britneykiller
28.09.05, 23:30
Witajcie :). Jutro minie trzeci tydzień od mojej rozmowy kwalifikacyjnej.
Starałem się o pracę w dużym call center, obsługującym Europę Środkową i
Wschodnią. Na zakończenie rozmowy kwalifikacyjnej miła pani kadrowa
powiedziała mi, że mam spodziewać się odpowiedzi w ciągu półtorej tygodnia i
"na pewno do mnie zadzwonią, niezależnie od podjętej co do mnie decyzji".
Udało mi się również nawiązać kontakt z osobą, która przeszła z wynikiem
pozytywnym rozmowę kwalifikacyjną - w jej przypadku oczekiwanie na odpowiedź
trwało około 2 tygodni. Tymczasem ja czekam trzeci tydzień... i nic.
Z pewnością wielu z Was spotkało się z podobną sytuacją. Ciekaw więc jestem -
dzwonili do Was grubo po zapowiedzianym terminie, czy nie :)? Tylko nie
piszcie mi, że to ja powinienem zadzwonić :). Uważam, że skoro firma jest
renomowana i w dalszym ciągu zależy jej na tym, aby zachować swój pozytywny
wizerunek, to również w odpowiedni sposób powinna traktować osoby, starające
się o pracę :).