Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Postawić się czy ulegać?

    22.11.05, 21:51
    pracuje u prywaciarza za 600zł na rękę
    okazuje sie że co miesiąc mam śmigać na szkolenia na drugi koniec kraju,
    szkolenia opłacone ale dojazd to ja pokrywam z tej marnej pensji a zwykle to
    jakieś 150zł. Dwa razy przystałam na to, ale teraz mam już dość. Przecież
    zostaje mi 450zł wypłaty!!!! zaryzykować zwolnienie i siepostawić?
    ps.tylko nie piszcie o delegacjach itp. bo to przecież prywaciarz!
      • andrejwww Re: Postawić się czy ulegać? 22.11.05, 22:50
        jest umowa o prace?
        • renata0 Re: Postawić się czy ulegać? 23.11.05, 11:06
          umowa na okres próbny
          3 - miesiąće od 1 pażdziernika
      • Gość: kram Re: Postawić się czy ulegać? IP: *.neostrada.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.05, 11:10
        A co to za szkolenia?
      • kaaarolinkaa Re: Postawić się czy ulegać? 23.11.05, 11:10
        a sprobuje z nim porozmawiac-ze ci taka malo zostaje, bo to 1/3 twojej pensji
        te 150 zl... ze ty tak nie dajesz rady, ze moze on mailaby jakis pomysl...
        • renata0 Re: Postawić się czy ulegać? 23.11.05, 11:16
          pomysł dobry
          ale jak przystało na prywaciarza to jest strasznym cwaniakiem
          w dodatku umowe mam na pół etatu a siedze codziennie 8 godzin i w co drugą
          sobotę :(
          ech..taki kraj
          • Gość: flak Re: Postawić się czy ulegać? IP: *.neostrada.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.05, 11:31
            Kraj jest bardzo piękny, tylko mieszkają w nim popaprańcy. Żeby zgodzić się
            pracować 50 godz/tydz za 112,50 zł (450:4) trzeba być niewolnikiem z wyboru.
            Nie ma znaczenia co zrobisz. I tak zastąpi Cię innym niewolnikiem. Wcześniej
            lub później. A swoją drogą siłą rzeczy poruszasz się po kraju i nie możesz
            znaleźć sobie innej roboty?
          • kaaarolinkaa Re: Postawić się czy ulegać? 23.11.05, 11:34
            no jest-janse, ale pewnie z 2 strony nikt mu sie nie stawia bo nie chce stracic
            pracy i ja to rozumiem, bo jak nie ty, to ktos inny za te sama kase. Pogadaj
            znim i jak do czlowieka-no, moze zrozumie. Nie ma wyjscia-a czemu te szklenia
            cie tyle kosztuja i jakie to sa szkolenia?
            • renata0 Re: Postawić się czy ulegać? 23.11.05, 11:40
              szkolenia sa opłacane przez główne filie banków, więc to szefa nic nie
              kosztuje, i oczywiscie zeby to wogóle nic go nie kosztowało to ja musze płacic
              za dojazd, a to sa miasta bardzo oddalone ode mnie min. 500-600km :(
              a jak jezdze po kraju to nie mam czasu na szukanie pracy, bo wyjezdzam 3-4
              rano, a wracam po północy do domu i oczywiscie na drugi dzień do pracy
      • Gość: kola Re: Postawić się czy ulegać? IP: *.chello.pl 23.11.05, 12:16
        Dziewczyno, daruj sobie tą pracę! za takie pieniądze naprawdę coś znajdziesz i
        to bardzo szybko.
        • renata0 Re: Postawić się czy ulegać? 23.11.05, 12:18
          nie sądze, pracuje w mieście gdziebezrobocie przekracza 22%, wiec na moje
          miejsce bez problemu znajda "drugiego głupiego"
          • kaaarolinkaa Re: Postawić się czy ulegać? 23.11.05, 14:38
            oczywiscie-kazdemu latwo jest powiedziec rzuc prace ajk siedzi przed kompem w
            domu. Szukaj nowej a z szefem poadaj-bardzo delikatnie ze to strasznie duzo dla
            Ciebie-a co tak duzo Cie kosztuje w tych szkoleniach?Dojazd+jedzenie? a moze z
            kims samochodem mozesz jezdzic i dzielic sie kasa za benzyne? sa takie strony
            gdzie ludzie szukaja ludzi do jazdy
            • Gość: kola Re: Postawić się czy ulegać? IP: *.chello.pl 23.11.05, 21:06
              Akurat wyobraź sobie, że siedzę w domu przed kompem, bo też szukam pracy, i wiem
              co piszę. Za 800-900 brutto dziewczyna znajdzie zawsze pracę i nie widzę powodu
              dla którego mialaby się szarpać w takiej pracy, o jakiej pisze.

              Nie mówię, że rzucić i dopiero szukać, ale wystarczy kupić Wyborczą albo anonse
              z działem praca i chociażby w pracy z wlasnej komórki zadzwonić, umówić się na
              rozmowę i już. Jestem pewna, że szybko znajdzie pracę.
      • andrejwww Re: Postawić się czy ulegać? 23.11.05, 20:03
        "pracuje u prywaciarza za 600zł na rękę okazuje sie że co miesiąc mam śmigać na
        szkolenia na drugi koniec kraju,szkolenia opłacone ale dojazd to ja pokrywam z
        tej marnej pensji a zwykle to jakieś 150zł. Dwa razy przystałam na to, ale teraz
        mam już dość. Przecież zostaje mi 450zł wypłaty!!!! zaryzykować zwolnienie i
        siepostawić? ps.tylko nie piszcie o delegacjach itp. bo to przecież prywaciarz!"

        To nie ma znaczenia czy to prywaciarz czy nie, to pracodawca, który prowadzi
        działalność gospodarczą i zatrudnia pracowników/pracownika.Obowiązuje go zatem
        prawo pracy, które jako pracodawca musi przestrzegać.Nie będe Pani pisał o
        rozporządzeniach, o kodeksie pracy, ale można śmiało napisać, że przysługuje
        Pani pełny zwrot na wydatki poniesione z tytułu dojazdów i szkoleń poza miejscem
        pracy.Dużo o tym pisałem na forum, proszę poszukać w wyszukiwarce.PIP nie
        podaruje tego pracodawcy, szczególnie jeśli wynagrodzenie pracownika to
        minimalne wynagrodzenie.Może się Pani zgłosić do PIP i poprosić o pomoc.

        Wg.mnie to patologiczny przypadek ze strony pracodawcy.Jeżeli chce Pani się
        męczyć przy takim wynagrodzeniu proszę zostawać i ulegać, jeśli chce Pani dalej
        pracować u takiego pracodawcy to proszę dalej pracować jeśli Pani tego chce.
        • renata0 Re: Postawić się czy ulegać? 23.11.05, 22:33
          ja cały czas szukam pracy
          internet, wyborcza, prasa lokalna
          chodze na rozmowy kwalifikacyjne, podobam sie jako kandydat na pracownika ale w
          efekcie prace dostaje ktoś inny (znajomosci?) jedyne co mi proponują to praca w
          oddalonych o 50-60km miastach. Z dojazdami to jakieś 11 godzin poza domem, a
          nie po to decydowałam sie na dziecko by chowała je babcia a ja mam byc jedynie
          weekendową mamusią :(
          chce mieć i prace i cieszyć sie rodziną
          • kaaarolinkaa Re: Postawić się czy ulegać? 23.11.05, 23:00
            Latwo komus mowic jak siedzi przed kompem-powtarzam. Sa trudne sytuacje-masz
            dziecko, nie chcesz postepowac pochopnie. W regionach gdzie panuje tak duze
            bezrobocie praca za 600 netto jest pozadana i na miejsce twoje jest kilkanascie
            osob chetnych. Proste-jesli znajdziesz cos, odejdziesz. Prawo parcy mzoe byc,
            mzoe obowiazywac ale i tak robia pracodawcy co chca. Zbieraj bilety za
            przejazdy, dowody, zbieraj wszytsko co moze potwierdzic ze to Ty dokonywalas
            platnosci za bilety. Jesli mialabys sie procesowac z szefem to przynajmniej
            bedziesz cos miala. Na razie z pogadaj-sadze ze jesli delikatnie porozmawiasz
            to nie zwolni cie.
            • renata0 Re: Postawić się czy ulegać? 25.11.05, 14:39
              dziekuje wszystkim za rady
              pozdrawiam:)
    Pełna wersja