Gość: daisy
IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl
12.10.05, 09:50
Piękny październikowy poranek a w pracy co? na dzień dobry ochrzan od szefa
za mało znaczące uchybienia i za całokształt. Wszystkim się oberwało od
asystentów do specjalistów. Szef w złym humorze, bo pracownicy wychodzą o
16.00 do domu a on siedzi do 23.00. Ja pracuje do 20.00 albo i dłużej (ale
popołudnia to już nie u niego). Wkurza się, że pracownicy nie identyfikują
się z firmą, za 1200pln nikt się nie identyfikuje. Szef wyjeżdża- wszyscy
odetchnęli z ulgą i spokojnie biorą się do pracy, którą można zrobić w 4
godziny (zamiast w 8), gdyby była lepsza organzacja pracy i gdyby ludziom się
chciało..ale po co? obiecną premię z września (za dobrą pracę) jeszcze nikt
nie dostał...nasza mała szara stabilizacja- ci z ambicjami szukają nowej
pracy na necie (kraj, zagranica), ci bez ambicji olewają wszystko i znoszą
humory szefa.