Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      rossman - prośba o pomoc

    IP: *.adsl.inetia.pl 24.10.05, 12:30
    właśnie przechodzę "sito" naboru do nowego sklepu rossmana i zastanawiam się,
    czy dobrze robię. czy jet tu ktoś kto mógłby mi powiedzieć, jak wygląda praca
    w tej sieci, ile płacą i tak dalej? czy warto ryzykować i rezygnować z mojej
    obecnej pracy, która rewelacyjna nie jest, ale stała i pewna?
      • Gość: nie! Re: rossman - prośba o pomoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.05, 12:58
        kasa najniższa a praca na 12 h
        • Gość: eee Re: rossman - prośba o pomoc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.05, 14:41
          uciekakaj od rossmana, nie warto
          • Gość: Doma22 Re: rossman - prośba o pomoc IP: *.wilanowska.waw.pl / *.crowley.pl 24.10.05, 21:50
            A można się dowiedzieć jak wygląda odsiew do tej firmy? Rozmowa standart: czyli
            wady i zalety, jak widzisz siebie za X lat, dlaczego jesteś zainteresowany
            pracą dla firmy itp.
            Osobiście w niej nie pracowałam ale wiem że zarabiają tam ok500 zeta:(KOszmar
            Jak masz więcej w obecnej pracy nie zmieniaj;)Dzięki zgóry za odpowiedz
            • Gość: minimalista Re: rossman - prośba o pomoc IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 24.10.05, 22:50
              nie można zarabiać 500zł jeżeli ma się umowę na cały etat.
              • madzialenka82 Re: rossman - prośba o pomoc 24.10.05, 22:56
                ale pewnie zaoferuja Ci 3/4 etatu lub 1/2. Wtedy już możesz zarobić 500 a bedziesz siedzieć po 8h
                • Gość: K.Koszur Wiem juz wszystko bo byłam na rekrutacjii!! IP: *.dolsat.pl 25.10.05, 12:27
                  witaj
                  własnie wczoraj byłam na pierwszym etapie rekrutacjii w rossmanie.
                  Najpierw wszyscy zainteresowani wypełniają ankiety, a za jakieś 3 tygodnie mogą
                  spodziewać telefonu ci którzy w ankiecie według d. personalnych wypadli najlepiej.
                  Póżniej zapraszają na rozmowę indywidualną, a potem znów trzeba czekać na
                  telefon czy sa tobą zainteresowani czy nie.
                  Powiem Wam co mnie wczoraj strasznie rozśmieszyło:)
                  mianowicie w ankicie było zawarte pytanie, czy posiada sie dzieci , ile i w
                  jakim wieku. Poniewaz kandytaci na posadę w rossmanie to w 98%kobiety, wiec
                  niektóre zapytały po co takie pytanie? przecież to norma że przy rekrutacji
                  większe szanse będą miały panienki bezdzsietne niż mężatki mające małe dzieci,
                  wtedy pan, który przez cały czas spotkania zachwalał firmę powiedział, iż takie
                  pytanie jest po to aby szefowie wiedzieli, której potencjalnej pracownicy dzieci
                  dostaną od firmy duże dofinansowanie na kolonie i paczuszki świąteczne dla
                  dzieciaczków:))))buhahaha takie mydlenia oczu to jeszcze nie widziałam a juz
                  dłuższy czas szukam pracy!!!
                  aha i jeszcze jedno cały czas mówił o firmie same oh i ah , że firma bardo
                  rygorystycznie przestrzega kodeksu pracy, że każda nadgodzina zostanie nam
                  zapłacona, ale jak przyszło mówić o wynagrodzeniu to stwierdzil iż na tym
                  poziomie rekrutacji to jest tajemnica i takie informacje otrzymają tylko ci z
                  którymi firma zechce podpisac umowy!! takie czegoś też jeszcze nie widziałam,
                  zawsze jak jestem na rozmowie o prace to mam jasno przedstawione warunki pracy.
                  aha no i to co niektórych interesuje czyli wynmiar pracy, na stanowisku kasjera
                  umowa jest na 3/4 etatu!!!! czyli 500 złoty !!!
                  pozdrawiam i mam nadzieje ze troche pomogłam
                  • Gość: dorotka Re: Wiem juz wszystko bo byłam na rekrutacjii!! IP: *.adsl.inetia.pl 27.10.05, 10:42
                    bardzo wam dziękuję - chyba się z tego wymiksuję :/ też mi nie chcieli
                    powiedzieć ile będę zarabiać - no i umowa na trzy miesiące tylko a potem się
                    zobaczty. kurcze, a miałam nadzieję na "poprawę losu" :(
                    • Gość: pytalski Re: Wiem juz wszystko bo byłam na rekrutacjii!! IP: *.netvigator.com 27.10.05, 12:40
                      Czy pani jest mężatką? Czy pan jest gejem? Ile pani ma lat? W wielu krajach
                      rekruterzy nie mają prawa zadawać takich pytań, w Polsce, chociaż przepisy tego
                      zabraniają, wciąż jest wolnoamerykanka

                      Gdyby Sejm cztery lata temu przegłosował cały rządowy projekt nowelizacji
                      kodeksu pracy, wszystko byłoby proste. Znajdował się tam przepis szczegółowo
                      określający, jakich informacji pracodawca może żądać od kandydata. I tak na
                      rozmowie kwalifikacyjnej rekrutujący mógłby nas pytać tylko o: imię i nazwisko,
                      imiona rodziców, datę urodzenia, miejsce zamieszkania, wykształcenie, przebieg
                      kariery zawodowej, numer PESEL, imiona i nazwiska dzieci kandydata oraz daty
                      ich urodzenia, jeśli ich ujawnienie pozwoliłoby pracownikowi na korzystanie ze
                      szczególnych uprawnień. - Niestety, posłowie uznali, że te zmiany niewiele
                      zmienią w sytuacji pracowników. A szkoda, nie mielibyśmy teraz tylu
                      wątpliwości - mówi mec. Sebastian Samol specjalizujący się w prawie pracy.

                      Wątpliwości mają jedynie prawnicy, bo pracodawcy pytają o wszystko. - Zdarza
                      się, że klienci nalegają, by pytać kobiety o plany macierzyńskie - przyznaje
                      Agnieszka Nordbo z firmy doradztwa personalnego TempService. - Ostatnio
                      mieliśmy klienta, który trzykrotnie zatrudnił kobiety, które albo już były w
                      ciąży, albo wkrótce w nią zaszły. Dlatego prosił, by na stanowisko znaleźć mu
                      kobietę po 35. roku życia, z dziećmi - dodaje. Magdalena Kurpiewska z Job
                      Center wspomina niedawną rekrutację na stanowisko kierownicze. - Poleconego
                      przez nas kandydata w czasie ostatecznej rozmowy w firmie zapytano, czy jest
                      gejem. Po twierdzącej odpowiedzi firma odrzuciła jego kandydaturę - mówi.
                      Teoretycznie ten kandydat mógł pozwać firmę do sądu. Na to jednak nie decyduje
                      się w Polsce prawie nikt. Trudno udowodnić, że to orientacja seksualna była
                      powodem niezatrudnienia.

                      - Art. 111 kodeksu pracy mówi tylko o szanowaniu godności pracownika, o
                      kandydacie nie wspomina. Moim zdaniem kandydat, który uważa, że naruszono jego
                      dobra osobiste, może oddać sprawę do sądu z art. 23 i 24 kodeksu cywilnego, w
                      których jest mowa o ogólnej ochronie dóbr osobistych. - Niestety, jest to
                      bardzo trudne do udowodnienia. Szczególnie kiedy przeciwko słowom
                      pokrzywdzonego świadczy dwóch, trzech rekrutujących - mówi mec. Sebastian Samol.

                      Stosunkowo najłatwiej jest udowodnić dyskryminację ze względu na płeć. O
                      zakazie dyskryminacji kobiet w dostępie do pracy mówi bardzo ogólnie
                      konstytucja (w art. 33) i szczegółowo kodeks pracy - w art. 18 3b jest mowa
                      naruszeniu zasady równego traktowania kobiet i mężczyzn, także przy
                      przyjmowaniu do pracy. Co grozi za dyskryminację? Teoretycznie w przypadku
                      udowodnienia winy pracodawca musi zapłacić odszkodowanie maksymalnie do
                      sześciokrotności najniższego wynagrodzenia (art. 183d, kwota ta wynosi obecnie
                      4,8 tys. zł). - Po wejściu do Unii Europejskiej będziemy musieli zmienić ten
                      przepis i dać sądom wolną rękę w ustalaniu odszkodowań za dyskryminację - mówi
                      Anna Tomczyk, wicedyrektor działu prawnego Głównego Inspektoratu Pracy.

                      Pytanie o oświadczenie

                      Czy podczas rozmowy rozmowy kwalifikacyjnej pracodawca może żądać od kandydatki
                      podpisania oświadczenia, że nie zajdzie w ciążę?

                      Mec. Sebastian Samol, specjalista prawa pracy:

                      - Taka "umowa" jest nic nie warta, a pracodawca nie ma prawa żądać jej
                      podpisania. Oczywiście, nie ma się co dziwić kobietom, które się na to godzą,
                      bo często jest to warunek przyjęcia do pracy. W przypadku zajścia w ciążę przez
                      pracownicę jej szef nie wygra w żadnym sądzie. Ani pracy, ani cywilnym. Taki
                      papier jest bez znaczenia, panie po jego podpisaniu nie muszą się martwić
                      • Gość: dorotka :) IP: *.adsl.inetia.pl 29.10.05, 14:01
                        oooo - dzięki, pytalski, bardzo cenny tekst :))

                        a co do rossmana - i tak nie oddzwonili, więc po sprawie
      • Gość: łukasz Re: rossman - prośba o pomoc IP: 80.53.157.* 31.10.05, 22:07
        podstawa to nowe wyzwania, jak ci sie trafia nowa praca i mozesz cos zmienic to trzeba to zrobic, kto wie czy kiedys nie zostaniesz kierowniczka w rosmannie a potem managerem ? podstawa to wyzwanie i pasja, kasa idzie na koncu ale jest zawsze gdy lubisz to co robisz
    Pełna wersja