renata0
22.11.05, 21:51
pracuje u prywaciarza za 600zł na rękę
okazuje sie że co miesiąc mam śmigać na szkolenia na drugi koniec kraju,
szkolenia opłacone ale dojazd to ja pokrywam z tej marnej pensji a zwykle to
jakieś 150zł. Dwa razy przystałam na to, ale teraz mam już dość. Przecież
zostaje mi 450zł wypłaty!!!! zaryzykować zwolnienie i siepostawić?
ps.tylko nie piszcie o delegacjach itp. bo to przecież prywaciarz!