byłam umówiona albo jak już > powiedziałam w jakiej sprawie to mówiono - NIE MA U NAS PRACY! I takie koło > zamknięte!....szkoda gadać... Dzwonie, a raczej dzwonilem, TYLKO do firm, w ktorych na takowa prace moglem liczyc. W wiekszosci przypadkow, uzyskiwalem, to co chcialem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: królewna Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: 62.87.221.* 16.01.03, 16:54 Gość portalu: Maksym napisał(a): > > > > > P.S. Uważasz, że dzwoniąc do jakiejś firmy ktoś od razu połączy Cie z jej > > szefem??? (a propos tego co pisałeś na temat umawiania się na BEZPOŚREDNIE > > > rozmowy). Jeżeli tak myślisz - to jesteśw błędzie - też próbowałam - nikt > nie > > chciał mnie połączyć z kierowniekiem, bo nie byłam umówiona albo jak już > > powiedziałam w jakiej sprawie to mówiono - NIE MA U NAS PRACY! I takie koł > o > > zamknięte!....szkoda gadać... > > Dzwonie, a raczej dzwonilem, TYLKO do firm, w ktorych na takowa prace moglem li > czyc. W wiekszosci > przypadkow, uzyskiwalem, to co chcialem. A skąd wiedziałeś że możesz na tą pracę liczyć - męska intuicja czy jak? :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MAksym Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: *.ostrowiec.dialup.inetia.pl 15.01.03, 01:36 To jeszcze raz ja. Skonczylas moze AE we Wrocku? Gość portalu: królewna napisał(a): > "albo wybrać się do pracodawcy i zapytać o pracę." - jak w artykule napiano! > Więc jest taka mała historia. Szukam pracy rok czasu - 20 ogłoszeń tygodniowo - > sama wybieram firmy + ogłoszenia z gazet, netu. Znam chyba wszystkie Biura > pośrednictwa Pracy we wrocku i ich adresy - internetowe czy jakiekolwiek...No > i któregoś dnia powiedziałam sobie - nie no tak nie może być - idę sama szukać > pracy! I poszłam! Jeden dzień an wybranie firm - sprawdzenie ich, struktura > organizacyjna firmy itp. Wiedziałam co cchę robić i o jakiej pracy marzę! ALE! > Po 6 dniach chodzenia po całym Wrocławiu (nogi leczyłam następne 6 dni! :-)) > chciałam pójśc do największego biurowca we Wrocławiu!! No wszyscy mieszkańcy > wiedzą, że to POLTEGOR~! Poszłam i nie uwierzycie co mnie tam spotkało!!!! Po > kilku minutach chodzenia po tym olbrzymim budynku WYRZUCONO > MNIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wyrzucono - "bo sobie nie życzą abym > chodziła jak akwizytor"!!!! Czujecie to??? Ręce mi opadły! Przecież chodziłam > i pytałam tylko czy się może do czegoś przydam...chciałam zostawić swoje CV - > może chociaż za jakiś czas by się przyjęło...a tutaj takie PONIŻENIE WRĘCZ!!!! > Czułam się okropnie! Nie wiedziałam co powiedzieć! I co Szanowna Redakcjo? > Szukałam pracy jak pokazaliście w artykule (statystyki) i jak mnie > potraktowano/?? Jak mam dotrzeć do domniemanych pracodawców hmm??? POLTEGOR to > największy potencjał na szukanie pracy - tak myślałam, bo strasznie dużo tam > firm - myślałam, że to dla mnie ogromna szansa! A tutaj - proszę! I powiedzcie > mi kochani - redakcjo i czytelnicy - jak mam szukać tej pracy?? Rok czasu w > ten sam sposób szukam pracy - ROK! I co mam robić jeszcze?? Może stanę tak jak > żebracy pod przejściem Świdnickim we Wrocłaiu i zaczę żebrać o tą pracę co? Bo > tak się poczułam szukając pracy w poltegorze! Oczywiście dzisiaj szukam pracy > nadal wszędzie ale POLTEGOR omijam z daleka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomhet Do Lokusty1 - Strategie młodych na rynku pracy IP: *.pl 15.01.03, 13:07 > A co maja powiedziec osoby, ktore np. chorowaly przez dluzszy czas i przez to > nie mialy jak zdobyc doswiadczenia na studiach? Współczuję - jak rozumiem mówisz o swojej sytuacji... i chodzi nie o to co powiedzieć ale co zrobić ? No więc niektórzy podrabiają świadectwo pracy czy referencje inni liczą na znajomości, a jeszcze inni nie robią nic Ja nie należę do żadnej z tych grup ale też nie mam pracy. Poza tym nie ma się co oszukiwać ale bardzo niewiele osób ma naprawdę dobre doświadczenie po studiach - z reguły jest to rozdawanie ulotek, prace fizyczne, czy jakieś drobne na umowę zlecenie - takie doświadczenie nie jest nic warte dla pracodawców. Zauwazcie, ze nawet na praktyke > > chetniej przyjmuja osoby z doswiadczeniem niz bez - co akurat wydaje mi sie > kompletnym idiotyzmem (nie patrzac na korzysci z zatrudnienia pracownika > doswiadczonego tylko na sama idee)... Widzisz... idiotyzmem bym tego nie nazwał to raczej takie "błędne koło" na którym zresztą zbudowany jest świat... Zauważ, że osoby pracujące znacznie łatwiej znajdą pracę - bo mają już doświadczenie kontakty czy chociażby darmowy tel. internet czy fax. Osobom bogatym jest znacznie łatwiej zrobić pieniądze bo pieniądz robi pieniądz i inne takie banały... Wracając do doświadczenia - efekt jest taki, że na rynku jest wiele osób z doświadczeniem które ciągle zmieniają pracę (z reguły za coraz większe pieniądze) i mnóstwo absolwentów którzy nie mogą się do tej sfery dostać. W newsweeku było dobre porównanie o wypadku samochodowym w tunelu... - odblokowano już parę pasów i tam samochody jadą coraz szybciej inni stojący z boku mają nadzieję, że jak inni już wyjadą z tego tunelu to im też się uda tylko ta nadzieja jest coraz słabsza bo coraz więcej dymu w tym tunelu, coraz ciemniej i coraz trudniej oddychać... Ja wciąż stoję w tym korku z boku pozdrawiam tomhet Odpowiedz Link Zgłoś
chlodny_ Re: Strategie młodych na rynku prac 15.01.03, 16:22 witam, dotychczasowa moja strategia bylo znalesc prace - jednak mimo sporego doswiadczenia i dobrego wyksztalcenia przez blisko 10 mc nie udalo mi sie znalesc nic, co by mnie chociaz w min. stopniu satysfakcjonowalo (z niesatysfakcjonujacych profesji moge wymnienic akwizycje, ubezpieczenia albo prace za 1000 brutto/wlasna dzialalnosc ) wiec zmieniam strategie i teraz juz nie szukam pracy lecz za wszelka cene staram sie wyjechac z kraju, im dalej tym lepiej... ...Bush deklaruje ze w najblizszych latach ma powstac 2 mln miejsc pracy czego jemu, sobie i wam zycze ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maksym Re: Strategie młodych na rynku prac IP: *.ostrowiec.dialup.inetia.pl 15.01.03, 17:16 Ot, tak rzucisz wszystko i wyjedziesz w "ciemno"? chlodny_ napisał: > witam, > > dotychczasowa moja strategia bylo znalesc prace - jednak mimo sporego > doswiadczenia i dobrego wyksztalcenia przez blisko 10 mc nie udalo mi sie > znalesc nic, co by mnie chociaz w min. stopniu satysfakcjonowalo (z > niesatysfakcjonujacych profesji moge wymnienic akwizycje, ubezpieczenia albo > prace za 1000 brutto/wlasna dzialalnosc ) > wiec > zmieniam strategie i teraz juz nie szukam pracy > lecz za wszelka cene staram sie wyjechac z kraju, im dalej tym lepiej... > ...Bush deklaruje ze w najblizszych latach ma powstac 2 mln miejsc pracy > czego jemu, sobie i wam zycze ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
chlodny_ Re: Strategie młodych na rynku prac 16.01.03, 17:54 Gość portalu: Maksym napisał(a): > Ot, tak rzucisz wszystko i wyjedziesz w "ciemno"? hmm, w sumie to nie mam tego "wszystkiego" zbyt wiele do rzucania, bo ani domu nie mam, samochodu czy innych wartosciowych rzeczy - jednym problemem jest pies ale nim to sie moze rodzina zapiekuje... wiem, ze nie jest latwo i nikt tam na mnie nie czeka, ale z drugiej strony jesli mam szukac pracy w pl przez nastepny rok i sie tu marnowac to juz wole wyjechac do garow za granice... a zawsze po paru latach mozna wrocic, ot chocby na wakacje ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: heisar Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: *.umcs.lublin.pl 16.01.03, 18:40 lokusta1 napisała: > A co maja powiedziec osoby, ktore np. chorowaly przez dluzszy czas i przez to > nie mialy jak zdobyc doswiadczenia na studiach? Zauwazcie, ze nawet na praktyke > > chetniej przyjmuja osoby z doswiadczeniem niz bez - co akurat wydaje mi sie > kompletnym idiotyzmem Jakim idiotyzmem !?. Właśnie dlatego biorą osoby z doświadczeniem na praktyki, bo osoby te posiadając doświadczenie daja dowód swej aktywności, zaradności, pracowitości, że na studiach nie spędzają czasu w pubach i na imprach w akademiku, ale COŚ ROBIĄ. Oczywiście najłatwiej siedzieć na czterech literach i narzekać, ale lepiej wziąść chociażby "Anonse" i odpowiedzieć na ogłoszenie pracy, co z tego,że to akwizycja. Tu nie chodzi o to jaka to jest praca, tu nie chodzi ile sie kasy z tego wyciągnie, ale tak jak mówię - pokazujesz swemu przyszłemu pracodawcy, zę chcesz zmienić swoja sytuację. Ludzie przestańcie wreszcie narzekać - naprawde WYSTARCZY CHCIEĆ. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
lokusta1 Re: Strategie młodych na rynku pracy-do heisar 17.01.03, 10:39 Witam, chyba nie przeczytales mojego posta uwaznie. Pisalam o ludziach, ktorzy chorowali podczas studiow (a tacy do pubow raczej nie chodza). Oczywiscie, ze mozna sie ruszyc. Nie twierdze, ze nalezy siedziec na "czterech literach" i czekac. Pisalam tylko o tym, ze takie osoby nawet ruszajac sie maja male szanse pponiewaz nie maja doswiadczenia. Bo niby kiedy mieli je zrobic... np. w szpitalu ? ;)) Pozdrawiam lokusta1 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Sz Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: *.safesun.com 15.01.03, 16:58 wymowa artykulu taka, ze to niby sami szukajacy pracy sa w duzym stopniu winni temu, ze jej nie maja. a wg. mnie przyczyna jest brak pracy a nie nieumiejetne jej szukanie. praca to nie grzyb w lesie, ktorego jezeli sie nie znajdzie i nie zerwie to zgnije. jakby praca byla, to by czlowieka sama znalazla. sami przedsiebiorcy by sie zajeli szukaniem pracownikow. tak, tak wiem, ze trudno uwierzyc. w obecnej sytuacji jezeli ktos zdobedzie prace to odbiera ja komus innemu. wiec umiejetnosc szukania pracy nie rozwiazuje globalnego problemu bezrobocia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek-BIS JESTEŚCIE BEZNADZIEJNI IP: *.pl / 192.168.1.* 16.01.03, 23:04 Jesteście BEZNADZIEJNI. Stereotypy, żadnych NOWYCH pomysłów na życie tylko indywidualne i grupowe dążenie choćby "na oślep" i "po trupach" - byle tylko wymarzony ETAT... Po co marnowali wasi rodzice kase na studia skoro i tak WASZE umysły nadal ograniczone; narzekacie, marudzicie, czekacie "aż WAS zatrudnią" a czemu to nie WY ZATRUDNIACIE ?! W końcu ponoć posiadacie niezwykle cenny kapitał "WIEDZĘ"!! Jesteście "młodzi", "asertywni", "dynamiczni" - i co? Jesli dla siebie samych nie potraficie tego wykorzystać to jak można Wam zaufać?! "Przyklejeni do nieracjonalnych marzeń" do całego świata macie pretensje, że nie chce FINANSOWAĆ ich realizacji!!!! NIE! NIE ROZUMIEM WAS i wcale tego nie żałuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maksym Re: JESTEŚCIE BEZNADZIEJNI IP: *.ostrowiec.dialup.inetia.pl 16.01.03, 23:16 Coz, nie kazdy marzy o tym, aby stac sie pracodawcom:)) A Ty moze nim jestes? Gość portalu: Wojtek-BIS napisał(a): > Jesteście BEZNADZIEJNI. Stereotypy, żadnych NOWYCH pomysłów na życie tylko > indywidualne i grupowe dążenie choćby "na oślep" i "po trupach" - byle tylko > wymarzony ETAT... > Po co marnowali wasi rodzice kase na studia skoro i tak WASZE umysły nadal > ograniczone; narzekacie, marudzicie, czekacie "aż WAS zatrudnią" a czemu to nie > > WY ZATRUDNIACIE ?! > > W końcu ponoć posiadacie niezwykle cenny kapitał "WIEDZĘ"!! > Jesteście "młodzi", "asertywni", "dynamiczni" - i co? > > Jesli dla siebie samych nie potraficie tego wykorzystać to jak można Wam > zaufać?! > > "Przyklejeni do nieracjonalnych marzeń" do całego świata macie pretensje, że > nie chce FINANSOWAĆ ich realizacji!!!! > > NIE! NIE ROZUMIEM WAS i wcale tego nie żałuję. > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek-BIS Re: JESTEŚCIE BEZNADZIEJNI IP: *.pl / 192.168.1.* 16.01.03, 23:48 tak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: królewna Re: JESTEŚCIE BEZNADZIEJNI IP: 62.87.221.* 17.01.03, 21:05 Nooo u takich pracodawców nie chciałabym pracować wiesz? Dlaczego obrażasz kogoś nie znjac go??? Do założenia firmy potrzebny jest KAPITAŁ (jeśli wiesz co to dla nas znaczy), znajomość rynku, branży....tak się składa, że tego akurat nie na każdych studiach uczą wiesz? Poza tym nie każdy ma bogatych rodziców którzy dadzą na to kase!!!! Swoją drogą skoro jesteś pracodawcą to jakich Ty pracowników zatrudniasz co??? Ciągle masz do nich pretensje że są BEZNADZIEJNI??? Ja osobiście wszystkim im serdecznie współczuje - nie chciałabym słyszeć ciągle od swojego szefa, że jestem beznadziejna!!!! Uważam, że każdy z nas ma dużo do zaoferowania...przede wszystkim szacunek do drugiego człowieka, czego Ty niestety nie posiadasz. Żegnam ozięble! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek-BIS Re: JESTEŚCIE BEZNADZIEJNI IP: *.pl / 192.168.1.* 18.01.03, 01:39 a dziękuję bardzo. Wyobraź sobie, że moi pracownicy to wspaniali ludzie. Ambitni, wiedzą czego chcą i potrafia osiągać swoje cele. Mój wątek dotyczył bohaterów tylko tego wątku z którego wieje potworna beznadzieja. Może jednak udalo mi się kogoś sprowokować do myślenia?! Hej! Młodzi! Ambitni! Doskonale wykształceni! Głowy do góry ! (tylko bez przesady!)Bierzcie życie za łeb! Powodzenia nie tylko w narzekaniu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OLKA DROGI WOJTKU...!!!PRZECZYTAJ TO IP: *.crowley.pl 13.08.03, 09:20 NIE WSZYSCY CHCĄ BYĆ PRACODAWCAMI, NIE WSZYSCY CHCĄ ZATRUDNIAĆ,NIE KAŻDY MA, JAK TO POWEDZIAŁAEŚ "WIEDZE" BY ZATRUDNIAC...SĄ TEŻ TACY LUDZIE, KTÓRZY CHCĄ PRACOWAC NA STANOWISKACH GDZIE MOGĄ BYĆ TYLKO ZATRUDNIANI,JA CHCĘ BYĆ URZĘDNIKIEM, MAM KU TEMU PREDYSPOZYCJE I "WIEDZE" ALE CZY TO ZNACZY,ŻE MAM ZAŁOŻYĆ WŁASNY URZĄD???CIEKAWE, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: 61.96.56.* 27.03.03, 09:04 Wydaje mi się, że jednak pracę zawodową trzeba zacząć już na studiach. Na czwartym roku informatyki dowiedziałem się od znajomego, że jego firma poszukuje pracownika, zgłosiłem się, dostałem pracę na pół etatu. Po jakimś czasie, praca zaczęła mocno kolidować z pisaniem przeze mnie pracy magisterskiej więc musiałem się rozstać z tą firmą (w sumie bez żalu). Zacząłem pracować w innej firmie. Niestety, mój (były już) pracodawca po jakimś czasie przestał mi płacić... W tym czasie uzyskałem dyplom magistra inżyniera w specjalności inżynieria oprogramowania. Od września szukałem pracy za pomocą internetu (brak odpowiedzi na wysyłane do różnych firm CV czy listy motywacyjne), potem przyszedł czas na "aktywne pytanie o pracę" - bez odzewu. Potem sprawdzałem ogłoszenia w prasie - wybrałem najdziwniejsze (wtedy dla mnie) - wyjazd do Korei - stanowisko "inżynier oprogramowania" - na pół roku. Czemu nie spróbować - w końcu to tylko pół roku, a i doświadczenie większe. Wystarczyło stworzyć atrakcyjne dla pracodawcy CV i list motywacyjny a na rozmowie kwalifikacyjnej przedstawić rozsądne żądania, co do pensji. Wyjechałem... Wczoraj dostałem propozycję kontraktu dwuletniego. Nie zastanawiałem się ani chwili... No cóż, będzie mi brakować Polski, ale nie za bardzo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maksym Re: Strategie młodych na rynku pracy IP: *.dip.t-dialin.net 27.03.03, 11:48 Popieram w calej rozciaglosci. Gość portalu: Piotr napisał(a): > Wydaje mi się, że jednak pracę zawodową trzeba zacząć już na > studiach. Na czwartym roku informatyki dowiedziałem się od > znajomego, że jego firma poszukuje pracownika, zgłosiłem się, > dostałem pracę na pół etatu. Po jakimś czasie, praca zaczęła > mocno kolidować z pisaniem przeze mnie pracy magisterskiej więc > musiałem się rozstać z tą firmą (w sumie bez żalu). Zacząłem > pracować w innej firmie. Niestety, mój (były już) pracodawca po > jakimś czasie przestał mi płacić... W tym czasie uzyskałem > dyplom magistra inżyniera w specjalności inżynieria > oprogramowania. Od września szukałem pracy za pomocą internetu > (brak odpowiedzi na wysyłane do różnych firm CV czy listy > motywacyjne), potem przyszedł czas na "aktywne pytanie o > pracę" - bez odzewu. Potem sprawdzałem ogłoszenia w prasie - > wybrałem najdziwniejsze (wtedy dla mnie) - wyjazd do Korei - > stanowisko "inżynier oprogramowania" - na pół roku. Czemu nie > spróbować - w końcu to tylko pół roku, a i doświadczenie > większe. Wystarczyło stworzyć atrakcyjne dla pracodawcy CV i > list motywacyjny a na rozmowie kwalifikacyjnej przedstawić > rozsądne żądania, co do pensji. Wyjechałem... Wczoraj dostałem > propozycję kontraktu dwuletniego. Nie zastanawiałem się ani > chwili... No cóż, będzie mi brakować Polski, ale nie za > bardzo... Odpowiedz Link Zgłoś