Gość: Iwona W praniu wychodzi o co naprawdę tu chodzi IP: 213.25.85.* 18.10.02, 09:29 Prawda jest taka: staż absolwencki jest jedynie dla tych, którzy mają dzianych rodziców i nie mają co robić z wolnym czasem oraz dla instytucji, żeby obniżyć swoje koszty a przy tym jakość pracy. Podejmując staż wydawało mi się, że jest to znakomita okazja do zdobycia doświadczenia. Tymczasem jestem wykorzystywana do wykonywania mało ambitnych prac, które wcale mojego doświadczenia nie zwiększają. Mając tytuł mgr inż. robię więc za posłańca, sprzątaczkę i przedłużenie pieczątki w instytucji samorządowej, praktycznie za darmo lub gorzej (wychodzę na minus). Mimo, iż dojeżdżam codziennie 50 km, nie mam możliwości otrzymania refundacji kosztów dojazdu. Tak więc po zapłaceniu za bilet pozostaje mi 230 zł - jak tu zapłacić za mieszkanie i jedzenie??? Gdyby nie pomoc rodziny, którą zresztą moja "praca" wciąga na dno, na to kosztowne doświadczenie nie byłoby mnie stać. Co innego z dzieciakami dzianych rodziców, którzy i tak załatwią sobie robotę dzięki protekcji, do czego na dodatek wcale nie potrzebują doświadczenia... Dobrze wiem, że na dalsze zatrudnienie w tym samym miejscu nie mam najmniejszych szans, bo tutaj przyjmuje się na stałe tylko ludzi z plecami albo nowych stażystów. Dzięki ww. programowi instytucje państwowe i firmy dostają darmowych pracowników, których wykorzystują bez ograniczeń na koszt państwa, a po wygaśnięciu umowy posyłają ich na zieloną trawkę. Na miejsce dobrych, doświadczonych ludzi przyjmują nas stażystów, co jest niekorzystne i dla samych firm, ich pracowników, no i chwilowych stażystów (statystów???!!!). Przez wyrzucanie ludzi z pracy powstają dodatkowo konflikty, co także nie pozostaje baz wpływu na jakość pracy. Ogólnie więc bezrobocie wcale się nie zmniejsza, za to mniej pieniędzy zostaje na prawdziwe działania mające je ograniczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skok Ile juz było tych programów... IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 18.10.02, 12:02 bo nie moge zliczyć? oczywiście wszystkie sie powiodly. I ten tez sie powiedzie. Płakać się chce nad głupota tych programów. pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hengol Re: Jak zarobić na IP: *.inowroclaw.sdi.tpnet.pl 21.10.02, 08:37 W ogóle się nie da zarobić. Jestem pracodawcą i zwróciłem się do Urzędu Pracy w Inowrocławiu o możliwość podpisania umowy z absolwentem. Z braku środków na tego typu przedsięwzięcia umowy nie są podpisywane !!! Mogę podpisać umowę na 1 rok a Urząd Pracy mi zrefinasuje 50 % kosztów przez 3 m-c pod warunkiem że umowa bedzie opiewała na 1 rok. Jaki pracodawca podpisze umowę z absolwentem na rok nie znając jego predyspozycji zawodowych . Życzę duuużo cierplwości w szukaniu pracy absolwentom. Jest mi poprostu ich żal. HENGOL Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jola Re: Jak zarobić na IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 23.10.02, 12:40 Jak Ci zalezy na dobrym pracowniku to nie szukaj go wśród absolwentów, bo ten program ma służyć w zdobyciu doświadczenia a nie pracodawcy , który tanim kosztem szuka kozła ofiarnego i chce go mieć prawie za darmo, po czym "biedaczek dojdzie do wniosku, że kozioł przestał być kozłem" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Unreal Re: Jak zarobić na IP: *.morag.sdi.tpnet.pl 18.11.02, 23:22 Proponuje zmienić poniższy tekst: Szanowny Pracodawco! Czy przydałby Ci się inteligentny, młody, wykształcony pracownik, któremu można zapłacić mniej, niż wynosi płaca minimalna? Myślisz - "mrzonki, skąd takiego wziąć!"? Na: Szanowny Pracodawco! Czy przydałby Ci się inteligentny, młody, wykształcony niewolnik, ktory bedzie robil za darmo? Myślisz - "mrzonki, skąd takiego wziąć!"? Rzygac mi sie chce gdy widze takie teksty. Co wy sobie wyobrazacie?! Ze mlodzi i wyksztalceni (mam na mysli 24-latkow z 5 letnim stazem pracy) beda robic za kilkaset zlotych? Ci mlodzi Was opuszcza (Was i ten zasrany kraj), sami bedziecie harować na swoje zycie, wtedy zrozumiecie co to znaczy placic komus kilkaset zlotych pensji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracodawca Re: Jak zarobić na IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 19.11.02, 09:57 Gość portalu: Unreal napisał(a): > Proponuje zmienić poniższy tekst: > > Szanowny Pracodawco! Czy przydałby Ci się inteligentny, młody, > wykształcony pracownik, któremu można zapłacić mniej, niż wynosi > płaca minimalna? Myślisz - "mrzonki, skąd takiego wziąć!"? > > Na: > > Szanowny Pracodawco! Czy przydałby Ci się inteligentny, młody, > wykształcony niewolnik, ktory bedzie robil za darmo? Myślisz - > "mrzonki, skąd takiego wziąć!"? > Odpowiedź na oba pytania: NIE. Skąd ten pomysł, że ja potrzebuję kogoś młodego i wykształconego ? > Rzygac mi sie chce gdy widze takie teksty. Co wy sobie > wyobrazacie?! Ze mlodzi i wyksztalceni (mam na mysli 24-latkow z > 5 letnim stazem pracy) beda robic za kilkaset zlotych? Odpowiedź: NIE. Skąd ten pomysł, że w ogóle potrzebni są młodzi i wykształceni ? > Ci mlodzi > Was opuszcza (Was i ten zasrany kraj), sami bedziecie harować na > swoje zycie, wtedy zrozumiecie co to znaczy placic komus > kilkaset zlotych pensji. Już harujemy na swoje życie i nie potrzebujemy towarzystwa młodych i wykształconych. Im szybciej wyjedziecie, tym szybciej rozwiążecie problem swój i nasz. Bye, bye. Moje odpowiedzi nie wynikają z mojego cynizmu i arogancji. Są tylko stwierdzeniem smutnego faktu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MLODY WYKSZTALCONY Re: Jak zarobić na IP: *.gorzow.pl / 10.1.4.* 21.11.02, 10:00 Gość portalu: pracodawca napisał(a): > Gość portalu: Unreal napisał(a): > > > Proponuje zmienić poniższy tekst: > > > > Szanowny Pracodawco! Czy przydałby Ci się inteligentny, młody, > > wykształcony pracownik, któremu można zapłacić mniej, niż wynosi > > płaca minimalna? Myślisz - "mrzonki, skąd takiego wziąć!"? > > > > Na: > > > > Szanowny Pracodawco! Czy przydałby Ci się inteligentny, młody, > > wykształcony niewolnik, ktory bedzie robil za darmo? Myślisz - > > "mrzonki, skąd takiego wziąć!"? > > > > Odpowiedź na oba pytania: NIE. Skąd ten pomysł, że ja potrzebuję kogoś młodego > i wykształconego ? > > No tak mlodzi sa nie potrzebni jak emeryci najlepiej ich wystrzelac!!!! > > > Rzygac mi sie chce gdy widze takie teksty. Co wy sobie > > wyobrazacie?! Ze mlodzi i wyksztalceni (mam na mysli 24-latkow z > > 5 letnim stazem pracy) beda robic za kilkaset zlotych? > > Odpowiedź: NIE. Skąd ten pomysł, że w ogóle potrzebni są młodzi i wykształceni > ? > Moze stad ze czas wyslac takich jak Ty na ksiezyc. > > > > Ci mlodzi > > Was opuszcza (Was i ten zasrany kraj), sami bedziecie harować na > > swoje zycie, wtedy zrozumiecie co to znaczy placic komus > > kilkaset zlotych pensji. > > Już harujemy na swoje życie i nie potrzebujemy towarzystwa młodych i > wykształconych. Im szybciej wyjedziecie, tym szybciej rozwiążecie problem swój > i nasz. Bye, bye. > Czytaj wyzej. > > > Moje odpowiedzi nie wynikają z mojego cynizmu i arogancji. Są tylko > stwierdzeniem smutnego faktu. Moja odpowiedz wynika ze smutnego faktu iz nalezalo by sie pozbyc takich starych betonow ktorzy siedza na stolkach tylko dla tego ze komuna dala im wszystko a teraz udaja wielce madrych ludzi. Sprobuj wystartowac teraz. Ja napewno w zyciu nie bede placil skladki ZUS na takiego czlowieka jak Ty. p.s. milej podrozy na ksiezyc tam twoje miejsce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracodawca Re: Jak zarobić na IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 22.11.02, 16:46 Gość portalu: MLODY WYKSZTALCONY napisał: > Gość portalu: pracodawca napisał(a): > > > Gość portalu: Unreal napisał(a): > > > > > Proponuje zmienić poniższy tekst: > > > > > > Szanowny Pracodawco! Czy przydałby Ci się inteligentny, młody, > > > wykształcony pracownik, któremu można zapłacić mniej, niż wynosi > > > płaca minimalna? Myślisz - "mrzonki, skąd takiego wziąć!"? > > > > > > Na: > > > > > > Szanowny Pracodawco! Czy przydałby Ci się inteligentny, młody, > > > wykształcony niewolnik, ktory bedzie robil za darmo? Myślisz - > > > "mrzonki, skąd takiego wziąć!"? > > > > > > > Odpowiedź na oba pytania: NIE. Skąd ten pomysł, że ja potrzebuję kogoś > młodego > > i wykształconego ? > > > > No tak mlodzi sa nie potrzebni jak emeryci najlepiej ich wystrzelac!!!! > > > > > Rzygac mi sie chce gdy widze takie teksty. Co wy sobie > > > wyobrazacie?! Ze mlodzi i wyksztalceni (mam na mysli 24-latkow z > > > 5 letnim stazem pracy) beda robic za kilkaset zlotych? > > > > Odpowiedź: NIE. Skąd ten pomysł, że w ogóle potrzebni są młodzi i > wykształceni > > ? > > Moze stad ze czas wyslac takich jak Ty na ksiezyc. > > > > > > > Ci mlodzi > > > Was opuszcza (Was i ten zasrany kraj), sami bedziecie harować na > > > swoje zycie, wtedy zrozumiecie co to znaczy placic komus > > > kilkaset zlotych pensji. > > > > Już harujemy na swoje życie i nie potrzebujemy towarzystwa młodych i > > wykształconych. Im szybciej wyjedziecie, tym szybciej rozwiążecie problem > swój > > i nasz. Bye, bye. > > Czytaj wyzej. > > > > > > Moje odpowiedzi nie wynikają z mojego cynizmu i arogancji. Są tylko > > stwierdzeniem smutnego faktu. > > Moja odpowiedz wynika ze smutnego faktu iz nalezalo by sie pozbyc takich > starych betonow ktorzy siedza na stolkach tylko dla tego ze komuna dala im > wszystko a teraz udaja wielce madrych ludzi. Sprobuj wystartowac teraz. Ja > napewno w zyciu nie bede placil skladki ZUS na takiego czlowieka jak Ty. > > p.s. milej podrozy na ksiezyc tam twoje miejsce Mam 30 lat i nie uważam się za staruszka. Powyższe fakty o młodych i wykształconych znam z autopsji. Dorośnij wreszcie i podejmij decyzję. Bo ileż twoja biedna matka może na ciebie harować ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niki Re: Jak zarobić na 'Pierwszej pracy'? IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 09.01.03, 15:27 Te program pomaga tylko pracodawacom, a nie absolwentom... Wynagrodzenie za staż to jawna kpina! Wiadomo, że każdy by chciał pracownika, za którego państwo zapłaci ubezpieczenie i wynagrodzenie...Przyjąć jednego, a gdy się skończy taż następnego, i tak dalej... Jak można oferować komuś 450 PLN? Przecież to jes śmieszne, poniżające. Odbywałam praktyki dwutygodniowe, i zapłacili mi więcej... Przez ten program mamy mniejsze szanse na podjęcie pracy za godziwe wynagrodzenie, bo jeśli pracodawca będzie miał wybrać pomiedzy osobą, której ma zapłacić z wlasnej kieszeni, to wiadomo, ze weźmie sobie takiego, któremu wystarczy stażowe... Kpina i poniżanie, ot co! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bartek Re: Jak zarobić na 'Pierwszej pracy'? IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 09.01.03, 17:35 Znalazlem pracodawce, ktorego zaznajomilem z programem Pierwsza Praca. On na to przystal. Ide do PUP, mowie, ze mam pracodawce, ktory mnie zatrudni pod warunkiem refundowania czesci kosztow zatrudnienia przez PUP. Urzedniczka mowi "OK. Zalatwimy to. Bedziemy refundowali." Moj PUP ze wzgledu na miejsce zamieszkania jest w Legnicy, pracodawce znalazlem we Wroclawiu, mowie wiec tej urzedniczce, ze pracodawca jest z Wroclawia, "Skad?!" zdziwila sie bardzo, malo, miala mine jakbym powiedzial, ze pracodawca jest z Marsa, albo jeszcze lepiej, z Plutona, ostetecznie mowi "Nie, to nie jest mozliwe. A co pan mysli, ze ktos od nas bedzie jezdzil do Wroclawia sprawdzac pracodawce?! Takie rozwiazanie jest wykluczone." No i po wszystkim, juz nie dyskutowalem, bo niedobrze mi sie zrobilo i czym predzej chcialem opusic PUP :-( Nie wiem czy tak jest wszedzie, ale byc moze to ustawodawca nie przewidzial takiej mozliwosci, kiedy to pracodawca jest poza rejonem dzialania PUP? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Re: Jak zarobić na 'Pierwszej pracy'? IP: *.sanok.sdi.tpnet.pl 12.01.03, 14:18 Pierwsza praca to pierwsza fikcja. No może to nie jest zupełnie pierwsza fikcja którą znają młodzi ludzie, ale ta "fikcja" jest pierwsza która tak boli... Może spróbuj gdzies interweniować z tą sytuacją... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Absolwent Re: Jak zarobić na 'Pierwszej pracy'? IP: *.core.net.pl 06.03.03, 20:41 Zarobić na "pierwszej pracy" to firmy potrafją. U mnie, W Bełchatowie są takie firmy co zatrudniają tylko stażystów- absolwentów. A jak umowa się kończy, to następnego biorą. I tak w nieskończoność chyba będą, bo ładnie na tym oszczędzają. Czy nie ma jakiś ograniczeń? W końcu czy to możliwe żeby tak trudno było o odpowiedniego pracownika? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Absolwent Re: Jak zarobić na 'Pierwszej pracy'? IP: *.core.net.pl 06.03.03, 21:33 1. Za te 450 zł, to przynajmniej UP powinien mi sam zaproponować pracodawcę, powinni sami pofatygować się do firm w regionie z ofertami. Te paniusie w urzędzie nie wiedzą nawet kto to jest mgr inż. budownictwa i że może to być kobieta. I kto je wybiera na "doradców zawodowych"? - one jakikolwiek zawód mają?? 2. Niekompetencja pracowników UP (mam nadzieję, że nie wszystkich) jest wprost proporcjonalna do zajmowanego stanowiska. Kosztowało mnie ona m.in. trzy dni przepracowane za darmo (po interwencji pracodawcy - bo mogło być więcej:-))) 3. Do Pań z UP - tak, inż. budowy czasami wchodzi na rusztowania!!! 4. Jak zarobić? - to pytanie do pracodawców... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Christina Re: Jak zarobić na 'Pierwszej pracy'? IP: *.riviera.pw.edu.pl / 10.4.225.* 16.03.03, 10:37 Witam Probram pierwsza praca jest obłudny i nieszczery. Moja kumpela w styczniu podjęła prace właśnie z tego programu. Zaczęła pracować od 15 stycznia , przepracowała luty i połowe marca a pracodawca zapłacił jej tylko za luty i powiedział że za styczeń nie zapłaci a jak jej się coś niepodoba to niech się zwolni zajebisty temat z pierwszą pracą. Ludzie nie łykajcie takich bzdur. Pozdrawiam Christina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zb Re: Jak zarobić na 'Pierwszej pracy'? IP: *.swps.edu.pl / 192.168.12.* 12.04.03, 12:34 program zezwala na wykorzystywanie ludzi poprostu-staże za darmo co to znaczy za darmo pracować!!!!to tylko mozliwe w tym kraju!!!!kazdy musi z czegos zyc!!! firmom opłaca się to jak najbardziej państwo robi z nas niewolników Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Polska nas robi w balona IP: *.ds3.agh.edu.pl 12.04.03, 17:46 Zgadzam sie w zupełności z moimi poprzednikami. Właśnie zostałam absolwentką i naprawdę czuję to, że właściwie wszyscy nas mają w nosie (a nawet jeszcze głębiej). Każdy rząd próbuje stowrzyć pozory, że się nami opiekuje i że cos dla nas próbuje zrobić. A tak naprawdę nie robi nic dla nikogo tylko dla siebie. Najbardziej mnie wkurza ta propaganda, że się nam pomaga, bo przcież jest "ustawa", organizowane są np targi pracy, dni kariery. Tylko jakoś wkółoko wszędzie prezentują się tam te same firmy aż do znudzenia. Wymagania maja ogromne, takie nie dla zwyczajnego studenta. I co mamy robić. Uczelnie uczą beznadziejnie , samych niepotrzebnych rzeczy. Wchodzimy na rynek i mawet nie wiemy gdzie się obrócić, dokąd zmierzać. Czasem to mam ochotę (może trochę głupią), zwłaszcza wtedy kiedy czuję się maksymalnie sfrustrowana nieudanymi próbami szukania pracy, jechać do Warszawy pod sejm i porzucać w naszych ministrów jajkami, bo wywołują we mnie tylko gorycz i żal. Coraz częściej wydaje mi się że rozumiem tych rolników, którzy z biedy idą z kosami na ulicę. Mnie czasem też taka złość ogrania. Zwłaszcza że wiem że to że nie moge sobie pozwilić na znalezienie pracy to w większej mierze moja wina. A program tylko przyczynia się do wykorzystywania absolwentów, zwlaniania pracowników (przecież można zatrudniać co 3 miesiące absolwenta i dopłacą jeszcze za to!) czyli aż paradoksalnie do wzrostu bezrobocia!!!!!! Kończę bo mam jescze tyle żalów ale to nie miejsce dla nich. Pozdrawiam wszystkich absolwentów i życzę powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J. Kozłowski Re: Jak zarobić na 'Pierwszej pracy'? IP: *.tele2.pl 13.04.03, 10:52 Witam serdecznie, Prawda jest taka, że jeżeli ktoś jest przedsiębiorczym absolwentem i chce założyć własną działalność, to nie ma szans na skorzystanie z tego programu. Warunkiem koniecznym jest posiadanie statusu absolwenta w myśl ustawy. Osobnik, który w ostatnim roku pracował np. jako rachmistrz spisowy, już absolwentem być nie może... Tzn. program jest dla osób, które w ostatnim czasie wogóle nie pracowały i mają posażną rodzine. Chcąc wziąć preferencyjny kredyt na rozpoczęcie działalności, np. 40 000 na uruchomienie kiosku z gazetami, trzeba mieć 8 żyrantów zarabiających po 1600zł (lub mniejszą liczbę osób zarabiających odpowiednio więcej). Wniosek jest taki. Akcja "1 praca" to czysta SLD-owska propaganda. Student pochodzący z biednej rodziny, nie ma szans na uzyskanie środków z programu, ponieważ albo dyskwalifikuje go praca dorywcza w czasie studiów, albo brak zabezpieczenia kredytu na uruchomienie własnego interesu. Pozdrawiam, Jarek Kozlowski PS Czytałem gdzieś, że w Wielkopolsce z programu skorzystało kilka osób... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: IAN Re: Jak zarobić na 'Pierwszej pracy'? IP: *.zabrze.sdi.tpnet.pl 19.04.03, 22:11 Nie rozumie jednej rzeczy dlaczego wyksztalceni ludzie po studiach sami nie probuja stworzyc sobie miejsc pracy przeciez studia powinny w teori uczyc wlasnie tego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dymek Re: Jak zarobić na 'Pierwszej pracy'? IP: *.fn.pl 28.04.03, 12:26 Tez nie wierze tak jak wiekszosc chyba w powodzenie tego programu. Skonczylem studia w lipcu, a w pazdzierniku rozpoczalem 6 miesieczny staz. Wlasnie 30 kwietnia mija te 6 miesiecy. Staz zostal mi przydzielony z Urzedu Pracy. Dostaje 457 zl miesiecznie na reke. W moim przypadku moze i by to wypalilo. Jednak staz musialby sie pokrywac z wyuczonym zawodem albo pokrewne. Skonczylem Politechnike (mechaniczny) a siedze w papierach w Urzedzie Miasta. Wg mnie bardziej chyba pasuje cos takiego pod absolwenta Uniwersytetu. Wiadomo jak jest i tak powiedza, ze nie mam doswiadczenia w wyuczonym zawodzie. W wydziale oprocz mnie jest jeszcze 2 stazystow po szkole sredniej. Kolega, ktory ukonczyl studia nie zdecydowal sie na ten staz i siedzi w domu. On tez skonczyl Politechnike. Jezeli chodzi o mnie to postanowilem go podjac, po prostu bo nic nie bylo innego. Absolwenci wyzszych uczelni niezbyt chetnie na takie cos ida, przynajmniej w mojej miejscowosci. Mam spore uwagi co do tego programu. Staz powinien byc wyszukiwany pod konkretnego absolwenta jezeli juz w ogole jest. Odnosze wrazenie, ze nie wazne jaka szkole sie skonczy. Czy to bedzie osoba po studiach czy po sredniej i tak wszyscy ida do Urzedu Miasta badz Skarbowego. Wydaje mi sie, ze to jest robione tak na odp... Moze w duzych miastach lepiej to jest organizowane - nie wiem. Jednak ostatnio slyszalem, ze w duzych miastach liczba chetnych znacznie przekracza mozliwosci Urzedu Pracy. Wg mnie powinien byc prowadzony jakis wywiad. Chetni na odbycie stazu jeszcze przed skaczeniem szkoly powinni sie zglaszac do urzedu pracy i informowac ich w jakiej branzy chcieliby odbyc swoj staz (w malych miejscowosciach to by chyba wypalilo). Oczywiscie nie wszedzie tez sa zaklady, firmy mogace przeszkolic np absolwenta Politechniki. U mnie w miejscowosci sa takie przedsiebiorstwa. Wyslalem do ministerstwa pracy maila. Przedstawilem w nim, ten program z mojego punktu widzenia. Co jest zle, co jest dobrze, co powinni zmienic i jeszcze zapytalem dlaczego nie przysluguja zadne dni wolne od pracy (tak mi powiedzieli w Urzedzie Pracy). Odpisali mi z ministerstwa, i tak na dobra sprawe nic ciekawego. Tylko tyle, ze przysluguja dni wolne na poszukiwanie pracy za ktore nie otrzymuje sie wynagrodzenia. Widac panie z Urzedu Pracy nie odrobily zadania tak jak potrzeba. Jeszcze 2 dni robocze mi pozostaly i co dalej - oczywiscie nic. Wypisuja papierek, ze odbylem staz, tyle i tyle, w takim i w takim wydziale i na razie. Oczywiscie moglem podjac staz w takiej branzy, ktora by mnie interesowala, ale musialbym wyjechac do innego, wiekszego miasta, pracowac za darmoche i ciagnac kase od rodzicow. Podsumowujac to wszystko mysle, ze tylko staz w dobrej firmie, korporacji moze przyniesc jakies rezultaty i szanse na prace. Tego typu staz, ktory ja odbylem moze byc dobry dla absolwentow szkol srednich studiujacych zaocznie. Zawsze jakis tam psi grosz im wpadnie za te 40 czasami 41 godzin wyrabianych tygodniowo. Jednak na tym sie konczy, bo Urzedy z reguly nie maja kasy na nowych pracownikow i jeszcze robia ciecia. Jezeli juz kogos (bez ukladow) przyjmuja to raczej z wyzszym wyksztalceniem. Czyli to jest takie „przezimowanie” nic innego. Takie liczenie, ze może się cos uda. W tym mailu z MPiPS napisali mi ze nie wazne, gdzie się obywa staz byle tylko zalapac jakies doswiadczenie. Jednak wezmy taki przykład: czlowiek konczy technikum zywienia albo Akademie Rolnicza o profilu rybołowstwo i dostaje staz w wydziale finansow. Czyli jak ja mam to rozumiec ten czlek już potem będzie sobie mogl pracowac w jakiejs tam firmie w dziale finansow. Wg zalozen MPiPS chyba tak - fajnie. Tak samo jak pisza o tym przekwalifikikowywaniu się. Tylko czy to jest takie latwe skoro w wiekszosci ofert wymagane jest doswiadczenie. Jeszcze nawiazujac do wczesniejszej wypowiedzi. Ktos napisal, ze studia powinny uczyc jak się zachowac na rynku pracy po ich zakonczeniu. Wg mnie powinny być takie przedmioty, które tego ucza a przynajmniej jeden podczas studiow, zwlaszcza w obecnej dobie. Np. jak zalozyc wlasny interes itd. Niestety na moim kierunku studiow nic takiego nie było za to były przedmioty zupelnie niepotrzebne. Nawet po mojej obronie nastapila taka smieszna troche sytuacja. Komisja już mi zaczyna gratulowac a ja zamiast im dziekowac to do nich z pretensjami bo już nie wytrzymalem. Zapytalem się wlasnie dlaczego takiego przedmiotu nie było i ogolnie ze program tych studiow był do bani. Widocznie uznali, ze inzynier musi umiec projektowac, budowac i nic poza tym. Wlasniej dzialalnosci nie musi otwierac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richie TEN PROGRAM JEST DO D...Y!!!! IP: armagedon:* 27.05.03, 09:32 Ten program jest do dupy musialem wziac dziekanke bo nie mam nadal pracy:(:(: (inigdzie jej nie ma:(A ten program to kolejna fikcja,aby rzad mogl stwarzac pozory ze cos robi!!!A to jedna wielka sciema!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
markosss Re: Jak zarobić na 20.07.03, 00:45 program ten jest fikcj. a co z tym co studiowali zaocznie pracowali w między czasie. a nic program ten ich nie dotyczy nawet jak chcą otworzyć działalność to na ulgi nie ma co liczyć. a kto ma większe rozeznanie na rynku młody świeży i chrupiący student, czy ten lekko czerstwy zaoczny kiedyś tam pracujący? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KASKA "pierwsza praca"- szansa czy oszustwo? IP: 195.20.110.* 29.07.03, 14:32 Byłam absolwentką 2 razy, po ukończeniu liceum oraz studiów. Odbyłam tzw. Staż absolwencki, nie napiszę gdzie, powiedzmy, że była to instytucja państwowa. Jak na owe czasy (1999 rok) zarabiałam dokładnie tyle, żeby pokryć opłatę czesnego na studiach zaocznych (310 PLN). Staż polegał na robieniu kawy, herbaty, zakupów dla szefa, a przecież miał spełniać zadanie edukacyjne... Absolwenci na w/w stażach mają odbywac praktykę, a nie służyć jako pomoc kuchenna. Dodam tylko, że staż owy został mi załatwiony "po znajomości", w innym wypadku miałabym niewielkie szanse na jego odbycie. Przekonałam się o tym, gdy zostałam świeżo upieczoną absolwentką studiów wyższych z tytułem licencjata. Urząd Pracy wysłał mnie i garstkę innych absolwentów na obowiązkowe warsztaty pod hasłem "Pierwsza Praca". Miały one przygotować nas- absolwentów do poruszania się po rynku pracy. Prawda jest taka, że pani prowadząca owe warsztaty wiedzą na ten temat dysponowała nikłą, nie znała nawet podstawowych praw przysługujących absolwentom zarejestrowanym w Urzędzie Pracy. Akurat tak się złożyło, że taki staż odbyłam wcześniej, więc praktycznie zajęłam się prowadzeniem warsztatów, udzielaniem porad itp. Od czasu, gdy odbywałam podobne warsztaty, a przypomnę, że było to 3 lata wcześniej, nie zmienił się sposób ich prowadzenia, co w obliczu tak szybko zmieniającej się sytuacji na rynku pracy, jest po prostu karygodne. Stażu po raz drugi nie udało mi się odbyć. Teoretycznie jest to oczywiście możliwe, lecz w praktyce pierwszeństwo mają znajomi osób pracujących w Urzędach pracy, potem absolwenci, którzy po raz pierwszy chcą odbyć staż, a dopiero na samym końcu takie właśnie osoby jak ja. Podsumowując: ABSOLWENCI! Nie dajcie się nabrać na wspaniale rokujące obietnice państwa o nowych szansach i możliwościach, które stwarza program "Pierwsza Praca", stracicie tylko sporo czasu. Jedynym pocieszeniem z rejestracji w Urzędzie Pracy jest darmowe ubezpieczenie zdrowotne, które otzrymać można z tego tytułu. Pozdrawiam wszystkich absolwentów i życzę miłej "drogi do kariery" poprzez programy typu "PP" Odpowiedz Link Zgłoś