Gość: ciekawy
IP: *.chello.pl
02.10.05, 21:24
w teorii jest tak, że pracuje się po to, aby cos osiągnąć - samodzielność,
później status jakiś, pozycję - nie mówię o mega gigantach ale chociazby i
pozycję ojca rodziny, aby zapewnić sobie godną starość itp itd
tym czasem - przy zarobkach około 1000 zł (przeciętna polska płaca) nie ma co
myslec o samodzielności, chyba, że o pseudosamodzielnosci kontem u starych lub
tesciów ;)
ZUS ma 11 mld długu i to rośnie więc pewnego dnia moze nie zapukac do nas
listonosz i nic nie będzie takie jak kiedyś
status, prestiż - teraz ten kto jest uczciwy, studiował coś co lubi i za to
nie może pozowolic sobie na utrzymanie rodziny jest frajerem, takie tradycyjne
zawody które miały w sobie COŚ - lekarz, nauczyciel - teraz to zawody dla
zdolnych inaczej, łapówkarzy, łowców skór itp
rodzina, przyszłość - gdy w każdej chwili urzednik moze coś takiego wymyślic
(np w sprawie zakładów fryzjerskich) albo szef może powiedzieć "nie podba się
to k***a wyp*****j" to idzie się tylko pochlastać
szacunek - byle urzednik, który dzięki pracujacym żyje, moze przeciagnąć was
jak koty w wojsku, a co urzad skarbowy może was zrujnować finansowo,
zdrowotnie i na każdy inny sposób i nic mu z tego nie będzie
no to czemu pracujecie?
teraz największym szacunkiem ciesza się mendy, żule i złodzieje, gangsterzy -
cały czas promuje się biedę, nedzę i leworęczność oburęczną - o nich robi sie
filmy i seriale, o nich się śpiewa i pisze książki, o nich troszczą się
politycy (kurde niechby który odważył się w kampanii walczyć o pracujących, a
nie o bezrobotnych, popierać zaradnych, a nie troszczyć się o meneli, działac
na korzyść mających pieniądze, a nie na tych co wyciagaję ręcę po zasiłki - to
media by go zjadły, byłby szatanem w ludzkiej skórze) - pracujących i
zarabiających traktue się wg zasady TRZEBA DOIC I STRZYĆ TO BYDŁO, A JAK
PADNIE ZROBIC MYDŁO?
no to czemu jeszcze pracujecie - z wiary, że coś się zmieni ;) że będzie
lepie, że wnuki będą miały lepiej ;)