Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Polacy przejmują praktyki lekarskie w Niemczech

    12.12.05, 10:09
    Wielka szkoda, ze tak niewiele w RP zarabiaja - zostaniemy bez lekarzy, i co
    wtedy ??? a potem, bez inzynierow, informatykow, bez pielegniarek, .....
    trzeba pomyslec nad tym jak przytrzymac w kraju najpotrzebniejsze zawody
      • Gość: antykretyn Re: Polacy przejmują praktyki lekarskie (bostonow IP: *.fbx.proxad.net 12.12.05, 10:48
        boston4 napisał:

        > Wielka szkoda, ze tak niewiele w RP zarabiaja - zostaniemy bez lekarzy, i co
        > wtedy ??? a potem, bez inzynierow, informatykow, bez pielegniarek, .....
        > trzeba pomyslec nad tym jak przytrzymac w kraju najpotrzebniejsze zawody

        A do czego i komu potrzebni sa w Polsce inzynierowie???
        Mieszkam i pracuje od 25 lat na Zachodzie EU jako projektant maszyn
        specjalnych i urzadzen produkcyjnych dla przemyslow o produkcji masowej
        tzn samochodowy,elektrotechniczny i AGD.
        Nie sa to superkokosy ale mozna zarobic na calkiem znosne zycie jak na warunki
        zachodnie.
        Podczas kolejnego urlopu rozgladalem sie za jakas firma w Polsce przymierzajac
        sie do powrotu do kraju.
        Okazalo sie ,ze w Polsce nie ma zadnych firm zajmujacych sie projektowaniem i
        budowa maszyn produkcyjnych wiec nie ma sie co dziwic,ze nie ma polskich
        wyrobow o zaawansowanych technologiach,ze jest tak duze bezrobocie,bo tylko
        przemysl jest w stanie dac zatrudnienie duzej ilosci ludzi ,a w handelkach i
        supermarketach jest to niemozliwe.
        Dlatego tez uwazam ,ze w Polsce nie potrzeba ani inzynierow ,ani fachowcow w
        zawodach przemyslowych, bo nie ma dla nich zadnej pracy.
        • toja3003 wierzę ci ANTYKRETYN a BOSTON4 myśli 12.12.05, 11:13
          socjalistycznymi kategoriami typu "przytrzymać w kraju".
          A coż znaczy dzisiaj "kraj" w globalnej, rynkowej gospodarce,
          której Polska jest częścią? O tym decyduje globalny rynek właśnie
          i "praw fizyki pan nie zmienisz".

          Po za tym boston4 wrzucasz do jednego worka pielęgniarki i informatyków.
          Informatycy nie muszą wyjeżdżać do Niemiec, bo są częścią wolnego rynku i
          dostaną tam tyle samo co w Polsce wiąc po co tłuc się do obcego kraju. Dowód:
          na 20 tysiący miejsc w ramach niemieckiej zielonej karty dla informatyków, z m
          i n i m a l n ą płacą 50 tysięcy euro rocznie zgłosiło się 200 (sztuk, nie
          tysięcy) osób, pewnie też dojeżdżają ze Szczecina do Berlina.

          Natomiast lekarze czy pielęgniarki pracują głównie w socjalistycznej,
          państwowej służbie zdrowia i jasne, że dostają wtedy socjalistyczne, państwowe
          pieniądze. Tyle.
          • Gość: Jan Pewny jestes za to co piszesz? IP: *.versanet.de 12.12.05, 15:00
            www.pracuj.pl/kariera-zarobki-raporty-placowe_653.htm
            To sa porownywalne zarobki z niemieckimi?3.500 zl dla software-specialisty?
            Zamiast 4.000 euro w Niemczech?I ten co zarabia te 3.500 zl nie chce do Niemiec?
            • toja3003 jestem bardzo pewny choć nie pisałem, że 12.12.05, 15:33
              ten co zarabia 3500 zl nie chce do Niemiec za 4000 euro
              ale, że tylu się zgłosiło a dlaczego odpowiadam:
              ten specjalista softwarowy, obojętnie ile w Polsce zarabia,
              jeśli chce wyjechać za granicę to musi znać d o b r z e
              język a czy jest wielu takich z niemieckim a bez angielskiego?
              A skoro zna angielski to cały świat stoi przed nim otworem
              i może pojechać do USA, Nowej Zelandii czy choćby Anglii
              i tam też wielu jedzie. Problem też w tym, że jak jesteś
              u siebie (w Polsce) to masz inne (lepsze) możliwości rozwoju
              no i co zrobisz z rodziną, dziećmi? Ty tam a oni tu albo
              też ich weźmiesz i co z pracą dal współmażonka a może
              twoja córka w wieku szkolnym wcale nie chce tam jechać,
              więc ją zmusisz? To tylko garść problemów. A warunek
              100 tysięcy marek (50 tys. euro) musi być formalnie
              częścią umowy o pracę żeby nie było dumpingu i to
              niemieckie firmy gwarantują. Owszem zgłosiło
              się sporo ludzi z Afryki Północnej, trochę z b. ZSRR czy
              Rumunii, bo nawet Hindusi wolą Anglię czy Amerykę jak już,
              choć i w Indiach mogą trzepać u siebie niezłą kasę.
          • Gość: antykretyn Re: wierzę ci ANTYKRETYN a BOSTON4 myśli(toji) IP: *.fbx.proxad.net 12.12.05, 16:08
            > dostaną tam tyle samo co w Polsce wiąc po co tłuc się do obcego kraju. Dowód:
            > na 20 tysiący miejsc w ramach niemieckiej zielonej karty dla informatyków, z m
            >
            > i n i m a l n ą płacą 50 tysięcy euro rocznie zgłosiło się 200 (sztuk, nie
            > tysięcy) osób, pewnie też dojeżdżają ze Szczecina do Berlina.
            >
            > Natomiast lekarze czy pielęgniarki pracują głównie w socjalistycznej,
            > państwowej służbie zdrowia i jasne, że dostają wtedy socjalistyczne,
            państwowe
            > pieniądze. Tyle.

            Nie wiem komu i za jakie kwalifikacje zaplaca Niemcy 50000euro i to minimum,
            zwlaszcza obcokrajowcowi,bo to wychodzi lekko ponad 4000euro na miesiac a to
            juz jest pensja dyrektorska w malej firmie.
            Mysle ,ze nie macie co liczyc na wiecej niz 30 do 35000euro na rok i to dobrzy
            samodzielni informatycy- programisci.
            Byc moze zdarzaja sie wyjatki, ale dla wyjatkow za 50000 to oni znajda miejsce
            dla swoich.
            Radze byc bardziej realista ,to i ewentualne rozczarowanie bedzie mniejsze.
            (liczylem na 50000 a proponuja "tylko" 35000)
            • Gość: antykretyn Re: wierzę ci ANTYKRETYN a BOSTON4 myśli(toji) IP: *.fbx.proxad.net 12.12.05, 16:13

              Dla tych co zar
              • toja3003 te 50000 to jest warunek podpisania umowy, więc 12.12.05, 16:16
                muszą tyle płacić (minimum).
                • Gość: antykretyn Re: te 50000 to jest warunek podpisania umowy, wi IP: *.fbx.proxad.net 12.12.05, 16:21

                  Jesli te 50000 jest pewne i zagwarantowane na pismie w kontrakcie o prace ,to
                  brac bez mrugniecia oka,bo jest to naprawde okazja ,ktora nie czesto sie zdarza
                  • toja3003 wiesz, taki z którym firma niemiecka chce 12.12.05, 16:31
                    podpisać kontrakt na 50 patoli rocznie może
                    przebierać też w pracach gdzie indziej
                    i kółko się zamyka zgadza się?
                    Dlatego od 2000 roku, kiedy to działa
                    zgłosiło się ledwie 1% z Polski z tej kwoty 20000.
            • Gość: antykretyn Re: wierzę ci ANTYKRETYN a BOSTON4 myśli(toji) IP: *.fbx.proxad.net 12.12.05, 16:17
              Dla tych co zarabiaja w Polsce od 5000zl wzwyz wyjazd do pracy za granice nie
              ma zadnego sensu.
              Biorac pod uwage roznice cen towarow,komornego,paliw, oplat lepiej mozna zyc w
              Polsce za 5000zl niz na Zachodzie za 2000 euro na miesiac.
              No i w koncu wsrod swoich bez nieswojego poczucia obcosci.
              • toja3003 wiesz pieniądze w Polsce to jeszcze nie wszystko 12.12.05, 16:39
                Są rzeczy, których nie da się w Polsce kupić. Powiedzmy, że masz kasę żeby
                kupić sobie niezłą brykę ale gdzie nią pojeździsz? Autostrad mało, strach że
                ukradną, no jednak jest parę krajów, które tu wyższy poziom mają. Albo weźmy w
                ogóle na tapetę problem bezpieczeństwa.

                Może poszedłbym wieczorem do kina lub teatru
                albo zainwestował w dobrą kolację gdzieć na mieście
                ale nakładam sam na siebie godzinę policyjną,
                bo ktoś moze mi wieczorem dać pałą w łeb.
                Pogapię się w telewizor, nie wydam tych pieniędzy,
                gospodarka będzie się wolniej krecić.

                Może zbudowałbym dom ale nie chcę w nim
                spać ze strachem, przy zapalonych światłach
                i czujnymi psami. Nie chcę się bać co zastanę
                w moim mieszkaniu kiedy wrócę z urlopu.
                A więc wydaję, sam sobie, zakaz budowy.
                Nie biorę kredytu, nie buduję domu,
                gospodarka będzie się wolniej kręcić.

                Może pojechałbym w odwiedziny do innego
                miasta ale boję się wsiąść "do pociągu bylejakiego"
                gdzie mogą mnie obrabować.
                Wydaję sobie zakaz opuszczania mojej miejscowości.
                Nie kupuję biletu, kolej traci klienta,
                koła PKP będą się wolniej kręcić.

                Może kupiłbym sobie samochód ale boję się,
                czy go zastaną na parkingu przed domem
                następnego ranka. Wystawiam sobie odmowę
                "przydziału" pojazdu. Sprzedawcy mniej zarobią.
                Bezrobocie wzrośnie.

                Brak bezpieczenstwa to poważny problem w Polsce.
                Ileż energii z tym związanej idzie na mało
                produktywne działania zamiast przyczyniać
                się do rozwoju.

                Tą wyliczankę możnaby długo ciągnać, np. korupcja w urzędach
                albo też może lubisz klimat kalifornijski bardziej niż nasz.
                Mieć pieniądze w Polsce to jeszcze nie wszystko.



                • Gość: Jan Re: wiesz pieniądze w Polsce to jeszcze nie wszys IP: *.versanet.de 12.12.05, 16:55
                  My mowimy nie o zarobku robotnika w Niemczech tylko informatyka.A tn zarabiajac 3.000 euro miesiecznie kupi sobie Golfa 5 za 5 miesiecy.Zarabiajac 5000 zl kupisz za 5 pensji..co?Za polska pensje informatyka nie kupisz porzadnego komputera..!!Pamietaj,ze ceny zywnosci sa w Niemczech 3 razy nizsze niz w Polsce.
                  • toja3003 nie każdy informatyk w Polsce zarabia tylko 12.12.05, 17:22
                    3000 i nie każdy w Niemczech aż 5000 ale pozostańmy przyx twoich liczbach.
                    Co chcesz udowodnić? że za 25000 zlotych nie kupię bryki w Polsce,
                    którą polatam? Przecież wiesz, że kupię i nie bądziemy się chyba o to kłócić;
                    może być nowa Kia może być używana (2-letnia) Astra; ok to nie to co nowy
                    Golf ale różnica jednak nie jest jakąś przepaścią.

                    No i jednak twierdzę, że za te 3000 zl to kupię niezły komputer w Polsce.
                    A że w Niemczech za 5000 euro kupię lepszy to zgoda.

                    Ale z tymi cenami żywności, które mają być 3 razy n i ż s z e
                    w Niemczech niż w Polsce to już normalnie zalewasz. Kiedy
                    osttanio byłeś w Polsce? Kilo kiełbasy rzeszowskiej kosztuje
                    w Polsce 25 złotych, czyli 6 euro. Pokaż mi kiełbasę w
                    Niemczech za tą cenę. Zresztą czekam na konkretne
                    przykłady, bo fakty są takie, że to żywność w Polsce
                    jest ok 2 razy t a ń s z a niż w RFN a może i bardziej
                    a na pewno nie jest tak jak piszesz.
                    • Gość: Jan Re: nie każdy informatyk w Polsce zarabia tylko IP: *.versanet.de 13.12.05, 06:57
                      Mowimy o zarobku w Polsce 5000 zl i w Niemczech 3500 euro.Porownamy ceny:w Niemczech - maslo 70 centow,kotlet - 4 euro,rolada - 6 euro,golonko - 2 euro,piwo 40 centow,wodka - 3 euro (0,75l - 5 euro)cukier - 80 centow,winerki (lub frankfuterki)- 5 euro,kawa Jacobs 0,5 kg - 3,5,wino - 2 euro,mleko 3,5% 49 centow,Milka-69 centow. itd,itd.Policz,ile mozna tych artykulow za 3.500 ero kupic?A teraz policz,ile tego samego kupisz za 5000 zl?W POlsce w liczbach bezwzglednych musisz wydac 3-4 razy wiecej.Nie wspominam juz sprzetu gospodarstwa domowego,monitorow itd.Bo to kosztuje w Polsce 4razy drozej plus co najmniej 10% do tego.Dam ci przyklad.Moj monitor TFT 19 Acer kosztowal pare miesiecy temu w Niemczech 266 euro.Taki sam w Polsce w sklepie internetowym kosztuje dzis 1185 zl(na skapiec.pl).Za twoje 5000 zl jako bogaty Polak kupisz sobie 4 takie monitorki a glupi robol niemiecki zarabiajacy 2000 euro kupi 7 sztuk.
          • Gość: jeden z 200-tu Re: wierzę ci ANTYKRETYN a BOSTON4 myśli IP: 217.10.50.* 12.12.05, 18:13
            >> na 20 tysiący miejsc w ramach niemieckiej zielonej karty dla informatyków,
            >> z m i n i m a l n ą płacą 50 tysięcy euro rocznie zgłosiło się 200
            >> (sztuk, nie tysięcy) osób, pewnie też dojeżdżają ze Szczecina do Berlina.

            Ta minimalna placa ustanowiona jest tylko dla osob bez wyzszego wyksztalcenia.
            Pozdrawiam,
            Mirek (jeden z 200-tu i nie dojezdzajacy)
      • golcon Powinno się wprowadzić odpłatne studia 12.12.05, 17:34
        Rząd powinien zdecydowanie wystąpić przeciwko drenażowi mózgów przez bogaty
        Zachód.
        Prawo Unijne jest wysoce niesprawiedliwe w odniesieniu do nowoprzyjętych państw.
        Państwa te ogromnym wysiłkiem biednego narodu kształcą swoją młodzież, którą
        później wychwytują bogate państwa. Moim zdaniem państwa te powinny wnosić na
        specjalny fundusz odpowiednie opłaty za zatrudnianie naszych absolwentów.
        Taki fundusz umożliwiłby kształcenie w szerszym zakresie młodzieży niezamożnej,
        doposażenie naszych placówek dydaktycznych w odpowiednią aparaturę, sprzęt,
        literaturę, podniesienie pensyjek nauczycieli dydaktycznych.
        Dlaczego władze milczą i nic w tym kierunku nie robią. To jeden wielki skandal,
        aby znaleźć miliardy na wcześniejsze wysokie emerytury dla górników, a nie
        znaleźć pieniędzy na podwyżki dla lekarzy. Tak miało być równo i sprawiedliwie,
        dlaczego władza nie leczy sie w normalnych przychodniach, dlaczego nie
        likwiduje się tzw. rządówek.
        • biqmisiul Re: Powinno się wprowadzić odpłatne studia 12.12.05, 17:51
          Brawo!
          Mamy okazję odpłacić Niemcom za okupację.
          Nasi lekarze już się nimi "zaopiekują".
      • Gość: doktor Re: Polacy przejmują praktyki lekarskie w Niemcz IP: *.skane.se 13.12.05, 08:22
        Przyjada do was z Rosji, Ukrainy i Uzbekistanu.
      • Gość: Gerterude Re:Die polnische Artzte -Das ist Skandal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 07:41
      • dosia131 Re: Polacy przejmują praktyki lekarskie w Niemcz 06.02.06, 17:52
        ja właśnie chodzę do dr Goertz'a i jestem z Niego bardzo zadowolona! Co trzy
        tygodnie przyjeżdża do Słupska, gdzie otworzył swoją klinikę i tylko dzięku
        Niemu udało mi się utrzymać ciążę i urodzić wspaniałego Synka!!
    Pełna wersja