Gość: Żaneta
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.01.06, 11:34
Bylam przedwoczoraj na rozmowie kwalifikacyjnej - praca od pon.-pt. w
godzinach 9-18 i soboty od 10-14 kwota na reke 1000zl...stwierdzilam, ze
zloze cv...zaproszono mnie na rozmowe...o dziwo bardzo dobrze mi sie
rozmawialo z szefem...wiem, ze byl bardzo zadowowlony z mojego cv...doszlo do
tego, ze przetrzymal mnie az 40 min. juz na sile wymyslal pytania...w koncu
poprosil dziewczyne, ktora mialaby ze mna pracowac...zeby mnie poznala i
zapamietala...a na koncu opowiedzial mi jakie u nich panuja zwyczaje...tak
mnie to troche zdziwilo, poniewaz chyba nie kazdemu poswiecaja tyle
czasu....na koniec powiedzial, ze do mnie zadzwonia czy "tak czy "nie"...i
teraz jestem zdezorientowana...bo nie wiem, czy mam jakies szanse, czy to
tylko jakas zagrywka z jego strony...jak myslicie??