Gość: smacked
IP: 213.17.192.*
16.11.05, 12:32
wlasnie mijaja 3 lata, odkad podjalem prace w mojej firmie.
i co? nic. od dzisiaj przestaje sie wypruwac "ku chwale ojczyzny", a raczej ku
chwale grubosci portfela i zlotych kart moich wszechmocnych bossow.
zycie to nie wykresy i tabele w excelu, to nie wskazniki sprzedazy i plany
produkcyjne.
a ja nie jestem teczka w szufladzie HR'ow.
przynajmniej tak mi sie wydawalo.