Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Prawo chroni tylko pracownika!

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.05, 08:37
    Zwolniliśmy laskę dyscyplinarnie, bo nie rozliczyła się z pieniędzy
    firmowych, przelała sobie 2 razy pensję, nie dbała o mienie firmy, nie
    wykonywała swoich obowiazków należycie.
    Po czym ona złożyła na nas skargę do PIP, że nie chcemy wypłacić jej
    ekwiwalentu za urlop. Podczas kontroli próbowałam wyjaśnić, że ona jest nam 2
    razy więcej winna niż my jej, mam na to dokumenty itp. Do tego dodam, że nie
    jestem w stanie wyliczyć jej urlopu, gdyż ona nie prowadziła ewidencji czasu
    pracy (swojej ani niczyjej), a było to jednym z jej obowiązków. Pań z PIP to
    nie interesuje, jej się należy, a my swoich praw musimy dochodzić w sądzie.
    To jest chore!
      • Gość: pracownica Re: Prawo chroni tylko pracownika! IP: *.dpsa.com.pl 20.10.05, 08:55
        Tak, zgadzam się z Tobą, ale... No właśnie jest ale. Moim zdaniem tochę za
        bardzo generalizujesz, tzn. nie można powiedzieć, że prawo chroni tylko
        pracownika! Pracodacy też czasmi nie są fair wobec swoich pracowników, a mimo
        tego PIP nie podejmuje żadnych działań...
        • Gość: Pracodawca Re: Prawo chroni tylko pracownika! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.05, 09:00
          To też fakt, sama kiedyś pracowałam w takiej firmie, w której mobbing był
          straszny, więc wiem że kij ma zawsze dwa końce. Ale w tym konkretnym przypadku
          czuję się przez polskie prawo oszukana.
          • Gość: pracownik Re: Prawo chroni tylko pracownika! IP: *.atman.pl / *.atman.pl 20.10.05, 09:31
            Po pierwsze uzywanie przez Ciebie na określenie swojego byłego
            pracownika ''laska'' jest zenujace.
            Po drugie , nie wiem czemu sie dziwisz, przeciez to oczywista sytuacja;
            pracownikowi przysługują pewne świadczenia pieniezne po rozwiązaniu umowy
            zgodnie z kodeksem, natomiast jesli ty masz jakies zarzuty to musisz tego
            dochodzic na drodze sadowej, przeciez nie Ty bedziesz o tym decydowac czy ktos
            ci cos '' ukradl'' czy nie tylko sad jak to udowodnisz, w przeciwnym wypadku
            gdyby pracodawca mial prawo sam rozstrzygac sprawy i stawiac sie w pozycji
            sedziego to cofnelibysmy sie do czasów kamienia łupanego...
            • Gość: pracodawca Re: Prawo chroni tylko pracownika! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.05, 09:45
              Słowo "laska" rzeczywiście było nie na miejscu, ale jest to potoczne słowo i
              każdy wie o co chodzi.
              Poza tym ja nie wyssałam sobie z palca tego, że ona jest nam winna pieniądze,
              tylko mam na to niepodważalne dowody kasjersko-księgowe. Tylko że ja musze
              czekać na rozstrzygnięcie sądu, a ona nie musi czekać, bo "jej się należy". A
              ja przez jej zaniedbanie nie mam podstaw do wyliczenia jej urlopu.
              • truten.zenobi Re: Prawo chroni tylko pracownika! 20.10.05, 11:11
                to moze stań na stanowisku że takiego urlopu nie było a pracownik albo celowo
                nie prowadził ewidencji albo podjoł działania o charakterze przestępczym mające
                na celu sfałszowanie/zniszczenie dokumentów. ;)

            • truten.zenobi Re: Prawo chroni tylko pracownika! 20.10.05, 11:08
              na podstawie dokumentów pracodawca (i nie tylko) bez sądu ma prawo wysówac
              roszczenia i oczekiwać pewnych działań.

              Czyli tylko w wypadku podważenia przez pracownika (stronę) zasadności roszczeń
              należy skierować sprawę do sądu.

              w sytuacji gdy do kwestionowania zasadności roszeń dochodzi w trakcie kontroli
              organ kontrolujący powinien brać to pod uwagę i w uzasadnionych przypadkach
              wstrzymać się z oceną do momentu zapadnięcia prawomocnego wyroku. opoza tym w
              omawianym przypadku osobą odpowiedzialna za dokumentacje pracowniczą
              jest "ofiara" tak wiec myśle że mogło dojśc do fałszerstw dokumentów tak więc
              być moze najpierw powinien wkroczyć prokurator, a jest całkiem mozliwe że w
              wyniku kontroli kara powinna być nałozona na pracownika!

              jednak dziwnym zbiegiem okoliczności PIPa zawsze dązy do ukarania pracodawcy
              niezależnie od faktów i okoliczności.
          • Gość: Pracownica Re: Prawo chroni tylko pracownika! IP: *.dpsa.com.pl 20.10.05, 09:36
            No właśnie, każdy przypadek należy traktować indywidualnie. Twoja pracownica
            dopuściła się malwersacji, nie wiem jak to możliwe, że dowody które miały
            okazję zobaczyć Panie z PIP- u nie przekonały ich, może są jeszcze w nich
            jakieś niejasności...
            • billy.the.kid Re: Prawo chroni tylko pracownika! 20.10.05, 09:40
              od malwersacji sa policje i prokuratury. ty jestes od wypłaceniea pracownikowi
              tego co mu się należy.
            • Gość: Pracodawca Re: Prawo chroni tylko pracownika! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.05, 09:47
              One nawet nie chciały tych dokumentów oglądac, pomimo że jest już przeciwko
              niej złożony pozew w sądzie.
              A skąd mam wiedzieć co jej się należy, jak ona od X czasu nie prowadziła
              ewidencji czasu pracy. Nie wiem ile wykorzystała w ostatnich latach urlopu itp.
              • billy.the.kid Re: Prawo chroni tylko pracownika! 20.10.05, 09:53
                a co pracownika pipu może obchodzić twije rozliczenie z pracownikiem. ta firma
                jest od tego żeby wyegzekwować prawa pracownika. a z ta malwersacją chyba cos
                nie tak. ukradła ci pieniądze. sa przepisy w kk. ale widac nie ukradła.-skoro
                nie zapodałas sprawy karnej.
                • Gość: Pracodawca Re: Prawo chroni tylko pracownika! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.05, 09:59
                  Sprawę już ma założoną, w sądzie pracy, nasz prawnik mówi że ją wygramy, gdyż
                  dowody są niepodważalne. Chodzi tylko o to, że my na swoje pieniądze musimy
                  czekać, a ona ma prawo natychmiast.
                  Oczywiście, uważam ze w sytuacjach bezspornych, kiedy nie ma roszczeń z obu
                  stron, wtedy tzeba z pracownikiem rozliczyć się natychmiast, natomiast jeśli
                  jest sytuacja taka jak nasza, to myślę że wszelkie zobowiazania powinny być
                  uregulowane po rozstrzygnięciu sprawy.
              • Gość: Pracownica Re: Prawo chroni tylko pracownika! IP: *.dpsa.com.pl 20.10.05, 09:54
                Czyli to trwało kilka lat??????????? Jakim cudem???????????
                • Gość: Pracodawca Re: Prawo chroni tylko pracownika! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.05, 10:04
                  Filia mojej firmy zatrudniala 3 osoby, w tym ona. Szef jest cudzoziemcem i bywa
                  w Polsce 2 razy w miesiącu, miał do niej pełne zaufanie. Niestety zawiodła go
                  na całej linii. Pozostałych dwóch pracowników ma swoją pracę i nikt nikomu nie
                  wchodził w drogę. Biuro rachunkowe, które prowadzi naszą dokumentację, pytało
                  ją 100 razy, jak z dokumentami kadrowymi? Za każdym razem odpowiadała: wszystko
                  ok, terminowo, na czas wypełniane. A teraz wychodzi jakiego "syfu" narobiła.
                  • Gość: haerowiec Re: Prawo chroni tylko pracownika! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 20.10.05, 10:21
                    Drogi Pracodawco,
                    niestety kodeks pracy i PIP sobie a kodeks karny sobie; rozumiem, że to
                    chore...ale nic na to nie mozemy poradzic. Proponuje nastepnym razem bardzo
                    dokladnie przyjrzec sie procesowi rekrutacji.
                    Pozdrawiam i powodzenia!!!
      • truten.zenobi w polsce prawo chroni cwaniaków i bandytów 20.10.05, 10:51
        nie przyzwyczaiłeś sie jeszcze???

        Trzeba było jej naliczyć ten pie..ny dodatek następnie zrobić kompensatę z
        należnościami. A w trakcie kontroli PIP wskazać ją (o ile ma to w zakresie
        obowiązków) jako osobe odpowiedialna za prowadzenie dokumentacji pracowniczej i
        niech PIP jej wlepi karę za lub skieruje sprawę do sądu.

        Sam pewnie też powinienes skierować pozew przeciwko niej gdyż ponosiz wymierne
        straty (kary, musisz wypłacić świadczenia które być może śię nie należą itp), a
        i pewnie kwity ci sie przydadza przy ponownej kontroli.

        ale łatwo sie mówi troche trudniej jest działac w praktyce zwłaszcza jeśli sądy
        nie wiedzieć czemu zawsze trzymają strone pracownika nawet jeśli kradnie,
        zaniedbuje swoje obowiązki lub w inny sposób działa na szkode firmy - taki
        popie..ny kraj!
        • Gość: Pracodawca Re: w polsce prawo chroni cwaniaków i bandytów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.05, 11:11
          Mądrze mówisz, ale ona była na tyle cwana, że przed odejściem z pracy
          wyciągnęła ze swoich akt zakres obowiązków. Co prawda umowa została, a w niej
          jest punkt, że zakres obowiązków określa osobny załącznik, ale niestety
          załącznika brak. Teraz nie mamy podstaw do niczego. Chociaż de facto to
          ewidentnie jej wina.
          I masz rację, sądy pracy wychodzą z założenia, że bez względu na wszystko,
          winien jest zawsze pracodawca!
          • truten.zenobi Re: w polsce prawo chroni cwaniaków i bandytów 20.10.05, 11:15
            na "pocieszenie" Ci powiem że moja znajoma popłyneła na 30 tyś a sąd mimo
            dowodów zasądził odszkodowanie i zmianę trybu zwolnienia "gdyż pracownica
            znajdowała się w ciężkiej sytuacji materjalnej, i jest samotną matką..)
            • Gość: Pracodawca Re: w polsce prawo chroni cwaniaków i bandytów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.05, 11:20
              Małe to pocieszenie, ale zawsze... Dzięki:) Czy myślisz, że mogę wystąpić do
              niej na piśmie z prośbą o dostarczenie dokumentów udowadniających przysługujący
              jej urlop? I o dostarczenie kopii zakresu obowiązków? Jesli nie dostarczy, to
              dołączymy to do aktu oskarżenia?
              • truten.zenobi Re: w polsce prawo chroni cwaniaków i bandytów 20.10.05, 11:40
                wiesz takie kroki to konsultuj z prawnikiem!

                ale wg. mnie to nie ma sensu ją prosic o dostarczenie czegokolwiek tylko nalezy
                zabezpieczyć dokumentację (zwłaszcza dowody że taka dokumentacja była
                prowadzona dla innych pracowników lub że pani nie prowadziłą jej wcale)
                zwłaszcza listy płac gdzie powinny być wyszczególnione wynagrodzenie za urlop.
                i zgłosić całą sprawę do prokuratury fałszowanie dokumentów składanie
                fałszywych zeznań, itp są przestępstwem!

                jeśli coś zakosiła niech tłumaczy się w prokuraturze.

                świadczenie urlopowe jej sie nalezy gdy miała 14 dni nieprzerwanego urlopu
                czyli jesli nie moze tego udowodnic to teoretycznie nie ma podstaw do wysuwania
                roszczeń. (no chyba że pracowała cały rok - ale tu też są kruczki tak więc
                pozaliłeś się na forum a teraz migusiem poszukaj dobrego prawnika! ;) )

                powodzenia!
                • Gość: remek Re: w polsce prawo chroni cwaniaków i bandytów IP: *.chello.pl 20.10.05, 12:24
                  Też mam taki przypadek,
                  handlowiec nie rozliczył się z sporej gotówki.
                  Teraz w sądzie jego adwokat pyta czy na piśmie miał że powinień gotówkę oddać !!
                  BO BIEDACZEK nie wiedział o tym ( 2lata pracy !)
                  Beszczelnosć pracowników w Polsce nie ma granic.
                  Zawsze można uciec do związków Zawodowych. Patrz afera w Łodzi.facet zabiajł
                  pacjentów ale żąda przywrócenia do pracy i odzkodowania !!
                  TO WŁAŚNIE POLSKA ! Roszczenia i nic w zamian!
                  • truten.zenobi Re: w polsce prawo chroni cwaniaków i bandytów 20.10.05, 12:30
                    > Teraz w sądzie jego adwokat pyta czy na piśmie miał że powinień gotówkę
                    oddać !
                    > !

                    miał to na piśmie!... w kk ;) nieznajomość prawa nie jest wytłumaczeniem!
        • Gość: remek Re: w polsce prawo chroni cwaniaków i bandytów IP: *.chello.pl 20.10.05, 12:25
          urzędas zawsze trzyma stronę innego darmozjada !
          Solidarność plemienna !
      • Gość: Tomek Re: Prawo chroni tylko pracownika! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.05, 20:50
        To po co takie blachary zatrudniasz?, prosto z dyskoteki je zabierasz?
    Pełna wersja