Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      czy komuś z was zależy na pracy?

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 20:06
    dam prace,ale czy ktoś na tej stronie jej potrzebuje?
      • lockplace Re: czy komuś z was zależy na pracy? 29.09.05, 20:09
        Gość portalu: pracodawca napisał(a):

        > dam prace,ale czy ktoś na tej stronie jej potrzebuje?

        Kolejna akwizycja ;P

        Kurka wodna ja potrzebuje ale ponizej 1000 netto na umowie nawet nie chce
        wiedziec o co chodzi.
        • Gość: pracodawca Re: czy komuś z was zależy na pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 20:34
          no właśnie!moja oferta to nie akwizycja,a praca w gastronomii całodobowej,ale
          niestety start od 850zł,na 1000zł trzeba zapracować,a niektórzy już tyle
          zarabieją
          • Gość: nadzieja Re: czy komuś z was zależy na pracy? IP: *.nyc.res.rr.com 29.09.05, 21:02
            zatem ja ironicznie zapytam: a zalezy Ci na "pracowniku" czy
            szukasz "niewolnika"?
            • Gość: Pit Re: czy komuś z was zależy na pracy? IP: *.48.udn.pl 29.09.05, 21:07
              no wlasnie, zalezy mu.. zalezy na kim
              850 zl pewnie na umowe zlecenie i.. :gastromomii calodobowej wiec... od 8-20 i
              nocna zmiana od 20 -8 ?

              daj spokoj czlowieku.
              Pozdro
          • Gość: Olga Re: czy komuś z was zależy na pracy? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.09.05, 21:22
            Panie, życie za 850 zeta na rękę to psie życie, ot co! I co tu się dziwić, że
            nie możesz znaleźć pracownika. Za taką głodową pensję????
          • kapukap Re: czy komuś z was zależy na pracy? 29.09.05, 22:10
            napisz dokładnie o jaki lokal chodzi.
            praca całodobowa w gastronomii się paskudnie kojarzy...
      • kapukap Re: czy komuś z was zależy na pracy? 29.09.05, 20:53
        szczerze mówiąc, to bardziej zależy mi na płacy niż na pracy. Z tym drugim nie
        mam problemów, tylko że nikt nie chce mi godnie i w terminie płacić :(
      • Gość: Pit Re: czy komuś z was zależy na pracy? IP: *.48.udn.pl 29.09.05, 21:31
        a najfgorsi sa tacy oracodawcy co.. proponuja staz
        nic nie placa pracownikowi bo UP placi a oni wymagaja od niego 10 godzin
        dzinnie za... ku***a 450 zl skandal.

        a jeszcze..
        w ogloszeniasch jest teraz jak zauwazylem:
        wymagania: WLASNY SAMOCHOD + DZIALANOSC GOSPODARCZA
        ludzie, cos wam sie pop****lo wtych glowach mowie do pracodawcow, zatrudniajac
        handlowca wymagania: wlasny samochod + dzialanosc.. no skandal i co ? i na
        samej prowizji ? ( czasem z podstawa 700 zl ? )
        aaa jeszcze niektorzy: chca wlasny tel komorkowey ! dno totalne !
        • madzialenka82 Re: czy komuś z was zależy na pracy? 29.09.05, 21:38
          Lecz jesli ktos nie ma wyjscia to nawet dobrwe i te 800 zł! Chyba lepiej miec 800 w kieszeni niż nie mieć NIC. Ciekawe ile z was naprawde żyje biednie. Skoro gardzicie 800 zl...
          A znam osoby co robią za....400 zł po 8 godzin, bo nparawde potrzeba im pieniedzy i nie mają za co życ.
          Jeśli to by była praca na 8 godzin z umową o prace (8 a nie 12 by zostawac po godzinach) to biore:]
          • Gość: pracodawca Re: czy komuś z was zależy na pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 17:45
            witam wszystkich inteligentnych ludzi którzy potrafią czytać i pisać,być może
            ja mam jakieś kłopoty z myśleniem,ale wydawało mi się że jeśli wchodze na fora
            regionalne i wybieram Szczecin to pisze z ludzmi ze Szczecina,no ale to pewnie
            wy jesteście inteligentni,a nie ja.Pozatym,pisałem w ofercie że daje na
            początek 850 zł,a są pracownicy zarabiający już po 1000 zł pracując 20 dni w
            miesiącu,a wy inteligentni (niektórzy urażeni)cały czas piszecie o kwocie 800
            zł,o jakichś wymaganiach typu własny samochód itp.Nie trzeba długo myśleć że wy
            nie szukacie pracy tylko jesteście grupą tych fantastycznych nierobów którzy są
            utrapieniem wielu Polaków ciężko na wsa pracujących!!!!!.Dobrze ktoś wcześniej
            napisał że ci którzy szukają pracy naprawde nie siedzą przed komputerem bo ich
            na niego niestać.To prawda że niedaleko ( za granicą!)można zarabiać więcej i
            lepiej,np,tak jak zarabiają młode pełne sił do pracy dziewczęta które wszystkie
            jadą do Włoch i o ironio wszystkie pracują tam jako fryzjerki.Prosze was ludzie
            inteligentni ,a wręcz błagam JAK NAJSZYBCIEJ WYJEDZCIE Z NASZEJ BIEDNEJ I
            PEłNEJ INTELIGENTóW POLSKI.mam taką jedną malutką prośbe za nim ktokolwiek
            odpisze.bardzo prosze od początku przeczytaj wszystkie listy od pierwszego do
            tego mojego ostatniego i pomyśl czy naprawde nasz naród potrzebuje pracy czy
            tylko młodzi ludzie mówią rodzicom codziennie że znowu nic nie
            znalezli.pozdrawiam tych kyórzy nie zauważyli że mój poprzedni list był
            skierowany do czterech osób a nie do wszystkich,bardzo was za to przepraszam i
            pozdrawiam.
      • kot.behemot A może inaczej sformułujesz ofertę? 29.09.05, 21:43
        > dam prace,ale czy ktoś na tej stronie jej potrzebuje?

        Potrzebujesz, żeby ktoś wykonał dla Ciebie pracę (z ekonomicznego punktu
        widzenia sformułowanie "szukam pracownika" jest poprawniejsze, niż "dam pracę",
        bo niczego przecież nie dajesz). Jeśli mi się to opłaci (i, oczywiście, jeśli
        jest kompatybilność Twoich potrzeb z moim wykształceniem i zainteresowaniami),
        to możemy sprawę przedyskutować.
        • Gość: Małgorzata Re: A może inaczej sformułujesz ofertę? IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.pl 29.09.05, 21:56
          Behemocie, a czy Ty widzisz swoją kompatybilność z 800 złotymi?, że proponujesz
          dyskusję? swoją drogą z semantycznego punktu widzenia słowo "dyskusja" nie jest
          w Twoim wypadku odpowiednim słowem.
          zdrowia

          ps. Wiele ludzi pracuje za o wiele niższe stawki...nie mówcie, że to psie
          pieniądze.....
          • Gość: bb Re: A może inaczej sformułujesz ofertę? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 29.09.05, 22:04
            Wiesz co czlowieku jest pewna godnosc i nawet pies ja ma wole z wieksza
            godnoscia z glodu zdechnac niz jakiemus frajerowi zapie..jac po 10 czy iles
            godz kase nabijac!!!!!!!!!!!!!
          • kot.behemot Re: A może inaczej sformułujesz ofertę? 29.09.05, 22:13
            Gość portalu: Małgorzata napisał(a):

            > Behemocie, a czy Ty widzisz swoją kompatybilność z 800 złotymi?, że proponujesz
            > dyskusję?

            Małgorzato,
            1. Przedyskutowanie warunków oferowałem warunkowo, jeśli będzie kompatybilność.
            2. Jeśli chodzi o kompatybilność z 800 zł/miesiąc, to zaiste, takowej nie ma.
            3. A w ogóle chodziło mi o semantykę, dosć znaczącą, bo odzwierciedlającą
            mentalność "pracodawców". Im się zdaje, że "dają pracę". Łaska pańska. Tymczasem
            oni niczego nie dają: zatrudniający kupuje u zatrudnianego jego umiejętności i
            pracę. Idąc do sklepu nie mówimy przecież "daję wam klienta". Mówimy "szukam
            płaszcza". :)





            • Gość: Małgorzata Re: A może inaczej sformułujesz ofertę? IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.pl 29.09.05, 23:59
              :-) Behemocie <mrugam do Ciebie okiem> bo wiem co z Ciebie za zioło;-)
              A tak poważnie przyznaję Ci rację tylko, że problem nie w terminologii pogrzebano;-)
              pozdrawiam
      • Gość: ja Re: czy komuś z was zależy na pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 22:03
        Ja jestem zainteresowany ale jaki to region Polski?
      • pimpek06 Re: czy komuś z was zależy na pracy? 29.09.05, 22:11
        ...aj pracowałam na czarno i za ost. miesiąc zapłacił mi 160 zł, i byłam już w 7
        mies ciązy i nic mi nie oddał, to przyjaciel rodziny.
        Płacił mało i miał oddać.
        Zależało mi na pracy.
        Teraz też mi zależy i z chęcią poszłabym i do takiej bo muszę dać dzieciom jeść
        a ja mam na rękę na mnie i 2 dzieci 180 zł w tym miesiącu.
        Muszę mieć pracę!
        Mi i 850 by pomogło, zależy tylko gdzie
        • Gość: pracodawca Re: czy komuś z was zależy na pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 00:26
          nad częścią z was trzeba tylko płakać, kilka osób napisało coś z sensem,tak
          więc bardzo prosze oto więcej informacji;lokale na Prawobrzeżu,dyskoteka i
          całodobowe szaszłykarnie z kebabem itp.tak,praca na zmiany od 8,00-20,00 i od
          20,00-8,00 na początek za 850 zł,ale są już tacy kitórzy zarabiają po 1000
          zł.za prace a nie za.......PRACA w dyskotece od 19-tej do 3,00,zmiany
          tygodniowe, pozdrawiam zainteresowanych i prosze o kontekt;505779522-Andrzej.
          • Gość: antykomuch Re: czy komuś z was zależy na pracy? IP: *.chello.pl 30.09.05, 08:12
            Niesamowite są te postawy roszczeniwe Polaków..
            Nie do pomyślenia w USA lub GB.
            Jak to takie proste bando lenii to załózcie swoją dzialalność i zatrudnijcie
            takich samych lenii jak Wy i płaćcie im po 5000 zeta.
            Najlepiej z dotacji unijnych na koszt niemieckich podatników.

            tu chyba nigdy nie będzie dobrze - z takim leniwym i gnuśnym narodem...
            • Gość: Tomas A,tak niemieccy pracodawcy cenią pracowitość IP: *.cable.satra.pl 30.09.05, 09:30
              Polaków pracujących u nich na czarno:-)))))
              Dotacje unijne? Nic za darmo. Też płacimy, jak na naszą gospodarkę, kolosalne
              składki Unii.
            • Gość: pracodawca Re: czy komuś z was zależy na pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 15:02
              Brawo!I to mi sie podoba!żaden z tych ktorzy pisza nie zastanowią sie nad tym
              ile trzeba zasuwać by coś mieć!tylko daj duzą pensję i siedż cicho!żaden nie
              wykarze sie chęcią do jakiej kolwiek pracy!Nasz naród nauczył sie tylko
              narzekać i zazdrościć innym!Bo TY masz a ja nie!ruszcie swoje leniwe tyłki i
              weżcie sie do pracy!A może część z was zrozumie ile trzeba wyrzeczeń przez lata
              żeby móc zatrudnić takich jak WY! Wiecznie nie zadowolonych z życia!Brak słów!
              Ciekawi mnie jedno ?Na czyim garbie siedzicie!PASOżYTY!
          • beta100 Re: czy komuś z was zależy na pracy? 30.09.05, 10:10
            Gość portalu: pracodawca napisał(a):

            > nad częścią z was trzeba tylko płakać, kilka osób napisało coś z sensem,

            To ty, "pracodawco" jestes tu godny pozalowania. Nie wstyd ci w ogole
            proponowac tak smieszne pieniadze? Placisz za godzine pracy okolo 4 zl, czyli
            cene jednego piwa, albo nawet mniej? Nie stac cie na lepsza oferte plac? Jak
            sobie wyobrazasz zycie za 850 PLN?
            Wedlug twojego mniemania ja pewnie pisze bez sensu, a z sensem ci desperaci,
            ktorzy nie maja innego wyjscia jak pracowac u takich cwaniaczkow jak ty.
      • Gość: Czlowiek Re: czy komuś z was zależy na pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 09:38
        za 850zl to mi sie nawet wstawac nie chce
      • Gość: Ktoś A po co mi praca? IP: *.hsd1.ut.comcast.net 30.09.05, 10:09
        Przydadzą mi się pieniądze, a praca jest zaledwie metodą ich zarabiania. Dlatego
        za byle jakie pieniądze pracować nie zamierzam.
        • Gość: nv Re: A po co mi praca? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 30.09.05, 13:10
          Podejrzewam ze duza czesc osob by sie "odlenila" za odpowiednie wynagrodzenie bo
          pracowac za 600 zl czy 800 w warszawie gdzie wynajecie mieszkania kosztuje ok
          1200 zeta + bilet i inne rzeczy to sie mija z celem!!! Tylko takie palanty
          pracodawcy ktorzy placa po 4 zeta chyba ohujeli i licza nie wiadomo na co!!!
          • Gość: pracodawca Re: A po co mi praca? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 14:25
            widze że jesteście typowymi głąbami,nie umiecie czytać że 850 zł daje na
            początek,a są tacy którzy już mają po 1000 zł.pozatym debilku jesteś na forum
            szczecina,a nie warszawy,ale masz racje dawanie dupy w stolicy ciągnie za sobą
            koszta utrzymania!.przeczytajcie swoje odpowiedzi i zastanówcie się do jakiego
            gatunku pustaków i nierobów was zakwalifikować! acha,przepraszam was wszystkich
            za to że wogóle moge dać prace
            komukolwiek.CYMBAłY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!.ciekawe za co żyjecie i na czyim
            siedzicie utrzymaniu?
            • sloooneczko Re: A po co mi praca? 30.09.05, 14:28
              Szczecina?..nie zauwazyłam aby to forum miało jakąś inną nazwę niż PRACA. No
              tak, pewnie debilek jestem;)..
              • marotka Re: A po co mi praca? 30.09.05, 14:48
                I ja myślałam, ze na "Pracy" jestem - a tu się okazało że w Szczecinie ale może
                odbyłam wirtualną podróż...
                ...ale żeby zaraz debilem zostać???

                • sloooneczko Re: A po co mi praca? 30.09.05, 14:59
                  Masz jeszcze wybór: pustak, nierób,głąb,cymbał;))z bogatego słownika Pana
                  Bizmesmena;)
            • Gość: corgan mi też nie potrzeba Twojej pracy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.05, 14:59
              bo mam własną, nawet dużo lepszą hahaha i sam się utrzymuje. Tyle że nikogo z
              ludzi którzy nie chcą pracowac za 800zł nie mam w zwyczaju obrażac.

              > przeczytajcie swoje odpowiedzi i zastanówcie się do jakiego
              > gatunku pustaków i nierobów was zakwalifikować

              W Polsce nie ma obowiązku pracy. Jesteśmy wolnymi ludźmi. Jesli tego nie
              rozumiesz to masz problem.

              > przepraszam was wszystkich za to że wogóle moge dać prace

              Nie wiem czy wiesz, ale zyjemy w kapitaliźmie. Jest popyt i podaż. Są
              sprzedajacy i kupujacy. Którzy albo się ze sobą spotykają albo i nie. Oferujesz
              produkt i usługe na którą albo jest popyt albo nie ma. Jesli oferujesz
              zapiekanki ktorych nikt nie chce kupowac to albo zmieniasz składniki, wygląd
              budek, cenę albo się nie dostowujesz, Twój biznes pada i idziesz na kuroniówke.

              Praca jest takim samym towarem jak zapiekanki. Może specyfiką tego produktu
              jest fakt, ze popyta przywyższa podaż. Ale jak sie okazuje - nie zawsze. Ty
              oferujesz pracę - ludzie albo w to wchodzą albo i nie. Tak jak bank - albo daje
              Ci kredyt albo nie daje. Ale ludzie mniej się obrażają na banki niz
              na "nierobów" ktorzy swoim kapitałem ludzkim pragną wnieść swój wkład w rozwój
              biznesu.

              Jeśli nikt nie chce kupować Twoich zapiekanek to przecież nie wypada się
              obrażac na klientów i wyzywac ich od głupków, debili i pustaków. Nie rozumiem
              dlaczego ta reguła nie działa w przypadku pracy.

              Albo sie będziesz dłużej obrażać na rynek (pracy) albo się do niego
              dostosujesz. Atrakcyjny produtk (praca) zawsze znajdzie nabywców, ten gorszy
              (być moze twoja praca) znajdzie mniej albo wcale. Jesli oczekujesz że nagle
              przybedzie bezrobotnych i wygłodniałych ktorzy będa do Ciebie walić drzwiami i
              oknami to musze Cię rozczarować. Nic takiego w najbliższym czasie nie nastapi.

              Więc masz 2 wyjścia:

              1. Możesz dostosowac swoją ofertę (czyli pracę) do potrzeb zmieniającego się
              rynku (pracy) czyli spadku chęci do podjecia pracy za 800 zł kiedy 2000 km stąd
              ludzie mogą zarobić 800 funtów. Dostosowac tzn np. więcej im płacić albo
              oferować szkolenia itp. jesli chcesz nadal prowadzić ten biznes. Mozesz
              oczywiscie szukać nisz, zmienic biznes itp.

              2. Możesz nadal narzekac że nikt nie chce tej pracy z czego nic kompletnie nie
              wynika, bo od wyzywania ludzi od debili nikt niczego jeszcze nie kupił. Efektem
              będzie że i tak nikt nie przyjdzie, będziesz mial mniej ludzi, Twoj biznes
              będzie sie zwijał albo malał jesli gdzies obok pojawi ktos kto przelicytuje
              Twoja ofertę (zaoferuje nie 800 albo 1200).

              Jesli się nie dostosujesz do nowych warunków na rynku pracy będziesz musiał
              upaść, a zycie nie znosi próźni i w to miejsce wejdzie spokojnie ktoś kto
              poprowadzi ten biznes dużo lepiej, dokladniej, więcej oferując pracownikom.

              Dostosuj się albo giń. Chcieliście kapitalizmu to go macie :)

              Sytuacja w budownictwie gdzie brakuje ludzi do pracy jest tego dokładnym
              przykładem.

              > ciekawe za co żyjecie i na czyim siedzicie utrzymaniu?
              A co Cie to obchodzi? może matka albo dziadek mają wysoką rentę i utrzymują
              swoje potomstwo?

              Prowadzenie biznesu to zawsze ryzyko - wyjdzie albo i nie. Firmy nie musiały do
              tej pory uwzględniac czynnika ludzkiego w tym ryzyku, bo ludzie byli. Jak
              mawiają "na ulicy czekają tysiące za połowę pensji co Twoja". Teraz to się
              zmieniło. Sek w tym że nie ma tych tysięcy. Tzn. w jednym biznesie nie ma, w
              innym gdzieniegdzie jeszcze są.

              Tak więc Ci co sie dostosują do zmieniających sie warunków (zaoferują wiecej)
              mogą przetrwac, Ci co tego nie zrobią - zginą. Takie są brutalne prawa rynku.

              Natomaist nie rozumiem, dlaczego biznes strasznie się zaczął się obrażać
              ostatnio na ludzi ktorzy nie chca u nich pracować. Jakoś nie obrazają się na
              wahania euro, kredyty albo ich brak, spadek podatków itp.
              • Gość: df Re: mi też nie potrzeba Twojej pracy IP: *.block.alestra.net.mx 30.09.05, 16:04
                To jest je..y cw.. i palant a nie biznesmen. Szczecin chyba palancie ty jestes
                ze szczecina. Sam se dymaj za taka kase bo co niektorzy chca zyc a nie wegetowac!!!
              • polski_hydraulik Re: mi też nie potrzeba Twojej pracy 30.09.05, 21:16
                Gość portalu: corgan napisał(a):

                > Natomaist nie rozumiem, dlaczego biznes strasznie się zaczął się obrażać
                > ostatnio na ludzi ktorzy nie chca u nich pracować.

                A to akurat proste: dali sobie wmówić, że Polska jest krajem taniej i
                wykwalifikowanej siły roboczej. I bezrobocia. Wywnioskowali, że "dają" pracę,
                jak jakieś niezmiernie rzadkie, a pożądane dobro. Pracownik powinien przyjść,
                harować od rana do wieczora, wziąc za to 800 złotych i w rękę dobroczyńcę pocałować
                .
                To, że pracownik nie chce, powoduje u naszych "przedsiębiorców" nielichy
                dysonans poznawczy, który sobie próbują porządkować wiarą, że to tylko te
                niedouczone lenie tak reagują, których dopiero trzeba nauczyć kapitalizmu. Cóż,
                jak napisałeś, lekcja kapitalizmu (przykład budownictwa) właśnie się zaczęła,
                ale dla firm poszukujących pracowników.
              • bemeta brawo, brawo, brawo. 30.09.05, 23:16
                bardzo dobry post. dokladnie tak jest, dzisiaj odebralem dyplom ukonczenia
                ekonomii (hiszpania) i tam profesor na wykladach rysowal takie przecinajace sie
                proste - popyt i podaz, przecinaly sie w punkcie rownowagi rynku. jezeli sie
                oferuje cokolwiek na tej prostej ponizej tego punktu to nie ma na to popytu.
                nic dodac nic ujac "niewidzialna reka rynku" (la mano invisible del mercado)
                pouklada sama wszystko i zawsze.
                pozdro.bart.
                • Gość: pracodawca Re: brawo, brawo, brawo. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 17:53
                  witam wszystkich inteligentnych ludzi którzy potrafią czytać i pisać,być może
                  ja mam jakieś kłopoty z myśleniem,ale wydawało mi się że jeśli wchodze na fora
                  regionalne i wybieram Szczecin to pisze z ludzmi ze Szczecina,no ale to pewnie
                  wy jesteście inteligentni,a nie ja.Pozatym,pisałem w ofercie że daje na
                  początek 850 zł,a są pracownicy zarabiający już po 1000 zł pracując 20 dni w
                  miesiącu,a wy inteligentni (niektórzy urażeni)cały czas piszecie o kwocie 800
                  zł,o jakichś wymaganiach typu własny samochód itp.Nie trzeba długo myśleć że wy
                  nie szukacie pracy tylko jesteście grupą tych fantastycznych nierobów którzy są
                  utrapieniem wielu Polaków ciężko na wsa pracujących!!!!!.Dobrze ktoś wcześniej
                  napisał że ci którzy szukają pracy naprawde nie siedzą przed komputerem bo ich
                  na niego niestać.To prawda że niedaleko ( za granicą!)można zarabiać więcej i
                  lepiej,np,tak jak zarabiają młode pełne sił do pracy dziewczęta które wszystkie
                  jadą do Włoch i o ironio wszystkie pracują tam jako fryzjerki.Prosze was ludzie
                  inteligentni ,a wręcz błagam JAK NAJSZYBCIEJ WYJEDZCIE Z NASZEJ BIEDNEJ I
                  PEłNEJ INTELIGENTóW POLSKI.mam taką jedną malutką prośbe za nim ktokolwiek
                  odpisze.bardzo prosze od początku przeczytaj wszystkie listy od pierwszego do
                  tego mojego ostatniego i pomyśl czy naprawde nasz naród potrzebuje pracy czy
                  tylko młodzi ludzie mówią rodzicom codziennie że znowu nic nie
                  znalezli.pozdrawiam tych kyórzy nie zauważyli że mój poprzedni list był
                  skierowany do czterech osób a nie do wszystkich,bardzo was za to przepraszam i
                  pozdrawiam.
                  • Gość: corgan a przeczytałeś mój post? to przeczytaj i wróć IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.05, 19:09
                    z powrotem...
                  • Gość: corgan Re: brawo, brawo, brawo. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.05, 19:25
                    > witam wszystkich inteligentnych ludzi którzy potrafią czytać i pisać,być może
                    > ja mam jakieś kłopoty z myśleniem,

                    to możliwe

                    > ale wydawało mi się że jeśli wchodze na fora regionalne i wybieram Szczecin
                    > to pisze z ludzmi ze Szczecina,no ale to pewnie wy jesteście inteligentni,
                    > a nie ja.

                    forum "praca" jest forem ogólnopolskim

                    > Pozatym,pisałem w ofercie że daje na
                    > początek 850 zł,a są pracownicy zarabiający już po 1000 zł pracując 20 dni w
                    > miesiącu, a wy inteligentni (niektórzy urażeni)cały czas piszecie o kwocie
                    > 800 zł, o jakichś wymaganiach typu własny samochód itp.

                    więc to jednak nie 800 a 1000 zł. bosz... mozna oszaleć ze szczęscia.

                    > Nie trzeba długo myśleć że wy nie szukacie pracy tylko jesteście grupą tych
                    > fantastycznych nierobów którzy są utrapieniem wielu Polaków ciężko na wsa
                    > pracujących!!!!!.

                    Nie szukamy pracy. Ja nie szukam BO MAM PRACĘ I NIE CHCĘ JEJ ZMIENIAĆ. Rzadko
                    piszę wersalikami.... I nie jestem nierobem tylko robem, bo pracuje dlugo i
                    dużo. Jeśli ktoś nie pracuje i nie szuka pracy to jest utrapieniem przede
                    wszystkim swojej rodziny o ile ją ma. Zasiłki są tylko na pół roku a nie
                    dozywotnio wiec nie wiem o jakim utrapieniu mówisz.

                    Powtarzam jeszcze raz - w Polsce nie ma obowiązku pracy, a o to z czego takie
                    osoby żyją to pozostaw im i ich rodzinie, ew. policji jesli łamią prawo. No
                    chyba że chcesz zbawić świat, ale obawiam sie że z tym może być problem...

                    > Dobrze ktoś wcześniej napisał że ci którzy szukają pracy naprawde nie siedzą
                    > przed komputerem bo ich na niego niestać.

                    Niekoniecznie. Ja żeby znaleśc pracę szukam jej przede wszystkim w internecie i
                    poprzez internet. Inaczej się po prostu nie da, przynajmniej w mojej branży
                    (informatyka).

                    Naprawdę sadzisz że jak ktoś jest bezrobotny to nie uzywa internetu bo go nie
                    stać?

                    > To prawda że niedaleko (za granicą!) można zarabiać więcej i
                    > lepiej, np. tak jak zarabiają młode pełne sił do pracy dziewczęta które
                    > wszystkie jadą do Włoch i o ironio wszystkie pracują tam jako fryzjerki.

                    Juz ci napisałem - zajmij sie swoimi problemami, nie interesuj sie problemami
                    innych, chyba że sie nudzisz i nie masz co robić.

                    > Prosze was ludzie inteligentni, a wręcz błagam JAK NAJSZYBCIEJ WYJEDZCIE
                    > Z NASZEJ BIEDNEJ I PEłNEJ INTELIGENTóW POLSKI.

                    Nie wiem o co Ci chodzi. Ja nie mam zamiaru nigdzie wyjeżdżac.

                    > mam taką jedną malutką prośbe za nim ktokolwiek odpisze. bardzo prosze od
                    > początku przeczytaj wszystkie listy od pierwszego do
                    > tego mojego ostatniego i pomyśl czy naprawde nasz naród potrzebuje pracy czy
                    > tylko młodzi ludzie mówią rodzicom codziennie że znowu nic nie
                    > znalezli.

                    Praca zaskopajka potrzeby nie tylko materialne. Także dowartościowuje, ustawia
                    w odpowiedniej grupie społecznej (innaczej postrzegana jest osoba w biurze za
                    1000 zł a inaczej sprzątacz na ulicy też zarabiający 1000 zł). Sa prace jak w
                    kopalni albo mycie wagonów albo w oczyszczaniu miasta, która choćby była nie
                    wiem jak płatna ludzie po studiach albo nawet po liceum nie podejmą. O ile się
                    cenią i mają możliwość znaleść coś innego.

                    Jesli nie rozumiesz kulturowych aspektów pracy i potrzeb jakie zaspokaja (nie
                    tylko materialnych) to odsyłam do odpowiednich książek. Ja Twojej wiedzy nie
                    uzupełnie.

                    Po prostu sa prace lepsze i gorsze i nie ma znaczenia jak płatne. Musisz to
                    zrozumiec.

                    > pozdrawiam tych kyórzy nie zauważyli że mój poprzedni list był
                    > skierowany do czterech osób a nie do wszystkich,bardzo was za to przepraszam
                    i pozdrawiam.

                    nie podlizuj się :) pzdr, milego dnia
                    • Gość: pracodawca Re: brawo, brawo, brawo. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 21:37
                      witaj,jestem mile zaskoczony!.pozdrowienia i miłego dnia,to na tym forum coś
                      zaskakująco miłego.podpowiedz mi o co w tym wszystkim chodzi?.bieda w kraju aż
                      piszczy,dawałem ogłoszenia w kontaktach,jak wiesz na forum też i okazuje się że
                      ludzie wcale pracy nie szukają bo wegetują w swoich lepszych lub gorszych
                      warunkach.nikt mi nie powie że daje gó..ane pieniądze bo wiele osób tyra za
                      mniejszą kase,to jak znalezć normalnych zadbanych pracowników?.pozdrawiam
                      • billy.the.kid Re: brawo, brawo, brawo. 04.10.05, 21:58
                        masz rację-ludzie pracy nie szukają. bo na cholere im sama praca. pracować to s
                        moga w domu przy malowniu scian.a PRACA ma im dać możliwość
                        normalnego,ludzkiego życia.
                      • Gość: DSD Re: brawo, brawo, brawo. IP: 212.33.72.* 05.10.05, 08:56
                        > jak znalezć normalnych zadbanych pracowników?.

                        Więcej im płacić.

                        Piszesz, że pensja 1000 PLN nie jest g...nana bo wielu pracuje za mniej. Widać
                        Twoja oferta ma jakiś feler, jeśli nie chcą jej brać. Może rzeczywiście ludzie
                        myślą że praca za 1000 w fabryce zapewnia im wyższy prestiż niż w szaszłykarni?
                        Tak czy inaczej, posłuchaj mądrych porad Corgana (BTW, rzadko czyta się tak
                        dobre posty) i nie obrażaj się na rzeczywistość, tylko do niej dostosuj.

                        Druga uwaga jest już bardziej 'personalna'. Kilka razy napisałeś z dumą że 850
                        PLN to tylko na początku, ale jak pracownik się sprawdzi to zarobi aż 1000 PLN.
                        Sorry, ale ludzie mogą odbierać to jako kpinę - 1000 PLN to wciąż przeraźliwie
                        mało, a Ty przedstawiasz to jako wielką zaletę swojej oferty.
                      • Gość: mk Re: brawo, brawo, brawo. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 12:37
                        Ja to widzę tak - jeśli mam pracować w szaszłykarni (czy jak to się tam nazywa)
                        to z pewnością nie za 850 i nie 1000 zł. Dlaczego? Skoro szukasz pracownika to
                        chyba masz ruch w interesie. Skoro masz ruch w interesie to masz więcej kasy,
                        czyli stać cie na wypłacenie większej pensji. Piszesz że praca na zmiany, w
                        dodatku po 10 godzin - to już jest argument do zażądania większej kasy. Kolejny
                        powód aby nie pracować u ciebie za 1000 zł? Proszę: OBSŁUGA KLIENTA w takim
                        punkcie nie jest "łatwa, miła i przyjemna" - ludzie chcą dostać swóe zamówione
                        danie SZYBKO i chcą być MILE OBSŁUŻENI - czyli zasuwasz jak mały samochodzik,
                        bez chwili przerwy z uśmiechem na ustach - a czas kosztuje, nie tylko twój,
                        twoich pracowników też. Lecimy dalej: twój lokal nie jest restauracją z górnej
                        półki, czyli można zapomnieć o napiwkach od klientów, które w gastronomii
                        stanowią istotny dodatek do pensji. I ostatni powód, myślę, że dość ważny : w
                        takim lokalu NIE MA SZANS NA AWANS I ROZWÓJ ZAWODOWY - jeśli ktoś ma pracować
                        bez tych możliwośći należy mu to zrekompensować wyższą pensją. osobiście
                        podjęłabym taką pracę za 1500 zł na początek, potem chciałabym zarabiać
                        min.1800 zł (piszę o kwotach netto)- praca nie jest w Pcimiu Dolnym ale w
                        SZCZECINIE - to duże miasto, do biednych nie należy, z pewnością koszty
                        utrzymania nie są małe. Co jest też ważne to fakt, że ktoś, kto zarabia 850 czy
                        1000 zł w takim lokalu nie czuje się dowartościowany, a więc nie jest wydajnym
                        pracownikiem i z pewnością będzie szukał nowej pracy. Muszisz liczyć się z tym,
                        że prędzej czy później odejdzie sam - duża rotacja w jakiejkolwiek firmie nie
                        sprzyja niczemu dobremu. A ktoś, kto ma dobrą pensję będzie się starał, będzie
                        mu zależało, żeby nie stracić dobrze płatnej pracy. Gdybyś nie zauważył - czasy
                        zasuwania za kwotę do 1000 zł powoli zaczynają mijać - jeszcze nie wszędzie,
                        ale coś drgnęło - ludzie zaczynają się cenić i nie dlatego że woda sodowa
                        uderza do głowy (czy co tam innego), ale wszystko drożeje, koszty utrzymania
                        się wzrastają, pracodawcy wymagają pracy ponad normę ( w niewielu miejscach
                        pracuje się od 7 do 15) - COŚ MUSI TO REKOMPENSOWAĆ - a tym czymś jest PENSJA.
                        DRODZY FORUMOWICZE - CZY JA SIĘ MYLĘ? ZA ILE MOGLIBYŚCIE PRACOWAĆ DLA TEGO PANA?
                        • sloooneczko Re: brawo, brawo, brawo. 05.10.05, 14:09
                          Nic dodać nic ująć:)Serio.
                        • Gość: Dyletant Re: brawo, brawo, brawo. IP: *.chello.pl 05.10.05, 17:20
                          mógłbym pracować za 20 PLN brutto/h. Przyjąwszy cenę kebaba na 6 PLN
                          (Warszawska średnia), koszt surowców na 3 PLN, to musiałbym sprzedać minimum 12
                          kebabów na godzinę by to się opłacało. :-) Co da się chyba zrobić? Co Ty na to
                          Pracodawco?
                          • Gość: pracodawca-Sz-n Re: brawo, brawo, brawo. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 04:59
                            wszystko super,a jak myślisz,gdzie koszta;prąd,woda,dzierżawa.dalej,to nie jest
                            sezon nad morzem tylko normalna mała gastronomia na osiedlu.wiele bym dał żeby
                            sprzedać sukcesywnie 10 kebabów na godzine.mam pracownika który co troche
                            dostaje podwyżke bo naprawde dobrze pracuje i wiem że sznuje prace bo ma
                            rodzine.pokaż jak pracujesz,a potem żądaj pensji,co wy na to?
                            • Gość: Elżbieta Re: brawo, brawo, brawo. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.10.05, 15:39
                              No cóż przykre jest to, że większość pracowników naprawde nie ma zielonego
                              pojecia ile kosztuje prowadzenie działalności! Wydaje im się, że jak widzi
                              1000zł utargu to oznacza, że ja w 1 dzien zarobiłam jego pensje! W ogóle nie
                              myśli o tym, że dla mnie z tego jest tylko MARŻA (20-25%) i z tej MARŻY ja
                              muszę opłacić zusy (pracownik + ja), pensje, podatki, VATy, koncesje,
                              księgowych, prądy, czynsze, papier toaletowy, mydło, siatki etc etc etc. Gdyby
                              nasze państwo zechciało trochę obniżyć koszty prowadzenia działalności,
                              wszystkim nam byłoby lepiej.
                              • Gość: JA Re: brawo, brawo, brawo. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 15:43
                                To głupia babo zapierdzielaj sama!!Za tysiąc to możesz mnie w dupę
                                pocałować!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Prace za tysiac i mniej to ma sie
                                gdzieś.
                              • Gość: JA Re: brawo, brawo, brawo. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 15:49
                                i jeszcze jedno dla jasności.Sam prowadziłem firme i to dlatego że jak miałbym
                                zaproponowac komus 600 - 800, na 1/4 etatu na papierze to bym sie ze wstydu
                                spalil..ale takie gownozjady jak szanowny pan pracodawca od szaszłyczków to
                                nawet takiego pojecia nie zna jak wstyd.
                            • kot.behemot Re: brawo, brawo, brawo. 08.10.05, 21:29
                              Muszę uprzedzić, że moje uwagi są natury generalnej, bo sumy rzędu 800 (a nawet
                              850) złotych są dla mnie nawet nie kieszonkowym, a drobniakami. Pracy w
                              szaszłykarni na pewno więc nie podejmę (chociaż od grilla jestem niezłym
                              specjalistą). Ale z podobną mentalnością tzw. "pracodawców" spotkałem się i na
                              moim poziomie płacowym.

                              Otóż ja pracuję, bo lubię. I z tego lubienia mogą skorzystać dwie strony: ja i
                              zatrudniający, bo ja będę miał ciekawe zajęcie, a zatrudniający - dobrze
                              wykonaną pracę. Jeśli do równania wchodzi prostacka, dorobkiewiczowska
                              mentalność pracodawcy (pokusa płacenia niskiego wynagrodzenia, bo "jest
                              bezrobocie", bo "on ma rodzinę, niech więc szanuje pracę"), to ten miły i
                              produktywny układ zaczyna się psuć. A to dlatego, że czuję się obrażany
                              traktowaniem mnie jak kogoś, kto musi pracować dla danego osobnika, bo inaczej z
                              głodu by zdechł pod płotem. Nie muszę, mam wybór.

                              Oczywiście, są konieczności ekonomiczne, natury obiektywnej. Nie sprzedasz
                              więcej kebabów, nie starcza na wynajem pomieszczeń, surowce, podatki i na
                              satysfakcjonujące (jakieś 2,000, powiedziałbym) wynagrodzenie? W porządku, bywa
                              i tak. Tak więc mów pracownikowi, zamiast się na niego oburzać, że jest
                              widocznie nierobem, skoro mu się "w obecnej rzeczywistości nie chce" pracować za
                              wynagrodzenie, które obiektywnie JEST gó..ane. Można LEPSZY rezultat osiągnąć
                              bez obrażania ludzi: powiedzieć po prostu "nie stać mnie". Zamiast "robię ci
                              łaskę tymi 850 złotymi w sytuacji bezrobocia, staraj się, a zarobisz 1,000".
                              Motywacje ludzi sa nie tylko materialne i całkiem możliwe, że jakiś dobry
                              kucharz jednak, w ramach hobby, ponegocjowałby i wziąłby tą pracę za trochę
                              więcej niż ty dajesz, i za trochę mniej niż on by chciał. Pod warunkiem, że nie
                              byłby poniżany traktowaniem pasującym bardziej do dziada spod kościoła.

      • Gość: kaśśka Szukam współpracowników! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.05, 16:26
        Zarobić w internecie nie jest łatwo. Pełno jest programów do czytania maili za
        grosze. Też je zbieram. Niedawno odezwała się do mnie firma z propozycją pracy
        także przez internet, ale za większe pieniądze. Nic nie ma jak wiadomo za
        darmo, jednak jak na razie nie poniosłam żadnych opłat, jestem na okresie
        próbnym i próbuje. Dlatego też zachęcam do spróbowania. Można zarobić sporo
        pieniędzy, ale wymaga to sporo czasu i przynajmniej podstawowej znajomości
        internetu i któregoś z edytorów tekstu. Po więcej informacji proszę pisać na
        adres: kzoledziewska@o2.pl
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja