Gość: JaTamZawszeTankuje
IP: *.net.autocom.pl
02.11.05, 20:22
zauwazylam dzis cos fajnego na stacji Statoil, co mnie rozbawiło. juz od
jakiegos czasu przy kazdej kasie zamontowane sa takie swiecące przyciski -
kolorowe buźki, ktore służą do oceniania jakości obsługi. moje spostrzeżenia:
czytnik z przyciskami na tej stacji jest tak niefortunnie zamontowany, ze
kasjer doskonale widzi, ktory przycisk wybieramy (wiec pewnie niektorym głupio
by bylo dać ocenę inną niż bardzo dobra), ze juz nie wspomne o PINie, ktory
pewnie tez moze zauwazyc, jak wstukujemy. a dzis jak robilam tam zakupy, to po
odebraniu reszty odeszlam od kasy bez oceniania obslugi (takiej sobie
zresztą), zatrzymalam sie na chwile by obejrzec batoniki i co widze kątem oka?
kasjer sam sobie wcisnął zielony uśmiechniety guziczek !!! (czyli, ze niby
taki swietny z niego kasjer). facet ma szczeście, ze nie byłam klientem
testowym:-) zastanawiam sie, ile osob w ogole nie wie o mozliwosci oceniania
(kasjer w ogole mnie do tego nie zachecal), ile wie, a tego nie robi (a robi
to za nich kasjer), a takze ile by chcialo, ale sie wstydzi np. ocenic źle. no
niby fajny ten caly system, ale, jak widac, moze prowadzic do naduzyc:-)
znacie podobne przypadki "cwanych" pracowników obsługi?