Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za gruba

    IP: 213.25.189.* 15.12.05, 07:12
    ten artykuł się już czytałam na stronie gazety. nie macie o czym pisać więc
    zamieszczacie stare artykuły....
      • Gość: ssyk Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g IP: *.atman.pl / *.atman.pl 15.12.05, 07:15
        Kasiu tak trzymaj. Nie daj się !!!
        jestem z Tobą całym sercem ! uda ci się
        SSYK
        • Gość: Wiera GW też dyskryminuje młode dziennikarki według urod IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.12.05, 08:30
          GW też dyskryminuje młode dziennikarki według urody i wagi. Brzydka, gruba
          albo -nie daj Boże -mądra , nie miałaby czego u Panów Redaktorów szukać.
          • Gość: Joanna ZGADZA SIĘ! W GW MUSZĄ BYĆ PIĘKNE I ŁATWE!!! IP: *.spray.net.pl 15.12.05, 09:10
            jw.
            • Gość: muka! Re: ZGADZA SIĘ! W GW MUSZĄ BYĆ PIĘKNE I ŁATWE!!! IP: *.aster.pl 15.12.05, 10:13
              Te, Wiera, kolejny obok Schuji znawca polskiej tematyki piszący posty z jakiegoś
              niemieckiego zadupia się znalazł. No chyba że nasz bohater postów ze stron
              sportowych ma tak wieloraką osobowość, że teraz się za dziewczynkę postanowił
              podawać :)
              • oraw MOŻNA ZWOLNIĆ ZA NIEKOMPETENCJĘ,A ZA WYGLĄD NIE? 15.12.05, 12:06
                Sprzedawczyni jest wizytówką FIRMY!!!
                Nasze społeczeństwo dotknięte jest PLAGĄ NADWAGI ( a nawet otyłości)!
                Ktoś się pomylił nie uwzględniając parametrów tej Pani , ktoś inny "naprawił"
                ten błąd!
                Sąd zasądził odszkodowanie , ale Bohaterka NEWSA nie musi tam pracować!
                To przykrość być traktowanym przedmiotowo!
                Ale Ci,którzy wiedzą ile starań wymaga przygotowanie AUTOOFERTY, nie zdziwi
                się, że wymagania idą także w kierunku zewnętrznego wyglądu!
                Znam się właśnie na problemach nadwagi i walki z nią,mam tutaj wiele sukcesów
                (własny i osób,którym pomagam) więc mogę na podstawie zdjęcia powiedzieć, że ta
                Pani ma nadwagę i i będzie miała w życiu wiele problemów zdrowotnych z niej
                wynikających!
                Serdecznie pozdrawiam
                • Gość: pa_szol_won [...] IP: *.chello.pl 15.12.05, 12:38
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • kisielki Re: GRUBA SWINIA 15.12.05, 14:41
                    Człowieku! nawet jeżeli ta zdiewczyna ma nadwagę to nie powód żebyś ją obrażał,
                    ani tez nie powód do zwolnienia jej!! Znam wiele dziewczyn, bardzo atrakcyjnych
                    które wcale nie mieszcza się we "współczesnych" kanonach urody, wygląd jest
                    ważny ale nie każdy ma 185 wzrostu i 50kg wagi!! Na szczęście!! Jak dziewczyna
                    jest zadbana, czysta, usmiechnieta, to co komu przeszkadza parę czy nawet
                    parędziesiąt kilo nadwagi-to powinno przeszkadzać tylko jej! Jeżeli ktoś chodzi
                    do sklepu popatrzyc na sprzedawczynie to współczuję... Ja do sklepu ide zeby coś
                    kupić, a od sprzedawców oczekuje że będą kompetentni, mili i schludni.
                    • zigzaur Re: GRUBA SWINIA 15.12.05, 15:42
                      O kobiecie nie mówi się "gruba" tylko "puszysta".
                      Podobnie nie mówi się "stara" tylko "dojrzała".
                      Ani też "głupia" tylko "kierująca się uczuciem".
                      • Gość: esteta POPIERAM FIRME IP: *.op.osi.pl 15.12.05, 18:44
                        Nadwaga jest czyms obrzydliwym. W sensie medycznym, ale przede wszystkim w
                        sensie estetycznym. Tluste kobiety poubierane w obcisle sweterki, z wylewajacymi
                        sie faldami tluszczu a'la baleron sa w stanie oszpecic wszystko.
                        Jest dla mnie oczywistym, ze majac sklep, dbajac o dochody i jego wizerunek,
                        usunalbym otyla pracowniczke. Nie lezaloby w moim interesie odstraszanie
                        klientow. Szczegolnie, ze jest wiele milych i kompetentnych pracownic na rynku,
                        ktore sa estetyczne.
                • szpati Re: MOŻNA ZWOLNIĆ ZA NIEKOMPETENCJĘ,A ZA WYGLĄD N 15.12.05, 13:57
                  tak przeczytalam artykul
                  przeczytal na forum informacje
                  i zalamalam sie z powodu odpowiedzi
                  podziwam pania za odwage nie jest Pani osoba gruba
                  i to nie powod dlaczego mialby Pania ktos zwalniac
                  przepisy sa jawne mam pani posiadac odpiwednie kwalifikacje
                  i to wystarczy
                  czy ktos byl w wilekich sklepach w Niemczech Francji czy Rzymie
                  i wdizial naprawde zadbane panienki
                  tylko u nas w sklepie stoja panienki ze sztucznymi paznokciami
                  i sztucznym usmiechem sa malo naturalne nikt w tych sklepach
                  kupuje iw ogle nie ammaj pojecia o zewnetrznej aparacji czy
                  o tym jak roztmaiwc z klientem
                  sztuczne paznokci solarium to jest obzydliwosc i nie ma nic doczynienia
                  z mila aparycja i podejsciem do klienta
                  w wypowiedzi swiadcza o tym pozwalaja dalej rzedzic
                  pracodawca pracodawca nie jest bogiem
                  kotry daje prace
                  to tyle
                  zycze Pani powodzenie i chcialabym zeby Pani dalej walczyla o swoje
                  alebo w przyzszlosci zeby Pani zalozyla wlasna firme
                  jest Pani inteligentna i rozumna osoba
                  dlatego sama moze byc Pani pracodawca
                • aaaaa300 Re: MOŻNA ZWOLNIĆ ZA NIEKOMPETENCJĘ,A ZA WYGLĄD N 15.12.05, 14:03
                  koleś z całym szacunkiem ...ale chyba ci sie wszystko pomieszało...
                  pojechałbyś do USA i zobaczył troche swiata....eh ta polska zaściankowość ręce
                  opadają
                  • aaaaa300 Re: MOŻNA ZWOLNIĆ ZA NIEKOMPETENCJĘ,A ZA WYGLĄD N 15.12.05, 14:06
                    ERRATA :::: Moja odpowiedz dotyczy tego postu który napisał Oraw
            • Gość: lob1 Re: ZGADZA SIĘ! W GW MUSZĄ BYĆ PIĘKNE I ŁATWE!!! IP: *.stk.net.pl 16.12.05, 10:47
              Tym polskim pseudokapitalistom przewraca się w głowie. Karać drani i to
              surowo, niech się nauczą kultury życia iszacunku do ludzi.Brawo Kasia,brawo Sąd.
          • Gość: kaskas my love Znam ją!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.05, 13:01
            Studiowaliśmy razem, nazywaliśmy ją "najnudniejsza laska na roku" :D pozdro dla
            tych, co wiedzą, o co kaman
        • Gość: Rixx Trzymaj się Kaśka IP: *.nfz-krakow.pl 15.12.05, 14:21
          Trzymaj się Kaśka. Ja już nie będę kupowała w L Marconi!
        • jacekkrol1 i bardzo dorze Pani zrobiła Pani Kasiu 15.12.05, 16:53
          Takich gnoi jak pani były pracodawca to trzeba krótko za morde wziąć. Liczą sie
          kompetencje, umiejetności,. Jak wchodzę to jakiegoś sklepu i widze szczupłe,
          wytapirowane pindy, z pustymi oczami, szczerzące żeby do klientrów, to juz wiem
          ze w tym sklepie, na porade ze strony sprzedawcy nie mam co liczyć.
          No chyba ze jestem w agencji towarzyskiej. Tam co panią kazała zwolni, to
          pewnie jakiś młot wiejski granatem od pługa oderwany, co ocenia ludzi w
          kategoriach chudy lub gruby.
          Mam pani nowa prace, bo poznali sie na pani profesjonalmości.
          A szefostwo firmy powinno oo wiele wieksze odszkodowanie.
          • Gość: Tomek Re: i bardzo dorze Pani zrobiła Pani Kasiu IP: *.cs.purdue.edu 15.12.05, 17:13
            Jesli inwestor, pracodawca podejmuje bledne decyzje w sprawie inwestycji,
            zatrudniania pracownikow, to jego strata. Jesli inny sklep lepiej poznal sie na
            profesjonalizmie Kasi, to lepiej dla nich - beda mieli lepsze zyski.

            Ale za co "krotko za morde wziac" i "odszkodowanie"? Czy jesli Ty kupisz cos w
            McDonald's, a ja uwazam, ze powinienes kupowac w "Sfinxie" bo tam taniej,
            lepiej, itd, to czy to oznacza, ze Ty dyskryminujesz Sfinxa i nalezy Cie za "za
            morde wziac" i powienienes zaplacic Sfinksowi odszkodowanie za pozbawianie ich
            dochodow? Czy tez moze jest to Twoj interes i Twoja decyzja i ewentualna strata?

            Lepiej zostaw decyzje co do zarzadzania pieniedzmi wlascicielowi tych pieniedzy.
            Pani Kasia moze chcialaby pracowac dla tego sklepiku, ale ten sklepik nie chce
            jej placic. I tyle. A do biznesu potrzebne sa dwie strony chetne.

            Czy moze chcesz, zeby prawo zmuszalo kazdego do wydawania pieniedzmi w "jedyny
            sluszny sposob"? Butik pod grozba biczowania zatrudni tego, kogo "powinien"
            zatrudnic, a Ty bedziesz jadal w zdrowych barach mlecznych, bo tak ustali
            Ministerstwo Zdrowia.
          • Gość: bang bang Re: i bardzo dorze Pani zrobiła Pani Kasiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 09:10
            tusza jest takim samym elementem kompletu kwalifikacji jak i inne! jesli na
            reprezentatywnym stanowisku ma pracować osoba ładna i przyjemnadla oka, to
            uroda wdzięk i aparycja będą kluczowymi kwalifikacjami dla kandydatek. jak
            zobaczyłbym w sklepie brzydką tuszę wieprzową to sorry...nie chciałbym by do
            mnie podchodziła, bo w sklepie jestem po to by kupic cos co mi sie spodoba i
            będzie mi sie dobrze kojarzyc a nie będzie mi przypominać koszmaru z horroru.
            jesli ktos nie rozumie słowa kompetencje/kwalifikacje ani nie rozumie
            pojemności tegoż słowa to niech sie nie wypowiada, bo sie ośmiesza. Nie
            wszędzie można zatrudnic niepełnosprawnego, nie wszędzie można zatrudnić
            nieuka, nie wszędzie można zatrudnić brzydkiego grubasa. To logiczne. zatem
            otyłość nie może byc powodem dyskryminacji, tylko eliminacji z powodu braku
            odpowiednich kwalifikacji (aparycja, reprezentatywnosc)
        • Gość: Tomek Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g IP: *.cs.purdue.edu 15.12.05, 17:05
          To moze Ty zatrudnij pania Kasie i po problemie? Dlaczego chcesz, zeby zmusic
          jakis butik do jej zatrudnienia, a sam jej nie zatrudnisz?
      • Gość: ok Faktycznie - jest za gruba IP: *.elarnet.pl / 193.238.183.* 15.12.05, 07:32
        Dlaczego firmie odbierać prawo do zatrudniania szczupłych i atrakcyjnych
        sprzedawczyń?

        Niedługo do pracy w sklepie Reeboka lub Reserved przyjdzie kobieta 60 letnia i
        będzie się czuć dyskryminowana, że jej nie zatrudniono.

        Howgh!
        • Gość: ptoczek Re: Faktycznie - jest za gruba IP: *.dialup.optusnet.com.au 15.12.05, 08:03
          Gratuluje wyrozumialosci. Fortuna kolem sie toczy. Zycze Ci zebys sam stal sie
          kiedys przedmiotem dyskryminacji wtedy jest szansa ze zrozumiesz jak to jest
          zostac bezprawnie zwolnionym bez powodu. Oprocz tego coz zlego w
          szesciesiecialatce obslugujacej w sklepie jesli tylko umie liczyc i ma
          dostateczna liczbe szarych komorek we wlasciwym miejscu? a moze lepiej dobic i
          do piachu ...
          • Gość: Klient No pewnie że jest za gruba IP: *.pkobp.pl 15.12.05, 08:41
            No pewnie ze jest za gruba. Roklą sprzedawczynik jest nie tylko obsłużyć
            klienta, ale (chyba przede wszystkim) przyciągnąć go i zachęcić do zakupu. Z
            ładną dziewczyną przyjemnie jest pogadać i zakupy robi się z przyjemnością. A
            jeżeli sprzedawczynią jest jakiś opasły paszczur, to klient ma w głowie nie
            zakupy tylko jak najszybszą ewakuację ze sklepu. Skąd zatem to zdziwienie
            decyzją pracodawcy?
            • Gość: tępiący debili [...] IP: 195.42.249.* 15.12.05, 08:56
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: :-) Re: No pewnie że jest za gruba IP: 157.25.9.* 15.12.05, 12:18
                100 pkt dla Ciebie ;-)
            • Gość: koko Re: No pewnie że jest za gruba IP: *.crowley.pl 15.12.05, 09:34
              Bzdura! Ta dziewczyna nie jest wcale za gruba i na pewno nie zniechęciłaby mnie
              do zakupów. Przypominam sobie natomiast jak mnie wnerwiała czas temu jakiś
              pewna sucha gó..ara. Skakała za mną po sklepie jak opętana, opędzić się nie
              mogłem. Jak już wybrałem kilka par spodni, to nie pozwoliła mi samemu zanieść
              ich do przymierzalni tylko biegła przede mną z tymi gaciami i usłużnie odsuwała
              mi kotarę. Już tym byłem zażenowany, ale jej było mało. Warowała pod tą
              przymierzalnią i dopytywała, jak spodnie, czy dobrze leżą, czy wygodne, a na
              sam koniec, chciała mi się wpychać do środka, żeby doradzać. Grzeczne
              odmawianie nic nie pomagało, musiałem na nią konkretnie "warknąć", żeby sobie
              poszła.
              • taraj A może 15.12.05, 10:13
                A może po prostu firma w ramach swojej polityki zapewnia klientowi _pełną_satysfakcję_ a Ty po prostu nie zrozumiałeś i straciłeś okazję na miłe tete-a-tete w przymierzalni?
                • Gość: koko Re: A może IP: *.crowley.pl 15.12.05, 15:18
                  Ja oczywiście rozpatrzyłem nawet ten absurdalny wariant. Gdyby nie to, że nie
                  zamierzam zdradzać mojej żony, to wciągnąłbym ją do tej przymierzalni za pusty
                  łeb i sprawił, że spieprzała by stamtąd bez chwili zwłoki. No... chyba żeby
                  rzeczywiście chciała zostać.
                  • zigzaur Re: A może 15.12.05, 15:50
                    Akurat ekspedientki powinny być w różnym wieku. Kto lepiej doradzi dobór odzieży
                    klientce sześćdziesięcioletniej? Dwudziestolatka czy raczej rowieśnica? Kto
                    lepiej doradzi dobór obuwia, samochodu, teczki czy krawata starszemu mężczyźnie?
                    Też jego rowieśnik. Poważne sieci supermarketów bardzo chętnie zatrudniają,
                    właśnie z tego powodu, ekspedientów w starszym wieku. Oczywiście, nie w Polsce.
                    Głównym powodem utrudniającym zatrudnianie starszych ludzi w Polsce są
                    socjalistyczne przepisy o tak zwanej "nagrodzie jubileuszowej". Wyobraźmy sobie
                    sytuację, że mała firma zatrudni pracownika w wieku 55 lat a tu nagle, po paru
                    miesiącach, powstaje obowiązek wypłacenia mu sześciokrotnej (przykładowo) pensji
                    dlatego, że wcześniej w różnych firmach w sumie przepracował on 20 czy 25 lat.

                    Tak samo, starzy pracownicy doskonale nadają się do mediacji, łagodzenia sporów,
                    opieki nad stałymi klientami czy serwisu. To zostało sprawdzone.
              • Gość: koko Re: No pewnie że jest za gruba IP: *.crowley.pl 15.12.05, 15:17
                Ja oczywiście rozpatrzyłem nawet ten absurdalny wariant. Gdyby nie to, że nie
                zamierzam zdradzać mojej żony, to wciągnąłbym ją do tej przymierzalni za pusty
                łeb i sprawił, że spieprzała by stamtąd bez chwili zwłoki. No... chyba żeby
                rzeczywiście chciała zostać.
            • Gość: NIKT Re: No pewnie że jest za gruba IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.05, 09:42
              Nie zgadzam się z tobą , moje doświadczenie mówi mi ze te piękne jak z
              obrazka sprzedawczynie w 80% to tylko są i absolutnie nie nadają sie do
              pracy . Nie potrafią podejść do klienta ani nic doradzić. A że jaka praca
              taka płaca to inna sprawa. Znam za to jedna emerytkę pracującą w małym butiku
              i wchodzę tam tylko dlatego żeby porozmawiać z ta panią. Kobieta stworzona do
              handlu.
              • Gość: Tomek Re: No pewnie że jest za gruba IP: *.cs.purdue.edu 15.12.05, 16:41
                Tylko ze to, czy ktos sie nadaje do pracy czy nie, to jest decyzja inwestora,
                pracodawcy, a nie nie Twoja, politykow czy sadow. Ale nie, my mamy komunizm i
                kazdy obywatel musi dbac o biznes kazdego sklepiku w Polsce.
            • Gość: ewik Re: No pewnie że jest za gruba IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.05, 09:44
              Do klienta - Przetłumacz pierwsze zdanie.
              • Gość: tomeczek Re: No pewnie że jest za gruba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 12:18
                Niech nie tłumaczy.
                Niech się już nie odzywa.
            • Gość: KAzik Re: No pewnie że jest za gruba IP: *.pl / *.sfc.pl 15.12.05, 10:13
              Baranie jeden wchodzac do sklepu liczy sie na wachowa obsluge i doradzenie w
              sprawie zakupu!!!! Ponad pol roku pracowalem w sklepie Nike i to nie butiku
              tylko troszke wiekszym. Razem ze mna pracowala Kate kotra byla osobo
              nieplenosprawna ale jesli chodzi o doswiadczenie i profesjonalizm to ja dlugo
              jej niedorownywalem. Przez ponad dwa miesiace pomagala mi w pracy i tlumaczyla
              co i jak.....fakt faktem to byly stany...w polsce to pewnie by ja wyslali nie
              powiem gdzie i mogla by tylko pomarzyc. Pozdrawiam. ps. WALCZCIE O SWOJE RACJE
              I PRAWA!!!!!
            • Gość: AMELIA Mężczyźni to proste stworzonka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 10:13
              W niektórych postach przede wszystkim klienci, a nie klientki, twierdzą, iż
              Pani Kasia jest zbyt otyła aby mogła ich obsługiwać. Dla mężczyzn nie liczy się
              sprawna, kulturalna i fachowa obsługa tylko to jaki sprzedawczyni ma biust i
              tyłeczek. Żenada totalna! Mężczyźni, jesteście skonstruowani niezwykle
              prymitywnie! Żal mi Was.
              • Gość: prymityw ale dzieki temu... IP: *.net136.okay.pl 15.12.05, 10:58
                gatunek ludzki jeszcze istnieje. wiec podziekuj swoim przodkom (tacie tez), ze taki prymityw z niego i lubi sobie popatrzec na ladna dziewczyne, pogadac, a na koncu po*upczyc.
                • Gość: vortex Re: ale dzieki temu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.05, 11:41
                  i dzieki temu takie grube tez maja szanse. Tylko czy goudy wystarczy?
                  Nie znamy szczegolow. GW ma je gdzies. Nie ma co kogokolwiek tutaj osadzac. Sad
                  to zrobil, ale SP czesto gesto wydaje wyroki opierajac sie na bledach
                  proceduralnych popelnionych przez pracodawcow (BHP, Sanepid, PIP itp)
              • Gość: lucusia Re: Mężczyźni to proste stworzonka IP: 212.244.186.* 15.12.05, 16:24
                Ale to był sklep z torebkami. Jacy mężczyźni więc. Tam nawet męskie rzeczy kupują zazwyczaj kobiety. W porządku do seksszopu wchodzą głównie faceci, niech tam sprzedają półgołe śliczne lale, ale w "damskich" sklepach? Po co?
            • Gość: gyga Re: No pewnie że jest za gruba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 10:32
              To co napisałeś jest żenujące,szkoda nawet komentarza.Jestem ciekawa jak
              wyglądasz sam potworze.
            • Gość: Magda Re: No pewnie że jest za gruba IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.12.05, 10:47
              No pewnie, że jest za gruba??!! Ty masz nierówno pod kopułą człowieku! Taki z
              Ciebie klient, jak z koziej d..y trąbka! Skąd się biorą tacy ludzie, rany
              boskie!??? Z takim nastawieniem do świata daleko nie zajdziesz. I mam nadzieję,
              że kiedyś będziesz gruby, zapryszczony, spocony i tłustowłosy i że wyleją Cię
              za to z pracy!!!! Idź lepiej na siłownię pakować dalej te swoje nadmuchowane
              mięśnie, półgłówku!!!!
            • Gość: zlosliwy prof Re: No pewnie że jest za gruba IP: *.zmai.uni-leipzig.de 15.12.05, 13:42
              szanowny kliencie-a czy kupilby pan "gowno na rzadko",
              jesli miala by je panu sama miss sprzedac?????
              poza tym piekna sprzedawczyni zacheci tylko przystojnych
              klientow-na szaraka nie poleci,
              z opini wnioskuje ze jest pan z zewnatrz przednim okazem

            • x-grabis Re: No pewnie że jest za gruba 15.12.05, 13:49
              Pani Kasia jest ładna i zadbana a zasuszony, pomarszczony wieszak nie wygląda
              ani ładnie ani zachęcająco dla klientów.
              Człowiek złośliwy, chytry, nerwowy przeważnie jest chudy. Wyglądający
              normalnie jest pogodny i taka ma być ekspedientka.
            • siamlady Re: No pewnie że jest za gruba 15.12.05, 16:12
              to w pko bp pracuja sami szczupli? Jestes pewien, ze sam nie masz brzucha?
            • Gość: aż się wypowiem Re: No pewnie że jest za gruba IP: *.4web.pl 15.12.05, 16:24
              Ten rzekomy "butik" Marconi w Galerii to taka mała kanciapa, że mieści sie 5
              klientek i nie ma czym oddychac, a nie butik.
              Co do tego kretyna wyżej- w Marconim kobiety kupują torebki, bo są tam tylko
              torebki. Potzrebują dziewczyny, która krytycznym okiem spojrzy czy torebka
              pasuje czy nie za duża, dla małej osoby itp...Na nic nie przydaje
              siewypindrowana lala, bo ma tak kłopot z podaniem czegokolwiek. Jak ktos chce
              sobie oglądać panienkę, to niech idzie na pornola, albo do agencji. to jest
              dklep , w którym kupują kobiety, a nie lesbijki.

              PS. Lesbijki mają zresztą niezły gust i w życiu nie poleciałyby na te
              samoopalaczowo- rózow0-tlenione koszmary z tipsami, które straszą w polskich
              butikach...W normalnym kraju ktoś z takimi pazurami w sklepie z bielizną choćby,
              juz dawno by wyleciał:P
            • Gość: jaga Re: No pewnie że jest za gruba IP: *.cable.mindspring.com 21.12.05, 06:16
              Nadmienie ze torebki zazwyczaj kupuja kobiety, ktorym nie w glowie rozmawianie
              z wypacykowata lala. Jak widze taka sprzedawczynie to raczej wole uciec niz cos
              kupic, dlatego nie sadze zeby byl to taaaki dobry punkt marketingu jak mysli
              ktorys z przedmowcow. Sprzedawca musi byc schludny, mily i kompetentny.
            • Gość: ola Re: No pewnie że jest za gruba IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.07, 01:08
              A to Ty przychodzisz do sklepu robić zakupy czy romnasować z ekspediętką ?
          • niecodzien Re: Faktycznie - jest za gruba 15.12.05, 10:59
            Hej , ale ja mysle ze to nie o to chodzi ze ta 60-cio latka jest "za stara" zeby
            pracowac np. w reeboku czy innym markowym sklepie, wydaje mi sie ze taka kobieta
            po prostu nie sprosta pracy np. w sklepie z ciuchami dla mlodziezy, gdyz moze
            nie orientowac sie dobrze w tym co mlodzi ludzie akurat nosza , czego oczekuja i
            nie bedzie potrafila im doradzic, a to jest chyba jedna z podstawowych rol
            sprezdawcy.
            Niestety do kazdej pracy trzeba posiadac odpowiednie kwalifikacje/ predyspozycje.

            A wracajac do artykulu, to jest nasza Polska wlasnie,ale gdyby nie to ze Polacy
            sa wlasnie tacy, to chyba gazety juz dawno nie mialby o czym pisac. Ostatnio
            prawie kazdy artykul jaki czytam w codziennych gazetach opowiada o aferach,
            niesprawiedliwosci polaka wobec Polaka, nietolerncji, troche smutno...
          • Gość: Tomek Re: Faktycznie - jest za gruba IP: *.cs.purdue.edu 15.12.05, 16:40
            Fajnie by bylo gdyby kazdy mogl byc zatrudniony gdzie chce.

            Tylko ze nie jest to jedyny efekt przepisy o "braku dyskryminacji" czyli zakazie
            wyboru, kogo chce sie zatrudnic! Drugim efektem jest gorzej krecacy sie biznes i
            wieksze bezrobocie.

            Zreszta, w tym przypadku decyzja o zwolnieniu wynikla z obiektywnej oceny
            jakosci pracy pracownicy: wyglad jest rowniez elementem wplywajacym na obroty w
            sklepie. To nie jest "dyskryminacja". Dyskryminacja jest wtedy, gdy pracodawca
            kieruje sie innymi wzgledami niz dobrem firmy.

            I dlatego karanie pracodawcow za zwolnienie zbyt grubej pracownicy jest bez sensu.
        • Gość: Ania Re: Faktycznie - jest za gruba IP: 83.8.15.* 15.12.05, 08:11
          Ona została zatrudniona - tylko jakas laska z centrali miala obiekcje juz po
          fakcie.Skoro nie odpowiadaja im te grubsze, powinni juz przy rekrutacji
          kierowac sie kryterium wagi kandydatek.
        • Gość: Romi Re: Faktycznie - jest za gruba IP: *.zchpolice.com 15.12.05, 08:25
          Nikt nie odbiera firmom takiego prawa. Przeczytaj dokładnie artykuł a może nie
          będziesz wypisywał takich głupot.
          Jeżeli firmie nie podobały się "gabaryty" pracownicy to mogła jej nie
          zatrudniać i tyle, ale skoro są na tyle skretyniali, że robią to po zawarciu
          umowy ( ustnej ) to już ich problem. Jak dla mnie babka z kadr tej firmy,
          odpowiedzialna za całą tą kołomyje już by poleciała na bruk. Pachnie mi tu
          brakiem znajomości zasad rekrutacyjnych a co najważniejsze podstawowych
          przepisów praca pracy.
          • lucky81 Re: Faktycznie - jest za gruba 15.12.05, 18:18
            > Nikt nie odbiera firmom takiego prawa. Przeczytaj dokładnie artykuł a może nie
            > będziesz wypisywał takich głupot.

            Z artykulu: "4,5 tys. zł odszkodowania za dyskryminację i 1,5 tys. zł za
            niezgodne z prawem rozwiązanie umowy".

            Czyli sad uznal, ze jednak firma nie ma prawa kierowac sie gabarytem (te 4,5 tys
            za dyskryminacje).
        • Gość: janma46 Re: Faktycznie - jest za gruba IP: 82.160.4.* 15.12.05, 09:04
          Czy ty będziesz stale młody.60-cio latka nie musi szukać pracy,bo to jest dla
          kobiet wiek emerytalny.Pomyśl trochę zanim napiszesz głupoty,chyba że Bozia
          poskąpiła rozumu i nie stać cię na logiczne myślenie.
        • Gość: jajaja Re: Faktycznie - jest za gruba IP: 194.246.124.* 15.12.05, 09:13
          ja się zgadzam-pracownik powienien miec wygląd zgodny z wizerunkiem firmy.
          trudno np., zeby w ekskluzywnym sklepie z ciuchami pracowała starsza Pani z
          nadwagą i poobgryzanymi paznokciami!!!
          • Gość: noami Re: Faktycznie - jest za gruba IP: 83.9.254.* 15.12.05, 09:23
            Sophia Loren to tez starsza pani, no moze nie ma poobgryzanych paznokci, bo nie
            czyta głupot na forum. a idąc tropem niektórych forumowiczów w sklepach
            sportowych powinni pracować faceci o imagu Kusznierewicza.
            • lucky81 Re: Faktycznie - jest za gruba 15.12.05, 18:20
              Nie powinno byc w gestii ani forumowiczow, ani sadow, kto "powinien" pracowac w
              jakich sklepach. To jest sprawa prywatnego przedsiebiorcy, inwestora,
              pracodawcy, bo to chodzi o ich prywatne pieniadze.
              • babunowa Re: Faktycznie - jest za gruba 15.12.05, 20:30
                na szczęście w obowiązuje Konstytucja i k.p.
        • Gość: nick Re: Faktycznie - jest za gruba IP: 83.9.254.* 15.12.05, 09:18
          a ty jesteś za glupi, zeby pisać na forum
        • c79 Re: Faktycznie - jest za gruba 15.12.05, 09:45
          Nikt nie odbiera takiego prawa pracodawcy. Jak nie chce, to niech nie zatrudnia,
          ale skoro już przyjął do pracy to wymagać należy kultury i uprzejmości.
          Powiedzieć wprost dziewczynie, że jest zwolniona bo jest gruba, to szczyt
          chamstwa. To umyślne, złośliwe działanie, by zrobić drugiej osobie przykrość.
          Tym bardziej, że ta dziewczyna na zdjęciu wcale gruba nie jest.
        • fobia15 lepiej byc za gruba niz glupia po prostu 15.12.05, 10:47
          Gość portalu: ok napisał(a):

          > Dlaczego firmie odbierać prawo do zatrudniania szczupłych i atrakcyjnych
          > sprzedawczyń?
          >
          > Niedługo do pracy w sklepie Reeboka lub Reserved przyjdzie kobieta 60 letnia i
          > będzie się czuć dyskryminowana, że jej nie zatrudniono.
          >
          > Howgh!
        • kisielki Re: Faktycznie - jest za gruba 15.12.05, 14:45
          I będzie miała rację !! Dyskryminacja ze względu na płeć, wiek, wyglad, stan
          cywilny itd, itp jest wbrew prawu!! Jeżeli 60-letnia pani będzie wysportowaną
          60-letnią panią, i będzie się znała na tym co robi to dlaczego ma nie pracować w
          sklepie ze sprzętem czy ciuchami sportowymi?? Ciekawe jak ty sie poczujesz jak
          skończysz 40 lat i ktos ci powie _za stary pan jest na ta pracę, niech pan
          lepiej sie zglosi po zasiłek...i nawet nie zapyta o to co umiesz, wiesz,tylko
          cie od razu skreśli...
        • Gość: lucusia Re: Faktycznie - jest za gruba IP: 212.244.186.* 15.12.05, 16:18
          A mnie działają na nerwy sklepy w których są wyłącznie anorektyczne lale,które sztucznie uśmiechnięte traktują kogoś, kto nie wygląda na target klienteli wyjątkowo niesmacznie. To samo dotyczy kogoś starszego wchodzącego do sklepu ze sportową, czy młodzieżową odzieżą. Tam pracujący starają się mówić głośno i wyraźnie do kogoś po trzydziestce, bo pewnie w tym wieku niewiele już rozumie. Oczywiście mogą trafić na ubogiego wchodzącego do drogiego butiku, czy trzydziestolatka z posunietą demencją starczą, ale myślę,że nie jest to regułą.W sumie takie sklepy tracą, bo wiele osób nieźle zarabiających ma dośc oficjalnego ubrania i na zakupy wreszcie może ubrać jeansy i wygodny sweter, a co jest w asortymencie sportowych sklepów zazwyczaj zależy od 2,3 razy starszych od sprzedawców ludzi.
          Zresztą jeśli chodzi o grubośc, to wystarczy popatrzeć na ulicy - nasze społeczeństwo nie składa się w większości z egzemplarzy o idealnych wymiarach, tak więc zakupy dla tych nieidealnych są o wiele bardziej komfortowe gdy sprzedawcy też nie są idealni.
      • Gość: Funia Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g IP: *.acn.waw.pl 15.12.05, 07:33
        E tam ze zdjęcia to wcale nie jesteś gruba fajna buźka :-))
        I bardzo dobrze że pozwałaś tę firemkę i wygrałaś
        następnym razem zastanowią może się też inni przyjmując
        do pracy tylko za wygląd a nie za to co potrafimy. :-))

      • waclaw_grzyb Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g 15.12.05, 07:46
        Ta pani naprawdę była za gruba. Poszedłem tam kupić torebkę ale niestety
        musiałem zrezygnować z zakupu, gdy podeszła do mnie ta pani i czym prędzej
        opuściłem sklep.
        • Gość: aga Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g IP: *.localdomain / *.szczecin.uw.gov.pl 15.12.05, 07:55
          Jezeli kupujac torebke kierujesz sie tym czy sprzedawczyni jest za gruba czy za
          szczupła to moge tylko Ci wspolczuc
          • Gość: gulash Waclaw Grzyb ironizuje IP: *.cable.mindspring.com 21.12.05, 06:28
            a wy to tak na serio ;)
        • Gość: el_bigos Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g IP: 213.17.140.* 15.12.05, 07:56
          gratuluję intelektu!!
        • Gość: w. Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g IP: *.cc.put.poznan.pl 15.12.05, 07:56
          lol - Boże uchroń mnie od takich ludzi - a wiesz jak wyglądał stary dziadek chińczyk, co szył te torebki? A tobie normalna kobieta przeszkadza...
        • Gość: prrrrr Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g IP: *.aster.pl 15.12.05, 08:21
          ja tak samo jak Grzyb - idę, idę... na wystawie super torebka... myślę sobie:
          kupuję,
          wchodzę do sklepu, a tam pani Kasia- i od razu zmeniłem zdanie,bo tak poza tym
          za słaby makijaż miała i nie tleniła włosów
          • Gość: chuda Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g IP: 195.117.243.* 15.12.05, 10:11
            A mi się wydaje że tobie to nawet umalowana i tleniona by się nie podobala, bo
            jaki zdrowy facet widząc na wystawie damską torebkę tak się nią zachwyca że
            postanawia natychmiast kupić. Wchodzi i co , kobieta.
            • Gość: lucusia Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g IP: 212.244.186.* 15.12.05, 16:31
              Nie daj się wpuścić w maliny. To była kpina.
        • Gość: Satan Claus Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 09:32
          Wygląda mi to na cienką prowokację, ale co tam.

          >Poszedłem tam kupić torebkę
          Często nosisz torebki ? Pod kolor oczu czy sukienki ?

          >gdy podeszła do mnie ta pani i czym prędzej
          > opuściłem sklep.
          Bałeś się zarazić ? Czy obawiałeś się, że jest głodna i cię zje ? A może kradłeś
          te torebki i jak zobaczyłeś kobietę, która może ci łomot spuścić to zwiałeś ?
        • Gość: Sławek Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.05, 09:48
          Prosze proszę wacek paraduje po ulicy z torebką :D Lubisz się przebierac w
          damskie ciuszki wacuś? A masz ty w ogóle "wacaka"? :D:D
          • waclaw_grzyb Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g 15.12.05, 11:27
            takie to dla ciebie? nigdy SWOJEJ DZIEWCZYNIE nic nie kupiłeś? jasne ty nie
            masz dziewczyny poranny onanisto
        • Gość: Mack Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 11:30
          Ale Ty jestes tchorz, jak podeszla do Ciebie, to musiales uciekac, a nigdy
          jeszcze nie sprawdziles ile seksu ma w sobie taka "grubsza" kobitka? Ty musisz
          chodzic do sklepow z mamusia, ona Cie zawsze obroni i nie bedziesz musial
          uciekac!!! TCHOOOOORZZZZZ!!!!!!!!!!!!!
        • zlosnica100 Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g 15.12.05, 15:00
          A może ty koszyk na grzyby poszedłeś kupować...?
      • Gość: gang olsena NO BO ONA JEST ZA GRUBA IP: 212.87.244.* 15.12.05, 07:57
        niech się weźmie za dietę, a nie sądy

        Sam bym jej nigdy nie zatrudnił ,sprzedawczyni ma być wizytówką sklepu a nie
        działać jak strach na wróble.
        • Gość: wyga Re: NO BO ONA JEST ZA GRUBA IP: 80.48.254.* 15.12.05, 08:05
          Z tych postów widać wyraźnie, jak duże jest pokolenie "mieć", a nie "być". Oj
          małolaty. Zapominacie, że człowiek nie zawsze jest młody, zdrowy i piękny, nie
          wszyscy są bogatymi amerykankami po 7 operacjach plastycznych. I często
          piszecie, że jesteście bardzo tolerancyjni, tylko coś tak nie lubicie ruskich,
          starych i innych "cyklistow".
          Kiedy wereszcie zrozumiecie, że czas spojrzeć w lustro i przyglądnąć się sobie
          i swoim fobiom. To i tak Was czeka. Na starość.
          • Gość: bardu Re: NO BO ONA JEST ZA GRUBA IP: 83.238.100.* 15.12.05, 16:30
            No i oni jeszcze nie wiedzą, że młodość szybko minie, ale głupota zostanie. A
            stary i głupi to już melanż nie do przyjęcia.
          • lucky81 Re: NO BO ONA JEST ZA GRUBA 15.12.05, 18:27
            Wyga, tu rozmowa nie jest o tym, jakie kto ma preferencje albo czy mlode
            pokolenie jest "miec", tylko o tym, ze panstwo nie pozwala pracodawcy kierowac
            sie wlasna ocena preferencji klientow przy zarzadzaniu wlasnym interesem i
            wlasnymi pieniedzmi, tylko panstwo chce zarzadzac odgornie wszystkim.

            Ty moze jestes "byc" a ja jestem "miec" - no i co z tego? Dlaczego Ty masz mnie
            zmuszac do "byc" albo ja Ciebie do "miec"? Moze ja wole kupowac w sklepikach z
            pieknymi ekspedientkami, a Ty w takich z brzydkimi. I prosze bardzo. Wolny rynek
            rzadzi. Tylko prosze, nie narzucaj mi swoich upodoban.
        • tbernard Re: NO BO ONA JEST ZA GRUBA 15.12.05, 08:50
          Za to ta kobitka inteligentna inaczej co ją zwolniła, to dopiero superwizytówka.
          Nie dość, że zrobiła olbrzymią antyreklamę firmie, to jeszcze naraziła na
          poważne straty. Na miejscu szefa już bym jej podziękował za wspólpracę.
          • Gość: :-) Re: NO BO ONA JEST ZA GRUBA IP: 157.25.9.* 15.12.05, 12:31
            albo reklamę :-) nie ważne co mówią byleby mówili :-) Jestem pewna że teraz
            sporo osób poleci zobaczyć kogo zatrudnili na miejsce Pani Kasi, która moim
            zdaniem jest ok
        • Gość: Magda Re: NO BO ONA JEST ZA GRUBA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.12.05, 10:55
          Myślę, że czas pokaże Tobie i innym Tobie podobnym troglodytom, że ludzie
          składają sie nie tylko z powłoki zewnętrznej. Liczą sie umiejętności, obycie i
          inne cechy wewnętrzne... Przecież nikt Ci nie każe żenić sie z tą kobietą!
          Artykuł jest po to, żeby Polacy zrozumieli, jak bardzo są nietolerancyjni, jak
          łatwo przychodzi im wytykanie błędów i wad innym, a nie potrafią przyjrzeć sie
          sobie zupełnie obiektywnie!
          Czas najwyższy ludziska albo przestać udawać tolerancyjnych, albo po prostu
          mówić to, co sie myśli, a nie dopasowywać wypowiedzi do aktualnego grona
          znajomych.
        • Gość: NITE Re: NO BO ONA JEST ZA GRUBA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 12:15
      • Gość: aaaa Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.05, 07:57
        a gdzie są ci od marszów równości
        • Gość: joko Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g IP: 81.219.229.* 15.12.05, 08:04
          No tak bo klientkami są zawsze tylko szczupłe dziewczyny i zadbani mulkularni
          mężczyźni. W wielu sklepach zatrudnia się specjalnie dziewczyny o normalnych
          sylwetkach lub nawet trochę bardziej z ciałkiem, aby ci wszyscy zwykli klienci
          nie wychodzili spłoszeni, aby atmosfera była bardziej przjazna.
      • tim7 Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g 15.12.05, 08:02
        Się idiotko najpierw regół językapolskiego naucz. A potem krytykuj. I znajdź
        jakiś poważny temat do krytyki, bo zachowujesz się jak rozkapryszone dziecko
        któremu bajka się znudziła, beee...

        ...żenua.
        • Gość: sam się naucz Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g IP: 217.11.140.* 15.12.05, 08:13
          ...regUł... języka polskiego
          • Gość: wyga Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g IP: 80.48.254.* 15.12.05, 08:16
            Gość portalu: sam się naucz napisał(a):

            > ...regUł... języka polskiego

            Obaj macie rację. Przed rozpoczęciem pisania, dobrze jest znać pisownię
            wyrazów. Bo potem Wasi pracownicy bardzo się po kątach śmieją i będziecie
            zmuszeni ich zwalniać.
          • tim7 Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g 15.12.05, 08:17
            racja.
        • Gość: poko.. Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 09:42
          ..przygadał kociał...polecem korzystanie ze słowniczka....
          • Gość: Gość Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g IP: 217.153.187.* 15.12.05, 12:52
            "przyganiał", purysto
        • Gość: ghostka Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.05, 03:07
          A ty to "regół" to taj specjalnie czy samo ci wyszlo? acha, a jesli temat to
          raczej "do krytykowania". I "język polski" pisze się osobno.
          Ale ty taka mądra więc to na pewno specjalnie...
      • Gość: gm Straciła pracę, bo była za gruba IP: *.net / 83.16.165.* 15.12.05, 08:18
        Dla mnie najbaerdziej niezrozumiałe jest to , że pracodawca nie może zatrudniać
        wg swoich kryteriów. Jak mozna zatrudniać kogoś na kogo nie mozna patrzec?
        • Gość: wyga Re: Straciła pracę, bo była za gruba IP: 80.48.254.* 15.12.05, 08:27
          Gość portalu: gm napisał(a):

          > Dla mnie najbaerdziej niezrozumiałe jest to , że pracodawca nie może
          zatrudniać
          >
          > wg swoich kryteriów. Jak mozna zatrudniać kogoś na kogo nie mozna patrzec?

          Z powodu takiej drobnostki, jak Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej.
          • Gość: Jas_Wedrowniczek2 Uboczne skutki Konstytucji IP: *.prs.pl 15.12.05, 09:40
            No tak, pracodawca przegrał bo powiedział to co myślał.
            Jakiś naiwny był ten pracodawca i za to go sąd ukarał.
            Gdyby pracodawca skłamał, to rozstali by się w zgodzie.

            Nie dziwmy się więc powszechnemu zakłamania w naszym otoczeniu bo wynika ono
            ... z Konstytucji.






          • lucky81 Re: Straciła pracę, bo była za gruba 15.12.05, 18:30
            Jesli to prawda, to czas te Konstytucje zmienic. Gm dokladnie napisal to, co ja
            mysle. Bo z ograniczania wolnosci pracodawcy i odgornego sterowania, wcale,
            wbrew pozorom, nie wynika powszechne dobro.
        • aners Re: Straciła pracę, bo była za gruba 15.12.05, 08:30
          można zatrudniać... ale nie można zwalniać czy to takie trudne do zrozumienia?
          Każdy ma własny gust i Ty człowieczku też możesz się nie spodobać np. za to że
          masz za duże uszy!!!!!!
          • lucky81 Re: Straciła pracę, bo była za gruba 15.12.05, 18:33
            Tylko ze zadna ustawa ani kary tego, wbrew pozorom, nie zmieni.
        • Gość: Satan Claus Re: Straciła pracę, bo była za gruba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 09:37
          Przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem.
          Nie chodzi o to że jej nie zatrudnili, tylko o to że najpierw ją zatrudnili a
          zaraz potem wywalili.
          • lucky81 Re: Straciła pracę, bo była za gruba 15.12.05, 18:32
            Sad ukaral za dwie rzeczy: 1,5 tys zl za wywalenie niezgodne z umowa i 4,5 tys
            za DYSKRYMINACJE, czyli za kierowanie sie wlasna ocena pracodawcy.
      • krzysztofsf Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g 15.12.05, 08:19
        No coz. pracodawca byl winny bo......powiedzial prawde.
        Brak w naszym kdoeksie mozliwosci rozwiazania umowy z pracownikiem z powodu "inne przyczyny ze strony pracodawcy" czy rownie enigmatycznie.
        Wspolczuje Kasi (jak widac nawet nie jest to konieczne - blyskawicznie znalazla nastepna prace), ale pracodawca powinien miec prawo doboru pracownikow wg wlasnych kryteriow, nawet jesli dotyczylo to : "zeby pasowalo ubranie sluzbowe po poprzedniku".
        Pisze to, mimo, ze sam kilka lat bylem ofiara dyskryminacji przy rekrutacjach, zwiazanej z zaawansowanym jak na oczekiwania pracodawcow wiekiem.
        • Gość: Joanna Darc Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.05, 08:25
          A ja nie lubię chudych, wydrowatych, i wypacykowanych do przesady. Są głupie
          złośliwe i mają pusto w głowie.
          • krzysztofsf Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g 15.12.05, 08:29
            Gość portalu: Joanna Darc napisał(a):

            > A ja nie lubię chudych, wydrowatych, i wypacykowanych do przesady. Są głupie
            > złośliwe i mają pusto w głowie.

            Kiedys czytalem o firmie w USA, gdzie wlasciciel zatrudnia pracownikow max 160 cm wzrostu (czy okolo - podawali chyba w calach czy stopach). Ma gosc zyczenie byc najwyzszy w swojej wlasnej firmie i juz. Dyskryminacja wyzszych pelna para..
          • Gość: enatasha Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g IP: *.chello.pl 15.12.05, 09:55
            A jak sie kupuje ciuchy i ma sie rozmiar 40, 42 to patrza jakbys sadłem
            oplywała,a nie rozumieja ze czlowiek rozna ma budowe i 3/4 dziewuh w polsce to
            nie suche szkapy tylko fajne dobrze zbudowane babki:) Pozdrawiam wszystkie
            kobitki, ktore maja lekie wałeczki:) Buzki
          • lucky81 Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g 15.12.05, 18:34
            No i co z tego ze Ty nie lubisz? Ale to nie jest Twoj butik ani nie Ty placisz
            te pensje.
          • Gość: qwer Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g IP: 83.168.96.* 31.07.06, 21:20
            hej ja też pracowałam dla tej firmy i musze powiedzieć ,ze współczuje tej
            dziewczynie dobrze zdążyłam ich poznać.
        • Gość: Ania32 Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 15.12.05, 08:36
          A gdzie tolerancja, dla mnie wazne jest co pracownik umie i jak pracuje, a nie
          ile wazy i ile ma lat. Szczuply, czy otyly, nie jest istotne, musi byc zadbany.
          Jak zaczniemy zatrudniac mlode szczuple anorektyczki to nie bedzie mial kto
          pracowac. Gdyby w Niemczech kierowali sie takimi kryteriami, to 80% byloby bez
          pracy. Na szczescie jest to prawnie uregulowane. Oj wiele musi sie zmienic w
          Polsce. Bo jak dzisiejsze 20-latki dobrna do czterdziestki, to im kaza miejsce
          na cmentarzu zarezerwowac i trumne kupic. Pozdrawiam wszystkich, ktorzy w
          siebie wierze i toleruja prawa innych.
          • krzysztofsf Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g 15.12.05, 08:41
            Gość portalu: Ania32 napisał(a):

            > A gdzie tolerancja, dla mnie wazne jest co pracownik umie i jak pracuje, a nie
            > ile wazy i ile ma lat. Szczuply, czy otyly, nie jest istotne, musi byc zadbany.
            >
            > Jak zaczniemy zatrudniac mlode szczuple anorektyczki to nie bedzie mial kto
            > pracowac. Gdyby w Niemczech kierowali sie takimi kryteriami, to 80% byloby bez
            > pracy. Na szczescie jest to prawnie uregulowane. Oj wiele musi sie zmienic w
            > Polsce. Bo jak dzisiejsze 20-latki dobrna do czterdziestki, to im kaza miejsce
            > na cmentarzu zarezerwowac i trumne kupic. Pozdrawiam wszystkich, ktorzy w
            > siebie wierze i toleruja prawa innych.

            Brawo. Nalezy powyzsze przeniesc rowniez na stosunki damsko-meskie. Powinny byc sankcje prawne, jesli taka zarozumiala szczuplutka 20-a odmawia nawiazania blizszych stosunkow z przemilym 40-latkiem z brzuszkiem, nie bedac jednoczesnie w zadnym zwiazku, co by ja usprawiedliwialo. Pod sad grodzki, albo przynajmniej niech da jakies odszkodowanie za taka dyskryminacje. Nie wolno dyskryminowac ludzi z powodu jakis wydumanych subiektywnych preferencji.
            ;)
          • Gość: darek38 Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 15.12.05, 09:29
            Gdyby wyglad tej pani byl powodem zwolnienia to po pierwsze, chyba nie
            dostalaby tej pracy. No chyba ze podczas rozmowy kwalifikacyjnej byla szupla,
            zadbana blondynka a dopiero 7 dni pozniej...spuchla. Bardziej przemawia do mnie
            argument formy o charakterze tego pracownika, szczegolnie klotliwosc; pasuje to
            do pozniejszego pozwu. A co sie stalo z pojeciem tzw. okresu probnego?
      • Gość: tyranozaur to jest dyskryminacja-ale pracodawcy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.05, 08:32
        każdy powinien mieć prawo zatrudniania kogo chce i zwalniania z powodu, jaki sam wybierze. Jeżeli komuś to nie pasuje-niech założy własną firmę. Jeżeli zaś dyktuje się pracodawcy, kiedy i w jakich warunkach może kogoś zwolnić/przyjąć do roboty, oznacza to jedno-to już NIE JEST już tylko jego interes. Jego udziałowcem staje się państwo, na dodatek pod przymusem i na jego (państwa) warunkach. Czym to się różni od sytuacji: przychodzi reketor do biznesmena i mówi OD DZIŚ JESTEŚMY WSPÓLNIKAMI, ja określam ILE masz płacić i KOGO przyjąć (np. "żołnierzy") lub zwolnić ? Oczywiście w świetle narzuconego przez reketiorów (państwo) "prawa" ta pani ma "rację" bo "rację" przyznał jej "niezawisły" (czyli całkowicie zależny od państwa) sąd...
        • Gość: Ania32 Re: to jest dyskryminacja-ale pracodawcy IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 15.12.05, 08:41
          Od 5 lat mam dobrze prosperujaca firme w Niemczech(turystyka), jakos mi nie
          przyszlo do glowy zwalniac Pania X, poniewaz w ostatnim roku przytyla 10 kg.
          Proponuje (tym krtorzy maja takie nastawienie) stawiac wagi przy wejsciu do
          firmy, i robic selekcje. Jak Pani Kowalska przytyje, to ja poprostu z biegu
          zwolnic. Boze bron kazdego przed takimi pracodawcami.
          • zigzaur Re: to jest dyskryminacja-ale pracodawcy 15.12.05, 15:55
            A może przyjmować na wycieczki też tylko lekkich klientów? Do samolotu lekkich
            turystów wejdzie wiecej.
        • Gość: tezkasia Re: to jest dyskryminacja-ale pracodawcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 08:45
          Każdy powinen mieć prawo do zatrudniania kogo chce, ale jak już zatrudni to nie
          może wywalać na pysk argumentując, że "za gruby" Skoro firma jakaś tam nie
          pofatygowala się obejrzeć pani Kasi przed przyjęciem do pracy tylko pozostawila
          ta sprawe w gestii 'kierowniczki' slepu to bardzo dobrze ze ponosi konsekwencje
          zwolnienia jej. Przy okazji juz wiem jakich torebek nie kupowac ;)
          • krzysztofsf Re: to jest dyskryminacja-ale pracodawcy 15.12.05, 08:56
            Gość portalu: tezkasia napisał(a):

            > Każdy powinen mieć prawo do zatrudniania kogo chce, ale jak już zatrudni to nie
            > może wywalać na pysk argumentując, że "za gruby" Skoro firma jakaś tam nie
            > pofatygowala się obejrzeć pani Kasi przed przyjęciem do pracy tylko pozostawila
            > ta sprawe w gestii 'kierowniczki' slepu to bardzo dobrze ze ponosi konsekwencje
            > zwolnienia jej.

            To jest rzeczowy argument. Kryteria naboru i chrakterystyka pozadanego pracownika nie byly okreslone przed rozpoczeciem pracy. Jesli takie obostrzenia pojawiaja sie, gdy pracownik juz pracuje, a nie sa bezposrednio zwiazane z jego skutecznoscia wypelniania obowiazkow sluzbowych, pracodawca winien wg mnie poniesc jakies naklady finansowe lub pomoc znalezc inna prace(z tym, ze uwazam to za koniecznosc wynikajaca z dobrej woli i uczciwosci a nie obowiazek prawny)w pewien sposob rekompensujac pracownikowi niedogodnosci wynikajace z utraty pracy.
            Brak mozliwosci latwego zwalniania i przyjmowania pracownikow jest jedna z przyczyn bezrobocia oraz rozplenienia sie roznych form pseudozatrudnienia na umowy i dzialalnosci.
          • profes79 Dyskryminacja pracodawcy czy pracownika? 15.12.05, 09:01
            Przede wszystkim jeżeli już się pracownika zatrudnia, na okres próbny, to nie
            po to, żeby go wywalić za drobiazg - no chyba ze w kolejce na miejsce pracy
            czeka krewny-i-znajomy-krolika. Bo innego wytlumaczenia takiej sytuacji nie
            widze. POnadto bardzo czesto w postach jest powolywane prawo pracodawcy do
            zwalniania i zatrudniania "Jak sie chce". Otoz powiem tylko, ze w tak
            wychwalanych USA pracodawca dostalby w sadzie takie baty, ze firma na
            odszkodowanie pacowalaby nastepny rok. Rozumiem "piekna mloda sprzedawcyni".
            Ale ona ma sie znac na tym co robi i robic to dobrze - bo to sklep, gdzie
            trzeba miec cos w glowie a nie burdel gdzie wystarczy ladna d... Pracodaca
            wykazal sie wyjatkowym brakiem wyobrazni. A do wszystkich piszacych o "wolnym
            prawie wyboru pracodawcy" - zycze wam zebyscie kiedys staneli przed pracodawca
            i uslyszeli zarzut nie, "nie przyjmiemy bo brak kwalifikacji" tylko "ta mala
            blondyneczka jest calkiem fajna, i to ja zatrudnimy a nie ciebie"
            • Gość: tyranozaur Re: Dyskryminacja pracodawcy czy pracownika? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.05, 11:10
              <POnadto bardzo czesto w postach jest powolywane prawo pracodawcy do
              zwalniania i zatrudniania "Jak sie chce". Otoz powiem tylko, ze w tak
              wychwalanych USA pracodawca dostalby w sadzie takie baty, ze firma na
              odszkodowanie pacowalaby nastepny rok>
              -USA nie są dobrym przykładem, bo tam polit.-poprawność osiągnęła rozmiary masowej psychozy, a korzystający z tych wypaczeń terroryści mogą zrujnować finansowo praktycznie każdego. Pracodawca może przyjąć pracownika-jego prawo. Może też dojść do wniosku, że się pomylił, a pracownik nie jest mu potrzebny. Załóżmy, że zatrudniam kogoś do skopania działki. W połowie roboty dochodzę do wniosku, że nie jest już mi potrzebny. Może mnie denerwuje, może mi się nie podoba ? Przecież płacę swoje pieniądze nie po to, by być nieszczęśliwym ! Zatem rozstanie z taką osobą jest czymś zupełnie naturalnym-w końcu nikt nie ma prawa nas zmuszać do przebywania z osobą, do które "coś" mamy, i jeszcze płacenia jej za to !!! Jeżeli znajomy zaproszony na imieniny "zasiedzi się" na miesiąc, to nie mamy go prawa wyrzucić na zbity łeb, bo chroni go "prawo", bo to "dyskryminacja", bo sąd puści nas z torbami ? Przecież to absurd

              <Ale ona ma sie znac na tym co robi i robic to dobrze - bo to sklep, gdzie
              trzeba miec cos w glowie a nie burdel gdzie wystarczy ladna d... Pracodaca
              wykazal sie wyjatkowym brakiem wyobrazni>
              -więc niech klienci ukarzą go bankructwem...Poza tym, co komu do tego ? Jego interes, jego głupota, jego strata. Jeżeli zwolniony pracownik jest tak cenny, że odejście zdestabilizuje finanse firmy, cóż-kapitalista ma wybór. Może kocha pieniądze, więc zmieni zdanie ? Tylko dlaczego go do tego zmuszać ? To jest ta "wolność" o której tak nam trąbią 100 razy dziennie ?

              <A do wszystkich piszacych o "wolnym prawie wyboru pracodawcy" - zycze wam zebyscie kiedys staneli przed pracodawca
              i uslyszeli zarzut nie, "nie przyjmiemy bo brak kwalifikacji" tylko "ta mala
              blondyneczka jest całkiem fajna, i to ja zatrudnimy a nie ciebie">
              -to nie jest żaden argument, tylko czysto emocjonalne sformułowanie. Rozumiem, że mamy w swej małości poczuć, jak można cierpieć...Rozumiem, że jest bezrobocie, więc "fajna dupa" wygra z niefajną..Tylko, że akurat bezrobocie to nie jest dzieło pracodawców, tylko urzędników. Po drugie, każdy może zostać pracodawcą (nie każdy ? Podziękujmy urzędnikom...) i rozkoszować się "dyskryminującą" selekcją przy naborze...
              • Gość: some candy talking upokorzenie drugiego czlowieka... IP: *.ff.cuni.cz 15.12.05, 14:30
                ...jako skutek uboczny dzialania systemu, ktorego zasady dzialania wlasnie
                opisales i ktory tak wychwalasz. mowisz bowiem mniej wiecej to: "jestem
                pracodawca/kapitalista/przedsiebiorca, wiec mam pelne prawo upokorzyc drugiego
                czlowieka - a jak sie nie podoba to droga wolna; nikt nikogo pod pistoletem nie
                trzyma". super, to naprawde brzmi bardzo logicznie, ale koniec koncow jest
                strasznie bezduszne. i wlasnie o emocje tylko i wylacznie o nie tutaj chodzi.
                dlatego mowienie, ze cos tam nie jest argumentem, tylko emocjonalnym
                sformulowaniem jest bardzo bardzo nie na miejscu. sprawa czyjejs otylosci to
                jest bardzo delikatny temat. ta kobieta po prostu poczula sie mocno urazona
                (jesli nie upokorzona), w dodatku doznala konkretnej straty finansowej.

                na marginesie dyskusji o tej pani: czy plaga otylosci nie bierze sie
                przypadkiem m.in. z fatalnych nawykow zywieniowych bedacych konsekwencja trybu
                zycia spoleczenstwa nastawionego na intensywne konkurowanie (w duchu neo-
                liberalnym)? czy ten sam neo-liberalny duch nie kreuje poprzez wszechobecna
                agresywna reklame (z podtekstami seksualnymi najczesciej) jedynego slusznego
                idealnego wzorca wygladu, ktorego wiekszosc kobiet nigdy nie osiagnie, zamiast
                tego popadajac w depresje? czy nie wytwarza, przez owo reklamowe pranie mozgow,
                1000 szkodliwych potrzeb typu fast-foody i inne niezdrowe zarcie? mozesz
                twierdzic, ze kazdy ma wolna reke i moze wybierac, co uwaza, ze jest dla niego
                dobre - w rzeczywistosci to jednak nie jest takie proste i czesto jako
                konsumenci jestesmy zupelnie ubezwlasnowolnieni.

                ja osobiscie nie mam nic przeciwko grubym sprzedawczyniom, nigdy nie przyszloby
                mi do glowy dyskryminowac je w zaden sposob, a juz na pewno nie finansowo.

                juz calkiem na marginesie: ladne laseczki - z tego, co zaobserwowalem -
                najczesciej nie nadaja sie do handlu typu sklep z ubraniami/butami/torebkami.
                jak zostalo to juz tutaj stwierdzone przez kilka osob - sa oschle,
                pretensjonalne, leniwe. wytapetowane dresiary w sklepach Nike'a to skrajny
                przyklad tego trendu. pelne poparcie dla tej pani.

                pozdro, Piotrek
                • Gość: rafvonthorn Re: upokorzenie drugiego czlowieka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 16:46
                  Na szczęście przedsiębiorca może się zwrócić do kochanego, wyrozumiałego i
                  pełnego duszy Urzędziku Skarbowego i Zakładziku Ubezpieczeń Społecznych, żeby
                  wytłumaczyć, że nie mogą zapłacić w tym miesiącu, bo im załogę forumowicze
                  ustalili. Urzędnik zrobi kawę, wysłucha, doradzi, na koniec odwiezie do domu...

                  Kurna, tylko byście przedsiębiorców, i to tych drobnych, chcieli ograniczać i
                  zwalczać, co za nagonka. Pracodawca zachował sie nielegancko i przegrał sprawę
                  w sądzie, koniec pieśni. Ale dajcie ludziom samym decydować, kogo dopuścić do
                  dorobku całego swojego życia, ok?
                  • jacekkrol1 Re: upokorzenie drugiego czlowieka... 15.12.05, 16:58
                    Ty ale o co ci chodzi, jak się naćpałeś, albo najarałeś to wyluzuj i nie
                    wypowiadaj się na forum, bo nikt nie trybi o co ci chodzi
        • Gość: Michał Re: to jest dyskryminacja-ale pracodawcy IP: 193.109.212.* 15.12.05, 11:34
          Zgadzam się w 100%. Jak kupujesz towar to przysługuje Ci prawo do zwrotu towaru
          w ciągu 10 dni, jeżeli coś Ci się nie podoba. Tak samo jest z pracodawcą.
          Zresztą pracownik też ma takie samo prawo. W ciągu pierwszych tygodni pracy może
          stwierdzić, że już mu się tu nie podoba i odejść praktycznie z dnia na dzień.
          Powód dlaczego to zrobił nie ma tu nic do rzeczy. Przecież nikt o zdrowych
          zmysłach nie zwolni kogoś z kogo jest zadowolony. A jeśli nie jest zadowolony to
          po co utrzymywać taki chory stosunek??? Jak widać bohaterka była dobra w tym co
          robi. Dostała szybko nową pracę. Więc za co tu karać pracodawcę??? No chyba, że
          nie zastosował się do kodeksu pracy. W przyrodzie najważniejsza jest równowaga.
          Wszelkie zakazy, nakazy, ulgi, dotacje ją zaburzają i powodują niesprawiedliwość
          społeczną. Jedyny zakaz jaki akceptuje to taki, że moje prawa nie mogą
          ograniczać praw drugiego człowieka. Kara, która została nałożona była
          NIESPRAWIEDLIWA. Jedynym przemawiającym do mnie uzasadnieniem tej kary byłoby,
          gdyby bohaterka zrezygnowała w tym czasie z innej pracy na rzecz tej i teraz po
          zwolnieniu została bez pracy wogóle. Ale musiałaby to udowodnić, że tak
          faktycznie było. Wtedy naprawdę poniosła by stratę i tą stratę trzebaby
          zrekompensować. A tak to zwykły przejaw wszechobecnego SOCJALIZMU w Polsce.
      • Gość: Andrzej Nie tyle dyskryminacja co próbaOszukaniaPracownika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.05, 09:04
        Dlaczego tyle osób nie pojmuje sedna sprawy? :-( Tę kobietę chciano oszukać,
        wymuszając na niej akceptację rzekomego przepracowania tylko kilku dni na
        podstawie umowy. Bardzo dobrze, że nie dała się potraktować jak pierwsza naiwna
        i po prostu śmieć!
        Poza tym weźmy pod uwagę, że podczas rekrutacji nie było mowy o tym jaką figurą
        ma legitymować się sprzedająca. Kobieta z gdyńskiej centrali sama mogła
        wcześniej przygotować ogłoszenie że "renomowana firma Casini zatrudni chudą
        sprzedawczynię" kompromitując siebie i swego pracodawcę...

        A na marginesie. Osobiście lekko zniechęca mnie widok sprzedawczyń które - jak
        można sądzić - mają stałe karnety w solariach i upusty u kosmetyczek :) Wiem,
        że nie powinno się do kogoś uprzedzać, ale generalnie wiele z nich to sztuczne
        laleczki o pustej główce. Inna sprawa, że do sklepu chodzi się kupować, a nie
        oglądać dziewczyny :))

        Panią Kasię pozdrawiam zaś serdecznie. Cieszę się, że zdecydowała się bronić
        swych racji.
        W dodatku fajna z niej dziewczyna :-)
      • Gość: ajlawju No to ta drogeria wyjdzie na zatrudnieniu Kasi IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.12.05, 09:06
        jak Załocki na mydle.
        ;-)
        • tbernard Re: No to ta drogeria wyjdzie na zatrudnieniu Kas 15.12.05, 11:00
          W artykule napisano, że są zadowoleni z jej pracy.
          • rafvonthorn Re: No to ta drogeria wyjdzie na zatrudnieniu Kas 15.12.05, 12:19
            tbernard napisał:

            > W artykule napisano, że są zadowoleni z jej pracy.

            A co mają powiedzieć redaktorowi GW o lasce, która właśnie pozwała swego
            poprzedniego pracodawcę? Ciekawe, czy to w CV napisała?
      • Gość: skandal Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g IP: *.zeto.opole.pl / *.zeto.opole.pl 15.12.05, 09:07
        To sa ci pracodawcy których tak bardzo broni Bochniarz.I co teraz
        powie,prezesowa pracodawców? Górników sie czepiaja a sami są wredni i ohydni.
        • profes79 Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g 15.12.05, 09:18
          Pracodawcy sa baardzo rozni. W tej chwili pracuje u pracodawcy, ktorego
          zyczylbym kazdemu - jesli tylko sie dobrze wykonuje swoja prace, to absolutnie
          nie ma sie o co martwic. Ale pracowalem tez u pracodawcy ktory oszczedzal na
          czym sie dalo (a najlepiej na pracownikach) - zalezy na kogo sie trafi.
          Cassini ma wspaniala reklame :)
      • Gość: Kasia Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 09:16
        Problem chyba nie w tym kogo się zatrudnia, a kogo się zwalnia. Firma
        rekrutując powinna sama sobie określić na początku kryteria jakimi będzie się
        kierować przy wyborze kandydatów, żeby potem nie było takich problemów.
        Pracodawca ma prawo mieć własne kryteria. U mnie w firmie też obowiązują takie
        a nie inne wymagania, np. zdrowotne. Mało tego, potem pracownik albo pracownica
        muszą się ubierać ściśle zgodnie z wymogami pracodawcy i nie chodzi tu o strój
        służbowy dawany przez pracodawcę, ale rzeczy osobiste do pracy (np. dla kobiet
        cieliste rajstopy, nie czarne czy innego koloru, kostium w kolorach szarości
        lub beżów, bluzka biała, bez dekoltu, długość spódnicy do kolan lub do połowy
        łydki itd.) Ja zawsze mówię o prywatnym pracodawcy, jeśli ktoś na swojego
        narzeka "jego cyrk, jego małpy", jak się komuś nie podoba może odejść.
        • profes79 Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g 15.12.05, 09:20
          Owszem - ja tez mam pewne wymagania. Ale JESTEM O NICH INFORMOWANY. I jak
          jakies kryterium zlamie to moge miec pretensje sam do siebie. A tutaj-zero
          informacji i chamskie potraktowanie.
          • Gość: ajlawju Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.12.05, 09:39
            Kryterium było: ma się spodobać pani z centrali. Nie zaliczyła musi odejść. A
            że było to po zatrudnieniu, a nie przed, to firma musi becalować. Proste i
            logiczne chyba, nie?
      • Gość: fruchtzwerg Pracodawca ma racje - precz z poprawnoscia IP: *.pools.arcor-ip.net 15.12.05, 09:41
        polityczna.

        W mojej firmie ja decyduje, czy zatrudniam grubych, czy szczuplych,
        rudowlosych, czy okularnikow. I to moja sprawa i moj kaprys.
        niech sie wszyscy odp*******. to moja firma i moja sprawa.
        I nikomu nic do tego, a przed jakakolwiek ingerencja w te sprawy bede sie
        bronil wszelkimi srodkami, rowniez nielegalnymi, bo prawo ingerujace w we
        wlasnosc prywatna i swobode zawierania umow bede ignorowal.
        • Gość: ajmax Re: Pracodawca ma racje - precz z poprawnoscia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.12.05, 09:56
          Wszystko fajnie, tylko działasz w Polsce. A Polska to taki teren prywatny
          (tylko bardzo duży), który ma wielu właścicieli i obowiązują tu ich prawa.
          Jedno z nich mówi, że jak się kogoś zatrudni, to trzeba mu płacić, szczególnie
          na czas określony trzeba zapłacić za cały ten czas. A inne prawa mówią, że
          zwolnić pracownika też można tylko na określone sposoby. A jak się komuś nie
          podoba, to nie musi respektować tego prawa, tylko niech nie korzysta z tego
          terenu prywatnego, ani z jego rynku.
      • dupenklapen spójrzcie na sklep Galerii Centrum w Galerii 15.12.05, 09:48
        Łódzkiej... sympatyczna obsługa w wieku odbiegającym od standardów innych
        butików w GŁ, a i gabarytami także;) ale za to Panie są miłe i konkretne.
        rzetelnie doradzą i nie są namolne jak wspomniana małolata w jednym z
        poprzednich postów. To jest to czego szukam w sklepie :) pozdrawiam pracownice
        GC
      • Gość: Eco Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g IP: *.adsl.inetia.pl 15.12.05, 10:01
        Ja streaciłem pracę bo byłem za mądry
        • Gość: rafvonthorn :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 16:49
      • Gość: Bogusław Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g IP: *.adsl.inetia.pl 15.12.05, 10:01
        - Zeznały, że straciłam pracę nie dlatego, że byłam gruba, tylko że nie
        chciały już dłużej ze mną współpracować. Podobno byłam kłótliwa, leniwa i w
        ogóle nie miałam pojęcia o handlu. Na szczęście sąd nie dał im wiary.

        Jak z tego wynika sądy komu chcą to dają wiary, a komu nie chcą to nie dają
        wiary.Dowody się nie liczą.
        A może ta pani faktycznie jest do niczego.
        • Gość: Bamako Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g IP: *.aig.pl 15.12.05, 12:57
          > A może ta pani faktycznie jest do niczego.

          Zobacz sobie następne zdania, gdzie jest napisane, że nowy pracodawca jest
          zadowolony z p. Kasi. Znaczy, że na handlu się zna i nie jest leniwa, bo
          inaczej by nie był zadowolony.
          • Gość: rafvonthron Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 16:51
            A na miejscu właściciela mydlarni to co byś powiedział, jakby podszedł do
            Ciebie redaktor z GW i zapytał: "Pana pracownica właśnie wygrała proces z
            poprzednim pracodawcą, niech pan powie, jak ona spisuje się u pana?".

            Znajdź takiego kamikadze, który powie: "Jest nudna i kłótliwa".
      • snikiers21 Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g 15.12.05, 10:01
      • Gość: ewka Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g IP: *.toya.net.pl 15.12.05, 10:06
        jako kobieta czyli większość kupujących nie cierpię kretyńskich panienek
        robiących miny, niekompetentnych i nie znających się na tym co sprzedają - wolę
        te doświadczone które służą radą, są miłe i uprzejme, nie robią głupich min i
        wiedzą że choć mogę być skromnie ubrana to mogę mieć w banku konto wielozerowe
        i zrobię zakupy w tym sklepie
        • Gość: perulla Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g IP: *.Astral.Lodz.PL 15.12.05, 10:46
          Zgadzam się z tobą zupełnie.
          Często kupuję w Galerii i jedną z moich ulubonych ekspedientek jest
          puszysta dziewczyna ze sklepu Wallis, umie doradzić, dobrać dodatki itp.
          Ja czuję się czasem po prostu głupio podchodząc do ekspedientki, któa wygląda jakby własnie wycieła się z Vouge i wychodziła na bal sylwestrowy :)
          Ostanio byłam w Anglii i tam kosmetyki w perfumerii (stoisko Diora) sprzedawała zadbana pani w wieku około 60 lat (siwe włosy, dyskretny, bardzo dobry makijaż)
          i bardzo mi isę to podobało.
      • Gość: ATwardy Re: Dyskryminacja pracownika. Powód: bo była za g IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 10:19
        Brawo pani Katarzyno! O swoje trzeba walczyć z takimi prymitywnymi firmami.
        Niech własfirmy same spojrzą w lustro. Ja wole kupować u ekspedientki
        kompetentnej. Jej wygląd to sprawa drugorzedna. Poza tym uroda człowieka to
        sprawa drugorzedna. Ale na zdjeciu jest pani bardzo ładna. Pozdrawiam.
      • swan_ganz I słusznie szef postąpił. Po cholerę się spasła? 15.12.05, 10:25
        ja też nie lubię patrzeć na tłuste baby bo mi to apetyt i chęć do życia
        odbiera. Na miejscu tego pracodawcy bym się odwołał. Bo nikt nie ma prawa by
        narażać na zniesmaczenie mojegto zmysłu estetyki. Jestem właścicielem i chcę
        mieć w pracy tylko blondynki w mini? - to będę miał i sąd mi może tu
        skoczyć..... Jeśli sędzia lubi takie robensowskie kształty to nie sobie
        rzeczoną Kasię przygarnie do siebie. I tyle.
        • fobia15 glupota nie boli, dlatego nie cierpisz:) 15.12.05, 10:49
          swan_ganz napisał:

          > ja też nie lubię patrzeć na tłuste baby bo mi to apetyt i chęć do życia
          > odbiera. Na miejscu tego pracodawcy bym się odwołał. Bo nikt nie ma prawa by
          > narażać na zniesmaczenie mojegto zmysłu estetyki. Jestem właścicielem i chcę
          > mieć w pracy tylko blondynki w mini? - to będę miał i sąd mi może tu
          > skoczyć..... Jeśli sędzia lubi takie robensowskie kształty to nie sobie
          > rzeczoną Kasię przygarnie do siebie. I tyle.
      • fobia15 no to firma Marconi jest u mnie spalona 15.12.05, 10:47
        nie dosc,ze ceny torebek (watpliwej jakosci) znaczaco poszly w tym roku w gore,
        to jeszcze taka żenada. nie kupie u nich juz niczego.
        • swan_ganz tia Marconii musisz sobie odpuścić. Ale nie 15.12.05, 11:00
          przejmuj się tym nadmiernie. Są już w tym kraju odzielne sklepy dla puszystych.
          Na pewno coś znajdziesz dla siebie :-)
          Pozdrawiam
          • fobia15 ale nadmiar jadu powoduje wrzody na zoladku 15.12.05, 12:47
            swan_ganz napisał:

            > przejmuj się tym nadmiernie. Są już w tym kraju odzielne sklepy dla
            puszystych.
            >
            Na pewno coś znajdziesz dla siebie :-)

            akurat jestem w sam raz - nie za gruba i nie za chuda. po prostu uwazam,ze
            zyjemy w idiotycznych czasach. widze, ze ty poddales sie tej chorobie.
            • swan_ganz Raczej o swój żołądek się martw a nie o mój..:-). 15.12.05, 13:56
              i dlaczego czyjąś chęć obcowania z ładnymi zgrabnymi kobietami
              nazywasz "idiotyzmem". Przecież estetyka jest bardzo ważna? Wiem, dla was -
              kobiet bardziej liczy się seksowny umysł niż seksowne ciało ale co zrobić skoro
              faceci są "wzrokowcami"? I jeśli stać ich na to by płacić za tą swoją chęć
              estetycznych doznań to co w tym wszystkim robie sąd?
              Dlaczego ktokolwiek rości sobie prawo do jakiejkolwiek interwencji w mojej
              firmie? Płacę więc wymagam to chyba proste i akceptowlne, prawda?
              Tak jak w tym przypadku; odchudzaj się bo mi do koncepcji mojej firmy nie
              pasujesz albo się zwolnij.
              Jest coś złego, coś niestosownego w rządaniu pracodawcy by pracownicy spełniali
              jego oczekiwania?
              • setorika Re: Raczej o swój żołądek się martw a nie o mój.. 15.12.05, 14:07
                Idiota, to dlaczego ja zatrudnili??? Żeby wykorzystać w gorącym okresie światecznym.
                Żal mi ciebie swan, że tak krótkowzroczny jesteś. Masz bardzo ubogi świat,
                oceniając ludzi przez pryzmat wygladu.
                • swan_ganz zachowaj sobie swoje ocenne posty dla siebie 15.12.05, 14:44
                  Skąd Ty możesz wiedzieć jak oceniam ludzi i co dla mnie jest ważne?

                  Jeśli daję komuś pracę na tydzień, miesiąc czy pół roku to go w ten sposób
                  wykorzystuję? Przecież nie musi się zgadzać - może odmówić po prostu.

                  Po za tym; ekspedientka nie musi mieć przemyśleń, rozbodowanego życia
                  wewnętrznego by pracować. Doktorat np. z filozofii nie jest do tego potrzebny.
                  Bo nie za przemyślenia jej szef płaci. Za ciekawą osobowość to być może szef
                  Kasi mógłby ją poprosić o rękę ale z roboty ma pełne prawo ją wywalić. Może
                  powinna ładnie "wyglądać" bo w ten sposób - własną prezencją - podkreśla np.
                  wrażenie ekskluzywnego miejsca jakie jej szef chciałby uzyskać na klientach?.

                  I co? - nie ma do tego prawa bo grubi też by chcieli pracować?
                  • Gość: kajaba Re: zachowaj sobie swoje ocenne posty dla siebie IP: *.u.mcnet.pl 10.01.07, 15:30
                    Osobiście jak widzę w roli ekspedientki wspomnianą przez Ciebie blondynkę,
                    najczęściej wynędzniałą sierotę w rozm. 32 z tipsami na pół metru to od razu
                    wychodzę ze sklepu.
              • marikaso Re: Raczej o swój żołądek się martw a nie o mój.. 15.12.05, 15:01
                nie dla każdego szczupła, opalona na solarium dziewucha w białych kozakach i
                obcisłych biodrówach jest ładna....szczerze mówiąc, to znacznie bardziej podoba
                mi sie pulchna, zadbana kobietka, odpowiednio do swojej tuszy ubrana niż
                "wieszak" na tandetne ubranka...
                • swan_ganz Re: Raczej o swój żołądek się martw a nie o mój.. 15.12.05, 15:34
                  szczerze mówiąc ja też wolę takie ale tego wątek dotyczy. Bo on jest o zakresie
                  wolności gospodarczej a nie o moich czy Twoich preferencjach seksualnych.
                  Po prostu uważam, że facet będący właścicielem/kierownikiem czyli pracodawcom
                  ma pełne prawo zatrudnić np. niebieskookie, długowłose blondynki z rozmiarem
                  biustu 75 D i odrzucić z marszu wszystkie oferty pochodzące od brunetek. To
                  jego święte prawo właściciela. I tyle.

                  Na miejscu tego byłego szefa Kasi składałbym apelacje tak długo aż skończyłbym
                  w Strasburgu gdzie wygrałbym na pewno.
                  Bo taki sąd jak ten który mu przyłożył teraz jest zwyczajnie do doopy.....

                  P.S. Ciekawe jak skończy np. właściciel jakiejś agencji modelek gdy Kasi zechce
                  się zostać modelką i biegać po wybiegu? Odmówi jej czy też nauczony smutnym
                  doświadczeniem poprzednika zrobi z niej "laskę na wybiegu" :-)
                  • jurek7 Re: Raczej o swój żołądek się martw a nie o mój.. 15.12.05, 15:50
                    swan_ganz napisał:

                    > szczerze mówiąc ja też wolę takie ale tego wątek dotyczy. Bo on jest o
                    zakresie
                    >
                    > wolności gospodarczej a nie o moich czy Twoich preferencjach seksualnych.
                    > Po prostu uważam, że facet będący właścicielem/kierownikiem czyli pracodawcom
                    > ma pełne prawo zatrudnić np. niebieskookie, długowłose blondynki z rozmiarem
                    > biustu 75 D i odrzucić z marszu wszystkie oferty pochodzące od brunetek. To
                    > jego święte prawo właściciela. I tyle.

                    I nikt tego prawa w tej sprawie nie odmawia. Rzecz w tym, że skoro pracodawca
                    wybrał i przyjął taką a nie inną osobę do pracy, to niech ponosi konsekwencje
                    tego wyboru, czyli albo skłoni do rozwiązania za porozumieniem, albo wypowie
                    umowę i generalnie działa zgodnie z przepisami.
                    Trochę inaczej by było gdyby zatrudnił super laskę, która np. po roku stała się
                    grubym i brzydkim kaszalotem. Wtedy mamy istotną zmianę cech pracownika, które
                    decydowały o jego wyborze, więc od biedy wypowiedzenie umowy z tego powodu
                    byłoby dopuszczalne.

                    > Na miejscu tego byłego szefa Kasi składałbym apelacje tak długo aż
                    skończyłbym
                    > w Strasburgu gdzie wygrałbym na pewno.

                    Tiaa, żebyś się nie zdziwił. Szczególnie gdy się weźmie pod uwagę prawdopodobne
                    namawianie pracowników do składania fałszywych zeznań.
                  • marikaso Re: Raczej o swój żołądek się martw a nie o mój.. 15.12.05, 16:05
                    to po jaka cholerą ją zatrudniał? Ja tez wolę mieć pracowników przystojnych,
                    dobrze ubranych, z któtkimi ciemnymi włosami, z gustowym tatoo na lewym ramieniu
                    i takich sobie bedę zatrudniać, ale napisze o tym już w ogłoszeniu;)
                    Mogł sie pan własciciel sam pofatygowac na rozmowy kwalifikacyjne i wybrac kogoś
                    , kto by mu sie bardziej podobał, prawda?

                    "> P.S. Ciekawe jak skończy np. właściciel jakiejś agencji modelek gdy Kasi zechce
                    >
                    > się zostać modelką i biegać po wybiegu? Odmówi jej czy też nauczony smutnym
                    > doświadczeniem poprzednika zrobi z niej "laskę na wybiegu" :-) "

                    Tylko kretyn podpisze Umowę z modelką, której na oczy nie widział...
                    • marikaso Re: Raczej o swój żołądek się martw a nie o mój.. 15.12.05, 16:13
                      a wogóle to Pani Kasia jest bardzo ładną, zadbaną kobietą. Na moje oko wyglada
                      równiez na b. sympatyczną i ciepła osobę!---1000000000000 razy woalałabym
                      spotkac sie w sklepie przez taką Panią, niż wychudzoną "modnisie"!!!!
              • Gość: jaga Re: Raczej o swój żołądek się martw a nie o mój.. IP: *.cable.mindspring.com 21.12.05, 06:43
                swan_ganz napisał:

                > i dlaczego czyjąś chęć obcowania z ładnymi zgrabnymi kobietami
                > nazywasz "idiotyzmem".
                swan_ganz biedaczysko zeby sobie poobcowac musi isc do sklepu
      • Gość: Michał A gdzie tu wolność???? IP: 193.109.212.* 15.12.05, 10:53
        Wg mnie każdy powienien mieć prawo zatrudniać takich pracowników jakich mu się
        podoba. Gdyby np. w sklepie z preparatem na dietę cud pracował ktoś gruby to nie
        był zbyt wiarygodną reklamą preparatu. I nie chodzi o dykryminację tylko o prawo
        do wyboru komu za co się płaci własne pieniądze. Jeśli zaś chodzi o sklep z
        butami, to jeśli manager stawia na sprzedaż poprzez piękne ekspedientki to jego
        sprawa. Wiele osób nie mogąc się porozumieć z nimi na pewno nie przyjdzie do
        tego sklepu drugi raz. To wolny rynek (konsument) kreuje co się dobrze sprzedaje
        a co nie. Nie widzę nic złego w zwolnieniu tej Pani natomiast sposób zwolnienia
        to już inna sprawa. Wszysko powinno się odbyć w zgodzie z kodeksem pracy.
        • Gość: ajmax Re: A gdzie tu wolność???? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.12.05, 11:19
          Wszystko fajnie, tylko działasz w Polsce. A Polska to taki teren prywatny
          (tylko bardzo duży), który ma wielu właścicieli i obowiązują tu ich prawa.
          Jedno z nich mówi, że jak się kogoś zatrudni, to trzeba mu płacić, szczególnie
          na czas określony trzeba zapłacić za cały ten czas. A inne prawa mówią, że
          zwolnić pracownika też można tylko na określone sposoby. A jak się komuś nie
          podoba, to nie musi respektować tego prawa, tylko niech nie korzysta z tego
          terenu prywatnego, ani z jego rynku.
    Pełna wersja