Gość: tak myślę
IP: *.chello.pl
27.11.05, 20:06
Denerwują mnie posty których autorzy gaszą entuzjazm i zapał ludzi którzy chcą zmienć prace;denerwują mnie posty, w których czytam, że powinnam cieszyć się z tego co mam; denerwują mnie posty, w których czytam ostrzeżenia typu -uważaj bo możesz gorzej trafić.
Czyli co? Tkwić w miejscu które nie daje ani porządnej pensji ani satysfakcji ani perspektyw. Ja się pytam dlaczego! Tak, tak, wiem ze można trafić gorzej, ale na Boga można też trafić LEPIEJ!!!
Czy człowiek ma się juz dokumentnie zasiedziec na jednym stołku do momentu kiedy rzeczywiście będzie za późno?? Dążyć z samozaparciem do tego żeby za kilka lat być sfrustrowanym i przegranym osobnikiem który najlepsze lata przesiedział na tym stołku bo strach ze moze być gorzej paraliżował jego działania. O nie! Ja dziękuję.
Co mają zrobić ludzie którzy są bardziej ambitni niż inni ( i nie mówię tutaj o wyścigu szczurów, bo mnie to też nie kręci) ludzie którzy wierzą w siebie i chcą czegoś więcej niż marnej pensji i nudnej pracy.
Ja wiem że każdy ma swoje przekonania które wykształtowały się dzięki pewnym życiowym doświadczeniom, ale życie nie jest jednakowe dla wszystkich. Jeśli jednemu się nie udało i przestał działać, nie znaczy to że drugiemu też sie nie uda. Znam wielu którym się udało, nie narzekają są zadowoleni. I nie mają przy tym lepszych kwalifikacji i wykształcenia niż większość z nas. Po prostu troszke mniej się boja i potrafią chwycić byka za rogi.
Tego i Wam i sobie życzę.
Pozdrawiam
Tak myślę