Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Praca dla studenta: po jakich studiach uda się ...

    03.10.05, 19:18
    Przeklęte pragmatyczne podejście. A co z dziedzinami naukowymi? Co z rzetelną
    nauką nie wciągniętą w niewolę sytuacji gospodarczo-politycznej?! Nie ma w tym
    chorym kraju miejsca dla prawdziwych studentów, ludzi którzy chcą zdobyć
    wiedzę, a nie większą wypłatę. Obecny student to przeważnie niedorozwinięty
    umysłowo licealista/ka, zaczytany w kolorowych pisemkach. Kraje Europy
    zachodniej (cokolwiek by można było jej zarzucić, nie jestem bodajże
    europofilem) oferują dla każdego pracownika naukowego zarobki przy samym
    starcie rzędu 30 tyś funtów rocznie, dostęp do wszelakich materiałów i
    finansowanie badań terenowych. W Polsce liczą się kierunki 'studiów' pod
    tytułem 'integracja z unią europejską', czy 'marketing i zarządzanie'. Dla
    ludzi inteligentnych w tym kraju miejsca po prostu nie ma, bo rząd takowych
    uważa za niebezpiecznych, dlatego sprowadza studia do poziomu trudniejszego
    liceum. Studia przestają być elitarne, stają się masową sieką, uczącymi tylko
    tego jak głęboko i komu włazić w dupę. MA/MSc (Master of Arts/Science) jest
    już poważnym stopniem naukowym, nie wsponiając o PhD. (większość osób kończy
    edukacje na poziomie BA) NIE WAŻNE JAKIEGO KIERUNKU!!! Tytuł naukowy
    GWARANTUJĘ bardzo dobrze płatną pracę. Ale cóż zrobić, skoro w Polsce wśród
    kadry naukowej nikt nie zaprotestował oficjalnie obrazie jego dziedziny
    naukowej w nagminnych bredniach o 'wielkości Papieża Polaka' (nazywanie go
    'największym filozofem', czy 'największym poetą' powinno być dla każdego
    związanego z filozofią czy filologią człowieka rękawiczką rzuconą w twarz, bez
    względu na wyznowaną religię), faktycznie żal płacić ciężkie pieniądze
    intelektualnym niedorozwojom, z pseudotytułami naukowymi.
      • Gość: KosmoPolak Re: Praca dla studenta: po jakich studiach uda si IP: *.physik.uni-kassel.de 03.10.05, 19:42
        A czego oczekujesz od darmowego produktu, jakim są teraz studia?
        Z drugiej strony pragmatyzm jest bardzo ważny. Polski nie stać obecnie na
        fundowanie studiów czysto 'naukowych', których głównym produktem jest prestiż
        (oraz tzw. 'dobro ludzkości' - cokolwiek by to miało znaczyć). To, że pieniądze
        tego kraju są inwestowane w rozwijanie dziedzin czysto praktycznych - chwała za to.
        A ty mistrzu chciałbyś za produkcję publikacji naukowych o niemierzalnej
        wartości, potencjalny prestiż, wydumane poczucie wyższości nad tłuszczą i prawo
        do noszenia powyciąganego sweterka dostawać rocznie 30 kilo funtów. Szterlingów.
        Proszę bardzo, ale nie w kraju rozwijającym się.
        Całkowicie szczerze życzę Ci szczęścia w realizacji pasji - najlepiej jednak za
        granicą.
        • de.bill Bzdury 03.10.05, 20:38
          Nauka to nie tylko 'odkrycia-sobie-a-muzom' czy dla 'dobra ludzkosci'. To przede wszystkim KONKRETNE, STOSOWALNE rzeczy. Ktore gdzie jak gdzie, ale w krajach rozwijajacych sie (np. Polska) sa potrzebne. Ale nic to, wyrzucmy inteligentnych ludzi za granice. Towarzysze, my wiemy lepiej. Niech zostana mierni-bierni-ale wierni. Dopiero wtedy zapanuje dobrobyt, prawda? Porownaj sobe kraje wysoko rozwiniete, i te biedniejsze - gdzie poziom nauki jest wyzszy? Myslisz, ze te wysoko rozwiniete kraje to tak nagle, pstryk, i sie pojawily? Nie masz BLADEGO POJECIA, o czym mowisz. JEDNA publikacja naukowa jest warta wiecej niz twoje MACHANIE LOPATA PRZEZ CALE ZYCIE. Oczywiscie, publikacja na poziomie, bo chaltura sie zdarza. Co ciekawe - jakos tej chaltury duzo w Polsce .... A zarazem rozwoj Polski sie slimaczy. Mistrzu, dostrzegasz zaleznosc? Biedni sa i beda biedni, bo ich nigdy na nic nie stac i NIE BEDZIE STAC. Przede wszystkim na nauke. PS. 30 k szterlingow za 'produkcję publikacji naukowych' to rzeczywiscie duzo. Ale 30 k szterlingow za 'pisanie publikacji naukowych' to malo. Gdybys mi zaoferowal taka kase to bym cie po prostu wysmial - 'co ja sobie za to kupie, waciki?'
          • Gość: Ryszard Re: Bzdury IP: *.asta-net.com.pl 03.10.05, 20:49
            Może by tak skończyć z inną bzdurą - że studia w Polsce są bezpłatne?
            Akademiki są za darmo? Skrypty są za darmo? Przejazdy na uczelnię są za darmo?
            Że niby nie płacicie wykładowcom z własnej kieszeni? Zgadza się, nie płacicie.
            Wasi starzy płacą, w podatkach hehehehehehehe
            • Gość: KosmoPolak Re: Bzdury IP: *.physik.uni-kassel.de 03.10.05, 21:18
              OK, może i studia kosztują, ale to nie są koszty które mają wpływ na jakość
              kształcenia. Kwestia, czy pieniądze te idą do kieszeni wykładowcy, a także, co
              ważniejsze, do budżetu instytutu, ma znaczenie kluczowe.
              Póki co student nie jest klientem, który ma prawo wymagać wysokiej jakości
              kształcenia wzamian za wydane pieniądze.
              • scorpio93 Re: Bzdury 04.10.05, 11:33
                Płatne studia, w takich chociażby UK, powodują że Ci, którzy płacą więcej
                (oversees) są traktowanie z pobłażaniem. Czy utniesz łeb kurze, która znosi Ci
                13-20 tyś funtów rocznie? (w porównaniu studenci UE płacą 1000-2000 funtów).
                Za studia jednak często dopłaca państwo, jeżeli Cię na nie nie stać. (z polskimi
                zarobkami w uniwersytetach w UK masz zwrot kosztów + 1000 funtów rocznie na
                rękę, za sam fakt że studiujesz). Więc nie jest tak, że jest to w pełni prywatna
                gałąź, a państwo do tego nie dopłaca, płacą tylko Ci których na to stać, ale
                studiować może każdy.
                A ja już widzę jak przy płatnych studiach w Polsce państwo znajdzie pieniądze
                dla biednych studentów.
          • Gość: KosmoPolak Re: Bzdury IP: *.physik.uni-kassel.de 03.10.05, 21:14
            Są nauki stosowane i są nauki 'sobie-a-muzą'. Są takie których produktem jest
            innowacja i postęp technologiczny, ale są i takie w których produktem jest tylko
            prestiż i 'dobro ludzkości'.
            Autor postu, który komentowałem, odnosił się niechętnie do pragmatyzmu jako
            takiego, wspominał o filozofii, więc założyłem, że pisze o tym drugim rodzaju
            nauk. Na taki, uważam, na razie Polski nie stać.
            Jeśli idzie o nauki stosowane, to są oczywiście nam potrzebne. Sam łopatą nie
            macham. Nie krytykuję nauki z pozycji niewykształconego ignoranta, a z pozycji
            człowieka, który w tym po części siedzi zawodowo (R&D). Piszesz, że chałtura się
            zdarza. Z tego co sam obserwuję, to chałtura obowiązuje, a zdarza się czasem
            wartościowa rzecz. I to w ramach tych nauk stosowanych - technicznych
            konkretnie. Boję się myśleć co się dzieje w naukach 'niepraktycznych'. I
            powtarzam - na takie nas nie stać. Finanse powinny iść głównie na rzeczy praktyczne.
            Swoją drogą - anegdota - firma w której pracuję, chciała kiedyś nawiązać
            współpracę z instytutem PW (przemysł + akademia = najbardziej stymulujące rozwój
            rozwiązanie). Ich odpowiedź? Nie, oni nie będą się brudzić współpracą z
            przemysłem - oni się zajmują NAUKĄ... Komentarz pozostawiam Tobie.
          • ply_mouth Re: Bzdury 20.11.05, 18:52
            JECIA, o czym mowisz. JEDNA publikacja naukowa jest warta wiecej niz twoje MAC
            > HANIE LOPATA PRZEZ CALE ZYCIE.
            odwazna teza. :) najpierw piszesz, ze jedna publikacja, a potem "na poziomie",
            cokolwiek mialoby to oznaczac. wiec moze nia jedna, a 100? albo 10? albo 1000?
            lopata tez ktos machac musi. naucz sie szacunku dla kazdej pracy, bo mowisz jak
            zwykly cham.
            ps. przeczytalem bardzo wiele publikacji naukowych - z racji zawodu, ktory do
            niedawna uprawialem.
        • scorpio93 Re: Praca dla studenta: po jakich studiach uda si 04.10.05, 11:15
          Inni czytelnicy odpowiedzili właściwie za mnie. Dodam tylko, że jestem świadom
          tworzenia się pasożytniczej kasty ludźmi z tytuałami naukowymi, ale to zjawisko
          powszechne w każdej dziedzinie, wszędzie są dorobkowicze, na tle jednak
          promującego wartości kapitalizmu społeczeństwa, na razie tam jest ich najmniej.
          Pisząc o pragamtycznych kierunkach nie wyraziłem się też do końca ściśle. Moja
          krytyka odnosiła się głównie do populistycznych 'kierunków', które powstają jak
          grzyby po deszczu i są związane z sytuacja geo-polityczną i na opłacanie tych
          kierunków państwa ma jakoś pieniądze, a np. dla otworzenie ściężki doktorskiej
          dla filologów już nie. (mój przyjaciel mówi biegle 4 językami, kazali mu jeszcze
          dopłacać do robienia doktoratu, dał sobie oczywiście spokój)
          A kierunki te są użyteczne o tyle, o ile dają możliwość zajęcia miejsca w jakimś
          pasożytniczym urzędzie.
          Twoje pogardliwe odnoszenie się do np. filozofii wynika z całkowitej ignorancji,
          bez bowiem tej dziedziny nie było by nauki, gdyż jej paradygmat został
          wypracowany przez wieki filozficznych sporów, a korzeniami sięga bezpośrednio do
          Platona i rem genere (rzeczy ogólnej). Podcinając jej filozoficzne korzenie
          doczekamy się podłączenia jej po czysto pragamtyczne zachcianki bogatych i
          służeniu jedynie pieniądzu, wtedy jej dni są policzone (właściwie już są
          policzone i nie musiał jej wcale wykończyć postmodernizm)
          Zresztą brak autonomii gwarantuje całkowitą degenrację studiów, tworzenie ich
          obrazu 'bo po tym będzie lepsza praca' powoduje, że pojawiają się na nich
          osobiniki w ogóle do tego nie predysponowane (o czym już pisałem), którzy
          jeszcze dodtkowo obniżają poziom. Obecne studia w Polsce to po prostu cyrk i
          trudniejsze liceum.
          PS. 30k funtów oczywiście marna płaca, ale jak napisałem jest to pensja
          początkowa, wygląda jednak bajecznie z naszym 600 zł netto w pierwszym roku stażu.
          (jak widać na opłacanie wykładowców też państwa nie stać, stać jednak np na
          opłacanie wszelakich mafii od korporacyjnych [supermarkety zwolnione z podatku]
          po watykańską)
          • scorpio93 Re: Praca dla studenta: po jakich studiach uda si 04.10.05, 11:17
            PPS. Za granicę wysłać mnie nie musisz, mam na tyle rozumu by nie wiązać swojej
            przyszłości z tym krajem, jak wielu mi podobnych. Zobaczymy co z niego zostanie,
            gdy wszyscy inteligentni go opuszczą. Cóz, prawodopodbnie Chiny EU - niemal
            niekończący się zasób taniej siły roboczej.
        • Gość: Tczewianka Re: Praca dla studenta: po jakich studiach uda si IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 18:40
          niewiem kim jestes KosmoPolaku ale gdybym chcialabym Ci wirtualnei podac
          rękę !!!
          dokładnie tak samo myslę
          pozdro
      • Gość: Next Re: Praca dla studenta: po jakich studiach uda si IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.05, 19:47
        jestem z zawodu grafikiem od dłuższego czasu szukam pracy w tym zawodzie. To co
        się dzieje w tej branży to jest poprostu smutne. Wyzysk i oszukaństwo młodych
        przez agencje reklamowe i firmy poligraficzne, albo oczekiwania takie że nie
        wiadomo jak ktoś zaczynający przygode z Tą branżą ma je spełnić, bo niby gdzie
        ma się szkolić. Myślą że jest duże bezrobocie to mogą sobie pomiatać i
        oszukiwać. Mam nadzieje że to się jednak kiedyś zmieni :((
        • Gość: KosmoPolak Re: Praca dla studenta: po jakich studiach uda si IP: *.physik.uni-kassel.de 03.10.05, 19:54
          Nie pozostaje nic innego jak zdobyć doświadczenie będąc wyzyskiwanym. :(
          Przeczekać najgorsze, cały czas starając się o lepsze. Albo zdobyć doświadczenie
          'na obczyźnie'.

          Ja, mając pod koniec studiów możliwość wyjechania i pracy w zawodzie za granicą,
          nie wahałem się ani chwili, mając głównie na względzie sytuację, którą
          opisujesz. Zdobywam tu tak cenne pierwsze zawodowe doświadczenie. Po skończeniu
          projektu pracę w Polsce będzie mi znaleźć o wiele łatwiej. Pytanie tylko, czy
          będę chciał. :|
          • vinogradoff Zbyt wiele optymizmu. 03.10.05, 21:27
            Pewne jest to, ze posiadanie porzadnego akademickiego wyksztalcenia
            politechnicznego jest gwarancja na mozliwosc latwiejszego niz humanisci
            przystosowania sie do rynku pracy poprzez przekwalifikowanie. Jednak studia
            scisle na politechnice to nie beztroska bedaca czesto udzialem studentow
            niektorych kierunkow humanistycznach stad tak male zanteresowanie
            politechnikami.
            • Gość: ness Re: Zbyt wiele optymizmu. IP: *.acn.waw.pl 03.10.05, 23:06
              True! Czasem widuje moich znajomych ze szkoły średniej i zawsze jak się widzimy to wychodzi, że ja studiując na Politechnice mam 2x więcej zajęć i 3x więcej zaliczeń i projektów. Praktyka to praca. Pragmatyka to niestety nie na polski rynek pracy.
      • Gość: olen Re: Praca dla studenta: po jakich studiach uda si IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 22:26
        Masz trochę racji w swoich wywodach, ale czemu do tego mieszasz Papieża?
        Co ON ma z tym wspólnego? Czy wiesz że Jan Paweł II mówił biegle około 10
        językami (nie licząc polskiego) Ciekawe ile ty znasz języków obcych
        zdepresjonowany "geniuszu"?
        • scorpio93 Papież Wiecznie Żywy 04.10.05, 11:27
          Powściągnij nerwy Polaczku nie wyjeżdżaj mi z tymi sloganami, które mnie już nie
          tyle drażnią, co nudzą.
          Czytaj również uważanie. Choćbym nawet uważał Papieża z autorytet duchowy i
          religijny, obrazą dla intelektu jest robienie z niego żywego boga i jak w każdym
          kulcie jednostki przypisywanie stygmatów wszechwiedzy i wszechmocy.
          (w czym on nie był najlepszy powiedz mi?)
          Prawda jest taka, że nie był on ani filozofem (wspólczesnym katolickim filozofem
          był Tischner), ani poetą (lepsze wierszyki piszą 15-to letni młodzy 'poeci'),
          ani wszech-super-inteligentem, tylko zwykłym księdzem z Polski o wizji
          politycznych bliskiej neoliberalizmowi USA, niektórzy rzekli by wręcz - 'agentem
          USA', przyjmującym bezpośrednie polecenia od Opus Dei. W samym Kościele
          katolickim było wiele osób, które negatywnie oceniały jego 'kadencję'. Choćby
          większość zwykłych księży z Ameryki Południowej i Afryki, którzy trzymali z
          biednym ludem i domagali się reform socjalnym i socjalistycznej wizji państwa
          (na co papież jako kolega prezydentów USA przystać oczywiście nie mógł, ale jak
          mawiała inne katolicka 'święta' - Matka Terasa "cierpienie biedaka jest piękne".
          • ply_mouth :) 20.11.05, 18:56
            wiesz, nie kazdy w tym kraju jest moherowym beretem, co zdaje sie probujesz nam
            tutaj wmowic. a co do samego KW, to zycze ci podobnej "career path" w twoim
            zawodzie. :)))))))
          • Gość: lol Re: Papież Wiecznie Żywy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.05, 20:05
            looool tak mialkiego intelektualnie komentarza juz dawno nie czytalem, rozbawiles mnie:d biedny sfrustrowany antropolog, ktory gloryfikuje teologie wyzwolenia i oczywiscie ma postepowo dystans do "Polaczkow" :asd :asd :asd - gratuluje rozumu i powodzenia w poszukiwaniach pracy :d
        • rafi.com Re: Praca dla studenta: po jakich studiach uda si 06.09.07, 15:33
          Gość portalu: olen napisał(a):

          > Masz trochę racji w swoich wywodach, ale czemu do tego mieszasz Papieża?
          > Co ON ma z tym wspólnego? Czy wiesz że Jan Paweł II mówił biegle około 10
          > językami (nie licząc polskiego) Ciekawe ile ty znasz języków obcych
          > zdepresjonowany "geniuszu"?


          Panowie,ani czlowiek przecietny ani nadprzecietny nie jest w stanie znac biegle 10 języków-to ze papiez wladal biegle 10 jezykami to mija sie z prawda.W takie cuda nie wierze-mogl znac po czesci po troche z kazdego jezyka bowiem przeciez wystepowal publicznie (ale to tez nie jest dowód iz on sam pisal sobie przemowienia w danym jezyku)Ale wy tu bajki wypisujecie:-p

      • Gość: Cure Robert Re: Praca dla studenta: po jakich studiach uda si IP: *.biol.sc.edu 04.10.05, 05:47
        Zgadzam sie
        To przykre, ze w ten sposob w kraju traktuje sie nauke. Moze dlatego mnie tu
        nie ma, tylko jestem gdzies w USA i pracuje tam na uczelni.
        Polska cieniuje we wszystkich dziedzinach naukowych co odbija sie nawet na
        gospodarce kraju. Te wszystkie wymienione dyscypliny to praca w uslugach. Nic
        tworczego, zero rozwoju. Polski rzad to taki marny gracz szachowy, ktory mysli
        tylko jeden ruch na przod zamiast grac systemem. No a w miedzyczasie podczas
        gry mozna dobrze zjesc i sie napic (czyt. nakrasc)
      • Gość: Magda Re: Praca dla studenta: po jakich studiach uda si IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.05, 09:01
        Jestem specjalista rehabilitacji dzieci (mgr reh.) i niestety w małym mieście
        mimo bardzo dobrego wykształcenia i praktyki w zawodzie nie mam szans na
        zatrudnienie. Tu nie chodzi o fachowośc, a o tzw "plecy".Zatruniony zostanie
        ktoś, np. po 2 letniej szkole zawodowej pielegniarskiej, bo jest synkiem albo
        córką p doktor.A miejsc jest mało. Nieważne, że dzieci potrzebuja szybkiej
        fachowej pomocy - mozna je odesłać do innego miasta , tłumacząc się, że u nas
        brak specjalistów. A synek p doktor pracę ma. I o to chyba chodzi.Prywatnie
        mozna próbować rozkręcić firmę w małym mieście, ale bez kontaktu z placówka
        publiczna - marny trud ( w takiej specjalistycznej dziedzinie jak terapia
        neurorozwojowa niemowlat).I dziwić sie, że ludzie uciekaja z małych miast...
        • Gość: pani o Niestety tak jest tylko w dużych miastach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.05, 09:22
          małe miasta to zupełnie inna historia.
      • Gość: Firlej Re: Praca dla studenta: po jakich studiach uda si IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 12:40
        Twoją przyszłością nie będzie ślęczenie nad książkami, tylko umiejętność
        wykorzystania i zastosowania tej wiedzy w praktyce. Jeśli będziesz robił coś
        dobrze i wiesz czego po sobie oczekkujesz, no najpewniej pracę znajdziesz. Ale
        inna sprawa abslownci jakich kierunkow są teraz przez pracodawców najbardziej
        cenieni i szukani. W artykule bardzo dobrze zaakcentowali duże możliwości po
        kierunkach informatycznych - to jest n pewno najlepiej rozwijają ca sie
        dziedzina i najbardziej opłacalna.
        • scorpio93 Re: Praca dla studenta: po jakich studiach uda si 04.10.05, 14:41
          Zanim zaczniesz prawić ładnie brzmiące komunały lepiej zorientuj się ile jest
          otwartych ścieżek doktorskich (jeżeli takowej nie ma - sam musisz DOPŁACAĆ do
          doktoratu) i jakie warunki pracy dla nowo przyjętych wykładowców stażystów.
          Że ja pracę znajdę to ja wiem, w Biedronce na kasie, hehe.
          A moja dziedzina (antropologia kulturowa) bodajże na polega na 'ślęczeniu w
          książkach', czy Ci się wydaje, że każdy tzw. humanistyczny kierunek studiów to w
          różny sposób pojmowana filologia? Powiedz mi też, skoro jesteś taki pełen
          optymizmu, jaką mam szansę na sfinasowanie badań terenowych pod godłem nowo
          powstającej IV RP? Kraje Ameryki Południowej i Środkowej wydają większe
          pieniądze na naukę niż Polska!
          Ale ja mam to gdzieś, na szczęście są kraje gdzie wyższe wykształcenie i
          związane z tym umiejętności (a nie papierek, jaki się dostaje po większości
          nowoczesnych 'kierunków') są na tyle cenione, że nie trzeba szukać pracy, lecz
          praca znajduje Ciebie. (nauczyciel jest bardzo dobrze płatną pracą, nie
          wspominając już o wykładowcy akademickim)
          • ply_mouth Re: Praca dla studenta: po jakich studiach uda si 20.11.05, 19:00
            niestety, antropologia kultury, filologie, filozofie i tym pdobne rzeczy to nie
            jest nauka. to sztuka. lub inaczej, sztuka pseudonaukowa. tak naprawde niewielu
            osobom potrzebna. a juz na pewno nie w takiej skali jak jest to uprawiane w
            polsce.
            ps. zycze szczescia w szukaniu pracy za granica w zawodzie (poza
            uniwersytetem) :))) za granica, tj. tam, gdzie na nauke przeznacza sie ogromne
            srodki.
      • Gość: ogilvy Re: Praca dla studenta: po jakich studiach uda si IP: *.elsat.net.pl / *.elsat.net.pl 06.10.05, 21:59
        "Najlepiej, jeżeli oprócz informatyki skończą jeszcze jakiś dodatkowy kierunek"
        -no tak, żeby stać się bardziej komunikatywny to należy poświęcić 3-5 lat na
        dodatkowy humanistyczny kierunek, żeby opanować j. obcy nast 3-5 lat na 3 juz
        fakultet. Aha, informatyk powinien jeszcze troche znac sie na prawie i
        zarządzaniu - to mamy już 5 fakultetów. A na końcu czeka na mnie wymarzona praca
        12h/doba za 1200PLN/mies
      • Gość: ilcia Re: Praca dla studenta: po jakich studiach uda si IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.05, 16:25
        Bardzo optymistyczne!! jeśli jestem humanistą to znaczy że nie będę mieć pracy!! Więc wyjadę za granicę. I nikt mnie nie zatrzyma bo w tej Polsce nie ma wogóle perspektyw na życie...
      • noworuska Re: Praca dla studenta: po jakich studiach uda si 23.10.05, 11:08
        Nieszczęśni humaniści!!! Wiecie czego będzie za kilka lat najwięcej:
        bezrobotnych psychologów, politologów i socjologów. Wszyscy moi znajomi,
        wszyscy co do joty, poszli na pedagogikę i socjologię. Mówili mi, że te
        kierunki są oblegane, bo większość idzie z modą. Ta moda przywiedzie ich na
        skraj śmierci głodowej i flustracji, gdy się okaże, że specjalistów jest za
        dużo. Bo w końcu liczba dzieci maleje, więc nie będzie kogo uczyć. Tak samo z
        zarządzaniem i marketingiem: na rynku nie mam potrzeby zatrudnienia stada
        szefów i jednego pracownika. Ktoś musi pracować w stadzie szefa. I nieszczęśni
        marketingowcy zostali na lodzie. A za granicą wolą przyjmować Polaków do pracy,
        której Zachodniak się brzydzi. Taka jest prawda.
        • hamecki Re: Praca dla studenta: po jakich studiach uda si 23.10.05, 16:52
          ale co rozumiesz przez slowo marketing? prawda jest taka, ze jest bardzo
          duzo "rodzajow" marketingu chocby e-marketing, m-marketing, marketing reklamy,
          marketing polityczny, a kazda z tych dziedzin to inna specjalnosc. tak samo
          mozna podzielic zarzadzanie, ktore rozni sie od szczebla kierowniczego. zeby
          zarzadzac wcale nie trzeba byc prezesem, mozna byc np project managerem.
          pozatym mozna zalozyc wlasna dzialanosc, w ktorejs z tych dziedzin i bardzo
          dobrze z tego zyc. wiec nie pieprz jak inni, ze to bez sensu kierunek, bo jak
          sie nie czuje "bluesa" w tym kierunku to wiadomo, ze sie niczego nie osiagnie
          (zreszta jak w kazdym) ale jak ktos jest dobry to sobie spokojnie w zyciu
          poradzi.
        • Gość: scxc Re: Praca dla studenta: po jakich studiach uda si IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 12:33
          czensto się spotyka na studiach ludzi posiadajoncych obszerną wiedzę ale za
          grosz swoich umiejentności.wyuczona od deski do deski wiedza nie jest w stanie
          zastompić własnych umiejentnaści. oczywiście pomaga i to dużo ale ludziom
          umiancym nioł się pośługiwać .pierwsze powinno się stawiać na umiejentności .
          co z takim nauczycielem czy wykutym inteligwnten np. w gimnazium czy na jakimś
          warznym stanowisku jeśli pracownicy czy uczniowie nie są w stanie go
          zrozumieć . taki jegomość powinien się cieszyć u swych pracowników
          autorytetem . jak pracownik pujdzie do niego nawet i wyrazić swoje zdanie czy
          opinie na temat pracy wykonywanej to powinien wiedzieć że zostanie wysłuchany a
          nie dostanie kopa w dupe bo kierownik wie lepiej
          człowiek z tytułem powinien rozumieć swoich pracowników i rozmawiać z nimi ich
          jęnzykiem miendzy innymi poto się uczył . pracownikowi powino się okazywać
          szacunek bo jak by go nie było to nie było by też jego szefa
          jeśli ktoś ma w pieron tytułów bug wie jakich a nieumie zmienić sobie nawet
          koła w auta co z niego za uczony bug wie o czyn prawioncym . szczenściu trzeba
          pomuc nikt nie przyjdzie do domu i nie bendzie ci proponował jakiejś świetnie
          płatnej roboty .
          ps podobno rzadna praco nie chańbi jeśli się nie kradnie , a niewszystko morzna
          mieć czego się chce to czy człowiet. z wyrzszym wykrztałceniem po dobrej
          uczelni jak to się określa ZNIRZY SIĘ DO POZIOMU ZWYKŁYCH ROBOLI I BENDZIE
          PRACOWAŁ FIZYCZNIE . czy to morzliwe . praco nie gryzie ludzi pracowitych ale
          ich czasem uszlachetnia i są z tego zadowoleni i doceniają to
      • hamecki Re: Praca dla studenta: po jakich studiach uda si 23.10.05, 16:47
        Ale artykul, takich jak ten sa juz setki, a moze i nawet tysiace. Szczerze
        mowiac nie wazne jaki kierunek sie konczy (no prawie), wazne jest aby byc
        specjalista i profesjonalista w swojej dziedzinie, miec osobowosc i charakter,
        a prace sie znajdzie. Takie jest moje zdanie. Nawet jesli przecietniak skonczy
        najlepszy kierunek to wcale nie ma gwarancji, ze znajdzie prace.
        • Gość: luki Re: Praca dla studenta: po jakich studiach uda si IP: *.range81-129.btcentralplus.com 23.10.05, 17:41
          ja niestety musze sie zgodzic z przedmowcami, ze poziom edukacji w PL jest
          zalosny, ludzie nawet po studiach niczego nie umieja, produkujemy tony
          bezwartosciowych papierkow, a najbardziej szanowane i trudne do skonczenia
          studia naukowe (lekarz, fizyk etc) sa wogole nieszanowane w PL. bo chyba nikt
          przy zdrowych zmyslach nie bedzie pracowac za 1500 czy 1800 zl? sam robie 2
          kier, teraz wyjechalem zrobic 3 kier do UK, bede mial dyplom uczelni PL i UK i
          jak mi ktos nie zaproponuje dobrej placy na start i ciekawej perspektywy pracy w
          PL to po prostu nie wroce. Niech sie glupki co rzadza tym krajem martwia. Ale
          jest tez pozytywna wiadomosc-kiedy wyjada wszyscy lekarze i kadra naukowa i
          ludzie beda czekali 5 lat na zdjecie i zdiagnowanie raka, wtedy im sie oczy
          otworza, ze jednak taki lekarz to powinien zarabiac dobre pieniadze. Kiedy
          poziom nauki spodnie do zera, wtedy znajda sie jacys ludzie chetni placic za
          studia i dostac rzetelny i solidny produkt. wiec nie ma sie co martwic-jak nie w
          PL to gdzies w UE trzeba zdobyc doswiadczenie, skonczyc dobra szkole. wtedy oni
          bda Ciebie prosic zebys zaczal pracowac a nie odwrotnie;) pozdr
      • Gość: gość Re: popieram IP: *.tvk.wroc.pl / *.unreg.tvk.wroc.pl 23.10.05, 19:04
        Nic dodać, nic ująć.
        Pozdrawiam!
      • fauve Re: Praca dla studenta: po jakich studiach uda si 25.10.05, 17:13
        Powiedz mi, jaki jest sens płacić obcej osobie za sam dyplom, za tytuł ? Jaki
        jest sens płacenia komuś tysięcy złotych za to, że skończył jakiś kierunek ?
        Dostrzegam tu postawę roszczeniową. POLSKO płać na mnie podatki bym mógł/mogła
        się uczyć, a potem POLSKO płać mi za to, że się uczyłem/uczyłam nawet jeśli nic
        w pracy nie robię, tak?. To jakiś ekonomiczny nonsens. Normalne jest to, że
        raczej żadna firma zajmująca się powiedzmy produkcją oprogramowania nie
        zatrudni na siłę teologa tylko dla tego, że przez 5 lat męczył się kując na
        pamięć książki do sesji, ucząc się rzeczy, których ludzie potem nie
        chcą "kupować". Nikogo nie można zmuszać na siłę do tego by nas kochał. Bądźmy
        dorośli. Pozdrawiam
      • Gość: Magda Re: Praca dla studenta: po jakich studiach uda si IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 21:56
        tak naprawde to nie wiem co o tym sądzić. Siedze i rozważam na sensem mojej
        nauki w polskiej uczelni-Politechnika Łódzka i nie wiem do dzis, tj.po trzech
        latach studiowania, czego bym chciala sie jeszcze nauczyc i co robic w
        przyszlosci-co tak na prawde by mnie usatysfakcjonowalo..
      • Gość: Maniek Re: Praca dla studenta: po jakich studiach uda si IP: 217.153.71.* 31.10.05, 12:11
        Myślę ze przesadzasz i ze od wieków chodzi o jakość a nie o "modę". Np.
        informatycy - panuje powszechny poglad ze informatyk zarabia krocie a praca to
        lezy na kazdym rogu ulicy. Nic bardziej błędnego, przecietny informatyk zarabia
        marnie, pracuje w przerazliwie nudnych zadaniach słuzbowych, wykonujac
        codziennie te same proste czynnosci. Dobrze zarabiajacy informatyk oprócz
        studiów musi mieć tez dobre przygotowanie i umiejetnosci. Znam osobiscie kilka
        osób po rusycystyce, wszyscy z przymrózeniem oka wyrazaja sie o takich studiach.
        To są bardzo zaangazowane i konsekwentnie pracujące nad swoją karierą ludzie i
        zarabiają dzisiaj niebotyczne pieniądze, pracując dla jakiegos koncernu
        robiacego interesy z rosjanami. Znam tez absolwenta "ochrony środowiska" -
        podobny kierunek na rynku a okazało się ze człowiek pomyślał, jest świetnie
        przygotowany w pewnym kierunku i znalazł kapitalne zatrudnienie dla filii
        niemieckiego koncernu basf. Myślę wiec ze trzeba po prostu robić swoje najlepiej
        jak się da, a nie jęczęć. Możliwości w zyciu jest wiele, trzeba tylko podejmować
        pewne decyzje i brnąć w nie :)
      • Gość: zigi podrygi ANIMATOR CZASU WOLNEGO?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 12:40
        czy ktoś mi może nakreślić po pierwsze co trzeba studiować, a potem jak i gdzie
        szukać pracy w tej dziwnie brzmiącej dziedzinie?
      • ply_mouth zabawny z ciebie czlowieczek 20.11.05, 18:48
        zabawny z ciebie czlowieczek... jeszcze nie wiesz co potrafilbys zrobic jako
        naukowiec a juz sobie wyliczyles, ze chcialbys za to przynajmnije 30K funtow
        rocznie. :) a kto bedzie zarabial na twoja pensje?
        smiejesz sie z religii, jednoczesnie wyznajac "religie naukowa". :)
        schizofrenia? no ale ad rem, poczytaj sobie (skoro tak biegle liczysz funty
        szterlingii, to zakladam, ze jezykiem szekspira wladasz rownie biegle, choc to
        jego amerykanska wersja):
        wuphys.wustl.edu/~katz/scientist.html
        coz, jak mawialy nasze babcie, wszedzie dobrze, gdzie nas nie ma.
        • Gość: starycynik Re: zabawny z ciebie czlowieczek IP: *.lr.centurytel.net 24.11.05, 17:42
          Teraz ten mlody zabawny czlowieczek ci odpisze ze jak ktos jest dobry to da
          sobie rade, ..... a amerykanie, no wiadomo ze sa glupi.
      • Gość: AAA Re: Praca dla studenta: po jakich studiach uda si IP: *.lublin.mm.pl 21.11.05, 18:06
        Nie studiujmy tylko bądźmy gońcami!!!:)Ale bzdury. Portierzy mają pewną pracę?
        Tylko że w pewnym zakładzie pracy 2 wyleciało.
      • Gość: ania Re: Praca dla studenta: po jakich studiach uda si IP: router.zs* / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 13:58
        a co po studiach geodezyjnych
      • Gość: Tczewianin Re: Praca dla studenta: po jakich studiach uda si IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 18:38
        hej stary ! to jedz do obcego kraju ,najlepiej sam
        bez bliskiej osoby , zobaczymy jak zycie da Ci w dupę
      • Gość: preston Re: Praca dla studenta: po jakich studiach uda si IP: *.jtb.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.06, 15:32
        studia sa dla frajerow
        lepiej miec wlasna firme a studentow potrzeba - robotnikow
      • Gość: Kacper Re: Praca dla studenta: po jakich studiach uda si IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 16:19
        Ja to widzę tak. Informatyka to słuszna droga, ale trzeba się czymś wyróżniać na
        tle rzeszy informatyków. W stercie informatorów zdobytych na targach wygrzebałem
        kierunek Informatyka Gospodarcza na WSHiFM, jak na informatykę dużo tam
        ekonomii. Jak oceniacie mój wybór?
        • Gość: tyz_studynt Re: Praca dla studenta: po jakich studiach uda si IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 10:32
          > Ja to widzę tak. Informatyka to słuszna droga, ale trzeba się czymś wyróżniać n
          > a
          > tle rzeszy informatyków.

          Bez przesady z tymi rzeszami :) Na rynku jest duza luka i ta luka chyba coraz bardziej sie powieksza. No ale to zalezy jak definiujesz "informatyk" :)

          >W stercie informatorów zdobytych na targach wygrzebałe
          > m
          > kierunek Informatyka Gospodarcza na WSHiFM, jak na informatykę dużo tam
          > ekonomii. Jak oceniacie mój wybór?

          O ile patrzylem jest to szkola prywatna :) Z prywatnych chyba tylko japonska szkola informatyczna(nie pamietam nazwy) ma dobra renome. Jezeli uczelnia w Warszawie to po uniwerku i polibudzie nie powinno byc zadnych problemow z praca :)
          • Gość: Andy Re: Praca dla studenta: po jakich studiach uda si IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 13:28
            PJWSTK i WSHiFM to zupełnie inne szkoły i nie ma sensu ich porównywać. Jeśli
            chodzi o informatykę z domieszką ekonomiii to WSHiFM spokojnie spełnia oczekiwania.
            • Gość: majka Re: Praca dla studenta: po jakich studiach uda si IP: *.compower.pl 02.04.06, 18:39
              A moim zdaniem, dziś każdy student ma szansę zatrudnienia. Właściwie to chyba
              nawet większą niż ktoś po studiach i z doświadczeniem na danym stanowisku.
              Zauważam nagminnie, że do pracy w administracji i prac biurowych poszukiwane są
              głównie studentki IV,V roku i studentki zaoczne.
              Czy to jakaś choroba już...?
      • eithne_bstok Re: Praca dla studenta: po jakich studiach uda si 06.05.06, 17:15
        Oczywiscie że bzdury. Zapomniano o czymś ważnym jak budownictwo! Informatyków w
        Polsce jest za dużo...
        • Gość: a Re: Praca dla studenta: po jakich studiach uda si IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.06, 18:36
          Za duzo ? A to ciekawy poglad :)
      • Gość: Michał TiR Re: Praca dla studenta: po jakich studiach uda si IP: *.41d.sandomierz.pilicka.pl 11.07.06, 11:11
        Witam uważam że zawodem przyszłości będzie pominienty z nie znanych mi pobudek
        a znajdujący się w branży turystycznej któtra równie prężnie się rozwija
        organizator wypoczynku zagranicznego i krajowego. Wszelkie formy wypoczynku i
        turystyki sa dla zdrowia ciała i ducha niezmiernie istotne więc właśnie dlatego
        nie powinno się pomijać tego tematu. Tak dynamicznie rozwijający się rynek
        powinien być w maksymalnym stopniu wykorzystany i to w szczególności przez
        młodych i kreatywnych ludzi.

        Pozdrawiam
        • mala061 Re: Praca dla studenta: po jakich studiach uda si 11.07.06, 11:54
          To jakies totalne bzdury! od roku szukam pracy, jestem po studiach
          licencjackich i dalej ucze sie na USM.I jak wiekszosc moich znajomych nie mamy
          pracy, a jezeli komus sie uda to jedynie na staz z urzedu pracy.Po odbyciu tych
          szesciu miesiecy pracodawcy dziekuja ( bo im to sie oplaca!) Turystyka? Tez
          myslalm ze to przyszlosciowy kierunek....
      • Gość: anka 21 Praca dla studenta: po jakich studiach uda się .. IP: 80.51.226.* 27.09.06, 21:18
        a co po ochronie srodowiska?????
    Pełna wersja