Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Surowa kara dla Polakow tworzacych miejsca pracy

    29.12.05, 14:56
    Mieszkam i pracuje na Wyspach, podobnie jak ok 300 000 wspolemigrantow.
    I jesli tu mieszkam i mieszkac zamierzam na stale, to wlasciwie rozliczam sie
    z tutejszym fiskusem i jest wszystko ok.
    Jednak sytuacja sie diamteralnie zmienia jezeli ktos postanowi wrocic do
    Rzeczpospolitej za rok, poltora dwa - i tu, za zgromadzony uczciwie kapital
    zalozyc biznes, zatrudnic ludzi, placic podatki itp.
    Wtedy wkracza polski Urzad skarbowy stosujacy obowiazujace polskie prawo, z
    ktorego zmiana w ogole sie polskiemu rzadowi, parlamentowi nie spieszy ( w
    przeciwienstwie do napredce pisanych ustaw wprowadzajacych co kolejne
    podatki).
    I wszystko wskazuje na to,ze jesli Polak zyjacy na Wyspach osmieli sie wrocic
    do kraju, i zechce wydac pieniadze na wlasnie m.in. rozkrecenie biznsesu to
    oto jaka czeka go nastepujaca finansowa masakra:
    1. zaplacenie podatku za biezacy rok na podstawie uzyskanych dochodow
    niewazne w Polsce czy na Wyspach (konkretnie doplacenei roznicy w podatkach
    wg skali Polskiej i kraju zagranicznego)
    2. podatek za zalegle lata
    3. odsetki za nieuiszczony podatek od zaleglych lat
    4. kare finansowa (oj, niemala!) za niezaplacony w poprzednich latach podatek

    I co, warto wracac ?

    Gdyby Polak zostal zagranica (wraz z kapitalem ktory pragnie wydac w Polsce,
    zainwestowac) wszystko byloby w porzadku.
    W momencie powrotu jednak zmienia sie jego miejsce zamieszkania i okazuje
    sie, ze wczesniejszy pobyt za grancia byl tylko "czasowy" nawet jezeli trwal
    kilka lat. A zatem taki byl jego zamiar, a o wlasciwosci miejsca gdzie
    obywatel Polski placi podatki decyduje wedlug Umowy o unikaniu podwojnego
    opodatkowania z Anglia (tylko z nazwy, ustawa zostala podpisana w latach 70-
    tych i tak zostalo) MIEJSCE ZAMIESZKANIA i zamiar stalego zamieszkania w
    przyszlosci.
    Na marginesie dodam, ze osoby 'w temacie' a takze artykuly na profesjonalnych
    stronach www zachcecaja emigrujacych Polakow by Ci wypompowali wszelki swoj
    kapital z Polski (sprzedaz nieruchomosci, rzeczy ruchomych, akcji, obligacji,
    zlikwidowanie lokat) aby rozwiac watpliwosci ze nie maja tam tzw "osrodka
    interesow zyciowych" i ze to nie w Polsce mieszkaja.

    Konkludujac wychodzi wiec na to, ze rzad, samorzady, dwoja sie i troja zeby
    przyciagnac kapital zagraniczny - przygotowuja tereny, tworza Specjalne
    Strefy Ekonomiczne, oferuja rozmaite ulgi na wiele nieraz kilkanascie lat w
    podatku dochodowym, w ogole zwalniaja z obowiazku placenia podatkow itp.
    A jednoczesnie wladza tepi wszelkie przejawy rodzimej przedsiebiorczosci
    opartej w 100% na polskim kapitale.
    Przeciez zakladajac ze tylko co 10 osoba wracajaca z emigracji zamierza
    zalozyc swoj maly biznes (wiadomo ze mowa jest o raczej drobnym biznesie, nie
    o fabrykach) to mamy 30 000 potencjalnych firm z ktorych czesc bedzie
    potrzebowala wkrotce zatrudniac po np 7 czy 10 pracownikow.
    Czy to przypadkiem nie jest w interesie kraju ?

    O calym tym prawnym porzadku "Made in Poland" wiekszosc Polakow pracujacych w
    Irlandii, Wielkiej Brytanii czy Holandii ma juz wyrobione zdanie i sa
    jednoglosni, ale jestem ciekaw co sadza o tym Polacy w Polsce?
    Czy uwazacie ze Polak powinien placic podatki w kraju w ktorym pracuje oraz
    doplacac co roku w Poolsce wedlug polskich stawek? Jesli poparte to jest
    sensownymi argumentami chetnie je poznam.
      • Gość: ja Re: Surowa kara dla Polakow tworzacych miejsca pr IP: *.chello.pl 30.12.05, 08:49
        Jedynym argumentem jest to że Polacy to wąsate agrsywne czerwone katolickie
        pijane ryje, tak się nawzakjem traktują i tak ich ZAWSZE TRZEBA TRAKTOWAĆ !
        CZŁOWIEKU !!!!
        Tutaj kapitalista to kwintesencja ZŁA ! A roszczeniwa leniwa pierdząca świnia
        z jabolem, z dyplomem itp to PAN PRACOWNIK i jemu się "należy" !
        WYBIJ SOBIE ZE ŁBA POWRÓT ! DO TEGO SYFU !!!!
        MOHERY CIĘ Z KACZORAMI WYKOŃCZĄ !
        ALE tak działają właśnie pasożyty -
        • Gość: działaczka Re: Surowa kara dla Polakow tworzacych miejsca pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 09:50
          Ja, choć Twój ton wypowiedzi mi bardzo nie odpowiada, to z ogólną jego wymową
          zgadzam się w pełni. Również mam poczucie, że choćby minimalna ilość kapitału w
          Polsce i próby radzenia sobie samemu, bez pomocy i ingerencji państwa, urzędów
          itp. są piętnowane, a ludzie tacy skazani są na przedzieranie się przez gąszcz
          utrudnień.

          Pracownicy i potencjalni pracownicy wyjatkowo często cierpią na postawę
          roszczeniową nie mogąc zaoferowac nic w zamian swemu pracodawcy. Nie
          przeszkadza mi dobre opłacanie kogoś, kto pracuje wydajnie, nie kradnie i komu
          zależy na sukcesie firmy, bo sam też na tym skorzysta. Jednak niemożność
          zwolnienia nieroba, lenia i złodzieja, konieczność użerania się ze wszelkimi
          urzędami i horrendalne koszty pracy skutecznie zniechęcają do zatrudniania
          kogokolwiek i zakładania własnej firmy.

          Mam swoją firmę i wiem, że jeśli tylko dopisze mi szczęście będę ją prowadzić
          do emerytury - doceniam uroki pracy na własny rachunek. Jednocześnie jednak
          widzę, o ile trudniejsze jest takie zajęcie od pracy etatowej i szkoda, że nie
          ma w Polsce perspektyw na ułatwienie rozwoju małej przedsiębiorczości. Szkoda
          mi też emigrantów, którzy są skutecznie odstraszani od powrotu do kraju i
          generowania zysków tu, na miejscu.

          Niestety od 15 lat logiczne myślenie i politykierstwo nie idą w parze (z
          nielicznymi wyjatkami) i pewnie jeszcze długo nie będzie im po drodze, sądząc
          po wynikach ostatnich wyborów.
      • Gość: Polak Nie ma lekko. IP: *.neostrada.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.05, 10:28
        A co sobie wyobrażasz? Skaczesz po kwiatkach, idziesz na łatwizny, wybierasz co
        najlepsze dla ciebie. A dlaczego nie założysz tego biznesu w Anglii, Niemczech,
        czy na Litwie? Ja ci odpowiem. Tam jest trudniejszy rynek, większa konkurencja,
        ksenofobia (chociaż oficjalnie nikt tego nie przyzna), za wszystko trzeba
        zapłacić. Chcesz korzystać z polskiego rynku? Nie ma lekko. Musisz za ten
        dostęp zapłacić. Na całym świecie tak jest, tylko są różne formy tej płatności.
        Zamiast biadolić tu na forum załóż interes w Anglii i pochwal nam się jak to
        jest prosto na Wyspach, jak to zdobyłeś rzeszę chętnie płacących klientów,
        interes ci kwitnie, a ty wybierasz tylko, gdzie pojechać raz na kwartał na
        wakacje.
        Po drugie spójrz na to okiem polskiego tubylca. Co on z tego ma, że jacyś
        powracający chcą zrobić z niego swojego klienta? Co ja z tego będę miał? Bo, że
        ty spodziewasz się żyznego rynku, ulg, profitów oraz żeby skakać naokoło
        ciebie, to ja wiem. No ale sam powiedz, co ja z tego będę miał?
        • korkix78 Re: Nie ma lekko. 30.12.05, 11:03
          " co ja z tego będę miał? "

          Powtarzasz te wypowiedz dwa razy w jednym poscie, i powiem Ci, ze choc dla mnie
          to niepojete,to zdaje sobie sprawe, ze nie jestes wyjatkiem,takich osob jest na
          pewno wiecej, i wlasnie Twoja wypowiedz odzwierciedla postawe niemalej czesci
          spoleczenstwa ! Kazdy musi z wszystkiego "cos miec ". Od gory do dolu.
          (np: No dobrze,moze i dalibysmy Panu licencje na sprzedaz calodobowa w naszym
          miescie,ale co ja z tego bede mial? Czy tez: "No i jechal Pan 57km/h na tej
          dwupasmowce,a znak , moze i zasloniety krzakami,ale jednak byl,ze jest limit
          40. I co ja mam teraz z Panem zrobic? upomnienie? moze by i wystarczylo ale co
          ja bede z tego mial?." A sprobuj zalatwic pozwolenie na budowe stacji
          benzynowej przy jakiejs lepszej trasie. Juz akceptujesz, ze musisz
          wreczyc 'nieksiegowana oplate' ale nie wiesz komu i gdzie, bo decydentow duzo,a
          kazdy z nich chce cos z tego miec)
          Czysty Bareja. Bez Podwawelskiej nic nie zalatwisz.

          > Zamiast biadolić tu na forum załóż interes w Anglii i pochwal nam się jak to
          > jest prosto na Wyspach, jak to zdobyłeś rzeszę chętnie płacących klientów,
          > interes ci kwitnie, a ty wybierasz tylko, gdzie pojechać raz na kwartał na
          > wakacje.

          Oczywiscie, ze zaloze firme w UK, przy wariancie optymistycznym pod koniec 2006
          roku, jak nie to na poczatku 2007. Rynek wcale nie jest trudniejszy- jest inny,
          ale z duzo przejrzystszymi regulami i bede mogl sie skupic po prostu tylko na
          biznesie.
          Mysle wciaz o Polsce, bo tam mieszkaja moi rodzice, tam zyje wielu moich
          znajomych ze studiow, i tam nie bylbym obcokrajowcem, tam miszkaja ludzie
          mowiacy w moim rodzimym jezyku.
          Nie mam pojecia czy interes bedzie kwitl czy nie,wierze ze tak.
          By jezdzic na wakacje co kilka miesiecy nie potrzeba zakladac biznesu - wrecz
          przeciwnie - wtedy ciezej o dluzszy wolny czas i jest sie zajetym prowadzeniem
          firmy.Zwlaszcza na poczatku.

          > Bo, że
          > ty spodziewasz się żyznego rynku, ulg, profitów oraz żeby skakać naokoło
          > ciebie, to ja wiem.

          Ale ja sie zupelnie nic nie spodziwam, niczego juz nie chce od systemu w Polsce.
          Chce zeby mi nic nie dawali,ale i nie przeszkadzali, chcialbym aby wladza sie
          ode mnie po prostu odp*** i pozwolila robic swoje.

          Choc wybitnie sie z Toba nie zgadzam chyba w kazdej kwestii, dzieki za
          przedstawienie Twojego punktu widzenia. To daje mi do myslenia na temat czego
          oczekiwac po np kolejnych wyborach.
          • Gość: Anti.dot.com Do Polaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 11:24
            Odezwał się i powiedział co wiedział.

            Typowe polskie piekiełko. Innych uje...ać za to, że jakoś sobie radzą. Gratuluję
            postawy
            • Gość: Polak Re: Do Polaka IP: *.neostrada.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.05, 11:57
              Ech, goście, wy jacyś zakompleksieni jesteście, czy co? Nie napisałem, żeby
              każdego gnoić, tylko, że za robienie interesów na pewnym terenie trzeba płacić.
              Jak chcesz prowadzić firmę na moim polu, to musisz mi zapłacić czynsz i spełnić
              parę warunków (np. utrzymać czystość, odgrodzić płotem). A Polska to jest takie
              pole, tyle, że duże i obowiązują na nim inne reguły. Jakoś nie przeszkadza to
              sprawnym zagranicznym firmom. Natomiast powracający mają oczekiwania, że to, co
              ich jest najważniejsze i już nie muszą płacić, za sam swój przyjazd oczekują
              gloryfikacji. Stąd moje pytanie: "skoro tak, to co ja będę z tego miał?". I nie
              jest to bynajmniej moja dewiza życiowa, ani większości Polaków, których
              gościnność i bezinteresowność nie raz mnie zaskoczyła. Są i inni Polacy:
              urzędnicy, powracający, margines ludzi nastawionych roszczeniowo. Z różnych
              powodów, np. powracający chcą, bo wracają. Na pewno nie jest to powód, żeby
              wszystkich stawiać na baczność, bo ktoś wraca, przywozi trochę grosza i chce
              robić tu interesy. Czy to jest takie dziwne, że mi to zwisa? To raczej wy macie
              postawę roszczeniową, ale sprowadzam was na ziemię: chcesz tu? - to zapłać za
              to 'tu'. Owszem są wypaczenia, rzucanie kłód pod nogi, bezinteresowna zawiść.
              Ale to wszystkich dotyczy i nie ma nic wspólnego z faktem pobytu za granicą.
              • Gość: anti.dot.com Re: Do Polaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 12:14
                Ale zobacz:
                przecież ci ludzie płacą podatki. Legalnie pracują.
                Oni nie są TU. Oni pracują TAM. No to logiczne, że płacą TAM podatki. Logiczne
                też, że będąc TAM nie są TUTAJ, zatem po cóż mają płacić TUTAJ?

                A wracając też przecież niczego nie chcą. Wręcz przeciwnie - chcą coś DAĆ z
                siebie. Prowadzić normalny biznes TU.

                No a nasi urzędnicy mają od lat swoją "szwejkową" logikę. Stąd cała dyskusja
              • korkix78 Zagraniczny hipermarket a drobny polski biznes 30.12.05, 12:24
                Tak, zakompleksieni. Mam poziome zeby, po dwie zrenice w oku, i pryszcze na
                czole takie, ze sama tylko fryzure przed wyjsciem z domu ukladam 45 minut.
                Wiec - logiczne - w zwiazku z tym analizujemy sytuacje Polskiego przedsiebiorcy
                w Polsce.

                Moj drogi:

                Wiele zagranicznych hiper/super marketow mialy przygotowane tereny pod ich
                budowe finansowane przez budzet panstwa (takze Ciebie).
                Maja rozmaite ulgi, niejednokrotnie na dlugie lata sa zupelnie zwolnione z
                obowiazku zaplaty podatku dochodowego.

                Polski przedsiebiorca tak nie ma. Ma placic, i ja osobiscie chce normalny
                podatek przeciez placic.

                Zagraniczna firma nie musi placic podatku dochodowego od osob fizycznych, o
                ktorym pisalem w oryginalnym poscie - w przeciwienstwie do Polakow - tzn -
                zalegly za dochody uzyskane za granica, z odsetkami i kara.

                I kto tu jest gloryfikowany ?
                Gdzie tu widzisz nastawienie roszczeniowe powracajacego Polaka ? W ktorym
                miejscu ?
                • Gość: anty Re: Zagraniczny hipermarket a drobny polski bizne IP: *.chello.pl 31.12.05, 00:42
                  POLAKU - SRAKU !

                  ZRÓB COS SAM , NIE LICZ NA INNYCH BARANIE !

                  ZA CO MAM CI PŁACIĆ ?????? ZA TEN TWÓJ DEBILNY TĘPY RYJ ???
                  Ludzie , przecież wy się do Afryki nie nadajecie, a do Europy się pchacie ?a
                  nie korzystamy ani z żałosnej służby zdrowia, becikowego itp.
                  Gdyby nie ta minimalna rachityczna inicjatywa tobyście chyba mocher żarli.


                  Płacimy podatki ,


                  • yvona73pol Re: Zagraniczny hipermarket a drobny polski bizne 31.12.05, 11:24

                    nie zniewazaj Afryki ;))))
                  • Gość: arumka Re: Zagraniczny hipermarket a drobny polski bizne IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.12.05, 11:26
                    Czemu jesteś taki sfrustrowany? Interes Ci nie idzie?
                    Polska to bardzo fajny kraj, gdzie można zarobić niezłą kasę. Wszędzie płaci
                    się podatki. U nas to stoi trochę na głowie, jest pewna niesprawiedliwość, ale
                    bez przesady. Wśród znajomych mamy takie powiedzenie "Żebyś płaciła jak
                    największe podatki".
                    • Gość: hey Re: Zagraniczny hipermarket a drobny polski bizne IP: *.acn.waw.pl 20.01.06, 20:38
                      podatki płacą tylko wariatki ;)
              • Gość: reformator Re: Do Polaka IP: *.dyn.centurytel.net 05.01.06, 04:26
                Mam lepszy pomysl Polaku. Proponuje abys powiedzial Microsoftowi i Coca Coli ze
                jak chce sprzedawac cos w Polsce to niech zaplaci podatek od swoich dochodow
                jakie ma w USA i gdziekolwiek. A co firma lepsza od czlowieka? Za rynek trzeba
                placic rzucisz Gatesowi i dodasz ze nie bedzie amerykanin plul nam w twarz,
                potem mozesz laskawie mu pozwolic odliczyc podatek jaki dal do amerykanskiego
                urzedu skarbowego.

                To rozwiaze problem becikowego i paru innych. W drugiej wersji Melinda
                wyskrobie ze swojej fundacji pare groszy na leczenie psychiatryczne dla ciebie
                i podobnie myslacych czlonkow rzadu.
                • Gość: Polak Re: Do Polaka IP: *.neostrada.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.06, 08:34
                  Sam idź się leczyć. Nie przypisuj mi czegoś, czego nie stwierdziłem. Koncerny
                  niech płacą, jak chcą tu sprzedawać. A że nie płacą (jak tu ktoś napisał), to
                  już jest zupełnie inna sprawa. Pretensje kieruj do rządu, a nie do mnie. Ja
                  jestem za tym, żeby płacili. Z tego, że korkix78 napisał, że ścigają go w PL za
                  zaległe podatki z pracy w UK, nie wynika nic ponad to, że to napisał. Tysiące
                  ludzi pracujących za granicą jakoś nie ma tego problemu. Korkix78 ma jakieś
                  kłopoty ze skarbówką, nie opisuje tego dokładnie, ale za to próbuje przenieść
                  swój przypadek na cały system. Ja nie twierdzę, że nasz system jest wspaniały i
                  nie wymaga zmian. Ja tylko twierdzę, że jak ktoś chce tu kręcić interesy, to
                  musi bezahlować. A że już jest dużo podmiotów, a chętnych z zagranicy jest też
                  sporo, to tego korkix nie dostrzega.
                  • Gość: Dosia Re: Do Polaka IP: *.us.infonet.com 05.01.06, 23:00
                    > Koncerny
                    > niech płacą, jak chcą tu sprzedawać.

                    Ja tylko twierdzę, że jak ktoś chce tu kręcić interesy, to
                    > musi bezahlować.


                    Generalnie jeszcze powinien po nogach obcalowac swych dobrodziejow-Polakow, za
                    to ze laskawie pozwalaja mu zalozyc firme, w ktorej zreszta sami beda
                    pracowac...

                    :))))))))))) Dawno sie tak nie obsmialam.
              • pinkdot Re: Do Polaka 24.01.06, 18:31
                Co z tego będziesz miał?
                jeśli ten koleś wróci z emigracji i otworzy firmę w kraju, która będzie dobrze
                prosperować, będzie mógł zatrudnić pracowników. Pracowników, którzy być może są
                teraz na bezrobociu i TY między innymi fundujesz im zasiłek, ubezpieczenie
                zdrowotne i inne bonusy z opieki społecznej. Za pieniążki zaoszczędzone na
                tychże awantażach dla obecnie niepracujących Twoja gmina załata dziury w drodze
                koło Twojego domu i zorganizuje świetlicę dla Twoich dzieci. Nie rozumiesz
                prostych zależności - tacy ludzie tworzą nowe miejsca pracy i odciążają budżet
                państwa, Odczujesz to, nie martw się prosty człowieku.
                • Gość: Polak Re: Do Polaka IP: *.neostrada.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.06, 19:11
                  Ja, w odróżnieniu od ciebie, wolę bardziej skomplikowany system (brytyjski).
                  Wolę, żeby świat na mnie pracował, a ja na swojej wyspie konsumował. Wolę, żeby
                  zapieprzali tu Ukraińcy, Białorusini, czy powracający. Niech płacą na mnie
                  podatki, również na ciebie. Tym bardziej, że widzę, że to działa. Tyle, że nie
                  u nas. Niestety, dopóki będzie tyle osób, które w swoich prostych umysłach
                  preferują zwiększanie miejsc pracy zamiast wzrostu dobrobytu, będziemy ciągle
                  tracili czas na dyskusje o wyższości podatku liniowego nad progresywnym,
                  stwarzanie warunków do rozwoju eksportu, czy tracili wpływy z podatków od
                  zewnętrznych inwestorów w imię bliżej nieokreślonej walki z bezrobociem, a
                  także opłat z myta, które pobierają prawie wszyscy naokoło, szczególnie te
                  bardziej rozwinięte kraje, na które wszyscy się tu powołują, gdzie ponoć
                  podatki są niższe.
                  • Gość: tez Polak Re: Do Polaka IP: *.uznam.net.pl / *.uznam.net.pl 24.01.06, 23:26
                    Do Polaka:

                    Tyle gadania a ty dalej zdajesz sie nie rozumiec podstawowej rzeczy:

                    pracuje w UK + mieszkam i utrzymuje sie w UK = place tam podatki.

                    A co zrobie ze swoimi pieniedzmi to juz tylko MOJA sprawa a polskiemu US nic do
                    tego. Powinni sie cieszyc ze chce je wydac w Polsce bo i tak sporo z nich trafi
                    do kiesy skarbu panstwa w postaci roznorakich podatkow posrednich.

                    Od kilku postow bredzisz juz tylko bez sensu, widac ze sam do konca nie wiesz o
                    co ci chodzi.

                    Acha, zeby nie bylo niejasnosci - mieszkam i pracuje w Polsce i bardzo bym
                    chcial zeby rodacy ktorzy sie czegos dorobili wracali do kraju. Pomijam to czy
                    beda zakladac firme czy nie - wazne ze zostawia TU pieniadze i zostajac w kraju
                    beda pracowac na utrzymanie naszego chorego systemu emerytalnego, inaczej
                    cienko widze twoja przyszla emeryturke.

                    A nasz Urzad Skarbowy niestety moze zmusic tych ludzi do pozostania na
                    obczyznie.
        • fauve Re: Nie ma lekko. 05.01.06, 09:30
          A co z tego masz, że ludzie nie zakładają firm i nie jesteś potencjalnym
          klientem ? To, że nie ma kto płacić sporych podatków od obrotu/dochodów itd. by
          zasilić deficytowy budżet tego smutnego kraju w związku z czym państwo próbuje
          to zrekompensować sięgając po te podatki do Twojej kieszeni. Nie masz również
          potencjalnego miejsca pracy dla siebie czy innych osób. Nie masz również
          rozwoju technologii tu na miejscu. Nie masz również bardziej konkurencyjnego
          rynku, którego pośrednim skutkiem bywa obniżanie cen produktów i usług dla osób
          takich jak Ty. Nie masz również wzmożonej konsumpcji, która jest tak naprawdę
          motorem gospodarki. Nie masz zwiększonej kooperacji polskich firm z
          zagranicznymi i wzmożonej wymiany dóbr i usług. Nie masz promocji naszego kraju
          w świecie. Przykładów można by mnożyć. Ile polakom zajmie jeszcze zrozumienie
          tego ?

          Pozdrawiam
          • Gość: Polak Re: Nie ma lekko. IP: *.neostrada.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.06, 11:11
            Nie rozumiemy się. Nie jestem zwolennikiem izolacjonizmu. Wręcz przeciwnie.
            Niech zakładają firmy, niech płacą podatki, niech rośnie konsumpcja,
            konkurencja, niech spadają ceny. Pszczoły robią miód, wosk i gó... Na razie w
            Polsce jest dużo tego ostatniego, a mało pierwszego. Przekładając to na Twój
            model jest wspierana importowana dystrybucja kosztem produkcji, jest wspierany
            niewolniczy wyzysk, kosztem partnerstwa, dochody są transferowane, tu zostają
            tylko wyjałowione odpady, w tym czynnik ludzki, którego nie można po prostu
            wyrzucić. Prawie nic nie kosztuje sprzedaż zaawansowanej kostki elektronicznej
            z Zachodu, natomiast produkcja jej w kraju tak dużo, że nie warto tego tu
            robić. Nie twierdzę przy tym, że firmy dystrybucyjne są niepotrzebne. Wręcz
            przeciwnie. Innymi słowy niech firmy powstają, ale nie za wszelką cenę. Gdyby
            ZUS i podatek wynosił w sumie 1 zł/rok, to mielibyśmy niższe ceny, ale i
            więższe, bardziej dziurawe drogi. Gdyby wylewanie ścieków też tyle kosztowało,
            to bezrobocia by tu nie było. Ja nie wiem, dlaczego korkix78 ma kłopoty z US. Z
            tego, co napisał, nic nie wynika, szczególnie w kontekście, że tysiące Polaków
            pracujących za granicą nie ma tego kłopotu. I są wśród nich tacy, którzy tu
            wracają i zakładają biznes.
            • korkix78 Polaku. Post Tobie dedykowany 05.01.06, 22:18
              Nie wiem dlaczego uparcie uwazasz ze ja mam jakies problemy z Urzedem Skarowbym
              w Polsce. Nie mam zadnych klopotow, poniewaz mnie podatek nie dotyczy, jako ze
              ja mieszkam w Anglii i wystarczy ze tu go place.
              Bardzo realne ze mialbym taki problem, gdybym postanowil wrocic do kraju.
              Ale ja nie o sobie pisalem,tylko o tych,ktorzy wlasnie decyduja sie wrocic.
              O tych, ktorzy dorobili sie mniejszego lub wiekszego kapitalu i sa gotowi wydac
              w Polsce na rozmaite cele- nabyc/zbudowac dom (co za tym idzie dac prace
              polskim budowlancom, nabyc grunty, materialy na budowe w Polsce, meble, wniesc
              wszelkie oplaty z tym zwiazane itp), kupowac inne dobra, ulokowac w bankach,
              funduszach, na gieldzie, wydac na biezace zycie, czy tez wlasnie zainwestowac w
              otwarcie wlasnej firmy, na czym skupil sie moj post.
              Chca wprowadzic do obiegu polskiego systemu finansowego legalnie zarobiony i
              opodatkowany pieniadz, na co Ty mnie pytales "i co ja z tego bede mial?".

              Nie wiem tez na jakiej podstawie sadzisz, ze "inni Polacy nie maja tego
              klopotu".

              Posluze sie cytatami:

              "Ośrodek interesów życiowych – kryterium decydujące o tym, czy należy się
              rozliczać w Polsce – to nic innego jak miejsce zamieszkania, które nie musi
              jednocześnie być miejscem zameldowania. Problem polega jednak na tym, że
              polskie prawo podatkowe nie precyzuje go jednoznacznie. Tak więc osoba, która w
              kraju pozostawiła najbliższą rodzinę (żonę, męża, dziecko), posiada na własność
              dom, choćby częściowo utrzymuje się z pracy w kraju lub prowadzi w Polsce
              inwestycje, będzie miała problemy z przekonaniem fiskusa, że jej ośrodek
              interesów życiowych znajduje się za granicą. Ostatecznie wszystko zależy jednak
              od decyzji urzędnika.(...)
              Unikanie płacenia podatku nie jest najlepszym rozwiązaniem. Brytyjskie Inland
              Revenue (a także jego odpowiedniki w innych państwach) przesyła wszystkie dane
              do polskiego urzędu skarbowego, a przystąpienie Polski do Unii Europejskiej
              tylko przyspieszyło pewne procedury. Za zatajenie dochodów bądź brak zeznania
              podatkowego grozi grzywna lub pozbawienie wolności. "

              (ww2.tvp.pl/5234,20051025260631.strona)


              A moze po prostu nie sa swiadomi ze mieli podatek zaplacic i tego po prostu
              zaniechali?

              "Urząd Skarbowy cię znajdzie!
              Wszyscy, którym wydaje się, że jeśli nie zgłoszą swoich zagranicznych zarobków
              do urzędu skarbowego to nikt się o nie upomni są w błędzie - Inland Revenue
              przesyła dane polskich obywateli do polskiego Urzędu Skarbowego – a wejście
              Polski do Unii Europejskiej znacznie usprawniło przepływ informacji pomiędzy
              obiema instytucjami. To, kiedy urząd skarbowy otrzyma informacje o danej osobie
              jest tylko kwestią czasu – Inland Revenue ma 2 lata na przesłanie danych
              konkretnej osoby. Niewykazanie w zeznaniu dochodów osiągniętych za granicą jest
              traktowane jak próba uniknięcia opodatkowania, za którą można zostać ukaranym
              grzywną, a nawet pójść na 3 lata do więzienia."

              (to z kolei z www.polskaonline.co.uk/modules.php?
              name=News&file=article&sid=13558)

              • Gość: ajmax Co Ty? Jakiś działacz społeczny jesteś? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.01.06, 09:44
                Ja też zrozumiałem, że to Ciebie szarpią. To po co zakładałeś ten wątek? Epoka
                działaczy społecznych, walczących dla dobra innych, już dawno się skończyła.
                Przynajmniej tak mi się wydaje, że powinna się już skończyć. Co Ty wypowiadasz
                się w imieniu innych? Prosił Cię ktoś o to? Wypowiadaj się w swoim imieniu. W
                tym kraju jest taki syf, bo ciągle ktoś się troszczy o mnie, albo o kogoś.
                Zajmij się, facet, swoimi sprawami. W gruncie rzeczy jesteś jak Polak. Też
                troszczy się, żebym nie stracił, jak ktoś tu coś zainwestuje.
                • korkix78 Re: Co Ty? Jakiś działacz społeczny jesteś? 06.01.06, 21:54
                • korkix78 Epoka dzialaczy spolecznych 06.01.06, 22:12
                  > po co zakładałeś ten wątek? wypowiadasz
                  > się w imieniu innych? Prosił Cię ktoś o to? Wypowiadaj się w swoim imieniu.
                  > Zajmij się, facet, swoimi sprawami.

                  Eeeee no , to teraz przynajmniej jestem na biezaco, a ja tu beztrosko wyskakuje
                  z takim czyms, jakies zwracanie uwagi na nieszczescia innych, na
                  niesprawiedliwosc, na chore prawo, na szkode dla Panstwa..
                  I jeszcze beszczelnie sam zakladam watek na ten temat , zamiast zadbac o
                  zapatrzenie w siebie i egoizm, ktore najwyraznkiej sa w obecnej epoce trendy.

                  >Epoka działaczy społecznych, walczących dla dobra innych, już dawno się
                  > skończyła.

                  To co ten Owsiak wyprawia?
                  Moze jeszcze zdaze wycofac przedmioty z aukcji , z ktorych srodki zamiast do
                  wlasnej sakiewki w calosci ida na ratowanie zycia dzieciom - nikt mnie w koncu
                  o to nie prosil.
                  • Gość: ajmax Re: Epoka dzialaczy spolecznych IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.01.06, 11:01
                    Nie porównuj się do Owsiaka. Owsiak ma fundację, a państwo też coś z tego ma,
                    nie tylko dzieci. Owsiak w tym siedzi, działa, a nie pisze o tym, co mu się
                    wydaje. Porównaj się raczej do tego facecika z GW, który miesiąc temu strzelił
                    artykuł o aferze złomowej. Też pisał o czymś, co mu się wydawało.
                    • korkix78 Re: Epoka dzialaczy spolecznych 07.01.06, 19:13
                      Nie pisze o tym co mi sie wydaje, tylko o tym jak jest.
                      Owszem, Owsiak dziala. Jeden post wczesniej pisales ze epoka takich jak oni
                      powinna sie skonczyc - w koncu zajmuje sie sprawami innych zamiast swoimi.
                      Ciekawe co by bylo gdyby kilkanascie lat temu posluchal Twojej rady i zamiast
                      zainteresowac sie losem innych, jego zdaniem niesprawiedliwie
                      pokrzywdzonych,gdzie mozna duzo zrobic, zajal sie tylko sprawami swoimi - np
                      skupil swoja energie na naprawach malucha.

                      Poza tym : uwazasz, ze nie pisze prawdy tylko o tym co mi sie wydaje ? a moze
                      zamiast z satysfakcja postawic kropke w tym miejscu, napisz na jakiej podstawie
                      tak sadzisz. Konkrety prosze. Argumenty. A nie tylko 'nie pisz o tym , tylko
                      zajmij sie tym a tym' .A jesli nie masz nic do powiedzenia w tej sprawie,to
                      raczej Ty powinienes 'skorzystac z okazji by siedzic cicho' a nie ja, jak
                      sugerowales wczesniej.
                      • Gość: up Re: Epoka dzialaczy spolecznych IP: *.coopervision-uk.com 23.06.06, 16:26
                        jw
      • Gość: BiL Trochę pocieszenia IP: *.server.ntli.net 02.01.06, 03:17
        Z tegoo co ja się orientowałem, to w Polsce podatek muszą płacić ci (jest to
        tak jakoś ujęte), którzy wiążą swoje interesy życiowe z Polską. Tylko ustawa
        nie precyzuje co to oznaza wiązać swoje interesy życiowe z Polską. Urzędy
        Skarbowe interpretują to tak, że jeżeli ktoś pracował więcej niż pół roku w
        danym roku za granicą to nie musi płacić podatku w Polsce, bo więcej był za
        granicą i z tamtym krajem jest bliżej związany. Jeżeli zaś był mniej niż pół
        roku to wtedy jest słuszne, że musi zapłacić podatki też w Polsce (przecież
        korzysta z dróg, bezpieczeństwa, ochrony zdrowia w Polsce). Dlatego za lata w
        których się nie było w Polsce, można starać się nie płacic podatku, powołując
        się na taką właśnie interpretację. Poza tym podatek dochodowy ma być obniżany,
        a zapłacić ma sie tylko różnicę o jaką podatek w Polsce jest większy niż za
        granicą. Niedługo może nie byc tej różnicy.
        Ci co zagranicą pracują na legalnych etatach, w porządnych firmach, to po
        jakiego grzyba mieli by wracać do tego syfu. Wracać będą tylko ci co wykonują
        prace na czarno, takie marne fuchy jak np: sprzątanie. A jak ktos zarobi na
        czarno to mu urząd skarbowy może naskoczyć.
        To, że Polska jest krajem tyrańskim, gdzie obywatele są traktowani jako chłopi
        pańszczyźnianii, to wie o tym każdy (co ciekawe i większość sie na to w pełni
        godzi), państwo zabiera potężne podatki a w zamian daje kiepskie drogi,
        gó..ane sądy i dziadowskie emerytury. Ale ludzie umieją jakoś oszukiwać tego
        fiskusa, najgorzej mają ci co uczciwie zgłaszają wszystko do urzędu skarbowego,
        można wiele rzeczy nie zgłaszać, te urzędy sa zaniemrawe by wyłapać spryciarzy,
        ale na tym to ja się już dobrze nie znam, to ktos inny powinien cos doradzić.
        • korkix78 Przyklad rozliczenia, w przyblizeniu 02.01.06, 11:08
          > zapłacić ma sie tylko różnicę o jaką podatek w Polsce jest większy niż za
          > granicą.

          To sie zgadza,jest zauwaz ze ta "tylko roznica" to :

          Konkretny przyklad
          Praca w UK za 30 000 funtow / rok.

          Jesli praca rozpoczyna sie w kwietniu 2006 (lub pozniej), przychod z niej jest
          opodatkowany po uwzglednieniu wolnej kwoty od opodatkowania w Anglii na rok
          2006/2007 w wysokosci 4895 funtow/ rok podwyzszona mniej wiecej o 150 funtow
          (tak jest stale co roku)

          Tak wiec faktyczny podatek do zaplacenia w Anglii za ten rok podatkowy wynosi
          ok. 5250 GBP (30 200zl) + 2770 GBP skladek do National Insurance (tego nie
          mozna sobie odliczyc jako podatek zaplacony w UK , bo to nie jest podatek tylko
          ubezpieczenie, na zlotowki to 15900zl)

          Jezeli podatnik rozlicza w Polsce z tych dochodow, to wedlug
          polskiej skali podatkowej ma doplacic ok 24,400zl (55 000 - 30 200 juz
          zaplacone w Anglii).

          ze strony rzadowej:
          www.mofnet.gov.pl/dokument.php?dzial=114&id=43183
          Przemnoz to sobie teraz np razy cztery albo piec lat i dodaj odsetki, oraz kare.


          Natomiast w sprawie nieplacenia podatku jesli wiekszosc czasu sie spedzilo poza
          Polska i w ogole nie korzystalo z dróg, bezpieczeństwa, ochrony zdrowia w
          Polsce (ze tak pozwole sobie Ciebei zacytowac).

          To co piszesz wydawaloby sie byc logiczne, sensowne i ludzkie.
          Jednak myslacych logicznie, sensownie i po ludzku sprowadza na ziemie
          informacja zawarta np na oficjalnej stronie Ministerstwa Finansow RP :


          37. Przez cały ubiegły rok pracowałam w Anglii i tam płaciłam podatki. Czy
          muszę rozliczyć się w Polsce?

          Polsko-brytyjska umowa w sprawie unikania podwójnego opodatkowania jako metodę
          unikania podwójnego opodatkowania przyjęła metodę określaną jako proporcjonalne
          odliczenie. Oznacza to, że podatek pobierany jest zarówno w państwie, w którym
          został uzyskany dochód jak i w państwie miejsca zamieszkania z tym, że podatek
          pobrany w pierwszym państwie zostaje zaliczony w odpowiedniej części lub w
          całości na poczet podatku należnego w drugim państwie. Zasada ta obowiązuje
          także w sytuacji, gdy w Polsce nie uzyskano w roku podatkowym żadnych dochodów.
          W nowej ustawie podatkowej stosowanie tej metody określono w art. 27 ust. 9 i
          9a.


          38. Czy można od dochodu odliczyć składki na ubezpieczenie płacone za
          granicą?

          Zgodnie z art. 26 ust. 1 pkt 2 oraz art. 27b ustawy o podatku dochodowym od
          osób fizycznych odliczeniu od dochodu podlegają składki płacone do polskiego
          systemu ubezpieczeń społecznych a odliczone od podatku mogą być składki płacone
          do polskiego systemu ubezpieczeń zdrowotnych. Zatem składki płacone do
          zagranicznego systemu ubezpieczeniowego nie mogą być w rozliczeniu z polskim
          urzędem skarbowym uwzględnione.

          • korkix78 Errata 02.01.06, 11:12
            Pardon, zle wkleil mi sie link i narobil troche zamieszania.
            On dotyczy tej drugiej kwestii.
      • Gość: andrzej Re: Surowa kara dla Polakow tworzacych miejsca pr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.06, 11:38
        Masz rację ,powinna być nowa umowa międz Polską a W. Brytanią odnośnie podatków.
        • korkix78 Re: Surowa kara dla Polakow tworzacych miejsca pr 02.01.06, 21:09
          Dzieki za odpowiedzi.
          • Gość: zgrzyt Re: Surowa kara dla Polakow tworzacych miejsca pr IP: *.acn.waw.pl 27.01.06, 15:06
            chyba dałeś sobie już spokój ;)
            • korkix78 Re: Surowa kara dla Polakow tworzacych miejsca pr 29.01.06, 13:49
              zgrzyt :))
              Jestem tylko ciekaw jakie jest podejscie do tematu innych, temat wyglada na to
              ze sie tymczasowo wyczerpal i tyle :)
              tzn pewnie do momentu kiedy rozpeta sie burza,tj pojawia sie pierwsze sprzeczne
              decyzje Urzedow (podobno juz sa,ale sporadyczne), pierwsze wyroki
              NSA ,wytaczane procesy itp , cos na wzor tego co sie dzialo/dzieje w sprawie
              podatku od akcji pewnego banku..
      • Gość: BiL Re: Surowa kara dla Polakow tworzacych miejsca pr IP: *.server.ntli.net 05.01.06, 00:48
        O tu jest o tym mojefinanse.interia.pl/news?inf=702638
      • Gość: fan barcy Re: Surowa kara dla Polakow tworzacych miejsca pr IP: 62.176.139.* 05.01.06, 08:49
        A czy ktos wie, jak wyglada sytuacja, gdy ktos nigdy w Polsce nie pracowal i
        nigdy podatkow nie placil, tylko zaraz po studiach wyjechal za granice? Tutaj
        chyba nie powinno byc watpliwosci co do "centrum interesow zyciowych"?

        Pzdr
        • korkix78 Re: Surowa kara dla Polakow tworzacych miejsca pr 05.01.06, 21:56
          To zalezy. Jesli wyjezdzasz i nie wracasz - to wszystko jest ok.Jesli jednak
          wyjedziesz, zamieszkasz w UK / USA ale po np roku, albo co gorsza po paru
          miesiacach wrocisz - doplacasz podatek w Polsce - co do tego samo Ministerstwo
          Finansow nie pozostawia watpliwosci :

          wyciag z oficjalnej strony MF (IV-ej) Rzeczpospolitej Polskiej :
          (www.mofnet.gov.pl/dokument.php?dzial=114&id=43183)

          "Pytania i odpowiedzi z dyżuru telefonicznego jaki odbył się w dniu 22 kwietnia
          2005 r. w Departamencie Podatków Bezpośrednich Ministerstwa Finansów [...]

          37. Przez cały ubiegły rok pracowałam w Anglii i tam płaciłam podatki. Czy
          muszę rozliczyć się w Polsce?

          Polsko-brytyjska umowa w sprawie unikania podwójnego opodatkowania jako metodę
          unikania podwójnego opodatkowania przyjęła metodę określaną jako proporcjonalne
          odliczenie. Oznacza to, że podatek pobierany jest zarówno w państwie, w którym
          został uzyskany dochód jak i w państwie miejsca zamieszkania z tym, że podatek
          pobrany w pierwszym państwie zostaje zaliczony w odpowiedniej części lub w
          całości na poczet podatku należnego w drugim państwie. Zasada ta obowiązuje
          także w sytuacji, gdy w Polsce nie uzyskano w roku podatkowym żadnych dochodów.
          W nowej ustawie podatkowej stosowanie tej metody określono w art. 27 ust. 9 i
          9a.

          38. Czy można od dochodu odliczyć składki na ubezpieczenie płacone za
          granicą?

          Zgodnie z art. 26 ust. 1 pkt 2 oraz art. 27b ustawy o podatku dochodowym od
          osób fizycznych odliczeniu od dochodu podlegają składki płacone do polskiego
          systemu ubezpieczeń społecznych a odliczone od podatku mogą być składki płacone
          do polskiego systemu ubezpieczeń zdrowotnych. Zatem składki płacone do
          zagranicznego systemu ubezpieczeniowego nie mogą być w rozliczeniu z polskim
          urzędem skarbowym uwzględnione."

          • Gość: zgrzyt spółka akcyjna, sp.z o.o. IP: *.acn.waw.pl 09.01.06, 19:43
            taka uwaga: jeżeli o prowadzenie działalności gospodarczej jak osoba fizyczna,
            to punkt widzenia us, zgodnie z prawem, jest logiczny, taka osoba musi tu mieć
            ośrodek interesów życiowych. Pytanie jest takie, co się dzieje jak zakładją
            spółkę kapitałową Spółkę Akcyjną czy Sp. z o.o. czy wtedy też tak są
            traktowani. Może to jest wyjście ? Bo polskie akcje to na pewno kupują Polacy
            zamieszkali zagranicą i nie słyszałem by ich ścigali. Ale jak ktoś tu jest
            zatrudniony lub rowdzi działalność jako osoba fizyczna, to zmienia to
            charakter. I sądzę, że obywatele innych krajów Unii mogliby miec problemy w
            swoich macierzystych krajach, chyba, że umowy między tymi krajami precyzują to
            inaczej. Ale wiem,że Niemcom też nie jest łatwo.
          • Gość: zgrzyt Francja, Włochy za Polską IP: *.acn.waw.pl 09.01.06, 19:49
            W tegorocznym rankingu konserwatywnej fundacji Heritage i „Wall Street
            Journal”, oceniającym stopień liberalizacji gospodarki, Polska utrzymała 41.
            pozycję przyznaną jej także w ubiegłym, 2005 roku.

            Jak poprzednio, Polska znalazła się w grupie krajów określonych jako „w
            większości wolne” ekonomicznie (mostly free), liczącej w tym roku 50 państw.
            Awansowała na 41. miejsce w 2005 roku z 56. w roku 2004. Za Polską znalazły się
            takie kraje jak Francja (44. pozycja) i Włochy (42.).

            www.polskaonline.co.uk/modules.php?name=News&file=article&sid=14694
      • Gość: zgrzyt korkix78 IP: *.acn.waw.pl 09.01.06, 19:23
        Generalnie masz rację, że to Ciebie ostro wkur..., to pewien typ pijawek
        biurokraty zasiada w urzędzie skarbowym i nie tylko, niszczy każdego kto tylko
        trochę im podpadnie, to są bezczelni złodzieje, ja bym ich wszystkich wysłał na
        cięzkie roboty.

        Jednak co do całości Twojej wypowiedzi jest pare ALE

        1. Unia jest biurokratycznym tworem i jak widzisz to Anglicy przysyłają dane do
        Polski. Tego Polacy nie wymysili. W Brukseli masz dużo gorszych biurokratów, w
        Polsce też coraz więcej, bo tak jest z pijawkami-biukratami, nowym socjalizmem.
        Od kiedy Polska zmierzała do Unii, a teraz weszła jest gorzej, bez numeru PESEL
        nie istniejesz. A będzie gorzej. W Polsce jest trochę chorego prawa co jeszcze
        tylko pogarsza sytucją obywateli.

        2. Zapominasz, że to biurokraci, politycy, podli w Polsce, ale podli i w
        Brukseli. A ty przypisujesz tą cechę wszystkim Polakom. Czy sądzisz, że ktoś
        takim ludziom powie "Dzień dobry". Na zachodzie nie brakuje tego sytemu brania
        obywatela za mordę. W Niemczech szczególnie sytem biurokratyczny się rozplenił.
        Czy sądzisz, że Niemcy nie mają podobnych problemów. Znanego tenistę chciano
        wsadzić do więzienia, bo udawadniano mu, że tylko przyjeżdżał za często do
        Niemiec, a udawał, że na stałe mieszka gdzie indziej.

        3. Polsce przedsiębiorcy są właśnie tak traktowani przez państwo i zrzucanie
        tego na wszystkich obywateli to idiotyzm. To są problemy z polską biurokracją,
        chorym systemem.

        4. Dyskusja ze wszystkim nie ma sensu. Bo co przeciętnego obywatela ma
        szczegółowo interesować rozwiązania podatkowe. On płaci, inni też mają płacić,
        trudno by wszyscy walczyli z wiatrakami i byli Don Kichotami, każdy ma swoje
        sprawy. Naciskać trzeba na polityków, partie, na media, by o tym mówiły. Czemu
        Wy tam zagranicą niezorganizowaliście się choć trochę by naciskać na zmiany
        prawne. Czy też Polakom trudno jest się zorganizować, bo nie jest to ich
        specjalnością, każdy zawsze na własną rękę.

        5. Byłem w paru innych krajach i krócej i trochę i dłużej i powiem tak,
        najgorszą cechą Polaków zamieszkałych zagranicą jest pewna choroba. Myślą, ze
        pozbyli się złych polskich cech, bo wyjechali, a nabyli tylo te dobre
        zagranicą. A jes dokładnie odwrotnie. Polskie złe cechy jeszcze bardziej w nich
        rozkwitły, stąd taka zawiść zagranicą między Polakami (oczywiście nie zdają z
        tego sprawy, bo mają mnóstwo polskich znajomych). Krótko, polskie złe cechy w
        nich jeszcze rozkwitły, czasem się przyczaiły do powrotu do kraju, a dodatkowo
        nabyli złe cechy nowego kraju. I ich wizytówką jest stałe narzekanie na stary
        kraj i jej mieszkańców. A ludzie wszędzie są podobni do siebie, a z urzędnikami
        i chorym sytemem trzeba walczyć nie tylko tu w Polsce. Jak w Polsce byłyby
        niższe podatki, problem może by się odwrócił.

        Kończąc jak przyjeżdżasz do Polski spotykając innych krajanów przestań ciągle
        narzekać, na wszystko, na kązdego pijaczka na rogu. Bo w innych krajach jest
        też mnóstwo różnych problemów i chorób. Ja osobiście tej brukselskiej
        biurokracji nie mogę ścierpieć. Bo oni tylko mumacniają tą polską biurokrację,
        dają jej środki, kolejne nakazy. Po prostu socjalizm.
      • bugsior Re: Surowa kara dla Polakow tworzacych miejsca pr 20.01.06, 20:44
        wlasnie tak niestety jest wykanczana polska przedsiebiorczosc przez socjalistyczny system panujacy w
        kraju. zamiast zachecac to zniechecaja. no i jak w polsce nie wykorkowac jako firma?
        • Gość: Jarek Panasiuk Re: Surowa kara dla Polakow tworzacych miejsca pr IP: *.chello.pl 27.01.06, 21:04
          i przez BYDLAKÓW w rodzaju jacobsa
      • Gość: Sproket Re: Surowa kara dla Polakow tworzacych miejsca pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 04:28
        Ten podatek to oczywista niesprawiedliwosc, pazernosc i do tego glupota panstwa
        polskiego. Mozemy za to podziekowac tfurcom i budowniczym trzeciej,
        zlodziejskiej RP.

        Ci ludzie ktorzy nie mogac znalezc pracy w Polsce wzieli sprawy w swoje rece i
        poszukali jej sobie tysiace kilometrow stad beda ekonomicznie zmuszeni do
        pozostania tam na stale, bo malo kto bedzie chcial doplacic min. 10 tys PLN za
        kazdy rok pracy w takiej Anglii tylko po to zeby spowrotem mieszkac w Polsce.
        Bedzie to (a wlasciwie juz jest) kolejna wielka fala emigracyjna
        po "jaruzelskiej".

        Nasi dzielni spece od podatkow kombinuja sobie pewnie ze 300.000 emigrantow x
        10.000 podatku przyniesie im 3 mld rocznie (oni naprawde tak to licza!) ale
        polski fiskus zobaczy te pieniadze jak prosiaczek gwiazdy. Nie powstana nowe
        firmy, ktore moglyby powstac na bazie tego co zarobili powracajacy, nie bedzie
        nowych miejsc pracy ani podatkow od nowych biznesow.

        Wyz ekonomiczny z lat 80., ktory emigruje i juz tu nie wroci bedzie za to
        budowal bogactwo i pracowal na emerytury naszych sojusznikow z 1939, a w tym
        samym czasie emeryci w Polsce beda dostawac jakies ochlapy, ktore spadna z
        marmurowych schodow ZUSowskich palacow, o ile wczesniej nie beda musieli
        skorzystac z przybytkow finansowanych przez NFZ i nie okaze sie ze znalezli sie
        poza limitem.

        Jak myslicie czy ci co nam zafundowali ten pasztet sa tylko durniami, ktorzy
        nie rozumieja prostych zaleznosci, czy tez ktos im za to placi jak w XVIII w.
        gdy wyslannicy krola pruskiego i carycy przekupywali poslow aby zrywali Sejmy?

        Uwazam ze ta sprawe nalezy naglosnic i zasypac prezydenta, rzad i poslow
        listami aby zajeli sie tym problemem i rozwiazali go ustawowo.



        A co do fragmentu postu korkix78:

        =======
        "Na marginesie dodam, ze osoby 'w temacie' a takze artykuly na profesjonalnych
        stronach www zachcecaja emigrujacych Polakow by Ci wypompowali wszelki swoj
        kapital z Polski (sprzedaz nieruchomosci, rzeczy ruchomych, akcji, obligacji,
        zlikwidowanie lokat) aby rozwiac watpliwosci ze nie maja tam tzw "osrodka
        interesow zyciowych" i ze to nie w Polsce mieszkaja.

        Konkludujac wychodzi wiec na to, ze rzad, samorzady, dwoja sie i troja zeby
        przyciagnac kapital zagraniczny - przygotowuja tereny, tworza Specjalne
        Strefy Ekonomiczne, oferuja rozmaite ulgi na wiele nieraz kilkanascie lat w
        podatku dochodowym, w ogole zwalniaja z obowiazku placenia podatkow itp.
        A jednoczesnie wladza tepi wszelkie przejawy rodzimej przedsiebiorczosci
        opartej w 100% na polskim kapitale."
        =========

        to zrozumienie tego zestawienia wydaje sie calkiem proste:
        jesli Polacy emigrujacy posprzedaja swoje nieruchomosci i inne aktywa, to po
        nizszej cenie (prawo podazy i popytu) wykupi je "kapital zagraniczny" (jeszcze
        dostanie "ulatwienia") ewentualnie miejscowi hochsztaplerzy tudziez inne "osoby
        w temacie". Emigranci za uzyskane pieniadze nie odkupia podobnych aktywow np w
        Anglii bo tam nieruchomosci sa znacznie drozsze i wtedy dadza zarobic
        tamtejszym "landlordom" (bo gdzies musza mieszkac). Beda sie utrzymywac raczej
        tylko z pracy za to "kapital zagraniczny" w Polsce i kapital "miejscowy" za
        granica bedzie pracowal na ich wlascicieli. A ci beda siedziec w fotelach,
        palic cygara i rechotac z frajerow z priwislanskiego kraju.

        I o to wlasnie chodzi.

        Powtorze raz jeszcze pytanie:

        Jak myslicie czy ci co nam zafundowali ten pasztet sa tylko durniami, ktorzy
        nie rozumieja prostych zaleznosci, czy tez ktos im za to placi jak w XVIII w.
        gdy wyslannicy krola pruskiego i carycy przekupywali poslow aby zrywali Sejmy?
        • Gość: zgrzyt Re: Surowa kara dla Polakow tworzacych miejsca pr IP: *.acn.waw.pl 23.01.06, 18:54
          to sprawka złodzieji z SLD
          • Gość: tez Polak Re: Surowa kara dla Polakow tworzacych miejsca pr IP: *.uznam.net.pl / *.uznam.net.pl 24.01.06, 23:50
            Ludzie... ta umowa ma 30 lat... rozne rzady mogly sie za to zabrac ale zadnemu
            nie jest na reke uszczuplac budzet(przynajmniej teoretycznie).
      • asia96301 Re: Surowa kara dla Polakow tworzacych miejsca pr 30.01.06, 12:38
        Witam,chciałabym się skontaktować z osobami, które przygodę z podwójnym
        opodatkowaniem mają już za sobą. I które chcialyby za zarobione na antypodach
        pieniądze założyc własny biznes w Ojczyźnie, ale oszczędności zjadł mu fiskus...
        czekam na kontakt na maila: asia96301@gazeta.pl
      • korkix78 Re: Surowa kara dla Polakow tworzacych miejsca pr 06.03.06, 14:31

        Nareszcie pojawili sie politycy, ktorzy nie udaja ze nie wiedza nic o
        problemie,tylko publicznie o nim przynajmniej mowia.



        "W Polsce obowiązuje stare "gierkowskie" prawo w zakresie unikania podwójnego
        opodatkowania. Jest ono krzywdzące dla osób pracujących za granicą i przynosi
        też sięgające wielu miliardów złotych straty polskiej gospodarce - powiedział
        Zbigniew Chlebowski z PO. "

        ( cytat pochodzi z praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,68745,3194289.html )

    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja