Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Zmieniłam pracę! Hurrra!

    IP: *.chello.pl 22.12.05, 20:30
    Postanowiłam zmienić pracę. Powodów miałam wiele i były istotne, temat
    dokładnie przemyślałam i doszłam do wniosku, że bezapelacyjnie nadszedł czas
    na zmianę. Hmm, łatwo powiedzieć, trudniej zrobić - po miesiącu kupowania
    Wyborczej i przeszukiwaniu internetu, ogarnęła mnie rozpacz. Same ogłoszenia
    na PH, agentów ub., kierowników sprzedaży itp., a to nie wchodziło absolutnie
    w grę w moim przypadku. Wiedziałam, czego szukam, jaki obszar mnie interesuje
    i to nie były te obszary:)

    Zaczęłam więc z drugiej strony - ogłoszeń szukałam bezpośrednio na stronach
    internetowych firm, które mnie interesowały. Nawet jak nie było ogłoszenia, to
    stwierdziłam, że wyślę CV - może w najbliszym czasie będą kogoś szukali?
    Wysłałam CV i list do 4 firm, mailem - było to pod koniec listopada i na
    początku grudnia. O każdej z firm starałam się jak najwięcej dowiedzieć - z
    internetu. Z dwóch firm w ogóle się nie odezwali (w jednej, kiedy zadzwoniłam
    po 2 tyg., zblazowanym głosem powiadomiła mnie, że jeśli firma będzie kogoś
    szukać, to przejrzy moje dokumenty:), a z dwóch pozostałych zadzwonili i
    poszłam na spotkania. Rezultaty pierwszych rozmów w obu firmach były
    pozytywne. Obie oferty były interesujące, chociaż każda miała oczywiście swoje
    plusy i minusy, jak to w życiu bywa:)
    Jaki finał? DOSTAŁAM PRACĘ, O KTÓREJ POMYŚLAŁAM NA SAMYM POCZĄTKU POSZUKIWAŃ i
    na której najbardziej mi zależało! Rekrutacja obejmowała 2 etapy (rozmowy
    indywidualne), prowadzona była przez kompetentne, sympatyczne osoby, nawet się
    nie zestresowałam specjalnie:) Było super. Pytania były normalne, sensowne,
    nie żadne typu "jakie zwierzę pani przypomina?".

    I właśnie dzisiaj otrzymałam informację, że mam tą pracę!

    Cieszę się ogromnie, jestem pełna motywacji i zapału do nowych zadań. A
    najbardziej mnie cieszy to, że pracę tą dostałam bez żadnych znajomości,
    układów itp.
    A był moment, że myślałam, że bez znajomości to nie ma szans nawet żeby się
    dowiedzieć, że gdzieś szukają pracownika. Powiedziałam kilku znajomym że
    szukam pracy itd., ale nikt mi niestety nie pomógł. Niektórzy bo faktycznie
    nie mieli możliwości, jedynie mogli popytać wśród swoich znajomych, a
    niektórzy... hmm, odniosłam wrażenie, że niespecjalnie ich zainteresował
    temat, ważne, że oni mają pracę i nie potrzebują żadnej pomocy... Albo ja nie
    byłam zbyt przekonująca czy zdesperowana i może nie potraktowali tego z
    należytą powagą:)

    Także moi drodzy, wszyscy szukający pracy lub myślący o zmianie pracy -
    odwagi, da się, naprawdę! Życzę wam wszystkim powodzenia i łutu szczęścia w
    poszukiwaniach:)
    Obserwuj wątek

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka