Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce

    IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 17.10.05, 07:10
    Absolutnie identyczna sytuacja miała miejsce w przypadku pilotów imprez
    turystycznych - nie jest to więc pierwszy przypadek kompletnej obojętności
    organów wydających odpowiednie uprawnienia. Ale być może włąśnie wchodzi o
    to, aby osoby zainteresowane poddały się egzaminowi.... wpłacając najpierw
    opłaty w wysokości 700 - 1000 zł. Jeśli pomnożyć liczby przez np. 2 tysiący
    tłumaczy, którzy stracili uprawnienia, to jest to kwota 1 400 000 - 2 000 000
    zł. !!!
      • Gość: maruda Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.gdynia.mm.pl 17.10.05, 07:11
        Dlaczego ministerstwo nie reagowało? - Nie wszystko funkcjonuje dobrze -
        przyznaje Bolesław Cieślik, naczelnik wydziału tłumaczy przysięgłych. -
        Zresztą pan chyba przecenia nasze możliwości, mamy ogrom pracy.

        ***************************************

        To może należy się nająć do kopania rowów. Praca prosta i nie wymagająca
        lotności umysłu.

        • lmblmb Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce 17.10.05, 08:14
          > To może należy się nająć do kopania rowów. Praca prosta i nie wymagająca
          > lotności umysłu.

          Można kable przeciąć. A tłumaczom i pilotom należy się równe traktowanie - może
          niekoniecznie list do domu z wyjaśnieniem zmiany w ustaiwie, ale chociaż jakaś
          inna informacja.
          • Gość: zdyb Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 08:59
            Można było rozesłać wici.
            • Gość: blb Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.gorzow.mm.pl 17.10.05, 22:40
              tysiące kierowców nie wie, że w mieście dozwolona prędkość 50 km/h.
              Nieznajomość przepisów szkodzi. Obroną praw i dbaniem o interesy dbają
              przeróżne związki. Tepis informował (nie jestem jego czlonkiem). Jak się nie
              należy nigdzie, to się dba samemu o swoje sprawy.
              • menthos1 Mnie poinformowano w ostatniej chwili 29.10.05, 14:01
                dostałam list z maccierzystego sądu , gdzie jestem zarejestrowana. Gdyby nie
                to, też bym nie wiedziała
                • Gość: Poinformowany Re: Mnie poinformowano w ostatniej chwili IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.05, 23:03
                  Na 43 sady okregowe tylko 24 poinformowaly swoich tlumaczy. Niektorzy prezesi
                  uznali, ze informowanie indywidualne tlumaczy jest zbedne - dane: ze strony
                  ministerstwa sprawiedliwosci
              • tlumaczjowro Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce 29.10.05, 16:46
                Nie zgadzam sie z Toba zupełnie. Aby obiektywnie ocenić wszystkich tłumaczy czy
                znają język, należałoby zorganizować dla nich wszystkich egzamin.Tłumacz
                tłumaczowi WILKIEM jak widać na tym forum. Cieszą się
                nieszczęciem innych bo 25% konkurencji odpadło.
              • Gość: Mądry gość Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.05, 17:54
                Aleś teraz mądry, jakbyś wszystkie rozumy pozjadał. Tylko uważaj na to żebyś w
                przyszłości jakiejś ustawy (niekoniecznie dla tłumaczy) nie przegapił.
              • Gość: Jola Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.11.05, 14:32
                w tym rzecz, że znaki drogowe informują o tym kierowców na każdym kroku, a
                ministerstwo zasłania się, że ustawa nie nakłada na nie obowiązku informowania.
      • Gość: nieprzysięgła Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 08:52
        Zaraz, zaraz, a dlaczego tłumacze mają być traktowani inaczej niż wszyscy, to
        obowiązkiem obywatel jest dowiadywać się o zmianach w dotyczącym go prawie.
        Poza tym dobry tłumacz cały czas się dokształca, a na forach i listach
        dyskusyjnych dla tłumaczy grzmiało o tym od ubiegłego roku. Niech mi teraz tacy
        lenie nie tłumaczą się niewiedzą. Wystarczyło mieć odrobinę dobrych chęci.
        • Gość: tlumacz Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: 80.50.250.* 17.10.05, 10:40
          Nieprawda, była mowa o NOWYCH tłumaczach, a nie o tych, którzy już POSIADAJĄ
          uprawnienia... !!!! Ponadto jest to sprawa urzędowy i tłumacze powinni
          przynajmniej dostać pismo z prośbą o ZWROT PIECZĘCI... Nic takiego nie miało
          miejsca!!!!!!! SKANDAL!!!
          • Gość: unijny Re: Biedni obywatele polscy!!!!!!! IP: *.mad1.adsl.uni2.es 17.10.05, 10:50
            A my chcemy grac pierwsze skrzypce w Uni, i nawet na swiecie.
            Z czym do gosci???????????
          • jsolt Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce 17.10.05, 10:56
            Gość portalu: tlumacz napisał(a):

            > Nieprawda, była mowa o NOWYCH tłumaczach, a nie o tych, którzy już POSIADAJĄ
            > uprawnienia... !!!! Ponadto jest to sprawa urzędowy i tłumacze powinni
            > przynajmniej dostać pismo z prośbą o ZWROT PIECZĘCI... Nic takiego nie miało
            > miejsca!!!!!!! SKANDAL!!!

            tłumacze powinni byli zapoznać się z ustawą, o której głośno jest od dawna.
            a ludzie którzy mieli obowiązek np. zmienić dowód osobisty dostali pismo? nie
            dostali, prawda? ale wiedzieli, że zmienić trzeba, i jakoś dali radę, nie?
            • Gość: zielony Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.torun.mm.pl 17.10.05, 18:34
              jaka zmiana dowodu osobistego? ja mam zielony i nic nie wiem o wymianie.
          • Gość: Joanna Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.kam.pl 19.10.05, 21:50
            Nic takiego nie miało miejsca bo nie ma atekiej wzmianki w ustawie ani nie ma
            aktu wykonawczego regulującego tę sprawę. ta ustawa to jest niezły bubel i
            należy ją zaskarżyć do Trybunału Konstytucyjnego!! Pokrzywdzeni tłumacze
            łaczcie się!!! joanna_owczarek@wp.pl
            • Gość: aga Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.chelm.mm.pl 21.10.05, 13:14
              Nic takiego nie miało miejsca bo nie ma atekiej wzmianki w ustawie ani nie ma
              aktu wykonawczego regulującego tę sprawę. ta ustawa to jest niezły bubel i
              należy ją zaskarżyć do Trybunału Konstytucyjnego!! Pokrzywdzeni tłumacze
              łaczcie się!!! joanna_owczarek@wp.pl


              popieram!!!!!!!!!!!!!!!! 21aga12@wp.pl
        • Gość: Anan Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 17.10.05, 15:16
          Popieram w całej rozciągłości.Od ubiegłego roku większość tłumaczy wiedziała o
          tym, że zmieni się Ustawa ich dotycząca. Ja od miesiąca mam już nową pieczęć,
          więc uważam, że można było dotrzymać terminów, szczególnie, że i Tepis i grupy
          dyskusyjne /np.:pl.hum.tlumaczenia/ szeroko informowały tłumaczy o zmianie
          przepisów.
          Jeżeli nic nie wskóracie swoim protestem, to przecież zawsze można zdać egzamin
          przed komisją ministerialną. Trochę to kosztuje, prawda, ale wreszcie będzie
          wiadomo, czy ktoś zna język na tyle, aby zostać tłumaczem przysięgłym /bo
          dyplom filologa nie zawsze o tym świadczył/.
          • tlumaczjowro Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce 27.10.05, 22:51
            Nie zgadzam sie z Toba zupełnie. Aby obiektywnie ocenić wszystkich tłumaczy czy
            znają język, należałoby zorganizować dla nich wszystkich egzamin. Uważam, że
            Ciebie też należy w ten sposób przetestować, bo właściwie Twoje kompetencje są
            nieznane, a może właśnie Ty należysz do tego grona które języka dobrze nie
            znają. Przecież jeszcze nikt Cię nie przetestował. Twoje nastawienie do ludzi
            którzy nie dowiedzieli się o ustawie i niedopełnili formalności jest głęboko
            nie w porządku. Jakbyś znalazł się na ich miejscu to na pewno byłbyś
            szczęśliwy, że wreszcie znalazł się ktoś kompetentny do przetestowania Twoich
            umiejętności. Tłumacz tłumaczowi WILKIEM jak widać na tym forum. Cieszysz się
            nieszczęciem innych i wymądrzasz się, bo Ci 25% konkurencji odpadło.
          • tlumaczjowro Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce 29.10.05, 12:55
            Nie zgadzam sie z Toba zupełnie. Aby obiektywnie ocenić wszystkich tłumaczy czy
            znają język, należałoby zorganizować dla nich wszystkich egzamin. Uważam, że
            Ciebie też należy w ten sposób przetestować, bo właściwie Twoje kompetencje są
            nieznane, a może właśnie Ty należysz do tego grona które języka dobrze nie
            znają. Przecież jeszcze nikt Cię nie przetestował. Twoje nastawienie do ludzi
            którzy nie dowiedzieli się o ustawie i niedopełnili formalności jest głęboko
            nie w porządku. Jakbyś znalazł się na ich miejscu to na pewno byłbyś
            szczęśliwy, że wreszcie znalazł się ktoś kompetentny do przetestowania Twoich
            umiejętności. Tłumacz tłumaczowi WILKIEM jak widać na tym forum. Cieszysz się
            nieszczęciem innych i wymądrzasz się, bo Ci 25% konkurencji odpadło.
          • Gość: szwejk Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.10.05, 19:41
            Nie chodzi o koszt egzaminu, tylko o to , że go po porostu nie mogę zdawać-
            brak w Polsce adekwatnych studiów
          • Gość: Jola Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.11.05, 14:40
            a może to właśnie ci, którzy się pospieszyli z wysłaniem wniosków, powinni
            stanąć przed komisją egzaminacyjną, wówczas okazałoby się ilu z nich zasługuje
            na przyznanie nowych uprawnień!?
        • Gość: tłumacz Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.05, 15:58
          Jasne, pracować 20h na dobę żeby jakoś żyć (tłumacze najczęściej pracują po
          godzinach pracy w szkole lub w urzędzie) i jeszcze grzebać w przepisach...
          Kiedy, pytam kiedy? Doba ma 24 h. Widac masz mało pracy bo tłumacz dzisiaj to
          baaaardzo zapracowana osoba (wszystko na już, na jutro, itp.). Nie sądzisz, że
          to ustawodawca wciąż postępuje niemoralnie nakładając na obywateli konieczność
          posiadania wiedzy z zakresu prawa, podatków, itp. lub najlepiej posiadania
          sztabu doradców... tylko to nie ten kraj gdzie usługi doradcy podatkowego można
          odpisać od podatku...
          • Gość: anan Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 17.10.05, 19:44
            "Jasne, pracować 20h na dobę żeby jakoś żyć (tłumacze najczęściej pracują po
            > godzinach pracy w szkole lub w urzędzie) i jeszcze grzebać w przepisach...
            > Kiedy, pytam kiedy? Doba ma 24 h. Widac masz mało pracy bo tłumacz dzisiaj to
            > baaaardzo zapracowana osoba (wszystko na już, na jutro, itp.).

            Zrezygnowałam z pracy na uczelni, nie chcąc pracować tak jak Ty 20 h na dobę i
            świadomie wybrałam tylko pracę tłumacza. Tłumacząc symultanicznie 2-dniowe
            konferencje mam prawie tyle, co za miesiąc pracy na uczelni.Więc nie chodzi o
            to, że mam mało pracy,lecz o to, ile mi za nią płacą. A płacą godziwie. Dlatego
            bardzo uważnie czytam wszystko, co dotyczy środowiska tłumaczy, bo z tego
            żyję /nieźle/.
          • Gość: 666 Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.10.05, 21:45
            > Jasne, pracować 20h na dobę żeby jakoś żyć (tłumacze najczęściej pracują po
            > godzinach pracy w szkole lub w urzędzie)

            Piszesz o "dorabiaczach" podcinających rynek głodowymi stawkami i
            wypuszczających mierne tłumaczenia?

            > i jeszcze grzebać w przepisach...

            To jest inna sprawa. Jeżeli masz tak dużo pracy, załóż działalność gospodarczą i
            wynajmij biuro księgowe śledzące także prawo z Twojej dziedziny. Raptem kilkaset
            złotych miesięcznie. Jeżeli mi powiesz, że Cię nie stać, to tylko potwierdzisz
            tezę o "chałturnikach".

            > Kiedy, pytam kiedy? Doba ma 24 h. Widac masz mało pracy bo tłumacz dzisiaj to
            > baaaardzo zapracowana osoba (wszystko na już, na jutro, itp.).

            Zgadza się, wielokrotnie zdarzało mi się pracować po kilkanaście godzin na dobę,
            ale przy tłumaczeniach. Na inne zajęcia po prostu nie ma czasu. A z tłumaczeń da
            się całkiem godziwie wyżyć.

            > Nie sądzisz, że
            > to ustawodawca wciąż postępuje niemoralnie nakładając na obywateli konieczność
            > posiadania wiedzy z zakresu prawa, podatków, itp. lub najlepiej posiadania
            > sztabu doradców... tylko to nie ten kraj gdzie usługi doradcy podatkowego można
            >
            > odpisać od podatku...

            A to już zupełnie inna para kaloszy i gó..arstwo naszej władzy. Powiem Ci, że
            ustawa była wielokrotnie zmieniana na etapie projektu, bo groziła naprawdę
            trudnymi konsekwencjami (na przyklad ustaleniem urzędowych cen na wszystkie
            tłumaczenia). Środowisko walczyło w Sejmie, ale była to wąska grupka i nie
            wszystko wychwyciła.

            Tak że na pewno nie wolno się poddawać i należy walczyć o swoje. Zasada, że
            prawo trzeba znać jest słuszna, ale nie ma szans się sprawdzić w kraju, gdzie
            radośnie i bez patrzenia na konsekwencje zmienia się najbardziej podstawowe
            przepisy nawet kilkanaście razy w roku.
        • Gość: Joanna Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.kam.pl 19.10.05, 21:47
          Słuchaj, jak sie ma mnóstwo pracy to nikt nie ma czasu zaglądać na fora albo
          śledzić dzienniki ustaw, a poza tym dlaczego jedni prezesi sądów okręgowych
          informowali o zmianach a inni nie? Ja niestety nie jestem nigdzie zrzeszona i
          to był bład ale takich jak ja jest masa i w tym momencie zostały nam odebrane
          narzędzia do pracy - ciężkiej pracy!!
          • tlumaczjowro Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce 27.10.05, 23:03
            Joanna, ja rownież jestem w takiej samej sytuacji jak Ty. Musimy zbierać siły,
            nie możemy się poddawać, trzeba walczyć o swoje. Koniecznie skontaktuj się ze
            mną drogą e-mailową: jowro@tlen.pl
      • Gość: zdyb Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 08:55
        Nieznajomość prawa nie usprawiedliwia przestępstwa. Ustawa była ogólnodostępna.
        • zigzaur Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce 17.10.05, 09:48
          Tłumaczenia nie dzielą się na ważne i nieważne ale na poprawne i niepoprawne.
          Widziałem wiele tłumaczeń dokumentacji technicznych wykonywanych przez blondynki.
        • Gość: Semafor Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 10:05
          Nie no, jakiego przestępstwa... Wcześniej tłumacze byli rejestrowani w sądach,
          teraz przy Ministerstwie Sprawiedliwości. Mnie mój sąd okręgowy poinformował,
          że sytuacja się zmienia i przesłał odpowiednie zaświadczenie, które mogłem
          przedstawić w Ministerstwie Sprawiedliwości. Cała sprawa poszła gładko, może z
          tym wyjątkiem, że nowe zaświadczenie (z MS) dostałem z lekkim poślizgiem
          czasowym, ale i tak nie czułem się nie poinformowany. Może więc wina leży po
          stronie sądów, które zaniedbały sprawę?
          • Gość: Poinformowany Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.05, 23:19
            Na 43 sądy okregowe tylko 24 poinformowaly swoich tlumaczy. Niektorzy prezesi
            uznali, ze informowanie indywidualne tlumaczy jest zbedne - dane: ze strony
            ministerstwa sprawiedliwosci
        • jsolt Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce 17.10.05, 10:36
          Gość portalu: zdyb napisał(a):

          > Nieznajomość prawa nie usprawiedliwia przestępstwa. Ustawa była
          ogólnodostępna.

          Absolutnie się zgadzam. W końcu tłumacze przysięgli powinni zdaje się wykazywać
          jakąkolwiek znajomością prawa polskiego - źródła prawa powszechnie
          obowiązującego są ogłaszane w Dzienniku Ustaw, i obywatele mają obowiązek z
          przepisami się zapoznać.
          I tutaj wychodzi na to, że wydawanie uprawnień tłumacza przysięgłego osobom po
          filologii to jest nieporozumienie - osoba mająca bardzo blade pojęcie o
          dziedzinach takich jak np. ubezpieczenia, finanse czy prawo właśnie (do tego
          stopnia, że nie zdaje sobie sprawy ze zmiany warunków wykonywania zawodu) nie
          powinna tłumaczyć umów prawnych, aktów notarialnych, dokumentów sądowych itp!
          • Gość: sprawiedliwy Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.tsi.tychy.pl / *.tsi.tychy.pl 29.10.05, 15:45
            JSOLT, dlaczego siejesz tu na forum pogrom na spoznialskich? Ile Ci za to placa
            w TEPISIE? A moze maczasz raczki w ministerstwie? Zreszta to jedna banda. A
            skoro Ty sie z ta banda identyfikujesz to lepiej siedz cicho!
            • Gość: Z ludzka twarza Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.05, 23:26
              Popieram, ISOLT sieje pogrom na spoznialskich. Sadze, ze jest jednym z tych
              cwaniaczkow co sie na liste psim swedem dostal i teraz taki madry jakby
              wszystkie rozumy pozjadal. A ja wspolczuje wszystkim, ktorzy uprawnienia
              stracili. To calkiem spora liczba ludzi a nie pojedyncze przypadki. Jesli ma
              byc sprawiedliwosc - to dla wszystkich tlumaczy zrobic egzamin.
          • tlumaczjowro Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce 29.10.05, 16:52
            Nie zgadzam sie z Toba zupełnie. Aby obiektywnie ocenić wszystkich tłumaczy czy
            znają język, należałoby zorganizować dla nich wszystkich egzamin. Uważam, że
            Ciebie też należy w ten sposób przetestować, bo właściwie Twoje kompetencje są
            nieznane, a może właśnie Ty należysz do tego grona które języka dobrze nie
            znają. Przecież jeszcze nikt Cię nie przetestował. Twoje nastawienie do ludzi
            którzy nie dowiedzieli się o ustawie i niedopełnili formalności jest głęboko
            nie w porządku. Jakbyś znalazł się na ich miejscu to na pewno byłbyś
            szczęśliwy, że wreszcie znalazł się ktoś kompetentny do przetestowania Twoich
            umiejętności. Tłumacz tłumaczowi WILKIEM jak widać na tym forum. Cieszysz się
            nieszczęciem innych i wymądrzasz się, bo Ci 25% konkurencji odpadło.
      • parob powinno się karac za każdą dodatkową ustawę 17.10.05, 10:37
        ci idioci w sejmie i w ministerstwach mają jakąs leninowską wizję świata,że
        ilość przechodzi w jakość to uchwalają i robią nam dobrze na siłę.mniej państwa!
      • Gość: x Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.05, 12:21
        a mnie nikt nie poinformował, że moje prawo jazdy straciło ważność! ba, mam nawet adnotację, że jest ważne bezterminowo! może założyć jakieś stowarzyszenie? kto chętny?
        • 10robo10 Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce 17.10.05, 13:12
          Co prawda mam nowy "prawo jazdy" i mnie to jakby nie dotyczy jednak organizację
          popieram. "Prawo jazdy" czyli dokument okazywany glinom jest tylko
          potwierdzeniem zdanie egzaminu i uzyskania uprawnień do jazdy po drogach
          publicznych. Brak nowego "prawa jezdy" nie podważa tego, czyli jego brak jest
          tylko brakim domumentu a nie brakiem uprawnień.
          • Gość: tlumaczka przys. Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.05, 23:30
            W pelni popieram, nie powinni odbierac uprawnien tlumaczom - przeciez prezesi
            nadali im te uprawnienia.
        • Gość: Joanna Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.kam.pl 19.10.05, 21:57
          Ja sie wpisuję Mój kontakt 601 723 414
      • Gość: x Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.05, 12:29
        a co do redaktora tego newsa... czy "tysiące" to liczba mnoga? jeśli tak, to nie " krąży" (liczba pojedyncza) tylko KRĄŻĄ!!!
        • Gość: zielak Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.rp.pl / *.rzeczpospolita.pl 17.10.05, 12:37
          jeśli ty jestes tłumaczem, to dobrze, żebys nie miał uprawnień...
          • Gość: x Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.05, 13:28
            kolega z Rzeczpospolitej? wytłumacz, Waść, czemu?
      • Gość: Sabina K. Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: 134.6.204.* 17.10.05, 13:22
        Pani Renato i wszyscy tlumacze przysiegly,
        ja rowniez zostalam pozbawiona praw wykonywania zawodu.
        Jestem tlumaczem przysieglym i od pewnego czasu przebywam zagranica.
        Nie otrzymalam zadnego pisma z sadu. O nowej ustawie dowiedzialam sie zupelnym
        przypadkiem.
        Bardzo chcialabym sie przylaczyc do Pani i walczyc razem.
        TO co sie wydarzylo jest absolutnym absurdem.
        Nie zamierzam sie poddac!
        Jezeli ktos z Panstwa chcialby sie ze mna skontaktowac podaje moj adres
        mailowy: sabinessa@wp.pl

        Pozdrawiam,
        sabina

        • Gość: ciekawska Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 15:29
          Droga Pani, jesli przebywa Pani od jakiegos czasu zagranica, to nawet wg starej
          ustawy powinna byla Pani oddac pieczatke sadowi, ze wzgledu na fakt, ze nie
          przebywa Pani w okregu jemu podlegajacemu!!!!!!!!
          • Gość: Semafor Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 19:43
            Przecież Sabina mogła zostawić pieczątkę w domu w Polsce. Pieczęci nie wolno
            wywozić z kraju, ale tłumacza - można :-)
        • tlumaczjowro Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce 27.10.05, 23:10
          Mnie tez odebrano uprwnienia. Uwazam to za skandal. Proszę skontaktować się się
          ze mną, musimy walczyc wspolnie z tym absurdem. jowro@go2.pl
      • Gość: teresa Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: 217.153.97.* 17.10.05, 13:35
        Myślę, że dużo winy leży niestety po stronie samych tłumaczy. ja sama jestem
        tłumaczem przysięgłym, o ustawie słyszałam przez dobrych kilka miesięcy, Sąd
        Okręgowy w Warszawie powiadomił mnie o wejściu w życie nowej ustawy, a na
        stronach TEPIS- do dziś można znaleźć wzory pism do wykorzystania przez
        zainteresowanych. jeśli ktoś nie interesuje się ustawą dotyczącą jego zawodu,
        to sam jest sobie winny! ustawa wyraźnie mówi, że każdy kto posiada uprawnienia
        zdobyte wg starych zasad, miał czas do lipca br. złożyć wniosek o wpis na listę
        prowadzoną przez Min. Sprawiedliwości. Tylko tyle. Złożyć wniosek o wpis na
        listę. Jeśli tego nie zrobił, traci uprawnienia. To chyba nie były zbyt duże
        wymagania? Niemniej trzeba się interesować.... Fakt.
        • Gość: tłumaczka Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.chello.pl 17.10.05, 13:41
          Co to za tłumacz przysięgły, który nie sledzi zmian w ustawodawstwie dotyczącym
          swojego własnego zawodu??? Ja nie wiem, jak można było o tym nie wiedzieć.
          • tlumacz2005 Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce 29.10.05, 17:43
            Trudno się pogodzić z cynizmen autorów niektórych postów na tym forum.
            Współczuję tym którzy nie zdążyli zarejestrować się na nowych warunkach. A
            zupełnie trudno zrozumieć tak wrogo do siebie nastawione środowisko tłumaczy.
            • Gość: Jola Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.11.05, 14:59
              to nie tylko w środowisku tłumaczy - cała Polska jest taka - pełna złości i
              nienawiści,skłócony i zawistny naród, bez konkretnych powodów, doskonale
              zauważają to cudzoziemcy przebywający tu czasowo .
        • Gość: tłumacz Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.05, 15:51
          tyle że nie wszyscy tłumacze są członkami TEPIS lub STP stąd nie każdy wiedział
          o przepisach, wielu zasugerowało się dwuletnim okresem przejściowym nie
          doczytując o półrocznym terminie przesłania dokumentów. Znam tłumacza, który od
          kilkunastu lat przekłada teksty ekonomiczne, prawne, medyczne i jest świetny a
          teraz ma złożyć pieczęć zaś Państwo utracić wykfalifikowanego fachowca? Bzdura.
          Nie każdy wykonując dany zawód "siedzi" w dotyczącym go ustawodastwie, czasami
          brakuje na to czasu przy tym co obecnie na rynku tłumaczeń się dzieje (nawał
          zleceń na już, na jutro, itp.). Fakt można winę zrzucić na tłumaczy, ale
          dlaczego nasze Państwo wciąż i wciąż wymaga aby każdy był radcą prawnym,
          doradcą podatkowym i rzecznikiem swoich własnych praw...? Można przecież
          formułować przepisy w inny sposób nie zrzucając wszystkiego na barki obywateli.
          Ciekawe, że np banki przy zmianie numerów kont potrafiły wysyłać monity o
          dopełnienie formalności, a ministerstwo do tak naprawdę "garstki" tłumaczy
          lichego świstka papieru nie wysłało...
          • jsolt Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce 17.10.05, 16:04
            Gość portalu: tłumacz napisał(a):

            > tyle że nie wszyscy tłumacze są członkami TEPIS lub STP stąd nie każdy
            wiedział
            >
            > o przepisach, wielu zasugerowało się dwuletnim okresem przejściowym nie
            > doczytując o półrocznym terminie przesłania dokumentów. Znam tłumacza, który
            od
            >
            > kilkunastu lat przekłada teksty ekonomiczne, prawne, medyczne i jest świetny
            a
            > teraz ma złożyć pieczęć zaś Państwo utracić wykfalifikowanego fachowca?
            Bzdura.
            >
            > Nie każdy wykonując dany zawód "siedzi" w dotyczącym go ustawodastwie,
            czasami
            > brakuje na to czasu przy tym co obecnie na rynku tłumaczeń się dzieje (nawał
            > zleceń na już, na jutro, itp.). Fakt można winę zrzucić na tłumaczy, ale
            > dlaczego nasze Państwo wciąż i wciąż wymaga aby każdy był radcą prawnym,
            > doradcą podatkowym i rzecznikiem swoich własnych praw...? Można przecież
            > formułować przepisy w inny sposób nie zrzucając wszystkiego na barki
            obywateli.
            >
            > Ciekawe, że np banki przy zmianie numerów kont potrafiły wysyłać monity o
            > dopełnienie formalności, a ministerstwo do tak naprawdę "garstki" tłumaczy
            > lichego świstka papieru nie wysłało...


            sorry, ale marudzisz. czasu to brakuje dzisiaj wszystkim, tłumacze to nie
            jedyna grupa zawodowa która ciężko pracuje; i nikt nie wymaga żeby być alfą i
            omegą i ogarniać na bieżąco wszystko co dzieje się w ustawodawstwie, a jedynie
            aby zainteresować się w porę zmianami w JEDYNYM akcie prawnym, który reguluje
            wykonywanie tego zawodu.
            • Gość: Zorientowany w syt Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.05, 18:03
              Takiego mądralińskiego jak Ty trzeba na egzamin poslac. Zakladam liste chetnych
              wpisanych juz na liste tlumaczy, ktorzy chca poddac sie dobrowolnie egzaminowi,
              pomimo iz maja uprawnienia. Ciekawe czy ktos sie wpisze. Ha ha
              • Gość: elka Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 22:26
                Czegoś tu nie rozumiem. Przecież sądy wysyłały do domów zaświadczenia o tym, że
                mają tłumacza w swoim rejestrze, jednocześnie informując co z tym
                zaświadczeniem należy zrobić i z powołaniem się na odnośną ustawę. Tak
                przynajmniej było w "porzundnej" Wielkopolsce. A co do pieczęci, to ta stara
                jest jeszcze ważna przez 1,5 roku, więc nie można pisać, że brak nowej
                uniemożliwia poświadczanie tłumaczeń.
                • Gość: Dobrze poinformowy Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.05, 23:13
                  Na 43 sady okregowe tylko 24 poinformowaly swoich tlumaczy. Niektorzy prezesi
                  uznali, ze informowanie indywidualne tlumaczy jest zbedne - dane: ze strony
                  ministerstwa sprawiedliwosci
              • Gość: szwejk Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.10.05, 08:08
                Chcę już dzisiaj - Jestem/byłem tł. j. czeskiego. W myśl ustawy muszę zrobić
                studia zaoczne z czeskiego- problem niema takich studiów w Polsce. Załatwisz mi
                tem egzamin bez studiów?
          • Gość: anna Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 17.10.05, 18:01
            "Znam tłumacza, który od
            >
            > kilkunastu lat przekłada teksty ekonomiczne, prawne, medyczne i jest świetny
            a
            > teraz ma złożyć pieczęć zaś Państwo utracić wykfalifikowanego fachowca?
            Bzdura..."

            Jeżeli jest tak dobry i boi się, żeby państwo go nie straciło, to może zdać
            egzamin /kara za gapiostwo/ i dalej spokojnie tłumaczyć
          • Gość: tez tłumaczka Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.10.05, 10:21
            ustawa nie przewiduje powiadamiania tłumaczy
          • tlumaczjowro Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce 27.10.05, 23:16
            Mnie tez odebrano uprawnienia. Musimy walczyć o swoje. Czy za pana
            pośrednictwem mogłabym się skontaktować z tlumaczem któremu odebrano
            uprawnienia? Bardzo proszę o kontakt mailem. Musimy działać wspólnie.
            jowro@go2.pl
        • Gość: gosc Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.tsi.tychy.pl / *.tsi.tychy.pl 28.10.05, 21:00
          Nie zgadzam sie z ta opinia. Uwazam, ze "niefrasobliwosc" tlumaczy to jedno a
          odbieranie im praw nabytych to drugie. Jesli MSprawiedliwosci planowalo
          wyselekcjonowac tych najlepszych, to obralo zla droge. Dlaczego nie dalo
          wszystkim tlumaczom rownych szans i dlaczego do ponad polowy tlumaczy
          przysieglych w Polsce powysylane zostaly listy informujace o zmianach? W koncu
          albo wszystkich traktujemy rowno albo nie! Gdzie gra toczy sie o tak powazne
          trofea, nie moze byc miejsca na takie pomyslki!!
          Dlaczego nie przeegzaminuje jeszcze raz wszystkich? W koncu balagan, ktory
          powstal w zwiazku z nowa lista tlumaczy zakrawa o paranoje.
          Zreszta, jak mozna najpierw straszyc "sciganiem" i "karaniem" tlumaczy, ktorzy
          po 27.07 wykonywali tlumaczenia, a nastepnie przywrocic im prawa na ponad rok?
          (Mam znajomych, ktorzy wystraszeni juz dawno odlozyli pieczatki do szuflad).
          Takie niescislosci i to w samym ministerstwie. Wstyd!!! A od nas zadaja pelnej
          gotowosci i dyspozycyjnosci...
          Ale jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi pieniadze.
          Osobiscie dziwie sie bardzo atakom szczesliwcow, tj. tlumaczy wpisanych na nowa
          liste. Rozumiem, ze cieszycie sie z wykruszenia sporej czesci konkurencji,
          ale "ludzie", badzcie ludzmi, o ile kiedykolwiek nimi byliscie!
      • 061445h Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce 17.10.05, 16:46
        Jestem tlumaczem w USA. Tutaj nie ma czegos takiego jak tlumacze przysiegli w
        Polsce. Ale to inny temat. Wielokrotnie musialem mozliwosci zapoznania sie z
        tlumaczeniami na jezyk angielski wykonanymi przez tlumaczy przysieglych w
        Polsce. (umowy, dokumenty sadowe dokumeny slubu, urodzenia itd) Ich jakosc byla
        poprostu tragiczna. Czesto gdybym nie mnial polskich oryginalow nie wiedzial
        bym o co chodzi. Jezeli mi niewierzycie popytajcie sie w ambasadach USA i
        Wielkiej Brytani jak wygladaja tlumaczenia im przedstawiane. Oczywiscie nie
        dotyczy to wszystkich tlumaczy. Dotyczy to jednak duzej grupy absolwentow
        filologi szczegolnie z lat 1945-1990 gdy uczono sie jezyka z ksiazek a nie na
        zywo. Znam wielu wspanialych tlumaczy szczegolnie literatury ktorzy nigdy nie
        ukonczyli filologi ale znaja jezyk zywy. Jak moze tlumaczyc absolwent filologi
        np. instrukcje skomplikowanej aparatury o ktorej nie ma pojecia? Moim zdaniem
        nie ukonczenie filologi ale powazny egzamin z tlumaczenia, tak jak w USA robi
        Amerykanski Zwiazek Tlumaczy powinien decydowac czy ktos moze byc tlumaczem. Do
        tego potrzebna jest wysoka specjalizacja w obrabej dziedzinie.
        • muckinfagic Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce 17.10.05, 17:12
          Czesto gdybym nie mnial polskich oryginalow....

          Tak tak, a ja spotkałem się z sytuacją zupełnie odwrotną. Tłumacze, członkowie
          ATA partaczyli robotę, że aż głowa boli.

          powazny egzamin z tlumaczenia, tak jak w USA robi
          > Amerykanski Zwiazek Tlumaczy powinien decydowac czy kto....

          Jeżeli egzamin ATA nazywasz poważnym, to jesteś śmieszny człowieku. W
          porównaniu do egzaminu na przysięgłego w Polsce, egzamin ATA to pikuś. Wiem, bo
          sam go zdałem w zeszłym roku. Nic specjalnie zaskakującego.
      • Gość: ciotka zenobia A po co komu tlumacze przysiegli?! IP: *.dyn.optonline.net 17.10.05, 17:05
        Pytam: A po co komu tlumacze przysiegli?

        W Usa tlumaczy przysieglych NIE MA. Dokumenty tlumaczy sie w ten sposob, ze po
        prostu do dokumentu w jezyku polskim zalaczam tlumaczenie, ktore napisalam SAMA
        (tak!) z dopisanym oswiadczeniem, ze powyzsze tlumaczenie jest dokladne i ze
        znam jezyk polski i angielski. Zadnych uprawnien tlumacza nie mam.

        I Ameryka doskonale sobie daje rade bez instytucji tlumacza przysieglego, bez
        ministerstwa wydajacego jakies tam uprawnienia i innych podobnych bzdur.

        Ciotka Zenobia.

        • Gość: Henry Re: A po co komu tlumacze przysiegli?! IP: *.production / 209.245.22.* 17.10.05, 20:22
          Masz calkowita racje. Tak jest w USA a w Polsce nikt kto zajmuje sie zawodowo
          tlumaczeniami np. literatury nie moze tlumaczyc dokumentow. Czy ktos widzial
          jak sa tlumaczone na polski instrukcje obslugi, dokumenty sadowe czy
          dokumentacje? Radze wziasc oryginal i tlumaczenie a wtedy moze ktos to zrozumie/
          • Gość: ręce opadają Re: A po co komu tlumacze przysiegli?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 20:41
            Jestem zawodową tłumaczką literatury i w życiu bym się nie podjęła tłumaczenia
            dokumentów sądowych ani tekstów technicznych, bo to zupełnie inna specjalizacja.
            Ludzkość wymyśliła kiedyś podział pracy, ale jak wiadomo dzieje ludzkości to
            historia walki klasowej fachowców z niefachowcami...
        • Gość: Pako Re: Ciocia tak długo w Ameryce a taka niekumata. IP: 82.160.8.* 17.10.05, 22:08
          Od Pana Prezydenta na ciocię przeszło? A o NAJIT ciocia słyszała? W maju 2004
          obchodzili w Denver Marriott City Center XXV-lecie istnienia. A czymże jest
          NAJIT - National Association of Judiciary Interpreters and Translators, ciociu,
          jak nie stowarzyszeniem tłumaczy sądowych (czytaj:przysięgłych) w USA? Ciocia,
          widzę, jak wielu naszych, "gada co nie wie, robi co nie umie" jak mawiał Zenek
          Laskowik, i bardzo z siebie zadowolona.

          SMOKERS ARE PRODUCTIVE, BUT DEATH CUTS EFFICIENCY
          American newspaper headline
          • Gość: ciotka zenobia w USA nie ma obowiazku tlumaczenia "przysieglego" IP: *.dyn.optonline.net 18.10.05, 01:20
            > Od Pana Prezydenta na ciocię przeszło? A o NAJIT ciocia słyszała? W maju 2004
            > obchodzili w Denver Marriott City Center XXV-lecie istnienia. A czymże jest
            > NAJIT - National Association of Judiciary Interpreters and Translators,
            ciociu,
            >
            > jak nie stowarzyszeniem tłumaczy sądowych (czytaj:przysięgłych) w USA?

            Szanowny Panie,

            to ze tlumacze maja swoje stowarzyszenie nie zmienia tego co jest istotne: nie
            ma obowiazku korzystania z ich uslug. Tlumaczenia dokumentow w USA odbywaja sie
            tak jak opisalam: tlumaczy je Pan, lub Pana znajomy a potem ten kto
            przetlumaczyl dopisuje oswiadczenie ze zna oba jezyki i ze tlumaczenie jest
            dokladne. W ogromnej wiekszosci przypadkow to w zupelnosci wystarcza.

            Jezeli Panu ktos wmowil, ze do zalatwienia jakiejs sprawy musi Pan miec
            tlumaczenie "oficjalne" tzn. zrobione przez kogos kto sie legitymuje jakims
            papierkiem (i slono sobie za to liczy) - to najprawdopodobniej nabrali Pana,
            zeby z pana wydoic pieniadze.

            Coz, zaplacil Pan frycowe i na drugi raz bedzie Pan wiedzial.

            Ciotka Zenobia.
        • Gość: gość Re: A po co komu tlumacze przysiegli?! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.10.05, 15:07
          A po co komu notariusze?

          Poświadczać podpisy i fakty zawierania umów etc. moglibyśmy równie dobrze SAMI!

          Jeśli ktoś chciałby kiedykolwiek likwidować urząd tłumacza przysięgłego proszę
          nie zapomnieć o notariuszach
        • Gość: gość Re: A po co komu tlumacze przysiegli?! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.10.05, 15:13
          A po co komu notariusze?

          Poświadczać podpisy, fakt zawarcia umowy itd. moglibyśmy SAMI!
        • Gość: gość Re: A po co komu tlumacze przysiegli?! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.10.05, 16:32
          A po co komu notariusze?
          Poświadczać podpisy i fakt zawierania umów etc. możemy równie dobrze SAMI!

          Jeśli komuś przyjdzie kiedyś do głowy likwidować urząd tłumacza przysięgłego
          proszę nie zapominać o notariuszach
        • Gość: elka Re: A po co komu tlumacze przysiegli?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 22:31
          To ciekawe dlaczego Amerykanie potrzebują moich tłumaczń swoich polskich aktów
          ślubu, a Polacy tłumaczeń dyplomów i tym podobnych dokumentów?
      • Gość: lolek Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.05, 20:40
        O co taka awantura? Państwo Polskie dało uprawnienia, Państwo Polskie bez
        przyczyny może je odebrać. I co Państwu Polskiemu teraz zrobicie? Jak się
        komuś nie podoba praworządny kraj gdzie się daje i odbiera to wolna droga...
        WELCOME IN EUROPE.
        PS. Chętnie opisałbym swój przypadek jak w naszym "praworządnym" kraju
        stopniowo można ograniczać, a potem ostatecznie odebrać prawo wykonywania tego
        zawodu, ale szkoda mojego i Waszego czasu. I tak to nic nie zmieni.
        • Gość: Piotr Mróz Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.05, 20:43
          prosze przeslać na priv frostyy@o2.pl
          moze bedziemy mogli pomoc
          pozdrawiam
        • Gość: krakus z europy Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.pools.arcor-ip.net 17.10.05, 21:37
          No to mamy nareszcie urodzaj gruszek na wierzbie ...P. Belki
      • Gość: minka5 Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: 82.170.139.* 17.10.05, 23:31
        Hej, cos tu nie tak. Jak raz wpisza Cie np. na liste adwokatow czy lekarzy z
        numerem, to nie wydzwaniasz, nie siedzisz na niecie, by sprawdzic czy tam
        ciagle figurujesz.
        Dlaczego ma robic to tlumacz? Niech wysylaja pisma informujace!!!! Jak nie
        zareagujesz, to moga skleslic; jesli zaregujesz,to....
        Iluz to doswiadczonych tlumaczy wyrzuconych jest teraz z rynku z racji balaganu
        administracyjnego!!!
        Tego po prostu nie mozna tolerowac!!!
        Przyjdzie inny rzad, inne ustawy i padna nastepni!!!
        I Kazia, synowa soltysa, zajmie sie tlumaczeniem projektu drog, ktore w gmnie
        robia Anglicy, Dunczycy ......
        Tu, naprawde cos nie tak....

        • Gość: Przeciwny wilkom Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.05, 23:06
          Popieram Twoje stanowisko w pelni.
      • Gość: mak Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 08:55
        Czemu ma służyć ten idiotyczny tekst?? Tłumacze przysięgli posiadający
        uprawnienia przed wejściem w życie ustawy, o której mowa, zachowują je przez
        dwa lata. W tym okresie mogą posługiwać się starą pieczęcią i jest to jak
        najbardziej legalne i ważne. A jeżeli rzeczywiście jest gdzieś tłumacz, który
        nie złożył wymaganego wniosku o wpis na listę i wydanie nowej pieczęci, to cóż -
        naturalna selekcja. Nikt nie powinien żałować kogoś, kto tak dalece lekceważy
        prawo.
        • hajota Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce 18.10.05, 10:22
          Gość portalu: mak napisał(a):

          > Czemu ma służyć ten idiotyczny tekst?? Tłumacze przysięgli posiadający
          > uprawnienia przed wejściem w życie ustawy, o której mowa, zachowują je przez
          > dwa lata. W tym okresie mogą posługiwać się starą pieczęcią i jest to jak
          > najbardziej legalne i ważne.

          Niezupełnie:
          "Art. 33. 1. mówi: Osoby, które uzyskały uprawnienia tłumacza przysięgłego na
          podstawie przepisów dotychczasowych, stają się tłumaczami przysięgłymi w
          rozumieniu niniejszej ustawy pod warunkiem wpisu, na swój wniosek, na listę
          tłumaczy przysięgłych, o której mowa w art. 6 ust. 2, w terminie 6 miesięcy
          od dnia wejścia w życie tej ustawy".
        • Gość: Kamil Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.teleton.pl 18.10.05, 16:40
          I nikt nie powinien udawać się do tłumacza przysięgłego, który tłumaczy teksty
          prawnicze, a nie rozumie ich treści. 2 lata można posługiwać się pieczęcią po
          uprzednim wpisie na listę. Termin wpisów upłyną w sierpniu.
          • Gość: Jola Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.11.05, 15:24
            to przeczytaj sobie dokładnie interpretację ustawy zawartą w stanowisku
            departamentu legislacyjno-prawnego ministerstwa sprawiedliwości,
            cytuję:"...wejście w życie ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego nie oznacza,
            że tłumacze przysięgli ustanowieni na podstawie przepisów rozporządzenia
            Ministera Sprawiedliwości w sprawie...., którzy w terminie 6 miesięcy od dnia
            wejścia w życie ustawy nie złożyli wniosku o wpis...., utracili wszystkie
            uprawnienia przyznane przez to rozporządzenie... mogą oni wykonywać czynności
            tłumacza przysięgłego i posługiwać się dotychczasowymi pieczęciami do dnia 27
            stycznia 2007 r., tj. przez okres 2 lat od dnia wejścia w życie ustawy o
            zawodzie tłumacza przysięgłego". I co ty na to?
        • Gość: Ellinas Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.05, 17:56
          Nie wszyscy znaleźli się na liście Szindlera...
        • tlumaczjowro Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce 29.10.05, 13:13
          Prawo lekcewaza ludzie, ktorzy je ustanawiaja.
          Nie zgadzam sie z Toba zupełnie. Aby obiektywnie ocenić wszystkich tłumaczy czy
          znają język, należałoby zorganizować dla nich wszystkich egzamin. Uważam, że
          Ciebie też należy w ten sposób przetestować, bo właściwie Twoje kompetencje są
          nieznane, a może właśnie Ty należysz do tego grona które języka dobrze nie
          znają. Przecież jeszcze nikt Cię nie przetestował. Twoje nastawienie do ludzi
          którzy nie dowiedzieli się o ustawie i niedopełnili formalności jest głęboko
          nie w porządku. Jakbyś znalazł się na ich miejscu to na pewno byłbyś
          szczęśliwy, że wreszcie znalazł się ktoś kompetentny do przetestowania Twoich
          umiejętności. Tłumacz tłumaczowi WILKIEM jak widać na tym forum. Cieszysz się
          nieszczęciem innych i wymądrzasz się, bo Ci 25% konkurencji odpadło.
      • Gość: Gosia Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.05, 11:27
        Tłumacz nie rodzi się od razu tłumaczem i musi się stale kształcić, aby nadązyć
        za takimi dziedzinami wiedzy i życia, aby klient był zadowolony. Co do tego nie
        ma chyba żadnych wątpliwości. Tlumacze, którzy to robią, kształcą się, czytają
        literaturę na temat zawodu, narzędzi wpomagających tłumaczenia, metod itd., są
        światnie poinformowani, na jakich zasadach działają i komu podlegją.
        Stowarzyszenia tłumaczy, prasa fachowa oraz wszelaki fora dyskusyjne, służące
        nie tylko pogaduchom, ale przede wszystkim wymianie informacji, trąbiły o
        wejściu w życie nowej ustawy od końca ubiegłego roku. Niektóre sądy same
        wysyłały zaświadczenia, konieczne do przedłożenia w Ministerstwie, więc
        tłumaczenie się "jak to, przecież ja nic nie wiem", świadczy tylko i wyłącznie
        o braku zainteresowania. A jak ktoś się zawodem nie interesuje, to ... Gdyby
        lekarz nie czytał nowości to wszyscy krzyknęliby, że to zły lekarz. A tłumacz?
        Małego dnia!
      • Gość: CORKA TLUMACZKI CO WY W OGOOLE WIECIE??? :/ IP: *.chelm.mm.pl 18.10.05, 16:42
        witam czytalam niektore opinie i mam wrazenie ze niektorzy ludzie sa po prostu zamistnymi prostakami a zycie to jeden wielki wyscig szczurow!!! jak mozna pisac ze dobrze tak tlumaczom?? szkoda mi slow na debili wypowiadajacych sie tutaj bo gadaja na ludzi a nie wiedza jak jest. moja mama byla tlumaczka (tak wypaaloby napisac) do czasu gdy wziela do reki gazete wyborcza i dowiedziala sie ze nie ma uprawnien!!! no tak ale co niektorzy uwazaja ze to jej wina bo obowiazkiem tlumacza jest nie tylko zapierdziel z dokumentami ale takze codzienne skrupulatne sledzenie nowych ustaw i przepisow...taaa!!! dotychczas tlumacze byli informowani o wszystkim przez sad okregowy,ponadto wszyscy byli przekonani ze ta zmiana dotyczy tylko nowych tlumaczy a starzy maja na to 2 lata. ale mimo wszystko moja mama wyslala dokumenty, ale kilka dni pozniej.a dlaczego nie wyslala ich na czas?? dobra pytanie co?? bo jest cholernie chora, przechodzi chemie i nie miala nawet sily wstac z lozka zeby pojsc na poczte a ze byly to wakacje corek nie bylo w domu a moj tato jest niepelnosprawny. no ale kogo to obchodzi?? zlamala prawo i nalezy jej sie kara, nie?? dobrze jej tak, prawda?? no tak... zaraz pewnie pojawia sie posty ze skoro jest tlumaczka to moze bez problemu zdac egzamin...niestety nie moze ze wzgledu na jej stan zdrowia, ale pewnie i tak wszystkim to lata kolo .... tak wiec wydarzenia z dnia wczorajszego postawily moja rodzine w zawalistej sytuacji: tato niepelnosprawny, potrzebujacy opieki rencista a mama tez na rencie niezdolna do pracy, dwoje nipelnoletnich dzieci... napisze jeszcze tylko jedno: mam nadzieje ze tlumacze w Polsce nie zostawia tego tak i nie poddadza sie. jezeli powstanie jakies stowarzyszenie mam nadzieje ze skopia tylki sznownym Ministrom Sprawiedliwosci!!!!!!!bo to wszystko to dla mnie jakas paranoja i podejrzewam ze teraz wielu ludzi jest w podobnej sytuacji...
        • jsolt Re: CO WY W OGOOLE WIECIE??? :/ 19.10.05, 15:40
          to, że ktoś jest chory, nie zwalnia go od obowiązku dotrzymywania urzędowych
          terminów ani zasięgania informacji o obowiązujących przepisach.
          • Gość: Jola Re: CO WY W OGOOLE WIECIE??? :/ IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.11.05, 15:33
            życzę ci z całego serca, abyś sam znalazł się w życiu w takiej właśnie sytuacji
            i wtedy, być może przypomnisz sobie "szczere współczucie" skierowane do osoby
            zasługującej na pomoc, a co najmniej na wyrozumiałość! oby takich, jak ty było
            jak najmniej w naszym społeczeństwie! wstyd!
      • Gość: Tłumacz G.M. Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 19:36
        Rozumiem tych, którzy nie złożyli wniosków i stracili swoje uprawnienia, ale z
        drugiej strony myślę sobie, że sami sobie na to zasłużyli. No bo jak można być
        tłumaczem przysięgłym i w ogóle nie interesować się swoimi sprawami. Ok, może i
        ktoś wyjeżdżał z kraju czy był chory, ale o ustawie bębniło się już w
        poprzednim roku. To jest dla mnie troszkę dziwne. Ja sam wniosek złożyłem, ale
        sąd okręgowy mnie nie poinformował. O ustawie dowiedziałem się z gazet. Tak
        więc informacje były, a że ktoś nie zagląda do nich przez rok czasu to już inna
        para kaloszy. Wiem z doświadczenia ilu tłumaczy przysięgłych nie ma bladego
        pojęcia o tym jak się tłumaczy, a uprawnienia dostało "po znajomości". I
        dlatego dobrze że są teraz egzaminy. Może ludzie którzy zasiadają w Komisji
        zajmą się wreszcie jak trzeba takimi jak ci, którzy mają tytuł tłumacza tylko
        po to aby mieć.
        • tlumaczjowro Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce 29.10.05, 13:16
          Nie zgadzam sie z Toba. Aby obiektywnie ocenić wszystkich tłumaczy czy
          znają język, należałoby zorganizować dla nich wszystkich egzamin. Uważam, że
          Ciebie też należy w ten sposób przetestować, bo właściwie Twoje kompetencje są
          nieznane, a może właśnie Ty należysz do tego grona które języka dobrze nie
          znają. Przecież jeszcze nikt Cię nie przetestował. Twoje nastawienie do ludzi
          którzy nie dowiedzieli się o ustawie i niedopełnili formalności jest głęboko
          nie w porządku. Jakbyś znalazł się na ich miejscu to na pewno byłbyś
          szczęśliwy, że wreszcie znalazł się ktoś kompetentny do przetestowania Twoich
          umiejętności. Tłumacz tłumaczowi WILKIEM jak widać na tym forum. Cieszysz się
          nieszczęciem innych i wymądrzasz się, bo Ci 25% konkurencji odpadło.
        • Gość: elka Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 22:37
          Czegoś tu nie rozumiem. Przecież sądy wysyłały do domów zaświadczenia o tym, że
          mają tłumacza w swoim rejestrze, jednocześnie informując co z tym
          zaświadczeniem należy zrobić i z powołaniem się na odnośną ustawę. Tak
          przynajmniej było w "porzundnej" Wielkopolsce. A co do pieczęci, to ta stara
          jest jeszcze ważna przez 1,5 roku, więc nie można pisać, że brak nowej
          uniemożliwia poświadczanie tłumaczeń.
          • Gość: Poinformowany Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.05, 22:58
            Na 43 sady okregowe tylko 24 poinformowaly swoich tlumaczy. Niektorzy prezesi
            uznali, ze informowanie indywidualne tlumaczy jest zbedne - dane: ze strony
            ministerstwa sprawiedliwosci
        • Gość: szwejk Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.10.05, 20:51
          Dostałem dzisiaj oficjalne pismo z Min. Edukacji, że nie ma w Polsce wymaganych
          ustawą studiów podyplomowych w zakresie języka czeskiego. J. czeski dla
          niewtajemniczonych to język kraju należącego do UE i jeszcze naszego sąsiada. W
          myśl tzw. "ustawy" tłumaczem można po zdaniu egzaminu - warunkiem dopuszczenia
          do egzaminu - jest ukończenie studiów. Proszę o wytłumaczenie jak i kiedy mogę
          przystąpić do egzaminu na tłumacza.
          Na marginesie bardzo wredne, zamierzone uderzenie w szanownych kolegów i
          koleżanki tłumaczy języków niemieckiego, angielskiego itp. z I grupy uderzyło
          również w tłumaczy takich języków jak m.in. niderlandzki,
          łotewski,czeski,estoński, słowacki ( również oficjalne języki wspólnoty) tylko
          to chyba gol samobójczy. W UE bardzo zwraca się uwagę na każdy rodzaj
          dyskryminacji...


          • Gość: Miłka Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.net.autocom.pl 31.10.05, 21:09
            Jakie studia skończyłeś? dotąd byłeś tłumaczem przysięgłym czeskiego

            nieprawda,ze ukończenie studiów jest warunkiem przystąpienia do egzaminu.
            mozesz sobie przystąpić już a wpis uzyskać dopiero po skończeniu studiów
            www.ms.gov.pl/tl-info/tl-nowi.shtml
            • Gość: Jola Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.11.05, 15:41
              a po co przystępować do egzaminu, który nie daje możliwości wykonywania zawodu,
              a warunkiem jest ukończenie studiów,których żadna uczelnia nie prowadzi?
              natomiast ustawa wyraźnie mówi, że po pozytywnym zdaniu egzaminu minister
              sprawiedliwości wydaje niezwłocznie świadectwa potwierdzające nabycie uprawnień
              do wykonywania zawodu tłumacza przysięgłego! ot co!!!
      • Gość: gość Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.10.05, 14:02
        "Do tej pory wystarczyło ukończyć obcą filologię i zostać wpisanym przez
        prezesa sądu okręgowego na listę przysięgłych"

        Nieprawda! W Warszawie odkąd pamiętam zawsze trzeba było zdawać egzamin z
        tłumaczenia ustengo i pisemnego przed sądem
      • Gość: wroclaw Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.10.05, 10:04
        To nie jest do końca prawda. Sądy wysyłaly powiadomienia. Poza tym,
        nieznajomość prawa to nie jest żaden argument. Czy wszystkich kierowców
        powiadamia się, gdy zmienia się coś w przepisach? Że na przykład trzeba
        wymieniać prawo jazdy? Między tłumaczami spraw była nagłosiona.
        • Gość: lolek Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.05, 23:19
          Po pierwsze - kierowców jest kilka milionów, a tłumaczy kilka tysięcy.
          Po drugie - jeśli ktoś nie wymienił prawa jazdy, to nie może prowadzić pojazdu
          samochodowego tylko do momentu kiedy tego nie zrobi. Nikt, powtarzam NIKT na
          stałe nie odbiera mu prawa do kierowania samochodem i nie kieruje go na ponowny
          egzamin !!! A tłumaczy kieruje się na egzamin i odbiera się prawo wykonywania
          zawodu.
          To chyba zasadnicza różnica.
          Teksty o tym , że nieznajomość prawa szkodzi są żałosne. Bo z treści ustawy
          nie wynika, że tłumacz, który nie złożył wniosku o wpisanie go na listę (NOWĄ
          LISTĘ) automatycznie traci prawo do wykonywania zawodu. Skoro decyzją Prezesa
          Sądu Okręgowego został powołany, to i decyzją Szanownego Prezesa powinien
          zostać odwołany z powierzonej mu funkcji.
          Państwo prawa....państwo lewa, państwo totalnego bałaganu...

          lolek.



          • Gość: Slav4 Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 08:31
            Naprawdę nie rozumiem poruszenia i oburzenia faktem że "tłumaczy kieruje się na
            egzamin".
            Przecież jeśli przeznaczony jest dla adeptów, to tłumacz z x-letnim
            doświadczeniem powinien zdać go z marszu i bez specjalnych przygotowań, prawda ?
            A jak jest słaby, to taki egzamin po prostu go wyeliminuje. I dobrze.

            No chyba że sama sprawa egzaminów ma drugie dno i pomyślane są one tak, aby
            czasem nie otwierać zbyt szeroko furtki dla świeżego narybku. Zdawał ktoś pod
            rządami nowej ustawy ? Jakieś wrażenia ?

            Ja startuję next year jak skończę podyplom.

            Pzdr
            • Gość: jacobs Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.brda.net 28.10.05, 18:28
              Egzamin jest zapewne ciekawszy od uzyskiwania tytulu bez egzaminu, ale dlaczego
              tak bardzo waski jest jego zakres? Gdzie sa zagadnienia przemyslowe, medyczne,
              rolnictwo itd. Wystarczy, ze ktos nauczy sie niewiele wnoszacych do zycia
              terminow prawniczych i juz otrzyma znaczna ilosc punktow. Takie egzaminowanie
              obarczone jest metodologicznym bledem.
              Jednak ww. fakt mozna jeszcze przebolec. Czy wedlug nowego prawa wolno uzywac
              uprawenien tlumacza przysieglego / tlumaczki przysieglej w innych wojewodztwach
              niz to, w ktorym podlega sie nadzorowi wojewody? Czytalem tekst ustawy, niby
              zakazu nie ma, ale znajac polskie prawo, wole poprosic tutaj o odpowiedz zanim
              wydam 800,00 PLN. + ew. koszty przejazdu. Swoja droga, niezly wyzysk. Placic
              powinny osoby, ktore nie zdadza.
              • Gość: Miłka to ważna uwaga IP: *.net.autocom.pl 28.10.05, 21:50
                Bardzo dużo tłumaczeń przysiegłych jest spoza spraw prawniczych, typu
                świadectwa ukończenia przeróżnych kursów, np. medycznych, informatycznych
                itd.Tłumacz musi zahaczać o najróżniejsze zakresy tematyczne.


                O nowej ustawie mówiono przez całe dwa lata przed wprowadzeniem.Prawo Darwina
                działa nadal, niestety lub stety.
                Ci,co najwięcej wrzeszczą o swojej krzywdzie prawdopodobnie boją się egzaminu.
                800 zł to 5 kompletów dokumentów samochodowych-chyba was stać, prawda? Zdacie i
                po płaczu.
                • Gość: translator-to-be re: IP: *.dsl.scarlet.be 29.10.05, 12:35
                  Nie czytalam wszystkich waszych postow,ale znalazlam cos,co sie moze wam przydac
                  (jesli oczywiscie jeszcze taka informacja tu sie nie pojawila).Wklejam z innego
                  forum:
                  Poszukujemy „spóźnionych” tłumaczy przysięgłych
                  serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2969670.html
                  2800 tłumaczy przysięgłych wyeliminowanych z rynku.
                  Poszukujemy tłumaczy przysięgłych, którzy złożyli wniosek po terminie, lub
                  nie złożyli wniosku do Ministerstwa Sprawiedliwości o wpisanie na listę
                  tłumaczy przysięgłych według nowej ustawy. Bardzo trudno zgodzić się z
                  faktem, że
                  będziemy wyeliminowani z grupy tłumaczy. Jest nas około 2800 poszkodowanych –
                  to 25 % wszystkich tłumaczy w Polsce. Nie możemy
                  biernie czekac i przyglądać się temu, jak jesteśmy eliminowani z rynku pracy.
                  Bardzo pilne!!! Prosimy o kontakt e-mailowy na adres:
                  tlumacze@vp.pl


                • Gość: do milki Re: to ważna uwaga IP: *.tsi.tychy.pl / *.tsi.tychy.pl 29.10.05, 15:51
                  Jak chca sprawdzac komptencje, to niech jeszcze raz przeegzaminuja wszystkich!
                  Niektorzy twierdza, ze nie chodzi o pieniadze, tylko o sprawdzenie kompetencji
                  tlumaczy co to nie sledza ustaw na biezaco, tak wiec niech "starych tlumaczy"
                  przeegzaminuje sie nieodplatnie. Natomiast jesli chodzi tylko i wylacznie o
                  kase, to ... nic mnie juz nie dziwi. Po prostu kolejny przekret. Po prostu
                  Polska!
                • Gość: Jola Re: to ważna uwaga IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.11.05, 16:08
                  takiemu złośliwcowi, jak ty, nie powierzyłabym tłumaczenia nawet mało
                  znaczącego dokumentu . tłumacz powinien być przede wszystkim człowiekiem i
                  oprócz tłumaczeń umieć rozmawiać z ludźmi i pomagać im, w miarę swych
                  możliwości, a nie czynić złośliwe uwagi. to może właśnie ci, którzy pospiesznie
                  zgłosili się z wnioskami powinni być przeegzaminowani?!
              • Gość: Jola Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.11.05, 15:56
                ponieważ nadal, mimo wprowadzenia przez ustawę pojęcia "zawodu tłumacza
                przysięgłego" jest to nadal przede wszystkim funkcja pomocnicza dla wymiaru
                sprawiedliwości(sądy, prokuratura, policja), o czym świadczy fakt, że stawki
                dla tych organów są ustalane odgórnie oraz nie można odmówić tym organom
                wykonania tłumaczenia (pełna dyspozycyjność), zarówno pisemnego, jak i ustnego,
                bez uzasadnionej przyczyny, którą należy podać w repertorium .
            • Gość: Ekspert Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.05, 17:59
              Na pewno egzamin jest bardzo ciekawy - tylko 8 tekstów do przetłumaczenia - 4
              ustnie i 4 pisemnie. No i 75% poprawnosci aby zaliczyć. A kto ma go szanse
              zdac - to juz inna sprawa. Szczerze mówiąc bardzo współczuję, bo nie chciałbym
              go zdawać.
              • Gość: jacobs Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.brda.net 30.10.05, 15:45
                To niewatpliwie sluszne postawienie sprawy. WSZYSCY tlumacze przysiegli powinni
                zdawac egzamin. Tak powinno byc zawsze, a ze tak nie bylo, wiec teraz nalezy to
                nadrobic. Rownolegle egzamin powinien zdawac takze ktos z komisji
                egzaminacyjnej, tak by nie bylo pokusy do nadmiernego komplikowania tekstow.
                • Gość: Nescafe Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.05, 16:22
                  Popieram Twoj poglad - wszystkich nalezy egzaminowac w takiej sytuacji, a nie
                  tylko wybrane osoby, ktore nie sa w TEPISie. Jak widac, ta organizacja, ktora
                  powinna popierac tlumaczy, niezle miesza w ministerstwie.
        • Gość: gość zdziwiony Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.05, 17:50
          Dziwne jak widzę jest środowisko tłumaczy, zamiast wzajemnie popierać się,
          jeden drugiemu wilkiem. I właśnie to mnie dziwi. Doskonale rozumiem sytuację
          tych którzy nie załapali się na nową listę. Uważam że to nie fair zagrywka.
          Wiadomo - chodzi o kasę i pozbycie się konkurencji i jak widać wszystkie chwyty
          są dozwolone - nawet te poniżej pasa. To nie jest w porządku, gdyż Ci którzy
          nie załapali się, jeszcze przed kilkoma miesiącami byli wam równi i tak powinno
          zostać. A jeśli ma być egzamin - to powinien być dla wszystkich.
          • viking73 Informacja z Ministerstwa Sprawiedliwości 07.11.05, 14:03
            Znalezione na forum "Język niemiecki"
            ---
            Zestawienie zadań zrealizowanych przez Wydział Tłumaczy Przysięgłych
            Ministerstwa Sprawiedliwości
            (od stycznia 2005 r).


            Głównym zadaniem Wydziału Tłumaczy Przysięgłych realizowanym w związku z
            wejściem w życie Ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego jest stworzenie listy
            tłumaczy przysięgłych prowadzonej przez Ministra Sprawiedliwości.

            Tłumacze ustanowieni na podstawie uprzednich przepisów powinni byli w terminie
            do 27 lipca br. złożyć wnioski o wpis na listę. Obowiązek ten wykonało ok. 8260
            osób. Wnioski w większości nie są kompletne – najczęściej brakuje niektórych
            danych osobowych albo opłaty skarbowej. W związku z powyższym do Wydziału
            przychodzi dalsza korespondencja zawierająca uzupełnienie brakujących danych.

            Wnioski zostały zarejestrowane i obecnie trwa proces tworzenia listy tłumaczy
            przysięgłych zawierającej dane wymagane przez art. 8 ustawy o zawodzie tłumacza
            przysięgłego. Do tej pory dokonano pełnych wpisów ok. 3400 tłumaczy, do których
            wysłano pisemną informację o wpisie (zaświadczenia do osób, które złożyły
            kompletne wnioski wraz z opłatą skarbową lub pisma w pozostałych przypadkach).

            Kolejnym ważnym zadaniem Wydziału jest obsługa biurowa Państwowej Komisji
            Egzaminacyjnej dla tłumaczy przysięgłych. Polega ona przede wszystkim na
            organizowaniu egzaminów dla kandydatów na tłumaczy przysięgłych. Do tej pory
            przeprowadzono egzaminy z następujących języków: angielski, niemiecki, rosyjski
            i francuski. Do Wydziału wpłynęły już podania kolejnych zainteresowaniem
            dostępem do zawodu tłumacza przysięgłego. Następne egzaminy będą sukcesywnie
            organizowane w miarę napływu wniosków.


            Ponieważ ustawa o zawodzie tłumacza przysięgłego nie zawiera przepisów
            określających sposób zakończenia postępowań wszczętych przed jej wejściem w
            życie, w których nie wydano ostatecznych decyzji – uznano, że powinny one być
            umarzane przez prezesów sądów okręgowych. Od takich decyzji zainteresowani
            składali odwołania do Ministra Sprawiedliwości. Wydział Tłumaczy Przysięgłych
            przygotował projekty 94 decyzji drugoinstancyjnych w wyżej wspomnianych
            sprawach. Na 16 takich decyzji złożone zostały skargi do Wojewódzkiego Sądu
            Administracyjnego. Do tej pory odbyły się cztery rozprawy, w wyniku których Sąd
            wydał orzeczenie utrzymujące w mocy decyzję Ministra Sprawiedliwości, a w
            jednej uchylono decyzję Ministra ze względów proceduralnych.

            Poza powyższymi sprawami do Wydziału wpłynęło także 156 innych pism, głównie
            zapytań i próśb o interpretację przepisów ustawy o zawodzie tłumacza
            przysięgłego.


            W związku z pytaniami dlaczego Ministerstwo Sprawiedliwości nie poinformowało
            indywidualnie każdego tłumacza przysięgłego o zmianie przepisów i konieczności
            składania wniosków o wpis na listę tłumaczy, a także w związku z pytaniem, czy
            możliwe jest nadal wpisanie się na listę według „starych” zasad (prolongata
            terminu) , Ministerstwo S[sprawiedliwości informuje :

            1. Ministerstwo nie miało obowiązku informowania tłumaczy i nie mogło tego
            uczynić, gdyż nie dysponowało listą tłumaczy (w świetle „starych” przepisów
            lista ta nie znajdowała się w Ministerstwie Sprawiedliwości, lecz w sądach)

            2. Ustawa była należycie opublikowana w Dzienniku Ustaw i z tego tytułu nikt
            nie może zasłaniać się jej nieznajomością.


            3. Prace nad ustawą trwały kilka lat, projekt był zamieszczony na stronach
            internetowych Ministerstwa Sprawiedliwości, a następnie na stronach
            internetowych Ministerstwa zamieszczono zarówno tekst ustawy, jak również
            informacje o sposobie składania wniosków o wpis na listę tłumaczy przysięgłych.

            4. Po opublikowaniu ustawy w Dzienniku Ustaw o nowych regulacjach informowała
            prasa, w której również podawano terminy składania do Ministerstwa
            Sprawiedliwości wniosków o wpis na listę tłumaczy przysięgłych.

            5. Stowarzyszenie Tłumaczy Polskich oraz Polskie Towarzystwo Tłumaczy
            Prawniczych, Ekonomicznych i Sądowych Tepis informowało o ustawie zarówno na
            stronach internetowych i w wydawnictwach (Biuletyn Tepis i Telegram Tepis), jak
            i na spotkaniach i konferencjach tłumaczy.
            Np. Tepis zorganizował w Zielonej Górze 5 listopada 2004 r. konferencję
            pt. „Status prawny polskiego tłumacza sądowego w świetle nowej ustawy o
            zawodzie tłumacza przysięgłego” – uczestnictwo w konferencji było bezpłatne.

            6. Ministerstwo Sprawiedliwości pozostawiło do decyzji prezesów sądów
            okręgowych sposób informowania tłumaczy o wejściu w życie ustawy. Niektórzy
            informowali wszystkich ustanowionych na danym terenie tłumaczy listownie, inni
            telefonicznie, jeszcze inni ustnie, gdy tłumacze pojawiali się w sądzie. Część
            prezesów uznała, że indywidualne informowanie wszystkich tłumaczy jest zbędne.
            W województwie opolskim zadanie informowania tłumaczy przejął tamtejszy Urząd
            Wojewódzki.
            Ogólnie na 43 sądy okręgowe – 24 poinformowały wszystkich tłumaczy o nowej
            ustawie.

            7. Na krótko przed upływem terminu składania wniosków o wpis, informacje o
            konieczności wpisu pojawiły się ponownie w prasie (Rzeczpospolita, Gazeta
            Prawne, serwis PAP).


            Należy zauważyć, iż ustawa o zawodzie tłumacza przysięgłego tworzy nowy zawód,
            którego wcześniej nie było. Ustanawiani wcześniej przez prezesów sądów
            okręgowych tłumacze przysięgli byli organami pomocniczymi sądów i organów
            ścigania. Była to funkcja pomocnicza dla wymiaru sprawiedliwości. Dopiero nowa
            ustawa tworzy nowy, wolny zawód, co w projekcie rządowym znalazło swoje
            odzwierciedlenie w nazwaniu tego zawodu – tłumaczem publicznym. Na etapie prac
            sejmowych zdecydowano się jednak do wprowadzenia nazwy tłumacz przysięgły – co
            jest źródłem obecnych nieporozumień.
            Ustawodawca dał osobom ustanowionym przez prezesów sądów okręgowych szansę
            wstąpienia do nowego zawodu (a nie zachowania dotychczasowych uprawnień)
            określając półroczny termin na złożenie odpowiedniego wniosku. 8260 osób takie
            wnioski złożyły w odpowiednim czasie, natomiast ok. 300 osób złożyło wnioski po
            terminie.
            Część osób nie złożyła żadnego wniosku – wcześniej było w Polsce 10 800
            tłumaczy przysięgłych ustanowionych przez prezesów sądów okręgowych.

            Tłumacze to osoby o wysokich kompetencjach zawodowych w zakresie znajomości
            języków obcych, ale jednocześnie współpracujące z wymiarem sprawiedliwości. Od
            takich osób można i należy wymagać znajomości podstawowego aktu prawnego
            regulującego status ich profesji. Jeżeli przez 10 miesięcy wykonywały zawód nie
            stosując się do przepisów ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego (m.in. w
            zakresie wysokości stawek, wpisów do repertoriów) to takie osoby, mimo dobrej
            znajomości języka nie powinny być tłumaczami przysięgłymi, mogą natomiast z
            powodzeniem tłumaczyć inne teksty. Ustawa nie wprowadza bowiem żadnych
            ograniczeń dla osób pragnących tłumaczyć literaturę, korespondencję prywatną i
            służbową, gdzie nie jest wymagane uwierzytelnienie.


            W związku z pytaniami o sytuację prawną osób, które nie wpisały się na listę
            tłumaczy, a wykonywały czynności tłumacza już po upływie terminu wpisu,
            przedstawiamy stanowisko Departamentu Legislacyjno – Prawnego Ministerstwa
            Sprawiedliwości w tej sprawie (poniżej)
      • Gość: tia coz za madra glowa napisala te ustawe? IP: 82.26.59.* 29.10.05, 21:17
        "...Ministerstwo broni się, twierdząc, że w nowej ustawie nie było obowiązku
        powiadamiania tłumaczy..."
      • danczyk Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce 29.10.05, 21:34
        Jest jeszcze jeden aspekt. Co roku podawana była nowa stawka na tłumaczenia
        przysięgłe (bo dotąd były urzędowe na wszystkie tłumaczenia) i ta stawka była w
        aktach prawnych bądź można było uzyskać o niej informację w sądzie. Jeżeli ci
        tłumacze, którzy nie wystąpili o przedłużenie uprawnień, nie wiedzieli, że
        pojawiła się nowa ustawa, to znaczy, że w ogóle nie zainteresowali się nową
        stawką (szukając nowych stawek, nie można było nie natrafić na nowe przepisy).
        A dlaczego? Bo mieli ją w nosie. Cała rzesza przysięgłych ignorowała stawki
        urzędowe, twierdząc - niezgodnie z prawdą - że obowiązują one tylko dla sądów
        albo są minimalne (były maksymalne, a dopiero ta nowa ustawa wprowadziła stawki
        urzędowe tylko na tłumaczenia dla wymiaru sprawiedliwości). Praktyka była taka,
        że tłumaczom zawyżającym stawki głos z głowy nie spadł, bo mało który klient
        wiedział o istnieniu stawek urzędowych, a sądy niespecjalnie interesowały się
        tym, co tłumacze robią. Efekt: według urzędowych stawek pracowali tylko
        frajerzy, którzy interesowali się tym, jakie obowiązują ich przepisy i
        potrafili je zrozumieć. Teraz ci sami frajerzy wiedzieli, że trzeba wystąpić o
        wpis na listę. A reszcie gula skacze, bo jak dotąd nieznajomość prawa
        wychodziła im na korzyść, to teraz się na tym przejechali. I dobrze. Pewnie,
        niech szukają kruczków prawnych, jak wywalczyć uprawnienia, ale niech nie leją
        krokodylich łez, że państwo miało ich poinformować o obowiązującym prawie,
        skoro od lat mieli to prawo w głębokim poważaniu.
        • Gość: elka Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 22:44
          A ja to już pewnie jestem mega-frajerka, bo z reguły biorę mniej niż stawki
          urzędowe i jeszcze na dodatek jestem monopolistką na moim lokalnym rynku.
          Szczerze mówiąc w dobie komputera, gdy w niektórych dokumentach wklepuje się
          tylko nowe dane to te stawki są naprawdę za wysokie.
          • Gość: Jola Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.11.05, 16:22
            przecież nie masz obowiązku pobierania wynagrodzenia za swoje usługi, możesz
            robić to za darmo!
            • Gość: mbniem Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.05, 19:27
              Czy coś się zmieniło na naszą korzyść? Czy przedłużono termin wniosków?
        • Gość: Do frajera Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.tsi.tychy.pl / *.tsi.tychy.pl 31.10.05, 00:00
          Danczyku, od razu widac, ze jestes w temacie (witamy w tepisie?). Ja pewnie
          wiesz, na 43 sady okregowe tylko 24 poinformowaly swoich tlumaczy. Skoro
          twierdzisz, ze problem ma swoje korzenie w braku zainteresowania tlumaczy
          nowymi stawkami a co za tym idzie - takze przepisami, to dlaczego ponad polowa
          sadow wylamala sie z tej jakze inteligentnej i chytrej formy przeegzaminowania
          przydatnosci tlumaczy i wylonienia z niej frajerow? Ja rowniez jestem w takim
          razie mega-frajerem, bo nigdy z ludzi nie zdzieralem. Wrecz przeciwnie. Za
          wklepanie nowych danych do starej tabelki nigdy nie bylbym w stanie wziac
          zawyzonej kwoty, bo zal mi po prostu ludzi... Malo komu sie przelewa. Wcale nie
          leje krokodylich lez, ze mnie panstwo "zrobilo w konia", bo przeciez nie ma
          miesiaca, w ktorym nie zostalbym nabitym przez nie w butelke. Trudno sie nie
          przyzwyczaic. Na Twoje zmartwienie i nieszczescie musze dodac, ze tym razem
          zamierzam z "polskim lobbingiem", m.in. w Twoim wydaniu, powalczyc. Mam
          nadzieje, ze jak wygram, wscieklosc i zawisc Cie nie zezra (sluze dobrymi
          medykamentami na uspokojenie). Zdrowka zycze!
          • danczyk Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce 31.10.05, 00:46
            > Danczyku, od razu widac, ze jestes w temacie (witamy w tepisie?).

            Widzę, że wybitnym tłumaczom nie jest w stanie pomieścić się w głowie, że można
            mieć pojęcie o istniejących przepisach, a jednocześnie nie należeć do TEPIS-u.
            Kiedyś do tej organizacji należałem, wystąpiłem, kiedy się zorientowałem, że
            moje składki idą na podróże i coraz szerszy tyłek pani prezes.

            Skoro
            > twierdzisz, ze problem ma swoje korzenie w braku zainteresowania tlumaczy
            > nowymi stawkami a co za tym idzie - takze przepisami, to dlaczego ponad
            polowa
            > sadow wylamala sie z tej jakze inteligentnej i chytrej formy
            przeegzaminowania
            > przydatnosci tlumaczy i wylonienia z niej frajerow?

            A co to jest za argument? To, że 24 sądy wykazały się nadgorliwością, w niczym
            nie zmienia faktu, że państwo nie ma obowiązku informowania indywidualnie
            obywateli o dotyczących ich ustawach. Prezesi tych sądów powinni beknąć za
            marnowanie pieniędzy podatników.

            Skoro byłeś takim mega-frajerem, to jak się stało, że nie zainteresowałeś się
            nowymi stawkami? Stosowałeś te z ubiegłego roku? Ale przecież stawka nie
            musiała zostać podniesiona, mogła zostać obniżona (tak się zdarzało).

            Wcale nie
            >
            > leje krokodylich lez, ze mnie panstwo "zrobilo w konia", bo przeciez nie ma
            > miesiaca, w ktorym nie zostalbym nabitym przez nie w butelke. Trudno sie nie
            > przyzwyczaic.

            Tylko najwyraźniej tak się przyzwyczaiłeś, że nawet jak wina nie leży po
            stronie państwa, to automatycznie mu ją przypisujesz, choćbyś sam był winny.
            Państwo zachowało wszelkie przewidziane prawem procedury i nikt niczego nie
            zaniedbał, poza wami.

            >Na Twoje zmartwienie i nieszczescie musze dodac, ze tym razem
            > zamierzam z "polskim lobbingiem", m.in. w Twoim wydaniu, powalczyc. Mam
            > nadzieje, ze jak wygram, wscieklosc i zawisc Cie nie zezra (sluze dobrymi
            > medykamentami na uspokojenie).

            Z jakim moim lobbingiem? Szczerze powiedziawszy, wisi mi, czy uda wam się
            odzyskać uprawnienia, choć ten strach przed po prostu przystąpieniem do
            egzaminu jest znamienny. Pewnie wam się uda, bo w Polsce wiele spraw można
            załatwić hucpą. Wyrażam jedynie pogląd, że pretensje możecie mieć wyłącznie do
            siebie, więc nie zgrywajcie się na skrzywdzone dziewice.

            • Gość: szwejk Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.10.05, 20:20
              Dostałem dzisiaj oficjalne pismo z Min. Edukacji, że nie ma w Polsce wymaganych
              ustawą studiów podyplomowych w zakresie języka czeskiego. J. czeski dla
              niewtajemniczonych to język kraju należącego do UE i jeszcze naszego sąsiada. W
              myśl tzw. "ustawy" tłumaczem można po zdaniu egzaminu - warunkiem dopuszczenia
              do egzaminu - jest ukończenie studiów. Proszę o wytłumaczenie jak i kiedy mogę
              przystąpić do egzaminu na tłumacza.
              Na marginesie bardzo wredne, zamierzone uderzenie w szanownych kolegów i
              koleżanki tłumaczy języków niemieckiego, angielskiego itp. z 1 grupy uderzyło
              również w tłumaczy takich języków jak m.in. niderlandzki,
              łotewski,czeski,estoński, słowacki ( również oficjalne języki wspólnoty) tylko
              to chyba gol samobójczy. W UE bardzo zwraca się uwagę na każdy rodzaj
              dyskryminacji...


      • Gość: Klient Re: Będzie drożej bo Państwo dba ? o nas IP: *.crowley.pl 30.10.05, 09:24
        Tworzy się następny monopol, czyli dla nas klientów po prostu będzie drożej!!!
        Jestem wzruszony jakie mamy troskliwe Państwo by wyciągnąć z naszych dziurawych
        kieszeni!
        • Gość: Bezrobotny gosc Re: Będzie drożej bo Państwo dba ? o nas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.05, 11:23
          Bardzo trafne spostrzezenie. Juz do tej pory stawki za tlumaczenia byly
          wysokie, a teraz maja byc jeszcze wyzsze??? Mniej tlumaczy - wyzsze stawki za
          tlumaczenia. Alez nasze panstwo dba o swoich obywateli. Stopa bezrobocia tez
          coraz wyzsza i ceny skacza w gore. Dlaczego mamy placic drozej za balagan w
          ustawach???
          • danczyk Re: Będzie drożej bo Państwo dba ? o nas 30.10.05, 12:01
            Bardzo nietrafne spostrzeżenie. Przecież ta ustawa właśnie otwiera drogę do
            zawodu: dotąd przysięgłym mógł zostać tylko absolwent filologii, teraz każdy po
            zdaniu egzaminu. Państwa nie interesuje, gdzie się nauczył języka i
            tłumaczenia. Poza tym ci, którzy nie przedłużyli uprawnień, nie stracili ich
            przecież na zawsze. Wystarczy, że zdadzą egzamin. Podniosły się tu głosy jacy
            to wielcy fachowcy zostali wyeliminowani, więc na pewno zdadzą go bez
            problemu.

            Dotąd były wysokie stawki? Stawki przysięgłych były rzędu dwudziestu kilku
            złotych za stronę. Drogo było w biurach tłumaczeniach, gdzie marże za
            przysięgłe sięgały 300 procent i u tłumaczy, którzy kantowali, a według mojej
            oceny tych właśnie ustawa wyeliminowała.

            I wreszcie, jaki bałagan masz na myśli? Ustawa została opublikowana z
            zachowaniem wszelkich procedur, dawała rozsądny termin na przedłużenie
            uprawnień: pół roku. Nie było żadnego bałaganu, chyba że przez bałagan
            rozumiesz, że państwo nie posłało kuriera z ozdobnym tekstem ustawy do tych
            tłumaczy, którzy nie interesują się dotyczącymi ich ustawami. Trzeba przyznać,
            że byłaby to ciekawa koncepcja funkcjonowania prawa, że państwo ma obowiązek
            powiadomić indywidualnie każdego obywatela o ustawie, która go dotyczy.

            • Gość: nieprzysięgła Re: Będzie drożej bo Państwo dba ? o nas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 12:20
              Danczyk, masz 100% racji. Jako tłumacz mogłabym całe opowieści snuć, jacy
              to "fachowcy" byli przysięgłymi (nie uogólniając na wszystkich, bo to byłoby
              nadużyciem). Filologie niestety nie przygotowują do zawodu tłumacza i
              dotychczasowe rozróżnienie na tych po filologiach i tych bez było durne.

              Teraz ma być egzamin i bardzo dobrze. Ci, którzy obowiązujące ich ustawy mieli
              w głębokim poważaniu, zdadzą teraz egzamin i zobaczymy, jakie dotąd mieli
              kwalifikacje. Jeśli przez te lata zdobyli doświadczenie, to egzamin powinien
              być dla nich formalnością. Więc o co ten bój?

              Ano o to, żeby usprawiedliwić swoją rozkoszną niefrasobliwość (wszystkie fora
              dla tłumaczy o tym grzmiały od miesięcy, nie mówiąc o TEPISie i STP), żeby
              zaoszczędzić na egzaminie (bo kosztuje), a niektórzy pewnie także by ukryć
              swoje braki (bo przecież może na egzaminie wyjśc niewiedza...).

              Stawki były w zasadzie dowolne, choć jak spojrzeć na stawki rekomendowane przez
              TEPIS, to były one dwukrotnie wyższe niż na tzw. "rynku". Nic się teraz nie
              zmieni. Przysięgłych, którzy stracili uprawnienia zastąpią nowi, być może
              lepiej wykwalifikowani. A gdy ci bez uprawnień zorientują się, że nic nie
              wskórają, może też zdadzą egzamin, nie chcąc wypaść z zawodu?

              Niewiedza nie usprawiedliwia - tak w prawie było zawsze i nie rozumiem,
              dlaczego wyjątek mieliby stanowić zapominalscy tłumacze przysięgli.
              • Gość: szwejk Re: Będzie drożej bo Państwo dba ? o nas IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.10.05, 20:28
                Dostałem dzisiaj oficjalne pismo z Min. Edukacji, że nie ma w Polsce wymaganych
                ustawą studiów podyplomowych w zakresie języka czeskiego. J. czeski dla
                niewtajemniczonych to język kraju należącego do UE i jeszcze naszego sąsiada. W
                myśl tzw. "ustawy" tłumaczem można po zdaniu egzaminu - warunkiem dopuszczenia
                do egzaminu - jest ukończenie studiów. Proszę o wytłumaczenie jak i kiedy mogę
                przystąpić do egzaminu na tłumacza.
                Na marginesie bardzo wredne, zamierzone uderzenie w szanownych kolegów i
                koleżanki tłumaczy języków niemieckiego, angielskiego itp. z I grupy uderzyło
                również w tłumaczy takich języków jak m.in. niderlandzki,
                łotewski,czeski,estoński, słowacki ( również oficjalne języki wspólnoty) tylko
                to chyba gol samobójczy. W UE bardzo zwraca się uwagę na każdy rodzaj
                dyskryminacji...


              • aga.p.p Re: Będzie drożej bo Państwo dba ? o nas 31.10.05, 21:46
                Oj nieprawda - są wydziały filologiczne, które przygotowują do zawodu tłumacza.
                Wprawdzie i tak najlepsza jest praktyka, ale podstawy dają niezłe.

                pzdr,
                A.

            • Gość: Tlumacz - Zenek Re: Będzie drożej bo Państwo dba ? o nas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.05, 12:34
              Dlaczego siejesz tu na forum pogrom na spoznialskich? Ile Ci za to placa
              w TEPISIE? A moze maczasz raczki w ministerstwie? Zreszta to jedna banda. A
              skoro Ty sie z ta banda identyfikujesz to lepiej siedz cicho!
              • danczyk Re: Będzie drożej bo Państwo dba ? o nas 30.10.05, 12:52
                To do mnie? Oczywiście, winni są wszyscy, tylko nie grupa wybitnych tłumaczy,
                która wskutek złośliwości innych nie dowiedziała się o obowiązującym prawie.
                I tak winni są:
                TEPIS - bo nie zapisał ich do TEPIS-u i nie przysłał im biuletynu o zmianach w
                prawie,
                Sejm Rzeczypospolitej - bo bez sensu zmienił prawo,
                Prezydent Rzeczypospolitej - bo to bezsensowne prawo podpisał,
                sądy - bo oszczędzając pieniądze podatników nie przysłały informacji o
                zmienionym prawie,
                "Gazeta Wyborcza" - bo artykuł o zmianach w prawie opublikowała za późno,
                Telekomunikacja Polska - bo na rachunkach nie zamieściła informacji o zmianie,
                papież - bo zapomniał wygłosić stosowne orędzie,
                okultyści - bo nie przekazali tej informacji telepatycznie,
                poza tym pedały, cykliści, Żydzi i Marsjanie.
                • Gość: Telepatka Re: Będzie drożej bo Państwo dba ? o nas IP: *.tsi.tychy.pl / *.tsi.tychy.pl 31.10.05, 00:28
                  Danczyku, dobrze wiesz, ze ustawa to po czesci bubel, bo jak mozna w ogole
                  odbierac prawa nabyte. A marudzenia - dalekoidace prowokacje - sobie daruj, bo
                  Papiez pewnie sie w grobie przewraca jak to czyta ;-)
                  • danczyk Re: Będzie drożej bo Państwo dba ? o nas 31.10.05, 00:53
                    Gość portalu: Telepatka napisał(a):
                    > Danczyku, dobrze wiesz, ze ustawa to po czesci bubel, bo jak mozna w ogole
                    > odbierac prawa nabyte.

                    Będę wdzięczny za nieinformowanie mnie, co wiem, a czego nie wiem. Moim
                    zdaniem, ustawa nie odbiera praw nabytych, tylko uzależnia ich przedłużenie od
                    spełnienia formalnego wymogu. Ale się nie upieram, nie jestem prawnikiem. Jeśli
                    jest niekonstytucyjna łatwo wygracie w Trybunale.

                    A marudzenia - dalekoidace prowokacje - sobie daruj, bo
                    > Papiez pewnie sie w grobie przewraca jak to czyta ;-)

                    Benedykt umarł???!!!
                    • Gość: Zegnam bez żalu Re: Będzie drożej bo Państwo dba ? o nas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.05, 01:08
                      Skoro ci "wisi", to po sie tak emocjonujesz? Twoje zachowanie przeczy twoim
                      slowom. Co za nedzna obluda...
                    • Gość: szwejk Re: Będzie drożej bo Państwo dba ? o nas IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.10.05, 17:35
                      Dostałem dzisiaj oficjalne pismo z Min. Edukacji, że nie ma w Polsce wymaganych
                      ustawą studiów podyplomowych w zakresie języka czeskiego. J. czeski dla
                      niewtajemniczonych to język kraju należącego do UE i jeszcze naszego sąsiada. W
                      myśl tzw. "ustawy" tłumaczem można po zdaniu egzaminu - warunkiem dopuszczenia
                      do egzaminu - jest ukończenie studiów. Proszę o wytłumaczenie jak i kiedy mogę
                      przystąpić do egzaminu na tłumacza.
                      Na marginesie bardzo wredne, zamierzone uderzenie w szanownych kolegów i
                      koleżanki tłumaczy języków niemieckiego, angielskiego itp. z I grupy uderzyło
                      również w tłumaczy takich języków jak m.in. niderlandzki,
                      łotewski,czeski,estoński, słowacki ( również oficjalne języki wspólnoty) tylko
                      to chyba gol samobójczy. W UE bardzo zwraca się uwagę na każdy rodzaj
                      dyskryminacji...
                    • Gość: szwejk Re: Będzie drożej bo Państwo dba ? o nas IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.10.05, 20:30
                      Dostałem dzisiaj oficjalne pismo z Min. Edukacji, że nie ma w Polsce wymaganych
                      ustawą studiów podyplomowych w zakresie języka czeskiego. J. czeski dla
                      niewtajemniczonych to język kraju należącego do UE i jeszcze naszego sąsiada. W
                      myśl tzw. "ustawy" tłumaczem można po zdaniu egzaminu - warunkiem dopuszczenia
                      do egzaminu - jest ukończenie studiów. Proszę o wytłumaczenie jak i kiedy mogę
                      przystąpić do egzaminu na tłumacza.
                      Na marginesie bardzo wredne, zamierzone uderzenie w szanownych kolegów i
                      koleżanki tłumaczy języków niemieckiego, angielskiego itp. z I grupy uderzyło
                      również w tłumaczy takich języków jak m.in. niderlandzki,
                      łotewski, czeski,estoński, słowacki ( również oficjalne języki wspólnoty) tylko
                      to chyba gol samobójczy. W UE bardzo zwraca się uwagę na każdy rodzaj
                      dyskryminacji...


                • Gość: Człowiek Re: Będzie drożej bo Państwo dba ? o nas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.05, 00:48
                  Powiem krotko i wprost: ustawy maja SLUZYC (w znaczeniu pozytywnym) ludziom, a
                  nie podcinac im skrzydla. Ustawa, ktora odbiera prace 2800 ludzi albo wyciaga z
                  tyloz ludzi po 800zl to malwersacja na skale masowa, a nie ustawa
                  • danczyk Re: Będzie drożej bo Państwo dba ? o nas 31.10.05, 00:57
                    A mógłbyś wskazać stosowny passus w ustawie, który zabraniał tym 2800 ludziom
                    wysłać dwa listy polecone (koszt 7 zł), żeby zachować uprawnienia?
                    • Gość: Otepialy Re: Będzie drożej bo Państwo dba ? o nas IP: *.tsi.tychy.pl / *.tsi.tychy.pl 31.10.05, 02:07
                      Danczyku, czy ty naprawde swiecie wierzysz w to co piszesz? Nudny jestes! W
                      domu tez tak nudzisz? Wyrazy szacunku dla zony!
                      • Gość: szwejk Re: Będzie drożej bo Państwo dba ? o nas IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.10.05, 20:50
                        Dostałem dzisiaj oficjalne pismo z Min. Edukacji, że nie ma w Polsce wymaganych
                        ustawą studiów podyplomowych w zakresie języka czeskiego. J. czeski dla
                        niewtajemniczonych to język kraju należącego do UE i jeszcze naszego sąsiada. W
                        myśl tzw. "ustawy" tłumaczem można po zdaniu egzaminu - warunkiem dopuszczenia
                        do egzaminu - jest ukończenie studiów. Proszę o wytłumaczenie jak i kiedy mogę
                        przystąpić do egzaminu na tłumacza.
                        Na marginesie bardzo wredne, zamierzone uderzenie w szanownych kolegów i
                        koleżanki tłumaczy języków niemieckiego, angielskiego itp. z I grupy uderzyło
                        również w tłumaczy takich języków jak m.in. niderlandzki,
                        łotewski,czeski,estoński, słowacki ( również oficjalne języki wspólnoty) tylko
                        to chyba gol samobójczy. W UE bardzo zwraca się uwagę na każdy rodzaj
                        dyskryminacji...


                    • Gość: szwejk Re: Będzie drożej bo Państwo dba ? o nas IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.10.05, 20:12
                      1.Dostałem dzisiaj oficjalne pismo z Min. Edukacji, że nie ma w Polsce
                      wymaganych
                      ustawą studiów podyplomowych w zakresie języka czeskiego. J. czeski dla
                      niewtajemniczonych to język kraju należącego do UE i jeszcze naszego sąsiada. W
                      myśl tzw. "ustawy" tłumaczem można po zdaniu egzaminu - warunkiem dopuszczenia
                      do egzaminu - jest ukończenie studiów. Proszę o wytłumaczenie jak i kiedy mogę
                      przystąpić do egzaminu na tłumacza.
                      Na marginesie bardzo wredne, zamierzone uderzenie w szanownych kolegów i
                      koleżanki tłumaczy języków niemieckiego, angielskiego itp. z I grupy uderzyło
                      również w tłumaczy takich języków jak m.in. niderlandzki,
                      łotewski,czeski,estoński, słowacki ( również oficjalne języki wspólnoty) tylko
                      to chyba gol samobójczy. W UE bardzo zwraca się uwagę na każdy rodzaj
                      dyskryminacji...


                    • Gość: szwejk Re: Będzie drożej bo Państwo dba ? o nas IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.10.05, 20:14
                      Dostałem dzisiaj oficjalne pismo z Min. Edukacji, że nie ma w Polsce wymaganych
                      ustawą studiów podyplomowych w zakresie języka czeskiego. J. czeski dla
                      niewtajemniczonych to język kraju należącego do UE i jeszcze naszego sąsiada. W
                      myśl tzw. "ustawy" tłumaczem można po zdaniu egzaminu - warunkiem dopuszczenia
                      do egzaminu - jest ukończenie studiów. Proszę o wytłumaczenie jak i kiedy mogę
                      przystąpić do egzaminu na tłumacza.
                      Na marginesie bardzo wredne, zamierzone uderzenie w szanownych kolegów i
                      koleżanki tłumaczy języków niemieckiego, angielskiego itp. z I grupy uderzyło
                      również w tłumaczy takich języków jak m.in. niderlandzki,
                      łotewski,czeski,estoński, słowacki ( również oficjalne języki wspólnoty) tylko
                      to chyba gol samobójczy. W UuEe bardzo zwraca się uwagę na każdy rodzaj
                      dyskryminacji...


                    • Gość: szwejk Re: Będzie drożej bo Państwo dba ? o nas IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.10.05, 20:43
                      Dostałem dzisiaj oficjalne pismo z Min. Edukacji, że nie ma w Polsce wymaganych
                      ustawą studiów podyplomowych w zakresie języka czeskiego. J. czeski dla
                      niewtajemniczonych to język kraju należącego do UE i jeszcze naszego sąsiada. W
                      myśl tzw. "ustawy" tłumaczem można po z daniu egzaminu - warunkiem dopuszczenia
                      do egzaminu - jest ukończenie studiów. Proszę o wytłumaczenie jak i kiedy mogę
                      przystąpić do egzaminu na tłumacza.
                      Na marginesie bardzo wredne, zamierzone uderzenie w szanownych kolegów i
                      koleżanki tłumaczy języków niemieckiego, angielskiego itp. z I grupy uderzyło
                      również w tłumaczy takich języków jak m.in. niderlandzki,
                      łotewski,czeski,estoński, słowacki ( również oficjalne języki wspólnoty) tylko
                      to chyba gol samobójczy. W UE bardzo zwraca się uwagę na każdy rodzaj
                      dyskryminacji...


                  • Gość: szwejk Re: Będzie drożej bo Państwo dba ? o nas IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.10.05, 17:42
                    Również dzisiaj zgłosiła się do mnie Policja skierowana przez Sąd żebym
                    tłumaczył (uwaga!) SŁOWAKA, który miał wypadek. Bardzo uprzejmie dałem im kopię
                    tzw. "ustawy " i poprosiłem o święty spokój...
                    • Gość: Napisz koniecznie Re: Będzie drożej bo Państwo dba ? o nas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.05, 18:06
                      Poszukujemy „spóźnionych” tłumaczy przysięgłych
                      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2969670.html
                      Poszukujemy tłumaczy przysięgłych, którzy złożyli wniosek po terminie, lub
                      nie złożyli wniosku do Ministerstwa Sprawiedliwości o wpisanie na listę
                      tłumaczy przysięgłych według nowej ustawy (25 % wszystkich tłumaczy
                      przysięgłych)
                      Bardzo pilne!!! Prosimy o kontakt e-mailowy na adres:
                      tlumacze@vp.pl

                      Pilne – poszukujemy tlumaczy przysieglych
                • Gość: szwejk Re: Będzie drożej bo Państwo dba ? o nas IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.10.05, 20:17
                  Dostałem dzisiaj oficjalne pismo z Min. Edukacji, że nie ma w Polsce wymaganych
                  ustawą studiów podyplomowych w zakresie języka czeskiego. J. czeski dla
                  niewtajemniczonych to język kraju należącego do UE i jeszcze naszego sąsiada. W
                  myśl tzw. "ustawy" tłumaczem można po zdaniu egzaminu - warunkiem dopuszczenia
                  do egzaminu - jest ukończenie studiów. Proszę o wytłumaczenie jak i kiedy mogę
                  przystąpić do egzaminu na tłumacza.
                  Na marginesie bardzo wredne, zamierzone uderzenie w szanownych kolegów i
                  koleżanki tłumaczy języków niemieckiego, angielskiego itp. z 1 grupy uderzyło
                  również w tłumaczy takich języków jak m.in. niderlandzki,
                  łotewski,czeski,estoński, słowacki ( również oficjalne języki wspólnoty) tylko
                  to chyba gol samobójczy. W UE bardzo zwraca się uwagę na każdy rodzaj
                  dyskryminacji...


                • Gość: szwejk Re: Będzie drożej bo Państwo dba ? o nas IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.10.05, 20:22
                  Dostałem dzisiaj oficjalne pismo z Min. Edukacji, że nie ma w Polsce wymaganych
                  ustawą studiów podyplomowych w zakresie języka czeskiego. J. czeski dla
                  niewtajemniczonych to język kraju należącego do UE i jeszcze naszego sąsiada. W
                  myśl tzw. "ustawy" tłumaczem można po zdaniu egzaminu - warunkiem dopuszczenia
                  do egzaminu - jest ukończenie studiów. Proszę o wytłumaczenie jak i kiedy mogę
                  przystąpić do egzaminu na tłumacza.
                  Na marginesie bardzo wredne, zamierzone uderzenie w szanownych kolegów i
                  koleżanki tłumaczy języków niemieckiego, angielskiego itp. z I grupy uderzyło
                  również w tłumaczy takich języków jak m.in. niderlandzki,
                  łotewski,czeski,estoński, słowacki ( również oficjalne języki wspólnoty) tylko
                  to chyba gol samobójczy. W UE bardzo zwraca się uwagę na każdy rodzaj
                  dyskryminacji...


                • Gość: szwejk Re: Będzie drożej bo Państwo dba ? o nas IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.10.05, 20:29
                  Dostałem dzisiaj oficjalne pismo z Min. Edukacji, że nie ma w Polsce wymaganych
                  ustawą studiów podyplomowych w zakresie języka czeskiego. J. czeski dla
                  niewtajemniczonych to język kraju należącego do UE i jeszcze naszego sąsiada. W
                  myśl tzw. "ustawy" tłumaczem można po zdaniu egzaminu - warunkiem dopuszczenia
                  do egzaminu - jest ukończenie studiów. Proszę o wytłumaczenie jak i kiedy mogę
                  przystąpić do egzaminu na tłumacza.
                  Na marginesie bardzo wredne, zamierzone uderzenie w szanownych kolegów i
                  koleżanki tłumaczy języków niemieckiego, angielskiego itp. z I grupy uderzyło
                  również w tłumaczy takich języków jak m.in. niderlandzki,
                  łotewski,czeski,estoński, słowacki ( również oficjalne języki wspólnoty) tylko
                  to chyba gol samobójczy. W UE bardzo zwraca się uwagę na każdy rodzaj
                  dyskryminacji...


                • Gość: szwejk Re: Będzie drożej bo Państwo dba ? o nas IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.10.05, 20:41
                  Dostałem dzisiaj oficjalne pismo z Min. Edukacji, że nie ma w Polsce wymaganych
                  ustawą studiów podyplomowych w zakresie języka czeskiego. J. czeski dla
                  niewtajemniczonych to język kraju należącego do UE i jeszcze naszego sąsiada. W
                  myśl tzw. "ustawy" tłumaczem można po zdaniu egzaminu - warunkiem dopuszczenia
                  do egzaminu - jest ukończenie studiów. Proszę o wytłumaczenie jak i kiedy mogę
                  przystąpić do egzaminu na tłumacza.
                  Na marginesie bardzo wredne, zamierzone uderzenie w szanownych kolegów i
                  koleżanki tłumaczy języków niemieckiego, angielskiego itp. z I grupy uderzyło
                  również w tłumaczy takich języków jak m.in. niderlandzki,
                  łotewski,czeski,estoński, słowacki ( również oficjalne języki wspólnoty) tylko
                  to chyba gol samobójczy. W UE bardzo zwraca się uwagę na każdy rodzaj
                  dyskryminacji...


            • Gość: Uczciwy tlumacz Re: Będzie drożej bo Państwo dba ? o nas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.05, 12:40
              Danczyku, chyba sam nie wierzysz w to co piszesz, bo to same brednie.
              • danczyk Re: Będzie drożej bo Państwo dba ? o nas 30.10.05, 12:56
                A może jakaś konkretna polemika?
                • Gość: jacobs Re: Będzie drożej bo Państwo dba ? o nas IP: *.brda.net 30.10.05, 16:06
                  Konkretna polemika bedzie dotyczyc zdania z Twojego tekstu powyzej, a
                  dotyczacego wyksztalcenia filologicznego: panstwa nie interesuje kto i gdzie
                  nauczyl sie jezyka. (cytuje z pamieci, ale tak mniej wiecej to zostalo ujete).
                  Przeciez filologia, na szczescie, nie ma nic wspolnego z tlumaczeniem pism
                  prawniczych, a do tego, w mysl ustawy, sprowadza sie egzamin, o ktorym jest mowa
                  w naszej dyskusji. Filologia nie uczy jezyka, lecz tego, czym jest dany jezyk,
                  skad sie wywodzi, dokad zmierza, dlaczego jest taki jaki jest, z czego to
                  wynika, kto go tworzy(l), co wnosi dany jezyk do roznych dziedzin zycia, czesto
                  na konkretnym obszarze ... jezykowym, gdzie jest on stosowany.
                  I dobrze, ze tak jest, bo gdyby na studiach filologicznych uczyli jezyka, w
                  dodatku prawniczego, to absolwenci mieliby minimalne pojecie o dziedzinie nauki
                  zwanej filologia.
                  Krotko piszac. Zdanie ww. egzaminu nie moze i nie jest swiadectwem posiadania
                  wiedzy filologicznej, a jedynie konkretnych, bardzo waskich, umiejetnosci
                  wymaganych przez ustawodawce.
                • Gość: 800zl piechota... Re: Będzie drożej bo Państwo dba ? o nas IP: *.tsi.tychy.pl / *.tsi.tychy.pl 31.10.05, 00:21
                  ... nie chodzi? Po prostu nie przeklamuj tresci i przestan bawic sie na forum w
                  wyrafinowana polityke. Chyba, ze masz jakis konkretny cel - np. w najblizszym
                  czasie bedziesz dzielic sie lupami (czyli 800zl razy 2800). W tym przypadku
                  zwracam honor do kieszeni - faktycznie jest o co walczyc!
                • Gość: szwejk Re: Będzie drożej bo Państwo dba ? o nas IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.10.05, 20:07
                  Dostałem dzisiaj oficjalne pismo z Min. Edukacji, że nie ma w Polsce wymaganych
                  ustawą studiów podyplomowych w zakresie języka czeskiego. J. czeski dla
                  niewtajemniczonych to język kraju należącego do UE i jeszcze naszego sąsiada. W
                  myśl tzw. "ustawy" tłumaczem można po zdaniu egzaminu - warunkiem dopuszczenia
                  do egzaminu - jest ukończenie studiów. Proszę o wytłumaczenie jak i kiedy mogę
                  przystąpić do egzaminu na tłumacza.
                  Na marginesie bardzo wredne, zamierzone uderzenie w szanownych kolegów i
                  koleżanki tłumaczy języków niemieckiego, angielskiego itp. z I grupy uderzyło
                  również w tłumaczy takich języków jak m.in. niderlandzki,
                  łotewski,czeski,estoński, słowacki ( również oficjalne języki wspólnoty) tylko
                  to chyba gol samobójczy. W UE bardzo zwraca się uwagę na każdy rodzaj
                  dyskryminacji...


                • Gość: szwejk Re: Będzie drożej bo Państwo dba ? o nas IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.10.05, 20:23
                  Dostałem dzisiaj oficjalne pismo z Min. Edukacji, że nie ma w Polsce wymaganych
                  ustawą studiów podyplomowych w zakresie języka czeskiego. J. czeski dla
                  niewtajemniczonych to język kraju należącego do UE i jeszcze naszego sąsiada. W
                  myśl tzw. "ustawy" tłumaczem można po zdaniu egzaminu - warunkiem dopuszczenia
                  do egzaminu - jest ukończenie studiów. Proszę o wytłumaczenie jak i kiedy mogę
                  przystąpić do egzaminu na tłumacza.
                  Na marginesie bardzo wredne, zamierzone uderzenie w szanownych kolegów i
                  koleżanki tłumaczy języków niemieckiego, angielskiego itp. z I grupy uderzyło
                  również w tłumaczy takich języków jak m.in. niderlandzki,
                  łotewski,czeski,estoński, słowacki ( również oficjalne języki wspólnoty) tylko
                  to chyba gol samobójczy. W UE bardzo zwraca się uwagę na każdy rodzaj
                  dyskryminacji...


            • Gość: Antypolityczna Re: Będzie drożej bo Państwo dba ? o nas IP: *.tsi.tychy.pl / *.tsi.tychy.pl 31.10.05, 00:18
              Pozwol Danczyku, ze Cie zacytuje: "Drogo było w biurach tłumaczeniach, gdzie
              marże za
              > przysięgłe sięgały 300 procent i u tłumaczy, którzy kantowali, a według mojej
              > oceny tych właśnie ustawa wyeliminowała."
              Danczyku, wybacz, ale jestes typowym krzykaczem i perfidnym klamca. Dobrze
              wiesz, ze tlumacze zrzeszeni w biurach tlumaczen i innych "towarzystwach
              wzajemnej adoracji" wyszli z tej idiotycznej ustawy bez szwanku. Jesli ktos
              zostal pokrzywdzony, to drobny, uczciwy, rzetelny ciulacz wlasnie, ktorego
              jedyna wada bylo niedoinformowanie. (Ale jak sam przyznasz... trudno byc w
              pelni poinformowanym w panstwie, w ktorym chaos zdaje sie byc wlasnie pierwszym
              przykazaniem)
              • danczyk Re: Będzie drożej bo Państwo dba ? o nas 31.10.05, 01:07
                Gość portalu: Antypolityczna napisał(a):

                > Pozwol Danczyku, ze Cie zacytuje: "Drogo było w biurach tłumaczeniach, gdzie
                > marże za
                > > przysięgłe sięgały 300 procent i u tłumaczy, którzy kantowali, a według m
                > ojej
                > > oceny tych właśnie ustawa wyeliminowała."
                > Danczyku, wybacz, ale jestes typowym krzykaczem i perfidnym klamca. Dobrze
                > wiesz, ze tlumacze zrzeszeni w biurach tlumaczen i innych "towarzystwach
                > wzajemnej adoracji" wyszli z tej idiotycznej ustawy bez szwanku.

                Nadinterpretowałaś moją wypowiedź. Passus dotyczących biur tłumaczeń wskazywał,
                gdzie klienci mieli drogie tłumaczenie przysięgłe. Nie twierdzę również, że
                wyłącznie zawyżający stawki nie przedłużyli uprawnień.
                Nie należę do towarzystw wzajemnej adoracji, z biurami współpracuję
                okazjonalnie, ale o ustawie wiedziałem.

                Jesli ktos
                > zostal pokrzywdzony, to drobny, uczciwy, rzetelny ciulacz wlasnie, ktorego
                > jedyna wada bylo niedoinformowanie.

                No więc to samo pytanie: skąd wiedziałaś, jakie stawki stosować w tym roku?

                >(Ale jak sam przyznasz... trudno byc w
                > pelni poinformowanym w panstwie, w ktorym chaos zdaje sie byc wlasnie
                pierwszym
                >
                > przykazaniem)

                Przyznałbym, gdyby w tym przypadku chodziło o dziesiątki zmieniających się
                przepisów, jak to zwykle ma miejsce. Tu była jedna ustawa, na którą nie można
                było nie trafić, szukając, jakie stawki obowiązują w tym roku.

                • Gość: antypolityczna Re: Będzie drożej bo Państwo dba ? o nas IP: *.tsi.tychy.pl / *.tsi.tychy.pl 31.10.05, 02:01
                  Po 1: Wcale nie nadinterpretowalam twojej wypowiedzi. Nie wypieraj sie wlasnych
                  slow, bo nawet ci nie wypada: jest czarno na bialym...
                  Po 2: Nie oszukujmy sie, roznice w stawkach nie sa tak "arcykolosalne", ze - na
                  ironie - byloby o co kruszyc kopie... A propos, na szczescie nie naleze do
                  ludzi, ktorzy zarowno w sprawach z zycia codziennego jak i tych zawodowych
                  kloca sie kazdy grosik. I wcale nad tym nie ubolewam. Wrecz przeciwnie :-)
                  Po 3: Moze moja empatia moim bledem. Moze moje ... serce dla ludzi - moim
                  bledem. Ale ja naprawde rozumiem i szanuje fakt, ze znakomita wiekszosc moich
                  stalych klientow - z roku na rok - wcale nie zaczela wiecej zarabiac.
                  Po 4: Odkad pracuje jako tlumacz, nigdy nie mialam zadnej reklamacji, co -
                  uwazam za duzy atut (wiedzac ile pseudo-tlumaczen krazy po rynku). Tlumaczenia
                  wykonywalam solidnie i na wyznaczony czas, co w sposob werbalny (i nie tylko)
                  zawsze doceniali moi klienci. Nie uwazam, zeby istnial JAKIKOLWIEK konkretny
                  powod, dla ktorego mialabym zostac "ukarana", niewazne czy to poprzez egzamin
                  czy to poprzez kare pieniezna. I osobiscie nigdy nie osmielilabym sie, na Twoim
                  miejscu Danczyku, bawic sie w prokuratora. Chyba ze pycha nie pozwala Ci
                  postepowac inaczej.
                  • Gość: Miłka Masz komputer i internet? IP: *.net.autocom.pl 31.10.05, 13:02
                    Masz komputer i internet, telewizor, radio, znajomych? Pewnie dopiero od
                    wczoraj,prawda?
                    www.google.pl/search?hl=pl&q=+t%C5%82umaczach+publicznych&btnG=Szukaj&lr=lang_pl

                    Nieważne tlumaczenia
                    Jeśli w przetargu wygra firma posługująca się przetłumaczonymi przysięgle
                    dokumentami a tlumacz nie ma uprawnień, to... domyślacie się, co się stanie.
                    Zaskarżą was na grube miliony. Lepiej od razu zglaszajcie się na egzamin.
                    • Gość: Odważny facio Re: Masz komputer i internet? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.05, 18:08
                      Nie siej tutaj strachu nieslusznie na forum.
                      • Gość: szwejk Re: Masz komputer i internet? IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.10.05, 20:39
                        Dostałem dzisiaj oficjalne pismo z Min. Edukacji, że nie ma w Polsce wymaganych
                        ustawą studiów podyplomowych w zakresie języka czeskiego. J. czeski dla
                        niewtajemniczonych to język kraju należącego do UE i jeszcze naszego sąsiada. W
                        myśl tzw. "ustawy" tłumaczem można po zdaniu egzaminu - warunkiem dopuszczenia
                        do egzaminu - jest ukończenie studiów. Proszę o wytłumaczenie jak i kiedy mogę
                        przystąpić do egzaminu na tłumacza.
                        Na marginesie bardzo wredne, zamierzone uderzenie w szanownych kolegów i
                        koleżanki tłumaczy języków niemieckiego, angielskiego itp. z I grupy uderzyło
                        również w tłumaczy takich języków jak m.in. niderlandzki,
                        łotewski,czeski,estoński, słowacki ( również oficjalne języki wspólnoty) tylko
                        to chyba gol samobójczy. W UE bardzo zwraca się uwagę na każdy rodzaj
                        dyskryminacji...


                    • Gość: antypolityczna Re: Masz komputer i internet? IP: *.tsi.tychy.pl / *.tsi.tychy.pl 31.10.05, 18:45
                      MAM ... komputer, internet niestety dopiero od miesiaca (niedawno sie
                      przeprowadzilam), male dziecko, ktore aktualnie sama wychowuje... Ale co cie to
                      Milko wszystko obchodzi?! Dla Twojej informacji... MAM taka jedna
                      wspolrodaczke, zarozumiala miernote, totalna egoistke - Milke!
                      • Gość: Miłka Re: Masz komputer i internet? IP: *.net.autocom.pl 31.10.05, 21:06
                        dziekuję za obelgi.
                    • Gość: szwejk Re: Masz komputer i internet? IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.10.05, 20:45
                      Dostałem dzisiaj oficjalne pismo z Min. Edukacji, że nie ma w Polsce wymaganych
                      ustawą studiów podyplomowych w zakresie języka czeskiego. J. czeski dla
                      niewtajemniczonych to język kraju należącego do UE i jeszcze naszego sąsiada. W
                      myśl tzw. "ustawy" tłumaczem można po zdaniu egzaminu - warunkiem dopuszczenia
                      do egzaminu - jest ukończenie studiów. Proszę o wytłumaczenie jak i kiedy mogę
                      przystąpić do egzaminu na tłumacza.
                      Na marginesie bardzo wredne, zamierzone uderzenie w szanownych kolegów i
                      koleżanki tłumaczy języków niemieckiego, angielskiego itp. z I grupy uderzyło
                      również w tłumaczy takich języków jak m.in. niderlandzki,
                      łotewski,czeski,estoński, słowacki ( również oficjalne języki wspólnoty) tylko
                      to chyba gol samobójczy. W UE bardzo zwraca się uwagę na każdy rodzaj
                      dyskryminacji...


                • Gość: szwejk Re: Będzie drożej bo Państwo dba ? o nas IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.10.05, 20:10
                  Dostałam dzisiaj oficjalne pismo z Min. Edukacji, że nie ma w Polsce wymaganych
                  ustawą studiów podyplomowych w zakresie języka czeskiego. J. czeski dla
                  niewtajemniczonych to język kraju należącego do UE i jeszcze naszego sąsiada. W
                  myśl tzw. "ustawy" tłumaczem można po zdaniu egzaminu - warunkiem dopuszczenia
                  do egzaminu - jest ukończenie studiów. Proszę o wytłumaczenie jak i kiedy mogę
                  przystąpić do egzaminu na tłumacza.
                  Na marginesie bardzo wredne, zamierzone uderzenie w szanownych kolegów i
                  koleżanki tłumaczy języków niemieckiego, angielskiego itp. z I grupy uderzyło
                  również w tłumaczy takich języków jak m.in. niderlandzki,
                  łotewski,czeski,estoński, słowacki ( również oficjalne języki wspólnoty) tylko
                  to chyba gol samobójczy. W UE bardzo zwraca się uwagę na każdy rodzaj
                  dyskryminacji...


                • Gość: szwejk Re: Będzie drożej bo Państwo dba ? o nas IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.10.05, 20:16
                  Dostałem dzisiaj oficjalne pismo z Min. Edukacji, że nie ma w Polsce wymaganych
                  ustawą studiów podyplomowych w zakresie języka czeskiego. J. czeski dla
                  niewtajemniczonych to język kraju należącego do UE i jeszcze naszego sąsiada. W
                  myśl tzw. "ustawy" tłumaczem można po zdaniu egzaminu - warunkiem dopuszczenia
                  do egzaminu - jest ukończenie studiów. Proszę o wytłumaczenie jak i kiedy mogę
                  przystąpić do egzaminu na tłumacza.
                  Na marginesie bardzo wredne, zamierzone uderzenie w szanownych kolegów i
                  koleżanki tłumaczy języków niemieckiego, angielskiego itp z I grupy uderzyło
                  również w tłumaczy takich języków jak m.in. niderlandzki,
                  łotewski,czeski,estoński, słowacki ( również oficjalne języki wspólnoty) tylko
                  to chyba gol samobójczy. W UE bardzo zwraca się uwagę na każdy rodzaj
                  dyskryminacji...


                • Gość: szwejk Re: Będzie drożej bo Państwo dba ? o nas IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.10.05, 20:31
                  Dostałem dzisiaj oficjalne pismo z Min. Edukacji, że nie ma w Polsce wymaganych
                  ustawą studiów podyplomowych w zakresie języka czeskiego. J. czeski dla
                  niewtajemniczonych to język kraju należącego do UE i jeszcze naszego sąsiada. W
                  myśl tzw. "ustawy" tłumaczem można po zdaniu egzaminu - warunkiem dopuszczenia
                  do egzaminu - jest ukończenie studiów. Proszę o wytłumaczenie jak i kiedy mogę
                  przystąpić do egzaminu na tłumacza.
                  Na marginesie bardzo wredne, zamierzone uderzenie w szanownych kolegów i
                  koleżanki tłumaczy języków niemieckiego, angielskiego itp. z I grupy uderzyło
                  również w tłumaczy takich języków jak m.in. niderlandzki,
                  łotewski,czeski,estoński, słowacki ( również oficjalne języki wspólnoty) tylko
                  to chyba gol samobójczy. W UE bardzo zwraca się uwagę na każdy rodzaj
                  dyskryminacji...


              • aga.p.p Re: Będzie drożej bo Państwo dba ? o nas 31.10.05, 21:37
                Niedoinformowany tłumacz to zły tłumacz. I tyle. Nie chce mi się wierzyć, że
                ktoś, kto na poważnie podchodzi do swojej pracy mógł przegapić tę ustawę.

                pzdr,
                A.
                • Gość: Dobry tlumacz Re: Będzie drożej bo Państwo dba ? o nas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.05, 22:20
                  Aga, nie powinno sie szufladkowac ludzi. Źle oceniasz tlumaczy jak widze - nie
                  mozna oceniac czy tlumacz jest zly czy dobre w kontekscie przeczytania jednej
                  ustawy. A to, ze Ci sie wierzyc nie chce ze ktos przegapil ustawe, hmm...
                  widocznie zycia nie znasz.
                  • aga.p.p Re: Będzie drożej bo Państwo dba ? o nas 01.11.05, 00:18
                    Nie powinno się, a Ty co robisz?:)
                    Siedzę w tej branży na tyle długo, żeby wiedzieć co mówię. Tak bez kontaktu z
                    rzeczywistością to można sobie tylko literaturę tłumaczyć (byle nie
                    współczesną, bo ta ma za dużo odnośników do... współczesności:) Uwierzytelnione
                    to inna bajka.
                    Nie rozumiem jak można nie interesować się własną działką. Mnie ta ustawa nie
                    dotyczy bezpośrednio, ale wiedziałam o niej jeszcze zanim pojawiła się w
                    Dzienniku Ustaw. Co więcej, dowiedziałam się o niej z kilku różnych źródeł.
                    Więc jednak można było.
                    Jak by nie patrzeć, to więszości tłumaczy udało się załatwić tę sprawę w
                    terminie. Gapy powinny się wstydzić, a nie zwalać winę na innych.

                    pzdr,
                    A.
            • Gość: szwejk Re: Będzie drożej bo Państwo dba ? o nas IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.10.05, 20:19
              Dostałem dzisiaj oficjalne pismo z Min. Edukacji, że nie ma w Polsce wymaganych
              ustawą studiów podyplomowych w zakresie języka czeskiego. J. czeski dla
              niewtajemniczonych to język kraju należącego do UE i jeszcze naszego sąsiada. W
              myśl tzw. "ustawy" tłumaczem można po zdaniu egzaminu - warunkiem dopuszczenia
              do egzaminu - jest ukończenie studiów. Proszę o wytłumaczenie jak i kiedy mogę
              przystąpić do egzaminu na tłumacza.
              Na marginesie bardzo wredne, zamierzone uderzenie w szanownych kolegów i
              koleżanki tłumaczy języków niemieckiego, angielskiego itp. z 1 grupy uderzyło
              również w tłumaczy takich języków jak m.in. niderlandzki,
              łotewski,czeski,estoński, słowacki ( również oficjalne języki wspólnoty ) tylko
              to chyba gol samobójczy. W UE bardzo zwraca się uwagę na każdy rodzaj
              dyskryminacji...


            • Gość: szwejk Re: Będzie drożej bo Państwo dba ? o nas IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.10.05, 20:21
              Dostałem dzisiaj oficjalne pismo z Min. Edukacji, że nie ma w Polsce wymaganych
              ustawą studiów podyplomowych w zakresie języka czeskiego. J. czeski dla
              niewtajemniczonych to język kraju należącego do UE i jeszcze naszego sąsiada. W
              myśl tzw. "ustawy" tłumaczem można po zdaniu egzaminu - warunkiem dopuszczenia
              do egzaminu - jest ukończenie studiów. Proszę o wytłumaczenie jak i kiedy mogę
              przystąpić do egzaminu na tłumacza.
              Na marginesie bardzo wredne, zamierzone uderzenie w szanownych kolegów i
              koleżanki tłumaczy języków niemieckiego, angielskiego itp. z I grupy uderzyło
              również w tłumaczy takich języków jak m.in. niderlandzki,
              łotewski,czeski,estoński, słowacki ( również oficjalne języki wspólnoty) tylko
              to chyba gol samobójczy. W UE bardzo zwraca się uwagę na każdy rodzaj
              dyskryminacji...


              • aga.p.p Re: Będzie drożej bo Państwo dba ? o nas 31.10.05, 21:38
                Rety, to ile razy Ci to pismo wysłali?;)

                pzdr,
                A.
      • Gość: Miłka Czy jest już lista tłumaczy z Min.Spr.? IP: *.net.autocom.pl 30.10.05, 17:16
        Miała gdzieś być?
      • Gość: Marcin Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.11.05, 00:24
        Jak widzę, danczyk ma tu zdrowe spojrzenie, a szwejk chyba zaciął się, bo
        wkleja ciągle to samo.
        Powiem od razu: jestem prawnikiem, nie tłumaczem, ale problem mnie
        zainteresował, bo trafił na prawniczą listę dyskusyjną. Projekt ustawy wpłynął
        do Sejmu w styczniu 2004 r. (druk nr 2481). Zawarte w nim przepisy przejściowe
        (art. 34, 35) nie różniły się istotnie od tych ostatecznie uchwalonych w
        listopadzie 2004 r. Ustawa obowiązuje od stycznia 2005 r., 6 miesięcy
        przewidzianych w przepisach przejściowych minęło w lipcu 2005 r. I powiedzcie
        mi proszę, jak można być profesjonalistą, jeśli przez półtora roku ktoś nie
        zainteresował się dotyczącym go nowym prawem, najpierw tworzonym, a potem
        obowiązującym ? Wszystko można znaleźć na www.sejm.gov.pl ! Nie trzeba kupować
        Dziennika Ustaw, wszystko można znaleźć w sieci.
        Ignorantia iuris nocet - nieznajomość prawa szkodzi. Ta stara maksyma dotyczy
        wszystkich, także tłumaczy.
        • Gość: szwejk Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.zgora.dialog.net.pl 01.11.05, 20:08
          Ja nie mam absolutnie pretensji do ustawodawcy, że wprowadził takie a nie inne
          przepisy. Ja CHCĘ być w zgodzie z nową ustawą i BARDZO CHCĘ zdać egzamin. Ale
          nie mogę. Nie mogę ponieważ chcąć wyeliminować z rynku tłumaczy 1 grupy (to
          jest wielkie chamstwo) ustawodawca nie przewidział, że są jeszcze inne języki.
          Obecnie jest taka sytuacja , że do egzaminu mogę podejść ale po studiach a
          studiów NIE MA. I to Pana jako prawnika powinno zastanowić a nie moje wklejanie
          postów. Ponadto ta ustawa i przynależne jej rozporzędzenia oraz opinie MS
          zawierają jeszcze wiele innych kwiatków . Ale o tym to napewno nie na forum...
          • Gość: do szwejka Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 02.11.05, 14:24
            Mozesz podejsc do egzaminu juz teraz, tylko jak go zdasz i bedziesz chcial
            dostac wpis na listę, to nie dostaniesz go dopóki nie złozysz zaswiadczenia o
            ukonczonych studiach.
            • Gość: szwejk Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.11.05, 08:15
              Czytałem wcześniej tą wypocinę na stronach MS. Myślę , ( może trochę nie
              skromnie) że jest ona wynikiem przedstawiania mojej sytuacji. Natomiast ma ona
              się nijak do par.12 pkt.4 Rozporządzenia MS " w sprawie szczegółowego ...."
        • viking73 Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce 02.11.05, 16:17
          Gość portalu: Marcin napisał:

          - Jak widzę, danczyk ma tu zdrowe spojrzenie, a szwejk chyba zaciął się, bo
          wkleja ciągle to samo.

          Zdrowe spojrzenie niestety nie jest u nas w cenie.
          Jestem tłuamczem przysięgłym, o zmianie ustawy nie zostałem poinformowany ani
          przez swój macierzysty Sąd Okręgowy (Kraków) ani tym bardziej przez
          Ministerstwo Sprawiedliwości a mimo to złożyłem wniosek na czas i zostałem już
          wpisany na listę. Nie jestem też członkiem ani Tepisu ani STP ani innej
          organizacji, zrzeszającej tłumaczy (to tak odnośnie stwierdzeń jakoby istniał
          jakiś spisek członków tych organizacji, który miał na celu nieinformowanie o
          zmianie ustawy tłumaczy niezrzeszonych). O zmianie ustawy było głośno:
          wystarczyło zaglądać na odpowiednie strony w Internecie (np. Tepis właśnie) czy
          chociażby śledzić branżowe fora internetowe, a nie sposób było przegapić
          informacji o zmianach. Pisała też o tym prasa (np. "Rzeczpospolita" nr z 26
          stycznia) a solidne biura tłuamczeń informowały o zmianie ustawy
          współpracujących z nimi tłumaczy (np. Zespół Tłumaczy Przysięgłych "Sigillum" w
          Krakowie rozesłał odpowiednią informację swoim tłumaczom już na początku roku).
          Trudno mi uwierzyć, że solidny, "praktykujący" tłumacz mógł nie zauważyć, że
          wchodzi w życie nowa ustawa (przecież bezpośrednio jego dotycząca!!!).
          Przypuszczam, że wniosku nie złożyli przede wszystkim ci tłumacze, którzy
          wprawdzie kiedyś uzyskali uprawnienia, ale nie byli czynnymi tłumaczami a teraz
          podnoszą krzyk (wiadomo: to taka polska metoda. Jak się samemu zawali, to
          najlepiej zacząć wrzeszczeć, że się zostało poszkodowanym).
          • jsolt Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce 02.11.05, 16:25
            Ty uważaj, bo jak ja podałam wyżej podobne argumenty, to mnie okrzyczeli wtyką
            z tepisu, ministerstwa itp.:))
            • Gość: jacobs Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.brda.net 03.11.05, 09:56
              Mam pytanie do prawnika, ktory wypowiadal sie powyzej. Zamierzam zdac egzamin, o
              ktorym tu mowa, z powodow czysto marketingowych, by moc, w przeciwienstwie do
              wielu innych tlumaczy, przedstawiac sie jako osoba z egzaminem Ministerstwa
              Sprawiedliwosci. Czy w mysl nowego prawa waznosc zdanego egzaminu po jakims
              czasie wygasnie, o ile nie zglosze mojej osoby do wpisania mnie na liste
              tlumaczy przysieglych? Ustawa mowi, tak ją rozumiem, o 3 latach braku aktywnosci
              zawodowej, lecz liczonych juz po wpisaniu na liste Wojewody. Czy dobrze rozumiem
              nowe prawo w tym zakresie? Bardzo prosze o odpowiedz z ew. uzasadnieniem.
            • Gość: Spostrzegawczy Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.tsi.tychy.pl / *.tsi.tychy.pl 04.11.05, 00:12
              Czyzby jsolt = danczyk? ;-)
          • Gość: ciekawa Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.adsl.inetia.pl 06.11.05, 23:08
            Gdzie znaleźć informację, że tłumacz został wpisany na nową listę? Czy Min. Spr. wysyła jakąś informację o dokonaniu wpisu? Koleżanka wysłała w terminie wniosek, a do tej pory nie trzymała żadnej odpowiedzi.
            • Gość: działaczka Re: Tysiące nieważnych tłumaczeń krąży po Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 00:34
              Możesz spróbować zadzwonić do działu tłumaczy w ministerstwie: 22 521 27 43.
              Udzielą tam Twojej koleżance wszelkich informacji.



              PS To także dowód dla tych, którzy nie wiedzieli o zmianach i nie zdążyli.
              Można nie być przysięgłym i być nieżle poinformowanym tylko dzięki internetowi,
              choć tłumaczenia uwierzytelnione to zupełnie nie moja działka.
      • Gość: markost Zwołajmy Organizację Pokrzywdzonych Przez Ustawę IP: *.zgora.dialog.net.pl 07.11.05, 14:02
        Nawołuję wszystkich do kontaktu ze mną. Jestem mężem tłumacza (tłumaczki
        przysięgłej), która przez cały ten okres półroczny była na zwolnieniu lekarskim
        i dodatkowo oczekiwała narodzin dziecka. Oczywiście nie złożyła "papierów" na
        czas i straciła uprawnienia. W tej chwili MŚ mówi, że ich nic to nie
        interesuje. Proszę Was piszcie jeżeli macie podobne doświadczenia - w kupie
        siła!!
        mar.kost@wp.pl
        A wypowiedź tego dyrektora dep. Tłumaczy Przysięgłych jest oburzająca - to jest
        kpina!!
        • viking73 Informacja z Ministerstwa Sprawiedliwości c.d. 07.11.05, 14:08
          Pierwsza część wskoczyła w dziwnym miejscu (na początku drugiej setki postów).
          Mam nadzieję, że ta się pojawi we właściwym miejscu.

          ---
          Stanowisko Departamentu Legislacyjno – Prawnego Ministerstwa Sprawiedliwości
          w sprawie sytuacji prawnej osób, które nie wpisały się na listę tłumaczy,
          a wykonywały czynności tłumacza już po upływie terminu wpisu

          W związku z pojawiającymi się w ostatnim czasie w prasie artykułami
          dotyczącymi wykonywania czynności tłumacza przysięgłego przez osoby, które
          uzyskały uprawnienia tłumacza przysięgłego na podstawie przepisów
          rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 8 czerwca 1987 r. w sprawie
          biegłych sądowych i tłumaczy przysięgłych (Dz. U. Nr 18, poz. 112 z późn. zm.),
          a nie złożyły wniosku o wpis na listę tłumaczy przysięgłych prowadzoną przez
          Ministra Sprawiedliwości, zgodnie z art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 25 listopada
          2004 r. o zawodzie tłumacza przysięgłego (Dz. U. Nr 273, poz. 2702), w
          ustawowym terminie 6 miesięcy od dnia wejścia w życie wymienionej ustawy,
          uprzejmie informuję, że przedmiotowa kwestia była przedmiotem szczegółowej
          analizy Departamentu Legislacyjno-Prawnego, który w interpretacji z dnia 21
          października br., skierowanej do Departamentu Organizacyjnego, wskazał co
          następuje.
          Zgodnie z art. 33 ust. 1 ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego osoby, które
          uzyskały uprawnienia tłumacza przysięgłego na podstawie przepisów
          dotychczasowych, stają się tłumaczami przysięgłymi w rozumieniu niniejszej
          ustawy pod warunkiem wpisu, na swój wniosek, na listę tłumaczy przysięgłych, o
          której mowa w art. 6 ust. 2, w terminie 6 miesięcy od dnia wejścia w życie tej
          ustawy. W myśl ust. 2, do wniosku tłumacz przysięgły załącza także
          zaświadczenie, wydane przez prezesa sądu, przy którym został ustanowiony,
          potwierdzające okoliczności ustanowienia tłumaczem przysięgłym.
          Art. 33 ust. 4 cyt. ustawy stanowi, że osoby, o których mowa w ust. 1, mogą
          wykonywać czynności tłumacza przysięgłego oraz posługiwać się dotychczasowymi
          pieczęciami tłumacza przysięgłego, do czasu wpisu na listę tłumaczy
          przysięgłych oraz uzyskania pieczęci tłumacza przysięgłego, nie dłużej jednak
          niż w okresie 2 lat od dnia wejścia w życie ustawy. Literalna wykładnia użytego
          w wymienionym przepisie określenia „osoby, o których mowa w ust. 1”
          wskazywałaby zatem, że chodzi o wszystkie te osoby, które uzyskały uprawnienia
          tłumacza przysięgłego na podstawie przepisów dotychczasowych.
          Przyjmując taką interpretację przepisu należałoby stwierdzić, że wejście w
          życie ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego nie oznacza, że tłumacze
          przysięgli ustanowieni na podstawie przepisów rozporządzenia Ministra
          Sprawiedliwości w sprawie biegłych sądowych i tłumaczy przysięgłych, którzy w
          terminie 6 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy nie złożyli wniosku o wpis
          na listę tłumaczy przysięgłych prowadzoną przez Ministra Sprawiedliwości,
          utracili wszystkie uprawnienia przyznane przez to rozporządzenie. Stosownie do
          cyt. przepisu art. 33 ust. 4 ustawy, mogą oni wykonywać czynności tłumacza
          przysięgłego i posługiwać się dotychczasowymi pieczęciami do dnia 27 stycznia
          2007 r. tj. przez okres 2 lat od dnia wejścia w życie ustawy o zawodzie
          tłumacza przysięgłego.
          Należy jednocześnie podkreślić, iż osoba, która nie złożyła w wyznaczonym
          terminie wniosku o wpis na listę tłumaczy przysięgłych lecz nadal wykonuje
          czynności tłumacza przysięgłego, wywodząc swoje uprawnienia z art. 33 ust. 4,
          nie jest tłumaczem przysięgłym w rozumieniu ustawy z dnia 25 listopada 2004 r.
          W celu nabycia uprawnień do wykonywania zawodu tłumacza przysięgłego
          zobowiązana jest ona spełnić wszystkie wymagania formalne określone przepisami
          ustawy i złożyć z wynikiem pozytywnym egzamin na tłumacza przysięgłego, pod
          rygorem całkowitej utraty uprawnień do wykonywania czynności tłumacza
          przysięgłego po upływie 2 lat od dnia wejścia w życie ustawy. Dodatkowo,
          uzyskanie prawa do wykonywania tego zawodu poprzedzone musi zostać złożeniem
          ślubowania i wpisaniem na listę tłumaczy przysięgłych. Osoby takie utraciły
          bowiem definitywnie możliwość „automatycznego” wpisu i jeżeli będą chciały
          zostać tłumaczem przysięgłym, zmuszone będą zdać egzamin na tłumacza
          przysięgłego.
          Biorąc pod uwagę powyższe, w ocenie tut. Departamentu, kwestia organizacji i
          przeprowadzania egzaminów na tłumaczy przysięgłych dla osób, o których mowa
          wyżej, a także wpisania ich, po uzyskaniu pozytywnej oceny egzaminu, na listę
          tłumaczy przysięgłych, winna być traktowana priorytetowo.
          • Gość: jacobs Re: Informacja z Ministerstwa Sprawiedliwości c. IP: *.brda.net 07.11.05, 14:59
            Mam konkretne pytanie. Zamierzam zdac egzamin, o ktorym tu mowa, z powodow
            czysto marketingowych, by moc, w przeciwienstwie do wielu innych tlumaczy,
            przedstawiac sie jako osoba z egzaminem Ministerstwa Sprawiedliwosci. Czy w mysl
            nowego prawa waznosc zdanego egzaminu po jakims czasie wygasnie, o ile nie
            zglosze mojej osoby do wpisania mnie na liste tlumaczy przysieglych? Ustawa
            mowi, tak ją rozumiem, o 3 latach braku aktywnosci zawodowej, lecz liczonych juz
            po wpisaniu na liste Wojewody. Czy dobrze rozumiem nowe prawo w tym zakresie?
            Bardzo prosze o odpowiedz z uzasadnieniem.
    Pełna wersja