Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia

    20.09.05, 11:36
    podajcie swoje zdanie i przemyslenia na powyższy temat
      • Gość: Doki to koniecznosc IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 20.09.05, 11:49
        Dlaczego tylko kobiet? A mezczyzni to pies?

        A powaznie: nie ma od tego ucieczki. Nie trzeba bylo tak ciagnac w gore sredniej
        dlugosci zycia.
        • Gość: liva Re: to koniecznosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 11:54
          Moim zdaniem, to trochę za długo. Kobieta - to jest niestety prawda - zapyla na
          2 etaty. Po pracy zakupy, gotowanie, sprzątanie, odrabianie lekcji z dziećmi itd
          itp. Tzw model partnerski istnieje tylko w marzeniach..
          • Gość: tymcia Re: to koniecznosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 12:08
            zgadzam sie że to długo ,tzreba coś z tym zrobić aby taki poroniony pomysł nie
            wszedł w życie.Bo wtedy ani praca ani rodzina na tym nie zyska.
            • Gość: Haneczka71 Re: to koniecznosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 20:14
              P...y pomysł.nie chcę klnąc ,a;e tylko takie słowa cisna mi sie na
              usta.Chciałabym tego kto to wymyśłił powiesić za jego 67-letnie j...!Osoba w
              wieku 67 lat (po przebyciu nieleczonych chorób - bo skąd wziąć na
              lekarstwa),jak może stać za ladą i usmiechać się,być cierpliwa.Odbierać
              telefony ok.100 dziennie(obsługa telefoniczna) gdzie kręgosłup raczaej tego nie
              wytrzyma .Sprzątać ,jeździć samochodem...i wiele by wymieniać
              stanowisk ,którymi można "obsadzić" wiekowe Panie.To wiek do wychowywania
              wnuków,odpoczynku po ciezkiej pracy całego zycia.Jak zmusić taką osobę do
              pochłaniania wiedzy,kiedy umysł już nie taki chłonny.Czy mamusia,babcia,zona
              tych idiotów ,którzy wpadli na ten poroniony pomysł- w tym wieku pracuje????Ile
              czasu będzie miała wypłacana emeryturkę???Robia to po to ,żeby nie musieć ich
              zbyt długo wypłacać-emeryturek.Na które zasłuzyły sobie pracą przez całe
              życie.Popatrzmy na emerytów w Stanach,Niemczech-Ci ludzi dopiero zaczynają
              żyć!!!Pozdrawiam serdecznie:o)
          • ardzuna Re: to koniecznosc 21.09.05, 16:42
            Gość portalu: liva napisał(a):

            > Moim zdaniem, to trochę za długo. Kobieta - to jest niestety prawda - zapyla
            na
            > 2 etaty. Po pracy zakupy, gotowanie, sprzątanie, odrabianie lekcji z dziećmi
            it
            > d
            > itp. Tzw model partnerski istnieje tylko w marzeniach..

            W takim razie trzeba to zmienić + wydłużyć czas pracy. I kobiet, i mężczyzn, to
            nieuniknione przy obenej średniej długości życia. Ktoś przywołał przykład Chin -
            może i w Chinach przechodzi się wcześniej na emeryturę, ale raz ze długosć
            życia jest w Chinach krótsza, a dwa - że tam jest olbrzyia rzesza ludzi
            harującyhc do śmierci, bez żadnych uprawnień emerytalnych.
          • Gość: mała Re: to koniecznosc IP: *.org 21.09.05, 16:47
            a kto teraz tyle żyje? :) przecież im o to chodzi, aby pracować,płacić składki
            i niedożyć emerytury:)
        • Gość: SENKA Re: to koniecznosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 12:13
          przepraszam czy ten kraj to państwo,to jakieś nieokreślone mury,fabryki-jakie
          pozostały,sklepy.A gdzie w tym wszystkim człowiek,obywatel.Przecież Rzad ,sejm
          ma rzadzić w imieniu społeczeństwa,a nie przeciw niemu.Demokracja to rządy
          ludu,a nie jednostek.Chyba coś się komuś pomyliło.Nie dajmy soba
          manipulowaź.Pan Hausner wbrew zdrowemu rozsądkowi wprowadził tak niudana
          reforme emerytalną,na która nie pozwoliły sobie bogate kraje,gdyż jest
          kosztowna i bezsensowna.to niech teraz sam pije ten miodek,a nie zmusza ludzi
          do pracy do usr, Smierci.I to nie koniecvznośc tylko głupota.Dajcie warunki
          życia,zarobki jak w tych krajach w których ludzie pracuja do 65 lat to i my
          będziemy tak długo pracować.Ale nie w sytuacji gdzie większośc żyje za 1000 zł
          brutto,nie wyjeżdza na wakacje bo ich nie stać ,tyra po 10-12 godzin za marne
          grosze bo żyje w stresie że inni czekają na ich miejsce,gdzie służba zdrowia
          jest jaka jest.Można pracować dłużej ale do tego trzeba żyć w godnych
          warunkach,przed pójściem na emeryturę.
          • ardzuna Re: to koniecznosc 23.09.05, 21:54
            Gość portalu: SENKA napisał(a):

            Pan Hausner wbrew zdrowemu rozsądkowi wprowadził tak niudana
            > reforme emerytalną,na która nie pozwoliły sobie bogate kraje,gdyż jest
            > kosztowna i bezsensowna.

            Po pierwsze, nie Hausner tylko Buzek. Po drugie, bogate kraje jej nie
            wprowadzily, bo się bały, ale zazdroszczą nam, wysyłają do nas swoich ekspertów
            po naukę i modlą się, żeby im systemy emerytalne zaraz nie zbankrutowały, bo
            ten dzień jest bliski (z powodu braku reform właśnie).

            to niech teraz sam pije ten miodek,a nie zmusza ludzi
            > do pracy do usr, Smierci.I to nie koniecvznośc tylko głupota.Dajcie warunki
            > życia,zarobki jak w tych krajach w których ludzie pracuja do 65 lat to i my
            > będziemy tak długo pracować.

            Kraje zachodnie same sobie wypracowały takie warunki życia, nikt im niczego nie
            dał. No, może z wyjątkiem planu Marshalla, który miał objąć również Polskę, ale
            nasi ukochani komuniści u władzy uznali, że sobie poradzimy sami lepiej i
            podziękowali Amerykanom (na życzenie Moskwy).

            Jak Polacy sobie wypracują lepsze życie, to będą je mieli. Ale do tego trzeba
            zakasać rękawy i robić, a nie siedzieć i narzekać (i czekać na wcześniejszą
            emeryturę).
        • Gość: Terka Re: to koniecznosc IP: *.multibiblioteka.waw.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.05, 13:02
          A ciekawe czy jakbyś był pracodawcą to chciałbyś przyjąć do pracy kobietę w
          wieku np. 63 lat ????? Już teraz facet 60 letni ma problemy ze znalezieniem
          pracy a kobiety już po 50 !!!!!!
      • Gość: anna Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 12:06
        ja sądze drogi Doki że jest różnica.Po pierwsze kobiety szybciej się starzeją
        gdyż ich sóra jest dużo cieńsza,po drugie cięzko pracuja w domu i przy
        dzieciach.Po trzecie przechodza wszystkie tz.klimakterium co b,jest
        uciążliwe,ale skąd możesz o tym wiedzieć,gdyż tylko 1% mężczyzn ma tzw
        przekwitanie i to tylko zwłąsnego niedbalstwa o zdrowie.Więc jak widzisz
        powodów aby kobiety pracowały krócej niż mężczyzni jest sporo.A że kobiety
        dbaja o swoje zdrowie to niestety nasza mądrośc i przenikliwośc życiowa.Bo skąd
        by miały brać siły do pracy na trzy etaty.Zastanów się co mówisz.Bo ja wiem
        gdyż w obecnej chwili mam 50 lat i 35 letni staż pracy.Przechodzę
        klikamterium,a do tego wychowuje trójke dzieci.A pracuję nie raz i po 12
        godzin.gdyż nie chcę stracić pracy,na zwolnienia nie chodze aby nie dostać
        mniejszych zarobków tylko kosztem dzieci biore urlopy.Wiec zastanów się co
        piszesz
        • Gość: Doki kobiety na dwoch etatach IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 20.09.05, 13:07
          > Po pierwsze kobiety szybciej się starzeją
          > gdyż ich sóra jest dużo cieńsza

          ??? co ma do rzeczy grubosc skory do starzenia organizmu. To, ze skora jest
          ciensza moze powodowac, ze wygladaja starzej. A poza tym to nieprawda, ze
          kobiety szybciej sie starzeja, bo zyja dluzej od mezczyzn i generalnie u schylku
          wieku sa od nich sprawniejsze (i fizycznie, i umyslowo).

          > po drugie cięzko pracuja w domu i przy
          > dzieciach

          A to jest zupelnie inny problem. Rozwiazaniem tego problemu jest dostrzezenie
          przez spoleczenstwo (i ustawodawce tez, ale w pierwszym rzedzie przez
          spoleczenstwo), ze praca kobiety w domu jest taka sama praca jak praca zawodowa
          poza domem i WYNAGRADZANIE kobiety za te prace tak samo jak za prace zawodowa.
          Wszystko jedno czy bedzie to wielki odpis od podatku meza czy tez osobna pensja
          placona z budzetu, wazne zeby szly za nia prawa socjalne i emerytalne takie same
          jak pracownika. Moga byc wyzsze- od pracy w domu nie mozna wziac zwolnienia
          przeciez. Zalatwia to przy okazji czesciowo problem bezrobocia, bo jest calkiem
          sporo kobiet, ktore slusznie rozumieja, ze nie da sie DOBRZE pogodzic kariery
          zawodowej z byciem matka i zona (nie chce wszczynac pobocznej dyskusji na ten
          goracy temat. Uwazam, ze nie da sie).

          > Po trzecie przechodza wszystkie tz.klimakterium co b,jest uciążliwe

          Ale nie w 67 roku zycia, prawda?

          > Wiec zastanów się co piszesz

          No wlasnie sie zastanowilem. I uwazam, ze kobiety i mezczyzni powinni miec
          jednak rowne prawa i obowiazki, inaczej jest to nieuczciwa dyskryminacja. Takze
          wiek emlerytalny powinien byc zrownany. A na poziomie 65 lat to jest nie do
          utrzymania. Powinno byc 70, bo, jak pisalem, ludzie zyja obecnie za dlugo.

          Oprocz tego system fiskalny powinien byc urzadzony tak, zeby mezczyzna sam mogl
          utrzymac rodzine i kobieta po prostu nie musiala pracowac.
          • Gość: marta Re: kobiety na dwoch etatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 13:46
            Doki nie cytuj tylko myśl sdamodzielnie.Widze ze strasznie fantazjujesz.i
            marzysz na jawie tylko jakoś tak utopijnie i nierealnie.To nie czasy że
            mężczyzna ma utrzymywać kobiete,tylko pozwólmy normalnie funkcjonować rodzinie
            gdzie matki pracują,babcie pomagaja w opiece i wtedy mniej patologii,a więcej
            czułości ,zrozxumienia,dla wszystkich.I wierz mi że i wtesdy przyrost wzrośnie
            bo matka wie że jej dziecko jest pod dobrą opieka np.do 6 lat,a potem ze szkoły
            też dziecko babcia odbierze a może wtedy ona spokojnie pracować. do np 60 lat.A
            dzieci nie szwendają sie po ulicy
            • Gość: Doki Re: kobiety na dwoch etatach IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 20.09.05, 14:00
              Marto, to Ty fantazjujesz i cytujesz.

              > To nie czasy że mężczyzna ma utrzymywać kobiete

              No to moze czas to zmienic?

              > tylko pozwólmy normalnie funkcjonować rodzinie

              Jestem za!

              > gdzie matki pracują

              Jesli matki pracuja, normalne funkcjonowanie rodziny jest utrudnione. Czasem
              niemozliwe. A babcie dzis sa albo daleko, albo chca same korzystac z zycia, a
              nie nianczyc dzieciaki ziecia/synowej.

              > może wtedy ona spokojnie pracować. do np 60 lat

              Ale ile potem lat bedzie brac emeryture??? Ponad 20? Ciekawe jak wypracuje sobie
              emeryture przez tak krotki okres pracy zawodowej (bo na pewno, skoro tak ci
              zalezy na losie dzieci, to chcesz jak najdluzszych urlopow macierzynskich) i co
              ta emerytura bedzie warta?

              Nie, moje rozwiazanie jest lepsze. Kobieta musi miec wybor. Musi sama
              zadecydowac, ze albo praca, albo dzieci i tego sie trzymac. Bo i jedno, i drugie
              to nie jest dobrze. Albo spojrz na to inaczej: kobieta powinna uzyskac
              mozliwosc, zeby NIE musiec chodzic do pracy. Albo- dlaczego tylko kobieta? Jesli
              ona dobrze zarobi, a on potrafi zajac sie domem- czemu nie? Ale jesli oboje
              MUSZA chodzic do pracy, zeby zwiazac koniec z koncem, to do kitu z takim zyciem.
              Czas spedzony w pracy to czas stracony.
              • alfalfa Re: kobiety na dwoch etatach 21.09.05, 13:53
                Lansujesz mało popularne podejście. Anachronizm obecnie. Jakbyś nawoływał do
                powrotu monarchii. Same kobiety staną przeciw choćby to oznaczało ich stratę
                (najczęściej z pozycji "niezależność").

                Tymczasem masz rację;) i zgadzam się z Tobą, kobieta nie powinna pracować, ma
                za duzo zajęć w domu i inną rolę w rodzinie. Facet jest od zarabiania.
                A.
                • ardzuna Re: kobiety na dwoch etatach 21.09.05, 16:46
                  alfalfa napisał:

                  > Tymczasem masz rację;) i zgadzam się z Tobą, kobieta nie powinna pracować, ma
                  > za duzo zajęć w domu i inną rolę w rodzinie. Facet jest od zarabiania.

                  Mów za siebie - nie chcesz pracowac, nie pracuj. Masz za dużo zajeć w domu -
                  pomyśl jak to rozwiązać. Ja się zajęciami w domu dzielę z mężem, a pracować
                  zamierzam nadal i nie życzę sobie, zeby ktoś mi się w moje życie wchrzaniał.
                  • Gość: Doki Re: kobiety na dwoch etatach IP: *.96-201-80.adsl.skynet.be 21.09.05, 16:50
                    > Mów za siebie - nie chcesz pracowac, nie pracuj. Masz za dużo zajeć w domu -
                    > pomyśl jak to rozwiązać. Ja się zajęciami w domu dzielę z mężem, a pracować
                    > zamierzam nadal i nie życzę sobie, zeby ktoś mi się w moje życie wchrzaniał.

                    OK, dobra, ale w takim razie nie oczekuj zadnych specjalnych przywilejow w
                    postaci np nizszego wieku emerytalnego czy ekstra urlopow. Rowne obowiazki i
                    rowne prawa, dobrze?
                    • ardzuna Re: kobiety na dwoch etatach 21.09.05, 20:20
                      A czemu sobie wymyśliłeś, że oczekuję?
                      • ardzuna Re: kobiety na dwoch etatach 21.09.05, 20:24
                        Dodam jeszcze coś. Niższy wiek emerytalny i ekstraurlopy nie są przywilejami,
                        bo wpedzają kobiety w wieku emerytalnym w biedę (z powodu krótszego okresu
                        składkowego). Tym bardziej biedne są te kobiety, które poszły w odstawkę po
                        latach usługiwania mężowi i całej rodzinie. Ustawodawca ich nie zabezpieczył.
                        Może o tym porozmawiajmy, a nie o tym, że "powinno być tak zorganizowane, żeby
                        kobiety mogły pracowac w domu, a mężczyźni poza domem".
                        • alfalfa Re: kobiety na dwoch etatach 23.09.05, 16:43
                          Ależ pracuj jesli chcesz. Nie rozumiem dlaczego zakładasz, że "Tym bardziej
                          biedne są te kobiety, które poszły w odstawkę po latach usługiwania mężowi i
                          całej rodzinie". W jaką odstawkę? To jakaś norma to "chodzenie w odstawkę"?
                          Pracując zabezpieczasz się na przyszłość? Ciekawe. Czego się boisz? W moim
                          odczuciu to nie państwo czy jak piszesz ustawodawca zapewnia bezpieczeństwo
                          (np. socjalne) ale właśnie rodzina. Wg. mnie układ w którym i mąż i zona muszą
                          pracować by dopinać budżet jest antyrodzinny.
                          A.
                          ps. acha, facetem jestem;)
                          • ardzuna Re: kobiety na dwoch etatach 23.09.05, 21:47
                            alfalfa napisał:

                            > Ależ pracuj jesli chcesz. Nie rozumiem dlaczego zakładasz, że "Tym bardziej
                            > biedne są te kobiety, które poszły w odstawkę po latach usługiwania mężowi i
                            > całej rodzinie". W jaką odstawkę? To jakaś norma to "chodzenie w odstawkę"?

                            Zdarza się zbyt często, żeby można to było zignorować. A jeśli nie odstawka, to
                            różnego rodzaju szantażyki ze strony żywicieli rodziny. Nawet jeśli nie
                            wkalkulowuję tego w ryzyko u siebie, to system nie może zakładać, ze takie
                            rzeczy nie istnieją i nigdy sie nie pojawią. Tak jak nie można zlikwidować
                            więzień, zakładając, że przestępczość nie jest normą.

                            > Pracując zabezpieczasz się na przyszłość? Ciekawe. Czego się boisz?

                            Ja? Niczego, ponieważ pracuję i nawet gdyby moje małżeństwo się rozpadło i mąż
                            się nie poczuwał do zabezpieczenia mnie, nie zostaję na lodzie sama (albo z
                            dziećmi) i bez emerytury.

                            W moim
                            > odczuciu to nie państwo czy jak piszesz ustawodawca zapewnia bezpieczeństwo
                            > (np. socjalne) ale właśnie rodzina.

                            Odczucia można mieć różne, ale prawdą jest, że taki system obowiązywał w
                            czasach prehistorycznych i w średniowieczu, a nawet jeszcze 150 lat temu, a w
                            Afryce jeszcze do dziś, ale w Europie wszędzie funkcjonują systemy
                            zabezpieczenia społecznego, regulowane ustawowo.

                            Wg. mnie układ w którym i mąż i zona muszą
                            > pracować by dopinać budżet jest antyrodzinny.

                            W ogóle system, w którym trzeba pracować, jest antyludzki. Zgadzam się. O wiele
                            bardziej ludzkie jest danie ludziom dużo pieniędzy i wolnego czasu. Ponegocjuj
                            ze swoim pracodawcą, i skłoń go siłą argumentów, żeby był bardziej prorodzinny.
                            W końcu jest na swoim i na pewno ma furę zbędnych pieniędzy, którymi by cię
                            mógł obdarować.
          • Gość: Kerry Re: kobiety na dwoch etatach IP: *.org.uk / 195.188.41.* 24.09.05, 14:13
            Kobiety przebywajace caly czas w domu i wykonujace obowiazki domowe NIE POWINNY
            otrzymywac za to zadnych pieniedzy z prostej przyczyny - zadnych pieniedzy
            przez swa prace do budzetu panstwa nie doszly, wiec NIE MAJA PRAWA zadac
            zadnych pieniedzy od budzetu. Po drugie, wykonywaly te czynnosci na WLASNY
            uzytek, a nie na uzytek kogos innego, wiec nie mozna to nazwac PRACA i miec
            roszczenia na zasadzie PRACY.
            • ardzuna Re: kobiety na dwoch etatach 24.09.05, 14:22
              Masz rację i nie masz racji jednoczenie. Oczywiście, nie ma powodów, żeby i
              kobiety, i mężczyźni siedzacy w domu i wykonujący obowiązki domowe dostawali za
              to pieniądze z budżetu państwa (czyli te, które wczesniej do wspólnej kasy
              oddali inni w formie podatków). Z drugiej strony, nie jest to praca
              bezwartosciowa; jest to praca, która - gdyby zatrudniano osoby z zewnątrz do
              jej wykonania - byłaby płatna nawet i do 3 tys. zł miesięcznie. O tym też nie
              należy zapominać.

              Z całą pewnością nie jest to praca w rozumieniu Kodeksu pracy, natomiast jest
              to praca w zwykłym rozumieniu tego słowa.
        • ardzuna Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia 21.09.05, 16:43
          Gość portalu: anna napisał(a):

          > ja sądze drogi Doki że jest różnica.Po pierwsze kobiety szybciej się starzeją
          > gdyż ich sóra jest dużo cieńsza,po drugie cięzko pracuja w domu i przy
          > dzieciach.

          No to niech sie podzielą ciężką pracą z ojcami dzieci i współmieszkańcami domu.
          Nikt im nie każe się zaharowywać na śmierc, reszta też ma rączki i może kiwnąć
          palcem.
      • Gość: abc Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 12:09
        odpowiem pytaniem: a który pracodawca w Polsce będzie chciał zatrudnić np. 60
        latkę, nie mówiąc o 65-latkach?

        • Gość: olka Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 12:13
          Pracuję po 9-10 h, po pracy zakupy, gotowanie obiadu na nastepne 2 dni,
          sprzatanie, pranie, prasowanie..o 22 słaniam się ze zmęczenia. A w weekend
          rzadko udaje się odpocząć, bo: gotuję na następne 2 dni, myję okna lub robię
          "większe" sprzątanie.. Podkreślam, że nie mam dzieci - chyba nie starczyłoby mi
          dla nich czasu :(
      • Gość: kaska Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia IP: *.radom.pl 20.09.05, 12:10
        zyczylabym tym ktorzy to uchwala czy juz uchwalili, aby 67 letni chirurg ich
        operowal i opiekowala sie niemi 67 letnia pielegniarka
        powodzenia panom z sejmu dormozjadom
        • bert.d.s Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia 20.09.05, 13:00
          Gość portalu: kaska napisał(a):

          > zyczylabym tym ktorzy to uchwala czy juz uchwalili, aby 67 letni chirurg ich
          > operowal i opiekowala sie niemi 67 letnia pielegniarka

          A dlaczego nie? Gdy swiatowej slawy kardiochirurg, prof. De Bakey, konsultowal
          przypadek Borysa Jelcyna, byl juz dobrze po osiemdziesiatce. Moj Ojciec, chirurg
          duzo mniej slawny, ma wlasnie 67 lat i z powodzeniem moglby i chcialby pracowac
          dalej, ale... zostal prawie przemoca wyrzucony na emeryture.
          • Gość: TENIEK Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 13:22
            ale zrozum chłopie ze kobiety szbciej się starzeją i ich organizm inaczej znosi
            te 60 pare lat niż nasż mężczyzn.Wiem bo moja matka pomimo że dba o siebie
            wygląda poważniej niż mój ojciec chociaż sa w tym samym wieku.Juz nie mówię ze
            bardzo cięzko znosiłą klimakterium i nawet musiałą leczyć sie u
            psychologa.Pewnych symptomów starości nie da się przeskoczyć.Widze wiele kobiet
            pracujących w sklepach czy sprzątających i niestety sa one w wieku 50 paru lat
            i nie wygladają zbyt młodo.A takich osób jest najwięcej.Nie przyrównujmy ich do
            aktorek,.bizneswomen,parlamentarzystek,bo to sa zupelnie inne światy,pomyślmy o
            naszych matkach,babciach,które nie wygladają jak one.I niestety nie mają tyle
            kasy aby oszukać wiek,ani nawet swój rozum.
            • Gość: Doki Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 20.09.05, 14:03
              > ale zrozum chłopie ze kobiety szbciej się starzeją

              Nie zrozumiem, bo to nieprawda. Kobiety starzeja sie wlasnie wolniej od mezczyzn.

              > Wiem bo moja matka pomimo że dba o siebie wygląda poważniej

              Wyglada starzej, chcesz powiedziec? No to co? Wazne ile ma jeszcze rezerw
              biologicznych. Wyglad nie jest tu istotny.

              Jezeli kobietom klimakterium ma przeszkadzac w pracy, to tym bardziej moze wcale
              nie powinny pracowac?
              • zoskaanka Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia 21.09.05, 16:54
                Jezeli kobietom klimakterium ma przeszkadzac w pracy, to tym bardziej moze wcal
                > e
                > nie powinny pracowac?

                Nie wiesz o czym piszesz
      • redudek Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia 20.09.05, 12:28
        Kobieta ma zawsze pod górę!Nie może sama wychować dziecka bo musi wracać do
        pracy no bo co to jest ten urlop macierzyński tylko kilkanaście tygodni?Nie
        zawsze widzi jak jej dziecko stawia pierwsze kroki,jak mówi pierwsze słowa bo
        jest wtedy w pracy.Państwo tego nie ułatwia,bo wszystko coraz droższe.I tak
        cały czas praca dom ,dzieci,Mąż i jeszcze chcą żeby kobieta dłużej pracowała?!I
        często jeszcze spać normalnie iść nie można bo czeka mąż spragniony miłosnych
        uniesień.A temu wszystkiemu są winne panie feministki!!!
        • Gość: WIKA Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 12:35
          MUSIMY COŚ ZROBIC BO SAMo GADANIE nic nie da.Pielegniarki,nauczyciele,wywalcza
          sobie co nieco bo sa zorganizowane.Natomiast osoby pracujace w b.małych
          firmach czy sklepach gdzie nie ma żw.zawodowych musza znależc coś aby
          razem,podkreślam razem nie pojedynczo walczyły o godne życie i starośc.Dawajcie
          pomysły,aby nie było za poźno
        • ardzuna Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia 21.09.05, 16:45
          redudek napisała:

          > Kobieta ma zawsze pod górę!Nie może sama wychować dziecka bo musi wracać do
          > pracy no bo co to jest ten urlop macierzyński tylko kilkanaście tygodni?Nie
          > zawsze widzi jak jej dziecko stawia pierwsze kroki,jak mówi pierwsze słowa bo
          > jest wtedy w pracy.

          Ojciec też tego często nie widzi, a jakoś łez nad tym nie lejesz. A przecież
          oboje są rodzicami.
        • Gość: se Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.05, 23:57
          taaaaa, WSZYSTKIEMU są winne panie feministki, zwłaszcza temu że chodziłas do
          szkoły zamiast od dziecka uczyć się szydełkowania i gotowania, jak na kobiete
          przystało. a juz zwłaszcza panie feministki są winne że biedna spracowana
          kobieta nie ma siły ma miłosne uniesienia. dawno takich bzdur nie czytałam....
      • Gość: marta Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 12:36
        trzeba się zjedoczyć nie każda oddzielnie wika ma rację
      • Gość: mariolka 2 Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 13:40
        a moze tak parlamentarzystki wzięłyby się za cięzka prace w sklepach,szpitalach
        i popracowały tak do 62 lat.Wtedy poprawiłaby im sie i uroda,schudły troche bo
        trzeba się poruszyć,przy myciu cerę by nawilżyły.A i głupoty nie byłyby im w
        głowie.Kobiety weźmy sie i zacznijmy razem trzymać a nie każda ciągnie w swoja
        strone,feministek nie jest tak duzo.Więcej tych normalnych kobiet.Zastanómy sie
        co można zrobić aby nie dać się okraść z resztek zdobyczy
        posolidarnościowych,przecież tak łądnie obchodziliśmy 25 lecie zwycięstwa
        Solidarności.
      • basspl Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia 20.09.05, 14:08
        Świat zwariował, może należy zapytać kto i po co takie pomysły podrzuca ?
        Zastanówmy sie czy celem jest człowiek czy tzw. postęp.
        Świat pracuje dziś więcej niż 50 lat temu, produkuje też więcej. Po co ?
        Ja wiem że ideałem ekonomicznym byłby człowiek pracujący 7 dni w tygodniu, za
        wyżywienie i do końca swoich dni. Jeżeli jako społeczeństwa mamy jakieś wspólne
        cele to praca bez umiaru na pewno nikogo nie interesuje. Pamiętajmy, nic nie
        trwa wiecznie, i obecny układ sił też kiedyś wiatr historii zmiecie. Wbrew
        Fukujamie koniec historii jeszcze nie nastąpił. Szkoda tylko że krew się musi
        polać by cos się zmieniło.
        Produkujemy coraz więcej, coraz mniejszą ilością ludzi, to tzw "bezrobocie
        technologiczne", widoczne już w Polsce, gdzie mamy wzrost gospodarczy i wysokie
        bezrobocie jednocześnie. Więc co zaproponować tym kobietom ? Przecież my nie
        radzimy sobie z brakiem pracy dla młodych,twórczych ludzi w pełni sił.
        Pora myśleć o zasadniczych sprawach: co to jest państwo i komu ma służyć.
        • szopen_cn Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia 20.09.05, 14:26
          W Chinach kobiety przechodza na emeryture w wieku lat 50.
          Mezczyzni w wieku 60.

          A tak z zupelnie innej strony.

          Czy ktos majacy dzisiaj lat 20-40 naprawde ma nadzieje ze w wieku lat 60+
          dostanie jakas emeryture/swiadczenia pozwalajace godnie zyc???

          Obudzmy sie.
          • Gość: lobek Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.05, 09:03
            zgadzam sie z szopenem oraz anna
      • annis1974 Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia 20.09.05, 15:06
        Kobieta i mężczyzna różnią się zasadniczo, nie tylko w kwestiach
        anatomicznych ;-), ale również w zakresie społecznych zadań, które się przed
        nimi stawia. Nie będę się rozpisywać o roli, którą każda z płci spełnia. Każdy
        wie, że polega to mniej więcej na tym: kobieta rodzi i wychowuje dzieci,
        mężczyzna zarabia na dom i dba o jego bezpieczeństwo, nie tylko materialne. W
        szczególnych przypadkach role te odwracają się, ale ich zakorzenienie w naszej
        społecznej świadomości jest tak głębokie, że nie wyobrażamy sobie, aby sytuacja
        odwrotna od powszechnie przyjętej mogła się stać standardem. Myślę, że równie
        ważne jest dla faceta poczucie, że jest ktoś, kto dba o dom, o dzieci, które
        spłodził, o spokój, czystość, sytość oraz DOCENIA GO ZA TE DZIAŁANIA, jak dla
        kobiety poczucie, że jest ktoś, kto dba o potrzeby tego domu oraz DOCENIA JĄ ZA
        JEJ PRACĘ. Trudno natomiast porównać, czyje obowiązki są trudniejsze, cięższe,
        ważniejsze. Jest natomiast jedna rzecz którą porównać można: czas, który się na
        te wszystkie złożone zadania przeznacza. Ja na pracę zawodową przeznaczam 12
        godzin (dojeżdżam godzinę w jedną stronę, uwaga: nie narzekam). Czas pozostały
        mam na dom i dziecko. Na książkę, film, teatr - jakieś 15 minut, zanim zasnę.
        Dla mnie jest to jedyna "policzalna" różnica w roli społecznej faceta i
        kobiety. Jestem za krótszym czasem pracy zawodowej kobiet.

        Pozdrawiam
        annis
      • Gość: weronka Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.05, 08:55
        Ja sądze żeby normalnie funkcjonowało społeczeństwo kobiety winny p0racować
        napewno mniej niż do 67 roku życia.Dlaczego.Bo po pierwsze spełnić sie musza
        kjako matki -nie ujmuje nic ojcu-oiekować się domem ,dziećmi,a potem w wieku
        60 lat pomagać przy opiece nad wnukami.Jak się chce realizować nic nie stoi na
        przeszkodzie.Ale rodzina zdrowa,to taka gdzie matka i ojciec mają czas dla
        dziecka,nie winna wychowywać szkoła,ulica,koledzy tylko rodzice.Trudno więc
        żeby kobieta pracowała do 67 roku zycia kiedy ma na głowie dom,męża,dzieci,
        • Gość: 50-latka Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia IP: *.246.jawnet.pl 28.09.05, 23:24
          Jak czytam te bzdury to............Kobieta w wieku 60 lat nie może pracować, ale
          bawić wnuki może?????. W wieku 60 lat dzieci są już dorosłe i mają swoje
          życie.Opamiętaj się i przeczytaj jeszcze raz co napisałaś.
      • viinga Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia 21.09.05, 09:20
        Ciekawe gdzie te 67-latki maja pracować, moze jeśli jakaś pani ma prace w
        dobrej firmie przy biurku to i owszem. Czy widzieliście w centrum handlowym na
        stoisku ekspedientke starszą niż 50 lat? moja mama ma 46 lat, pracuje w
        szpitalu i twierdzi, że jak miałaby pracować jeszcze 20 lat to napewno nie
        dałaby rady. juz teraz odczuwa dokuczliwe bóle kręgosłupa zwiazane właśnie z
        ciezka pracą w szpitalu.
        Babcie zawsze pomagały matkom wychowywac wnuki, teraz to chyba prababcie
        musiałyby się tym zająć, bo niewiele osób stać by wynając opiekunke do dziecka
        jeśli samemu zarabia się niecałe 1000zł.
        • ardzuna Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia 21.09.05, 16:41
          Paradoksalnie, im większy będzie poziom zatrudnienia, tym więcej będzie pracy
          dla innych. Rynek pracy nie zawiera określonej i niezmiennej liczby miejsc,
          których ilość nie może się zwiększyć.
      • Gość: starsza pani Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.05, 17:19
        O czym tu mówić. No szkoda bardzo, że mamy pracować do 67 lat a młodzi mający
        rodziny leżeć i iść do opieki społecznej po 200-300 zł. Po pierwsze osoba w tym
        wieku już jest wypracowana. Po drugie właśnie jest duże bezrobocie i niech
        młodzi pracuja. Nie przesadzajmy. Gdyby była praca dla młodszych i kobieta w tym
        wieku byłaby w stanie pracować to owszem, ale pod warunkiem jej dobrowolnej
        chęci a nie zmuszona beznadziejnymi przepisami jakie to rząd nam w każdej
        dziedzinie funduje.
        • ardzuna Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia 21.09.05, 20:25
          Pracy dla młodych nie ma, bo pracodawcy zamiast finansować pensje dla
          nowozatrudnianych osób muszą płacić na zbyt wczesne emerytury.
          • pietnacha40 Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia 21.09.05, 21:30
            ardzuna napisała:

            > Pracy dla młodych nie ma, bo pracodawcy zamiast finansować pensje dla
            > nowozatrudnianych osób muszą płacić na zbyt wczesne emerytury.
            A co się stało z pieniędzmi,które sobie emeryci wypracowali przez wszystkie
            lata pracy? Na ZUS jest oddawane prawie 45% pensji.Przez 30-40 lat ile tego się
            nazbierało i co się z tym stało? Dla mnie przymusowa praca w wieku 67 lat,to
            paranoja.Zarówno kobiet jak i mężczyzn.Jeśli ktoś ma zdrowie i siły-proszę
            bardzo.Są zawody,które można wykonywać do końca życia,ale są i inne,które
            niszczą zdrowie,to też należy wziąć pod uwagę.Jest jeszcze sprawa zwolnienia z
            pracy takich osób.W tym wieku pracy raczej nie znajdą,więc kolejni bezrobotni
            na zasiłku przez rok,a co dalej? Nam są potrzebne reformy,a nie idiotyczne
            pomysły.
            • ardzuna Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia 21.09.05, 21:38
              Teraz na ZUS jest oddawane 45%, ale kiedyś przez lata było około 8%. To były
              zupełnie inne pieniądze. To po pierwsze. Po drugie - hojną ręką "pożyczał"
              sobie z tych pieniędzy Gierek na wspaniałe inwestycjie i ten legendarny poziom
              życia, za którym wiele osob teraz tęskni. Więc rozliczac z tych pieniedzy
              trzeba SLD i ogólnie postkomunistów.

              Jesli ktoś nie ma zdrowia i sił, zawsze może iść na rentę.
              • pietnacha40 Jeśli ktoś nie ma zdrowia i sił,zawsze może iść 21.09.05, 22:08
                na rentę.Na jaką rentę?Ja czegoś nie wiem?Czy to chodzi o tą rentę,którą
                przyznaje ZUS,czy są jakieś inne renty?
                • ardzuna Re: Jeśli ktoś nie ma zdrowia i sił,zawsze może i 21.09.05, 22:26
                  Nie pisałam o tym, co jest, tylko co mogłoby być po wydłuzeniu wieku
                  emerytalnego. Dla niemogących pracować - tak jak i teraz - renta; pal sześć,
                  czy przyznawana przez ZUS czy przez cokolwiek innego.
      • Gość: se Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.05, 17:31
        jestem zdecydowanie za zrównaniem wieku emerytalnego!!
        nie wyobrażam sobie ze muszę iść na emeryturę bo wiek mi nakazuje, a przede mną
        jeszcze statystyczne 20 lat zycia! poza tym - nie bardzo rozumiem dlaczego
        jedni mają iść na emeryture wcześniej a inni później?

        a argument o starzeniu i dolegliwościach jest dla mnie nietrafiony - jesli ktoś
        się zestarzeje i jego organizm jest niewydolny, zawsze może iść na rentę,
        prawda?
        • Gość: baśka Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 08:43
          przepraszam a dlaczego tak martwicie się o moje finase.Ja po prze[pracowaniu np
          35 lat gdy nie korzystałam ze zwonień a brałam urlopy wypoczynkowe.(na 35 lat
          pracy na zwolnieniu byłam urlop macierzyński + 9 dni zwolnienia- nie dlatego że
          jestem taka zdrowa tylko szkoda mi było pieniedzy i brałam dni z urlopu.)I
          Uważam że mając te 60 lat moge godnie wypoczywać zą moje zgromadzone
          pieniądze.Nie chcę innych i niech się nie martwią o mnie ja utrzymam siebie. za
          swoje marne grosze.Ale psychicznie i fizycznie chcę te kilkanaście lat przeżyć
          jak człowiek bez stresu i ciągłym martwieniem się czy nie strace pracy,czy nie
          zachoruje ,czy czegoś nie zapomnę.A praca niech będzie dla młodych.Bo sądze że
          to oni beda miec problem z uzbieraniem odpowiednich lat pracy.
        • Gość: monika Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 08:45
          a ile lat pracujesz sev i jaki masz wiek.I co robisz? to też ważne i ile dzieci
          wychowujesz?I ile zarabiasz?
          • Gość: se Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.05, 11:37
            mam kilkuletni staż, aktualnie szukam pracy, ale co to ma do rzeczy? Jeszcze
            raz stawiam pytanie: dlaczego ma być różnica w wieku emerytalnym między różnymi
            grupami ludzi? skoro kobieta nie moze pracować po 60tce, to dlaczego facet
            moze? przypominam, że statystcznie kobiety zyją o wiele dłużej niż mężczyźni.
            • Gość: wie Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 13:50
              bo wiesz albo nie wiesz se kobiety sa tak ugruntowane przez naturę ze szybciej
              się starzeją.Po drugie mężczyzna żyje krócej nie z woli natury tylko z włąsnej
              głupoty,gdyż nie dba o siebie.My pracując na kilku etatach po pierwsze nie
              odpoczywamy,dlatego nasz organizm produkuje wiecej hormonów przetrwania,a wy po
              prostu flaczejecie.Ja wstaję do pracy już o godz 4,25 przygotowuję obiad na
              dzis,szykuję sniadanie dla rodziny.Do pracy wychodzę 5,50 i idę godzine gdyz
              przeszłam zakrzepowe zapalenie żył i taką terapię przepisali mi lekarze.Po
              drodze kupuję pieczywo.Pracuję od 7,00 czesto do 16,00.Wracam do domu tez
              pieszo i robie wieksze zakupy na rynku,w sklepach.Wracam to jest po
              17,Dogotowuję obiad,sprzątam,zmywam,pomagam przy lekcjach,piorę,Kładę się
              często po 23,00 .Ponieważ mam 50 lat tpo przechodze klimakterium i to dość
              cięzko.Dostałam różne leki łągodzące skutki.Ale mam rózne zawroty
              głowy,niepokój,handrę,To wpływa że często w nocy nie mogę spać.Ale nie moge
              podać sie gdyż mam rodzinę na głowie i jeszcze prawie 10 lat pracy.Jak widzisz
              to żaden przywilej aby kobieta mogła trochę krócej pracować,bo niestety uważam
              że to się winno należeć.A jeśli już chodzi o sprawiedliwość to powinna być
              możliwość wyboru do kiedy mają pracować Panie.Zaznaczam że mam 35 letni staż
              pracy.A na zwolnieniu w tym okresie ze względu na chorobe byłam tylko 9
              dni.Ponieważ w trakcie grypy korzystałam z urlopów,gdyż nigdy nie było modne w
              moich Firmach chorowanie,a nie chcę być zwolniona.Bo kto mnie 50-letnią kobietę
              przyjmie.
              • ardzuna Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia 07.10.05, 14:36
                Gość portalu: wie napisał(a):

                > bo wiesz albo nie wiesz se kobiety sa tak ugruntowane przez naturę ze
                szybciej
                > się starzeją.Po drugie mężczyzna żyje krócej nie z woli natury tylko z
                włąsnej
                > głupoty,gdyż nie dba o siebie.My pracując na kilku etatach po pierwsze nie
                > odpoczywamy,dlatego nasz organizm produkuje wiecej hormonów przetrwania,a wy
                po
                >
                > prostu flaczejecie.Ja wstaję do pracy już o godz 4,25 przygotowuję obiad na
                > dzis,szykuję sniadanie dla rodziny.Do pracy wychodzę 5,50 i idę godzine gdyz
                > przeszłam zakrzepowe zapalenie żył i taką terapię przepisali mi lekarze.Po
                > drodze kupuję pieczywo.Pracuję od 7,00 czesto do 16,00.Wracam do domu tez
                > pieszo i robie wieksze zakupy na rynku,w sklepach.Wracam to jest po
                > 17,Dogotowuję obiad,sprzątam,zmywam,pomagam przy lekcjach,piorę,Kładę się
                > często po 23,00 .

                A co robi mąż??!!!!
      • Gość: tomek Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia IP: *.chello.pl 21.09.05, 21:37
        Witam
        o to moje odpowiedzi.
        Wydłużenie okresu aktywności zawodowej do 67 lat - czyli jak opóźnić wybuch
        bomby systemu emerytalnego.
        www.finanseosobiste.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=53&mode=thread&order=0&thold=0
        i
        Bezrobocie wśród kobiet - jak zabezpieczyć swoją przyszłość na wypadek realnego
        zagrożenia.
        www.finanseosobiste.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=45&mode=thread&order=0&thold=0

        nic dodać nic ująć.
        Pozdrawiam
        Tomek
      • Gość: prawie emerytka Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.05, 22:40
        Jak czytam was młodych wypowiedzi to mnie szlag trafia. Jedna z osób się
        wypowiada, że nie wyobraża sobie wcześniej iść na emeryturę. A ja sobie
        wobrażasz znależć pracę przy takim bezrobociu i w tym wieku. Następna osoba, że
        ..."Pracy dla młodych nie ma, bo pracodawcy zamiast finansować pensje dla
        nowozatrudnianych osób muszą płacić na zbyt wczesne emerytury." Jaki ty jesteś
        ograniczony. Te osoby, które są na emeruturach to one sobie odkładały. To
        właśnie ZUS wypłacał alimenty przez ok. 30 lat na dzieci młodych obiboków
        rodziców nie pracujących. To były nasze pieniądze. Niech nam teraz oddadzą je.
        Tak owszem my starzy do pracy a wy do leżenia i robienia kolejnych dzieci i na
        garnuszek państwa. Poczytajcie sobie kto utrzymuje i za czyje pieniądze te osoby
        ........ www.ops.pl/forum.php?category=21 .... A nam najlepiej laskę w
        rękę, oklulary na nos, słuchawki, bat i do roboty.
      • Gość: w...ony Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 14:19
        Lepiej by było dla naszej wolności i gospodarki rynkowej żeby wiek dla mężczyzn
        wynosił 165 lat a dla kobiet 160 lat.
        • ardzuna Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia 22.09.05, 14:45
          i bardzo dobrze trafiłeś, bo w początkach systemu emerytalnego wiek emerytalny
          wynosił 65 lat, a przeciętna długość życia - 45 lat. Teraz jest nieco inaczej,
          ale nie należy się dziwić, że systemy emerytalne we wszystkich krajach są na
          krawędzi bankructwa. Jak ktoś chce sobie 20-30 lat żyć na emeryturze, to
          niestety inni muszą za to zapłacić, a teraz tak mało zarabiamy, bo musimy
          płacić za wieloletnie emerytury innych. Rzeczywistość jest brutalna, nie ma tu
          jakiegoś wspaniałego dobroczyńcy, który sypie pieniędzmi z nieba.
          • lombat Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia 23.09.05, 02:11
            ardzuna napisała:

            > i bardzo dobrze trafiłeś, bo w początkach systemu emerytalnego wiek
            emerytalny
            > wynosił 65 lat, a przeciętna długość życia - 45 lat. Teraz jest nieco
            inaczej,
            > ale nie należy się dziwić, że systemy emerytalne we wszystkich krajach są na
            > krawędzi bankructwa. Jak ktoś chce sobie 20-30 lat żyć na emeryturze, to
            > niestety inni muszą za to zapłacić, a teraz tak mało zarabiamy, bo musimy
            > płacić za wieloletnie emerytury innych. Rzeczywistość jest brutalna, nie ma
            tu
            > jakiegoś wspaniałego dobroczyńcy, który sypie pieniędzmi z nieba.
            Pisze z Australii
            Od kilku lat wiek emerytalny dla kobiet i dla mezczyn wynosi wlasnie 67 lat.
            Wszyscy, ktorzy ida na emeryture maja dwa zrodla finansowanie : rzadowy fundusz
            emerytalny albo kontrolowany przez rzad fundusz prywatny.
            • Gość: baśka Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 07:43
              Polska to nie Australia gdzie ludzie żyja w godnych warunkach,stać ich na
              wyjazdy,dobre leczenie,Nie porównuj tego co tam osiąga człowiek i tego co
              dzieje się w biednej Polsce.Gdzie większość musi przeżyć za mniej niż ustawa
              przewiduje bo takie są zarobki.Służba zdrowia ma b.dużo do życzenia,a o
              wyjazdach to można pomarzyć.Nie patrz się na to życie z perspektywy
              Warszawy,Krakowa,czy Wrocławia i Gdańska gdzie napewno ppoziom życia jest dużo
              większy niż w innych rejonach.A jak ludzie maja mniej pieniędzy na przeżycie to
              i większy stres,problemy zdrowotne,mniej zdrowsze żywienie,gorsza wiedza i
              wykształcenie.A jak też wiesz domem kierują przeważnie kobiety i to one
              borykaja sie z brakiem budżetu,to one gimnastykują się aby starczyło na
              minimum.I to one coraz częściej zapadają na różnego typu nerwice,choroby
              psychiczne.Bo nie wytrzymują tego wszystkiego
              • Gość: se Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.05, 10:51
                w Australii poziom zycia jest bardzo zróznicowany.
                Po drugie - nieprawdą jest, że kobiety częsciej zapadają na choroby psychiczne,
                zaś pojęcie "nerwicy" jest anachronizmem.

                A to ze domem kierują wyłacznie kobiety, no cóż, obawiam się że jest to wybór
                większości pań, więc później ponoszą konsekwencje tego wyboru. raz jeszcze
                zauważę, że w wypadku chorób można iść na rentę.

                Nie rozumiem dlaczego wczesna emerytura jest niby przywilejem - bo przecież tak
                naprawdę "dzięki" niej wiele bardzo sprawnych babeczek musi zajmować się
                wnukami zamiast nadal z powodzeniem realizować się w pracy.
                • gklej Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia 23.09.05, 13:07
                  kobieta w tym wieku to wrak człowieka, przeszłam na emeryturę mając 55,5 roku,
                  ale już byłam wykończona dojazdami do pracy i wogóle pracą. Mojm zdaniem
                  kobiety powinne iśc na emeryturę w wieku 54 lat.
                  • cfaniakmiodowy Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia 23.09.05, 13:14
                    KObiety powinno sie szanować i powinny jesli chca pracować dokąd chca jeśli nie
                    to ich meżowie poinni tak zarabiać żeby im starczyło na godne życie bez jej
                    pracy
                    • Gość: Stella Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 16:57
                      Rany boskie. Ja sądzę, że kobieta w tym wieku nie nadaje się już do pracy!
                      Ostatecznym wiekiem powinna być 60tka. Naprawdę, osoby w wieku podeszłym są
                      powolne, schorowane, słabo kojarzą, jak ktoś taki ma pracować??? Ostatnio
                      widziałam całą aptekę staruszek, ze 3 staruszki przy okienkach, obsługa klientów
                      ciągnęła się niemiłosiernie, panie nic nie mogły znaleźć, leki im się mieszały,
                      nie rozumiały pytań klientów, po prostu makabra!! Ja bym je wszystkie wysłała na
                      emeryturę i bujany fotel!
                      • ardzuna Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia 23.09.05, 21:49
                        Gość portalu: Stella napisał(a):

                        > Rany boskie. Ja sądzę, że kobieta w tym wieku nie nadaje się już do pracy!
                        > Ostatecznym wiekiem powinna być 60tka. Naprawdę, osoby w wieku podeszłym są
                        > powolne, schorowane, słabo kojarzą, jak

                        Mów za siebie. Znam całkiem sporo 70-latek, które są w pełni sił.
                        • Gość: Stella Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 22:12
                          Nie mogę mówić za siebie, do tego wieku brakuje mi więcej niż drugie tyle co mam
                          ;) Mówię co widziałam.
                          • ardzuna Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia 24.09.05, 12:19
                            Wiesz, to jest akurat mało reprezentatywne. Ktos inny mógł widzieć coś innego,
                            i jak to rozwiązać? zrobić kilka(-dziesiąt, -set) różnych systemów
                            emerytalnych, bo różni ludzie widzieli różne rzeczy? Ja na przykład widziałam
                            80-paroletnie kobiety w pełni władz umysłowych i przydatności zawodowej. I
                            widziałam też takie, które w wieku lat czterdziestu kilku byly już
                            zezgredziałymi staruszkami.
                    • ardzuna Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia 23.09.05, 21:50
                      A to już jest apel do mężów.
        • Gość: sylwia Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.05, 09:51
          oj złośliwiec-ale Ministerstwo Finansów i ZUS byłoby bardzo zadowolone z takiej
          propozycji
      • 2julka do WSZYSTKICH 24.09.05, 00:55
        To literówka
        Powinno być 76...
        Sto lat!
      • Gość: Kerry Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia IP: *.org.uk / 195.188.41.* 24.09.05, 14:18
        Sadze, ze jezeli to mozliwe, czlowiek powinien miec prawo do pracy niezaleznie
        od wieku i plci. Wszelkie przywileje, jak np. rozne podejscia do pracy kobiet i
        mezczyzn (z jednej strony kobietom placi sie mniej - z drugiej maja
        wczesniejsza emeryture) powoduja niezdrowe klimaty i niezadowolenie wsrod
        innych grup spolecznych.
        Emerytura sa to pieniadze wypracowane, odlozone na okres,kiedy juz nie mozna
        bedzie pracowac, ze wzgledu na starosc, wiec otzrymywanie pieniedzy z tytulu
        EMERYTURY i jednoczesnie STOSUNKU pracy jest CHORE. Osoba, ktora jest w stanie
        i ma taka mozliwosc, by pracowac nie POWINNA otrzymywac zadnych tego typu
        swiadczen.

        Czy kobiety roznia sie od mezczyzn tak bardzo, ze potrzebne sa im dodatkowe
        przywileje?

        Widze zreszta na ulicach gros starych bab, ktore nie maja co z soba zrobic, ale
        nie widze staruchow. Pomyslcie nad tym.
        • ardzuna Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia 24.09.05, 14:23
          Staruchy siedzą w domu w kapciach i oglądają telewizję. Pzdr
          • Gość: kol.3 Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 11:21
            Kiedy zobaczyłam mój kapitał początkowy wiedziałam, że będę pracować aż do
            śmierci. 67 lat bardzo mi odpowiada, chyba że wcześniej umrę z przepracowania.
          • edithea Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia 28.09.05, 23:16
            Kerry, nie widzisz staruchów bo umieralność mężczyzn jest większa i we
            wcześniejszym wieku matołku. Kobiety po prostu statystycznie dłużej żyją.
        • kasienka4444 Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia 27.09.05, 19:56
          Do tych wszystkich młodych, którzy uważają, że kobieta powinna pracować do 67
          r.ż.Jestem nauczycielką, pracuję w przedszkolu. Czy wyobrażacie sobie, że
          wydajnie opiekuje się waszymi dziećmi(25 osobową gromadką) 67 letnia osoba?
          Jeśli uważacie, że to takie proste, proponuję , spróbujcie robić to przez jeden
          dzień. Powodzenia.
          • ardzuna Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia 27.09.05, 20:44
            Praca nauczyciela przedszkolnego nie jest zarezerwowana dla kobiet, a mężczyźni
            mają dłuższy wiek emerytalny.

            Ale inna kwestia to to, że w pracy nauczyciela przedszkolnego powinno się
            zmienić wiele różnych rzeczy, od wynagrodzenia poczynając, na liczebnosci grup
            kończąc. Jeszcze inną sprawą jest możliwość zmiany zawodu - na ten nie jesteś
            skazana do śmierci, pzdr

      • Gość: ola Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia IP: *.obrusn.torun.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.05, 11:38
        absurt ,a może do 75 l. Polka powinna pracowac ? jedynym wskaźnikiem powinien
        być staż kobiery pracujacej , wg mnie wszystkie kobiety po 30 latach pracy ,
        powinny mieć prawo odejścia na wcześniejszą emeryturę , dłużej owszem , ale
        tylko i wyłącznie z własnego wyboru , Jak długo kobieta ma płacić za sytuację na
        rynku polskim swoim zdrowiem . Po 30 latach pracy nie ma już kobiet ani zdrowych
        ani szczęśliwych , które są zmuszane do pracy . My tez chcemy wreszcie odpocząć .
        • Gość: se Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.05, 15:47
          nie ma też wielu mężczyzn zdrowych ani szczęsliwych
          nie rozumiem jak można popierać taką dyskryminację i niesprawiedliwość
          jak wcześniejszy wiel emerytalny kobiet
        • Gość: BASKA Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 09:22
          Ola zgadzam sie z toba ,nikt nie powinien zmuszać do dłuższej pracy jak okres
          np.stazu wynosi 35 lat pracy.Jest tyle innych rzeczy które nam umykaja gdy
          tylko zajmujemy sie praca od 7 rano do 5 czy 6 po obiedzie.A jeszcze
          dojazd ,zakupy gotowanie,sprzątanie.Swiat jest taki piękny,a nie dostrzegam
          tego gdyż jestem tak zabiegana.Nostalgia mnie naszła gdyż moja znajoma po 40tce
          znalazła się na krawędzi załamania i jest w zakładzie psychiatrycznym.Jak
          poszłam ja odwiedzić to dopiero zobaczyłam ile osób leczy sie i niestety ale w
          wiekszości to młode kobiety po tzydziestce.Nie wytrzymuja tego
          wszystkiego.Szkoda wiec życia na to wszystko.I tak nie bede bogata,ale bede w
          miare zdrowa i mogła cieszyc się zyciem.
          • ardzuna Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia 27.09.05, 13:09
            Gość portalu: BASKA napisał(a):

            > Ola zgadzam sie z toba ,nikt nie powinien zmuszać do dłuższej pracy jak okres
            > np.stazu wynosi 35 lat pracy.Jest tyle innych rzeczy które nam umykaja gdy
            > tylko zajmujemy sie praca od 7 rano do 5 czy 6 po obiedzie.

            Hehe, w ogóle uważam, ze praca jest nieludzka.
      • truten.zenobi a jaki jest sens wydłużać wiek emerytlny jeśli... 26.09.05, 22:24
        wśród młodziezy jest bezrobocie około 30%?????
        W zasadzie po 60 większość ludzi nie radzi sobie z pracą i lepiej by było gdyby
        ich zastepowali młodsi.

        W zasadzie nie mogę zrozumieć czemu wydłuża się okres pracy, chyba tylko po to
        by płacić mniejsze (wcześniejsze) emerytury lub tak "zajechać" ludzi by długo
        emerytur nie brali. A dodajmy wtym momenie że żyjemy w katolickim kraju gdzie
        eutanazja jezt straszną zbrodnią, zezwieżęceniem i w ogóle be.
        • ardzuna Re: a jaki jest sens wydłużać wiek emerytlny jeśl 27.09.05, 01:22
          truten.zenobi napisał:

          > wśród młodziezy jest bezrobocie około 30%?????
          > W zasadzie po 60 większość ludzi nie radzi sobie z pracą i lepiej by było
          gdyby
          >
          > ich zastepowali młodsi.

          Ale nie będą ich zastępować młodsi, bo nie ma czym im płacić. Przecież emeryci
          nie znikają ani nie żywią się powietrzem, tylko mają placone emerytury, na
          które zrzuca się cała reszta społeczeństwa. Więc jeśli nadal emerytowi się
          płaci, po jego odejsciu na emeryturę nie zwalniają się środki, za które można
          by zatrudnić młodych. To tak w skali makro. Czyli jak wyślesz 80 tysięcy ludzi
          na emeryturę, będziesz musiał albo nikogo nie zatrudnić na ich miejsce, albo
          mniej płacić pracujacym, bo to z ich pensji musisz ściągnąć kasę na emerytury
          dla tych 80 tysięcy ludzi.
          • truten.zenobi to lepiej "wychowywać" zawodowych bezrobotnych??? 28.09.05, 22:41
            1. płacąc zus już zapłacili za swoje emerytury PP zobowiązało się do wykonania
            usługi więc czemu nie chce się z niej wywiązać?
            2. jezeli 80 tyś ludzi odejdzie na emeryturę to w to miejsce przyjdzie 80 tyś.
            bezrobotnych - często żadając wyższej płacy niż odchodzący emeryt co oznacza
            większe składki zus ale może też oznaczać inflację jeśli do tego dopuści NBP
            3. efektywność pracy w raz z wiekiem spada przy 60 jest tak naprawdę bliska 0,
            oczywiście tacy ludzie posiadają często cenne doświadczenie i czasami warto
            dalej ich zatrudniać jako nauczycieli lub doradców,
            W odróżnieniu do bezrobotnej młodzieży która swój potencjał marnuje
            4. koszty społeczne - duże bezrobocie w sród młodzieży oznacza wysoką
            przestępczość chuligaństwo itp. to też są znaczne koszty!
            itd.itd.......

            oczywiście najlepiej z punktu widzenia polityków/rządu/urzędników było by
            całkiem zaprzestać wypłat rent i emerytur a zaoszczędzone w ten sposób
            pieniądze przeznaczyć na podwyżki płac, przemie, i nowe etaty.....
            "Emetryt popierający rząd czynem...."?
            tylko jeśli oszukańcze państwo polskie bedzie stale podnosić wiek emerytalny to
            nikt nie bedzie chciał płacić ZUSu i bedzie rosła szara strefa i kwitła
            przestępczość.

            Nie obraź się! ale uważam że Twoja wypowiedź jest nieźle oderwana od
            rzeczywistości a jej logika jest co nieco pokrętna
            • ardzuna Re: to lepiej "wychowywać" zawodowych bezrobotnyc 29.09.05, 16:56
              truten.zenobi napisał:

              > 2. jezeli 80 tyś ludzi odejdzie na emeryturę to w to miejsce przyjdzie 80
              tyś.
              > bezrobotnych - często żadając wyższej płacy niż odchodzący emeryt co oznacza
              > większe składki zus ale może też oznaczać inflację jeśli do tego dopuści NBP

              Nikt nie przyjdzie w to miejsce - bo nie będzie im czym zaplacić. Pieniądze
              pójdą za emerytami, bo wszyscy pracujący i pracodawcy będą musieli się zrzucić
              na wypłaty emerytur dla dodatkowych 80 tys. osób. Pracodawcy będą wtedy mieli
              odpowiednio mniej pieniędzy, żeby zatrudnić kogoś nowego. Proste jak drut, ale
              widać, że nie liznąłeś nawet podstaw wiedzy o systemie emerytalnym.
              • truten.zenobi Re: to lepiej "wychowywać" zawodowych bezrobotnyc 29.09.05, 22:20
                1 nie odpowiedziałaś mi na postawione pytanie!

                2 wytłumaczmy to na przykładzie
                komedia w 2 aktach
                osoby:
                młody i gniewny bezrobotny (M)
                Businessman (B)
                pierdzielowaty starzec wiek 6X(S)

                akt 1 scena 1
                W firmie pana B pracuje (to duże słowo) S a w zasadzie tylko przychodzi bardzo
                punktualnie do pracy by nie dać pretekstu do zwolnienia. S jest człowiekiem
                poprzedniej epoki i w zasadzie nie jarzy co się wokół niego dzieje. biorąc 800
                na ręke z tego wypracowuje około 400 resztę czyli 400+ zusy podatki itp(razem
                około 1000 zł) dopłaca do niego pracodawca. (który z jednej strony zaniża innym
                pensje, z drógiej nie moze goscia zwolnić bo "okres ochronny" a z trzeciej
                zdaje sobie sprawę że zwalniając go odbiera mu ostatnie środki do życia bo nikt
                go nie zatrudni)
                Utzymując zatrudnienie S nie może sobie pozwolić na zatrudnienie kolejnego
                pracownika.

                akt 1 scena2
                w tym czasie M aby mieć z czego żyć kradnie B raadio z samochodu, okrada
                magazyn sprzedając towar w cenie złomu itp. B płaci wysokie składki na
                ubezpieczenia majątkowe, domaga się od policji lepszej ochrony w wyniku czego
                rząd/parlament powołuja specjalne komisje, tworża nowe urzędy i stanowiska by
                rozwiązać problem, może nawet zwiększą nakłady na policję a le najpierw
                podnoszą podatki a gdy tego jest mało nasyłają kontrole skarbowe które za byle
                głupstwa walą wielotysięczne kary i siedzą w firmie b miesiącami.

                akt 2 scena1
                staje się cud i ktoś w rządzie pomyślał i obniżył wiek emerytalny
                S się cieszy i odchodzi na emeryturę 600 zł an ręke to i tak więcej niż 800 -
                (około 200 zł na dojazdy + inne koszty)
                B zatrudnbia M który radzi sobie o wiele lepiej tak więc dostaje około 1600 zł
                na rękę a i tak B ma nadwyżkę.
                Co więcej spada przestępczość a wiec i ryzyko przy ubezpieczeniach tak więc B
                płaci niższe składki nie mówiąc o innych korzyściach.

                Załużmy jeszcze że to nie był przypadek i tej osobie w rządzie dalej chce się
                myśleć redukuje etaty i obniża koszty funkcjonowania państwa i instytycji
                państwowych Zus przestaje sobie budować pałace i kupować kolejne limuzyny a z
                zaoszczędzonych pieniędzy i z bierzących składek starcza na wypłatę
                dotychczasowych emerytur jak i na inwestycje tak aby w przyszłości ludzie
                dobiegający 60 nie musieli sie martwić że jakiś kolejny debil wydłuży im wiek
                emerytalny i obnizy świadczenia.

                "Proste jak precel"

                > widać, że nie liznąłeś nawet podstaw wiedzy o systemie emerytalnym.
                Ja nie liżę ale po Twoich wypowiedziach widać że jesteś dobra w lizaniu i tylko
                lizaniu!
                • ardzuna EOT. 30.09.05, 18:04
                  truten.zenobi napisał:

                  > > widać, że nie liznąłeś nawet podstaw wiedzy o systemie emerytalnym.
                  > Ja nie liżę ale po Twoich wypowiedziach widać że jesteś dobra w lizaniu i
                  tylko
                  >
                  > lizaniu!

                  Wybacz, ale jesteś skończonym chamidłem, a z chamskimi idiotami nie rozmawiam.
                  A już myślałam, że jest szansa na ciekawą polemikę. Żegnam
            • Gość: EKONOMISTA Re: to lepiej "wychowywać" zawodowych bezrobotnyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 13:45
              często dziwimy się ze w miejsce odejscia ludzi ze stażem 30-35 letnim na
              róznego typu wcześniejsze świadczenia przedemeryt.nie przybywa miejsc pracy.A
              dlaczego ma ich przybywać ?.Przecież ci ludzie idą na świadczenia wcześniejsze
              bo albo firma pada,albo likwiduje sie ich etat.Nic się nie robi aby miejsc
              pracy przybywało.A ci ludzie odchodza na w/w świadczenia tylko dlatego aby nie
              zostać bez środków do życia przez np.8 lat.Bo proszę wierzyc że u nas
              pracodawcy niestety nie lubia zatrudniać ludzi a przede wszystkim kobiet po
              40tce nie mówiac po 50tce.Państwo winno pomagać Firmom przy tworzeniu nowych
              miejsc pracy ,a nie czekać na zagranicznych inwestorów.Bo niestety ale również
              Panstwo jako takie ma tu dużo do zrobienia,a nie czekać że ktoś ich
              wyręczy.Propagowanie pomysłów typu samozatrudnienie,to nie to co winno robić.Bo
              wszyscy nie moga sie samozatrudnić.A gdzie duże Firmy prywatne,gdzie rozwój
              innych dziedzin gospodarki.Tu niech ekipa rządzaca nie czeka na cud.Bo ten co
              był nazwany "cudem nad Wisła " to zupełnie inna dziedzina.Tylko pozwulcie
              ludziom zarabiać-a ci zwiększajac swoja konsumpcje sami utoruja do tworzenia
              nowych miejsc pracy.A niestety jak zarobki beda z epoki kamiennej a ceny z
              kosmosu,to niestety sami ukręcimy sobie postronek na szyje.A Polacy berda
              uważani za największa biedotę w Unii,a ludzie którzy pracowali 40 lat beda sie
              wszystkim kojarzyc jako niepotrzebny balast.I to jest przykre
          • Gość: do ardzuni Re: a jaki jest sens wydłużać wiek emerytlny jeśl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 08:21
            wiesz co ty piszesz czy nie?.Co miesią ja z własnych zarobków mam zabierane na
            wszystkie opłaty zusowski w gran.650 zł.Drugie tyle płaci pracodawca.I jest tak
            przez 35 lat mojej pracy.Więc jakim zdaniem twierdzisz że na mnie składa sie
            społeczeństwo.To ja skłądam na siebie 35-40 lat pracy aby to odbierać przez
            dwadzieścia lat.Bo jak pracować mam np.do 60 lat to może dożyje do 80-tki.Wieć
            przez 40 lat odkłądam na zus co miesiąc z moim pracodawcą 1300 zł. A odbierać
            bede nie wiem ile.Może wcale, bo nie doczekam emerytury.a może jeszcze 25
            lat.Bo nie śadze abym żyła do 90-sięciu gdyż sam stres i nerwica wcześniej mnie
            wykończy.Więc nie pleć głupot że na mnie składa sie społeczeństwo,bo ja skłądam
            ale że Państwo wydaje te pieniądze -albo wydawało na różne alimenty i to nie
            małe kwoty.Np często matka otrzymywała 400,500 zł i to na jedno
            dziecko.Przepraszam Czy drugie tyle dokładała też z własnych pieniędzy>To razem
            to dziecko na samo siebie miąło 1000 zł.Ja z córka nawet nie mam 1000 zł netto
            na nas dwie a cóż mówić o 1000 zł na jedną.A pracuje i zarabiam i nie otzrymuje
            alimentów.Wiec nie pisz bzdur na tym forum tylko pisz o wyjaśnienie co Państwo
            zrobiło z pieniędzmi które otrzymuje ZUS-dlaczego ich nie inwestuje jak np.II
            Filar w OFE.
            • ardzuna Re: a jaki jest sens wydłużać wiek emerytlny jeśl 29.09.05, 16:53
              Gość portalu: do ardzuni napisał(a):

              > wiesz co ty piszesz czy nie?.Co miesią ja z własnych zarobków mam zabierane
              na
              > wszystkie opłaty zusowski w gran.650 zł.

              Gdybyś uważnie czytała, przeczytałabyś, co już raz napisałam. Teraz płacisz
              duże kwoty na ZUS, ale to dlatego, ze musisz opłacać emerytury tych, którzy
              mieli odciągane z pensji na fundusz emerytalny około 7-8% miesięcznie (tak było
              za komunizmu). W dodatku ukochany wódz połowy narodu, Gierek, sprzeniewierzył
              duzą część tych pieniędzy. Więc argumenty o tym, ze ci ludzie sobie sami na
              emeryturę zarobili i teraz biorą tylko to, co ich, to nieprawda. Oni biorą
              więcej, niż wpłacili - oczywiście to nie ich wina i nie można ich zostawić na
              lodzie, ale takie sa realia.
      • Gość: emeryt Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.05, 20:30
        Wiesz co, jak mi ktoś mówi, że pracuje dla mnie abym miał emeryturę to aż mnie
        podrzuca. Dajmy na to, ktoś przepracował 35-40 lat, odprowadzał ZUS i co,
        uważasz, że pracujący robią mu łaskę pracując. Rozumiem ciebie, że wcześniej
        państwo roztrwonilo pieniądze osób pracujących i nie ma ich, np. ZUS wypłacał
        alimenty za tatusiów obibokow i to na 1 dziecko nawet po 600 zł, gdzie mając
        kilkoro dzieci, taka rodzina dostawała bez pracy dużo więcej jak nie jeden
        emeryt po tych 40 latach pracy. Ale to wlasnie te alimenty były z ZUS, także
        państwo niech odda te pieniądze (a to są niemałe kwoty). Niech państwo odda nam
        z odsetkami te nasze pieniądze i niech nam nikt nie robi łaski, że na nas pracuje.
        • truten.zenobi Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia 28.09.05, 22:47
          oraz jeśli roztrwoniło kasę to niech w ramach przywatyzacji przekaże część
          akcji bedących w posiadaniu Skarbu Państwa! oczywiście jeśli by miały one
          trafić do ZUS to nie mogły by być sprzedane (no chyba że w wyjątkowych
          sytuacjach) a dywidendy powinny byc w całości przeznaczane na wypłatę świadczeń
          (a nie na "koszty zarządu")
          oczywiście warto by postawić przed trybunał stanu osoby odpowiedzialne za
          roztrwonienie pieniędzy z dotychczasowej prywatyzacji (bo przywatyzaje uważam
          za niezbędne działania by w tym ... kraju przywrócic normalnosc)
          • ardzuna Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia 29.09.05, 16:50
            truten.zenobi napisał:

            > oraz jeśli roztrwoniło kasę to niech w ramach przywatyzacji przekaże część
            > akcji bedących w posiadaniu Skarbu Państwa!

            Akcji czego, przepraszam? Szkół ("1000 szkół na tysiąclecie")? Niewiele wartych
            obecnie przedsiebiorstw? Gdyby Gierek inwestował kase efektywnie, to nie
            mielibyśmy po nim jeszcze do dziś długów do spłacania.
      • Gość: Michał Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 15:19
        Jestem za!
        Kobiety mogą pracować nawet do 70 roku zycia, ważne zeby mezczyznom skrocili
        okres pracy do 50 roku zycia :)
      • ania_53 Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia 29.09.05, 17:33
        Co sądzę? Otóż są stanowiska pracy gdzie kobieta nie powinna już pracować po
        ukończeniu 60 lat(np związane z ruchem - konduktor, motorniczy dróżnik itp).Co
        innego panie siedzące za biurkiem,one nie są przepracowane. Zawsze znajdą czas w
        pracy na załatwianie swoich prywatnych spraw.
      • grazkax Re: co sądzicie o pracy kobiet do 67 roku życia 30.09.05, 10:34
        tak siedze i czytam te wszystkie wypowiedzi i dochodze do takiego wniosku,ze
        jest jeden wielki balagan w tym naszym kraju juz od dawna.po pierwsze-po co nam
        zus? gdyby kazdy pracujacy mial konto i musialby obowiazkowo czesc swoich
        poborow na nie wplacac na rzecz przyszlej emerytury mialby to tylko dla siebie
        i nic by nie stracil przez nieudolnosc urzednikow.po drugie-praca do 60-70 to
        czyste szalenstwo ludzie w tym wieku sa zmeczeni zyciem i jak juz tu ktos
        napisal nie wyddajni-(przez taka osobe ja i moi koledzy zostalismy
        bezrobotni).po trzecie te wszystkie problemy z brakiem kasy na emerytury i
        renty wiaza sie z nadbudowa zusu -(nowe gmachy centra konferencyjne
        wyjazdysluzbowe ktore ma ja sluzyc nie wiadomo czemu),jak by to wszysko
        zlikwidowal ile bysmy zyskali kasy na zlikwidowanie starego portfela.jednym
        slowem czas to wszystko zmienic-ale nie zrobi tego obecny ani przyszly rzad PO-
        PIS bo go nie utworza ,oni sami nie wiedza czego chca.mysle ze do tego potrzeba
        ludzi swierzych o calkiem nowych pogladach i nie skorumpowanych .
    Pełna wersja