Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Brytyjski dziennikarz o pracownikach z Polski

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 15:35
    żałosne
      • Gość: Wolny Kociewiak Re: Brytyjski dziennikarz o pracownikach z Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 08:50
        Żałosne, napisał poprzednik. Mało tego, że żałosne to jeszcze pogardliwe. A cóż
        to za angelski rzemieślnik wstawia przewody gazowe pod tynk. Widocznie był
        dziennikarzem wysokospecjalistycznym i na przewodach gazowych nie znał się
        całkowicie. A może ten andelski rzemieślnik był rodowitym anglikiem, który jak
        wszyscy anglicy uwaza resztę nacji na świecie za głupszych i najgłupszych
        poczynając od irlandczyków a na polakach koncząc.
        Język, a cóż to za róznica w rozmowie z kaszubem lub góralem, żadna. To polski
        i to polski. Tak samo jest w angli, identycznie. Stary londyńczyk mówi tak, że
        jego wnuki go nie rozumieją a szkoci?.
        Takie jest życie na całym świecie. Jest to normalne, przepraszam dla jakiegoś
        angelskiego pismaka jest to niezrozumiałe i dla niektórych polskich też.
        No cóż, jak kraj ojczysty nie jest wstanie utrzymać się to rozlatywanie się
        zaczyna od wyjazdu najlepszych ludzi. W nowej ojczyżnie za kromkie chleba z
        wyjątkowo bezczelnym wykorzystaniem wiedzy i pracy każdy zostanie porzucony na
        skraj społeczności w niebyt. Tak, jak w polsce nie szanuje się ludzi w
        podeszłym wieku i wypracowanych tak również jest to w angli i na całym świecie.
        • Gość: sharky Re: Brytyjski dziennikarz o pracownikach z Polski IP: *.zen.co.uk 14.12.05, 14:59
          W przeciwienstwie do poprzednikow, uwazam ze jest to calkiem niezly artykul.
          Nie mozna oczekiwac, zeby o Polakach i innych obywatelach Europy Wschodniej
          pisano tylko w samych superlatywach.
          W zasadzie oprocz zrozumialej krytyki Slowaka i kiepskiego angielskiego naszej
          rodaczki, wydzwiek artykulu jest pozytywny. Do wad Polakow dodalbym jedynie
          brak poczucia humoru, ktory jest coraz bardziej widoczny w ostatnich dniach.
          • Gość: jacobs Re: Brytyjski dziennikarz o pracownikach z Polski IP: *.brda.net 14.12.05, 15:12
            > Do wad Polakow dodalbym jedynie
            > brak poczucia humoru, ktory jest coraz bardziej widoczny w ostatnich dniach.
            Dlatego na miejscu premiera Polski serdecznie bym sie usmial po przedstawieniu
            przez Anglikow propozycji budzetowych dla UE. Nastepnie przy obiedzie / kolacji
            dopytywalbym sie Anglika, czy ma jeszcze jakies smieszne dowcipy? Skoro dla
            Anglikow poczucie humoru jest tak wazne i tak czesto sie nim posluguja, to mozna
            sie przy nich niezle ubawic. Naprawde, Polacy niepotrzebnie sa tacy powazni
            podczas tych budzetowych negocjacji.
      • Gość: fan barcy Re: Brytyjski dziennikarz o pracownikach z Polski IP: 62.176.139.* 14.12.05, 16:11
        Czemu zalosne?

        Bardzo sympatycznie napisany tekst. Mowi duzo prawdy, do tego w zabawny sposob
        komentujac "niedociagniecia" imigrantow. Najsmieszniejszy jest tekst o tym, ze
        "w Polsce uczy sie innego angielskiego niz ten, ktorym mowia w UK".
        Dygresja o umiejetnosciach jezykowych: Jezeli kolezanka nie rozumie roznicy
        miedzy past simple a present perfect i myli ze soba slowa podstawowe, to znaczy
        tylko i wylacznie tyle, ze albo uczyla sie tego jezyka maks. rok lub dwa, albo
        byla kiepska uczennica.
        Jezeli ktos zdobyl certyfikat CPE lub ew. CAE, albo uczyl sie na tym poziomie,
        to i tak ma za soba lata przegadane z native speakerami z roznych rejonow UK,
        Australii, USA itp, i zadne akcenty go specjlanie nie zaskocza. No a jezeli ktos
        jest duzo nizej, to przeciez nie bedzie twierdzil, ze "zle go ucza
        angielskiego", tylko ze go zwyczajnie nie zna, prawda?

        Pzdr.
        • Gość: 52b1 Re: Brytyjski dziennikarz o pracownikach z Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 09:27
          masz racje , ludzie maja coraz mniejsze poczucie humoru- artykul dowcipny, nie
          wyczulam zadnych podtekstow - taka jest prawda cala prawda. Nie znaja języka
          ale chca pracowac anie tak jak w Polsce zyc z pomocy spolecznej.Zajmuje sie
          bezrobociem ale wlasnie z perspektywy pomocy spolecznej i powiem ci , ze wielu
          ludzi nie chce pracowac i dobrze sobie zyja z zasilkow czyli z naszych
          podatkow. Maja ustalona trase bezplatnych zupek, ubrań, umywalni, przytulisk,
          określone towarzystwo do alkoholu. pomoc spoleczna da zasilek, zaplaci czynsz ,
          swiatlo- życ nie umierac. To jest chore i szlag mnie trafia jak trzeba sie
          certolic z takim obibokiem, ktory klamie i kreci aby udawac ze cos robi a nie
          robic nic.
          • Gość: fdyy Re: Brytyjski dziennikarz o pracownikach z Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 11:36
            do "52b1" skoro pracujesz w"pomocy społecznej" to twoim zasranym obowiazkiem
            jest pomóc tym ludziom którzy tej pomocy potrzebuja; może najpierw
            przeanalizuj sytuację danego delikwenta a nie wyzywaj go od nierobów..
          • zkpl Re: Brytyjski dziennikarz o pracownikach z Polski 17.12.05, 21:11
            Gość portalu: 52b1 napisał(a):

            > masz racje , ludzie maja coraz mniejsze poczucie humoru- artykul dowcipny,
            nie
            > wyczulam zadnych podtekstow - taka jest prawda cala prawda. Nie znaja języka
            > ale chca pracowac anie tak jak w Polsce zyc z pomocy spolecznej.Zajmuje sie
            > bezrobociem ale wlasnie z perspektywy pomocy spolecznej i powiem ci , ze
            wielu
            > ludzi nie chce pracowac i dobrze sobie zyja z zasilkow czyli z naszych
            > podatkow. Maja ustalona trase bezplatnych zupek, ubrań, umywalni, przytulisk,
            > określone towarzystwo do alkoholu. pomoc spoleczna da zasilek, zaplaci
            czynsz ,
            >
            > swiatlo- życ nie umierac. To jest chore i szlag mnie trafia jak trzeba sie
            > certolic z takim obibokiem, ktory klamie i kreci aby udawac ze cos robi a nie
            > robic nic.
            A mnie szlag trafia jak widzę niedoszłą radną z listy SLD obecnie liderkę klubu
            pracy jednej z warszwskich dzielnic jak w czasie pracy reklamuje na forum
            internetowym brykiety i węgiel którymi sobie dodatkowo handluje.Oszukuje w ten
            sposób nie tylko bezrobotnych ale i równięż i tych pracujących którzy ją
            utrzymują. Uważam że zatrudnianie kogoś Takiego w klubie Pracy to jest
            prawdziwy skandal. Nie życzę nikomu bezrobocia ale Szanowna Pani sama się prosi
            o interwencje..
      • Gość: polak Re: Brytyjski dziennikarz o pracownikach z Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 11:25
        dlaczego czepiacie się dziewczyny,nauka języka jest po to by obie strony się
        DOGADAŁY, a nie kto umi lepiej czy gorzej.
        "angielskie snoby" ; czy my polacy jesteśmy gorsze zło?
        • Gość: fan barcy Re: Brytyjski dziennikarz o pracownikach z Polski IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.12.05, 15:51
          Nauka nauka, ale wg. mnie szkodliwe jest twierdzenie, ze "nie znam roznicy
          miedzy podstawowymi angielskim czasami, bo w Polsce innego angielskiego ucza".
          Jak nasi rodacy beda tak swoj niski poziom znajomosci tlumaczyc, to moze
          niedlugo na wyspach zaczna sadzic, ze w Polsce uczy sie tez "innej" matematyki,
          fizyki, ekonomii itp. :-)

          Pzdr
          • Gość: jacobs Re: Brytyjski dziennikarz o pracownikach z Polski IP: *.brda.net 15.12.05, 17:05
            > niedlugo na wyspach zaczna sadzic, ze w Polsce uczy sie tez "innej" matematyki,
            > fizyki, ekonomii itp. :-)
            Jednak mam watpliwosci, czy przecietny Anglik zna nazwe stolicy Polski i wie,
            gdzie lezy Polska, kraj ktory krytykuja, wiec z ich madroscia bym nie
            przesadzal. Jesli chodzi o matematyke i fizyke to moga sie od nas uczyc.
            Mozliwe, ze w Anglii nawet nie rozrozniaja przedmiotow humanistycznych:
            angielski, ekonomia, od przedmiotow scislych: fizyka, matematyka. To jak
            Anglicy, rozrozniacie, czy nie?
            • Gość: fan barcy Re: Brytyjski dziennikarz o pracownikach z Polski IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.12.05, 17:16
              w cytowanym artykule nie zauwazylem krytyki. Autor raczej pozytywnie wypowiada
              sie o imigrantach ze wschodu, a to ze zeuwaza problemy z komunikacja - normalna
              sprawa, wcale nie robi tego zlosliwie. Przyklad ze slowackim "majstrem" naprawde
              zabawny a reakcja anglika bardzo stonowana, w przeciwienstwie do prawdopodobnej
              reakcji polaka, gdyby mu np. gruzin rure naprawial :-))

              Pzdr
              • tomeeeek Re: Brytyjski dziennikarz o pracownikach z Polski 17.12.05, 19:59
                Gość portalu: fan barcy napisał(a):

                > w cytowanym artykule nie zauwazylem krytyki. Autor raczej pozytywnie wypowiada
                > sie o imigrantach ze wschodu, a to ze zeuwaza problemy z komunikacja - normalna
                > sprawa, wcale nie robi tego zlosliwie. Przyklad ze slowackim "majstrem" naprawd
                > e
                > zabawny a reakcja anglika bardzo stonowana, w przeciwienstwie do prawdopodobnej
                > reakcji polaka, gdyby mu np. gruzin rure naprawial :-))
                >
                > Pzdr

                Gruzin to gruzin. Zdarza się, że polak wannę (czy też jacuzzi) wstawia i sprawa
                opiera się o prokuratora generalnego. Aż się boje co by było, gdyby to był gruzin...
      • Gość: Aligo Re: Brytyjski dziennikarz o pracownikach z Polski IP: *.acn.waw.pl 16.12.05, 01:50
        Nie zgadzam się, poprostu smutne.
      • Gość: nasromo1 Re: Brytyjski dziennikarz o pracownikach z Polski IP: *.range217-43.btcentralplus.com 18.12.05, 21:25
        to ze ktos jest gamoniem jezykowym, jak rzeczona absolwentka ekonomii, nie
        znaczy ,ze zle ucza u nas angielskiego. jest inny, to fakt.podreczniki w Polsce
        nie nadazaja z aktualizacja uzywanych obecnie slow w w.brytanii. ale to ze nas
        cenia to szczera prawda. szkoda ze nie mozna tego powiedziec o nas samych
    Pełna wersja