hummer Opłatek to stare słowiwńskie dzielenie się chlebem 13.12.05, 19:07 umfana napisała: Dzien dobry też nie mówisz, tylko Szalom? Odpowiedz Link Zgłoś
cora_thora Re: oplatek w pracy? 11.12.05, 15:00 zawsze mozesz wziąć urlop na zadanie - boil glowy, bol zoladka, itp itd. ja tez nie lubie tych nadetych zyczen i sluzbowych meetingow:((!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki sobie Re: oplatek w pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.05, 18:02 Zenada, facet :( Nie podoba Ci sie - nie chodz, ale nie pieprz, ze u kolegi fajniej, bo gadzety i laski... Ehhh Odpowiedz Link Zgłoś
plazmodama Re: oplatek w pracy? 11.12.05, 19:20 mam nadzieje, ze oplatek bedzie tuz przed wigilia, bo wzielam na ten dzien wolne miesiac temu :] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www Re: oplatek w pracy? IP: *.acn.waw.pl 11.12.05, 23:02 Też nie cierpię tych pozorów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracodawca Re: oplatek w pracy? IP: *.chello.pl 11.12.05, 23:12 Ta.. A myślicie że nam jest przyjemnie obcałowywac się z pracownikami kórych na co dzień olewamy ? Ale byłoby pyskowania i gadania o naszym skąptwie jakbyśmy czegoś nie postawili ! Dalibyście się zarznąć za tą imprezkę ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rex Re: oplatek w pracy? IP: 193.0.100.* 12.12.05, 00:29 Opłatek to coś więcej niż zwykła sztampowa gadka szefa okraszona rozdawnictwem prezencików .. To nie jest nawet tradycja z serią wzniosłych wyuczonych formułek. Opłatek to symbol rzeczywistej wiary i pamięci o narodzeniu Zbawiciela .. Twoje stanowisko jest typowym przykładem postępującej ateizacji a nawet zeświedczenia chrześcijańskiej symboliki .. Powiedz szefowi po prostu że jesteś ateistą albo że nie interesuje Ciebie uczestnictwo w spotkaniu opłatkowym ... Bądź w zgodzie z własnym sumieniem bardziej niż z interesem albo fałszywą troską o oprawę spotkania .. Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: oplatek w pracy? 12.12.05, 12:32 ba!powiedz szefowi NIE! staram się mówić od lat!!! nawet , któregoś roku robiłem za JEHOWEGO byle dali spokój!!! nic do nich nie dociera!!! ma być TAK JAK ONI CHCĄ!!!WSZYSCZY-SIE-CIESZĄ-TRZYMAJĄ-ZA-RĘCE-HURRRA! przypomina mi to przymusowe pochody majowe... najgorsze jest to,że na te SPOTKANIA PRACOWNICZE zapraszani są ludzie z zewnątrz , których ani znam ani lubię... robi się z tego siakić JARMARK ŚWIATECZNY, każdy patrzy tylko na zegarek, kiedy to się wreszcie skończy... błeeeeee ___________________ a tak wogóle, to uuuuuuuuuuuwielbiam święta i wigilię...ale nie w pracy! Odpowiedz Link Zgłoś
linduszka Re: oplatek w pracy? 12.12.05, 12:35 nie no imprezy opłatkowe sa daremne!!! właśnie kombinuję jak tu się wykręcić w tym roku. to ze jestem również ateistką nie ma tu większego znaczenia, bo np. na wigilię do rodziny pojadę, ale rodzina to co innego. z nimi sie chętnie spotykamy, ale z załogą z pracy? nie, to jest przegięcie, i jest krępujące bo akurat pracuję z samymi tylko mężczyznami i tak każdego mam cmokać i cmokać, nie, jakoś mi to nie odpowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anita Re: oplatek w pracy? IP: 85.219.140.* 12.12.05, 23:40 SZanowna Pani,to ze jest Pani ateistką nie ma dla pracodawcy wiekszego znaczenia jeśli jest tzw. matolem(nie chcę uzasadniać na czym to matołectwo polega).Raczej jest oczywiste.Linduszka, jestem od zawsze katoliczką ,ale nigdy nie uczestniczyłam w tzw. opłatkach.Jest to święto wyłącznie rodzinne i nikogo nie powinno obchodzić z kim i jak je spędzamy.Życzę Pani wiele szczęścia w 2006 ROKU!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ajwenhou Re: oplatek w pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 09:57 do tych wszystkich "ateistów": ilu z Was weźmie ślub kościelny (już wzięło?). ilu z Was ochrzci dziecko? pośle do pierwszej komunii? większość? 99%? tacy z Was ateiści jak z koziej d..y trąba. mocni na forum. pokażcie w prawdziwym życiu kim jesteście, nie dajcie się stłamsić, nie poddawajcie się, jeśli tylko wierzycie, że to co robicie jest słuszne. a tak to tylko Wasze czcze pisanie. Odpowiedz Link Zgłoś
wielkooka Re: oplatek w pracy? 13.12.05, 13:38 opatrzonę komentarzem dotychczasowe wypowiedzi zaczerpniętym z innego fora zdaniem, będącym doskonała konkluzją ( nie tylko)tego tematu "Problem z katolikami nie polega na tym, iż mają fałszywe zdanie, lecz że nie mają go wcale" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ple ple Re: oplatek w pracy? IP: *.toya.net.pl 15.12.05, 08:34 a spróbuj nie wziąć kościelnego ślubu, spróbuj nie ochrzcić dzicka i nie wysłąć do komunii, dzieci go żywcem zjedzą razem z księdzem od religii albo panią katechetką, i wtedy pogadamy jak wróci dziecko ze szkoły całe zapłakane i się spyta czemu jest gorsze?? Żyjemy w kraju gdzie rządzi kociół.....Wesołych Świąt Odpowiedz Link Zgłoś
apfel27 Re: oplatek w pracy? 20.12.05, 22:07 dokladnie to mialam napisac ale chcialam przeczytac wszystkie wypowiedzi aby sie przekonac ilu "ateistow" nagle sie tutaj znalazlo:) zastanawialam sie ilu z was wzielo lub wezmie slub koscielny, czy byliscie chrzczeni, przyjeliscie komunie, bierzmowanie i czy przed slubem koscielnym pokornie zasowaliscie do kosciolka na nauki przedmalzenskie a teraz co niedziele na msze:) ilu z was ochrzcilo lub ochrzci wlasne dzieci i bedzie je posylac na lekcje religii? zapewne 99%. o ile jeszcze co do chrztu i komuni nie mieliscie wiele do gadania to od bierzmowania mogliscie zyc jak wam sie podoba, czyli zgodnie z waszymi zasadami. wiekszosc z was bredzi cos o ateizmie bo to trendy w panstwie moherowych beretow:) teraz jestescie ateistami bo nie chce wam sie marnowac czasu na nudna impreze. ja jestem ateistka. bylam chrzczona, bylam u komunii ale nie poszlam do bierzmowania bo nie czulam potrzeby i rodzice to zrozumieli. na szczescie moi rodzice ktorzy sa katolkami nie byli nigdy praktykujacy wiec do kosciola na msze chodzic nie musialam:) kiedy powiedzialam im ze nie wierze w zadnego boga dali mi spokoj. tak wiec nie jestem bierzmowana, nie biegam do kosciola, nie planuje slubu koscielnego a moj facet jest rowniez niewierzacy:) i nigdy nie ukrywalam tego faktu ani w pracy ani wsrod znajomych. i dzieki temu mam z oplatkiem w firmie spokoj. zyczenia skladam osobiscie najblizszym wspolpracownikom, reszcie wysylam maila z zyczeniami. natomiast swieta lubie, bo dla mnie to czas nie religijnych uniesien ale swieto rodzinne. czas kiedy zjezdza sie cala rodzinka i wszyscy ciesza sie tym, ze mozemy sobie razem posiedziec, pogadac isc na spacer i jesli jest snieg ulepic balawana:) niestety z racji odleglosci i tego ze wiekszosc czasu pochlania nam wszystkim praca jest niewiele okazji w ciagu roku na takie rodzinne zjazdy. tak wiec zycze wam zebyscie przestali pieprzyc albo zaczeli zyc zgodnie z gloszonymi przez was zasadami:) wesolych swiat! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: oplatek w pracy? IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.05, 13:49 Myślę, że nie ma powodów do narzekań i oczerniania kogokolwiek, jeśli ktoś nie chce brać udziału w takich spotkaniach, to wystarczy o tym powiedzieć i podać powód, a nie widzę sytuacji w której ktokolwiek zostałby do tego zmuszony. Sama stanęłam w takiej sytuacji i wyjaśniłam z jakiego powodu nie chcę brać udziału w takim spotkaniu i to pozostawiło jasne i czyste spojrzenie na sprawę. A tak na marginesie, większość z Was zrobi to w domu, więc w czym problem ? Odpowiedz Link Zgłoś
miang Re: oplatek w pracy? 14.12.05, 12:45 no to nie jest zmuszony do oplatka tylko do podania powodu, tez ladnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdegustowana Re: oplatek w pracy? IP: *.duna.pl / 83.151.32.* 13.12.05, 23:54 U mnie w firmei oplatek wyglada w ten sosob, ze dzien - dwa przezd wigilia szef kaze mi zwolac wsz pracownikow na okreslona godzine, co jest niezmiernie stresujace, bo nikt nie chce przyjsc, widac ze wszyscy taki oplatek maja gleboko w d..., zanim sie wszyscy zbiora po paru teelfonach, ze to jzu ta godzin, to szefowie sobie czekaja na nas, JA musze rozdawac oplatki, szef wyglasza mowe w stylu, ile zrobilismy, ale zrobimy jeszcze wiecje, byc moze kilka dzialow odpadnie, bo zmienia sie profil firmy, a potem zyczy nam wsz najlepszego, i kazdy sie z kazdym caluje, kazdy powtarza te same zyczenia, i mysli, jak tu spierdzielic jak najszyciej. HA HA HA HA HA i to wszystko, nie ma prezentow, nie ma serdecznej atmosfery, mało tego, w trakcie oplatka, gdy wsz sobie skladaja zyczenia, szef juz stoi nade mna z jaka pilna robota do zrobienia, Nienawidze takiego oplatka, bo w niczym go nie radosci ze swiat Bozego Narodzenia Nie moge sie wywyinac niestetyt, bo starsze kolezanki juz pare miesiecy temu powiedzialy, ze biora urlop przed swietami, 3 rok pod rzad, ja nie mam nic do gadania Sami widzicie, jak mam cudownie :) Odpowiedz Link Zgłoś
ja20034 Re: oplatek w pracy? 14.12.05, 08:44 a u nas jak zwykle: bedzie oplatek z szampanem i przemowieniem dyra o narodzinach Dzeiciatka... i kazdy z kazdym cmookk chociaz bysmy sie pozabijali najchetniej nie wiem czy bardziej mnie to smieszy czy przeraza Odpowiedz Link Zgłoś
crazy.berserker Re: oplatek w pracy? 14.12.05, 11:53 U mnie juz było - w poniedziałek. Do dużej sali zleźli sie wszyscy koledzy - lubiani i nielubiani - po czym po przydługiej przemowie dyrektora nastąpiła wyżerka. Opłatkiem się szczęśliwie nie dzieliliśmy. Impreza wypadła drętwo - ale chociaż na jakąś godzinkę się człowiek od pracy oderwał - i to dobre Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: twoja_stara Re: oplatek w pracy? IP: *.nyc.res.rr.com 14.12.05, 12:25 Kup na ulicy LSD i nasacz inimi oplatki. Przynies je z soba do pracy. Bedziesz miec swieta ktorych nie zapomnisz do konca zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
kali301 Re: oplatek w pracy? 15.12.05, 19:01 jedrzej1975 napisał: > Czy macie przymusowe spotkania oplatkowe w pracy? > Ja juz mysle o tym, jak sie w tym roku wykrecic. --- Andreju, jeśli moge ci doradzić w tej delikatnej sprawie to zrób tak: Przyjdź na to spotkanie umyty i ubrany, aby utwierdzić szefa i towarzystwo w tym, że ich nie lekceważysz. Podziękuj elegancko za zaproszenie i powiedz wprost: " Jestem wyznania mojżeszowego i moja religia nie pozwala mi na bałwochwalstwo, lub coś tam innego, zatem wybaczcie, że nie dotrzymam wam towarzystwa. O ile towarzystwo nie jest antysemickie, to przyjmie twoje szczere wyznanie z aprobatą, jeśli natomiast przeciwnie, to zmień sobie pracę, co będzie z korzyścią obustronną. Shalom Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: popychadło Ja też chcę się wykręcić... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.05, 19:53 ... ale nie wiem jak. Nie chcę iść - nie nie i jeszcze raz nie! To będzie DRAMAT! Odpowiedz Link Zgłoś
zbig72 kasę na premie przenaczyć 20.12.05, 09:19 zamiast wydawać na knajpy i inne takie tam sztuczna atmosfera, sztuczne zachowania, sztuczne uśmiechy - a wszystko za naprawdę spore pieniądze (jakby to podzielić między pracowników wyszłaby naprawdę spora suma, za którą każdy miałby fajny prezent od firmy). a tak, jak przychodzi pensja, wszyscy chodzą wściekli że tyle kasy poszło na "wigilę" a premia niziutka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raaf Re: oplatek w pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.05, 09:30 Bez sensu ta cała dyskusja. Nie chcecie chodzić na spotkania opłatkowe to nie chodźcie i tyle. Nie można spędzać Wigili bez dzielenia się opłatkiem. Skoro ma to być potańcówka to po co ta cała otoczka bez Świat Bożego Narodzenia też można. Nie chcecie opłatków świąt to zasuwać do roboty zlikwidujmy dni wolne od pracy i będzie super. Niestety tak to już jest Święta są czasem pojednania a to wymagające zajęcie a skoro mają też być bez zobowiązań to też i bez profitów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracownik Re: oplatek w pracy? IP: *.nasze.pl / *.nasze.pl 20.12.05, 10:42 Łatwo ci powiedzieć... ale tylko spróbuj się wykręcić od tej "szopki"! To nie jest takie proste. Ja nie mam nic przeciwko spotkaniom w mojej firmie - można sobie złożyć życzenia (takie ogólne), porozmawiać, ale to dzielenie się opłatkiem naprawdę mnie wkurza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GOŁŚĆ Re: oplatek w pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.05, 13:24 Łamanie się opłątkiem z komuchami, którzy trzęsą się przed PISem. Z ludźmi którzy cię podpieprzają, a ja nie mam sumienia ich podpieprzyć. Tyle trzeba znieść za 1120 zł brutto, a do pensji na święta żaden bonus (na 5 lat 1 raz bon za 125 zł). Nie ma jak praca państwowa, co? Odpowiedz Link Zgłoś
sauron67 a może opłatek w szkole? 20.12.05, 16:17 Ja sam nie pracuje bo jeszcze się ucze (1 klasa LO), ale chyba też moge sie wypowiedzieć. Sam nie zabardzo lubię opłatka. Owszem życzenia dla osób, które się lubi i dobrze zna to tak! Ale z tymi, których nie lubie i nieznam (prosze się nie dziwić-36os. wklasie) przyprawia mnie po takim spotkaniu o moralnego kaca, gdyż wiadomo, że mówienie jednej i tej samej formółki np."Zdrowia, szczęścia, radości i dobrych ocen" jest poprostu denne, głupie i nieraz widać cała nieszczerość. Co innego jak się kogoś zna to można powiedzieć inne słowa,za które ta osoba byłaby wdzięczna i czuła się lubiana. Najgorsze jest tez to, że zazwyczaj ludzie przynoszą takie małe te opłatki, za jak jest się gdzieś 20-30os. to jak sie urywa ten opłatek to czasami aż niedobrze się robi... OPŁATEK TYLKO W DOMU, nie w SZKOLE!!! Odpowiedz Link Zgłoś
fish79 Re: oplatek w pracy? 20.12.05, 17:07 mnie czeka to jutro. w zeszłym roku poszlismy do resturacji , w tym roku ma być w firmie, jedzonko, opłatek winko , a co do dzielenia sie opłatkiem to nikt nikogo nie zmusza, o Wigilli wiadomo wcześniej i te osoby które nie są zachwycone tego rodzaju spotkaniami biorą urlop i nikt im nic nie mówi.Mnie osobiście śmieszy taka sztuczna serdecznosć i świateczny nastrój, i koleżanka która na co dzień ma tylko muchy w nosie a tego jednego popołudnia "kocha mnie jak na święta przystało" żenujące Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracownica Re: oplatek w pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.05, 19:51 Jest w Częstochowie taka firma z dużym niebieskim kominem gdzie pracownicy marnie zarabiają a o bonach do supermarketów moga sobie pomarzyć. Muszą sobie sami organizować firmowe Wigilie bo ich szef nawet im zyczeń nie złoży.... Więc to co czytałam w artykule "Opłatek w pracy" to dla mnie jest jakaś historia z kosmosu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szef Ja poprostu nienawidze IP: *.osiedle.net.pl 20.12.05, 20:18 cmokać się ze swoimi pracownikami.. co roku to samo buzi buzi pseudo uprzejme uśmiechy i plastikowe odpowiedzi na temat "miłości" do wykonywanej pracy.. żal ! Odpowiedz Link Zgłoś