Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Ochrona środowiska - i co dalej?

    IP: 212.244.185.* 26.09.05, 09:57
    Skończyłam ochronę środowiska na wydziale rolniczym, co dalej?, siedze na
    stażu w urzędzie i nie mam pewności że zostanę, zastanawiam się co robić,
    gdzie szukac pracy? a może własny interes, podpowiedzcie.
      • Gość: kakaw Re: Ochrona środowiska - i co dalej? IP: *.torun.mm.pl 26.09.05, 11:48
        U mnie problem był podobny.Z tym że:
        - po studiach (skończonych 5 lat temu) nikt nie chciał mnie przyjąc na staż,
        skonczyło sie na bezplatnych praktykach w biurze
        - potem cudem wpadła praca w szkole przez 4 lata
        - a teraz bezrobocie, bo mam nie ten zawód i nie to doświadczenie
        Żałuję, że ten kierunek jednak nie jest aż tak na czasie, jak wszyscy trąbili...
        To tak na marginesie
      • Gość: Ewa Moja koleżnka jest przedstawicielem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 17:02
        ...medycznym. Poza tym ogłaszają się czasem organizacje pozarządowe np. WWF.
        • Gość: Katarina Re: Moja koleżnka jest przedstawicielem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 21:47
          Ja skończyłam ochronę na UMK w lipcu i ... nic. Siedzę i zbijam bąki. Dawno już
          obniżyłam loty i teraz szukam czegokolwiek. Przeglądam gazety i albo
          przedstawiciel handlowy (albo medyczny: to fakt ale brak prawka mnie
          dyskwalifikuje) albo farmacja albo "zatrudnimy młode panie, wysokie zarobki"...
          A Urząd Pracy?? No cóż, albo nie ma stażów albo nie ma pieniędzy!
          • Gość: kakaw Re: Moja koleżnka jest przedstawicielem... IP: *.torun.mm.pl 27.09.05, 09:02
            No to witam koleżankę po fachu i tej samej uczelni. Nie chce Cie martwic, moją
            historię opisałam powyżej.Nawet ciężko się przekwalifikowac, chciałam isc na
            jakis kurs z UP,to się okazało, że "księgowoś moeże byc dla Pani za trudna", a
            na inne nie ma pieniedzy.Przedstawiciel natomiast, powinien miec albo swoj
            samochod, albo dzialalnosc.(to z ostatnich ogłoszen).Powodzenia
      • Gość: olaf Re: Ochrona środowiska - i co dalej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 11:09
        To ja zaczynam teraz studia o tym kierunku. Już zaczynam wątpić w późniejsze
        zdobycie pracy.
      • Gość: Mimi Re: Ochrona środowiska - i co dalej? IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 27.09.05, 12:17
        Ja konczyłam ochrone srodowiska na Wydziale Chemii(specjalizacja chemia
        rodowiska) rok temu od razu po obronie wyjechalam za granice teraz rozgladam
        sie jakie sa mozliwosci. Z tego co wiem czesc znajomych znalazla prace w
        Sanepidach , firmach doradczych i w roznego rodzaju laboratoruch gdzie wykonuje
        sie analizy srodowiskowe. Duza grupa osob robi doktoraty.
        • klabuz Re: Ochrona środowiska - i co dalej? 27.09.05, 13:43
          Ja tez skończyłam ochronę w tym roku na PWRze i podobnie siedze w domu i szukam
          czegokolwiek.A co do sanepidów to następuje likwidacja wojewódzkich-zostają
          tylko powiatowe.Nie ma to jak nowe miejsca pracy...
      • Gość: Monika Re: Ochrona środowiska - i co dalej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 20:07
        Witam
        Skończyłam także ochronę środowiska na politechnice. Miałam to szczęście że jako
        jeden z pierwszych roczników. Pracuję w tej branży jakiś czas. W obecnych
        czasach specjalistów po ochronie środowiska jest bardzo dużo na rynku pracy. Tak
        więć znalezienie w tym kierunku pracy jest bardzo trudne. Szczególnie bez
        doświadczenia i znajomości rynku. Jeśli chodzi o firmy to ochrona środowiska
        jest traktowana jako zło konieczne - musi być i przeważnie zajmują się nią osoby
        dodatkowo, pacujące na innym etacie począwszy od księgowej a skończywszy na
        magazynierze. Jeżeli chodzi o firmy w branży - to jest to dosyć zamknięte
        środowisko.
        Jeżeli mogę radzić to polecam skończenie studiów podyplomowych z BHP - obecnie
        najczęściej te dwie dziedziny są łączone w jednym stanowisku.
    Pełna wersja