Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    849 zł brutto - księgowa w biurze rachunkowym w...

    IP: 62.233.195.* 16.01.06, 17:23
    tragedia.......
    Obserwuj wątek
          • Gość: klara1981 Re: 849 zł brutto - księgowa w biurze rachunkowym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 09:18
            no żartujecie chyba, że we wszystkich biurach rachunkowych ta jest???? Ja chcę
            sie właśnie przenieść do biura rach. z budżetówki. Ale teraz się właśnie
            zastanawiam. Obecnie jestem na próbnym (właścicielka biura rach. poszła mi na
            rękę i w ramach okresu próbnego przychodzę po godzinach pracy w budzetówce).
            Niedługo ten czas minie i ma podjęc decyzję. Wiadomo, ze w budżetówce też nie
            ma kokosów i jest to małe miasteczko, ale za najniższą krajową to ja się nie
            przeniosę do tego biura!! Z tym, że nie wiem nic o warunkach finansowych bo mi
            nie powiedziała jakie może mi zaproponować. Biuro ma około 100 firm z czego 10
            jest na pełnej księgowości i ja właśnie miałabym być na księgach rachunkowych.
            Może biura które prowadzą pełną księgowość, więcej płacą swoim pracownikom? Jak
            myślicie?
            • Gość: Robojanko Re: 849 zł brutto - księgowa w biurze rachunkowym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 19:02
              KLARA1981 - niech Cię ręka boska broni pracować w biurze rachunkowym !!!!!
              Jeżeli pracę w księgowości "zwykłych" firm porównać do służby w wojsku, to
              biuro rachunkowe jest jak karna kompania. W firmie jedynie szef może się na
              Ciebie drzeć, tu dochodzi jeszcze klient, który przeważnie traktuje księgowych
              jako totalnych kretynów. Wyliczysz np podatek dochodowy od osób fizycznych w
              wys. 2000. Wpadnie klient z paszczą :"jak Pani liczy, mnie wychodzi 100
              złotych, pani jest ....(to się nie nadaje do publikacji na łamach
              forum)". "Proszę Pana, pan zakupił maszynę wartą 10000 pln, a środki trwałe o
              tej wartości nie są kosztem uzyskania przychodu,tylko podlegają amortyzacji."
              Nic nie mówiąc byznesmen idzie do szefa biura. Za pół godziny wzywa Ciebie
              szef : "Pani Klaro, klient napisał oświadczenie, że maszyna jest przewidziana
              do użytkowania
              w okresie poniżej jednego roku, proszę wliczyć 10000 w koszty". Gdy za półtora
              roku przyjdzie kontrola, maszyna będzie oczywiście pracować w najlepsze. W
              związku z tym. że Twój podpis będzie figurował na deklaracji podatkowej,
              zapoznasz się z dobrodziejstwem kodeksu karnego skarbowego i dostaniesz mandat
              gotówkowy - jako że popełnisz wykroczenie skarbowe. Ale przy większych kwotach,
              będzie to już przestepstwo skarbowe, więc i repertuar atrakcji będzie większy.
              Pracowałem niedawno w takiej wesołej instytucji biurorachunkowej , więc służę
              bogatym zestawem takich jak powyższe, przykładów.
            • alicja513 Do Klary 26.01.06, 19:15
              Klaro, ja właśnie tak jak ty przeniosłam się z budżetówki (służba zdrowia) i
              jestem bardzo zawiedziona, bo w budżetówce pensje nie były oszałamiające, ale tu
              się okazuje, że nie jest lepiej, a mało tego są nawet problemy z wzięciem
              urlopu, nie mówiąc juz o opiece na dziecko (podpisywanie oświadczeń na ten
              temat i różne takie), o czymś takim nie było mowy w budżetówce, tam się po
              prostu pewne prawa należały i koniec. Tam się jednak jakoś przestrzegało praw
              pracowników, a tu ... szkoda gadać. Ja zrobiła ten krok, i cóż nie mam już teraz
              specjalnie odwrotu ...
              • Gość: klara 1981 Re: Do Klary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 09:23
                Dziękuję wszystkim którzy przejęli sie moim losem :) Dzisiaj rozstzyga się
                wszystko. Szefowa z biura rachunkowego ma podjąc dzisiaj decyzję czy mnie chce
                czy nie. Szerze mówiąc po dwóch dniach wiedziałam, już że nie chcę tam
                pracować, że sie nie nadaję, bo za dużo tego wszystkiego jest jak na moją
                głowę. Ale nie wiem co mi w ostateczności zaproponuje i na razie się waham.
                Zastanawiam sie jak jej musiałabym powiedzieć że jednak rezygnuję, w przypadku
                gdyby mi jednak zaproponowała pracę. Nie mam pomysłu. Głupio trochę, bo sama
                się tam pchałam, przez 2 tygodnie mnie trochę szkoliła, co nieco sie nauczyłam
                i jak teraz odmówić? Najlepszym dla mnie wyjsciem byłoby gdyby zaproponowała mi
                pracę za niższe wynagrodzenie niż mam w tej chwili to nie miałabym dylematu,
                albo, żeby podziękowała mi za współpracę mówiąc że się jednak nie nadaję :)
                Ale powiedzcie czy w biurach prowadzących też pewłną ksiegowość także jest tak
                cienko z wynagrodzeniami?
                • Gość: Robojanko Re: Do Klary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 11:52
                  Dziewczyno, jeszcze raz podkreślam, nie rób tego !!! Biuro rachunkowe jest
                  interesem właściciela, i to jemu ma przynosić zysk, niezależnie od formy
                  prowadzenia ksiąg. Pracownik ma gorzej niż Afroamerykanin na plantacji bawełny.
                  Dostaniesz parę złotych więcej, które potem oddasz fiskusowi w formie kar za
                  błędy popełnione z nie twojej winy, a będziesz tyrać świątek, piątek i
                  niedzielę.Co zaś skrupułów z temacie 2-tyg. szkolenia, to stawiam dolary
                  przeciw orzechom, że przyszły pracodawca ich nie będzie miał, by Ciebie wylać
                  przy pierwszej okazji.
        • joagru Re: 849 zł brutto - księgowa w biurze rachunkowym 26.01.06, 22:38
          pracuję w firmie rodzinnej, jestem: księgową, kadrową, sekretarką, asystentką,
          specjalistą od PR, dostawcą towaru, magazynierem, rozliczenia ZUS, podatki.....
          zarabiam miniumum krajowe, praca 60 godzin w tygodniu, codziennie tez w domu,
          czasem w niedziele, nadgodziny niepłatne....Ktoś ma gorzej?
      • Gość: joanna666 Okres próbny za darmo? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.06, 12:16
        Klaro, zrozumiałam, że okres próbny przepracowałaś za darmo. Masz jakiekolwiek
        skrupuły? Gdybyś podpisała umowę-zlecenie, to też po jego zakończeniu mogłabyś
        podziękować pracodawczyni. Ślubu z nią nie brałaś. To, że Cię szkoliła,
        widocznie jej się opłacało. Chyba, że jest to uczciwa pracodawczyni (ale jak to
        sprawdzić?), ale wtedy na pewno Cię zrozumie.
        A czy nie myślisz o zdobyciu uprawnień do prowadzenia własnego biura? Skoro już
        pracujesz w księgowości, to może np. spróbuj awansować na stanowisko
        samodzielne, a po nabyciu odpowiedniego stażu zostań swoim pracodawcą? Nawet po
        godzinach (są też takie mini-biura czynne np. od 17 do 19 w mieszkaniu właścicielki.
        • Gość: klara 1981 Re: Okres próbny za darmo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 13:12
          okres probny był za darmo, ale to było dla mnie dobre i dla niej. Dla niej bo
          nie musiała mi płacić a dla mnie, bo nie musiałam sie zwalniać z pracy tylko
          przychodzić po godzinach. Obecnie jestem w trakcie studiów podyplomowych na
          kierunku rachunkowość a z tego co sie dowiadywałam to po ukończeniu ich i
          praktyką w ksiegowości w budżetówce (5 lat już mam) dostaję certyfikat MF od
          ręki. Tak mi powiedział pan z MF. Chciałabym otworzyć w przyszłości własne
          biuro, ale ksiegowość budżetowa ma sie nijak do takiej prawdziwej, dlatego do
          póki nie zdobędę jako takiej praktyki to z otwarciem biura nawet po godzinach
          może być problem :) To biuro chciałam własnie potraktować jako praktykę do
          otwarcia własnej działalności, chciałam sie jak najwiecej nauczyć, nie zależało
          mi tak na pieniądzach. Ale też nie zamierzam zarabiać mniej albo tyle samo co
          obecnie, bo budżetówka to jednak mimo wszystko bezpieczna praca i z urlopami
          nie ma problemów :) Dzięki Wam za wszystkie rady, mam nadzieję, ze podejmę
          słuszną decyzję :) Pozdrawiam!

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka