Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Chcieć - to nie wystarczy?

    IP: *.tkchopin.pl / 85.219.162.* 14.01.06, 19:14
    6 lat temu wymarzyłam sobie karierę-będę kierownikiem d/s personalnych.
    Chcąc być niezależna finansowo wybrałam się na zaoczne studia. Jednocześnie
    pracowałam-to już 6 lat. Dostałam pracę sprzedawcy w sklepie, po czym
    awansowałam na kierowniczkę, którą byłam 4 lata. Rok temu zmieniłam
    pracodawcę. Stanowisko:handlowiec. Cel: zdobycie doświadczenia w B2B.
    Skończyłam studia: Zarz. i mark. Praca jaką mi oferują - handlowiec, bo takie
    mam doświadczenie. Nie myślcie sobie, że jestem fajtłapą. Mam tylko marzenie
    jak Wy wszyscy. Tylko, że zaczęłam wątpić we własne możliwości. 1 tyś. netto
    co miesiąc to już mało, ale co robić dalej by to zmienić ?

    Pytanie do tych co mogą mi poradzić na bazie własnych sukcesów i doświadczeń:
    Jaki jest klucz ?
      • Gość: kika Re: Chcieć - to nie wystarczy? IP: *.toya.net.pl 14.01.06, 19:19
        Ja troszke nie rozumiem, skoro wymarzylas sobie prace kierownika ds
        personalnych, to dlaczego zmienilas prace na stanowisko handlowca? Po co Ci bylo
        doswiadczenie B2B w pracy handlowca? To troche niekonsekwentne, probowalas przez
        ten czas szukac pracy w dzialach personalnych?
      • Gość: Sikorka Re: Chcieć - to nie wystarczy? IP: *.tkchopin.pl / 85.219.162.* 14.01.06, 19:42
        Z pracy przy kasie fiskalnej, i obsługi ludzi z osiedla zmieniłam na pracę przy
        komputerze + klienci biznesowi. No i sawoir vivre w kontaktech mailowych i
        telefonicznych oraz czasem rozmowy ze Szwecją i Holandią po angielsku( na
        plus). Pomyślałam, że to zawsze jakiś rozwój - i faktycznie się
        przydało.Pomyślałam, że skoro towar, który sprzedaję(2 praca), osobiście
        kupują ludzie na stanowiskach, zdobędę jakieś kontakty i zostanę zapamiętana.
        • Gość: kika Re: Chcieć - to nie wystarczy? IP: *.toya.net.pl 14.01.06, 19:55
          Przyznam, ze nie slyszalam by ktokolwiek przebil sie do innego dzialu w ten
          sposob. Zdarzaja sa przypadki, ze ktos proponuje podobna prace w innej firmie,
          ale jakos trudno mi sobie wyobrazic, by ktokolwiek zakladal, ze ktos na
          stanowisku handlowca byl zainteresowany praca w HR, to tak rozne dziedziny pracy.
          Z tego co piszesz to rzeczywiscie warto bylo zmienic prace, ale raczej nie licz
          na kontakty i bycie zapamietana, tylko szukaj, szukaj, szukaj pracy w dzialach
          personalnych. Nie wiem jaki jest profil firmy w ktorej teraz pracujesz, ale moze
          w Twojej firmie udalo by sie przejsc do dzialu personalnego? Przesuniecia miedzy
          dzialami w ramach jednej firmy sa najlatwiejsze, tak przynajmniej wynika z
          doswiadczenia mojego i moich znajomych.
      • losiu4 Re: Chcieć - to nie wystarczy? 14.01.06, 22:40
        masz rację... chcieć - nie zawsze wystarczy... ale to WK by zamierzone cele
        osiągnąc, czego Ci życzę

        Pozdrawiam

        Losiu
      • Gość: jacobs Re: Chcieć - to nie wystarczy? IP: *.brda.net 15.01.06, 00:01
        > Tylko, że zaczęłam wątpić we własne możliwości. 1 tyś. netto
        > co miesiąc to już mało, ale co robić dalej by to zmienić ?
        Zacznij tak, jak w watku o wysokich obcasach, czyli spodnica i noga na noge, a
        potem to juz sama wiesz. Skoro te prosta i uznana metode marketingowa zaleca
        kierownictwo tamtej firmy, to skorzystaj z niej i ty :).
      • Gość: Albercik Re: Chcieć - to nie wystarczy? IP: *.gprspla.plusgsm.pl 15.01.06, 00:56
        Ja też sobie wymarzyłem pracę jako kierownick d/s personalnych.
        Ale już mi przeszło.
        Sptrawy personalne to ZUS-US-ZUS-US
        Tak to wygląda w większości firm.
        Do tego nie potrzeba ZiM. Lepiej pomyśl o czymś takim
        jak zarządzanie zasobami ludzkimi. Tym nie zajmują się specjaliści
        d/s personalnych tylko kieronicy działów, właściciele firm,
        dyrektorzy.
        Pozatym żeby zajść wysoko w dziale personalnym trzeba zacząć od
        dołu, czyli najpierw przez pierwszych parę lat to Tobie
        mówieą żebyś przeżucała papierki.
        Ja postanowiłem (bo nadal chcę zarządzać zasobami ludzkimi)
        zdobyć jak najwięcej doświadczenia jako kierownik/menedżer
        zarządzający jak największą liczbą pracowników.
        Zacząłem jako kierownik kawiarnii, gdzie jako menedżer pracowałem
        2 lata. Teraz przeniosłem się do sprzedaży i juz w marcu będę miał
        grupę 8-10 osób pod sobą, jako kierownik grupy. Potem za 1-2 lata
        (mam nadzieję) kierownik sprzedaży ok. 100 os. do zarządzania i dalej
        w górę.
        Wtedy naprawdę będę zarządzał zasobami ludzkimi, a przynajmniej takie
        jest moje marzenie.

        Życzę powodzenia
        • Gość: Sikorka Re: Chcieć - to nie wystarczy? IP: *.tkchopin.pl / 85.219.162.* 15.01.06, 18:13
          Albercik, to ma sens. Taką droga to faktycznie dobry pomysł. Mam na
          świadectwach pracy 5 lat kierownik sklepu i handlowiec rok-na tym chyba już
          mogę się oprzeć. Myślę, że miałabym większe szanse zaciągnąć się w dużej firmie
          niż teraz w małej (do 10os), przecież szefa nie przeskoczę, a stanowiska
          równoległe.
          Przysłali mi umowę w Lidla(zast.kierown.sklepu.), ale odmówiłam bo uznałam, że
          to motłoch. Szukam dalej, ale zacznę nie tylko przeglądać, ale tak jak radziła
          Kiki-czynnie-"wdzierać" się do pracodawców.
          • Gość: Albercik Re: Chcieć - to nie wystarczy? IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 16.01.06, 01:08
            Ciężko jest się rozwijać, a już nawet nie mówiąc o awansie
            w małej firmie. No chyba że firma się rozwija, inwestuje.
            Ale o tym można się przekonać już po paru miesiącach pracy.
            Ja bardzo chciałem zostać w firmie, w której spędziłem 2 lata
            jako kierownik, chociaż po paru miesiącach wiedziałem, że
            raczej ta firma stawia na to by przetrwać do następnego roku.
            Poza tym moim przełożonym był właściciel, a go nie przeskoczę.
            Teraz pracuję w jednej z największych firm w Polsce i widzę
            jak pisałem wcześniej możliwość rozwoju, awansu i robienia
            tego co chcę.
            Nie wyobrażam sobie powrotu do pracy w małej firmie, chociaż
            moja miała 50 os.

            Sikorko - szukaj. Ja np. do firmy w której obecnie pracuję aplikowałem
            na stanowisko kierownika sprzedaży. Niestety nie dostałem tej roboty,
            ale dyrektor bardzo chciał bym podjął pracę w firmie na innym
            stanowisku. Odmówiłem ze wzgledu na oferowany zakres obowiązków i
            charakter pracy. Zrozumiał i powiedział, że jak będzie miał coś innego
            to się odezwie. Nie liczyłem na to. Ale minął miesiąc i telefon z super
            ofertą.
            Nie żałuję.
    Pełna wersja