Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    a mieliscie tak...

    IP: *.lama.net.pl 13.11.05, 16:50
    Wysylam mnostwo aplikacji do roznych firm. niektore stanowiska oczywiscie
    odpowiadaja mi bardziej, inne mniej. I zalozmy ze stanie sie tak, ze ktos
    zaoferuje mi mniej atrakcyjną dla mnie prace, ktora przyjmę. a dajmy na to
    juz po podpisaniu umowy dostane oferte pracy wymarzonej.. Czy jedynym
    profesjonalnym wyjsciem z tej sytuacji jest zapomniec o tej wymarzonej pracy?
    pewnie tak..
    a zalozmy ze ta wymarzona oferta pojawi sie jeszcze przed podpisaniem umowy,
    ale po zadeklarowaniu checi podjecia innej pracy. Jak wtedy ladnie z tego
    wybrnac?
    powiem szczerze, ze przeraza mnie taka sytuacja. lepiej wiec wysylac
    apliakcje tylko na takie "wymarzone" stanowiska?
    i jeszcze jedno, jesli ktos zaproponuje mi prace, czy wypada wtedy
    skontaktowac sie z tym wymarzonym pracowadca i dowiedziec sie na jakim etapie
    jest proces rekrutacyjny? pewnie tak :)
    pozdrawiam i czekam na sugestie
    Obserwuj wątek
      • pinup Re: a mieliscie tak... 13.11.05, 17:36
        oj marzyciel marzyciel :) tez sie tym martwilam, ale po wyslaniu dziesiatek
        aplikacji zeszlam na ziemie. skakalabym do gory z radosci, gdybym miala taki
        dylemat. moze poczekaj, az sie taka sytuacja zdarzy i wtedy sie zastanawiaj. bo
        przy obecnej sytuacji na rynku pracy mozna z reguly marzyc o tym zeby sie
        KTOKOLWIEK odezwal :)
        --
        nie, dzis nie upadne, moze podepre sie kolanem, ale nie dam sobie sie
        przewrocic i morda po betonie przejechac. nie dam!
          • Gość: Anula Re: a mieliscie tak... IP: *.pozman.pl / *.nat.pozman.pl 13.11.05, 19:02
            Ja tez mam bardzo wysokie kwalifikacje jak na absolwenta tzn.wyzsze+podyplomowe
            + certyfikaty z języków 2 i jako absolwentka szukam pracy juz 5 miesięcy i
            wcale nie mowie tu o wymarzonej pracy (czyli w swoim zawodzie).A na poczatku
            tez od razu po studiach dostalam oferte pracy całkiem dobrej ,ale zachcialo mi
            sie pracowac w wymarzonej firmie i odpuscilam tą pierwsza oferte poniewaz w
            wymarzonej firmie bylam po 3 etapie rekrutacji i co ... i nic do wymarzonej sie
            nie dostalam ,a tamta ktorej nie wzielam przepadla. Tak wiec radze z
            doswiadczenia brac co daja a potem ewentualnie szukac dalej.Pozdrawiam
            • Gość: Justyna Re: a mieliscie tak... IP: *.media4.pl 19.11.05, 00:16
              miałam dokładnie to samo... w wymarzonej pracy byłam juz po 3 etapach i tylko
              czekalam na odp. i dostalam w miedzyczasie oferte innej, gorszej pracy, a nawet
              2, i odpisalam im ze czekam na odpowiedz z innej pracy ( tej mojej wymarzonej)
              tamci mieli czekac.... ale niestety nie poczekali, a z wymarzonej pracy
              zadzwonili i powiedzieli ze zatrudniaja kogos innego...
              naiwna jestem... co...zalosne to :(
      • agulha Re: a mieliscie tak... 19.11.05, 12:55
        A na to to nie ma reguły. Wydaje mi się, że to zależy, na ile jest dla Ciebie
        ważne, żeby pracować. Ja np. szukam pracy mając pracę i to niezłą, więc (mimo że
        mam taki dylemat, jak Ty), wiele ofert odrzucam z góry (grzecznie), bo wiem,
        czego konkretnie szukam. Jeżeli masz z czego żyć, nie brakuje Ci do pierwszego,
        to możesz czekać spokojnie na taką lepszą pracę. W przeciwnym wypadku, lepiej
        brać, co dają. Na każdą propozycję odpowiadać entuzjastycznie i najwyżej -
        odmawiać tuż przed podpisaniem umowy (dziękuję, ale trafiło się coś lepszego).
        Że nieprofesjonalnie? Nieładnie? Może i tak, ale oni to mają wkalkulowane w
        ryzyko, i oni nami i naszymi nadziejami zupełnie się nie przejmują.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka