Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem mniej

      • Gość: Inteligencja Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: 212.76.37.* 19.09.05, 23:23
        Mów za siebie. Trzeba było się uczyć.
        • Gość: Pedros Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.autocom.pl 20.09.05, 00:05
          Ludzie wyjeżdżajcie z Polski, chcę mieć lepszy wybór pracy tutaj za 2 lata :):):):):):):):)
          • Gość: bΞLLiCoﻜΞ Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 00:25
            hehe, sorry Winnetou, wyjezdzaja zazwyczaj Ci, co i tak tutaj rozwoziliby co
            najwyzej pizze. Rynek lepszych zawodów niekoniecznie się powiększy/zwolni.
            • samentu Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m 20.09.05, 00:46
              wykształcenie wyższe lat 29
              praca z pensją jak w temacie
              2 języki obce (angielski/rosyjski)
              podyplomowe
              nie zamierzam wyjeżdzać
              bo nie lubię podróżować,
              bo nikt mnie stąd nie wyrzuci,
              bo jak wszyscy wartościowi wyjadą to kto zostanie?
              Rydzyki, Leppery itp...
              z czeradą emerytów roczniki 39 - 55
              z wykształceniem średnim max, nieznajomościa podstaw techniki ale za to z
              pretensjami do całego świata i powierzchownym rytualnym katolicyzmem
              naturalnie pensja to tylko tyle by mieć ZUS (chorobowe) popłacony
              bo rentowych itp płacić nie zamierzam na emerytów - niech ich Rokita za swoje
              utrzyma
              no i starcza na przezycie od 1 do 1
              ale nie narzekam
              dzis zarobione 4 tys.
              w zeszłym tygodniu 3 tys.
              zeszły miesiąc 13 tys.
              ba są naturalnie kiepskie dni że tylko 150 PLN
              ale jak to mówią byle do przodu
              rzeczywiście atmosfera katolandu jest nie do zniesienia czasami
              głupota, strach, agresja małostkowość zawiść które dominują są typowe dla
              starszego pokolenia żyjącego w permanentnym strachu przed nami
              nasze kwalifikacje są nieporównywalnie wyższe od ich kwalifikacji
              i oni mają tego świadomość stąd ta reakcja obronna w postaci ataku
              w postaci wpędzania w trwałe bezrobocie młodych
              w postaci wmawiania im że jak nie mogą znaleść pracy to są do niczego
              niestety wszystkie rządy od 15 lat stojąc przed alternatywą
              albo masowe bezrobocie emerytów po 50 którzy kategorycznie nie życzą sobie
              jakichkolwiek zmian
              którzy powiadają jestem jaki jestem i taki świat musi mnie zaakceptować
              albo masowe bezrobocie młodych wybrały solidarność pokoleniową
              ale na pocieszenie
              powiem wam że tak jeszcze tylko 5 lat
              nasze kochane emeryty na emeryturki przejdą
              a po nas idzie już głęboki niż i bezrobocie (które jest w Polsce zjawiskiem
              demograficznym) samo przestanie istnieć
              podobnie zreszta jak to było w Irlandii czy Hiszpanii teraz
              tam też pokolenia młodych 20 - 40 lat temu przechodziły dokładnie przez to samo
              • samentu I jeszcze jedno 20.09.05, 00:58
                śmiać mi się trochę chce z tych znajomości X języków które mają decydować o pracy
                a w naszym karju nawet o posadzie kasjera w markecie
                w całej UE poza Skandynawami w żadnym narodzie znajomości języków obcych nie ma
                wielkiej
                reguła jest prosta narody małe (1 - 10 mln)
                uczą się innych języków bo trudno się spodziewać że ktokolwiek będzie się uczył
                ich języka
                narody większe (pow. 15 mln)
                poprzestają na swoim a im język bardziej rozpowszechniony lokalnie tym mniejsza
                skłonność do nauki
                w Niemczech dość rozpowszechniony jest angielski wśród wykształconej części
                społeczeństwa
                Francuzi reguły tylko francuski lub od biedy któryś z j romańskich
                jak angielski to z koszmarnym akcentem
                Anglicy wiadomo ich nawet trudno przekonac do samej nauki
                niektórzy ze snobizmu uczą się francuskiego z bardzo opłakanym skutkiem
                najprostszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie w UE języka urzędowego jednego w
                całej UE i nauka go od przedszkola
                no i problem 12 języków by zdobyc pracę młodszego asystenta pomocnika zastępcy
                młodszego specjalisty sam by się rozwiązał:P
                • Gość: Babcia Re: I jeszcze jedno -do samentu IP: 80.51.236.* 20.09.05, 13:38
                  A masz ty kochanienki rodziców?
                  Dzięki,którym żyjesz na tym świecie?
      • Gość: gość Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 00:35
        Ludzie co wy tu za głupoty piszecie, żal mi was jestem rocznik 75, zaczynałem
        jak wy, ale się wku..łem i rzuciłem pracę w urzędzie za marne grosze, w ciągu
        niespałna półroku zacząłem zarabiac ponad 10.000 zł, więc nie beczeć tylko
        szukać okazji nie bać się ryzyka, naprawdę w tym kraju są ogromne możliwości.
        • Gość: Cytrynek Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.bioton.pl 20.09.05, 08:34
          Zgadza się :) I to zarówno prywatnie, jak i na etacie. Fakt, od szczęścia też
          wiele zależy, ale... Nie śmiem nawet narzekać, bo czytając ten wątek widzę, że
          trafiło nam się z żonką wspaniale :) Żonka, rocznik 75, 12 lat pracy, 11 tys.,
          ja, 74, 6 lat, 4 tys.
          Inna sprawa, że taki sam inżynier w farmacji na zachodzie zarobi o wiele
          więcej, ale cóż :) Robię to co lubię, nie całkiem to, czego się uczyłem,
          pracuję równiutko 8 godzin, a że zaczynam wcześnie, mam czas zająć się synkiem.
          Na razie nie wyjeżdżam... Korzystam z prosperity i buduję dom... Syna już mam,
          to jeszcze mi dąb zostanie do posadzenia.
          • Gość: :))) Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.05, 11:06
            Chyba od szczęścia i znajomości :)
            Kiedyś "po znajomości" i "z polecenia" szukało sie dobrej pracy, teraz -
            praktycznie każdej :P
            Z ogłoszenia to co najwyżej można sie zatrudnić jako sprzątaczka :D
            Kiedyś mnie jedni "pracodawcy" rozśmieszyli twierdząc, że mam zbyt ładne CV by u
            nich pracować :))))
        • Gość: 81 Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.com.pl / *.com.pl 20.09.05, 17:15
          dokladnie.. ja mam 24 lata, a zarabiam 7000-10000 brutto (informatyk). grunt to
          chciec i umiec sie zakrecic
          • lady_lula Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m 20.09.05, 19:53
            Tylko weź pod uwagę, że nie każdy może być informatykiem, ekonomistą, lekarzem
            z prywatną praktyką, etc. I co, ludzie , którzy pracują jako np. kasjerzy czy
            sprzatacze mają zdychać z głodu z pensyjkami wysokości 600 zł na rękę?

            Ciekawe jak wyglądałby świat gdyby wszyscy zostawali rekinami finansjery a nie
            miałby kto szamba sprzatać...
      • Gość: bΞLLiCoﻜΞ Nota bene ukazał się właśnie ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 01:13
        ... osłabiający artykuł na GW

        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2924149.html
        ROTFL
        • Gość: mk Re: Nota bene ukazał się właśnie ... IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.05, 03:19
          i co z niego wynika?
          Że wszyscy już spieprzają, ale prezesi zamiast podnieść pensję chcą kolejnych
          murzynów sprowadzić.
          I jak ktoś trafnie zauważył - Kwas niech dziękuje Bushowi, że wiz nie zniósł:)
          • Gość: Kaja Re: Nota bene ukazał się właśnie ... IP: *.szpital / 213.77.90.* 20.09.05, 08:26
            hej. jestem rocznik 78! pracuje od 20 roku zycia przewaznie budzetówka
            (dodatkowo łapałam II prace by dorobic) w tej chwili tez pracuje na
            etacie "budzetowka" zarabiam 2tyś brutto (z dorabiania na boku mam kolo 500-
            600zł), studia przerwałam..(angielski srednio zaawansowany)(zawsze moge
            dokonczyc jak bede musiala narazie sensu nie widze, moje kolezanki ktore tez
            pracuja w budzetowce po studiach nie ktore maja mniej a nie ktore tyle samo, i
            kazda boi sie zmienic prace a bo jak nie znajdzie drugiej to co? i takie tam
            gdybanie) za to poszłam do szkoły po ktorej chce otworzyc swoj biznes, wchodze
            w usługi bo jesli o nie chodzi kasa zawsze bedzie!
            Najwazniejsze to miec pomysl na prace i zycie! gorzej z zyciem bo wiekszosc
            ludzi tego pokolenia boi sie zalozyc rodziny a raczej miec potomostwo! i sie
            nie dziwie ale trzeba zawsze wybrac jakas droga..

            Znam wiele osob bez mgr ! i zarabia duzo wiecej ale za to są swietnymi
            fachowcami w swoich zawodach....a studia zawsze mozna skonczyc jak sie ma kase
            i wolne weekendy i się chce!;))

            pozdrawiam Kaja
      • Gość: Opaline Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.dip.t-dialin.net 20.09.05, 09:08
        Tak sie sklada, ze mieszkam do 8 lat za ta wspaniala granica...
        wyjachalam, albo lepiej - zostalam tu - w czasach wyzej opisywanych z nadzieja
        na szanse, lepsze zycie, wieksze pieniadze i kariere, ktorej nigdy bym nie
        zrobila w polsce.
        i tak sie sklada, ze znam warunki tu panujace.
        uwazam za calkowite wyzbycie sie realnosci porownywanie 1800 polskich zlotych
        do 1000,- euro za granica. ktos kto to pisze zna zycie tutaj tylko z gazet,
        albo spedzil tu w czasach studiow swoje zarobkowe wakacje zarabiajac minimum
        socjalne czyli 13,- dm ( bylej waluty niemieckiej!).

        skoro tak jest za ta wpsaniala granica, gdzie sie wszyscy troszcza o mlodych (i
        nie tylko) ludzi to dlaczego osobaDAIMLEr jeszcze tu nie siedzi...! w koncu to
        takie proste, latwe i przyjemne....

        znam zycie tutaj od podszewki. zaczynalam jako student bez wizy, bylam
        bezrobotna, mialam super platna prace w miedzynarodowej firmie, a od roku mam
        wlasne biuro....
        ale kosztowalo mnie to mnostwo siwych wlosow, nieprzespanych nocy, laze,
        samotnosci, tesknoty za wszystkich co jest w kraju....

        moze DAIMLEr, dla ktorego zagranica to apoteoza szczescia i dobrobytu, sprobuje
        odnalezc sie w rzeczywistosci np. niemeickiej, gdzie bezrobocie jest wyzsze niz
        w polsce, gdzie sie nie przepada za obcokrajowacami, gdzie kobieta w wieku 30
        lat w zawodzie techniczynm nie ma szans na stale zatrudnienie, gdzie politycy
        wogole nie maja programu wyborczego, gdzie sie obcina renty, emerytury i
        swiadczenia socjalne, bo panstwo juz nie ma pomyslu jak wysc z tej najwiekszej
        po wojnie mizery socjalno-finansowej, gdzie zwykla dobra bulka kosztuje nawet
        do 2,- euro (nie z supermarketu, zeschnieta, tylko swiza z piekarni... jak w
        polsce)?????

        zagranica to nie tylko drogie slodycze, dobre kosmetyki, superszybkie auta i
        jeszcze szybsze kariery i mnostwo "dolcow". ktore przywiozl sasiad i wybudowal
        za nie supoer "chate".

        jezlei chce sie tu zyc na poziomie, jesc swiaze bulki z piekarni, chodzic dwa
        razy w tygodniu na basen i od czasu do czasu na koncert, jezdzic metrem i
        mieszkac niekoniechznie 50 km od miejsca pracy - to stawki zyciowe dla mlodych
        ludzie (25-30 lat - szczegolnie kobiet) sa tutaj tak samo smieszne. budowa
        domu, na ktory nigdy nie bedzie mnie stac kosztuje bez dzialki jakies 300.000,-
        euro na poludniu niemeic. jak z 1000,- euro netto miesiecznie mam sobie na to
        kiedys pozwolic....

        uwazam, ze osoba DAIMLER powinna zejesc na ziemie i spojrzec troche dalej niz
        za plot wlasnego sasiada, zagraniczny magazyn, czy stacje mtv....

        a najlepiej sprobowac pozyc w tych realiach i potem narzekac na rzad, polityke,
        sejm, beznadziejnosc w polsce i mnostwo innych rzeczy, ktore hamuja tejze
        osobie goddziwe, szczesliwe zycie pelne nadziei na lepsze jutro .... najlepiej
        bez koneicznosci kiwania malym palcem!!!!

        Opaline

        • Gość: Daimler Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.toya.net.pl 20.09.05, 16:16
          Gość portalu: Opaline napisał(a):

          > skoro tak jest za ta wpsaniala granica, gdzie sie wszyscy troszcza o mlodych
          (i
          >
          > nie tylko) ludzi to dlaczego osobaDAIMLEr jeszcze tu nie siedzi...! w koncu
          to
          > takie proste, latwe i przyjemne....



          1. nigdzie nie napisalem ze na zachodzie panstwo jakos specjalnie sie troszczy
          o obywatela ale komfort zycia jest nieporownywalny

          2. wyobraz sobie ze "osoba DAIMLER" zna doskonale warunki obecnie panujace w
          Niemczech poniewaz "osoba DAIMLER" ma tam rodzine i znajomych
          prawda jest taka ze Niemcy nie sa nadzwyczajnie wyksztalceni
          nie znaja jezykow i nie obracaja sie w kregu dzikiego kapitalizmu
          tak jak my gdzie wymagania pracodawcow w odniesieniu do stanowiska maja sie jak
          pies do jeza
          tylko u nas na rynku jest tyle bezrobotnych ludzi po studiach
          a ci ktorzy znaja w przyzwoitym stopniu jezyk juz wyjechali


          malo tego
          mozesz wierzyc lub nie ale
          "osoba DAIMLER" ma niemieckie obywatelstwo !

          teraz pewnie zadajesz sobie pytanie co ja tu robie
          i dlaczego nie jestem "tam"

          trzymaly mnie tu studia ktore nareszcie doprowadzilem do konca
          poza tym moja znajomosc niemieckiego jak i angielskiego jest dosyc
          powierzchowna i wybiorcza
          a na nauke niestety kasy brak
          choc robie co moge
          a nie jestem kamikadze zeby jechac do pracy i nie potrafic sie swobodnie
          porozumiewac



          nie twierdze ze na zachodzie jest raj
          bo w Niemczech bezrobocie jest juz dramatyczne
          ale to wina ich samych
          rozdmuchali sfere socjalna i koszty pracy do granic absurdu
          teraz przyjdzie pora im za to zaplacic
          ale wyksztalcony niemiec znajacy jezyki znajdzie prace bez najmniejszego
          problemu
          ale inne kraje uniknely takich wpadek
          w Austrii na wyspach czy we Francji jest zdecydowanie lepiej
          tak dla przykladu pokaz mi Szweda ktory wyobraza sobie ze bedzie z jego ledwie
          srednim wyksztalceniem zarabial 1000 euro
          to dla niego nie do pomyslenia
          powie krotko ze woli byc bezrobotnym na garnuszku panstwa
          a zasilki w Szwecji sa na niezlym poziomie
          to Polacy jezdza do Szwecji zbierac owoce, jako pielegniarki, lekarze itd
          w Polsce znalezc prace ze srednim wyksztalceniem jest problem nawet w sklepie

          niektorym jak widac z autorow postow sie udalo
          ale wiekszosci nie
          i to nie dlatego ze oni nie chca
          oni chca bardzo
          bardziej niz jestes to sobie wstanie wyobrazic

          po prostu zyjemy w dzikim kraju
          i taka jest prawda
          a na normalizacje przyjdzie poczekac kilka pokolen
          i to jest najsmutniejsze

          pozostaje walczyc i probowac
          niepoddawac sie
          ale to nie jest latwe i tez ma swoj kres
      • Gość: cynk Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.bchsia.telus.net 20.09.05, 09:22
        Niestety to jest tylko twoja wina jezeli myslisz ze nic nie mozna zmienic.
        Wiem cos o tym bo jestem z tego samego pokolenia a moze nawet jeszcze starszy
        niz ty.
        Ja cale zycie musialem udowadniac sobie i wszystkim mnie otaczajacym ze oni sa
        glupi jezeli mysla ze nic nie mozna zrobic.
        Komunisci kradli jak sie dalo ale to nie znaczy zeby cos osiagnac trzeba bylo
        byc komunista (ja osobiscie do tej bandy smierdzieli nie nalezalem)
        W latach 70-tych jak tylko udealo mi sie dostac czerwony dowod osobisty
        (czerwony dowod byl wydawany dla tych ktorzy osiagneli 16 rok zycia i do 18
        roku mozna sie bylo nim poslugiwac)
        Zaczalem jezdzic do bylego NRD, bylo ciezko bo nikt mi nie chcial pomoc ale po
        kilku nieduanych probach i wielkim samozaparciu stanalem na nogi.
        Wiem ze w kraju szczegolnie komunisci wieszali psy na takich jak ja ale mnie to
        nie przeszkadzalo bi przynajmniej nie kradlem jak ta reszta smierdzacych
        komuchow a jezeli mowili mi ze to jest nielegalne to mnie to nie przeszkadzalo
        bo to wlasnie same komuchy zdelegalizowaly cos w czym nie ma nic zlego a
        dzisiaj ludzie ktorzy to robia sa nazywani biznesmenami.
        Musialem sie nauczyc wielu rzeczy zmienic wiele zawodow nauczyc sie kilku
        jezykow ale dzisiaj moge z duma powiedziec ze robie to co chce i moze nie
        zarabiam 1500zl ale juz napewno zarabiam 1000zl i nie na miesiac a dziennie.
        Place parlamentarzystow okolo 10 do 15 tysiecy miesiecznie to pieniadze na
        ktore nie musze sie laszczyc bo zarabiam wiecej i nawet teraz kiedy wieku 45
        lat juz nie pracuje zawodowo (bo nie musze) to dziwi mnie dlaczego ludzie
        ciagle narzekaja zamiast cos robic.
        Moje zycie nie polegalo nawet na zarabianiu kasy ale na udowadnianiu ludziom z
        mojego otoczenia ze ja mam racje a nie oni i ze ja jezeli tylko tego zechce to
        osiagne wszystko czego tylko zapragne i nie ma dla mnie limitu.
        Pomysl o tym i nie narzekaj bo to nic nie zmieni, sprobuj udowodnic
        przedewszystkim sobie a pozniej innym ze skoro inni moga cos osiagnac to i ty
        masz do tego prawo a kasa jest na wyciagniecie reki.
        .
      • Gość: Renata Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.dip.t-dialin.net 20.09.05, 09:52
        Chcialam dodac cos do tego artykulu. Niestety nawet za 2000 netto ciezko zyje
        sie w porownywalnym do W-wy miescie w Niemczech Pd. Jezeli placi sie za
        wynajecie 2 pokojowego mieszkania 800 euro, za dojazd do pracy, za przedszkole
        dla dziecka, za samochod i ubezpiecznia i trzeba jeszcze za cos zyc (podstawowe
        artykuly zywnosciowe sa o niebo drozsze niz w Polsce) to niestety rowniez ledwo
        starcza do pierwszego. Nie ma tez mowy o odlozeniu na mieszkanie bo takowe
        kosztuje od 200 000 euro wzwyz. Zyja dobrze ludzie bedzietni, oboje
        wyksztalceni i dobrze zarabiajacy. Dokladnie tak samo jak w W-wie.
        Pozdrawiam
        • Gość: leng Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.arcor-ip.net 20.09.05, 17:37
          A co to za mieszkanie 2 pokojowe za 800 euro?? Dlaczego nie mozesz znalezc
          sobie tanszego?
      • Gość: xxx Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 09:53
        a co z ludżmi między 30 a 40 bo to takich należę zarabiam mniej niż 1200 netto
        i jest dwoje dzieci w wieku szkolnym
      • Gość: agnieszka Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 09:56
        jeden język obcy, wykształcenie wyższe, średnio 4 tys netto na miesiąc

        ale, tak, można siedzieć i narzekać, "zarabiam 800 złotych, i nie jest to moja
        wina"

        gratuluję
        • Gość: Daimler Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.toya.net.pl 20.09.05, 16:51
          jesli tak masz to gratuluje

          ja bynajmniej nie siedze i nie narzekam
          staram sie byc aktywny i ciagle sie rozwijac
          ale to poki co nic nie daje
      • wlodek31 Re: Pokolenie - nie języki a praca 20.09.05, 10:07
        Niewiedziałem, że znajomośc jezyków obcych decyduje lub ma decydować o
        fachowości w wykonywanej pracy i wielkości zarobków. W jednej z czołowych
        spółek giełdowych przyjęto na okres próbny 40 latka po wyższym wykształeniu
        ekonomicznym, znającym biegle 5 języków. Zatrudniony został jako z-ca dyrektora
        d.s. ekonomicznych. W poprzednim zakładzie pracował na podobnym stanowisku,
        skąd otrzymał bardzo wysokie preferencje. W nowym miejscu pracy, osoba ta nie
        sprawdziła się. Po 3 miesięcznym okresie próbnym nie została jej przedłużona
        umowa o prace z powodu nieprzydatności na zajmowanym stanowisku. W zakładzie z
        uwagi na sposób i szybkość wykonywanej pracy zyskała sobie przydomek " Żółw ".
        Nie wspominałbym o tym, gdyby nie to, iż większość wypowiadających sie
        powołując się na wykształcenie i znajomość języków żali się nad swoim losem.
        Zapominając, że powinna liczyć się przede wszystkim fachowość w wykonywanym
        zawodzie. Reszta powinna być tylko pomocna.
        Co do wysokości zarobków w poszczególnych krajach, to nie ma znaczenia ile
        ile kto zarabia. Wszelkie podawane cyfry dotyczące zarobków w poszczególnych
        krajach i przeliczanie ich na złotówki jest bałamutne. Ważne jest jak żyje się
        za zarabione pieniądze w danym kraju. Ja mogę w Polsce zarabiać złotówke, abym
        tylko mógł ja i moja rodzina żyć za nią godnie.
      • aniamaciej2 Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m 20.09.05, 10:28
        Cóż... Dziś mamy brutoo 1030zł i 1500zł. Skończone studia politologiczne i
        informatyczne, tytuły mgr, odpowiednie kwalifikacje do wykonywanej pracy. Na
        rękę ... - szkoda mówić. Pracę zmienić nie tak łatwo - szukałam tej obecnej 9
        miesięcy i dojeżdzam teraz prawie 25 km. Lubię swoją pracę, ale jak długo może
        mnie motywować tylko chęć wykazania się, sprawdzenia, zadowolenie szefa?
        Pieniądze też motywują, ważne żeby nie były jedynym argumentem ku wydajnej
        pracy i uśmiechu dla interesantów. Jednak realia są takie, że my jako 25
        latkowie myślimy o przyszłości juz poważnie... Ech... trzeba mieć jednak
        marzenia
      • Gość: kgk Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 11:25
        PRACA: Poszukuje do pracy jako konsultant sprzedazy usług telekomunikacyjnych
        na terenie byłego woj. koszalinskiego i słupskiego.(konkurencja dla TPSA ).
        Praca na umowę zlecenie, wysokie prowizje(płatne za ruch klienta co mc).
        Zainteresowanych prosze o kontakt. wladkoski5@wp.pl
      • Gość: antymalkontent Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 11:25
        Szanowny biadoliński

        Jeśli mają 1200 - 800 na rękę to są szczęśliwi, bo jeśli są małżeństwem z 2
        tylko dzieci to razem zarabiają 4800 - 3200 - a to nie jest źle. Jeśli nie mają
        dzieci to to 2400 - 1600 i też nie jest źle. Nie użalajcie się nad sobą, bo
        niejeden człowiek w tym wieku nie ma nic ponad 500 zł na rękę - a to poniżej
        granicy biedy.

        A, że nie jest różowo - nikt Ci tego nie obiecywał i nie rób z siebie ofiary czasów.

        Będzie lepiej. A są ludzie którzy mają większe zmartwienia.
        • Gość: Daimler Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.toya.net.pl 20.09.05, 16:29
          Gość portalu: antymalkontent napisał(a):

          > Szanowny biadoliński
          >
          > Jeśli mają 1200 - 800 na rękę to są szczęśliwi, bo jeśli są małżeństwem z 2
          > tylko dzieci to razem zarabiają 4800 - 3200 - a to nie jest źle. Jeśli nie
          mają
          > dzieci to to 2400 - 1600 i też nie jest źle.


          jesli masz 1200 na reke
          to malzenstwo z 2 dzieci ma lacznie 2400
          a Tobie wyszlo 4800

          od kiedy dzieci tez dostaja po 1200 ???
          mozesz to jakos rozwinac i wyjasnic


          > niejeden człowiek w tym wieku nie ma nic ponad 500 zł na rękę - a to poniżej
          > granicy biedy.
          > A, że nie jest różowo - nikt Ci tego nie obiecywał i nie rób z siebie ofiary
          czasów.
          > Będzie lepiej. A są ludzie którzy mają większe zmartwienia.


          owszem sa i zawsze beda
          ale przejawiasz typowo polskie podejscie do sprawy
          rownanie do tego ktory ma gorzej zamiast do tego ktory ma lepiej
          pomysl ze sa tacy ktorzy wydaja na jeden obiad w restauracji i drobne zakupy
          tyle ile wynosi Twoj miesieczny zarobek

          trzeba rozsadnie podchodzic do sprawy
      • Gość: Lema Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.tczew.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.05, 11:27
        31 lat. Panna (stara), porzucona po blisko 15 latach, bezdzietna (na co
        niewątpliwie wpływ mają poniższe okoliczności). Wyższe - beznadziejny (z
        dzisiejszej perspektywy) humanistyczny kierunek. Od ponad 5 lat pracuję w
        instytucji kultury (szukając w tym czasie innej pracy). Moja wypłata (po
        spłaceniu pożyczki - 300, PZU -40, Kasa Zapomogowo-Pożyczkowa -40 zł) wynosi
        niewiele ponad 600 zł. Pracuję od godz. 7 do 15. Żadnych szans na podwyżkę.
        Potem idę do drugiej pracy, nie związanej z zawodem (1 do 3 godz. dziennie + co
        2 tyg. sobota, różnie); tu zarabiam 200-300 zł. Przez rok chodziłam do trzeciej
        pracy (schudłam 5 kg). Jak się trafi - biorę zlecenia. Po opłaceniu wszystkich
        rachunków robi się czasami śmiesznie, czasami niewesoło (zależy jaki mam humor).
        Nie widzę perspektyw (na ten ogląd nie ma wpływu moja wada wzroku). To "równia
        pochyła". Ginę w tej bieganinie, nie mam czasu, nie mam siły na własny rozwój,
        i nadal nie mam kasy na życie bez kalkulatora i jakiekolwiek oszczędności.
        Może jestem beznadziejna, nie znam 3 języków, nie umiem szukać pracy, przebić
        się itp., itd. Zaraz odezwą się życzliwe głosy... Może.
        Ze strachem podjęłam decyzję. Za pół roku wyjeżdżam. Spróbuję popracować,
        zaoszczędzić, nauczyć się języka. Spróbuję też wrócić.
        • Gość: wlad Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 11:32
          Nie moge cie pocieszyc ale moze bedzie ci lzej ze nie jestes osamotniona, troche
          starszy, prawie dwa fakultety,obecnie bezrobotny i czasami bezradny, gdzie ja
          treafiłem za czyje grzechy....
          ale jak wspominasz o wyjeździe to może z kimś , biowiem mam te same obawy bez
          jezyka znajomosci itd
        • Gość: antymalkontent Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 11:38
          Też mieszczę się w tym przedziale wieku, nie mam szansy na mieszkanie, do pracy
          jeżdże z dużego do małego miasta i mam marzenia. o domu, o pracy co da mi radość
          i satysfakcję, o dzieciach.

          :) - kiedyś świat się odmieni, ale na razie drzemie i czeka na przebudzenie
          • Gość: (...) Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.mpips.gov.pl 20.09.05, 12:13
            Chyba ludzie wypowiadający się na tym forum to jacyć frustraci. Jestem ludkiem
            z "tego" pokolenia i tak nie dramatyzuje. Mieszcze się w nieszczęsnej średniej
            krajowej /w stolicy to mało/, ale jakos sobie radzę. Jestem "urzędasem", mój
            moż też ale jakoś /bez niczyjej pomocy, poza bankiem/ kupilismy 60 metrowe
            mieszkanie w stolicy na kredyt oczywiście, żyjemy na średnim poziomie, szkolimy
            się, myślimy o powiększeniu rodziny. Takie myslenie że jest do d.... to właśnie
            przejaw marazmu, braku fantazji, chęci zrobienia czegoś ze swoim życiem. Jak
            ktos jest sierotą to czy w buraczanej Polsce czy w wielkim Londynie będzie
            sierotą która przejęła od pokolenia wcześniej nawyk do narzekania i myślenie że
            wszędzie jest dobrze gdzie nas nie ma. Wyznaje zasade moje życie w moich rękach
            i trzeba czasem pokombinować, podjąć trudne decyzje, zrobić zwrot ale takie
            jest życie. Nie jest różowo ale bez przesady (...).
            • Gość: Nietzsche Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 07:47
              jak musisz liczyc kazda zlotowke to powodow do optymizmu jakos ubywa
              dobrze ze ci sie powiodlo
              ale nie wszyscy tak maja
        • Gość: Bil Nie jesteś beznadziejna. IP: *.server.ntli.net 20.09.05, 17:08
          Skoro potrafiłaść znaleźć i wykonywać trzy pracę naraz, to znaczy, że jesteś
          bardzo zaradna. Może nawet za bardzo i dlatego trudna sytuacja życiowa nie
          zmusiła cie jeszcze do emigracji. W kraju gdzie jest dużo pracy, napewno byś
          miała dobrą pracę. W tym kraju nie możesz znaleźć dobrej pracy bo jej poprostu
          nie ma. Więcej też wiary w siebie i nie wystarczy być dobrym pracownikiem,
          trzeba jeszcz umieć się dobrze sprzedać, to znaczy wynegocjować lepsze
          wynagrodzenie. A może podyskutowałabyś z pracodawcą, że w ramach bonusu, on by
          ci opłacił jakieś kursy ? Ci co się tak chwalą, że dobrze zarabiają, to częso
          osiągają to dzięki protekcji, lub dużej dozie szczęścia, które nie musi trwać
          wiecznie.
          Co do porzucenia, to od wieku szesnastu lat miałas tylko jednego faceta. Ależ
          to okropne, dobrze, że sobie poszedł, trzeba w życiu popróbować coś więcej. 31
          lat to nie jest się jeszczem starym, tylko takim w sam raz.
      • Gość: kgk Re: PRACA jako konsultant IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 11:27
        PRACA: Poszukuje do pracy jako konsultant sprzedazy usług telekomunikacyjnych
        na terenie byłego woj. koszalinskiego i słupskiego.(konkurencja dla TPSA ).
        Praca na umowę zlecenie, wysokie prowizje(płatne za ruch klienta co mc).
        Zainteresowanych prosze o kontakt. wladkoski5@wp.pl
      • antidotumm Porownujmy sie np do Indii, a nie do Niemiec 20.09.05, 11:45
        Porownujmy zarobki z innymi krajama rozwijajacymi sie (w Indiach czlowiek o
        wysokich kwalifikacjach i po studiac zarobi ok 100 USD miesiecznie).
        Nie mozemy porownywac sie z bogatymi rozwinietymi krajami zachodu, mama nadal
        bardzo niskie PKB: PKB na osobe w krajach Unii:
        pl.wikipedia.org/wiki/Unia_Europejska
        mamy mniejsze niz Lotwa lub Estonia.
        Po prostu na pewien standard nas jeszcze nie stac.
      • Gość: Hubert Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 12:12
      • Gość: Hubert Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 12:14
        Niech wszyscy wyjeżdżają do Anglii zarabiać, to przynajmniej będzie w Polsce
        więcej miejsc pracy dla nas.
        • Gość: lolo Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 12:19
          nie bedzie tutaj juz mniejszego bezrobocia bo przyjda nasi sasiedzi z
          wschodu .... i juz teraz zaczynja pracowac za 3 zl brutto ... a jak bedzie za 2
          lata ???
          TYLKO UCIEKAC Z TEGO KRAJU !!!
          jak najszybciej...

      • Gość: Ala Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.05, 12:17
        Bez przesady z tym szczytem nędzy za 1000 euro w Europie Zachodniej. Przez 6
        lat mieszkałam w Hiszpanii i tam tyle normalnie zarabia młody człowiek po
        studiach. A wynajęcie mieszkania kosztuje minimum 600 euro, więc wszyscy
        koczują po kilka osób. Mieszkania własnościowe dla większości ludzi są
        niedostępne, żeby kupić 70 metrów trzeba dwóch dobrych pensji i kredytu
        hipotecznego na 40 lat. Nie mówię że w Polsce jest super, ale żyjecie tu mitem
        zagranicy, który nijak ma się do rzeczywistości.
        • cajun1 Nie stac cie na mieszkanie? Ja mieszkalem w namioc 20.09.05, 12:41
          Ja przez rok mieszkalem w namiocie, na polu namiotowym. Dogadalem sie z
          wlascicielem, zeby bylo tanio. Zarabialem tak malo, ze po prostu nie stac mnie
          bylo na zadne mieszkanie, z opuszczonej kamienicy mnie policja przpedzila.
          Najgorzej bylo zima, ale jak widac przezylem. A teraz mam przyzwoita pensje i
          wszystko jest OK. Jednym slowem - raz lepiej, raz grozej, ale jak czlowiek
          naprawde chce to mu sie w koncu uda.
      • Gość: kejti Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.leon.com.pl 20.09.05, 12:42
        dla mnie twoja wypowiedź to strzał w 10 - i choć staram się nie narzekać tylko
        pracować ile mogę ( co niewątpliwie odbija się na moim dziecku => stress !! )to
        kolejna lata są coraz trudniejsze... pozostaje jeszcze nadzieja, że jak mnie
        zwolnią to nadam się do zbierania pieczarek, pomidorów.. itp.. oczywiście nie
        tutaj.... a moje wykształcenie poleży sobie w szufladzie.. w każdym razie
        podpisuję się pod Twoją wypowiedzią obiema rękami
        • Gość: Marcin DO NIEZADOWOLONYCH - OFERTA PRACY IP: *.devs.futuro.pl 20.09.05, 13:06
          Jeżeli:
          - znasz komunikatywnie angielski oraz nimiecki lub hiszpański (lub inne jeszcze
          języki)
          - Chcesz pracować na stanowisku asystentka/recepcjonistka
          - Znasz dobrze komputer (idealnie: wykształcenie/wiedza informatyczna (np.
          technik/licencjat) - strony www, administracja informatyką w firmie, itp)
          - Chcesz pracować w Warszawie w dobrej firmie w środowisku międzynarodowym, w
          dobrej atmosferze (nie ma mowy o żadnym wyzysku!!!)
          - Cechuje Cię wysoki poziom kultury osobistej
          - Podchodzisz do pracy z entuzjazmem i jesteś odpowiedzialna


          Zapraszam do wysłania cv ze zdjęciem + list motywacyjny na adres:

          marketing@eurokontakt.com.pl

          Poważna firma i poważna oferta dla poważnych osób. Dobre warunki zatrudnienia,
          po sprawdzeniu się - umowa na stałę. Ciekawa praca (doświadczenia z pogranicza:
          HR, PR, organizacja konferencji i targów międzynarodowych, usługi doradcze dla
          krajowych i zagranicznych inwestorów).

          UWAGA: Szukamy osoby "na dłużej", która autentycznie CHCE pracować na w/w
          stanowisku.

          Ps. Sam jestem ciekaw, ile osób się zgłosi (bo z wypowiedzi na forum wnioskuję,
          że nie powinno być problemów ze znalezieniem odpowiedniej osoby, natomiast w
          naszej praktyce sprawa wygląda tak, że zwłaszcza spełnienie ostatniego
          wymagania przez kandydatki jest sporym problemem).



          • Gość: kejti Re: DO NIEZADOWOLONYCH - OFERTA PRACY IP: *.leon.com.pl 20.09.05, 23:51
            bardzo ciekawa oferta pracy - szkoda, że to w Warszawie ;)
            a tak a propos...z entuzjazmem i odpowiedzialnością pracuję już długo... co
            prawda na polu edukacji ale z pełnym zaangażowaniemj.. i oprócz satysfakcji to
            niewiele z tego mam :)))
            pozdrawiam :)
      • Gość: Kierownik HR SŁOWO OD PERSONALNEJ - ZALAŁA NAS ERA TANIOŚCI.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 13:06
        Ludzi pracujących za pół darmo wysłałabym zagranicę i to obowiązkowo. Żeby po
        pierwsze - nauczyli się szanować swoją pracę i zobaczyli, że nawet myjąc gary
        w podrzędnej knajpie w Anglii można się spokojnie utrzymać (czego nie można
        powiedzieć o naszym kraju zajmując nawet kierownicze stanowisko), a po drugie
        po to, by nie psuli rynku!!!!!
        Jestem kierownikiem personalnym, wielokrotnie walczę z pracodawcą o płace, bo
        kto do cholery utrzyma się za 600 zł na rękę? ALE DOPÓKI BĘDĄ LUDZIE, KTÓRZY ZA
        TYLE PRACUJĄ, DOPÓTY TAK BĘDZIEMY PŁACIĆ. I tyle w tym temacie.
        Dlatego ja takich chętnych do pracy za darmo wysłałabym na przymusowe roboty
        zagranicę, w ramach terapii podnoszącej poczucie własnej wartości. W Polsce
        zostaliby wtedy tylko ci, którzy potrafią cenić swoją pracę.
        Jestem po 30., mam porządne studia, podyplomówki, 2 języki, kilkuletnie
        doświadczenie w branży i co z tego? ZALEWA NAS TANIOŚĆ. W ERZE TANIOŚCI to się
        nie liczy, bo jedyną zasadą jest "kto tańszy, ten lepszy". Patrzę na to z
        przerażeniem - w pewnym wieku już po prostu nie wypada, nie można pracować za
        pół darmo. A po piętach depczą nam sami TANI, mieszkający z rodzicami, bez
        rodziny, którzy pracę trakują jak kieszonkowe.
        Zagranicę, powtarzam, zagranicę, nauczyć się cenić siebie i swoją pracę!

        Pozdrawiam wszystkich zmagających się z nurtem TANIOŚCI i sprzedających swoje
        kwalifikacje po REGULARNEJ, a nie promocyjnej cenie (było 3tys, a teraz 2tys,
        hurraaa, cieszmy się wszyscy jaka Polska jest tanim rynkiem pracy - obcy
        kapitał wchodzi i daje miejsce pracy tysiącom ludzi z pensją poniżej minimum
        socjalnego każdego cywilizowanego kraju!!!)
        Pesymistyczny Kierownik HR
        • Gość: m Re: SŁOWO OD PERSONALNEJ - ZALAŁA NAS ERA TANIOŚC IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.05, 13:19
          to co mówisz rozwiązałby po prostu zasiłek - gdyby w Polsce był przyznawany
          zasiłek dla bezrobotnych, nikt nie łapałby sie za pracę za 600 zł, bo po co.
          Poza tym, jak widać z wklejonego wyżej artykułu już brakuje rąk do pracy, bo za
          duzo fachowców wyjechało i co na to "prezesi"?
          Nie podnoszą wypłat, żeby zatrzymać pracowników, lecz występują do rządu o
          zgodę na sprowadzenie Ukraińców...
          • Gość: m Re: SŁOWO OD PERSONALNEJ - ZALAŁA NAS ERA TANIOŚC IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.05, 13:21
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25&w=29270384&v=2&s=0
            o to mi chodzilo.
        • tititaca Re: SŁOWO OD PERSONALNEJ - ZALAŁA NAS ERA TANIOŚC 20.09.05, 13:40
          Nie porownuj nas do przebogatej Anglii, ktora przez kilka wiekow wzbogacala sie
          na koloniach, jest to spoleczenstwo rentierskie; maja juz doskonale ustawiony
          przemysl: spojrz jakie maja PKB, a jakie my mamy PKB! (prawie 3 razy mniejsze na
          glowe!- czyli jest trzy razy mniej do podzialu)!!
          • Gość: Bil Re: SŁOWO OD PERSONALNEJ - ZALAŁA NAS ERA TANIOŚC IP: *.server.ntli.net 20.09.05, 17:28
            tititaca napisała:

            > Nie porownuj nas do przebogatej Anglii, ktora przez kilka wiekow wzbogacala
            sie
            > na koloniach, jest to spoleczenstwo rentierskie; maja juz doskonale ustawiony
            > przemysl: spojrz jakie maja PKB, a jakie my mamy PKB! (prawie 3 razy mniejsze
            n
            > a
            > glowe!- czyli jest trzy razy mniej do podzialu)!!


            A guzik prawda, a Korea jaka była biedna,a Irlandia jaka była biedna. I jakoś
            się udało tam zbudować kapitalizm. Komunizm też nie tłumaczy wszystkiego.
            Skończył się 15 lat temu i jakoś się tak przełomowo nie poprawiło, przeganiają
            nas Łotwa i Estonia, które 15 lat temu były od nas dużo uboższe
        • Gość: BIl TO PERSONALNY MA JEDNAK SUMIENIE IP: *.server.ntli.net 20.09.05, 17:24
          Dobrze gada ten dobry człowiek. A ja myslałem, że za niskie pensje, odpowiadają
          głównie personalni, którzy cisną jak tylko się da. Ja też pouczam, że nie wolno
          się sprzedawać zbyt tanio. Ale na ogół słyszę, że ten i tamten musi brać co
          dają bo ma rodzinę, czy coś tam jeszcze i nie ma wyboru. Może i prawda ale
          prawdą jest też, że dokąd ludzie będą się godzić na te 1200 to będą zarabiać te
          1200.
        • Gość: Piotrek Re: SŁOWO OD PERSONALNEJ - ZALAŁA NAS ERA TANIOŚC IP: *.icpnet.pl 22.09.05, 20:48
          > Dlatego ja takich chętnych do pracy za darmo wysłałabym na przymusowe roboty
          > zagranicę, w ramach terapii podnoszącej poczucie własnej wartości. W Polsce
          > zostaliby wtedy tylko ci, którzy potrafią cenić swoją pracę.

          Jakbys szukal, przez kilka lub kilkanascie miesiecy pracy i odrzucal
          oferty "pracy za darmo" to przestal bys sie kierowac ambicja i przestal bys
          marzyc o pracy za minimum 5K.

          BTW. Skonczylem 2 kierunki na polibudzie, dziennie, na jednym dyplomie bdb, na
          drugim db i aktualnie musze pracowac za 1000 PLN a tylko dla tego bo chce
          odpoczac od rozmow kwalifikacyjnych na ktorych "kazdy pracodawca" biadoli i
          mowi ze nie moze mi wiecej zaoferowac bo jest zmuszony ciac koszty itd.

          A nie moglem sobie pozwolic na dlugie poszukiwania bo kto mi oplaci mieszkanie??
          Nie chce, majac dwadziescia kilka lat, wyciagac reki do rodzicow.
      • Gość: szczęściara Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.b-ras1.lmk.limerick.eircom.net 20.09.05, 14:00
        A ja wyjechałam za granicę. Pracuje tylko mąż ja wychowuje dwojkę dzieci,
        wynajeliśmy duży dom, kupujemy samochód i jeszcze możemy coś sobie
        zaoszczędzić. W Polsce oboje pracowalismy a czasami nie starczało nawet na
        jedzenie. Gdy zaczynamy tęsknić za krajem to wtedy przypominamy sobie jak tam
        żylismy i od razu nam przechodzi. Nareszcie żyjemy jak ludzie i podoba nam się
        to.
      • Gość: szpati Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.physik.uni-bielefeld.de 20.09.05, 14:10
        Ja uwazam,ze masz szanse musisz byc bardziej dynamiczny
        i bardzie flexible
        bo za Toba ida mlodzi ludzie,ltorzy ja dobrze twierdzisz
        maja wiecej mozliwsoci
        niestety flexcible od Ciebie wymaga wiecej pracy
        przygotowanie na ciagle zmiany
        ale za to masz sukce w kieszeni
        poz
        • Gość: Kierownik HR Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 08:14
          nie powiedziałam, że mają więcej możliwości młodzi ludzie, tylko że są tańsi, a
          to różnica. co do swojej flexibility nie mam żadnych zastrzeżeń - ja tylko nie
          chcę pracować za darmo i nie biorę pierwszej lepszej pracy, żeby tylko się
          zaczepić i wpisać sobie w CV, bo już nie muszę.
      • Gość: Emilia Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 14:24
        wiesz co, chciec to móc.
      • Gość: german Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.poligrafia.com 20.09.05, 14:28
        Mądre obserwacje... nie łam się, prawdziwy talent wypłynie nawet w trudnych
        czasach. Bądź tylko aktywny.
      • Gość: fatum Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: 213.17.149.* 20.09.05, 14:48
        masz całkowitą smutną rację
    Pełna wersja