Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Z cyklu bezsensowna rozmowa kwalifikacyjna

    IP: *.acn.waw.pl 15.12.05, 19:08
    W jedne firmie IT. II etap po teście, który podobno dobrze wypadł.
    Pierwsze pytanie: dalaczego Pan skończył taki głupi kierunek studiów?? (skończyłem kier. humanistyczny).- Mówie, że studiowałem dla siebię a moja kariera zawodowa opierała sie głównie na pracy IT, ponieważ czuję sie w tym mocny (4 lata pracy). Nie chciałem po studiach wziąść jakiejkolwiek pracy, lecz taką która rozwinie jakąś grupę moich kompetencji. - I takich pytań było wiecej.

    Ale mam takie dziwne spostrzeżenie:

    Czemu pracodawcy nieczytają CV !?


    - Często spce od Hr-u zwracają nam uwagę, że należy dokładnie czytać ogłoszenie, jak się ubrać na rozmowę czy też jak ją prowadzić.

    Czemu firma mając moje CV przez MIESIĄĆ zaprasza mnie na drugi kraniec Warszawy, zabierając sobie i mi czas, de fakto nieplanując zatrudnić mnie (albo nikogo - " Wie pan my w tej chwili nieszukamy pracownika" ....) - ogłoszenie dot. helpdesku jest z przed 14 dni i wtedy mówili ( wie pan..to jest bardzo pilne..)

    Ukńczyłem 1 etap - egzamin i .....
    Nic. Zapraszając mnie wiedzieliu że nie chcą mnie zatrudnić, czemu pracodawcy tak nieszanują czasu drugiej osoby???


    Żałosne. Potem mamy głupie i prowokacyjne tematy, "nie mogę znaleść pracownika". Śmieszne jest to, że jak mi nawet zadano pytanie na rozmowie, to przerywali mi i niedali dokończyć.


    Taka refleksja: Trzeba chodzić na rozmowy kwalifikacyjne, nawet te .....niskiego lotu. Potem się docenia porządną Firmę.



      • Gość: Alien Re: Z cyklu bezsensowna rozmowa kwalifikacyjna IP: *.acn.waw.pl 15.12.05, 19:44
        Miałem bardzo podobną sytuację. Tylko, że na 3 etapie. Rozmowa z Prezesem. Były testy, rozmowy, listy motywacyjne i CV i co?????


        Nie jesteśmy zainteresowani. Albo dadzą ci pytanie z bańki, takie na które nie odpowiesz albo ...to my zadzwonimy.


        Miejsce dla bratanka, brata czy szwagra. Stary to się nazywa Nepotyzm.

        Pozdro, szukaj dalej. Tu trafiłeś na guraka, a za pare dni trafisz na kogoś normalnego. Ty chcesz zarabiać i pracodawca = receptura na biznes. Pozdro
        • Gość: Jacek Re: Z cyklu bezsensowna rozmowa kwalifikacyjna IP: *.nycmny.east.verizon.net 16.12.05, 05:05
          > Miałem bardzo podobną sytuację. Tylko, że na 3 etapie. Rozmowa z Prezesem. Były
          > testy, rozmowy, listy motywacyjne i CV i co?????


          Osmiele sie stwierdzic, ze zaden prezes, za wyjatkiem "prezesa" firmy
          dwuosobowej nie marnowal by swojego czasu na przeprowadzanie fikcyjnych rozmow.

          Pozdrawiam,
          Jacek
          • Gość: mika Re: Z cyklu bezsensowna rozmowa kwalifikacyjna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.05, 12:55
            Widocznie mają za dużo czasu, bo ja też już na kilku takich rozmowach byłam i
            to wcale nie w spólkach dwuosobowych. Często pytają :"A jaki ma pani pomysł na
            sprzedaż tego produktu?" , po czym człowiek się produkuje jak może. żeby wypaść
            jak najlepiej, oni mówią że zadzwonią, po czym po jakimś czasie widzisz własny
            pomysł jako rozwiązanie np. promocji nowego produktu. Ale do ciebie wcale nie
            zadzwonili tylko ci pomysł kradną!!!!!!!!!!!!!1
      • Gość: Anka Re: Z cyklu bezsensowna rozmowa kwalifikacyjna IP: *.acn.waw.pl 15.12.05, 20:06
        Nieprzejmuj się są Święta. Nie ta firma to inna, a może nawet dobrze się stało.
        Jak teraz z tobą się nieliczą, to potem bedzie tylko gorzej.


        Faktycznie nieczytają albo nie rozumieją tego co czytają.
      • Gość: Kuba Najda Re: Z cyklu bezsensowna rozmowa kwalifikacyjna IP: *.acn.waw.pl 15.12.05, 23:05
        eee bzdura. Albo musiałeś coś źlę powiedzieć albo coś w tobie im nieodpowiadało. Nienarzekaj na pracodawcę ponieważ to dzięki takim właśnie ludziom jest praca. A że sie nie nadajesz,to sie przekwalifikuj.


        Uważam, że powinna zostać zachowana czystość pracy/ specjalizacji. Kończę ekonomię pracuj ę w banku, koncze prawo - w sadzie.Że kurde probujesz swoimi umiejętnosciami i wiedza nadrobić studia, i ci się uda...to zabierasz mi miejsce pracy. Ja kończe informatyke na UW i to są prawdziwe studia. Inne szkoły szkolą imbecyli nie umiejących myslec samodzielnie.

        Dobrze się stało, że Cię tak załatwili. Waflu!
        • Gość: jaaaaaa Re: Z cyklu bezsensowna rozmowa kwalifikacyjna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 23:49
          Moja magiczna kula powiedziała mi, że obecnie studentami UW o nazwisku Najda są:
          Najda Anna (politologia)
          Najda Weronika (socjologia)
          Najda Zbigniew (administracja)

          Które z tej trójki to ty?

          Pewnie zaraz napiszesz, że "Kuba Najda" to tylko twój pseudonim artystyczny. Ale wiesz co? Nawet jeśli rzeczywiście kończysz ten kierunek, co ja, to... nie rób "nam" wstydu takimi wypowiedziami.

          Jak pójdziesz do pracy to sam zobaczysz, że studia to nie wszystko, i człowiek o wykształceniu "operator koparki ręcznej" może być lepszym i wydajniejszym pracownikiem w szeroko rozumianej branży IT niż człowiek po studiach kierunkowych, nawet na MIMie.

          I proszę Cię, jeżeli już podajesz się za studenta MIM UW, to nie pisz do ludzi "Waflu", bo to po prostu wstyd.

          No to tyle. Miłego dalszego trollowania :-DDD
          • Gość: jacobs Re: Z cyklu bezsensowna rozmowa kwalifikacyjna IP: *.brda.net 16.12.05, 02:11
            > I proszę Cię, jeżeli już podajesz się za studenta MIM UW, to nie pisz do ludzi
            > "Waflu", bo to po prostu wstyd.
            To nie jest czlowiek z MIM UW, bo jako osoba potrafiaca myslec, wiedzialby
            dlaczego nie powinien tak pisac i by tak nie napisal.
        • agulha Re: Z cyklu rozmowa z samym sobą 16.12.05, 01:16
          Wszystkie początkowe wątki napisał jeden człowiek i należy mieć nadzieję, że
          nakłamał. Żeby człowiek po studiach humanistycznych robił tak konsekwentnie i
          tak charakterystyczne błędy ortograficzne, hi hi hi...To chyba niemożliwe. Po co
          takie trolle się wypowiadają?
          • Gość: Piotrek 79 agulha IP: *.acn.waw.pl 16.12.05, 01:42
            A Łyżka na to niemożliwe:)

            Kobieto teoria spiskowa piękna rzecz. Zakładasz kłamstwo, więc niewierzysz ludziom. Historia autentyczna. Uwielbiam tą częśćużytkowników forum, co koncentruje się na błędach, by się dowartościować. Przypowieśćo Belce znasz?


        • Gość: corgan praca jest dzięki klientom i rynkowi IP: *.chello.pl 17.12.05, 17:24
          A nie pracodawcom. Wot, taka mała drobna różnica.
        • losiu4 Re: Z cyklu bezsensowna rozmowa kwalifikacyjna 24.12.05, 21:45
          Kubuś, wyluzuj... czy jak to się mówi w młodziezowym slangu :)

          Pozdrawiam

          Losiu
      • Gość: Maja Re: Z cyklu bezsensowna rozmowa kwalifikacyjna IP: *.mirasoft.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.05, 23:10
        Gościu,
        sam zapodajesz temat i sam sobie odpowiadasz. Jesteś beznadziejny!
        • Gość: Bartek Re: Z cyklu bezsensowna rozmowa kwalifikacyjna IP: *.acn.waw.pl 16.12.05, 01:39
          Maja!

          19:00 już mineła spać idź dziecko !
        • Gość: Maja Re: Z cyklu bezsensowna rozmowa kwalifikacyjna IP: *.mirasoft.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.05, 11:39
          IP: *.acn.waw.pl

          Porównaj proszę, a będziesz wiedzieć o czym mówię. I nie tylko ja tak sądzę :)))
          • Gość: Asia Re: Z cyklu bezsensowna rozmowa kwalifikacyjna IP: *.acn.waw.pl 18.12.05, 18:57
            jeżeli to miał byc żart... to ci się udał :-))))))
            wiesz ile osób jest podpiętych pod Aster??? :-)
            Niedawno prasa pisała przy okazji sprzedaży ...
      • psycholog_os Re: Z cyklu bezsensowna rozmowa kwalifikacyjna 15.12.05, 23:35
        Kolejna niewłaściwa osoba na niewłaściwym miejscu. Takie zdarzenie nie miało
        prawa zaistnieć. Myślę, że po tym co zaprezentował człowiek z tej firmy, nie ma
        Pan czego żałować. Strata Pana czasu i potencjału.
        • Gość: Anka Re: Z cyklu bezsensowna rozmowa kwalifikacyjna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.05, 07:47
          Piotr_79, skończyłeś studia humanistyczne, a w swojej wypowiedzi masz 2 błędy
          ortograficzne. :-/
          • Gość: Piotr 79 Re: Z cyklu bezsensowna rozmowa kwalifikacyjna IP: *.acn.waw.pl 16.12.05, 12:15
            Tak cie to boli,

            Pisze na starej klawiaturze NTT i pisałem to w nocy. Zobacz kiedy post został utworzony. Co się tyczy adresu, mało to ludzi jest w tej sieci? akurat mam wew. IP bo jestem za NATem, ( kto wie to nie pyta).

            Mój post miał na celu pokazać jedną rzecz: sposób traktowania ludzi przez pracodawców nie jest właściwy. Ludzi należy szanowć, ich czas również.

            By the way, to chyba jest moda z forum Onet.pl

            mamy 1 topic

            - 4 osoby przyczepią się do błędów,
            - 1 zareklamuje swoją firmę
            - 3 powiedza coś nie na temat
            - Reszta napisze "lol"


            I mamy naprawdę dyskusje:)

            Pozdrawiam Cię Aniu, szukaj błędów dalej, to naprawdę wazne pilnować innych.


      • Gość: frodo Re: Z cyklu bezsensowna rozmowa kwalifikacyjna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.05, 07:50
        No to i ja zapodam niezłą historyjkę. Na przełomie lipiec - sierpień byłem na rozmowie w Pekao S.A. Przeszdłaem pierwszy etap selekcji CV, wezwano mne na rozmowe z jakimś HR, przeszedłem ją. Potem zadzwonili abym przyszed na następną rozmowe (były to już testy grupowe, dwie panie na sali, a nas 7 osób, dali problemy do rozwiązania. Przed testami powiedziano nam zeby sie ne martwić bo dla każdej z tych osób mają przygotowane miejsce do pracy, chodziło o przydzielenie odpowiedniego miejsca...ponoć).
        Powiedzieli że w przeciagu tygodnia sie odezwą...hmmm, trwało to ponad miesiąc, aż w koncu sam zadzwoniłem do miłej pani i okazało się że rekrutacja wstrzymana bo banki maja sie łaczyc. heehheehehhee super. NO COMMENT.

        P.S. Pozdrawiam Panią z Pekao S.A. :)
        • Gość: Kola Re: Z cyklu bezsensowna rozmowa kwalifikacyjna IP: *.chello.pl 16.12.05, 19:58
          Ciesz się, że tak się to skończyło, słyszałam bardzo złe opinie o pracy w Pekao
          SA, podobno traktują tam pracowników naprawdę strasznie.
      • Gość: Maja Re: Z cyklu bezsensowna rozmowa kwalifikacyjna IP: *.mirasoft.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.05, 13:10
        Przestań się nas czepiać, tak właśnie nas. Nikt nie lubi, jak jest okłamywany
        czy oszukiwany. Wystarczyło napisać jeden post i czekać na komentarze, a wtedy
        dyskusja poszłaby w dobrą stronę. A ty przegiąłeś. Nie sądzę, że jest to zwykły
        zbieg okoliczności, że ludzie z jednej sieci zaczynają po kolei wypowiadać się.
        Co do błędów, ktoś słusznie zauważył, że osoba, która ma wykształcenie wyższe
        hymanistyczne, nie popełnia ich tak nagminnie.
        Gorączkujesz się, oczekujesz od nas niewiadomo czego. Owszwem temet jest jak
        najbardziej ważny, dla niektórych to istonie wielki problem, ale chyba można
        porozmawiać o tym w sposób uczciwy, a nie poprzez przytoczenie kilku wątków
        jako inne osoby. Bardzo nieładnie postępujesz.

        PS. Wiem, że zaraz naskoczysz na mnie, może nawet użyjesz epitetów, ale tak
        właśnie zachowuje się człowiek, który broni swoich racji prowadząc nieczystą
        grę. Pozdrawiam
        • Gość: Piotr 79 Re: Z cyklu bezsensowna rozmowa kwalifikacyjna IP: *.acn.waw.pl 16.12.05, 13:17
          Bez sensu. Skoro już stworzyłaś diagnozę i ustawiasz ludzi pod swoje założenia - pozdrawiam.
          • Gość: Adrian Re: Z cyklu bezsensowna rozmowa kwalifikacyjna IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 17.12.05, 13:42
            Od 3 miesięcy uczęszczam na rozmowy w sprawie pracy. Byłem na może 20-30
            rozmowach i jakie wnioski. W większości przypadków tragedia. Wiem o czym mówię
            sam zajmowałem się rekrutacją przez ponad rok a pracę magisterską pisałem na
            temat rekrutacji. Większość osób albo postępuje wg przeczytanej ostanio książki
            nt. rekrutacji, jeżeli juz przeczyta i zapozna się z CV. I nie mówię tu o
            firmach malutkich ale też o dobrze wszystkim znanych.
            Moje fragmenty najzabawniejsze rozmów:

            UNILEVER - Na pytanie możliwości awansu i rozwoju. ODP. Wie Pan ta firma to
            moloch tutaj żeby awansować to nie wiem co trzeba zrobić.
            Na pyt. o świadczenia pozapłacowe (a wcześniej dowiadywałem się o to u
            znajomych i mówili że jest tego sporo). ODP. A co ma na myśli?

            RAIFEISSEN BANNK - W ogłoszeniu na doradcę ds. MSP zaznaczone było iż nie jest
            wymagane doświadczenie w branży finansowej (takiego nie mam rzeczywiście). A tu
            nagle słyszę. Bo wie Pan właściewie to na to stanowisko szukamy kogoś z
            doświadczeniem w finansach??? To co ja tam robiłem.

            AGORA - a właściwie Gazeta Wyborcza. Jedna z pierwszych aplikacji jaką
            wysłałem. Stanowisko Specjalista ds. Reklamy. Nie spełniałem wszystkich wymagań
            ale posłałem CV i list. Po 2 tyg. zaproszenie na test. Szef działu reklamy
            gratuluje przejścia do następnego etapu i rozpoczyna się test dot. negocjacji i
            umiejętności sprzedaży. Na końcu była ankieta na temat celów życiowych, itp.
            oraz oczekiwań finansowych (Zapoznawszy się wcześniej z firmą wiedziałem że jak
            to sami piszą swoich pracowników wynagradzają dobrze, a najlepszych bardzo
            dobrze). Dwa dni później tel. niestety nie przeszedł Pan do następnego etapu.
            Ja zdziwiony. Przecież test poszedł mi bardzo dobrze (3 tyg. wcześniej maiłem
            na uczelni egzamin z negocjacji). Ale cóż trudno. Po tyg. odzywa się do mnie
            kolega który razem ze mną był na teście. Okazało się że Specjalista ds. Reklamy
            to "goniec", zanieś to temu a to innemu, a jak się później czegoś nauczysz to
            dodamy Ci obowiązków (szukali osób z wyższym wykształceniem). No i pensja 1400
            brutto (a podobno opłacają dobrze pracowników).

            ADECCO - (agencja pracy) telefon w związku z ofertą pracy. Wysyłałem tydzień
            wcześniej aplikację na dane stanowisko. Przychodzę a Pani pyta się mnie czy
            wiem o jaką firmę chodzi. Ja odpowiadam że nie podano mi nazwy firmy ale z
            jakiej branży i na jakie stanowisko. A ona na to że to nie ta. No i
            rzeczywiście wypełniłem u nich aplikację na stronie internetowej ale to było
            jakiś miesiąc czy półtorej wcześniej. Gdy juzdoszło do mnie o jakiej ofercie
            ona mówi dowiedziałem się że ich klient sam też szukał pracowników i już
            znalazł ale jest jeszcze oferta na to samo stanowisko w Pcimiu Dolnym.
            Powiedziałem że nie jestem zainteresowany, a ona na to że może jak już jestem
            to sobie porozmawiamy, może coś dla mnie innego znajdą. I to jest firma która
            zajmuje się doradztwem profesjonalnie?

            Były też innego typu sytuacje. Np. stanowisko na które aplikowałem to Kierownik
            zespołu, a tu podczas rozmowy dowiaduję się że najpierw muszę popracować razem
            z zespołem i poznać charakter pracy (a już miałem z tą branżą do czynienia) a
            potem po pół roku może 9 miesiącach będę mógł objąć kierownicze stanowisko.
            • Gość: a Re: Z cyklu bezsensowna rozmowa kwalifikacyjna IP: *.chello.pl 17.12.05, 17:03
              Adrian, ty Waflu
              wyglądasz na ROSZCXENIOWCA z krwi i kości, nie nadajesz się do żadnej
              PRAWDZIWEJ PRACY , Waflu jeden, ale mam super pomysł dla Ciebie.
              Wstąp do PIS albo Samogwałcony , będziesz mógł eskalować żądania aż miło będzie
              patrzeć
              Waflu
              • losiu4 Re: Z cyklu bezsensowna rozmowa kwalifikacyjna 24.12.05, 22:07
                Gość portalu: a napisał(a):

                > Wstąp do PIS albo Samogwałcony

                zawszec to lepiej niż do PO czy innych lyberałów od siedmiu boleści :)

                Pozdrawiam

                Losiu
            • Gość: arti Re: Z cyklu bezsensowna rozmowa kwalifikacyjna IP: *.gorzow.mm.pl 17.12.05, 19:58
              > "goniec", zanieś to temu a to innemu, a jak się później czegoś nauczysz to
              > dodamy Ci obowiązków (szukali osób z wyższym wykształceniem). No i pensja 1400
              > brutto (a podobno opłacają dobrze pracowników).
              1400 brutto to ok 920 netto - tyle zarabia lekarz na starcie albo nauczyciel.To
              malo? Wg ciebie ile powinna zarabiac osoba za "zanieś to temu a to innemu"?3000
              netto +samochod +laptop +komora +ubezpieczenie zdrowotne?
              > Były też innego typu sytuacje. Np. stanowisko na które aplikowałem to
              >Kierownik zespołu, a tu podczas rozmowy dowiaduję się że najpierw muszę
              >popracować razem z zespołem i poznać charakter pracy (a już miałem z tą branżą
              >do czynienia) a potem po pół roku może 9 miesiącach będę mógł objąć kierownicze
              stanowisko.
              Biedactwo, kolejny urodzony kierownik, ktory na starcie zna firme,ludzi,klientow
              - no coz pogratulowac dobrej samooceny.
              • Gość: Adrian Re: Z cyklu bezsensowna rozmowa kwalifikacyjna IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 18.12.05, 00:15
                Waflu. Od podstawówki a może szkoły średniej tego nie słyszałem. Bez komentarza
                bo szkoda klawiatury. A co masz na myśli pisząc PRAWDZIWA PRACA?

                Co do zarobków to jeżeli ktoś zarabiał więcej w dużo mniejszej firmie na
                podobnym stanowisku to chyba oczekuje, że w dużej firmie zaproponują mu lepsze
                warunki, zwłaszcza w tej która się tym chwali.
                A co do pensji gońca to nie chodziło o to ile oferują za prace gońca, ale ile
                oferują Specjaliście ds. Reklamy (bo jak na gońca to przyzwoite wynagrodzenie
                moim zdaniem).

                A co do tej posady kierownika zespołu to Arti czy mając 3 letnie doświadczenie
                w reklamie na stanowisku kierowniczym, skończoną dobrą uczelnię, studia
                podyplomowe i przechodząc do firmy o podobnej wielkości, obrotach i podobnej
                ofercie chciałbyś pracować na takim samym stanowisku jak na początku swojej
                kariery?

                PS. Myślałem że na tym forum pisze się na temat :)
                Pozdrwiam życzliwych i mniej życzliwych.
                • Gość: arti Re: Z cyklu bezsensowna rozmowa kwalifikacyjna IP: *.gorzow.mm.pl 18.12.05, 10:13
                  Rozumiem,ze jestes sfrustrowany bo juz az trzy miesiace szukasz pracy,ale po co
                  te nerwy?
                  1.Nie nazywam sie Wafel - jak jestes taki oryginalny to sam wymysl jakis
                  inwektyw a nie zzynaj z postu powyzej,ok?
                  2.> Co do zarobków to jeżeli ktoś zarabiał więcej w dużo mniejszej firmie na
                  > podobnym stanowisku to chyba oczekuje, że w dużej firmie zaproponują mu lepsze
                  > warunki, zwłaszcza w tej która się tym chwali - moze po prostu nie jestes taki
                  dobry i nie zaslugujesz na wiecej?
                  3.> A co do pensji gońca to nie chodziło o to ile oferują za prace gońca, ale
                  > ile oferują Specjaliście ds. Reklamy (bo jak na gońca to przyzwoite
                  > wynagrodzenie moim zdaniem) - sam sobie zaprzeczasz - bo przeciez w koncu
                  zaproponowano ci prace gonca a nie Specjalisty ds. Reklamy.
                  4. > A co do tej posady kierownika zespołu to Arti czy mając 3 letnie doświadczenie
                  > w reklamie na stanowisku kierowniczym, skończoną dobrą uczelnię, studia
                  > podyplomowe i przechodząc do firmy o podobnej wielkości, obrotach i podobnej
                  > ofercie chciałbyś pracować na takim samym stanowisku jak na początku swojej
                  > kariery? - nie pisales wczesniej jakie masz wyksztalcenie i gdzie pracowales
                  wiec nie garaczkuj sie tak bardzo, bo ci zylka peknie.W tak mlodym wieku to
                  byloby przykre.Znalazlwszy prace zgodzilbym sie pracowac przez nawet 9 miesiecy
                  na nizszym stanowisku z opcja awansu.Byc moze nie zauwazyles, ale mamy w kraju
                  calkiem spore bezrobocie i czasami trzeba przyjac gorsze warunki pracodawcy.
                  5. > Pozdrwiam życzliwych i mniej życzliwych.
                  Pozdrawiam rowniez

                  • Gość: Adrian Re: Z cyklu bezsensowna rozmowa kwalifikacyjna IP: *.gprspla.plusgsm.pl 18.12.05, 12:26
                    Ad.1 Co do wafla to było do gościa a, który wpisał się przed Tobą.

                    Ad.2 i 3 Jezli uważnie przeczytałbyś mój mail o rekrutacji do Agory to
                    widziałbyś że nie przeszedłem do następnego etapu (nie ważne z jakiego powodu,
                    byc moze byłem za słaby). O stanowisku i płacy dowiedziałem się od kolegi,
                    który przeszedł do samego końca procesu rekrutacji.

                    Ad. 4 Ja się nie gorączkuję. Obecnie nadal mam pracę, a szukam czegoś nowego
                    (nie gorszego). Wiem jakie jest bezrobocie. Mój ojciec sam szukał pracy 1,5
                    roku więc doskonale zdję sobie z tego sprawę.

                    I jeszcze coś od siebie. Widzę że najlepiej na tym forum być mało ambitnym i
                    brać co popadnie. Powiem tak, gdyby nie ambicja nie skończył bym szkoły
                    średniej, nie poszedł na studia, nie pracował na stanowisku jakie teraz mam.
                    Nie zrobiłbym wielu rzeczy w życiu z których jestem dumny, które dają mi
                    satysfakcję i ogromnego kopa by cały czas iść do przodu. Oczywiście trzeba
                    zachować umiar i zdrowy rozsądek. Ale trzeba wyznaczać sobie ambitne cele i do
                    nich dążyć.
                    Nie chcę nikogo obrażać czy też krytykować, bo nie od tego jestem. Wierzcie mi
                    lub nie ambitnym warto być.

                    Pozdrawiam
                    • Gość: Marcin Re: Z cyklu bezsensowna rozmowa kwalifikacyjna IP: *.altec.pl / *.altec.pl 18.12.05, 18:18
                      "... Widzę że najlepiej na tym forum być mało ambitnym i brać co popadnie"

                      Obserwując forum widze raczej inne zjawisko - większość szukających pracy nawet
                      mając małe lub zerowe doświadczenie zawodowe liczy na jakąś super oferte - 2500
                      na ręke na dzień dobry, fura, laptop i komóra. Należy im się to bo w końcu
                      studiowali pięć lat i wogóle we własnym mniemaniu są tacy super i hiper a na
                      pewno lepsi od tych wszystkich debili co siedzą w firmie na stołkach. Po kilku
                      miesiącach brutalna polska rzeczywistość odziera ich ze złudzeń, no i wtedy
                      winnym okazują się być firmy, pracodawcy, agencje pracy, urzędy pracy, haerowcy
                      itd...

                    • Gość: Wafel Odczepcie się ode mnie!!! n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.05, 12:19
        • Gość: Asia Re: Z cyklu bezsensowna rozmowa kwalifikacyjna IP: *.acn.waw.pl 18.12.05, 19:02
          kochanie, Tobie potrzebny jest psychiatra :-)
          Za bardzo identyfikujesz się z grupą.
          Może już uczęszczasz na sesje?

          (no albo z nudów tak sobie tu stukasz bez sensu)

          buziaki...
          Joanna - kobieta brudna i przegrana
      • Gość: Maxim Re: Z cyklu bezsensowna rozmowa kwalifikacyjna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.05, 13:03
        Rzecz ( rozm. kwalif.) działa się w Rej. Przeds. Wodociągów i kanalizacji -
        Chorzów.
        pierwsze pytanie: gdzie pan dotąd pracował ?
        2. Jakie studia pan skończył ?
        3. Gdzie pan mieszka ?
        Na dalsze pytania już nie czekałem, wyszedłem. Nie wytrzymałbym np. jak się pan
        nazywa?.
        Może tam zamiast CV daje sie tylko nr telefonu?
        • Gość: Albert Re: Z cyklu bezsensowna rozmowa kwalifikacyjna IP: *.gprspla.plusgsm.pl 19.12.05, 17:40
          Niestety tak jest b. często.
          Zastanawiam się tylko czym jest to spowodowane:
          - tak duża liczba kandydatów?
          czy
          - niechlujstwo, lenistwo, itp.
          Ale zauważyłem jedno. Tam gdzie są "przygotowani" z CV to zazwyczaj zależy im
          na pracowniku i przynajmniej w moim przypadku były to dobre oferty.
      • Gość: asia j. Re: Z cyklu bezsensowna rozmowa kwalifikacyjna IP: *.chello.pl 19.12.05, 19:33
        Byłam na rozmowie o pracę, stanowisko Recepcjonistka w centrum medycyny
        niekonwencjonalnej. Oglądali mi dloń, po czym stwierdzili, że estem niedojrzała
        i mam kłopoty z męszczyzną.... :)
        • Gość: sezz a o ortografii nic nie mówili ? IP: *.altec.pl / *.altec.pl 24.12.05, 14:43
      • losiu4 Re: Z cyklu bezsensowna rozmowa kwalifikacyjna 24.12.05, 22:03
        Gość portalu: Piotr_79 napisał(a):

        > W jedne firmie IT. II etap po teście, który podobno dobrze wypadł.

        a co to znaczy "podobno"?

        > Pierwsze pytanie: dalaczego Pan skończył taki głupi kierunek studiów??
        > (skończyłem kier. humanistyczny).

        jaki konkretnie? i gdzie?

        > - Mówie, że studiowałem dla siebię a moja kariera zawodowa opierała sie
        > głównie na pracy IT, ponieważ czuję sie w tym mocny (4 lata pracy).

        w czym konkretnie? bo tzw. IT to takie spore niedookreślenie

        > Nie chciałem po studiach wziąść jakiejkolwiek pracy, lecz taką która
        > rozwinie jakąś grupę moich kompetencji.

        nie ucz sie słownictwa haerowców :) to szkodliwe ;)

        > Ale mam takie dziwne spostrzeżenie:
        > Czemu pracodawcy nieczytają CV !?

        bo nie musza o ile nie chca :)

        > Czemu firma mając moje CV przez MIESIĄĆ zaprasza mnie na drugi kraniec
        > Warszawy, zabierając sobie i mi czas,

        konkretna firma, czy firma "haerowa" szukajaca pracowników dla kogoś?

        > Ukńczyłem 1 etap - egzamin i .....
        > Nic. Zapraszając mnie wiedzieliu że nie chcą mnie zatrudnić, czemu pracodawcy
        > tak nieszanują czasu drugiej osoby???

        może jakieś konkrety do których możnaby się odnieść?

        > Śmieszne jest to, że jak mi nawet zadano pytanie na rozmowie, to przerywali
        > mi i niedali dokończyć.

        jakie pytanie i czego nie dali dokończyć?

        > Taka refleksja: Trzeba chodzić na rozmowy kwalifikacyjne, nawet
        > te .....niskiego lotu. Potem się docenia porządną Firmę.

        _f_irmę :) nie stawiaj firmy jak bożka na piedestale :)

        Pozdrawiam

        Losiu
        • Gość: Piotr 79 Re: Z cyklu bezsensowna rozmowa kwalifikacyjna IP: *.acn.waw.pl 25.12.05, 01:27
          Losiu4

          Fajnie, ze się znowu na forum pojawiłes. Ogólniki w mojej wypowiedzi, są celowe.

          Dlaczego? chociażby, przez wzglad w dobre zwyczaje.
          Pierwsze - nie wypowiadasz się negatywnie o firmie w którekj pracowałes, lojalność to jest kwestia podstawowa. Jesli nawet, dana firma cię xle potraktowała, nie szkodź jej.

          "nie ucz sie słownictwa haerowców :) to szkodliwe ;)" - wiesz, to są moje słowa, więc nie baw się w "kogoś" kto zjadł wszystkie rozumy, i wie kto jakim słownictwem się może posługiwać.

          mam 2 letnie doswiadczenie jako doradcza zawodowy, pare miesięcy w kadrach dość znanej firmy( podstawa nie podajemy nazw,nazwisk - domyśl się czemu?).
          A tak naprawde humanistyczny to może być: socjologia, psychologia, nauki społeczne, resocjalizacja? - nie podam ci tego ale to jest jeden z tych które wymieniłem, 5 letnie dziene mgr.


          4 lata informatyka w zakresie: hlepdesk - czyli bieżąca pomoc w zakresie zarówno hardwere oraz software. Nawiazywanie połączenia (cat5,dsl i wireless), administracja siecią w Unixie i tworzenie baz w My sql.

          Do jakiej firmy aplikowałem? - nie ważne, mój post nie miał na celu zaszkodzićtej firmie, tej osobie z którą rozmawiałem, która w tescie z Unixa na 20 pkt. dała mi 16 naścia. Test widziałem potem. Niewazne.

          Mój post miał pokazać, że:

          - CV jest często słabo czytane
          - "nie ucz sie słownictwa haerowców :) to szkodliwe ;)" - uzywam słów i terminologi, takiej która przekaże mój punkt widzenia i taka która jest mi bliska. Ciekawe dla mnie jest wydawanie przez ciebie osądów bez poznania osoby.

          To co powiedziałem, jest logicznym uzasadnieniem podejmowania się innego typu prac aniżeli sugerowało by to moje wyksztalcenie. Prawda jest taka, edukacja w szkole to jeden z wielu możliwych czynników jakie determinują człowieka.

          -
          "bo nie musza o ile nie chca :)"- i tu się z toba nie zgodzę. Skoro na 1 etapie mnie zaprosili, zdałem test i po tym jeszcze raz mnie zaprosili, to jest to moment w którym oczywiste jest,żę znają moje CV, wyniki testu, i przynajmniej wiedzą z kim beda rozmawiać. Wczesniej, spoko moga olac osobe i niezapraszać, ale w 2 etapie, to nie jest powazne. Szanuj czas innych jak swój.


          > konkretna firma, czy firma "haerowa" szukajaca pracowników dla kogoś? konkretna, i to takie trochę dziwne. Ja rozumiem, mieć uwagi do mojego wykształecenia. Ale po teście i zaproszeniu na rozmowe, zacząćod tego - że złą szkołę skńczyłem. Powiedzmy sobie szczeze, jeśli chcą mnie sprawdzic, trzeba dać mi to pokazać. Nie można rozmawiac o komputerach bez komputerów.


          To co chciałem, przekazać ludziom z tego forum, to krótka refleksja. Sytuacja na rynku pracy, Wasza sytuacja nie zawsze zależy od was. Możecie mieć bardzo dobre CV oraz list motywacyjny( polski i ang), referencje, suuper rozmowe kwalifikacyjną, a mimo to nadal jak ktos zechce może was umoczyć.

          Takie traktowanie nas jak taniej siły roboczej, jak natretów to jest PATOLOGIA.
          Co smieszne, ci którzy nas oceniaja, jeszcze pare miesiecy temu byli tak jak my bezrobotni. Niepamieta bydle jak cieleciem był.

          Brak szacunku, to oznaka, ze czasy w których żyjemy to czasy marne.
          Pare dni temu kumpla z firmy zwlonili, prezent na swieta.

          Moge losiu dokładni mówic ci tu o konkretnej firmie, ale patologią jest system .
          • Gość: Albert Re: Z cyklu bezsensowna rozmowa kwalifikacyjna IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 25.12.05, 19:17
            Piotr 79 - Zgadzam się w 100% i popieram.
          • losiu4 Re: Z cyklu bezsensowna rozmowa kwalifikacyjna 26.12.05, 20:36
            Gość portalu: Piotr 79 napisał(a):

            > Ogólniki w mojej wypowiedzi, są celowe
            > Dlaczego? chociażby, przez wzglad w dobre zwyczaje.
            > Pierwsze - nie wypowiadasz się negatywnie o firmie w którekj pracowałes, lojal
            > ność to jest kwestia podstawowa. Jesli nawet, dana firma cię xle
            > potraktowała, nie szkodź jej.

            ależ nikt Cie o nazwe firmy nie pytał :) i nikt nie każe Ci jej szkodzić :)

            > "nie ucz sie słownictwa haerowców :) to szkodliwe ;)" - wiesz, to są moje
            > słowa, więc nie baw się w "kogoś" kto zjadł wszystkie rozumy, i wie kto jakim
            > słownictwem się może posługiwać.

            nie bawie sie we wszystkowiedzącego :) wszak nawet zawodówki nie skończyłem :)

            > mam 2 letnie doswiadczenie jako doradcza zawodowy, pare miesięcy w kadrach
            > dość znanej firmy( podstawa nie podajemy nazw,nazwisk - domyśl się czemu?).

            nikt tego od Ciebie tu nie wymaga :)

            > A tak naprawde humanistyczny to może być: socjologia, psychologia, nauki
            > społeczne, resocjalizacja? - nie podam ci tego ale to jest jeden z tych które
            > wymieniłem, 5 letnie dziene mgr.

            ano, może być... tylko cóż z tego wynika? poza tym, że 5 lat na jakimś kierunku
            na nie wiadomo jakiej uczelni spedziłeś? nie żeby co: nie studiowałem na żadnym
            uniwersytecie, więc znęcanie się nade mną po przyznaniu się do tej ułomności
            byłoby IMHO bezcelowe

            > 4 lata informatyka w zakresie: hlepdesk - czyli bieżąca pomoc w zakresie
            > zarówno hardwere oraz software. Nawiazywanie połączenia (cat5,dsl i
            > wireless), administracja siecią w Unixie i tworzenie baz w My sql.

            cóz, najwyraźniej masz pecha... nie żeby co, i mnie w życiu pech się zdarzał i
            pewnie niejeden sie jeszcze zdarzy...

            > Do jakiej firmy aplikowałem? - nie ważne,

            nie o nazwę chodziło, a o rodzaj tejze (firmy, znaczy)

            > mój post nie miał na celu zaszkodzić tej firmie, tej osobie z którą
            > rozmawiałem, która w tescie z Unixa na 20 pkt.
            > dała mi 16 naścia. Test widziałem potem. Niewazne.

            czekaj... a na jakiej podstawie dała jeno 16?

            > Mój post miał pokazać, że:
            > - CV jest często słabo czytane

            zgoda, zdarza sie

            > - "nie ucz sie słownictwa haerowców :) to szkodliwe ;)" - uzywam słów i
            > terminologi, takiej która przekaże mój punkt widzenia i taka która jest mi
            > bliska.

            cóż... de gustibus...

            > Ciekawe dla mnie jest wydawanie przez ciebie osądów bez poznania osoby.

            ależ ja wcale osądów względem Ciebie nie wydawałem... chciałem jeno poznac
            nieco więcej szczegółów, bo z ogólników które przedstawiłe/aś ciężko cokolwiek
            powiedzieć

            > To co powiedziałem, jest logicznym uzasadnieniem podejmowania się innego typu
            > prac aniżeli sugerowało by to moje wyksztalcenie. Prawda jest taka, edukacja
            > w szkole to jeden z wielu możliwych czynników jakie determinują człowieka.

            ano, poniekąd sie zgadza... ale też i wola potencjalnego klienta (tu -
            pracodawcy) by sądzić po dyplomach... podobnie jak jednemu pasuje iść do człeka
            polecanego przez ciotkę jako cudotwórcę zdrowotnego, innemu zaś wola iść do
            dyplomowanego lekarza

            > "bo nie musza o ile nie chca :)"- i tu się z toba nie zgodzę. Skoro na 1
            > etapie mnie zaprosili, zdałem test i po tym jeszcze raz mnie zaprosili, to
            > jest to moment w którym oczywiste jest,żę znają moje CV, wyniki testu, i
            > przynajmniej wiedzą z kim beda rozmawiać. Wczesniej, spoko moga olac osobe i
            > niezapraszać, ale w 2 etapie, to nie jest powazne.

            ano, masz racje ze swojego punktu widzenia :) najwyraźniej z ichniejszego tak
            nie jest :) nie żeby co, ale tez by mnie to trochę zdziwiło i raczej
            zniecheciło do takiej firmy (o ile postępowała jak opisywałeś)

            > Szanuj czas innych jak swój.

            podzielam Twoje zdanie

            > > konkretna firma, czy firma "haerowa" szukajaca pracowników dla kogoś?

            > konkretna, i to takie trochę dziwne. Ja rozumiem, mieć uwagi do mojego
            > wykształecenia. Ale po teście i zaproszeniu na rozmowe, zacząćod tego - że
            > złą szkołę skńczyłem.

            cóż, różne zawody człeka w życiiu spotykają... jeden z dziewczyną nie trafił,
            inny kupił zły samochód... Tobie z firmą nie poszło...

            > Powiedzmy sobie szczeze, jeśli chcą mnie sprawdzic, trzeba dać mi to pokazać.
            > Nie można rozmawiac o komputerach bez komputerów.

            w haerze (rekrutacji) można gadać o wszystkim... nawet gdy testujący Cie
            haerowiec zielonego pojecia nie ma o czym mówi... co i na własnej skórze nie
            raz doświadczyłem :)

            > To co chciałem, przekazać ludziom z tego forum, to krótka refleksja. Sytuacja
            > na rynku pracy, Wasza sytuacja nie zawsze zależy od was. Możecie mieć bardzo
            > dobre CV oraz list motywacyjny( polski i ang), referencje, suuper rozmowe
            > kwalifikacyjną, a mimo to nadal jak ktos zechce może was umoczyć.

            to prawda oczywista, znana nie od dzis :) zawsze może się ktoś zdarzyc, kto
            zignoruje Twoje kwalifikacje, ale moze sie trafć i taki, który je doceni

            > Takie traktowanie nas jak taniej siły roboczej, jak natretów to jest
            > PATOLOGIA.

            to real :)

            > Co smieszne, ci którzy nas oceniaja, jeszcze pare miesiecy temu byli tak jak
            > my bezrobotni. Niepamieta bydle jak cieleciem był.

            niekoniecznie, aczkoliek bywa to prawdziwe i po doświadczeniach znajomych
            sądzac tym bardziej przykry jst rekrutujący im bardziej za znajomości korzystał
            (szczególnie tyczy to "państwowych" posad)

            > Moge losiu dokładni mówic ci tu o konkretnej firmie,

            absolutnie taka wiedza nie jest mi do szczęścia potrzebna

            Pozdrawiam

            Losiu
      • Gość: gryt Re: Z cyklu bezsensowna rozmowa kwalifikacyjna IP: 82.177.10.* 27.12.05, 08:49
        może czytali Twoje CV, ale jak narobiłeś tyle byków...
    Pełna wersja