Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      W budownictwie brakuje rąk do pracy

      • Gość: anika Re: W budownictwie brakuje rąk do pracy IP: 212.86.238.* 20.09.05, 03:34
        Tylko nie Ukraińcy!!!!Ta wiadomość jest straszna....fachowcy z Ukrainy. Tak
        mogą mówić tylko ludzie którzy nie znają Ukrainy. Zapraszam do tego Państwa a
        przekaonacie się jak beznadziejnie jest tu niski poziom budownictwa i
        organizacji pracy. Wszystko byle jak ....wiszące kable,nieuszczelnione okna i
        wiecznie siedziący z papierosem pracownicy.Lepiej pomyśleć o Azjatach - to
        przynajmniej są pracowici, solidni i dokadni ludzie. Tylko nie z Ukrainy...
        • skun2 Re: W budownictwie brakuje rąk do pracy 20.09.05, 03:49
          ja bym się zastanawiał raczej nad tym czy jak przyjedzie taka grupa Ukraińców
          po wypłatę, a szef powie, że później, albo da im połowę to czy nie będzie za
          dentystę musiał sporo zabulić :)
          Ileż to w Polsce pięknych domó w czynie społecznym powstało, wystarczy pogadać
          z jakimś murarzem w knajpie...
      • Gość: MeKtOr Re: W budownictwie brakuje rąk do pracy IP: 194.205.82.* 20.09.05, 04:22
        W tym kraju brakuje przede wszystkim głów do myślenia!
      • Gość: dm ZACZNIJCIE PLACIC GODZIWIE TO WROCA SZYBKO!!!! IP: *.dhcp.mant.nc.charter.com 20.09.05, 04:34
        • Gość: nie murarz Re: ZACZNIJCIE PLACIC GODZIWIE TO WROCA SZYBKO!!! IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 20.09.05, 05:41
          "Znalezienie dziś dobrego cieśli to istny cud - żali się prezes firmy
          budowlanej Varia APD Dariusz Gralewski"

          bo fachowcow sie NIE SZUKA ich sie KUPUJE!!Widocznie pana nie stac.
          pewnie to dla pana prezesa za trudne.
      • Gość: spawacz Re:$100na godzine... IP: *.18.171.66.subscriber.vzavenue.net 20.09.05, 04:42
        za sto dolarow na godzine to zaraz przylatuje z USA,oczywiscie platne na reke
        gotowka codziennie!
        • Gość: unijny Re:$100na godzine... BZDURY TOWARZYSZU IP: *.mad1.adsl.uni2.es 20.09.05, 11:07
          Kochasiu, ty z ksiezyca spadles!
          Bylem w lipcu w USA, Washingtonie, rozmawialem z paroma "robotnikami"
          amerykanskimi.
          1. Ogrodnik w parku - US12/godzina
          2. Kelner-student w sredniej restauracji US15/godzina
          3. Sprzatczka Polka-studentka architektury - US10/godzina

          Mieszkam w jednym z kajow Uni, mojej sprzataczce place Euro 15/godzine i nie
          mniej niz 4 godziny dziennie (na mniej godzin nie przyjdzie), ogrodnik 1 w
          tygodniu na 4 godziny, place mu Euro 400/miesiecznie,

          Place w USA wcale nie sa wyzsze niz Europie. Naprawde przesadziles.

          Robie teraz remont mieszkania w Polsce, place robotnikom Euro 10/godzine i
          pracuja jak szatany!!!!!!!!!!!
          1 Euro = 1.28 Dolara
      • Gość: CWKS@aol.com Re: W budownictwie brakuje rąk do pracy IP: *.mco.bellsouth.net 20.09.05, 05:49
        Prawda jest taka, ze jak zaplata jest uczciwa to i fachowcy wroca do kraju. Ja
        bym to zrobil natychmiast, ale panowie i piekne panie rowniez - za glodowa
        pensje nie bede mogl wyzyc. Ja potrafie wszystko wyliczyc na budowie w jaki
        sposob powinno byc wybudowane, mam wlasne programy itd, ale to jest pensja
        minimum $50000 na rok czy sie komus w rzadzie podoba czy nie. Rzad nie
        inwestuje w nic, a ja w siebie ... tylko czy oni to rozumieja???
      • Gość: sola255 Re: W budownictwie brakuje rąk do pracy IP: *.ib.tcz.pl / *.tcz.pl 20.09.05, 06:14
        A moj maz pracuje w budownictwie i podobno to zawod deficytowy. no to niech
        poporobuja jeden z drugim zyc za zaliczki z łaski albo przez miesiac wcale, bo
        były wakacje i państwo prezesostwo musiało na urlop wyjechać.
        Pasuje taki układ , robotnicy ze Wschodu.Jak jest sezon i jest praca , jest
        robota.Jak nie ma , nikt nie musi się martwic o zamówienia, "góra" spokojnie
        żyje za to co wyrwała w letenie miesiące.Robotnicy do domu przyjechać na wiosne
        i dalej na "czarno"pracowac. I wilk syty i owca cała>
        A z pracownikiem polskim to już nie tak prosto, wiec po co sobie nimi głowę
        zawracać?
        Gratuluję "pomysłu" Jeszcze jeden z gatunku jak ludzi "wykukć"
      • Gość: budowlaniec Re: W budownictwie brakuje rąk do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 06:18
        Przedsiębiorcy chcą ściągnąć budowlańców ze wschodu za 2 zł na godzinę. Dajcie
        nam godziwą pensję za pracę /nie musi to być 3000 zł/ to nie braknie wam
        pracowników.
      • Gość: Wlad Re: W budownictwie brakuje rąk do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 06:31
        Dobrze,że tamat został ruszony. W budownictwie dramatycznie brakuje kadry nie
        tylko inzynierskiej ale i robotniczej. Bezrobocie to fikcja! Im szybciej nowy
        rząd podejmie decyzję o zatrudnieniu "wschodu" tym lepiej dla budownictwa i
        statystycznego bezrobocia.
        • Gość: Radek Re: To nie jest wyjście. IP: 157.25.139.* 20.09.05, 06:55
          Nie jest przyczyną masowy wyjazd fachowców tylko złe szkolnictwo w tym zakresie.
          Cudem jest znalezienie praktyki (jakiejkolwiek) bez znajomości. A to powoduje
          kurczenie się szkół zawodowych w danych kierunkach (np. wszyscy projektują na
          papierze, a budować kielnią nikt). Szkoły zawodowe winne podpisywać umowy z
          Zakładami Pracy na mocy której dzieciaki mogłyby chodzić do takich szkół gdzie
          szkoła właśnie praktykę daje. Obecnie fachowcy z papierami mistrza mogący uczyć
          w zajęciach praktycznych nie chcą przyjmować uczni tylko tanią siłę roboczą
          (Państwo odebrało wszelkie dotacje w tym zakresie, nieopłacalne). Brak
          ujednoliceń w takich właśnie przepisach powoduje, że szkoły zawodowe się
          kurczą. Nauczyciele myślą, że każdy Polak jest taki mądry, a rodzice tacy
          ambitni, że dziecko wysyłają do średnij. Później okazuje się że poziom trzeba
          obniżyć (znam przypadek) że aż jedenastu w klasie pozostało (nie wszyscy są
          orłami).
          Rodzice muszą zapisywać do szkół bez praktyki, gdyż bez znajomości żadnej
          praktyki nie znajdują. Człowiek prowadzący interes nie ma czasu na pokazywanie
          palcem co uczeń ma zrobić.
          Za jakiś czas będzie multum bezrobotnych o kierunkach nijakich z wykształceniem
          wyższym i średnim, ale oczywiście z przodu mgr inż. I przeświadczeniu, że po
          takich szkołach
          (Może Gó.. Robić I Nieźle Żyć). Takie bzdury wpajają młodzieży w szkołach
          wyższych wykładowcy. Natomiast prawdziwego fachowca hydraulika będzie trzeba
          szukać ze świecą. A ułomki z papierkiem, jakim jest świadectwo będą stać po
          zasiłek.
        • zaklawski Re: W budownictwie brakuje rąk do pracy 21.09.05, 12:01
          dziwie ci sie ze takie rzeczy piszesz jestem mgr inz bezrotnym caly czas czytam
          ogloszeni potrzebuja budolancow ale z doswiadczeniem! skoro ja przez 5 lat
          przetrwalem na politechnice to i kielnia sie naucze robic w ciagu miesiaca nie
          do wszystkich robot potrzeba specjalistow z doswiadczeniem jakie doswiadczenia
          trzeba w kopaniu rowow i cieciu desek! ukraincy to tacy sami specjalisci jak ja
          tylko ze oni beda pracowac za 3 zl.
      • Gość: Bieda Re: W budownictwie brakuje rąk do pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.05, 06:45
        Nareści przedsiębiorcy obudzili się "z ręką w nocniku". Ludzie to nie bydło, że
        tylko potrzebują jeść i pić". Mogą pracować za minimum socjalne po 12 godzin na
        dobę. A zaleganie z wypłatą wynagrodzenia lub nie płacenie za pracę to jest
        ciężki grzech. No tak - ze wschodu to najlepsze wyjście - tylko do pewnego
        czasu.
      • Gość: adamdark01 Re: W budownictwie brakuje rąk do pracy IP: *.red.bezeqint.net 20.09.05, 06:45
        Panowie magnaci,chcecie budowac i zarabiac?niema problemu,ale musicie
        przystosowac sie do rynku pracy i placy,dzis nie jest rok 1800 a nawet nie
        1900,dzis jest rok 2005,czy wy tego nie rozumiecie? jaka placa taka praca.
        Szukacie tanich rak do pracy a jednoczesnie czerpac jak najwiecej zarobkow,
        zapominacie,ze dzis przecietny robotnik juz nie jest tym frajerem co byl
        nawet przed wojna. Chcecie przywozic z zagranicy niewolnikow,a polacy musza
        wyjezdzac szukajac u obcych zarobki dla rodzin,wiec jezeli wy sie tego
        nie wstydzicie,to czemu robotnik ma sie wstydzic? Placcie 1000 dolcow
        na miesiac a zobaczycie ile polakow wroci do kraju i beda pracowac i dla was
        i dla ojczyzny,bo dzis patriotyzm idzie przez zoladek,a od siebie troszke
        zdejmiecie,a gwarantuje wam,ze i wy zarobicie nie malo.
      • Gość: Radek Re: W budownictwie brakuje rąk do pracy IP: 157.25.139.* 20.09.05, 06:52
        Nie jest przyczyną masowy wyjazd fachowców tylko złe szkolnictwo w tym zakresie.
        Cudem jest znalezienie praktyki (jakiejkolwiek) bez znajomości. A to powoduje
        kurczenie się szkół zawodowych w danych kierunkach (np. wszyscy projektują na
        papierze, a budować kielnią nikt). Szkoły zawodowe winne podpisywać umowy z
        Zakładami Pracy na mocy której dzieciaki mogłyby chodzić do takich szkół gdzie
        szkoła właśnie praktykę daje. Obecnie fachowcy z papierami mistrza mogący uczyć
        w zajęciach praktycznych nie chcą przyjmować uczni tylko tanią siłę roboczą
        (Państwo odebrało wszelkie dotacje w tym zakresie, nieopłacalne). Brak
        ujednoliceń w takich właśnie przepisach powoduje, że szkoły zawodowe się
        kurczą. Nauczyciele myślą, że każdy Polak jest taki mądry, a rodzice tacy
        ambitni, że dziecko wysyłają do średnij. Później okazuje się że poziom trzeba
        obniżyć (znam przypadek) że aż jedenastu w klasie pozostało (nie wszyscy są
        orłami).
        Rodzice muszą zapisywać do szkół bez praktyki, gdyż bez znajomości żadnej
        praktyki nie znajdują. Człowiek prowadzący interes nie ma czasu na pokazywanie
        palcem co uczeń ma zrobić.
        Za jakiś czas będzie multum bezrobotnych o kierunkach nijakich z wykształceniem
        wyższym i średnim, ale oczywiście z przodu mgr inż. I przeświadczeniu, że po
        takich szkołach
        (Może Gó.. Robić I Nieźle Żyć). Takie bzdury wpajają młodzieży w szkołach
        wyższych wykładowcy. Natomiast prawdziwego fachowca hydraulika będzie trzeba
        szukać ze świecą. A ułomki z papierkiem, jakim jest świadectwo będą stać po
        zasiłek.
      • losiu4 Re: W budownictwie brakuje rąk do pracy 20.09.05, 06:53
        Raz: niech panowie prezesi płacą wiecej, to i specjalisci nie będą musieli na
        Zachód wyjeżdżać. Tak przecież zachwala sie niewidzialną rękę wolnego rynku -
        chcielismy kapitalizmu - to go mamy :)
        Dwa: rozwalono porządne zawodówki i technika w imię edukacji na poziomie
        ogólnym za wszelką cenę. Efekt: brak "świeżej krwi" wśród zawodowo
        przygotowanych adeptów na fachowców oraz mnóstwo pseudoliceów
        ogólnokształcących wypuszczających masowo bezrobotnych ew. kandydatow na Wyższe
        Szkoły Marketingu Czy Czegoś Tam (czyli de facto przeciągnięcie occzekiwania na
        bezrobocie o 3 do 5 lat).

        Pozdrawiam

        Losiu
      • rokipat RADA: ZAMKNĄĆ WSCHÓD, PODNIEŚĆ ZAROBKI! 20.09.05, 06:56
        To chyba byłby lepszy sposób, bo wszyscy wyjeżdzają gdyż u nas poprostu uczciwie w normalnym zawodzie nie da się zarobić!
      • Gość: baha Re: W budownictwie brakuje rąk do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 07:01
        To jakiś artykuł w klimacie sajens fikszyn?!
        W polsce brakuje rąk do pracy?!
        hahaha (sarkastyczne)
      • Gość: realista Re: W budownictwie brakuje rąk do pracy IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.05, 07:02
        Brak rąk do pracy w budownictwie jest to wina niby przedsiębiorców niskie płace
        i wyzysk pracownika w unii ci sami nasi fachowcy zarabiają krocie i nie na
        czarno co na to BCC i pani Bochniarz teraz z lament przyjadą ze wschodu i praca
        na czarno za minimu czyli ochłapy a niby biznesmen "przedsiębiorca" umie to
        wykorzystać gdyż będzie nowa fura i ktoś do niej a podatki też zostaną w
        kieszeni i to jest cała prawda wyzysk i machloje i układy z fiskusem gdyż każdy
        z tych niby przedsiębiorców ma swego opiekuna z ramienia fiskusa.
      • Gość: leniwy painter Re: W budownictwie brakuje rąk do pracy IP: 82.26.86.* 20.09.05, 07:05
        Londyn.95 funtow brutto.Dziennie.Pytania?
        • Gość: uczciwy pracownik Re: W budownictwie brakuje rąk do pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.05, 16:19
          leniwy painter - czy chcesz zatrudnić, jeżeli tak to jestem bezrobotnym,
          uczciwym i solidnym hydraulikiem na zasilku za ok 400 zł z dużym doświadczeniem.
      • Gość: jarrys Re: W budownictwie brakuje rąk do pracy IP: 212.122.214.* 20.09.05, 07:08
        A spróbował szef przeżyć za 700zł?
      • jkowalewski Re: W budownictwie brakuje rąk do pracy 20.09.05, 07:11
        Polskie firmy chcą zatrudniać pracowników za 100 euro miesięcznie. Na białorusi
        i ukrainie na pewno takich znajdą. W polsce też ludzie pracują za takie
        pieniądze. Skandal. A panowie przedsiębiorcy jeśli chcą otworzyć się na wschód
        proponuje wyjazd za ural, tam też doskonale sprawdzi się wasza polityka
        gospodarcza. Tylko zabraknie kościołów, ale prole wybudują...
      • Gość: L4mi W budownictwie brakuje rąk do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 07:15
        niech prezesi zejda troche ze swoich pebsji i podniosa je pracownikom!!!
        to mjedyna drga by mieszkania byly tansze a ni musielibysmy uciekac na zachod
        do pracy zostawiajac tu rodziny...
      • Gość: paolo KONSULAT , nie KOMSULAT IP: *.outsourcing.atman.pl 20.09.05, 07:15
      • Gość: paolo Re: W budownictwie brakuje rąk do pracy IP: *.outsourcing.atman.pl 20.09.05, 07:18
        Autor pisze:[...} zarobki budowlańców są stosunkowo niskie. - Średnia oficjalna
        to 850-1000 zł brutto miesięcznie - mówi Janowski. - Wielu woli więc pracować
        na czarno nie ruszając się z domu - przyznaje.
        Ciekawe, jak murarz może pracować nie ruszając się z domu? Wysyła prace pocztą
        kurierską?
        • Gość: Raphee Re: W budownictwie brakuje rąk do pracy IP: *.torun.mm.pl 20.09.05, 08:35
          Nie zrozumiałeś, chodzi o to, że w Polsce pracownicy nie są mobilni jak w np. w
          USA gdzie często ludzie często się przeprowadzają w pogoni za pracą. W Polsce
          nie ma takich tradycji i chyba długo nie będzie. Osobiście mi się to nie podoba
          (rozłąka, aklimatyzacja środowiskowa itp.) ale taki niestety jest kapitalizm -
          mieszka się tam gdzie jest praca.
          • Gość: Tomasz. Re: W budownictwie brakuje rąk do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 10:37
            W Polsce ludzie nie będą nigdy tak mobilni jak w USA bo ich zarobki na to nie
            pozwalają. Ludzie mogą przemieszczać się za pracą gdy płaca zagwarantuje godziwe
            życie w danym miejscu, tzn. gdy będzie ich stać na wynajem mieszkania, wszelkie
            opłaty, wyżywienie i jeszcze małe co nieco. Tego w Polsce nigdy nie było, a gdy
            dodamy jeszcze powszechne patologie związane niewypłacaniem wynagrodzienia za
            pracę, to uzyskamy obraz współczesnej Polski. Jednak jak już wiele osób
            wcześniej podkreślało, ci sami Polacy są cenionymi pracownikami np. w GB czy
            w USA, a więc tam gdzie wynagrodzenie daje możliwość na godziwe życie.



            • Gość: m Re: W budownictwie brakuje rąk do pracy IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.05, 13:51
              otóż to!
              Mobilni będą, jak za pensję będą mogli wynająć mieszkanie i utzrymać się w
              nowym miejscu.
              Albo jeśli - co się zdarza - firma im sfinansuje noclegi poza miejscem
              zamieszkania.
          • gobi03 Re: W budownictwie brakuje rąk do pracy 20.09.05, 12:33
            Mówisz - w Polsce pracownicy nie są tak mobilni... A Polacy pracujący za
            granicą, to skąd się wzięli? Z Francji? Polacy są mobilni, kiedy ich przekonasz
            - kwestia argumentów. Co to za rozłąka, wskoczyć w piątek do auta i przejechać
            te 500 km do ciepłej żoneczki i radosnych dzieci? Większych dystansów chyba nie
            spotyka się wiele, w końcu wszędzie mieszkają ludzie.
            • krzysztofsf Re: W budownictwie brakuje rąk do pracy 20.09.05, 22:52
              Sa mobilni - za dobre pieniadze, ale jednoczesnie gdy sa dobrymi fachowcami.
              Po calej Polsce jezdza brygady gorali, budujace domy jednorodzinne.
              Mieszkaja kilka miesiecy w szopie na terenie budowy i w tym czasie buduja dom pod klucz. Sa rozrywani a ich adresy przekazywane po calej Polsce.
          • Gość: sola255 Re: W budownictwie brakuje rąk do pracy IP: *.ib.tcz.pl 03.05.06, 17:50
            W Polsce robotnicy nie sa mobilni...
            Hym cos zdaje mi sie ze byliby mobilni ale ciezko byc mobilnym kiedy zarabia
            sie 1000 na miesiac i co dalej? jezdzic za praca po kraju a ciekawe jak
            wynajmowac za te pieniadze ciagle gdzies indziej lokum wyzywaic sie i jeszcze
            utrzymywac rodzine czy to brak mobilnosci czy zyciowy przymus?
      • Gość: el_bigos to wielkie brednie!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.katowice.pik-net.pl 20.09.05, 07:39
        przedsiębiorcy budowlani chcą się dorobić kosztem robotników ze wschodu.Sami są
        sobie winni, płacą marne grosze naszym pracownikom, którzy są zmuszeni wyjechać
        z kraju żeby przeżyć, a pracownikom ze wschodu będą płacić jeszcze mniej.Gnoje!!!
      • Gość: gaga Re: ogłoszenie o murarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 07:41
        Dzieki GW za ten artykuł.
        Chyba redaktor zorientował sie ,że gospodarke kraju wyznacza taki papierek jak
        koniunktura w budownictwie.

        I dlatego moje ogłoszenie:
        Poszukuje murarza /białego/znającego dwa jezyki obce ,z obsługa komputera i z
        długimi nogami i przed 30-tka.hahah/

        Może sie ktoś obudził w amoku przedwyborczym i otworzy zamkniete zawodówki i
        moze jakis mały dzwoneczek do ustawy o zamówieniach publicznych-gdy wygrywa
        najtańsza oferta .
        Jestem z budowy,szanuje te ciężka prace ,istniejącą bez osłon jakie mają
        np.nauczyciele i górnicy.

        Nie ma /na budowie/ czegoś takiego jak karta budowlańca.
        Nie ma odpraw górniczych ,które rujnuja kraj i podwyższaja rózne obciążenia nas
        wszystkich.

        A jeżeli jednen kretyn ,jednym podpisem ładnych pare lat temu zrujnował polskie
        firmy, zamykając droge ze wschodu -to niech drugi kretyn nie steruje gospodarka
        tylko pozwoli jej oddychać własnym rytmem.

        Może budowlaniec kojarzy sie z ostatnim bez szacunku zawodem ,może tak ,ale
        dajmy temu zawodowi podstawy do bycia grupą zawodową , a nie tylko zbieraniną
        bez ambicji i godności.
        Wtedy ten zawód przyciagnie ludzi ,a bycie na budowie nie bedzie sie kojarzyc z
        leniwym ,brudnym pijakiem.

        Mysle / z doświadczenia / ,że juz za późno by : uleczyć sytuacje braku
        fachowców na budowach.

        A w sumie wybory i trzeba patrzeć , który z kandydatów piękniejszy.

        Popieram ,że w Polsce zostana : urzednicy ,emeryci i politycy.
        Niech ci ostatni bedą chociaż piękni.



      • krzych.korab Re: W budownictwie brakuje tanich rąk do pracy 20.09.05, 07:51
        a najlepiej gdyby pacowali za darmo.Gdyby pracodawcy płacili godziwie nikt nie
        szukałby pracy poza granicami.Pracodawcom chodzi tylko o niepłacenie za
        zezwolenia dla obcokrajowców.
      • Gość: Admin Specjalisci wylatuja z kraju.. IP: *.intranet.ydp / 217.8.175.* 20.09.05, 07:57
        Nie ma się co dziwić że dobrze wykształceni specjaliści stąd uciekają. Jak mam
        do wyboru tyrać w tym kraju jako admin za 2kPLN na rękę lub tyrać tak samo w
        kraju na zachodzie za ok. 3k GBP na rękę (plus fundowane przez pracodawcę
        specjalistyczne szkolenia, które w naszym kraju kosztują masakrycznie dużo i
        nasi pracodawcy mają w d... wysyłanie swoich podwładnych na takie szkolenia.
        Nadmienię tylko że certyfikaty MS lub Cisco lub RedHat'a otwierają drogę do prac
        z rocznym dochodem powyżej 70kGBP - sprawdzone w agencjach HR w Londynie) to nie
        mam się co zastanawiać. Dam przykład: tutaj w kraju miałem razem z żoną dochodu
        około 3kPLN netto. Po emigracji nach west, dochód wyniesie około 4kGBP netto, od
        tego odejmuję opłaty itp. atrakcje w wysokości 1kGBP miesiecznie (wliczone
        żarcie) zostaje 3kGBP na cokolwiek. Teraz wystarczy przyjrzeć się sile nabywczej
        takiego pieniążka i okazuje się (po sprawdzeniu aktualnych cen) że np. na nową
        Toyotę Avensis w całkiem niezłym standardzie można zarobić nawet w pół roku. W
        naszym kraju byłoby to mozliwe jedynie przy pensji prezesa większej spółki :)
        Tak więc wnioski są proste - kto ma taką możliwość ten ucieka i już. Może nasze
        państwo i nasi pracodawcy w końcu otworza oczy i coś się zmieni, kto wie?
        Pozyjemy zobaczymy.
        Ps. Rozważania dotyczące zarobków w Polsce dotyczą obszarów poza Warszawą
        oczywiście :)
        • owrank Nigdy nie mieszkales na "zachodzie" wiec skad 20.09.05, 09:43
          taka pewnosc
          >>> atrakcje w wysokości 1kGBP miesiecznie (wliczone
          ciekawe jak chcesz sie wyzywic i miec "atrakcje" jak za SAMO mieszkanie dla
          rodziny zaplacisz wiecej niz 1000 GBP....
          Porozmawiaj z ludzmi, ktorzy zyja _normalnie_ na zachodzie to okaze sie ze
          odlozysz 500 GBP miesiecznie (jak dobrze zawieje) zyjac po prostu normalnie. A
          swoja droga co z Ciebie za admin ze masz tylko 2000 na reke w Polsce ?
          • Gość: unijny angol Re: Nigdy nie mieszkales na "zachodzie" wiec skad IP: *.mad1.adsl.uni2.es 20.09.05, 16:43
            Pracujac w Angli, dobra pensja miesieczna (nie wyplata tygodniowa), wszystkie
            swiadczenia i td. w moim przypadku wynosily 60% mojego miesiecznego zarobku.
            Oplata hipoteki na dom, utrzymanie dwoch samochodow, szkola dla dzieci, troche
            kieszonkowego na piwo w lokalnym pubie - zostawaly marne grosze.
            Dalem noge do Szwajcarii i nareszcie odzylem, nawet jest na doskonale wakacje
            pare razy do roku.
    Pełna wersja