Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      mam pytanie :(

    27.12.05, 17:18
    Mam pytanie ,może ktoś z was się orientuje w tej sprawie? Chodzi o to,że
    pracuję w firmie,która w styczniu przekształca się w inna spółkę i z tego
    powodu szef zamyka na 2 tygodnie wszystkie swoje sklepy.Nie wiem czy muszę
    wziąść urlop wypoczynkowy na ten czas czy prawo rozwiązuje to jakoś inaczej i
    jak to jest płatne. Martwię się ,bo jeżeli będę zmuszona do urlopu
    wypoczynkowego to juz mi go prawie nic nie zostanie na dalsza częśc roku.Boję
    się też ,że nie dostane pensji za ten czas. Jak to jest? Będę wdzięczna za
    odpowiedź.
      • Gość: Małgoś Re: mam pytanie :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.05, 09:39
        Sytuacja, w której pracodawca nie zapewnia, z przyczyn leżących po jego
        stronie, możliwości świadczenia umówionej pracy przez pracownika, który jest
        gotowy do jej wykonania jest stanem przestoju. W takim wypadku pracownikowi
        przysługuje wynagrodzenie wynikające z jego osobistego zaszeregowania,
        określonego stawką godzinową lub miesięczną, a jeżeli taki składnik
        wynagrodzenia nie został wyodrębniony przy określaniu warunków wynagradzania -
        60% wynagrodzenia. W każdym przypadku wynagrodzenie to nie może być jednak
        niższe od wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę.

        Pracodawca może również powierzyć pracownikowi na czas przestoju inną pracę za
        którą wynagradza go za wykonaną pracę.

        Niestety pracodawcy najczęściej rozwiązują tego typu sytuację zmuszając
        pracowników do urlopów bezpłatnych (wypoczynkowy jest kosztem dla pracodawcy
        wiec za bardzo by się mu nie opłacało).
        Oczywiście nikt nikogo nie może zmusić zarówno do urlopu wypoczynkowego
        (wyjątkiem jest okres wypowiedzenia) oraz bezpłatnego. Obydwu urlopów udziela
        się na pisemny wniosek pracownika.
        • lilithh Re: mam pytanie :( 28.12.05, 10:12
          W kwestii urlopów obawiam sie że niezupełnie jest tak jak napisała Małgoś.

          Rzeczywiście nie można pracownika zmusić do urlopu bezpłatnego - udziela sie go
          na pisemny wniosek. Ale już w przypadku urlopu wypoczynkowego pracownik jest w
          pełni niezależny w decydowaniu o terminie tylko w przypadku 4 dni tzw. urlopu
          na żądanie. (wyjątkiem jest tez urlop udzielany bezpośrednio po macierzynskim)

          Tryb udzielania pozostałego urlopu wypoczynkowego reguluje kp w sposób
          następujący:

          Art. 163. § 1. Urlopy powinny być udzielane zgodnie z planem urlopów. Plan
          urlopów ustala pracodawca, biorąc pod uwagę wnioski pracowników i konieczność
          zapewnienia normalnego toku pracy. Planem urlopów nie obejmuje się części
          urlopu udzielanego pracownikowi zgodnie z art. 1672. (tzn. 4 dni na żądanie -
          przypisem mój)
          § 1.1. Pracodawca nie ustala planu urlopów, jeżeli zakładowa organizacja
          związkowa wyraziła na to zgodę; dotyczy to także pracodawcy, u którego nie
          działa zakładowa organizacja związkowa. W takich przypadkach pracodawca ustala
          termin urlopu po porozumieniu z pracownikiem. Przepis § 1 zdanie drugie i
          trzecie stosuje się odpowiednio.
          § 2. Plan urlopów podaje się do wiadomości pracowników w sposób przyjęty u
          danego pracodawcy.

          Jak więc widać z powyższego - to PRACODAWCA ma głos decydujący w ustalaniu
          terminu urlopu pracownika. Co prawda jest dość wyraźnie zaznaczone ze
          pracodawca powinien porozumieć sie z pracownikiem, ale jeśli z jakiegos powodu
          nie mogą dojść do porozumienia, to patrz zdanie poprzednie :-(.

          Reasumując: w przypadku założycielki wątku pracodawca prawdopodobnie powoła sie
          na konieczność zapewnienia normalnego toku pracy - i wyśle pracowników na urlop
          wtedy kiedy mu najwygodniej.... (no chyba ze zwiazki zawodowe sie nie zgodzą, o
          ile są...)
          • Gość: Małgoś Re: mam pytanie :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.05, 13:41
            > Jak więc widać z powyższego - to PRACODAWCA ma głos decydujący w ustalaniu
            > terminu urlopu pracownika. Co prawda jest dość wyraźnie zaznaczone ze
            > pracodawca powinien porozumieć sie z pracownikiem, ale jeśli z jakiegos
            powodu
            > nie mogą dojść do porozumienia, to patrz zdanie poprzednie :-(.


            Fakt uprawnień decyzyjnych pracodawcy nie może prowadzić do sytuacji, w której
            urlop jest udzielany na zasadzie przymusu.
            Pracownik jest ZOBOWIĄZANY do wykorzystania urlopu tylko i wyłącznie w okresie
            wypowiedzenia i to w wymiarze ustalonym zgodnie z art. 155(1) k.p.


            > Reasumując: w przypadku założycielki wątku pracodawca prawdopodobnie powoła
            sie na konieczność zapewnienia normalnego toku pracy

            nie za bardzo rozumiem jak "zapewnienie normalnego toku pracy" ma się do
            sytuacji autorki wątku


      • krzysztofsf Re: mam pytanie :( 28.12.05, 14:31
        Przede wszystkim powinniscie dostac wypowiedzenia z dotychczasowej firmy (osobowosci prawnej) z adnotacja, ze wszelkie zobowiazania przejmuje z dniem nastepnym od daty rozwiazania umowy o prace nowa firma, oraz angaze nowej firmy.
        Sadze, ze "stara" firma mogalby ewentualnie wymusic wykorzystanie urlopow zaleglych za 2005, a w zadnym wypadku zaliczkowo za 2006. Nie moga "sobie nie zaplacic" za 2 tygodnie przemian w czasie ktorych nie potzreba pracownikow (mowa o zatrudnieniu na czas nieokreslony).
    Pełna wersja