Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Informatycy najgorzej ubrani

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 10:30
    W pełni się zgadzam :)
    Spotykałam się z 3 facetami-informatykami. 2 z 3 w pełni pasuje do
    przedstawionego w tym artykule niechlujnego image'u :), natomiast ten 1 z 3 -
    różni się tylko tym, że nie było czuć od niego potu :)
      • Gość: prowokator Informatycy najgorzej ubrani IP: *.akademiki.uni.torun.pl 25.11.05, 10:32
        Cmoknij się w nos pani Moss
        • Gość: Agata z Uniwerku Flanelowe koszule to gorzej niz moher-beret IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 11:31
          Syf polibuda, oblesni informatycy. Ja mam goscia z UW w wawie, he he
          • Gość: Informatyk Śmiej się śmiej IP: 62.29.131.* 25.11.05, 12:04
            Wole być gorzej ubrany ale za to inteligentniejszy i mądrzejszy niż 90%
            społeczeństwa, które w pamięci (swojego mózgu) nie potrafi nawet mnożyć
            dwucyfrowych liczb.
            • Gość: anka Re: Śmiej się śmiej IP: *.despolnet.pl 25.11.05, 14:43
              Ja wolę być inteligętna i schludna ;)
              • Gość: fama Re: Śmiej się śmiej IP: 82.160.125.* 25.11.05, 14:49
                to się dalej "inteligętuj"
                sheesh.
                • Gość: on_the_top I właśnie dlatego... IP: *.crowley.pl 25.11.05, 15:06
                  ...będąc przystojnym, dobrze ubranym, pachnącym i wygadanym informatykiem
                  zarabiam kupę kasy, a laski w firmie specjalnie psują kompy, żeby po mnie
                  zadzwonić :)))
                  • Gość: bum Re: I właśnie dlatego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 15:11
                    ... to zes sie dowartosciowal teraz hahahhaha:)
                  • Gość: Informatyk Trzeba mieć czas na mode IP: 62.29.131.* 25.11.05, 15:12
                    Trzeba mieć czas na mode - tymczasem w Polsce brakuje dobrych informatyków i
                    zleceń jest tyle, że wypada zapier* po 18 godz. na dobe - z małymi przerwami
                    takimi jak ta.
                    • Gość: waldemar47 Dlatego polski informatyk nie liczy sie w swiecie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 18:48
                      Jako czlowiek starej daty wiem jedno. Jak cię widzą tak cię piszą. Tą zasada
                      zawsze sie w zyciu kierowalem i wam tez drodzy czytelnicy gazeta.pl radze. Z
                      pozdrowieniami

                      Waldemar
                      • Gość: maya Re: Dlatego polski informatyk nie liczy sie w swi IP: *.media4.pl 25.11.05, 19:13
                        no jak jest do d... to nawet ładne ubranko mu nie pomoże a znam wielu Polaków,
                        którze na świecie w IT liczą się. i to bardzo. i nie dlatego, że latają na
                        wybiegach z modelami, ale dlatego, że są dobrymi fachowcami.
                      • Gość: src Polscy informatycy są w światowej czołówce! IP: *.ghnet.pl 25.11.05, 22:14
                        Polscy informatycy są jednymi z najlepszych na świecie! Udowadniają to regularnie zarówno na światowych konkursach programistycznych, jak i codziennej pracy. Nie masz pojęcia o czym pleciesz człowieku starej daty.
                        • Gość: HAHA:) Znacie to? Mamo czy pawiany są informatykami? IP: *.chello.pl 27.11.05, 13:22
                          Co też synku Ci przyszło do głowy?
                          A bo mają takie czerwone d.upy jak tata...
                      • Gość: rezoon w morde IP: *.acn.waw.pl 26.11.05, 03:34
                        kurde - jestem informatykiem, chodzę czysty zadbany i elegancki, muszę się
                        przebierać w gorsze ciuchy jak się spotykam ze znajomymi żeby nie było im
                        przykro. Nie znam żadnego informatyka pasującego do tego opisu. Być może opis
                        pasuje do tzw. komputerowców, czyli ludzi, którzy uważają się za informatyków
                        ale nimi nie są, a jest takich sporo - zajmują się składaniem komputerów,
                        podłączaniem kabelków w tym sieciowych, konfiguracją windowsów i wogóle ich
                        praca polega na czarnej niepotrzebnej nikomu robocie. Niestety pierdołowate
                        czynności, które wykonują (jak roboty bo i tak nie mają o nich zielonego
                        pojęcia) są dla laików czymś wyjątkowo skomplikowanym i jak tacy panowie
                        nazywają się informatykami to nikt nie śmie zaprzeczyć i są w zasadzie bezkarni.
                        • Gość: BuBu Re: w morde IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.05, 09:08
                          Tej, Panie "informatyk". Jak żes taki mądry, czysty, zadbany, to se ten swój
                          "czysty" soft wgraj w swój kusy rozumek.
                          Bez tych "zbędnych" kabelków, blaszaków i innego "zbędnego" sprzętu, który
                          zazwyczaj do najczystszych nie należy, ten twój soft byłby gołębicą.
                          Znałem takich "cwaniaków" tydzień grzebania się w sprzęcie i albo sp... gdzie
                          pieprz rośnie (bo się mankieciki lub krawcik przybrudziły) lub przestawali być
                          pachnącymi gogusiami i poznawali co to jest prawdziwa praca.
                          • Gość: dsfa Re: w morde IP: *.acn.waw.pl 26.11.05, 09:39
                            praca którą wymieniłem to praca do której wystarczy skończyć podstawówkę - taki
                            skręcacz, konfigurator to robotnik, który nie musi wiedzieć co robić. A co to
                            praca to pewnie musiałbyś się ode mnie nauczyć ... przypuszczam że to niemożliwe
                            • Gość: Informatyk Zadarty nosek IP: 62.29.131.* 26.11.05, 12:38
                              Dlaczego tak strasznie chcesz udowodnić, że jesteś lepszy od innych ? :)
                              • Gość: rtge Re: Zadarty nosek IP: *.sds.uw.edu.pl / *.sds.uw.edu.pl 26.11.05, 19:44
                                On nie chce udowodnic, ze jest lepszy tylko chce zeby nie wkladac informatykow
                                do jednego worka ze chlopcami od sprzetu i noszenia pudelek. INFORMATYK ma
                                scisle wyksztalcenie oparte glownie na wiedzy matematycznej, a wiele osob ktore
                                same sie nazywaja informatykami, nie ma pojecia o matematyce nie mowiac juz o
                                tym jak napisac program rozwiazujacy skomplikowane problemy, dzialajacy w
                                deterministyczny sposob, a jesli jest niedeterministyczny to tylko z wyboru a
                                nie przez przypadek.
                                • Gość: pacal hehe napisz mi program działający w sposób IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 19:48
                                  niedeterministyczny a dostaniesz Nobla...
                                  Widać że gdzieś Ci dzwoni ale nie do końca wiesz o czym piszesz :D

                                  Każdy program, nawet działający za każdym razem inaczej dla innych danych z
                                  powodu błędów w kodzie jest deterministyczny, jesli jest wykonywany na
                                  deterministycznym komputerze.
                                  Tak że dopóki go nie uruchomisz na komputerze kwantowym...

                                  Wklep sobie w wyszukiwarce np. "NTM Turing", jest więcej na ten temat.
                                  • Gość: gość Re: hehe napisz mi program działający w sposób IP: *.internet.v.pl 05.12.05, 02:22
                                    a co z emulatorami i kompilatorami kwantowymi?
                                • Gość: emilka2002 Re: Zadarty nosek IP: *.dsl.mindspring.com 15.12.05, 18:36
                                  w ameryce ta roznica ma nawet nazwe. technik komputerowy jest od "wnetrznosci"
                                  a informatyk od "zawartosci"
                                  • Gość: Veldrin Re: Zadarty nosek IP: *.adsl.inetia.pl 18.12.06, 21:53
                                    Gość portalu: emilka2002 napisał(a):

                                    > w ameryce ta roznica ma nawet nazwe. technik komputerowy jest od "wnetrznosci"
                                    > a informatyk od "zawartosci"

                                    A co np. z programistami driverów? Tacy grzebią zarówno w sprzęcie, jak i w sofcie. Zachowanie nieokreślone dla tych knkretnych danych wejściowych algorytmu katalogowania specjalistów komputerowych?

                                    Sam się uczę na informatyka (szczególne zainteresowanie AI w różnej wersji - od drzew, przez automat stanów aż po sieci neuronowe) i jakoś nie uważam za ważne zwracać uwagę na wygląd. 60% mojego życia (pomijając sen) spędzam przed komputerem, sam - więc jakieś szczególne dbanie o siebie nie jest mi potrzebne.
                                    Rozumiem tych wszystkich, którzy muszą kontaktować się z klientem - wtedy przymus schludnego ubioru jest niemożliwy do obejścia. Ale w przypadku, gdy wygląd nie ma żadnego znaczenia, znacznie lepszym imho pomysłem jest zastosowanie ubrań wygodnych, niż eleganckich.

                                    Uwaga na koniec: w czasie podłączania drukarki krawat 9byłem po próbnej maturze) wpadł w wiatraczek zasilacza, unieruchomił go i stale uszkodził - dotykając sprzętu uważajcie ;-) .
                              • Gość: maciek po to sie m.in. uczyli by wygladac jak chca! IP: *.rybnet.pl 08.12.05, 22:32
                            • Gość: foxia Re: w morde IP: 87.207.158.* 26.11.05, 14:31
                              faktycznie masz kusy mozdzek i jestes cholernym narcyzem i dupkiem. tez sie
                              ucze na informatyka i mam nadzieje nigdy nie bede taka wywyzszajaca sie...
                              • Gość: ff Re: w morde IP: *.ipt.aol.com 28.11.05, 00:35
                                hahahaha

                                ucz sie na krawcowa a nie na informatyka

                                hahahaha
                                • Gość: anka Re: w morde IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.05, 17:54
                                  okazujesz sie najwiekszym nadętym ćwokiem na forum. a twoj sposob myslenia to
                                  jest naprawde deterministyczny- zero elastyczności. zero poziomu panie
                                  informatyku. moj chlopak jest bardzo dobrym krawcem, a ja informatykiem. chyba
                                  dopiero sie wybudziłeś z narkotykowej śpiączki,bo w dzisiejszych czasach
                                  dziweczyny tez moga zostac informatykami jesli tylko zechcą. "hahahahahaha"
                                • Gość: emilka2002 Re: w morde IP: *.dsl.mindspring.com 15.12.05, 18:42
                                  sam sie ucz na krawca, to sie dowiesz, ze akuratnie bardzo zly przyklad
                                  wybrales, poniewaz matematyka jest scisle z krawiectwe zwiazana, panie
                                  informatyku z wyksztalceniem, niestety bez inteligencji
                        • Gość: foxia Re: w morde IP: 87.207.158.* 26.11.05, 14:21
                          zgadzam sie z toba co do strojow informatykow... fakt bywaja egzemplarze,
                          ktorzy nie dbaja za bardzo o swoj wyglad, jednak wiekszosc to schludni i
                          zadbani faceci i strasznie mi sie slucha jak ktos mowi ze wszyscy to
                          niechluje... ale musze sie z toba nie zgodzic co do wg ciebie uznaja sie za
                          informatykow, a nimi nie sa, tzn montezy komputerow. po pierwsze nie sa
                          niechlujni, choc nie zaprzeczam, ze bywaja wyjatki (jak zawsze), po drugie moze
                          maja sie za informatykow, bo pokonczyli odpowiednie szkoly, nie uwazasz?? a po
                          trzecie znam wielu ludzi po polibudzie i wieli montazystow i zdziwilbys sie, ze
                          montazysta wie o wiele wiecej o komputerach niz zwykly inzynier po polibudzie,
                          a po trzecie gdy sa zatrudniani, to tez na podstawie jakis umiejetnosci (nie
                          tylko w znajomosci podzespolow), dobrze wiem jak wyglada takie sprawdzanie
                          umiejetnosci i tylko naprawde zapalony informatyk jest w stanie przejsc przez
                          testy. oczywiscie to wszystko dotyczy duzej, dobrze prosperujacej i szanowanej
                          firmy..
                          • Gość: Demion@wp.pl Re: w morde IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 10:48
                            Nie cietrzew sie tak Foksiu :). Mszę ci przyznać rację, że masz an roku
                            fantastycznych facetów ... W tym mnie :P
                          • Gość: rezoon Re: w morde IP: 193.109.212.* 28.11.05, 12:09
                            sorry, montażyście nie wolno nazywać się informatykim i koniec. Jeżeli chciałby
                            uzyskać tytuł to niech skończy uczelnię i to najlepiej dobrą (najpierw trzeba
                            się dostać), bo wiedza i umięjętności ludzi z tych gorszych są żenujące, nie
                            podję przykładów żeby nie wywoływać następnej bezsensownej dyskusji
                            • Gość: foxia Re: w morde IP: *.chello.pl 28.11.05, 14:05
                              nawet nie wiesz jak sie mylisz w swoich wypowiedziach, oni sa po wyzszych
                              uczelniach lub sa w trakcie ich robienia jak maja ok 22 lat...
                            • Gość: ZGorszejPolitechni Re: w morde IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 16:55
                              Nie zmiescil sie dluzszy nick, ale walsnie ja wywolales, prawda jest taka ze to
                              nie od uczelni zalezy co sie wie ale od wlasnej pracy, czasami mozesz skonczyc
                              najlepsza i nic nie wiedziec, srozdro.
                              • Gość: ZDobrejPolibudy Re: w morde IP: *.icpnet.pl 22.06.06, 16:45
                                Co do tego ze mozna skonczyc slabsza uczelnie i duzo wiedziec dzieki swojej
                                pracy to zgoda ale raczej nie mozna skonczyc dobrej uczelni i nie wiedziec nic.
                                BTW ja akurat nie studiuje informatyki.
                          • Gość: mmk Re: w morde IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 09:52
                            Czy ten artykuł byl wogole o Polskich informatykach czy tez ogolnie ... wydaje
                            mi sie ze ogolnie swiatowo... i wydaje mi sie ze ma troche racji jesli chodzi o
                            polske nie chlujnych informatykow jest mniej a moze sa mniej zauwazalni... tak
                            jak wiem ze swojego doswiadczenia to 90% informatykow jest ubranych schludnie (i
                            nie smierdza :)) i do tych 10% zaliczaja sie czesto maniakalni informatycy
                            ktorzy podchodza bardziej do swojej pracy jak do hobby i nie moge sie zgodzic z
                            tym ze obsluga sprzetu nie jest dla informatykow !!! znam paru ktorzy poza
                            programowanie dosc skomplikowanych baz danych zajmuja sie rowniez skladaniem i
                            serwisowaniem komputerow we wlasnych malych sklepikach z kompami ...A WIEC
                            PODSUMOWYWUJAC NIE MA INFORMATYKI BEZ SPRZETU A SPRZET JEST BEZ UZYTECZNY BEZ
                            SOFTU A INFORMATYK MUSI SIE ZAJMOWAC ZAROWNO SOFTEM JAK I SPRZETAM W NIEKTORYCH
                            FIRMACH ZDARZA SIE ZE TE SAME OSOBA SA ODPOWIEDZIALNE ZA WDRORZENIA NOWYCH
                            SYSTEMOW I ICH ZAPLECZE SPRZETOWE, A NAWET BAWIA SIE W INSTALACJIE OKABLOWANIA
                            SIECIOWEGO I HELP DESK U PRACOWNIKOW !!!!

                            A TAK WOGOLE TO JAKIE ZNACZENIA MA UBIUR !!!!!!!!!!
                            JEZELI NIE PRZESZKADA PRACODAWCY TO PRACOWNIK MA PRAWO UBRAC SIE W CO MU SIE
                            PODOBA I W CZYM CZUJE SIE DOBRZE !!!

                            A OSOBA KTORA ROBI RANKING NAJGORZEJ UBRANYCH ZAWODOW POWINNA SIE CHYBA LECZYC
                            JEST TO NIE NORMALNE I POZBAWIONA JAKIEGO KOLWIEK SENSU I PODKRESLA ZNOWO ZE
                            ZYJEMY W CYWILIZACJI "PIEKNA" GDZIE SZYKANUJE "INNYCH" -

                            JEST TO SPROWADZANIE CZLOWIEKA DO POWIERZCHOWNOSCI CO NIE MOZE SIE DOBRZE
                            SKONCZYC !!!!!!!!!!!!
                            • Gość: GorszaPolitechnia Re: w morde IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 16:56
                              Tacy ludzie orkiestry są do niczego :)
                        • Gość: Dahaka Re: w morde IP: *.au.poznan.pl 21.12.05, 15:11
                          jesli naprawde jestes dobry w swoim fachu to zarabiasz tyle ile sie nie ktorym
                          wogole nie sni jestes gosciem z klasa niestety jest tez duza rzesza
                          pseudo-informatykow i do nich pasuje ten opis a tak pozatym ciekawe gdyby tym
                          zadbanym paniusiom i fagasom niby takich cool z komoreczkami i laptopami ktos
                          nie napisal softu do tego wszystkiego ciekawe co by bylo?
                      • Gość: Info Re: Dlatego polski informatyk nie liczy sie w swi IP: *.sds.uw.edu.pl / *.sds.uw.edu.pl 26.11.05, 19:37
                        Waldi, jak sie nie znasz to nie pisz bo wychodzisz na najwiekszego IMBECYLA na
                        tym forum. Obecnie od ponad roku UNIWERSYTET WARSZAWSKI jest najlepsza szkola
                        informatyczna na swiecie (od kilkunastu lat byl w scislej czolowce) a POLSKA
                        jest zaraz za USA, wyprzedzajac najwieksze potegi tego swiata!!!!!
                        Czytan na: www.topcoder.com/tc
                      • Gość: ;] Re: Dlatego polski informatyk nie liczy sie w swi IP: *.chello.pl 29.11.05, 22:28
                        Widac ze jestes starej daty, bo polska informa jest obecnie najlepsza na swiecie
                        :)(Wyprzedzilismy niedawno USA :D)
                      • Gość: informatyk Re: Dlatego polski informatyk nie liczy sie w ... IP: *.icpnet.pl 30.11.05, 10:24
                        Jak sam pan twierdzi jest "starej daty",jednak to nie upoważnia Pana do
                        wystawiania osądów oderwanych od teraźniejszości..

                        Pewnie nie kojarzy pan takich konkursów jak:
                        - Top Coder
                        - Imagine Cup
                        - CSIDC
                        polecam lekture strony Instytutu Informatyki Politechniki Poznańskiej:
                        www.cs.put.poznan.pl/achieve/Achv_P.html
                        oraz stron innych uczelni polskich,

                        informacje na temat osiągnięć polskich informatyków na międznarodowych
                        konkursach są odnotowywane w prasie oraz serwisach informacyjnych, na wzmianki
                        trafiłem również w rożnego rodzaju programach informacyjnych w polskich stacjach
                        telewizyjnych

                        niestety informacje na temat polskiej nauki (nie tylko informatyki), nie są tak
                        istotne i ekscytujące jak osiągnięcia sportowców i nie poświęca się im tyle
                        czasu w mediach

                        z poważaniem
                        informatyk
                      • Gość: tmd Re: Dlatego polski informatyk nie liczy sie w swi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.06, 20:02
                        1. Polscy informatycy są w czołówce zaraz obok tych z Chin i USA
                        2. W takim tazie polecam zobaczyć zdjęcia programistów z zachodu:
                        pl.wikipedia.org/wiki/Ken_Thompson
                        pl.wikipedia.org/wiki/Richard_Stallman
                    • Gość: Ja Re: Trzeba mieć czas na mode IP: *.trynek.gliwice.pl 28.11.05, 15:42
                      Tu nie tylko o modę chodzi, ale o mydło i wodę ;-P
                  • Gość: IT Re: I właśnie dlatego... IP: *.ssk.pl / *.ssk.pl 25.11.05, 15:16
                    ciekawe.. biegasz naprawiać kompy i zarabiasz kupe kasy buhahaha
                    • Gość: Informatyk No co Ty IP: 62.29.131.* 25.11.05, 15:36
                      Przecież serwisanci naprawiający komputery koleżankom w pracy to elita
                      informatyków, a gdzieś na samym dole są programiści assemblera, specjaliści od
                      RDBMsów i inni developerzy ;>
                      • axc75 Re: No co Ty 25.11.05, 23:43
                        buhahahaha, należę do tej drugiej kategorii i w firmie chodzimy wszyscy w
                        gajerkach, w przeciwieństwie do grupy pierwszej.
                        • Gość: eljot Re: No co Ty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 23:47
                          chyba nie wyczules ironicznego zartu w tamtej wypowiedzi ;)
                        • Gość: olo Re: No co Ty IP: 81.210.38.* 29.11.05, 12:30
                          Odwieczna wojna pomiedzy programistami, a administratorami. Jak w wiekszosci firm.
                  • Gość: Staszek Re: I właśnie dlatego... IP: *.comp.waw.pl 25.11.05, 16:02
                    Kupę kasy zarabiasz jako podrzędny "pan od komputerów", helpdesk do dostawą do
                    biurka? Fiu, fiu...
                  • Gość: janek Re: I właśnie dlatego... IP: *.comarch.pl 25.11.05, 17:06
                    hehe pajac z ciebie jak nic ;] jestes chyba zwyklym technikiem od naprawiania
                    kompow, skoro siedzisz w jakiejs zapyzialej firmie i grzebiesz w pc-etach :D
                  • Gość: wsx sciema IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.05, 21:49
                    Jak biegasz do lasek reperowac im kompy, to nie mozesz dobrze zarabiac, bo "pan
                    od myszek" to samo dno w hierarchii IT ;/
                  • Gość: red Re: I właśnie dlatego... IP: *.sds.uw.edu.pl / *.sds.uw.edu.pl 26.11.05, 19:33
                    to nie jestes INFORMATYKIEM tylko chlopcem od naprawiania komputerow.
              • divak2 Re: Śmiej się śmiej 25.11.05, 16:19
                "inteligętna i schludna" - może, ale nieortograficzna!
              • Gość: OhAh Re: Śmiej się śmiej IP: *.microchip.net.pl 25.11.05, 18:45
                Nieprzypuszczałem, ze marketyzacja społeczeństwa dotknie nasze skromne niewiasty. Schludnymi ciuchami dzieci nie wykarmisz
              • Gość: informatyk Re: Śmiej się śmiej IP: *.compower.pl 01.12.05, 09:08
                A ja uwazam ze ten opis pasuje do kazdego zawodu. Jechal ktos z gornikiem po
                zmianie w autobusie? U mnie na roku na 120 osob 5% pasuje do takiego opisu. Jak
                dla mnie jest to wyssane z palca :)
            • Gość: też informatyk Do mnożenia liczb wystarczy inteligencja pry.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 20:39
              mitywnego kalkulatora. Natomiast oprogramować robota który dorównałby
              sprzątaczce nie jest już tak łatwo i napewno taki robot zostałby uznany za
              bardziej inteligenntnego od kalkulatora. O inteligencji człowieka również nie
              świadczy umiejętność sprawnego mnożenia liczb. To jedynie objaw większej
              sprawności w określonym kierunku i wytrenowania pewnych umiejętności. Był kiedyś
              w TV program o tzw. genialnych "idiotach". Pewien koleś mnożył i dzielił tam w
              ułamku sekundy liczby bodajże 6 cyfrowe, potrafił również w mgnieniu oka
              powiedzieć jakim dniem tygodnia był dowolny dzień dowolnego roku. Nie potrafił
              jednak pewnych rzeczy które stanowią podstawę ludzkiej inteligencji jak np.
              powiedzieć czym różni się kula od sześcianu czy coś w tym stylu. Jak widzisz nie
              ma nic za drmo, zawsze jest coś za coś.
            • Gość: czuczubabka Re: Śmiej się śmiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.05, 21:00
              mam takiego meza od 25 lat, tez jest baaaardzo madry i nie potrafie go
              wychowac, ze wyglad tez jest wazny!!
            • Gość: ylemai Re: Śmiej się śmiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 22:29
              tak wykształcony informatyk nawet nie wie, że pamięć nie należy do mózgu lecz
              umysłu, miesza kategorie jak przedszkolak piach :)
              • Gość: Informatyk Umysł ? Mózg ? IP: 62.29.131.* 26.11.05, 12:36
                Gdzie w takim razie, wg. Ciebie znajduje się umysł człowieka i czym jest ?
                • Gość: gosc Re: Umysł ? Mózg ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 17:55
                  Niektorzy maja go w spodniach ;P
                  • Gość: yig Re: Umysł ? Mózg ? IP: *.s3group.com.pl 30.11.05, 17:25
                    To ty masz go chyba w butach.. A swoja droga to co to za tandetne stwierdzenie
                    pamiec jest w umysle?
            • Gość: mag Re: Śmiej się śmiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 14:33
              To, że nie umiem w pamięci mnożyć 2 cyfrowych liczb nie znaczy, że nie jestem
              inteligentna. mam po porstu inne dziedziny, które mnie pasjonują i które
              przychodzą mi z łatwością. Ciekawa jestem czy jesteś taki inteligenty jeśli
              chodzi o dziedziny humanistyczne i artystyczne...
              • Gość: Sasek Re: Śmiej się śmiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 04:37
                tylko jaki pożytek z humanistyki? :| do "filozowania" to każdy chętny ale do myślenia i roboty to chętnych jak zwykle nie ma ;J
            • Gość: informatyczka Re: Śmiej się śmiej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.11.05, 18:50
              Misiu Puszysty, umiejetnosc mnozenia w pamieci to nie kwestia inteligencji,
              tylko treningu/tresury. Inteligent to niekoniecznie rachmistrz. Cmoki
            • Gość: Bursztynek Re: Śmiej się śmiej IP: *.crowley.pl 06.12.05, 16:08
              Mnożenie dwóch cyfr to nie bardzo inteligencja
              • Gość: Sasek Re: Śmiej się śmiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 04:41
                Wczas :) 6 zadań z ułamkami? Niecała minuta. Znalezienie kwadratów liczb 25, 45, 75, 85? Jeszcze krócej ;) Inteligencja? NIE! ;) Czysta "automatyka" i odrobina wedyjskiej matematyki ;)
                www.vedicmaths.org/Introduction/Tutorial/Tutorial.asp
            • Gość: iNFORMATYK Re: Śmiej się śmiej IP: 217.153.6.* 07.12.05, 19:19
              popieram INFORMATYK POWER!!!
          • Gość: T Re: Flanelowe koszule to gorzej niz moher-beret IP: 217.67.220.* 25.11.05, 13:01
            Bo na UW to nie ma informatyki, co ? Gdyby nie ci "obleśni informatycy" to
            ciekawe jak by sobie ci często durni userzy poradzili :). W szczególności Agato
            kobiety - czasem aż ręce opadają co potrafią wymyślić i jakie problemy potrafią
            mieć.
            Sam wygląd jest rzeczą względną - popatrz na ulicę, te tłumy to wcale nie
            informatycy, a czasem nie wiadomo czy śmiać się czy płakać. Co innego higiena -
            ale i tak ciągle duża część społeczeństwa nie uznaje mydła, desodorantów, ani
            codziennej kąpieli/prysznica.
            • Gość: mydełko Re: Flanelowe koszule to gorzej niz moher-beret IP: *.softax.com.pl / 83.18.189.* 25.11.05, 13:07
              Ci co się codziennie kąpią (albo rano i wieczorem) pod koniec dnia capią gorzej
              niż ci co się kąpią co kilka dni. To ofiary reklam koncernów chemicznych
              produkujących g...no którym się myjemy. Organizm się broni i produkuje więcej i
              więcej łoju itp. smrodkogenów.
              • Gość: T Re: Flanelowe koszule to gorzej niz moher-beret IP: 217.67.220.* 25.11.05, 14:37
                Chyba masz na myśli tych co się kąpią codziennie i rano włażą w tygodniową
                koszulę. Bo poza mydłem (bynajmniej nie jako substytut mydła) są jeszcze masowo
                bojkotowane desodoranty, antyperspiranty itp.
              • Gość: metroman Re: Flanelowe koszule to gorzej niz moher-beret IP: *.mtp.com.pl 25.06.07, 09:29
                Sory że się wtącam w uczone dysputy jeszcze bardziej uczonych umysłów,ale jako
                prosty technik(i do tego nie informatyk)muszę stwierdzić że promowanie kąpieli
                raz w tygodniu jest czymś idiotycznym.Dla własnego lepszego samopoczucia
                codzienna kąpiel jest konieczna.To tyle o higienie.Dziwi mnie natomiast wojna
                między informatykami a technikami składającymi sprzęt.W większości przypadków(w
                zakładach pracy)są to te same osoby.Co do ich higieny i ubioru nie mam
                zastrzeżeń.Co do pracy...chyba jej nadmiar powoduje że zwykły użytkownik musi
                wielokrotnie wołać ich na pomoc bo programy mają wiele niedoróbek.Ale to na
                początku po wprowadzeniu nowych programów,potem po modernizacjach jest O.K.
                Kochani!(nie jestem gejem jakby co)Po co te wojny?Jedni bez drugich nie mogą
                żyć.Pozdro dla wszystkich informatyków i "informatyków"
            • Gość: Wojtek Re: UW IP: *.soc.eu.mars / 217.96.29.* 25.11.05, 13:51
              Od kilku lat jest moj drogi na UW w postaci PM i innych ciekawych rzeczy.
            • Gość: Informatyk Re: Flanelowe koszule to gorzej niz moher-beret IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 14:51
              O tak, babki przed monitorem to na prawde potrafia wymyslec takie rzeczy ze na
              poczatku chce sie smiac ale po glebszym zastanowieniu jak mozna byc tak malo
              rozgarnietym, to tylko plakac sie chce...
            • miss.didi Re: Flanelowe koszule to gorzej niz moher-beret 25.11.05, 15:21
              na szczescie temat dotyczy tylko facetow:P chociaz przyznam ze jako kobieta informatyk tez jestem troche balaganiara;) ale na tym KONIEC!!
              a tak wogole- bez przesady. Moi koledzy z roku sa normalni- nie da sie po ich wygladzie stwierdzic "o, informatycy". Przypadki jak te opsywane w artykule znajduja sie wszedzie, u mnie na kierunku tez, ale litosci- nie generalizujcie
              • Gość: Pan Żaba Re: Flanelowe koszule to gorzej niz moher-beret IP: *.net.pl 25.11.05, 17:20
                Kobieta-informatyk... To jak świnka morska. Ani świnka, ani morska.
                • Gość: zfx Re: Flanelowe koszule to gorzej niz moher-beret IP: *.crowley.pl 26.11.05, 10:34
                  Oj Żabciu, Żabciu, na poprawnosci politycznej to ty sie nie znasz, na
                  statystyce chyba tez nie. Z roku na rok jest nas coraz wiecej, kobiet
                  informatykow, i zapewniam Cie ze w gronie naszych kolegow nie uchodzimy
                  za "świnki morskie". Jak ktos jest dobry to nie ma znaczenia czy nosi spodnice.
                • Gość: toja Re: Flanelowe koszule to gorzej niz moher-beret IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 18:05
                  Tekst może i byłby udany gdyby był trafny. Jestem programistką w poważnej
                  firmie informatycznej, chociaż nie skończyłam jeszcze studiów.
                  Większość "męskich" magistrów i inżynierów w tej firmie zajmuje mniej
                  odpowiedzialne stanowiska i pobiera mniejsze pensje. Na moim roku w szkole są
                  trzy dzieczyny - wszystkie świetnie sobie radzą, zazwyczaj o wiele lepiej niż
                  faceci. Dlatego komentarze tego typu są całkowicie nie na miejscu.
                  PS. Kąpię i przebieram się codziennie. I nie mam flanelowej koszuli!! :)
                • Gość: Sasek Re: Flanelowe koszule to gorzej niz moher-beret IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 05:01
                  Gadasz jak dzieciak któremu koleżanki zabierają zabawki ;D Wkurza mnie jak szowinistyczni kolesie pomiatają takimi laskami "z zasady", by pofolgować swojej męskiej dumie, tudzież z zazdrości, widząc że dziewczyna lepsza od nich ;J U mnie na roq było 5 lasek. Wszystkie radziły sobie świetnie z www, systemami operacyjnymi, architekturą komputerów, nawet z programowaniem. Mało tego - potrafiły wymyślać tak niecodzienne rozwiązania w swoich programach, że żaden facet by na takie coś nie wpadł żeby zrobić w ten sposób ;) Oczywiście programy działały bardzo dobrze :> Laski myślą na swój sposób, mniej logicznie a bardziej twórczo, dzięki czemu wnoszą coś nowego do informatyki. Za to cenię nasze urocze "hackerki" ;) Szkoda że inne wolą marnować czas "kLiKaJąC" z kolesiami na czatach, olewając zgłębianie kompa, i pisząc takie bezsensy jak tu ;J

                  A co do ubioru informatyków.. nie ma co generalizować, każdy człowiek jest inny. To prawda, informatyk przeważnie nie przywiązuje tak dużej wagi do swojego [czy cudzego] wyglądu, bo żyjąc w wirtualnym cyberświecie nauczył się widzieć coś więcej, niż tylko powierzchowność. Tak, sprzęt jest brzydki i brudny, ale skrywa w środku piękny, czyściutki i nieuchwytny soft ;) Gdy jednak chce, może zadbać o wygląd i naprawdę niewielu informatyków znam, którzy olewają tą sprawę całkowicie :P Więc jeszcze raz: nie ma co uogólniać ;J Naród to jak owce: jeden rzuci hasło a reszta powtarza. Pustą głową najłatwiej potakiwać ;>
                  • Gość: LinuxUser:) Re: Flanelowe koszule to gorzej niz moher-beret IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.08, 16:23
                    Po to Bóg stworzył kob. i męż., żeby się uzupełniali. Chociażby w programowaniu
                    komputerów: "facet" zaproponuje to, "baba" tamto i powstanie dobry soft. Tak w
                    uproszczeniu. I nie ma ani cienia ironii w tym, co ja tu piszę.
                • Gość: V Re: Flanelowe koszule to gorzej niz moher-beret IP: *.adsl.inetia.pl 18.12.06, 22:34
                  Spodziewałem się podobnej jak te powyżej rekacji na ten post :) . Zauważyłem, że w community gamedev określenie "Świnka Morska" jest jednoznaczne i ma wydźwięk pozytywny - dzięki takim osobom community nie jest jednopłciowe. Trochę dystansu do nazw i samego siebie - w wyżej wymienionej nazwie nie ma nic negatywnego. Moja dziewczyna (programistka C++ - głównie API DirectX) nie bez powodu jako avatara używa zdjęcia świnki morskiej. ;)
          • Gość: k Re: Flanelowe koszule to gorzej niz moher-beret IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 25.11.05, 13:21
            Goscia z UW? A Ty napewno jestes kobieta?!
          • Gość: Informatyk Nowe badania IP: 193.109.212.* 25.11.05, 13:59
            Mam pomysł na nowe badania. Czy Ci eleganci, za którymi tak szalejesz, myją ręce
            po skorzystaniu z toalety. Tak sie składa, że zawsze jak korzystam z publicznych
            szaletów (w centrach handlowych i multipleksach) widzę co najmniej jedną osobę,
            która wychodzi nie myjąc rąk. Muszę stwierdzić, że często są to osoby ubrane w
            ładne i drogie skórzane kurtki lub eleganckie płaszcze. Inny przykład. Te same
            eleganckie osoby palą fajki i rzucają pety na ziemie, albo przez okno samochodu.
            I kto tu jest fleją? Ten co sam nie odpicuje się, czy ten którego nie interesuje
            nic poza swoim wyglądem??? Czy bycie elegantem na pokaz sprawia, że ktoś jest
            lepszy??? Ja nie będę generalizował na temat dziewczyn z Uniwerku, ale mam
            nadzieję, że Cię w życiu nie spotkam.
            • Gość: ja nie myje Re: Nowe badania IP: *.ny325.east.verizon.net 25.11.05, 15:54
              rak po skorzystaniu z publicznej toalety, bo to troche bez sensu-potem sie
              dotyka rownie publicznej klamki itd. mam zawsze przy sobie taki odkazajacy zel
              lub chusteczki bakteriobojcze-uzywam przed i po wyjsciu. tak wiec-nie kazda
              obserwacja daje poprawny wynik.pozdrawiam:)
              • Gość: Informatyk Re: Nowe badania IP: 193.109.212.* 25.11.05, 16:53
                Wg mnie to już jest przesadna higiena, która może prowadzić do chorób. W końcu
                organizm gdzieś sie musi z tymi zarazkami poznać. Ale fakt, że jak wychodzę i
                nie muszę to nie dotykam klamki. Poza tym, czy znasz kogoś kto robi tak jak Ty?
                Ja nie mówię o pojedyńczych przypadkach. B. rzadko mi się zdarza sytuacja, żeby
                wszyscy myli ręce. Więc obserwacja jest jak najbardziej trafna.
                • Gość: MK Re: Nowe badania IP: *.devs.futuro.pl 28.11.05, 11:31
                  Jak sie ma brudnego fajfusa to sie rece myje po siusiu .
                  Ja kalmek nie dotykam , szalety zazwyczaj sa pootwierane ( przynajmniej męskie ).
            • Gość: rapgra.com Re: Nowe badania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 02:33
              Skórzane kurtki nie są juicy, więc ludzie, których uważasz za elegantów są
              zwykłymi wieśniakami.

              A informatycy są syfiarzami na potęgę. Śmierdzą, nie myją się i mają "swój
              styl"...którego nie da się podrobić.

              No i najczęściej nie mają lasek :)
              • Gość: demion@wp.pl Re: Nowe badania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 11:04
                dla mnie człowiek, który mówi o sobie, ze jest juicy(bo nie jest juz trendy, bo
                bycie trendy juz jest niemodne) to ofiara mody nie mająca własnych poglądów. Ja
                ubieram się sam i nikt mi nie będzie mówił co mam nosić. A Elegancja nie ma
                wiele wspólnego z modą. Dla mnie Gość w Garniaku wygląda elegancko(nawet jezeli
                eklegantem nie jest) a gość w pomarańczowym świecącym podkoszulku to pajac i
                tyle. PS. Jestem Informatyiem i tak jak większość informatyków mam wartościową
                i śliczną dziewczynę, która nie leci na mnie dlatego, że jestm juicy, tylko
                dlatego, że jestem inteligentny i dbam o siebie
              • Gość: Sasek Re: Nowe badania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 05:15
                U mnie w mieście by ci wytłumaczyli kto szmonci skórzanymi kurtkami ;)
                A co do twojego opisu informatyka... Amerykańcy mają specjalne określenie na osobę którą opisałeś: "Nerd" ;P I można takim Nerd'em zostać nie tylko będąc informatykiem ;) Zanim zaczniesz oceniać jakąś grupę ludzi, poznaj choć jednego jej przedstawiciela.
            • Gość: taki jeden Re: Nowe badania IP: *.icpnet.pl 26.11.05, 15:16
              To samo u mnie w pracy :) (sami informatycy)
              Nieraz w pokoju zastanawiamy się gdzie spieszą się ludzie tak, że nie myją rąk w
              ubikacji.
              A tak przy okazji, to koleżanka z pracy stwierdziła, że jestem wręcz pedantyczny
              (jeżeli chodzi o ubieranie się). I bądź tu mądry: jak nie niechluj to pedant.
              • Gość: Sasek Re: Nowe badania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 05:10
                Chcesz psa uderzyć - kij sie znajdzie ;/
          • Gość: sdaf Re: Flanelowe koszule to gorzej niz moher-beret IP: *.acn.waw.pl 26.11.05, 03:41
            sama jesteś - syf u góry włochy a na dole brudno. A fe - pewnie jesteś
            przechodzony egzemplarz, a flanelowe koszule to krzyk mody na właśnie na uw. Nie
            dość, że humaniści to jeszcze źle ubrani
          • Gość: nvb Re: Flanelowe koszule to gorzej niz moher-beret IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 26.11.05, 07:45
            i jestes dumna z siebie czy z tego ze masz "goscia" na U-FU :P - najlepiej
            napisz to sobie na czole :)
          • Gość: ghast Re: Flanelowe koszule to gorzej niz moher-beret IP: *.os.kn.pl 26.11.05, 16:16
            Kobiety z uczelni takich jak: uniwerki i ekonomiczne szkoły wyższe musza miec po kilkunastu partnerów w miesiącu aby działać, inaczej przewraca im sie wgłowach.
            • Gość: esteta Laski z uniwerku i AE IP: *.icpnet.pl 26.11.05, 19:31
              są najlepiej ubrane, obojętnie czy styl biznsewoman czy hippiski, zawsze
              wyglądają schludnie. A panowie z polibudy są koszmarni, fee.
          • Gość: adastra Re: Flanelowe koszule to gorzej niz moher-beret IP: *.icpnet.pl 27.11.05, 17:46
            a słyszałaś o informatykach z uniwersytetu? :>
        • Gość: ja Informatycy najgorzej ubrani-no i co z tego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 18:05
        • Gość: BlackPig Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.bielsko.dialog.net.pl 01.12.05, 20:51
          Może troszeczke smierdzę ale za to mam bogate wnętrze ;)
      • Gość: Zenobiusz Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: 194.149.228.* 25.11.05, 10:34
        Protestuje!!!!
        Znowu wszyscy w jednym worku, jestem informatykiem, używam modnych perfum i
        dezodorantów. Mam modne ciuchy, ćwiczę itd..
        • zambezi Re: Informatycy najgorzej ubrani 25.11.05, 11:19
          ale o myciu zapomniales ;)
          • Gość: donga Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.comarch.pl 25.11.05, 13:03
            A ty pajacu co robisz?? To ze jestes fdlaja ma sie nijak do tego co robisz w
            zyciu!
        • Gość: winny Przyznaję się do winy IP: *.chello.pl 25.11.05, 16:50
          Jestem programistą, a ubieram się raczej w stylu studenta kulturoznwstwa, mam
          pojęcie o rzeczach humanistycznych o których wielu studentów prawa czy
          politologii kierunków nawet nie słyszało i w dodatku nie mam kompleksów
          towarzyskich.

          No ale cóż - korelacja to korelacja.

          I tu ciekawostka: większość autorów jawiących się na forum jako informatycy o IQ
          wyższym niż 150, tak naprawdę nie potrafi odróżnić artykułu w którym autor
          stawia tezę, że informatycy to fleje, od artykułu, w którym autor przytacza
          wyniki jakiegoś tam rankingu dodając do tego subiektywne komentarze, ale nawet
          nie swoje. I stąd kwiatki typu: "autorze, spójrz na siebie". Gratuluję
          umiejętności czytania ze zrozumieniem.

          Pozdro!
        • Gość: xtg Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.adsl.inetia.pl 28.11.05, 23:39
          Ja też protestuje!
          Ludzie wy się puknijcie. Niby informatycy a nie potrafią zinterpretować zwykłego teksu - problemy z logicznym myśleniem. Artykuł jest podsumowaniem statystyk i nikt tam nie powiedział, że każdy inforamtyk (w jakiej "podbranży" by nie pracował) jest niechlujem. Czemu nikt nie pomyśli, że tu może chodzić o jakiś odsetek tych ludzi. Przecież gdyby nawet 1% inforamtyków byłby najgorzej ubrany, a urzedników czy dziennikarzy już mniej niż ten 1% to i tak inforamtcy sa na niechlubnym pierwszym miejscu.

          Poza tym osobiście twierdzę, że spory odsetek informatyków jest całkiem zapatrzonych w siebie, co widać wyżej (i ogólnie na tym forum). Na szczęscie jest więcej normalnych niż narcyzów (ale tych drugich i tak jest więcej niż norma nakazuje).
          Do tego trzeba dodać, że niestety sporo osób się poprostu nie myje albo/i nosi bardzo długo ten sam ciuch, co skutkuje niemiłym fetorem. O gustach się nie dyskutuje... Na szczęscie ogromna większość dba o siebie.
          Na nieszczęście tych niechlubnych przypadków jest więcej niż na przykład wśród inżynierów budowlanych czy ekonomistów.
          • Gość: flux Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 05:22
            Tylko że nie patrzy sie na większość, tylko jak zwykle weźmie się pare mniejszościowych przypadków i wytknie niechlujstwo, robiąc w tym momencie szkodę pozostałej większości. Zwyczajnie psuje się im opinię, bo naród głupi jest i we wszystko wierzy ;P [czego wynik ujawnił się w niedawnych wyborach]
      • Gość: Daniel Informatycy najgorzej ubrani - zenada :( IP: 80.72.34.* 25.11.05, 10:35
        Nie zycze nikomu tak pustej dziewczyny jak bohaterka tego artykulu... rece
        opadaja ... a dziewczyna pewnie na co dzien chodzi w dresach ... bo jakby
        byla zaradna to by go za te pieniadze ubrala...

        chyba, ze to kaczka dziennikarska... co tez przypuszczam
        • Gość: gosc Re: Informatycy najgorzej ubrani - zenada :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 10:52
          Jak to by go za te pieniadze ubrala? Miala by go ubierac? Ukladac mu rano
          ubranie do zalozenia? Tak to sobie wyobrazasz?
          • racjastanu Re: Informatycy najgorzej ubrani - zenada :( 25.11.05, 11:00
            Pójść z nim raz do sklepu na zakupy, "tym razem dla ciebie misiu" i pomóc mu
            wybrać garderobę "to ci niesamowicie pasuje" "w tym wyglądałbyś super". I
            skłonić go do nienoszenia starych rzeczy. To wystarczy
          • Gość: tigrus Re: Informatycy najgorzej ubrani - zenada :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 11:41
            ja tak właśnie robie, co sie da to kupuje mu sama, a jeśli chodzi o styl
            ubioru... charakter pracy wymaga by mieli na sobie coś wygonego i
            "niebrudzącego" się, wyobraź sobie jakby wyglądała biała koszula takiego
            informatyka po całym dniu pracy przy komputerach, bieganiu po zakładzie do pani
            Stasi żeby włączyć drukarke do prądu, czyszczeniu drukarek itp.
          • Gość: Daniel Wystarczy wyciagnac do sklepu... IP: 80.72.34.* 25.11.05, 15:22
            Przy okazji pojsc razem na zakupy, kupic cos sobie, kupic cos chlopakowi(i
            wyrzucic stare koszule) ... pomoc mu w wyborze fajnych ciuchow... skoro sie jej
            nie podoba, to niech sie chlopak uczy... a nie zostawic go ot tak po prostu ...
            Naprawde ta dziewczyna powinna sie wstydzic za takie wypowiedzi - wprost
            powiedziala ze jest egoistka, niby z nim zyla, ale tak... obok... no chyba, ze
            ubior byl tylko wymowka, aby odejsc, bo z takim nie wytanczyla sie na
            imprezie... chociaz jej to nie usprawiedliwia w zaden sposob a dodatkowo obnaza
            jej falszywy charakter...
            Ale ... ja mysle ze ten artykul to kaczka dziennikarska zeby dopiec
            informatykom... a dlaczego nie przyczepili sie do gornikow, hutnikow,
            kominiarzy ???
            • mrotom Re: Wystarczy wyciagnac do sklepu... 26.11.05, 01:50
              Gość portalu: Daniel napisał(a):

              > a dlaczego nie przyczepili sie do gornikow, hutnikow, kominiarzy ???

              bo tu chodziło o prace biurowe.

              Pozdraiam ;)
            • Gość: Sasek Re: Wystarczy wyciagnac do sklepu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 05:29
              Bo tylko o informatykach krąży stereotyp że nie mogą mieć partnerki ;J
              Kaczka to jest laska z artykułu ;P Bo widać że dla niej liczy sie tylko okładka ;P No cóż... na szczęście nie trzeba być informatykiem by wiedzieć która laska jest ciebie warta ;> [i vice versa zresztą]
          • Gość: Sasek Re: Informatycy najgorzej ubrani - zenada :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 05:35
            TAK to wyobrażasz sobie TY, skoro tak to opisałaś :> Myślę że osoba, której wypowiedź komentujesz, nie miała aż tak bujnej wyobraźni ;D
            A teraz zakładając że masz rację i informatyk rzeczywiście nie dba o wygląd, to.. twój przedmówca miał trochę racji także, bo w takim wypadku można wcisnąć informatykowi jakieś estetyczniejsze ciuchy i będzie w tym chodził, bo i tak nie robi mu różnicy co ma na sobie ;D
      • Gość: informatyk Co za głupia krowa to pisała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.05, 10:40
        Proponuje tej pani, co wysmarowała, że informatyk z działu serwisu to total
        niechluj, żeby zabrała sie za naprawe swego kompa w białej bluzce i eleganckiej
        spódnicy :D
        Plus tona makijażu i czerwone pazurki...
        A jak skończy, to nich looknie w lustro!
        • Gość: Też informatyk Myślenie niektórych boli... IP: 62.29.131.* 25.11.05, 12:07
          ...i przez to było, jest i będzie wiele nieszczęść na tym świecie.
      • jomago Re: Informatycy najgorzej ubrani 25.11.05, 10:42
        Sama jestem infirmatykiem i to właśnie z help desku i wcale nie noszę takich
        ciuchów,dbam też o higienę osobistą,a moj kolega z dzialu jest przykladem
        pedantycznego czyściocha, ubiera sie zawsze w koszule, marynarkę i markowe
        spodnie. Jesli informatyk musi co jakis czas potarzać sie pod biurkiem jakiegos
        pracownika to nie dziwne, ze woli ubrac sie gorzej do pracy. To jest kwestia
        mentalnosci a nie przynależności do określonej grupy zawodowej, nie zgadzam sie
        z autorke tego artykułu, bo jest on powierzchowny. Znam webmasterów-brudasów, od
        których śmierdzi nie tylko potem...Więc ostrożnie z tam zdecydowanymi opiniami..
        • Gość: alex Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 21:52
          Ten artykuł jest o informatykach a nie "infirmatykach" - jakiś nowy zawód?
        • Gość: Dzolo Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: 82.146.248.* 24.02.09, 23:03
          Też jestem "infirmatykiem" i podobnie jak kolega lubię się dobrze ubrać, i nie
          lubię śmierdzieć :)
      • Gość: tom Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.comarch.pl 25.11.05, 10:44
        To niezły z Ciebie pasztet musi być, skoro tylko na spoconych Cię stać
        • Gość: inf. Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.05, 21:08
          Praktycznie codziennie ogolony, świeży, włosy codziennie rano umyte, najwyżej
          2-3dni w jednej koszuli (następnie idzie do prania, żadna flanela!), perfumy za
          3 stówki, pantofle codziennie wyczyszczone przed wyjściem do pracy. Coś nie
          pasuję do "stereotypu" :]
        • Gość: JD's Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: 82.146.248.* 24.02.09, 23:05
          Dobre :p
      • Gość: Przemo Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: .1.* / 80.150.16.* 25.11.05, 10:45
        No to gratuluj chlopakow i trafnych wyborow.... Ja tez jestem informatykiem co
        dziennie smigam w garniaku (co miesiac kupuje sobie nowy) wiec mam ich juz
        troche... perfumki, kosmetyki i te sprawy.... A poza tym wystarczlo im zwrocic
        uwage i lekko pomoc... Ach te baby nic nie mysla....
        • Gość: esteta Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.icpnet.pl 26.11.05, 19:34
          och, kochanie, chętnie bym się z toba umówił na randeczkę :-)
      • Gość: niułoczyna Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.katowice.msk.pl / *.bielsko.msk.pl 25.11.05, 10:45
        te! pani redaktor?
        puknij sie w czoło...
      • Gość: el_fuego Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.polsl.pl / *.polsl.pl 25.11.05, 10:46
        A podobno nie szata zdobi czlowieka... Pani stylistka nie moze przebolec, ze
        istnieja grupa ludzi, majaca gleboko w powazaniu co jakas banda wymoczkow uznaje
        za modne w biezacym sezonie ;)
        • pancwynar Re: Informatycy najgorzej ubrani 25.11.05, 12:34
          i to by było na tyle
          niedoczekanie, żeby lausiowate pijarki kolorowych bzdetków dyktowały mi w co
          mam się ubrac do pracy
          szata zdobi człowieka - co comments
      • Gość: Marek Menadżerowie vs informatycy IP: 193.109.212.* 25.11.05, 10:47
        Podobno programiści chodzą w swetrach... Może to i prawda. Ale na pewno im
        lepszy gajer tym gorszy informatyk. To jest udowodnione!!! Taki gościu bardziej
        zakrawa na menadżera niż na informatyka :P
        • Gość: Informatyk + gajer Re: Menadżerowie vs informatycy IP: .1.* / 80.150.16.* 25.11.05, 10:51
          Ojjj stary pomysl co piszesz bo szkoda mi Ciebie....
          • Gość: PRAWDA Re: Menadżerowie vs informatycy IP: *.netia.pl 25.11.05, 11:07
            Zgadzam się z autorem wątku, czym bardziej sie stroi tym glupszy, potwierdzam,
            znam to z autopsji, mialem kierownika ktory ubieral sie jak "lalka" w gajer i
            był glupi jak but, aktualnie mam ostro "wyluzowanego" :) i odrazu widać
            odpowiedni poziom intelektualny.
            • Gość: SE Re: Menadżerowie vs informatycy IP: *.motorola.com 25.11.05, 11:09
              to widze ze miales olbrzymia grupe badanych, swoje wnioski opierasz o cale 2
              przypadki ... (sic!)
            • Gość: Butz Re: Menadżerowie vs informatycy IP: *.net.pl 25.11.05, 17:25
              No trochę przesadzasz. Ja jestem programistą, nienajgorszym, jak sądzę. I chodzę w gajerze, bo takie mamy przepisy w firmie... Ale fakt, że poza pracą lubię chodzić w koszuli wpuszczonej spodnie i ściśniętej paskiem. A opinię jakichś średnio- rozgarniętych bab nt. mojego stylu mam głęboko gdzieś.
              • Gość: Phobos Artykuł oderwany od rzeczywistości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.05, 20:21
                Ty jesteś sprogramistą. OK. Ale jak mają ci administratorzy sieci przeciskać się
                przez kable, zaciskać złączki, wskakiwać pod biurko i podłączać wtyczki w
                dyndającym krawacie i bądź co bądź ograniczjącym ruchy garniturze?? Pani MOSS
                jest oderwana od rzeczywistości a jej kontakt z komputerem zapewne ogranicza się
                do obsługi IE i Outlooka.
      • Gość: XXX Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.walter / *.walter-ag.de 25.11.05, 10:49
        a ja jestem z informatykiem /z wyksztalcenia:)/, robi troszke co innego ale tez
        komputery i te sprawy i w zyciu nie powiedzialabym, ze jest zle ubrany... po za
        tym, informatycy sa z zalozenia po politechnice, a tam nie ma kobiet. wiec jak
        juz takowa znajda, to ona musi sama o nich zadbac, bo po za tym sa
        rewelacyjni!! troszke wysilku trzeba, minimum nawet :)
        pozdrawiam :)
        • Gość: gosc Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 11:00
          Szata nie zdobi czlowieka, to fakt, ale przepocona koszula, wypchane w kolanach
          i wyswiechtane dżinsy to naprawde malo seksowny stroj. Muszę przyznac, ze
          wiekszosc informatykow, ktorych znam, pasuje do tego opisu. Stroj na starego
          dziada. Widze, ze artykul trafil w czuly punkt panow informatykow, ktorzy sie
          wypowiadaja na forum. Moze zamiast sie wzburzac i protestowac, spojrza w
          lustro. Nie trzeba od razu chodzic w garniaku i zlewac sie woda kolonska.
          Wystarczy co jakis czas kupic nowa koszule i spodnie, a nie czekac az stare sie
          rozleca.
          • Gość: HDD Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.netia.pl 25.11.05, 11:04
            Eeee tam, lepiej wydać na nowy HDD, albo TFT ;-). Ostatnio się najarałem na
            LCDika 19", iiyama :) i jakąś baracude 250GB :)
            • Gość: rydzyk Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.ifactory.pl 25.11.05, 13:52
              yy, swoj czlek:)
              • Gość: Demion@wp.pl Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 11:13
                Ja już mam fajniutka 19'' LCD ... Kupuj człowieku to cudko jest tego warte :)
            • Gość: bibi Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 11:08
              Fajny wybór ta iiyama 19" sam mam taką ale zamiast na dysk to jednak wole wydać
              pare zeta na ładną koszule spodnie i buty, uwierz że jak pracyjesz z klientami
              to dość dużo zależy od wyglądu. Gdy masz solidną wiedze i dobrze wyglądasz
              możesz uzyskać znacznie lepsze stawki za prace i nikt nie traktuje cie jak byle
              kogo - warto troche inwestować w siebie to sie szybko zwraca i procentuje na
              przyszłość
            • Gość: ślunzok Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 06:10
              > Eeee tam, lepiej wydać na nowy HDD, albo TFT ;-). Ostatnio się najarałem na
              > LCDika 19", iiyama :) i jakąś baracude 250GB :)

              Jee, synek, to już kobity cie nie kryncom, ja? :/
          • racjastanu Re: Informatycy najgorzej ubrani 25.11.05, 11:13
            Na studiach owszem tak było, mało kto miał pieniądze i świadomość potrzeby
            dobrego wrażenia. A w pracy? Pracuję w naprawdę dużej firmie informatycznej i
            nie spotkałem tu jeszcze NIKOGO, od którego by śmierdziało czy byłby ubrany
            niechlujnie. Problem polega na tym żeby ktoś takiemu gostkowi powiedział, że
            coś wygląda śmiesznie, coś brzydko, a coś nie pasuje. Bo po 5 latach spędzonych
            w akademiku wśród innych koleszków nie ma się nawyku dbania o swój wygląd.
            • Gość: serwisant Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.abort.it.pl / *.abort.it.pl 25.11.05, 11:58
              Po pierwsze, informatyka to specjalność tak rozległa, jak nie przymierzając,
              medycyna (piszę w tej chwili o rozległości wiedzy). Po drugie (już bardziej w
              tematyce artykułu), informatycy dzielą się na dwie podstawowe kategorie, wśród
              których można wydzielić kilka podkategorii:
              - informatyków biurowych (programiści, project managerowie, webmasterzy)
              - informatyków terenowych (serwisantów, techników, instalatorów)
              O ile ci pierwsi z racji siedzenia za biurkami mogą sobie pozwolić na
              przychodzenie w pantoflach i garniturze, i u nich "flanelka" wygląda
              niechlujnie, to w drugim przypadku będzie zupełnie odwrotnie. Nie wyobrażam
              sobie siebie instalującego urządzenia na węźle czy anteny na dachu/maszcie w
              ubraniu typu "garnitur i pantofelki". Dlatego ubieram glany, spodnie (dżinsy,
              sztruksy), mam zawsze CIEPŁĄ koszulę (niewykluczone że flanelę), sweter (albo i
              dwa), ciepłą kurtkę itd. Cenię sobie swoje zdrowie (a w wypadku prac na
              wysokości nawet życie), i ubieram się adekwatnie do wykonywanej pracy. Czy to
              się projektantom i kreatorom mody podoba czy nie. A jeśli się nie podoba, to
              [...autocenzura...]. Dla mnie jest ważne, że DLA MNIE jest funkcjonalne. A o
              higienę dbam (niemniej perfum w pracy nie stosuję, uważam że w moim przypadku
              byłaby to zbytnia fanaberia).

              Poza tym, ciekaw jestem, co p.Moss rozumie pod pojęciem "informatyk". Bo ja w
              swojej pracy w dziedzinie IT spotkałem się z wieloma osobami, które uważały
              facetów podciągających ethernet do domu jako INFORMATYKÓW! To tak, jakby
              znachora tytułować profesorem nauk medycznych...
              • ziggystardust Re: Informatycy najgorzej ubrani 25.11.05, 14:40
                Niestety, Panie serwisancie - serwisant ma się tak do infomatyki jak kierowca
                karetki do medycyny.
                • Gość: serwisant Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.abort.it.pl / *.abort.it.pl 25.11.05, 14:57
                  Zacznijmy od definicji nauki jaką jest informatyka. Słownik Wyrazów Obcych w
                  wersji online pod swo.pwn.pl/haslo.php?id=11766 mówi o dwóch punktach:
                  1. "tworzeniu i wykorzystywaniu systemów komputerowych"
                  2. "metody i techniki przetwarzania informacji za pomocą komputerów"

                  Jak tak się przyglądniemy dokładniej, to okaże się, że tak po prawdzie to w
                  Polsce informatyków (tych z punktu pierwszego) jest tylko góra kilkudzisięciu, a
                  i to w przeważającej ilości na uczelniach.
                  A co do punktu 2, to "przetwarzaniem informacji" można nazwać wszystkich tych,
                  którzy użytkują różniaste systemy komputerowe, wklepując, znajdując i
                  poprawiając informacje w tych systemach zawarte, czyli ogólnie rzecz biorąc,
                  wszystkie sekretarki, księgowe itp. A to chyba nie są informatycy, prawda?

                  No więc kogo nazwiesz informatykiem? Projektanta stron WWW? Sieciowca (w
                  kontekście inżyniera sieci, czyli routery, switche)? Administratora systemów?
                  Programistę? Operatora kopii zapasowych?
                  Proszę, zdefiniuj informatyka, bo mam wrażenie że nam się definicja rozmywa.

                  A sam mam na tyle nietypową pracę, że siedzę niejako okrakiem na kilku działkach
                  (administracja systemów z konfiguracją usług systemowych, sieci rozległe:
                  routery, switche, światłowody, łącza radiowe), z serwisem tych działów w
                  krytycznych momentach. I czasami się zastanawiam, jak się powinienem przedstawiać...

                  No doradź, skarbnico wiedzy wszelakiej.
                  • Gość: teoretyk;P Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.user.ono.com 25.11.05, 17:26
                    Widzę, że definicja faktycznie się rozmywa. Jakie studia kończyłeś? Jak tam z
                    teorią? Zakuć, zdać, zapomnieć? No ok, ale wypadałoby tak czy siak wiedzieć, co
                    to jest system komputerowy. Widzę, że w najlepszym wypadku mylisz pojęcie z
                    systemem operacyjnym komputera, bo nie wiem skąd wytrzasnąłeś wizję zaledwie
                    kilkudziesięciu informatyków w Polsce zajmujących się systemami komputerowymi.
                    • Gość: serwisant Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.abort.it.pl / *.abort.it.pl 25.11.05, 21:10
                      > Jakie studia kończyłeś? Jak tam z teorią? Zakuć, zdać, zapomnieć?
                      > No ok, ale wypadałoby tak czy siak wiedzieć, co to jest system komputerowy.

                      Fakt, z systemem operacyjnym pomyliłem - tu masz rację. Co do studiów, to nie
                      jestem po informatyce, a po automatyce - pracą dyplomową był system
                      oprogramowania robota przemysłowego. Wszystko: od poziomu sterowników do
                      aplikacji (niewielkiej), już bardziej zrobiła się z tego biblioteka instrukcji
                      dla robota. Potem administracja systemami komputerowymi, teraz sieciami
                      rozległymi, w tym łączami radiowymi. Doświadczenie zdobywałem pracą, nie mam
                      wiedzy książkowej stricte informatycznej (jak pisałem, nie jestem po
                      informatyce, zdawałem na inf, ale po egzaminach musiałem wybrać inny kierunek,
                      bo brakło mi conieco do minimum)

                      No i dochodzimy znów do pytania: czy taka osoba jak ja, mająca doświadczenie z
                      kilku dziedzin ściśle związanych z komputerami, znająca kilka systemów (i nie są
                      to same Windowsy, ale także systemy zamknięte), ma 18 lat spędzone z komputerami
                      (i różnymi systemami), w dodatku nie mająca dyplomu informatyka może tytułować
                      się informatykiem? Nawet wtedy, jeśli chwilowo wykonuje pracę czystego
                      serwisanta czy nawet instalatora (bo jest taka konieczność). Jako odniesienie
                      podam kumpla, kierownika działu informatyki, mającego pod sobą kilka osób w
                      dziale, a zajmuje się głównie zakupami i supportem dla lokalnych użytkowników.
                      Też to co ja, czyli "szwarc, mydło i powidło", ale dla swojego włąsnego biura.

                      Może i nie jestem klasycznym informatykiem, ale uważam że moje doświadczenie
                      pozwala mi zagiąć niejedną osobę, która niedawno skończyła studia i myśli że po
                      dyplomie "magister inżynier informatyki stosowanej" już wszystko wie. Nawet,
                      jeśli zdarzy się, że przyjdę do niego jako serwisant.

                      Generalnie wiele osób (szczególnie ziggystardust ) tu generalizuje na podstawie
                      jednej pracy, którą zdarza mi się wykonywać, nie wiedząc nic o mojej
                      przeszłości. Być może niedawno dostał dyplom i chce odreagować. A może ma jakieś
                      inne kompleksy, nie wiem.
                      • ziggystardust Re: Informatycy najgorzej ubrani 26.11.05, 15:54
                        Bardzo drażliwyś serwisancie... Wygląda na to, że to raczej Ty masz kompleksy, a
                        nie rozumiem dlaczego. Administrowałeś sieciami, łączami radiowymi (??), znasz
                        kilka systemów, także zamkniętych i koniecznie chcesz, żeby mówiono o Tobie
                        INFORMATYK.

                        > Może i nie jestem klasycznym informatykiem, ale uważam że moje doświadczenie
                        > pozwala mi zagiąć niejedną osobę, która niedawno skończyła studia i myśli że po
                        > dyplomie "magister inżynier informatyki stosowanej" już wszystko wie. Nawet,
                        > jeśli zdarzy się, że przyjdę do niego jako serwisant.

                        Jeśli umiejętność zaginania ludzi technicznym bełkotem jest świadectwem Twojej
                        fachowości to gratuluję.

                        • Gość: fenixproductions Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.net / *.man.bydgoszcz.pl 27.11.05, 00:35
                          A jeśli wymądrzanie się i przyjmowanie postawy typu "kim to ja nie jestem" świadczy o twojej fachowości, to ... gratuluję.
                          P.S. ostatnie słowo to ironia.
                        • Gość: Sasek Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 06:20
                          Lepiej "technicznym bełkotem" [który dla niektórych jednak jest zrozumiały ;)], niż ciętym językiem na poziomie podstawówki. Gość dobrze mówi, bo informatyk to nie tylko magisterek elegancik za biureczkiem [dużo takich "informatyków" to raczej absolwenci szkół typu "marketing i zarządzanie" ;J]. Czasem trzeba też odwalić trochę tzw. "brudnej roboty", poprzeciągać się gdzieś z kabelkami itp. Trudno by było robić to w garniturku.

                          A tak na rozluźnienie atmosfery:
                          bash.org.pl/28088 :D
          • Gość: ślunzok Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 06:00
            > Muszę przyznac, ze wiekszosc informatykow, ktorych znam, pasuje do tego opisu.

            A wiela ich znosz? :P Pewnikiem trzych, bo z dwók jeden wiynkszości nie czyni ;)
        • Gość: quleczka Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 11:06
          Oj ,tak od razu ,że nie ma. Ja jestem kobietą z Politechniki własnie i to
          dodatkowo z informatyki. Fakt dziewczyny u nas w mniejszości ale z roku na rok
          coraz więcej. Na Politechnice są jednak też bardziej żeńskie kierunki takie jak
          architektura czy administracja.

          Co do moich kologów z roku to część faktycznie niestety pasuje do opisy....ale
          podkreślam część i to nawet zdecydowanie mniej niż polowa. Reszta to naprawde
          fajni, normalnie ubrani faceci. Ani nie jacys super modni czy w
          garniturach...ale tez nie we flanelowych przepoconych koszulach.

          pozdrawiam :-)

          • Gość: dupa Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 17:57
            nie czytaj po prostu takich bzdur...
        • Gość: Sasek Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 05:54
          > informatycy sa z zalozenia po politechnice

          "Strike one!" :P Ja nie jestem po polibudzie ;)

          > a tam nie ma kobiet.

          "Strike two!" :P Znam dwie laski z polibudy łódzkiej, informatyczki ;)

          > wiec jak juz takowa znajda, to ona musi sama o nich zadbac

          "Strike three!" Nie musi ;D Wogóle co to za facet o którego laska musi dbać? ;/ Prawdziwy facet sam potrafi o siebie dbać ;PP

          No cóż... "You're OUT!!!" :PP

          > bo po za tym sa rewelacyjni!!

          No, masz szczęście, zostajesz na boisku :>
          Nie zmarnuj szansy ;>
      • Gość: mark NIE STROJ ZDOBI CZLOWIEKA IP: 148.106.128.* 25.11.05, 10:56
        beznadziejny artykul, ja sie chce ubierac tak jak mi wygodnie a sprawy gustu i
        bezguscia ostatnio sa kreowane przez gazety typu ckm, playboy i inne takie..
        moge chodzic w kamizelkach i zakladac w mrozne dni kalesony nawet pracujac w
        banku , it , czy pr,
        NIE STROJ ZDOBI CZLOWIEKA...
        • Gość: Rysirk Re: NIE STROJ ZDOBI CZLOWIEKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 16:46
          A smród spoconych pach i smierdzacych skarpet też nie zdobi czlowieka? W fiemie
          gdzie pracuje jest 9 informatykow - 8 omija sie szerokim lukiem ten jeden
          czesto sie zastanawia czemu jest tak oblozony praca i czesto tylko do niego
          ludzie dzwonia. Boimy sie ze jak mu powiemy czemu nikt nie dzwoni po jego
          kolegow to tez przestanie sie myc i bedzie 9:0 :(
      • Gość: Weissmann Tulipan Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.05, 10:56
        Na pewno jesteś brzydka jak noc, masz okulary i jesteś mała i gruba. Ogólnie
        chłopaki jak cie widzą to <zygi> :)
        • Gość: Kuba Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.acn.waw.pl 25.11.05, 11:05
          No nie! To ja chyba nie jetsem informatykiem...Zapraszam do mnie domieszkania.
          Czysto i pachnaco (pomimo, ze mieszkam sam bez kobiety). Wielka szafa peka w
          szwach od ciuchow (i sportowych i eleganckich)...A i przysznic tez jest bardzo
          czesto uzywany....

          Ranking jest krzywdzacy!! Sa informatycy dbajacy o wyglad zewnetrzny!!!
          Kuba
          • Gość: Przemo Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.epsa.pl 25.11.05, 11:09
            Zgadzam sie z Kuba, ale jako to jest skala zjawiska ?
          • Gość: Jędrzej Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.chello.pl 25.11.05, 12:09
            Gość portalu: Kuba napisał(a):

            > ...Zapraszam do mnie domieszkania.
            > ... Wielka szafa peka w
            > szwach od ciuchow (i sportowych i eleganckich)...

            Takiemu picusiowi nie oddałbym za nic w świecie kompa do naprawy. O higienę
            oczywiście trzeba dbać, ale strojenie się dobre jest dla bab, gejów i bekhamów.
            • Gość: denom Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 15:06
              kompa do naprawy? to myslisz ze informatycy nic innego nie robia tylko
              naprawiaja mlotkiem stare rupiecie?
              jestem programistą i w żadnym wypadku nie identyfikuje się ze schematem
              przedstawionym w artykule.
              I patrząc na ludzi na uczelni coraz mniej jest zarośniętych flanelowych
              długowłosych ziomów a coraz więcej ludzi z dobrym gustem, oczywiście bez
              przesady, ale widać tendencję do poprawy.
            • Gość: DEATH Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: 213.76.128.* 25.11.05, 15:08
              bardzo dobrze ujete.
            • Gość: flux Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 06:28
              Nikt ci sie nie każe stroić, furmanie :) Zanim jednak przemyślisz kwestię strojenia się, skonsultuj czasem swój wygląd z jakąś laską ;)
          • cytrynka123 Re: Informatycy najgorzej ubrani 25.11.05, 15:52
            Aż mi się cieplutko zrobilo.... Bo znalam takiego czysciutkiego informatyka, co
            kochal perfumy i duszone warzywa.... A wszystko tak pieknie pachniało
            czystoscią płynem do płukania ubrań. Ale ubrac się nie potrafil, co wcale mi
            nie przeszkadzało.
            • Gość: IBM HR bad wear is good IP: 67.188.127.* 26.11.05, 07:49
              Dear Chlopaki,

              Nie trzescie gruszek! W Silicon Valley szczuple Azjatki tylko czekaja na takich
              jak Wy! Tu wszyscy we flanel koszulach, sandalach i socsach jezdza Lexusami, a
              wziecie maja o jakim Wy w tej Waszej Polsce mozecie najwyzej pomarzyc w maju.
              Programujcie, debugujcie, asemblujcie a jak nabierzecie wprawy czekamy tu na
              Was z szeroko otwartymi cube'klami!

              Yours sincerely,
              IBM Inc. HR Department Manager
              Dick Cute
              • Gość: sadf Re: bad wear is good IP: *.acn.waw.pl 26.11.05, 18:42
                dick cute - niezłe :)))
        • Gość: ort Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: 212.180.147.* 25.11.05, 11:32
          za dużo gadu-gadu używasz :-)
          w dodatku te Twoje <zygi> są z błędem ortograficznym... nie chciało się nigdy
          sprawdzać poprawnej pisowni, co?
          Mam dziś dobry humor, więc Ci pomogę...

          rzygać (Wilga)
          cz. ndk VIIIa - rzygnąć dk IVa 1. ‘zwracać na zewnątrz przez jamę ustną treść
          żołądka; wymiotować’ 2. ‘wyrzucać coś z impetem’

          ps. Gdzie ja sobie koszule flanelową teraz kupię? Tak bardzo chciałem pasować do
          stereotypu... :(
          • Gość: l Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 12:30
            hipermarkety? :)
          • Gość: prowokator Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.akademiki.uni.torun.pl 25.11.05, 15:45
            To że z błędem to nie jego wina, ty widocznie nie znasz emotek z gg, ani zdolności _informatyków_ którzy je stworzyli.
            W gg jest jako <zygi>.

            A koszulę? no jak gdzie w każdym lumpexie.
            • Gość: zfx Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.crowley.pl 26.11.05, 10:59
              Nowe koszule z hipermarketow to nie to samo co te stare, sprawdzone, PRL'owskie
              tkanininy ;).
              Poszukaj na strychu u dziadkow ;)
        • Gość: Demion@wp.pl Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 11:38
          Wpadnij obejrzeć nasze dziewczyny na PO ynteligencie i wtedy pogadamy. W
          większości są to śliczne i bardzo fajne dziewczyny.
          PS1. Mała i gruba dziewczyna w okularach jest często o wiele więcej warta od
          seksbomby z wiejskiej potańcówki
          PS2. Jestem facetem, więc nie jestem w miarę obiektywnym obserwatorem
      • Gość: Przemo Informatycy najgorzej ubrani -tak IP: *.epsa.pl 25.11.05, 11:07
        W pełni potwierdzam opinie, że 90 % informatyków to smierdzile i niechluje,
        pracuje w firmie informatycznej modą jest chodzenie w sandalach i
        skarpetkach... a za szczyt elegancji uchodzi stara koszula włożona w niemodny
        fason czasnych jeansów. Nie mówiąć juz o innych elementach ubioru. Sam ubieram
        sie z Vistuli i uzywam perfun Copernikus, odcinam sie od kolegów.

        Informatyk zadbanego pachnącego faceta postrzega jako geja. Skąd u nich takie
        ograniczenia umysłowe i jak znoszą to ich żony.
        Fuj...
        Pozdrawiam

        Przemo

        Zaznaczam że jest to moja prywatna opinia i nikogo nie chaiłem urazic.
        • Gość: Hehe Re: Informatycy najgorzej ubrani -tak IP: *.motorola.com 25.11.05, 11:18
          > W pełni potwierdzam opinie, że 90 % informatyków to smierdzile i niechluje,
          > pracuje w firmie informatycznej modą jest chodzenie w sandalach i
          > skarpetkach...
          Mysle ze Ty siedziac w pieknych buciczkach przez 8 godzin w cieplym
          pomieszczeniu jestes nieco bardziej smierdziel, sandaly sa wizulnie lepsze niz
          "papcie", a w zimie przebierajac w pracy obuwie na mniej "ciezkie" nikt nie
          bedzie sciagal skarpet tylko dlatego ze ubiera sandaly (zwlaszcza ze nogi ma
          zazwyczaj pod biurkiem)

          >Sam ubieram sie z Vistuli
          Jezeli sadzisz ze garnitur z Vistuli w pracy informatyka od razu uczyni Cie
          stylowym to pogratulowac... snobizmu i nic pozatym :)

          A tak pozatym ja tez pracuje w dobrej informatycznej firmie wsrod dobrze
          zarabiajacych specjalistow i uwierz nikt tu nie smierdzi, a wiekszosc ludzi
          ubiera sie stylowo aczkolwiek wygodnie i nieformalnie (chyba ze ktos odczuwa
          jakies niedowatosciowanir)
          • Gość: Przemo Re: Informatycy najgorzej ubrani -tak IP: *.epsa.pl 25.11.05, 13:34
            Coż.... Bez komentarza, trzymajmy sie ocen specjalistów a nie przez pryzmat
            pojedyńczych osób. Informatycy to brudne zwierzątka, odwalający dużo potrzebnej
            pracy, I niech tak zostanie

            Pozdrawiam
            Przemo
            • Gość: zfx Re: Informatycy najgorzej ubrani -tak IP: *.crowley.pl 26.11.05, 11:05
              Brudne zwierzatka? Sformulowanie conajmniej obrazliwe. A czy ty wiesz, ze
              informatycy (ci po wyzszych uczelniach, dobrze wyksztalceni) sa jedna z
              najlepiej zarabiajacych grup zawodowych? Oni nie pracuja jak "zwierzatka" dla
              kogos. To niezla praca. Przynoszaca naprawde duzo satysfakcji i profitow.
        • Gość: kret Re: Informatycy najgorzej ubrani -tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 12:33
          o ty byku, metroseksualny bozyszcze tlumow
          pewnie wszystkie laski leca na ciebie.
        • ziggystardust Re: Informatycy najgorzej ubrani -tak 25.11.05, 14:47
          Jesteś typowym przykładem człowieka o mózgu wypranym przez prasę
          kobieco-metroseksualną. Nabijasz się z ludzi chodzących w sandałach i
          skarpetkach / ciasnych dżinsach - dlaczego ?? Bo w CKMie napisali, że to kicha ?
          Bo chodzisz w koszuli z Vistuli i używasz perfum? A wiesz jak to przyjemnie
          stracić węch na kilka godzin po podróży windą z kimś "elegancko" wyperfumowanym?

          Poza tym wolałbym chodzić w ciasnych dżinsach i sandałach, niż stać kolejnym,
          garniturowym klonem.

        • get.up.stand.up Re: Informatycy najgorzej ubrani -tak 26.11.05, 10:15
          >Sam ubieram sie z Vistuli i uzywam perfun Copernikus, odcinam sie od kolegów

          Hahaha...nie no, czuję się przy Tobie przegrany :D
        • galvaniza Re: Informatycy najgorzej ubrani -tak 02.12.05, 01:33
          i ja tez tak myslę
      • Gość: Autor, autor Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 11:11
        Sam jestem informatykiem i zgadzam się w dużej mierze z tezami przedstawionymi w artykule. Naprawdę wielu informatyków nie przykłada zbyt wielkiej uwagi do stroju i wyglądu. Trzeba też uczciwie powiedzieć, że jest też cała masa takich, którzy potrafią o siebie zadbać i na całe szczęście niewielu, dla których to modny ciuch i perfumy są w życiu najważniejsze.
        • renata0 Re: Informatycy najgorzej ubrani 26.11.05, 11:44
          u nas w pko
          jest 5 informatyków
          moze nie sa modelami ale nie mozna nic im zarzucić z tego powyzej
      • Gość: simon Kobiety IP: *.max.com.pl 25.11.05, 11:12
        Rolą kobiety jest dbanie i troszczenie się o faceta :)
        • Gość: szwet14 Re: Kobiety IP: *.bredband.comhem.se 25.11.05, 11:16
          Wyraznie kilka Pan kopnelo cie juz na odchodne.
        • Gość: rycerz Re: Kobiety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 06:47
          > Rolą kobiety jest dbanie i troszczenie się o faceta :)

          zapewniam cię waszmość że role owe odwrotnie całkiem się układają, a każdy godny rycerz o swą białogłowę dbać zawsze hoży, niczym o klejnot najdroższy. kto śmie sądzić iż urocza panna dbać o niego musi, niechaj wstydem się obleje po wsze czasy, bo honoru za grosz w nim nie ma, ni męstwa, i prędzej miecza swego dobędę i głowę jego nieszczęsną strącę, niźli pozwolę by takiemu knurowi na sucho uszedł ów proceder
      • mr.yez Re: Informatycy najgorzej ubrani 25.11.05, 11:17
        "Ale uwaga! Według Moss nie można wszystkich informatyków brać na jedno kopyto. Należy rozróżnić programistów od tych, którzy zajmują się sprzętem komputerowym: - Ci pierwsi, np. projektanci stron WWW czy graficy komputerowi, potrafią ubierać się stylowo, bo to bardziej artyści niż umysły ścisłe - mówi. Inaczej jest z drugą grupą, do której zaliczają się np. serwisanci sprzętu komputerowego"

        I tu się cały artykuł wykłada na łopatki.
        Sprzęt komputerowy niewiele ma wspólnego z informatyką.
        Serwisant zajmujący się hardwarem NIE JEST niestety informatykiem. Nazywanie go tak jest przejawem ignorancji i chyba brakiem szacunku dla jego prawdziwej profesji.
        • Gość: Joa Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.05, 11:37
          Bez przegięć, to ty chyba mało bywasz w środowisku...
        • Gość: denom Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 15:12
          powiem tak, moim zdaniem "informatyk" to słowo przestarzałe i nie identyfikuje
          jednoznacznie profesji.
          Dla mnie informatyk to pan od informatyki nauczający w gimnazjum.
          A wszyscy inni to:
          -programiści
          -projektanci
          -administratorzy baz / sieci / systemów
          -analitycy
          -serwisanci
          etc,etc.....
          • Gość: ślunzok Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 06:51
            dobrze godo! dać mu wódki! :)
      • Gość: Henryk Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.gdp.pl 25.11.05, 11:17
        Super artykuł. A jak wygląda miejsce pracy informatyka? o tak:
        arbiter.pl/zdjecie/3536
        • Gość: Tadek Jestem informatykiem. Oto zdjęcie mojego pokoju IP: *.gdp.pl 25.11.05, 11:35
          W domu niekiedy serwisuję komputery. Tak wygląda mój pokój:
          arbiter.pl/zdjecie/9086 Ale koszule piorę i nie jestem brudasem.
          Wypraszam sobie!!
          • mozdzins Re: Jestem informatykiem. Oto zdjęcie mojego poko 25.11.05, 12:01
            To już zamierzchłe czasy teraz pokoik autora zdjęcia lśni porządkiem i
            czystością, nie wiem tylko czy butelek nie przybyło :)
          • ziggystardust Re: Jestem informatykiem. Oto zdjęcie mojego poko 25.11.05, 14:50
            Kurde, stary - a GDZIE ŚPISZ ? :)
          • Gość: DEATH Re: Jestem informatykiem. Oto zdjęcie mojego poko IP: 213.76.128.* 25.11.05, 15:11
            ojeju zupelnie jak u mnie! od razu poczul bym sie jak w domu.
          • Gość: aga Re: Jestem informatykiem. Oto zdjęcie mojego poko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 15:42
            > W domu niekiedy serwisuję komputery. Tak wygląda mój pokój:

            Ta płyta główna nie uwiera Ciebie trochę w nocy ? Czy kładziesz się spać
            "wężykiem" ??
          • Gość: prowokator Re: Jestem informatykiem. Oto zdjęcie mojego poko IP: *.akademiki.uni.torun.pl 25.11.05, 15:53
            sorry za słownictwo, ale jak ty coś naprawiasz w takim burdelu? ;]
            pozatym, jak do takiego pokoju zaprosić niewiastę? nie zapraszasz?
          • Gość: IT ET Kto projektowal to wnetrze? IP: 67.188.127.* 26.11.05, 07:36
            No, no, niezla dziupla- pozazdroscic, od razu widac ze do wystroju wnetrza
            zaden gej nie przylozyl reki.

            Od kiedy sie ozenilem to mnie kobita tak wyklinala ze kable sie wszedzie
            placza od sprzetu ze musialem zainwestowac i przejsc ze wszystkim na
            bezprzewodowe. No i niestety na prezent na jej urodziny nie starczylo...

            Pozdrawiam wszystkich z IBM San Jose
          • Gość: esteta Co za syf!!! IP: *.icpnet.pl 26.11.05, 19:36
            Syf brud i ubóstwo! Brak gustu, kompletny brak gustu! No nie mogę, potwierdza
            się stereotyp, że informatycy i wszelcy inni absolwenci politechnik to
            najohydniejsi heterycy, jakich widział świat.
            • Gość: flux Re: Co za syf!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 06:55
              > Syf brud i ubóstwo!

              Przecież to jawna podpucha. Gość wziął foty bałaganu, wrzucił na net, podpisał sie pod tym jako "informatyk", dodał że jego zdaniem tak wygląda porządek, a wy jak offce... ;P
        • Gość: ktostam Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: 195.205.254.* 25.11.05, 12:00
          fajna szosa :)
      • racjastanu Re: Informatycy najgorzej ubrani 25.11.05, 11:18
        To zależy czy studentami czy magistrami - zasadnicza różnica, bo sam zacząłem
        dbać o swój wygląd dopiero jak wszedłem "między ludzi" no i zacząłem mieć
        pieniądze.
      • Gość: RUMUN Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.bonair.com.pl / 194.92.227.* 25.11.05, 11:19
        Gó*** prawda!
        Komorkami jednegy TYLKO takiego przepoconego informatyka mozna obdzielic 1024
        taki panienek jak Melanie...
        Prosze przyjsc gwiazdo do firmy w ktorej pracuje! - zobaczysz jak wygladaja
        programisci!...
        Żenada!
        • Gość: gosciowa Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 11:33
          I tu jeszcze pojawia sie kolejny problem na lini informatyk - reszta
          spoleczenstwa. Wielu informatykow po prostu uwaza reszte ludnosci za
          przyglupow. Traktują z gory i pogardliwie ludzi, ktorzy nie potrafia czegos tam
          skonfigurowac, albo zainstalowac. A juz najbardziej ich cieszy, jak sie moga
          wyzyc na jakiejs dziewczynie, do której pewnie na ulicy by sie nawet wstydzli
          zagadac. Madrza sie, popisuja i robia wszystko, zeby czlowiekowi udowodnic, ze
          jest debilem. Chyba w ten sposob jakies tam kompleksy rozladowuja. Przepraszam
          wszystkich informatykow, ktorzy sie tak nie zachowuja. A ten stroj oblesny, to
          jakby taka manifestacja: jestem geniuszem, nie musze dbac o stroj, bo swoje
          wiem i nikt mi tu nie bedzie mowil, co mam robic.
          • Gość: Michał Lepsza koszula flanelowa niż szpiliki i papierosy IP: 193.109.212.* 25.11.05, 11:50
            A może po prostu ważniejsze jest to co się ma w głowie niż to jak się wygląda???
            Oczywiście brak dbania o higienę potępiam, ale czepianie się ubioru to wg mnie
            przejaw próżności. Dla mnie strój podobnie jak większość rzeczy powinien być
            wygodny, a nie szałowy. Dużo bardziej odpychającą rzeczą dla mnie jest
            dziewczyna chodząca w szpilkach i jarająca fajki, choćby nie wiem jak modne
            ciuchy miała.
            • Gość: ciko Re: Lepsza koszula flanelowa niż szpiliki i papie IP: 148.106.128.* 25.11.05, 11:53
              w pelni sie z toba zgadzam.. jesli jakis fircyk i dandys strofuje cie za
              flanele to jest to balwan z ktorym nie ma o czym gadac.. pusta glowa i tyle
            • Gość: DB Re: Lepsza koszula flanelowa niż szpiliki i papie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 16:24
              a flanelka jaka przyjemna. Reszty nie stać na tę odrobinę własnego zdania i
              wygody i ubierają tak, jak "Dyktotorzy" (zazwyczaj cioty) nakazują.
              • Gość: ann dyktatorzy mody szukają nowych klientów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 17:57
                Ostatnio było hasło "Nośmy spódnice" bo rajstop nie miał kto kupować.
          • Gość: asdf Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.acn.waw.pl 26.11.05, 11:40
            przeprosiny przyjęte. BTW powiedz mi jaki masz zawód?
          • Gość: marcin_r Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.21.pl / *.21.pl 23.12.05, 20:21
            Gość portalu: gosciowa napisał(a):

            > Madrza sie, popisuja i robia wszystko, zeby czlowiekowi udowodnic, ze
            > jest debilem. Chyba w ten sposob jakies tam kompleksy rozladowuja.
            Przepraszam
            > wszystkich informatykow, ktorzy sie tak nie zachowuja. A ten stroj oblesny,
            to
            > jakby taka manifestacja: jestem geniuszem, nie musze dbac o stroj, bo swoje
            > wiem i nikt mi tu nie bedzie mowil, co mam robic.

            Słonko, gdybym miał zakładać piękny, wykwintny strój to musiałbym po każdym
            dniu pracy go dobrze wyprać i buszując w gajerku pod biurkami wyglądałbym co
            najmniej niestosownie do sytuacji. Zamień się kiedyś z takim helpdeskowcem i
            zobacz jak to jest. Ubierasz po prostu strój, który możesz ubrudzić i po którym
            nie widać tarzania się po podłodze. Widzę też, że masz nieprzyjemne
            doświadczenia z informatykami, mającymi głowę w chmurach. Ale to już zależy
            bardziej od człowieka niźli od profesji. Tak samo może się pani w kadrach
            zachowywać czy na innym stanowisku.
        • r306 O! Witam kolege od Axapty ;) 25.11.05, 21:10
          Jak tam modul kadry/place? ;)

          PS
          Ale jednak kolega moglby wyrazac sie nieco bardziej parlamentarnie ;)
          • Gość: gość666 Re: O! Witam kolege od Axapty ;) IP: *.adsl.inetia.pl 29.06.08, 15:17
            nonsensopedia.wikia.com/wiki/Grafika:Informatyk.jpg
      • Gość: Beavis Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: 217.197.101.* 25.11.05, 11:20
        Po pierwsze pracownik help desku, serwisant lub call center to nie informatyk
        lecz pracownik branzy IT, a projektant/grafik serwisow WWW totalnie z
        informatyka nic nie ma wspolnego.

        Pracuje jako programista i ubieram sie podobnie jak zostalo opisane w artykule i
        jestem z tego dumny. Moj pracodawca, pracuje zagranica w banku, rozumie ze nie
        placi mi za modny stroj tylko za moje umiejetnosci. Na koniec dnia liczy sie
        tylko efekt mojej pracy a jak ja lepiej sie czuje noszac ten sam sweter to
        oznacza wieksze zyski dla niego. Jak on chce sobie poogladac cioty pozujace na
        wybiego to idzie sobie do dzialu sprzedarzy lub marketingu.

        Czas aby ludzie ktorzy nie rozumieja prace prawdziwego informatyka zaakceptowali
        ze widocznie mu tak jest dobrze i nalezy mu sie taki sam szacunek jak
        pracownikow innych dzialow. Najlepsi informatycy ktorych znam wiekszosc ubiera
        sie niechlujnie.
        • Gość: t Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: .1P1D* / 151.193.220.* 25.11.05, 11:57
          E tam gosciu, glupio gadasz. Jestem programista w duzej amerykanskiej firmie, w
          ktorej zarabia sie dobre pieniadze. Jak patrze na mniej wiecej polowe moich
          kolegow z pracy, to rece mi opadaja. Naprawde mogliby popatrzec czasem w lustro,
          a pozniej najpierw isc na smietnik wyrzucic lachy, a pozniej do sklepu kupic cos
          normalnego. No i zahaczyc o sklep z kosmetykami (a przynajmniej dezodorantami).
          Koles, nikt nie kwestionuje twojej umiejetnosci programowania i inteligencji,
          ale jesli nie przywiazujesz uwagi do wygladu, to po prostu jestes ubozszy o dar
          dbania o siebie (jesli tak to mozna nazwac). Ja o siebie dbam i dosc, ze nie
          jestem zadna ciota, to od swoich szefow wiem, ze jestem naprawde dobry w tym co
          robie (sam tez to wiem, ale mowie o obiektywnych opiniach). Wiec nie sciemniaj
          mi tu, ze dobry informatyk musi byc niechlujem. Po prostu nie dbasz o siebie, bo
          nie masz tego we krwi. I nie masz sie czym chwalic
          • Gość: Beavis Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: 217.197.101.* 25.11.05, 13:04
            Nie powiedzialem ze dobry informatyk musi byc niechlujem ale fakt jest ze
            wiekszosc informatykow sa niechlujami, a jezeli im to nie przeszkadza w zyciu i
            w pracy to "kolesie" jak ty nie maja prawo ich oceniac. A chwalic bede sie
            chwalil bo tocze te wojne o nie ocenianiu ludzi na podstawie wygladu od dobrych
            paru lat i raczej ja wygrywam. Ale musze przeznac ze znacznie inaczej pochodza
            to takich spraw w zachodnich krajach Europy, a nawet w Kanadzie, gdzie
            mieszkalem przez wiekszosc zycia. Polska, to niestety w tej kwesti, zacofany
            kraj i jest mi zal ludzi ktorzy mysla podobnie do "goscia" wypowiadajacej sie
            wyzej.
            • Gość: t-programista Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: .1P1D* / 151.193.220.* 25.11.05, 15:01
              Kolego ty chyba nie rozumiesz co mowisz. To ty oceniasz ludzi. Zobacz sam co
              napisales:
              1. Ludzie nie rozumieja informatykow (ci co mowia, ze informatycy to niechluje)
              - A co tu rozumiec? Trzeba sie myc i do pracy wypada przychodzic SCHLUDNIE
              ubranym, w domu mozesz miec nawet chlew - nic mi do tego, ale jak jestes wsrod
              ludzi, to powinienes respektowac pewne normy. Chyba, ze jako wielki guru co wie
              co to jest kompilator masz sie za kogos ponad.
              2. Ci co dbaja o wyglad to cioty - no comments.

              Nie wiem gdzie pracowales w Kanadzie (moze na czarno na budowie? bo nawet na
              budowach w legalnych firmach goscie sa schludnie ubrani), ale w USA w wiekszosci
              firm programisci musza przychodzic do pracy w ciemnych spodniach, gorach z
              kolnierzykiem i bron boze w sportowych butach. Wiem, bo pracowalem. Wiec nie mow
              o zacofaniu Polski, w ktorej tylko sie mowi, ze informatycy to niechluje, ale
              jeszcze im na to pozwala, bo totalnie mylisz pojecia. Zacofanie polega na tym,
              ze mozesz przyjsc do pracy w sowim 3tygodniowym nciagnietym sweterku.
              Ktos wyzej slusznie napisal, ze artykul dotknal czulego punktu panow
              informatykow... Moze zacznijcie dbac o siebie i czuly punkt zniknie? Bo ja
              programista zgadzam sie z krytykami calkowicie.
              • Gość: bum Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 15:05
                a ja na to bla bla bla....
              • Gość: Beavis Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: 217.197.101.* 25.11.05, 17:29
                Ja oceniam ludzi? W jaki sposob? Wez argument w jakis sposob udowodnij.

                Mieszkalem w Kanadzie 17 lat, skonczylem tam studia, pracowalem w roznych
                firmach, jak np. EngA (ponad 1000 pracownikow) nigdy nie na budowie. A z tego co
                pamietam nigdzie nie bylo tak jak ty to opisujesz.

                A jak chodzi o czuly punkt, to owszem jest ten punkt bo dla mnie to jest czysta
                abstrakcja oceniac kogos po tym jak wyglada a tym bardziej jak sie ubiera.

                A odnoszac sie do twoich komentarzy to nie pamietam nigdzie gdzie ja
                powiedzialem cos takiego jak "Ci co dbaja o wyglad to cioty - no comments." A
                owszem, ludzie nie rozumieja informatykow. Widze to po sobie jak przyjerzdzam do
                Polski, oceniaja mnie po tym jak wygladam a puzniej jak sie dowiaduja ze kasuje
                750 Euro dzienie jako niezalezny konsultant to im szczenki opadaja. Jak chcesz
                sie bawic w ubieranko perfumanko to bardzo prosze. Nie oceniam Cie, jak Ci jest
                z tym dobrze to ja z tym nie mam problemu. Ale jak ktos mi narzuca swoj sposob
                bycia to z tym mam juz problem. Jest duzo sposobow aby byc szczesliwym w zyciu,
                nikt nie ma prawa dyskryminowac ludzi ktorzy maja odmienie poglady od nich.
                • Gość: Ed Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.aster.pl 25.11.05, 19:09
                  Nikt Ci nic nie zarzuca ćwoku ze słomą w butach. I co z tego, że tyle
                  zarabiasz? Niejeden tyle zarabia i nawet o tym nie wspomina. Żałosne są takie
                  przechwałki buraka, który myśli. Wiele się musisz nauczyć chłopcze. Aha - i
                  umuj się czasem.
                • Gość: t-programista Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: .1P1D* / 151.193.220.* 25.11.05, 19:27
                  Tu jest tresc twojego pierwszego postu:

                  "Po pierwsze pracownik help desku, serwisant lub call center to nie informatyk
                  lecz pracownik branzy IT, a projektant/grafik serwisow WWW totalnie z
                  informatyka nic nie ma wspolnego.

                  Pracuje jako programista i ubieram sie podobnie jak zostalo opisane w artykule i
                  jestem z tego dumny. Moj pracodawca, pracuje zagranica w banku, rozumie ze nie
                  placi mi za modny stroj tylko za moje umiejetnosci. Na koniec dnia liczy sie
                  tylko efekt mojej pracy a jak ja lepiej sie czuje noszac ten sam sweter to
                  oznacza wieksze zyski dla niego. Jak on chce sobie poogladac cioty pozujace na
                  wybiego to idzie sobie do dzialu sprzedarzy lub marketingu.

                  Czas aby ludzie ktorzy nie rozumieja prace prawdziwego informatyka zaakceptowali
                  ze widocznie mu tak jest dobrze i nalezy mu sie taki sam szacunek jak
                  pracownikow innych dzialow. Najlepsi informatycy ktorych znam wiekszosc ubiera
                  sie niechlujnie. "

                  Jak nie widzisz swojej wrzutki o "pozujacych ciotach", ktore jak wynika z
                  wypowiedzi sa dla ciebie synonimem ludzi zadbanych , to nasz dyskusja przestaje
                  miec sens. (inna sprawa to jak podchodzisz do ludzi z "dzialu sprzedarzy lub
                  marketingu" - aha sprzedaz pisze sie przez rz i z panie "prawdziwy informatyku")

                  Co do "prawdziwego informatyka", to szacunek wsrod innych ludzi moze sobie
                  zaskarbic tylko wtedy kiedy nie bedzie ich traktowal z wyzszoscia
                  (a wiem, ze wiekszosc "prawdziwych" jak siebie okreslasz, to okropne bufony) i
                  swoim strojem nie bedzie im pokazywal, ze ma gdzies zasady i reguly, ktore
                  obowiazuja wszystkich pracownikow tylko nie ich (odnosnie m.in. swojego wygladu,
                  ale tez np. syfu na biurku).
                  Dobrze zarabiamy, cos tam umiemy, co niektorym ludziom wydaje sie magiczne:) i
                  bardzo fajnie. Nie uprawnia nas to jednak do bycia syfiarzem i czucia z tego
                  powodu dumy, jak ty to opisujesz. To znaczy ty mozesz byc dumny, takie twoje
                  prawo, ale nie sciemniaj tutaj o jakiejs walce o prawa do wyrazania swojego ja i
                  tolerancje, bo tylko osmieszasz normalnych ludzi, ktorzy paraja sie zawodem
                  informatyka.
          • Gość: DEATH Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: 213.76.128.* 25.11.05, 15:14
            dbanie o siebie wymaga czasu
            czasu ktory mozna by spozytkowac na cos ciekawego
            przeczytac ksiazke, napisac kilkaset albo i kilka tysiecy linii kodu,
            a moze nawet go uruchomic.
            dla mnie wybor jest prosty.
          • Gość: ja nie każdy musi być dobry we wszystkim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 18:00
            doba ma tylko 24 godziny, a informatyka jest bardzo ciekawą i rozległą
            dziedziną.
      • Gość: aneta Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.acn.waw.pl 25.11.05, 11:23
        Tak, to prawda. Jestem studentką informatyki i faktycznie przeraża mnie jak
        ubierają się tam studenci i nawet pracownicy - ale tylko faceci, kobiety
        ubierają się dobrze nawet jak są informatykami.
      • Gość: nico Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.motorola.com 25.11.05, 11:23
        Jestem informatykiem i jeszcze zadna dziewczyna tego nie zauwazyla, zanim jej
        nie powiedzialem co robie :-) A jak im mowie, to robia taaaaakie oczy i dodaja
        "Taaaak? A nie wygladasz". Co chyba niestety potwierdza ten stereotyp :-)
      • Gość: informatyk Re: Informatycy najgorzej ubrani IP: *.hstl6.put.poznan.pl 25.11.05, 11:25
        fak ju ol... jak sie nie podoba to na razie
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja