Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    ile dostaje hostessa w hipermarkecie?

    IP: *.telsten.com / *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.05, 15:29
    chciała bym pracować w weekendy jako hostessa. proszę powiedzcie ile można na
    tym zarobić? ile za godzinę i tak woogóle, czy sie opłaca? p.s. chodzi mi
    przedewszystkim o stanie na promocjach. i gdzie trzeba szukać takich firm
    które by mnie zatrudniły?
    Obserwuj wątek
      • morelka4 Re: ile dostaje hostessa w hipermarkecie? 24.09.05, 15:48
        Nie wiem jakie sa teraz stawki, ale za moich czasow (czyli jakies 4 lata temu)
        w zaleznosci od agencji stawka wynosila od 7 zl brutto do 8 zl na reke za
        godz. Najczesciej jednak dziewczyny dostawaly ok 6 na reke (7 brutto i 8 netto
        to przypadki skrajne i rzadko sie zdarzaly) Stawki zaleza tez pewnie od miasta.
        Zeby dostac taka prace nalezy zglosic sie do jakiejs agencji promocyjnej. Mozna
        tez pracowac bezposrednio u przedstawiciela handlowego. Najlepiej podpytaj
        dziewczyn w hipermarketach dla jakich agencji pracuja i jak sie z nimi
        skontaktowac.

        Co do oplacalnosci...wg mnie oplaca sie zakladajac ze sie uczysz i nie masz
        innej mozliwosci zarabiania. Pieniadze sa na pewno niezle jak na takie zajecie,
        choc z drugiej strony wbrew pozorom nie jest ono takie przyjemne.
        --
        pajacyk.pl
        polskieserce.pl
          • morelka4 Re: ile dostaje hostessa w hipermarkecie? 24.09.05, 16:20
            Nie strasz dziewczyny!;) W moim przypadku to zalezalo od promocji. Jesli
            promocja byla fajna tzn byly sensowne gratisy i obnizka cenowa to calkiem
            fajnie sie pracowalo bo sprzedaz lepiej szla i ludzie byli mili. Natomiast
            jesli promocja polega tylko na tym ze stoisz i zachecasz do kupowania nie majac
            do zaoferowania nic ekstra (typu gratis, degustacja, atrakcyjna cena) lub tez
            musisz wciskac zarcie, ktore lada dzien traci termin waznosci (o czym biedni
            ludzie oczywiscie nie wiedza, a ty masz ich tak zbajerowac zeby to kupili) lub
            tez masz wciskac jakis produkt, o ktorym nic nie wiesz poza tym co przeczytalas
            na opakowaniu i swiecisz tylko oczami to rzeczywiscie czas sie dluzy
            niemilosiernie i jest tragedia. Poza tym wielu ludziom brakuje taktu i kultury,
            a tacy skutecznie moga popsuc humor i zniechecic do wszystkiego. Mimo wszystko
            mysle, ze warto sprobowac:)
            --
            pajacyk.pl
            polskieserce.pl
              • morelka4 Re: ile dostaje hostessa w hipermarkecie? 24.09.05, 16:37
                Pracuje sie na umowe zlecenie, ktora zwykle podpisuje sie po wykonaniu pracy.
                Jest to dosc ryzykowne zwlaszcza jesli pracujesz pierwszy raz. Dlatego lepiej
                podpytac sie innych o dziewczyn o sprawdzone agencje. Zeby dostac 6 zl na reke
                to kwota brutto wynosi ok 7,14 zl (zakladajac ze sie uczysz i pracodawca nie
                musi placic zadnych skladek). W nastepnym roku otrzymasz zwrot podatku, ktory
                zostal pobrany, a zeby moc sie rozliczyc z US musisz miec NIP.
                --
                pajacyk.pl
                polskieserce.pl
            • bez_mapy Re: ile dostaje hostessa w hipermarkecie? 24.09.05, 17:40
              "Poza tym wielu ludziom brakuje taktu i kultury..."

              A mnie strasznie irytuje to ciągłe nagabywanie, wciskanie, prawie włażenie na
              mnie... I mówię tu nie tylko o "promotorkach", ale też ulotkowiczach i innych
              takich. Ok, niech sobie stoją, wolny kraj, ale nie życzę sobie, aby zaczepiali
              mnie na każdym kroku i wciskali jakiś shit. Od jakiegoś czasu po prostu ich
              olewam i nawet nic nie odpowiadam, nawet na nich nie patrzę, ale i tak mnie
              wkurzają te teksty i patrzenie na ręce, kiedy wybieram towar w markecie.
              • morelka4 Re: ile dostaje hostessa w hipermarkecie? 24.09.05, 17:58
                Sama tego nie lubie i omijam takie promocje szerokim lukiem, bo idac na zakupy
                doskonale wiem, czego szukam i nie lubie jak ktos usiluje mi wciskac to co sam
                musi sprzedac. Jednak jesli mnie juz zaczepia to grzecznie mowie dziekuje,
                chyba ze mam zly humor, wtedy nie mowie nic. Niestety sama pracujac na
                promocjach zauwazylam ze niektorzy wykazuja sie zwyklym chamstwem i buractwem.
                I nie mowie tu o takich ktorzy wybierali inny produkt, ale o takich, ktorzy
                tylko marudzil i krytykowali bo chcieliby dostac jak najwiecej i najlepiej za
                darmo, wtedy to by mozna uznac za promocje. Nie wspomne juz o glupich
                komentarzach na temat strojow czy hasel reklamowych
                --
                pajacyk.pl
                polskieserce.pl
                • bez_mapy Re: ile dostaje hostessa w hipermarkecie? 24.09.05, 18:09
                  A mi się nie chce już nawet mówić "nie, dziękuję", bo bym musiała robić to sto
                  razy dziennie, a niby z jakiej racji? Lubię sobie pochodzić po sklepach w
                  spokoju i pomyśleć... A co do haseł reklamowych, dlaczego klient nie może
                  wyrazić zdania na ten temat? Przecież te hasła są skierowane do niego, a osoby
                  na promocjach powinna te komentarze wynotować i przekazać swoje spostrzeżenia
                  przełożonemu, to są cenne informacje, bo przecież na badania marketingowe firmy
                  wydają grubą kasę.
                  • morelka4 Re: ile dostaje hostessa w hipermarkecie? 24.09.05, 18:22
                    >A co do haseł reklamowych, dlaczego klient nie może
                    >wyrazić zdania na ten temat? Przecież te hasła są skierowane do niego, a osoby
                    >na promocjach powinna te komentarze wynotować i przekazać swoje spostrzeżenia
                    >przełożonemu, to są cenne informacje, bo przecież na badania marketingowe
                    >firmy
                    >wydają grubą kasę.

                    niby tak...niestety nieraz te komentarze sa wrecz chamskie i bija wprost w
                    osobe hostessy, a skomentowac mozna tez w sposob kulturalny, nieprawdaz? z
                    drugiej strony czemu to hostessa ma wysluchiwac zale upierdliwych klientow i
                    tym samym ponosic konsekwencje za to co wymyslil marketingowiec czy producent.
                    nierzadko na opakowaniach sa podane numery infolini pod ktorymi mozna zglaszac
                    uwagi i sugestie, ale komu by sie chcialo dzwonic, przeciez lepiej nawrzucac
                    panience w hipermarkecie.

                    --
                    pajacyk.pl
                    polskieserce.pl
                    • bez_mapy Re: ile dostaje hostessa w hipermarkecie? 24.09.05, 18:29
                      "...z drugiej strony czemu to hostessa ma wysluchiwac zale upierdliwych
                      klientow i tym samym ponosic konsekwencje za to co wymyslil marketingowiec czy
                      producent."

                      Tak samo jest w każdej firmie - klient kontaktuje się z firmą poprzez jej
                      przedstawiciela, a przedstawiciel powinien być przygotowany na udzielenie mu
                      kompetentnej odpowiedzi. Ale zgadzam się z tobą - wielu ludzi to zwykłe buraki,
                      które swoją frustrację i kompleksy próbują wyładować na osobie, która chcąc nie
                      chcą musi ich wysłuchać, chociaż tak na prawdę ma ich głęboko gdzieś. Pewnie te
                      osoby są "jechane" przez szefa, pomiata sie nimi w pracy i dlatego się tak
                      zachowują, próbując wykazać swoją wyższość.
                      • morelka4 Re: ile dostaje hostessa w hipermarkecie? 24.09.05, 18:52
                        > Tak samo jest w każdej firmie - klient kontaktuje się z firmą poprzez jej
                        > przedstawiciela, a przedstawiciel powinien być przygotowany na udzielenie mu
                        > kompetentnej odpowiedzi

                        Zeby hostessa mogla udzielic kompetentnej odpowiedzi najpierw firma musialaby
                        ja wyszkolic. Pracujac na promocjach kilkanascie razy, na szkoleniu bylam
                        raptem raz, a 2 razy dostalam materialy do przeczytania. Wiec niby skad taka
                        hostessa ma czerpac wiedze aby moc pozniej udzielac rzeczowych informacji,
                        skoro sama firma o to nie dba. Poza tym co innego konkretne pytanie czy
                        konstruktywna uwaga, a co innego uszczypliwe teksty w sarkastycznym tonie.
                        Zgadza sie ze tak zachowywali sie zwykli frustraci, ktorym w zyciu nie wyszlo i
                        probowali sie na kims wyzyc. Wsrod osob na poziomie nie zauwazylam takiego
                        zachowania.
                        --
                        pajacyk.pl
                        polskieserce.pl
                          • Gość: kama do madźki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 19:37
                            pytałas jeszcze o umowe - z reguly byly to umowy zlecenia, rzadziej o dzielo.
                            Ze wzgledu na sposob obliczania podatku bardziej oplaca sie umowa o dzielo.
                            Placisz podatek 19% od (tego co zarobilas pomniejszonego o koszty uzyskania).
                            Przy umowie o dzielo mozna potracic sobie wyzsze koszty uzyskania, wiec
                            zmniejsza sie podstawa opodatkowania i sam podatek.
                            Mam nadzieje, ze da sie to zrozumiec....
                            pzdr, Kam.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka