naturella
15.10.02, 16:58
Byłam wczoraj na rozmowie. CV i list mam dosc obfite i wyczerpujace. Pani
duzo mowila o firmie, o dziale, w ktorym mialabym pracowac, o metodach i
sposobach, o partnerach we wspolpracy itp, natomiast mi zadala tylko jedno
pytanie - nawet nie mialam mozliwosci sie "poprodukowac". Słuchajcie, co to
ma znaczyc? czy mają kogos "ustawionego", czy tez to wstepna selekcja? pani
powiedziala mi ze bedzie "dogrywka" i z tymi, ktorzy przejda dalej bedzie
rozmawial dyrektor. Powiedzcie, co myslicie? Jest jeszcze mozliwosc, ze pani
nie ma pojecia o rozmowach, ale czy w takim przypadku, kiedy nie mialam
mozliwosci wlasciwie sie zaprezentowac, mam w ogole szanse na te prace?