gogo_gd
16.01.06, 11:21
na wstępie podkreślam że ignoruję posty typu "zastanów się co robisz, nie
marnuj szanys - studiuj" - bo mam mamę która mówi mi to codziennie
Mam 20 lat, jestem na pierwszym roku Politechniki, kierunek nieistotny. W
liceum byłem dobrym uczniem, bezproblemowo dostałem się na studia (pierwsza
30stka na liście), ale co z tego skoro nie widzę sensu ?
Prawdę mówiąc żaden z kierunek mnie nie interesował - nie miałem powołania.
Moim powołaniem są pieniądze i jakoś tak mam poukładane w głowie, że wg mnie
liczy się doświadczenie i spryt w dzisiejszych czasach i te 2 atuty mogą
wyprzeć wykształcenie. Nie lubię się uczyć, jestem inteligentny a wiedzę
zdobędę podczas pracy - tak mi się zdaje.
Mam pytanie jakie są realne szansy zdboycia dobrze płatnej pracy -
ewentualnie założenia własnej firmy itp. bez wykształcenia ?
Mam plan skończyć ten pierwszy rok, wyjechać za granicę i popracować w
wakacje, a później zdecydwać co dalej. Jeśli potrafisz się dobrze zakręcić to
po tych 5 latach studiów zamienionych na niewolniczą pracę gdzieś za granicą
można przywieźć niezłą gotówkę do Polski i zacząć robić coś swojego. Cały
czas się zastanawiam.
Czekam na opinie i relacje OSÓB KTÓRE MAJĄ TEGO TYPU DOŚWIADZENIE