Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem mniej

      • Gość: black Pokolenie białych murzynów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 11:20
        jestesmy pokoleniem białych murzynów

        wszelkie hipermarkety, firmy ochroniarskie, przedstawiciele handlowi
        dystrybutorzy, magazyny, sklady, hurtownie
        to obozy pracy
        gdzie obowiazuje jedna zasada "NA PANI/PANA MIEJSCE JEST PELNO CHETNYCH !!!,
        WIEC WON DO ROBOTY !!!"

        kolonia pracownicza w srodku europy
        • Gość: GIEDROWICZ Re: Pokolenie białych murzynów IP: *.chello.pl 30.12.05, 23:15
          no i czyja to jest wina?? opisałem ten cały syf w swojej powieści "Bessa~Lala".
          oczywiście dla "GW" oraz reżymowych krytyków tej książki po prostu NIE MA.
          trochę za mocny okazał się ten materiał dla bandy hipokrytów z kawiarniano-
          akademickiego klucza... wspólczuję Wam, ale i sobie ['68] - ja przegapiłem swój
          moment, Wy macie jeszcze ciężej. jesteśmy nawozem historii - także dlatego, że
          społeczeństwo jest mało asertywne: nie stawia się fałszywym autorytetom, ulega
          propagandzie i nie szuka na własną rękę. szkoda qurva - wielu rzeczy SZKODA.
          • Gość: antypolakowo Re: Pokolenie białych murzynów IP: *.chello.pl 31.12.05, 00:45
            Jeśtesćie bandą nierobów !

            NIC !!!!
            ŻADNEJ INICJATYWY !
            TYLKO
            ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROS
            ZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZ
            ENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENI
            A,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,R
            OSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZ
            CZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZE
            NIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA
            ,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,RO
            SZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZC
            ZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZEN
            IA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,
            ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROS
            ZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZ
            ENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENI
            A,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,R
            OSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZ
            CZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZE
            NIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA
            ,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,RO
            SZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZC
            ZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZEN
            IA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,
            ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROS
            ZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZ
            ENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENI
            A,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,R
            OSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZ
            CZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZE
            NIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA
            ,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,RO
            SZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZC
            ZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZEN
            IA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,
            ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROS
            ZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZ
            ENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENI
            A,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,R
            OSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZ
            CZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZE
            NIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA
            ,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,RO
            SZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZC
            ZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZEN
            IA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,
            ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROS
            ZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZ
            ENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENI
            A,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,R
            OSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZ
            CZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZE
            NIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA
            ,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,RO
            SZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZC
            ZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZEN
            IA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,
            ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROS
            ZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZ
            ENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENI
            A,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,R
            OSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZ
            CZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZE
            NIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA
            ,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,RO
            SZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZC
            ZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZEN
            IA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,
            ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROS
            ZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZ
            ENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENI
            A,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,R
            OSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZ
            CZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZE
            NIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA
            ,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,RO
            SZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZC
            ZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZEN
            IA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,
            ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROS
            ZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZ
            ENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENI
            A,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,R
            OSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZ
            CZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZE
            NIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA
            ,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,RO
            SZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZC
            ZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZEN
            IA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,
            ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROS
            ZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZ
            ENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENI
            A,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,R
            OSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZ
            CZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZE
            NIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA
            ,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,RO
            SZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZENIA,ROSZCZ
            • Gość: ss Re: Pokolenie białych murzynów IP: *.chello.pl 31.12.05, 00:58
              minimalnego wynagrodzenia, a gdy osiągało się zyski, to należało zapłacić
              składke adekwatną do zarobku. Jeżeli obecnie płacicie 700 zł, to znaczy, że wam
              podniesili i obecnie płacicie składke, od średniej krajowej czy coś takiego. I
              dobrze wam tak, dlaczego tylko najemni mają utrzymywać to monstrum ZUS.

              JESLI TO jest MONSTRUM to PO CO MAMY DO TEGO DOKŁADAC JAK NIE MUSIMY !!!
              puknij się matole w łeb !
            • Gość: ss Re: Pokolenie białych murzynów IP: *.chello.pl 31.12.05, 00:58
              minimalnego wynagrodzenia, a gdy osiągało się zyski, to należało zapłacić
              składke adekwatną do zarobku. Jeżeli obecnie płacicie 700 zł, to znaczy, że wam
              podniesili i obecnie płacicie składke, od średniej krajowej czy coś takiego. I
              dobrze wam tak, dlaczego tylko najemni mają utrzymywać to monstrum ZUS.

              JESLI TO jest MONSTRUM to PO CO MAMY DO TEGO DOKŁADAC JAK NIE MUSIMY !!!
              puknij się matole w łeb !s
            • Gość: Aleksy Re: ja mam Inicjatywę! IP: 82.160.122.* 01.06.06, 13:32
              Zrozum, że nam naprawdę nie pozostaje wiele. Myślisz, że nie harujemy od rana
              do nocy tylko siedzimy na d..??????
              Inicjatywą dla nas (i to wymagającą naprawdę wysiłku i zaangażowania) jest
              wyjazd za granicę.
              A MOI KOLEDZY KTÓRZY nie znają języków i zostali na zadupiu, kradną dzisiaj
              samochody i sprzedają narkotyki TO JEST DLA NICH TA TWOJA INICJATYWA i
              odpowiedź na TWOJE ROSZCZENIA razy sto.
          • Gość: jacobs Re: Pokolenie białych murzynów IP: *.brda.net 31.12.05, 01:16
            Bo zli, pazerni ludzie nie rozumieja, ze kiedys umra. Ta chwila sie zbliza.
            Moment smierci bedzie dla nich bardzo przykry przez ten ostatni w zyciu,
            prawdziwy strach. My zdechniemy, ale dla super polbogow pracodawcow chwila
            smierci bedzie strasza. Obecnie nie wszyscy z nich zdaja sobie sprawe z
            istnienia smierci i mysla, ze gdy o niej nie mysla, to smierc o nich zapomni.
            Alez sie na starosc zdziwia :).
          • Gość: Aleksy'78 Re: społeczeństwo jakie jest każdy widzi... IP: 82.160.122.* 01.06.06, 13:27
            Ale czy nie czas pogodzić się z tym, że to społeczeństwo po prostu się NIE
            ZMIENI z dnia na dzień. Może nigdy się nie zmieni...
            Jesteśmy przecież "wspaniałym narodem, ale beznadziejnym (właśnie)
            społeczeństwem". Ja w głębi duszy nie pogodzę się z tym nigdy, ale mój bunt
            małego 'żuka' przemienia się zawsze tylko w chęć nie wyjazdu, ale UCIECZKI na
            15,25,sto lat na Zachód tak jak przynajmniej kilku ziomków z mojej rodziny
            uczyniło w przeszłości.
            Skoro nie bunt to... adaptacja - zaakceptowanie takiego stanu rzeczy jaki jest,
            co może wiązać się z nagięciem karku, ale NIGDY, PRZENIGDY nie ze zhamieniem!!!
            Pozdrawiam serdecznie i postaram się odnaleźć i przeczytać Twoją książkę.
      • Gość: student Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.12.05, 02:50
        jest tragicznie na szczescie ludzie ktorzy wracaja z krajów ue u i nie tylko
        zmnieniaja to postsowiecki zasklepione myslenie polakow.nareszcie zmienia sie
        system szkolnictwa w kierunku kreatywnego sposobu podejscia z obsluga programow
        komputerowych i znajomoscia jezykow obcych i radzenia sobie w otwartym na
        zmiany społeczeństwie nie majacym za szczyt ambicji zarobek 1200pln.rzad ktory
        określa te kwoty tak naprawde nie ma kontaktu ze społeczeństwem.pomijajac
        podatki które nie służa rozwojowi.pozdrawiam!
        • Gość: jola Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: 5.5.* / *.proxycache.rima-tde.net 31.12.05, 10:59
          moja kuzynka jest nauczycielka w szkole od wielu lat i ona sama widzi, iz ten
          nowy system ksztalcenia produkuje tylko anlfabetow.
          od kilku lat mieszkam w poludniowej hiszpanii. system jest ten sam, moja 16-
          letnia siostrzenica (hiszpanka) nie umie poprawnie napisac swojego imienia ani
          miejsca urodzenia. tu przechodzisz do nastepnej klasy ZAWSZE, nie musisz miec
          zaliczonego ZADNEGO przedmiotu. tak, ZADNEGO przedmiotu, wystarczy, iz rodzice
          podpisza stosowne oswiadczenie... smutne i prawdziwe. moja 29-letnia bratowa,
          pani inzynier, pracuje w zawodzie. nigdy nie zapomne, jak poszlismy zobaczyc
          film "troja". jaka byla zdiwiona, iz znam te historie, ona nie znala. jestem
          tylko po liceum ekonomicznym, mam mature, nie dostalam sie na studia, poszlam
          na studium. potem juz nie moglam sie uczyc.
          praca: w polsce pracowalam w duzej miedzynarodowej firmie jako sekretarka-
          asystentka za nicale 1.500 zl. to bylo ponad 4 lata temu (wyjechalam w kwietniu
          2001). dzis moje kolezanki pracujace w biurach zarabiaja tyle lub mniej. moja
          pierwsza praca: pol etatu w biurze adm (tutaj sa w rekach prywatnych). po pol
          roku mi podziekowano. powod? nie oplaca sie zatrudniac na stale. nast bylo
          kilka innych miejsc pracy. zawsze umowa na czas okreslony. taki maja system.
          obecnie pracuje w firmie, gdzie moja kierowniczka dostala umowe na stale po 3
          lata pracowania po kilka miesiecy i zwalniania. teraz ja tez tak pracuje (np 2
          mies pracuje, miesiac nie, 3 mies pracuje...). czekam. pracuje 8 godzin
          dziennie, 5 dni w tyg. jako "biurwa". zarabiam "az" ok. 900€ miesiecznie.
          moj maz hiszpan jest szczesciarzem - ma umowe na czas nieokreslony. zarabia
          min. 1.500 - 2.000€ miesiecznie. do tego 2 wyplaty ekstra (na wakacje i na
          swieta). to nie jest duzo. na co nas stac? stac nas na zakup mieszkania za
          150.000€ (okazja, bo kobiecie sie spieszy). mieszkanko ma "az" 48m2. osiedle
          zamkniete, basen osiedlowy, ale tu to norma, zaden luksus. dodam, iz zaczynamy
          wszystko "od zera", mieszkalismy wczesniej w innym kraju, oszukano nas tam i
          przyjechalismy do hiszp. z "walizka" i psem. pierwszy miesiac na czynsz
          pozyczla nam bratowa.
          prawda jest taka, ze teoretycznie jest tu latwiej. ciezko, bardzo ciezko jest o
          stala prace. moja bratowa pracowala w panstwowej firmie (w systemie kilka mies
          pracujesz, przerwa, pracujesz), oczywiscie nie dostala um na stale. teraz znowu
          ma um na czas okreslony, robi projekty za 1.500€ mies. to malutko. tu te 1.500
          € to tak jak u nas 1.500 zl.
          wcale tu nie jest tak rozowo jak sie wydaje.
      • Gość: beatka Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.zgora.dialog.net.pl 01.01.06, 11:36
        Wyjeżdżać stąd jak najszybciej, kto może niech spieprza z tego kraju! Nigdzie
        nie jest różowo, ale tak marnych szans jak u nas trudno szukać. Uczę polskiego
        za 1000 zł. Moja koleżanka, anglistka, uciekła z naszej pięknej ojczyzny -
        krainy wierzb płaczących i złodziejaszków, pracuje od kilku miesięcy w Walii,
        woli uczyć dzieci obce niż nasze, tam jej pensja jest już na dzień dobry
        dwudziestokrotnie wyższa niż u nas. I ma realne szanse awansować. Ja też bym
        stąd wyjechała, ale jestem tylko polonistką.
        • Gość: gość Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.chello.pl 22.02.06, 12:52
          to sobie jedź, inni nie mają tak łatwo, jadą do pracy w tesco mając wyższe:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=36953&w=31176543
      • Gość: ? Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.atol.com.pl 21.02.06, 22:33
        czy to pkolenie napewno nazya się pololenie ludzi zarabiajacych 1200? mam
        propozycję zmieńmy na pokolenia które biadoli .czego wy chcecie przecież
        apetyt rośnie w marę jedzenia wiecznie wam mało. cieszcie sie z życiem nie
        koniecznie na hawajach . ja też jestem waszym rocznikiem jest mi bardzo ciężko
        ale staram się cieszyć z każdego dnia. też mam doły.uważam że kiedyś była
        większa bieda ale ludzie potrfili sie cieszyć nawet z tego że się spotkali
        mieli czas dla siebie .sptykali się aby porozmawiać potańczyć pośmiać się i to
        bez hlania i żarcia.a teraz.... wyscig szczurow jest mi zle bo niemam.... i
        zaczyna się litania bo on ma a ja nie. jak dzieci w przedszkolu
      • wojtek-26 Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m 29.03.06, 11:55
        Wyjazd z Polski to nie koniecznośc ani tym bardziej przyjemność. Moim zdaniem
        żeby poradzic sobie na naszym rynku, który nie jest tak koszmarnie zły jak
        niektórzy opisują, wystarczy tylko krok wyjść przed szereg, do którego tak
        wszyscy równają, szczególnie Ci którzy pamietaja poprzedni system..
        Na studiach nie poprzestałem tylko na nauce regułek. Pracowałem w samorządzie,
        byłem nawet nie chwaląc się przewodniczącym. Wyjeżdżałem za granicę, byłem na
        stypendium w Wiedniu przez cały semestr. Angielskiego nauczyłem się na poziomie
        CAE, znam też niemiecki ale słabo. Pomijając hobbi, które tez dużo miejsca
        zajmowało w moim cv, miałem czas na wszystko inne. Imprezy do rana,
        dziewczyna.. niedawno sie ożeniłem :) Myślicie że jest tu jakis haczyk?
        Wychowałem się bez ojca który nic na mnie nie płacił. Z mamą i z babcią żyliśmy
        za 1200 zł miesięcznie. Poszedłem na studia tylko dzięki swojemu uporowi. To
        wszystko wystarczyło żeby kilka miesięcy po studiach dostać na początek średnią
        krajową pensję w zagranicznej firmie, potentacie z mojej branzy i mieć olbrzymie
        mozliwości. Niedługo wybieram sie na studia MBA. Kiedy słysze moich znajomych
        jak narzekają i mówią jak w polsce jest źle to mi sie juz żygać chce. Nasze
        zycie wygląda tak jak je sobie urządzimy. HEJ! WSZYSTKO W WASZYCH RĘKACH!
        pozdrawiam.
        • anies81 Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m 29.03.06, 14:48
          "Kiedy słyszę moich znajomych
          jak narzekają i mówią jak w Polsce jest źle to mi się już żygać chce"

          no kolejny superman, który pisze z błędami ortograficznymi...Ależ nie długo
          będziesz miał skończone studia MBA...proszę cie...


          Miałam świetną pracę - od 8 - 16.00, biureczko i luz. 1600zł na łapkę, zero
          stresu a jeszcze jakieś małe profity. Zrezygnowałam dla lepszej, prestiżowej -
          2500 netto, nienormowany czas pracy, komórka i autko. Jak dla mnie to the
          best :) i co?? Po roku firma zamknęła swój oddział, a ponieważ nie mogłam
          wyjechać do centrali do Poznania i zostałam na Śląsku musiałam zadowolić się
          jakąś tam pracą w biurze za 1200zł. Boli, ale nie mówię, że jest łatwo czy
          ciężko. Dużo zależy od szczęścia, zbiegów okoliczności. Więc robię wszystko by
          się na to szczęście załapać ;) i jakoś do tego momentu trwam, bo co mam robić?!
          • wojtek-26 Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m 29.03.06, 15:26
            No dobrze, mature z polskiego zdałem na 4, fakt, zdarzył mi sie jakiś błąd. Co
            oznacza że żadnym supermanem nie jestem. Zgoda. Poza tym niczego to nie
            zmienia. Co do MBA też pewnie nie zdam na 5 bo po angielsku też robie czasem
            błędy. To tez niczego nie zmienia. Nie trzeba byc supermanem, żeby w polsce
            osiągnąc sukces. Trzeba tylko w to wierzyć i próbować. Moja firma oddziału
            raczej nie zamknie, o to sie nie boję. A nawet jeśli to nie pokładam nadziei na
            przyszłośc w firmie i kims kto za mnie ma coś zrobić. Liczę na siebie. Więc nie
            mów mi że duzo zależy od szczęscia. Trochę napewno ale nie dużo. A nawet trochę
            więcej szczęścia na nic się zda jesli mu nie pomożesz. Pozdrawiam
            • Gość: Karola Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.mad.east.verizon.net 29.03.06, 16:19
              Przekonalam sie o tym, ze zycie w duzej mierze, to kwestia przypadku. Dwie
              osoby moga skonczyc ta sama uczelnie, szukac intensywnie pracy, byc na takim
              samym poziomie intelektualnym, a jedna znajdzie prace za 4000zl, a druga za
              1000zl. I wcale nie oznacza to, ze ta pracujaca za 100ozl jest nieudacznikiem,
              a Ty jestes lepszy. Po prostu miales wieksze szczescie.
              • Gość: iza Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.juranet.czest.pl 29.03.06, 17:58
                jeszcze 2 lata temu nie wierzyłam, że można zarabiać 700 zł netto, skończylam
                studia, znalazłąm pracę, jedną, później dodatkową, niestety skończyło się jedno
                i drugie, później bezrobocie, teraz praca jest - 1200 brutto(niektórzy mają
                mniej), i tak- zastanawaim się po co te studia, wyrzeczenia itd, choć z drugiej
                strony - ta pensja zmobilizowała mnie jeszcze bardziej do działania- będąc na
                zasiłku miałam lepiej niż teraz, dodam, że do pracy dojeżdżam 50km...tak więc
                myślę, że moje plany w ciągu dwóch miesięcy zrealizują się.
                ale mniejsza o mnie, najbardziej boli fakt, że stajemy się powoli II Ukrainą -
                spoglądając na ich zarobki i opłaty, mówimy, że wartość pieniądza maleje...nie
                on stoi w miejscu, tylko my za mało zarabiamy...pozdrawiam wszystkich,
                pamiętajcie,że sprawy pozostawione same sobie mają tendencje do zmian- na
                gorsze, starajcie się ujrzeć światełko w tunelu, bo przecież zawsze jest jakieś
                wyjście, jakiś tęczowy szlak...
                • Gość: Karola Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.mad.east.verizon.net 29.03.06, 18:35
                  Witaj,

                  Mnie najbardziej szokuja te rozbieznosci w zarobkach. Jezeli jestes po
                  studiach, to mozesz zarabiac 1200brutto albo np. 4000zl, to jest po prostu
                  loteria. Przeciez za 700 netto nie mozna wyzyc! Zastanawiam sie czy mezczyzni
                  tez tyle zarabiaja...
        • Gość: Aleksy Re: rzygać piszemy "rz" IP: 82.160.122.* 01.06.06, 13:42
          wiem przez pośpiech, zwracam uwagę przez zboczenie humanisty (czytaj looser'a).
          Pozdrawiam! Na pewno się uda wygrać tą grę!!!
      • Gość: amon Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.06, 00:40
        Zupełnie się z tym zgadzam,trzeba jeszcze dodać że przy tak niskich zarobkach
        ceny w Polsce mamy kosmiczne,np.mój znajomy mieszkający w Polsce robi zakupy
        w Niemczech bo wszystko kupuje tam taniej dla siebie i wszystkich
        znajomych,poczynając od spożywki a na sprzęcie rtv kończąc.
        • Gość: Polak Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.compower.pl 03.04.06, 16:09
          To własnie ta cała paranoja życia w Polsce
      • Gość: amon Refleksja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.06, 01:24
        Wyjedzmy wszyscy stąd,w jeden dzień,
        niech staną fabryki,urzędy i sklepy,
        niech pracodawcy szukają murzynów,
        i bogaci przestaną się bogacić,
        bo biednym z 1200 na rękę i tak jest wszystko jedno,
        a o co kłocić się wtedy będą PO z PISem?
      • Gość: konstanty milczek Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.06, 18:47
        Zarabiałem średnio 1200 netto. Potem pensja spadła do 1200 brutto. Zmieniłem
        pracę. Dostaję 950 na rękę.Jest mobbing. Nie mogę doprosić się umowy o pracę.
        Następnej wypłaty za karę rzekomo mam nie dostać. Oczywiście pracuję pod
        krawatem. Kocham żonę i półroczna córkę. Jesteśmy na swoim. Dajemy jakoś radę.
        Czasem tylko wydaje nam się że urodziliśmy się o 10 lat za późno i dziesięć
        (conajmniej)za wcześnie.
      • jetbang Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m 30.05.06, 08:28
        tak sie zastanawiam ... poczytałem te wypowiedzi i dochodze do jednego wniosku -
        chyba Ci zazdrośnicy ktorzy zarabiaja tak mało nie potrafią od samego początku
        "kariery" iść swoją drogą !!! a tylko ciągle chcą komuś dorównać i kogoś
        naśladować. W 97 roku wybierałem kierunek studiów i z mojej klasy jakieś 60%
        ludzi poszło na ekonomie - naiwnie tłumacząc że "oni chca być szybko prezesami
        ;-))" a jak na pytanie co ja mam zamiar studiować padła odpowiedź budownictwo -
        poszła tylko jedna wielka fala smiechu (teksty a`la spawania bedzie sie uczył
        itp). za rok będzie 10 lecie matury czyli mam prawie 28 lat. skończone
        budownictwo w 2002 roku. zarobki w chwili obecnej ... 2000 netto na etacie, i na
        fuchach od 3-7 tys pln netto miesięcznie - zaznaczam, że nie jest to szczyt
        marzeń ale jak na lublin to chyba ok?? a przy okazji nie kosztuje zbyt wiele
        czasu. w grudniu zdaję na uprawnienia i zacznę pewnie jakieś podyplomowe (mam
        braki z zakresu marketingu zarzadzania i ekonomii ;-))). w chwili obecnej
        rozkręcam biuro projektowe które za jakiś czas przyniesie całkiem sensowny
        dochód. no własnie za jakiś czas ... zauważcie jedną rzecz ... że wiele osób (i
        to jest ogólnie w naród wpojone) uwaza że kończąc studia bedą przekładali
        papierki za "niezłą kasiorę" a tak naprawdę to żeby dojść do tego prezesa czy
        dyrektora to trzeba kilku lat ostrej pracy i wielu poswięceń, żeby wyzbyć sie
        wiedzy ksiazkowej i zacząć myśleć rynkowo. nie da się zamówić odpowiedniej
        ilości elementów za np 1 mln pln jednym podpisem bez koniecznej wiedzy i
        przekonania, że to jest własciwe rozwiązanie ... tak samo jeśli chodzi o inne
        branże...
        tak na marginesie to przyznaję że ostatnio odrzuciłem propozycje na dyrektorski
        stołek u zagranicznego producenta pewnych elementów budowlanych... wolę budować
        coś swojego niż pracowac na etacie - to męczy!!! z etatu też pewnie na wiosnę
        chciałbym zrezygnowac ... póki co musze :-(((

        Pozdrawiam i życzę powodzenia w szukaniu własnych ścieżek w karierze zawodowej...
        • buj_w_chutach W tym co piszesz jest głęboka prawda. 30.05.06, 09:17
          Jestem ten sam rocznik,gdybym miał ponownie wybierać to poszedł bym na
          poliechnikę. Niestety w 1997 r. opinie o politechnikach jako miejscach do
          studiowania były złe - nie gwarantowały pracy,a poziom był różny,bo przyjmowali
          w zasadzie każdego kto znał tabliczkę mnożenia. Kto miał trochę oleju w głowie
          szedł na UW lub SGH. Dzisiaj okazuje sie,że to inzynierowie sa najbardziej
          poszukiwani.Ci po UW czy SGH maja problemy z przebiciem się - zbyt duza
          konkurencja jest obecnie na rynku. Oczywiście znam takie osoby po PW, które albo
          zarabiają mało,albo w ogóle nie pracuja w zawodzie,niemniej łatwiej odnieść
          sukces będąc technicznym,wystarczy sprawdzić po jakich kierunkach są
          menedzerowie i prezesi w polskich przedsiebiorstwach.No i za granica fachowca
          witają z otwartymi ramionami.
          • jetbang Re: W tym co piszesz jest głęboka prawda. 30.05.06, 09:53
            no nie dokonca mnie zrozumiałeś... mi chodziło o to, że kazdy ma jakieś tam
            predyspozycje do konkretnego zawodu. z mojej perspektywy wygladała ta decyzja o
            tym a nie innym kierunku tak, że w wolnym czasie w czasie LO pomagałem ojcu
            (który też jest inżynierem bud.) w robieniu różnych zestawień i zamówień ...
            wiedziałem jak wyglada specyfika tego co bede robił po studiach jeszcze przed
            złożeniem dokumentów. poprostu była to swiadoma decyzja. i w swojej wypowiedzi
            chciałem podkreslić że własnie każdy musi podejmować ŚWIADOME DECYZJE!!!
            zastanowić się co chce robić i czy da radę robić to co chce. co do tabliczki
            mnożenia ... fakt miałem kilku takich "agentów" na roku ale rzeczywistośc ich
            szybko zweryfikowała - studia są ciężkie i wymagają wiele. i tak samo na
            ekonomii czy marketingu ... jesli jesteś dobry to dasz radę i wypłyniesz teraz
            lub potem ale nie patrz na to że sąsiad skończył coś tam i ma dom z basenem i
            wogóle zyje na wysokim poziomie a zacznij mysleć co TY jako jednostka mozesz
            osiagnac robiąc to co lubisz i co umiesz.
            co do zagranicy ... pojawia sie pytanie po co ???? fakt jest faktem że myślałem
            o tym ale moja natura jest taka ze lubie pracowac i czasem jak sie trafi robótka
            że na sen zostaje 4-6 h/ dobę to tym bardziej mnie cieszy. a pieniądze nie są
            wszystkim zresztą z tym co mam tu moge wygodnie żyć.

            pzdr.
        • Gość: Aleksy Re: wiem MASZ rację z tą decyzją! IP: 82.160.122.* 01.06.06, 14:20
          Polska jest krajem gdzie obowiązuje wiele schematów, takich tygli kulturowych.
          O co mi chodzi! Pokolenie naszych rodziców, to ludzie, którzy mieli OBOWIĄZEK
          PRACY, pracę gwarantowaną - chcąc, nie chcąc, świadomie, czy nie świadomie -
          przekazali nam takie podejście do polskiej rzeczywistości, jakiego SAMI BYLI
          nauczeni za młodu.Ucz się, ucz i studiuj to była recepta od matek, ojców i
          od.... rządzących na nowe zasady gry po 89' roku.
          Tylko tyle i aż tyle-żadnych konkretów!I wtem, ktoś wpadł na pomysł i w opinii
          publicznej pojawił się slogan:"Idź na ekonomię i ucz się angielskiego!" i
          dopowiedz sobie sam: państwo 'da' ci pracę. Ja wiem to naiwne myślenie ale
          wielu z nas dało się porwać temu 'pospolitemu ruszeniu' i staliśmy się ofiarami
          przemian społecznych.To naprawdę wielka kwestia!
          Jesteśmy przecież ZAKŁADNIKAMI RODZINY, bo w Polsce często TWÓJ rozwój
          determinuje rodzina (fundament naszej kultury),i zrobiliśmy to co nasi bracia,
          kuzyni, etc. szliśmy na studia, często na marketing i zarządzanie (taka była i
          jest moda,choć słabnie) aby mieć domek, dziecko i samochód (jak to w bajkach
          bywa...)
          Po co to wszystko piszę? Myślę, że świadoma decyzja na starcie jest bardzo
          ważna ale jej podjęcie jest dla młodych trudne. Często przerasta ich samych...A
          tu proszę masz 18 lat w tym kraju i jesteś PEŁNOLETNI, a więc do widzenia
          nadopiekuńczy rodzice, pa nauczyciele, teraz radzę sobie sam...
          Gratuluję tobie, udało ci się. Szkoda, że tak wielu poległo i porwał ich ten
          wicher historii i przemian... Muszę w tym miejscu zacytować GIEDROWICZA
          staliśmy się i "jesteśmy nawozem historii".
          Ale masz rację! Nie czas na biadolenie! Ruszamy do walki o byt i zaczynamy
          podążać świadomie wybranymi ścieżkami bo...
          "NIE MA WŁAŚCIWEJ DROGI...JEST TYLKO WŁASNA".R. Messner

      • Gość: zdziwiony Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.06, 11:07
        Moje doświadczenie z absolwentami.
        Jako wzięty tłumacz (po studiach w Wielkiej Brytanii), poszukiwałem nie tak
        dawno kandydatów na współpracowników, ponieważ z powodu olbrzymiej liczby
        zleceń w wielu muszę rezygnować. Biuro Karier miejscowego uniwersytetu,
        szczycącego się jednym z najlepszych wydziałów anglistyki w Polsce, przysłało
        do mnie ok. 10 świeżo upieczonych absolwentów. Każdy dostał małą próbkę tekstu
        (tłumaczę wyłacznie na angielski). Wynik był przerażający. W niektórych
        tłumaczeniach nie było ani jednego poprawnego zdania. Inne wymagały poważnych
        korekt. Moja próba dania pracy choć paru młodym osobom spaliła na panewce z
        powodu "jakości materiału ludzkiego". Na pytanie, czy czytał Pan/Pani ksiązki
        po angielsku często padała odpowiedź: "A kiedy? Przecież było tyle podręczników
        do przeczytania." Ludzie ci doskonale dadzą sobie radę przy układaniu produktów
        na półkach w Tesco. Dzisiejszy świat wymaga fachowców. I rest my case.
        • Gość: Aleksy Re: W mało rynkowy sposób poszukiwawszy... IP: 82.160.122.* 01.06.06, 12:45
          Polskie uczelnie, jak Polska długa i szeroka są anachroniczne i posiadają
          przestarzały program nauczania, strukturę i organizację - przedpotopowe (czytaj
          komunistyczne). Absolwenci polskich uniwersytetów i akademii potrafią: zakuć na
          blachę, "napisać" pracę metodą wytnij-wklej (z internetu), załatwić sobie pracę
          w U.S.A lub na Zachodzie, szukać pracy w Polsce "przez ogłoszenia", pić na
          umór...
          Ale dziwi mnie to, że nie czytali książek po angielsku. Może Pan trafił na
          niespełnionych informatyków, a nie na humanistów. ;-( zdziwiony wielce Aleksy
        • Gość: Aleksy Re:W mało rynkowy sposób poszukiwawszy... IP: 82.160.122.* 01.06.06, 13:02
          Polskie uczelnie, jak Polska długa i szeroka są anachroniczne i posiadają
          przestarzały program nauczania, strukturę i organizację - przedpotopowe (czytaj
          komunistyczne). Absolwenci polskich uniwersytetów i akademii potrafią: zakuć na
          blachę, "napisać" pracę metodą wytnij-wklej (z internetu), załatwić sobie pracę
          w U.S.A lub na Zachodzie, szukać pracy w Polsce "przez ogłoszenia", pić na
          umór...
          Ale dziwi mnie to, że nie czytali książek po angielsku. Może Pan trafił na
          niespełnionych informatyków, a nie na humanistów. ;-( zdziwiony wielce Aleksy
      • Gość: termin Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.elsat.net.pl 01.06.06, 16:03
        Ciekawy artykuł należe do tego grona byłem pokoleniem 1200 ale od pierwszego stałem sie pokoleniem 900 oszczedności w firmie żenada !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: emeryt 36 lat Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.elpos.net / *.elpos.net 02.06.06, 11:13
        Ludzie opamiętajcie się i opuśćcie ten póki jeszcze możecie... Wyjechałem 10
        lat temu zaraz po studiach i w sumie dobrze zrobiłem. Na zachodzie nie jest
        różowo ale są perspektywy jakich w kraju nie znajdziecie. Ja trafiłem do
        Francji miałem problemy językowe mimo że dobrze znam angielski. Niestety
        trafiłem do Legii a potem to już tylko gorzej było 10 lat kontrakt w sumie
        zwiedziłem kawał świata przeszedłem swoje nikomu nie radzę tego robić. Ale
        wróciłem do kraju ijak widzę co się dzieje to jestem zadowolony ze swojej
        decyzji. Chocaż nie do końca mimo że jestem ustawiony finansowo to mam
        zniszczone zdrowie ( bylem 8 razy ranny ) na lotnisku wykrywacze metali wariują
        na mój widok ale chyba lepiej odwalić 10 lat harówki na zachodzie i ustawić się
        do końca niż na miejscu za głodową pensję 50 lat i nie wiadomo jaką emeryture
        dostać.
      • erich_fromm Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m 02.06.06, 20:44
        Lektura tego watku powinna byc obowiazkowa dla wszystkich poslow , senatorow
        wszsytkich ministrow, wiceministrow itd
        obowiazkowo powinni go przeczytac w calosci
        bo jak dotychczas to zajmuja sie wszystkim tylkko nie tym jak zmienic
        rzeczywistosc aby taki watek nie byl tak popularny
        • Gość: a. Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 23:52
          nie jest zle. 1200 netto, to juz cos, nie? Rocznik 1978. Maz 1200 brutto.
          Rocznik 1980. Dziecko jedno, drugie w drodze (swiadomie, wariaci). Jakos dajemy
          rade. BO czemu mielibysmy nie dawac. Samochod stary, bo stary ale jezdzi
          dobrze, wyglada nienajgorzej. Do gara jest co wrzucic. Do kina rzadko, bo
          daleko i po robocie sie nie chce. Ale film na dvd zawsze jakis sie znajdzie.
          Internet, ksiazki, sen, robota, dziecko, sprzatanie. Nie jest zle. Wakacje,
          wyjazd w gory z plecakami - bo lubimy. NIe jest zle... Robota wymarzona, w
          zawodzie. Artykuły opublikowane, nastepne czekaja na publikacje, moze sie zrobi
          doktorat. Jest ok.
          Ale.
          Ale czasem pojawia sie marzenie. Dom, mieszkanie. Swoje. Nieduże do diabla.
          Tyle, ze za 2000 bez duzej mozliwosci dorobienia male szanse. Jak juz nawet z
          kims pospolu kredyt wezmieny... Coz... Jakos pzrezyjemy. Po splacie kredytu,
          przedszkola dla corki (na szczescie zawrotnie tanie - 70 zl/mc) i komorki -
          100zl zostanie nam jakies 800 zl "na zycie". Do kina i tak nie pojedziemy, bo
          za daleko i po robocie...
          Bedzie dobrze.
          Ale po glowie sie tlucze... wyjechac nie wyjechac. "tam" ludzie z moim
          zawodem.... itd.
      • Gość: lechu Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 08:26
        O TAKE PŁOLSKIE WALCZYLY WASI RODZICE,którzy uwierzyli ubeckiemu agentowi
        Bolkowi w bajeczki o drugiej Japoni i 100 milionów dla każdego i obniżone ceny
        o 100%
      • michasia.m Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m 22.08.06, 16:07
        najlepiej zacznijmy się wspólnie nad sobą użalać-ludzie do roboty! to się
        nazywa gospodarka wolnorynkowa i kapitalizm, o które walczyli nasi rodzice.nikt
        nikomu nie da pracy i nie pomoże jak się sami wokol tego nie zakręcicie!
        jakie "pokolenie 1200"!? bzdura-zwykłe zrzucanie odpowiedzialności za swoje
        niepowodzenia na coś bliżej nieokreślonego!!
        równie dobrze mogę powiedzieć o sobie że jestem pokoleniem najwyższego momentu
        wyżu demograficznego, i mam ogromną konkurencje na rynku pracy-tylko co z
        tego!!! nikt w zwiazku z tym nie będzie się nade mną użalał-i dobrze, bo to do
        niczego nie prowadzi!

        studiuje 2 kierunki jednocześnie(oba dziennie), pracuje(z chęci, a nie
        musu),mam znajomych i własne życie-a aż mi się gorzej robi jak czytam o
        pokoleniu 1200!!! życie trzeba brać we własne rece a nie ze smutkiem w oczach
        patrzec jak przecieka nam przez palce!!!
      • Gość: 21-latka Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.06, 11:19
        Witam

        Niektórzy mówią, że za 1000 netto nie da się żyć... a ja mam taką sytuację: mama
        pracuje jako sprzątaczka (przesunięcia w zakładzie państwowym ze stanowiska
        księgowej :/ ) za jakieś 900 netto, tata jako konserwator wentylacji i ogólna
        złota rączka, bo zna się na wszystkim (naprawił wiele komputerów mimo, że
        informatycy sobie nie poradzili :), zrobił sporo urządzeń do domu itd. -
        naprawdę przechwalając Go mogę powiedzieć, że to bardzo zdolny i inteligentny
        człowiek)... i co z tego? zarabia 1400 netto, bo ma już swoje lat (57) i nie ma
        wyższego wykształcenia, ja studiuję na państwowej uczelni w Warszawie wieczorowo
        (800/mc), ale w trybie dziennym (średnio od 9 do 18 codziennie), troszkę
        dorabiam (200-300 zł/mc na ciuchy, słodycze, kino, piwo, na wakacje).....
        teraz pewnie kilka osób zastanawia się jak za taką kasę można żyć we 3 osoby...
        można :)
        2400 netto- 800 = 1600 i tyle zostaje na życie minus jakieś 500 złotych na
        czynsz... za 1100 na 3 osoby też można żyć :) i nie głodować :) po prostu
        rodzice nie kupują żadnych ubrań, kosmetyki najtańsze, mleko dostają z pracy,
        produkty z Tesco... ale da się żyć :)))
        • Gość: . Re: Pokolenie ludzi zarabiajacych 1200 a czasem m IP: *.chello.pl 04.02.07, 21:47
          Wiecie co.. Normalnie podziwiam Was, że potraficie ciągnąć dalej w tym shicie.

          Chciałam napisać o czymś innym. Myślę, że do wiek tego pokolenia można by
          zawyżyć.. do 40 lat nawet. Sama jestem córką ludzi z 40 na karku, więc widzę to
          od drugiej strony. Nie zarabiają wiele, ale są w stanie dać mi wszystko, żebym
          tylko uczyła się i potem w przyszłości miała szansę na lepsze życie niż mam i
          nie za cenę wiecznej harówki i życia bez rodziny. Niestety moja mama jest bez
          pracy, owszem-szuka, ale co z tego, skoro w telefonie słyszy, że jest za
          stara :/ Helou, 40 lat to nie jest dużo-idealne doświadczenie, dzieci
          odchowane :/ dziwny jest ten kraj.. Nie wiem czy w takim chcę żyć, gdy skończę
          szkołę. Ciężko mi będzie patrzeć na to jak moi znajomi będą sobie żyły
          wypruwać, żeby im światła nie odłączyli jeśli nic się nie zmieni przez te 5-6
          lat. Moi rodzice nie myślą już o wyprowadzce, bo teraz już za dużo ludzi
          wyjechało, zapełniło te miejsca pracy, więc nie chcą się sparzyć, a poza tym..
          Pracują już tylko po to, żeby tu przeżyć, pociągną te 20 lat do emerytury-wtedy
          ja już się ustawię i im pomogę tak jak oni pomogli mi.
    Pełna wersja