Gość: dafne
IP: *.dolsat.pl
24.10.05, 23:48
Witam,
mam taki dylemat. Otóż ok. 3,5 tyg. temu odpowiedziałam na pewne ogłoszenie,
które bardzo mnie zainteresowało, fajna firma (dość znana w regionie), ogólnie
coś, co mnie interesuje. Odzew był po 3 dniach, zaprosili mnie na rozmowę. Na
rozmowie, prowadzonej przez szefową działu dowiedziłam się, że to dopiero
pierwszy etap, że będzie drugi z kimś wyżej (jeśli się zdecydują). Odpowiedź
miała być za dwa dni. Była - pozytywna, zaprosili mnie drugi raz. Pojechałam
więc drugi raz (ok. 100 km). Druga rozmowa była już zupełnie bez sensu, moim
zdaniem nic nie wnosząca, w zasadzie powtórka z pierwszej, w dodatku z tą samą
kobietą (a miała być już z kimś innym). Na koniec tej rozmowy babka
powiedziła, że mnie zarekomenduje, że osoba która miała prowadzić drugi etap,
zadzwoni do mnie i zaprosi na etap trzeci. Powtórzyła, że to jest pewne. W
dodatku pokazała mi dział, przedstawiła pracownikom. Mineły dwa tygodnie...
nikt od tamtej pory nie zadzwonił... Ehhh zależało mi. Proszę o radę. Czy
zadzwonić do tej kobiety i spytać ją czy to jeszcze aktualne, czy dać sobie
spokój, przyjmując że stracili zainteresowanie moją osobą? Dodam że pierwsze
dwie rozmowy odbyły się w ciągu jednego tygodnia.
Ja się przychylam do drugiej opcji, ale proszę o opinie, bo mimo wszystko
ciągle mi zalezy.