Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Uczniowie zwalniają nauczyciela

    17.01.06, 07:07
    stosowanie pewnych technik fizycznyego przymusu powinno być legalne w szkole
    Obserwuj wątek
        • krzych.korab Re: To zasługa rodziców których dzieci są zawsze 17.01.06, 08:53
          niesłusznie karane a wszycy nauczyciele to sadyści chcacy wyżyc się na ich
          dzieciach.Moi rodzice gdy skarżyłem się na nauczyciela najpierw pytali , co
          zrobiłeś ?potem wyjaśniali z nauczycielem a następnie spuszczali mi manto bo
          tak dziwnie się składało że mieli podobne zdanie co nauczyciel. Dzisiejsze
          mamusie " wychowujące jedynaka " a raczej wychowywane przez jedynaka milczą gdy
          dziecko mówi. Nawet gdy kłamie.
            • almeraya NAUCZYCIEL WRÓG UCZNIA I RODZICÓW 17.01.06, 13:13
              wYCHOWAWCZE SZKOLNICTWO W POLSCE NIE ISTNIEJE...ZAKUWAJ, ZDAJ I MOZESZ MIEC
              NAJLEPSZE OCENY ...ALE MOZESZ BYĆ HAMEM - SZKOŁA NA TO POZWALA..JAK KTOS CI
              ZWROCI UWAGAĘ - WYRZUCAMY Z PRACY, W KOLEJCE CZEKAJĄ INNI...I "MĄDRZY "
              DYREKORZY.
            • mojazuza Re: To zasługa rodziców których dzieci są zawsze 18.01.06, 19:39
              kiedyś taki warchoł poleciałby do szkoły specjalnej za nieprzystosowanie
              społeczne albo na przymusowe badania. teraz jest nietyklany. gdy się matvce
              zasugeruje problem, to pisze do kuratorium, że jej dziecko nazywa się debilem.
              matki kłamią w żywe oczy na zebraniach, np usprawiedliwiając dziecko, że niby
              było u lekarza, gdy my widzieliśmy je na ulicy spacerujące bądź przesiadujące w
              klubie. i takie matki wcale nie chcę rozmawiać o swoich dzieci. one stawiają
              żądania, odgrywając się często za to, co im nie było dane robić w szkole. lubię
              uczyć, ale często wstając z łóżka odczuwam wstręt do tego, co robię, hodując
              niezaradną bandę roszczeniowych pozerów.
          • Gość: Lucash Re: To zasługa rodziców których dzieci są zawsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.06, 11:24
            Zgadzam sie w 100%. Zawsze winna jest szkoła (nierzadko 3,4,5-ta z kolei- "bo
            przecież nikt nie rozumie mojego Tomaszka..."), nauczyciel, tylko nie dziecko
            bądź sam rodzic. W końcu trzeba znaleźć kozła ofiarnego rodzicieskiej
            nieduolnosci wychowawczej. Najlepsze jest to, że wymaga się od szkoły żeby
            uczyła, wychowywała i cuda na kiju robiła, a jak dochodzi do sytuacji kryzysowej
            i naucziel stosuje środki współmierne (tak uważam że ten nauczciel nie
            przekroczył granicy nietykalności cielesnej) do takiego "cudownego" egzemplarza,
            to podnosi się raban... Ciekawe jak ma się zachowywać wg wspaniałej pani
            dyrektor, naucziel, któremu gó..arz smieje się w twarz i okazue całkowity brak
            szacunku. Pewnie dać sobie założyć na głowę kosz... (to takie medialne). Choć
            oczywiście dzieki temu też wyleci z pracy... "bo się przecież nie nadaje, nie
            potrafi sobie poradzić z uczniami".

            PS W szkole powinień być całkowity zakaz uzywania (a może i nawet posiadnia)
            tel. komórkowych, kamer czy innych gadżetów elektronicznych. Jak słyszę że
            dzieciak w 2-ej klasie przychodzi z komórką do szkoły (bo dostał od kochanych
            rodziców) i ostentacyjnie wyciągą na lekcji, żeby tylko wysłać sms-a do
            mamusi... Niestety ale do pewnych rzeczy trzeba dorosnąć.
            • Gość: CAlineczka UCZEN POWINIEN BYC NIETYKALNY IP: *.onlink.net 17.01.06, 12:37
              ale nauczyciel tym bardziej. Zadnych komorek w szkole bo szkola to miejsce
              nauki a nie popisywanie sie przed kolesiami. Najgorsze na swiecie sa mamusie
              Arturkow-debilkow,ktorych synusiowie sa nadwrazliwi albo przerastaja inne
              dzieci. I niestety jest to prawda. Arturek przerasta innych chamstwem,
              prostactwem,arogancja, ignoranctwem itd. Wyliczac moza dlugo ale po co? Zaraz
              mamusie Arturkow- debilkow podniosa raban.
            • critto Re: To zasługa rodziców których dzieci są zawsze 17.01.06, 15:20
              > PS W szkole powinień być całkowity zakaz uzywania (a może i nawet posiadnia)
              > tel. komórkowych, kamer czy innych gadżetów elektronicznych. Jak słyszę że
              > dzieciak w 2-ej klasie przychodzi z komórką do szkoły (bo dostał od kochanych
              > rodziców) i ostentacyjnie wyciągą na lekcji, żeby tylko wysłać sms-a do
              > mamusi... Niestety ale do pewnych rzeczy trzeba dorosnąć.

              co, mozliwosc nagrania faktow i zgromadzenia dowodow przeciw naduzyciom BOOOLI,
              prawda?? Cenzuuuure by sie wprowadzilo ??? Nie rozmydlaj tematu nagrywania
              oburzajacych faktow tematem popisywania sie gadzetami. Dyktafonem nikt rozsadny
              sie nie popisuje. Mozna go uzyc, aby nagrac zachowania naduzywajacego wladzy
              nauczyciela, policjanta czy ochroniarza. A nawet wylapac osoby skorumpowane
              (Przychodzi Rywin do Michnika ...a Michnik ma dyktafon ukryty za ksiazkami).

              Osoby, ktore prezentuja taka postawe jak Ty powinny miec zakaz pracy z
              mlodzieza. Bo propaguja praktyki totalitarne (a do takich nalezy ograniczanie
              mozliwosci obrony prawnej poprzez gromadzenie dowodow)

                • critto Re: To zasługa rodziców których dzieci są zawsze 17.01.06, 19:36
                  Gość portalu: mg wawa napisał(a):

                  > A co, pracowales kiedys z młodzieżą, że będziesz teraz wszystkich pouczał?

                  Mam wysokie poczucie praworzadnosci, ot co. I jestem swiadomym obywatelem o
                  przekonaniach postepowych i liberalnych. Nie podoba sie, ze obywatele sie
                  wypowiadaja? Nie da sie teraz zamknac geby krzykiem, straszeniem i osmieszaniem,
                  jak dawniej. Tamte czasy sie skonczyly, nadeszla era demokracji i liberalizmu
                  (znienawidzonego przez niektorych 'demoliberalizmu').

                  > Osoby, ktore prezentuja taka postawe jak Ty powinny miec zakaz wypowiadania sie
                  >
                  > o pracy mlodzieza.

                  aha - czyli zarowno zakazywac gromadzenia dowodow przeciwko nauczycielom (lub
                  innej "wladzy"), jak i wypowiadania sie na ten temat? Pieknie: Hitler, Stalin
                  czy chocby Bierut byliby dumni. A kto ma to egzekwowac
                  • Gość: y@h@ Re: To zasługa rodziców których dzieci są zawsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.06, 23:29
                    Brawo! To mi sie podoba ! Tak trzymaj! I nie wyciągaj rąk z kieszeni jak mówisz
                    do mamusi (demokracja!) kiedy jestes głodny (mamusia nakarmi) jak idziesz do
                    toalety (kolega potrzyma)! Tylko co ty robisz w szkole!? Po co potrzebna ci
                    szkoła!? Aby wychowywać nauczycieli!? Najpierw poczytaj co to jest
                    praworządność! liberalizm ! demokracja i inne zwroty , którymi tak szastasz bez
                    zrozumienia! A od szkoły ci wara!!! Tak jak już tu ktoś wspomniał " na zieloną
                    trawkę,i gnić"! Pod warunkiem , że mamusia da na jabola i browar bo jak jeszcze
                    raz cię spotkam na parkingu proszącego o 1 zeta to masz w morde!
                    • critto Re: To zasługa rodziców których dzieci są zawsze 18.01.06, 00:27
                      Gość portalu: y@h@ napisał(a):

                      > Brawo! To mi sie podoba ! Tak trzymaj! I nie wyciągaj rąk z kieszeni jak mówisz
                      >
                      > do mamusi (demokracja!) kiedy jestes głodny (mamusia nakarmi) jak idziesz do
                      > toalety (kolega potrzyma)! Tylko co ty robisz w szkole!? Po co potrzebna ci
                      > szkoła!? Aby wychowywać nauczycieli!? Najpierw poczytaj co to jest
                      > praworządność! liberalizm ! demokracja i inne zwroty , którymi tak szastasz bez
                      >
                      > zrozumienia! A od szkoły ci wara!!! Tak jak już tu ktoś wspomniał " na zieloną
                      > trawkę,i gnić"! Pod warunkiem , że mamusia da na jabola i browar bo jak jeszcze
                      >
                      > raz cię spotkam na parkingu proszącego o 1 zeta to masz w morde!

                      Ty za to pieknie sie odzywasz i zachowujesz ... ;)) kwiat kultury, po prostu ;PP
                      pomijam fakt, ze szkole dawno skonczylem i mam wyzsze wyksztalcenie. Wiec nie do
                      mnie tym tonem SYNKU. A z pogladow politycznych jestem _bezwzglednym liberalem_,
                      ktory nie przepusci okazji,aby zbesztac osoby propagujace bezprawie. Wara mi? to
                      tobie wara, od Internetu: bo nie nauczyles/as sie gadac kulturalnie. Do
                      zerowki!!! Tylko jak cie bedzie nauczyciel szarpal czy macal gdzie nie trzeba,
                      to sie nie skarz!!! ;D

                      zabawny czlowiek, nie ma co ... jak ja lubie powkurzac paru forumowych trolli
                      ;)) Tacy jak ty powinni trafiac do rezerwatow.
                    • critto Re: To zasługa rodziców których dzieci są zawsze 18.01.06, 00:28
                      Gość portalu: y@h@ napisał(a):

                      > Brawo! To mi sie podoba ! Tak trzymaj! I nie wyciągaj rąk z kieszeni jak mówisz
                      >
                      > do mamusi (demokracja!) kiedy jestes głodny (mamusia nakarmi) jak idziesz do
                      > toalety (kolega potrzyma)! Tylko co ty robisz w szkole!? Po co potrzebna ci
                      > szkoła!? Aby wychowywać nauczycieli!? Najpierw poczytaj co to jest
                      > praworządność! liberalizm ! demokracja i inne zwroty , którymi tak szastasz bez
                      >
                      > zrozumienia! A od szkoły ci wara!!! Tak jak już tu ktoś wspomniał " na zieloną
                      > trawkę,i gnić"! Pod warunkiem , że mamusia da na jabola i browar bo jak jeszcze
                      >
                      > raz cię spotkam na parkingu proszącego o 1 zeta to masz w morde!

                      aha i pracuje placac podatki czyli haracz
              • Gość: matka Re: To zasługa rodziców których dzieci są zawsze IP: *.bater.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.06, 20:06
                odpisałeś jak małolat. W przyszłości a może już płaczesz na swoje dziec-i-(ko).
                Umiarkowana dyscyplina i wartości moralne jeszcze nikomu nie zaszkodziłu. Ich
                brak jest bardzo szkodliwy to widać na każdym kroku. Szykuje mam się nowa
                wersja mobbingu teraz w szkołach. "Kto mocniejszy uczeń czy nauczyciel" "ale
                dobra metoda wychowawcza". Pomyśl troszkę
                • critto Re: To zasługa rodziców których dzieci są zawsze 17.01.06, 20:34
                  co takiego? mobbingiem uczyc wartosci moralnych?
                  popieram dyscypline, ale jak mozna jej wymagac, gdy samemu sie jej nie przestrzega?
                  pytam roznych osob i mam nadzieje, ze ktos mi to WRESZCIE wyjasni.
                  NIe oczekuje przyjaznego podejscia bo wiem, ze wielu osobom nie podoba sie, ze
                  zamierzam pomagac we wprowadzaniu w Polsce zachodnich standardow cywilizacyjnych.
                  Niektorzy pewnie nawet uwazaja mnie za "zdrajce"!! (kregi pokrewne skrajnym
                  nacjonalistom).
                  Ale ja sie tym nie zrazam. UE, Rada Europy i ONZ maja we mnie lojalnego
                  sprzymierzenca.
              • mojazuza Re: To zasługa rodziców których dzieci są zawsze 18.01.06, 19:53
                W porządku, mnie na przykład nie przeszkadza dyktafon, ale uczeń może otwarcie
                to powiedzieć, że nagrywa. wtedy jest to uczciwe. Nie mam sobie nic do
                zarzucenia i jestem świadoma, ze to, co zostało nagrane, jest lekcją tematu,
                który przewidziałam. Ale jeśli nie powie że nagrywa? Dlaczego to ukrywa i po co?
                A jeśli ma zamiar mnie zdenerwować? Jeśli zależy mu, żeby nagrać te 15 sekund
                mojego śmiechu czy nie związanego z lekcją zdania: "O jeju, znowu mi kreda
                spadła! Dziś wszystko mi leci z rąk..." ...? Jest subtelna granica między
                uczciwością, a po prostu wyreżyserowaniem sytuacji. Każdy jest tylko
                człowiekiem, więc skoro nauczyciela wyrzucili, to dlaczego nie wyrzucili uczniów?
                Smutne jest to, że teraz uczniowie przychodzą do szkoły, żeby podpuścić
                nauczyciela, a nie, żeby się uczyć. Żeby z niego drwić i sprawdzać, ile
                wytrzyma, a nie, żeby szanować go choćby za to, że mimo wszystko kilka (naście)
                lat więcej studiuje gałąź nauki i jest w niej specjalistą. I wybrał drogę
                dzielenia się tą wiedzą.
                Dzielenie się wiedzą nie jest równoznaczne z byciem pieskiem treningowym,
                substytutem cyborga, wirtualym encyklopedią. Smutne to jest po prostu.
              • ahostynska Re: To zasługa rodziców których dzieci są zawsze 18.01.06, 20:55
                Od 25 lat pracuję w oświacie. Wielokrotnie miałam do czynienia z głupotą i
                niekompetencją urzędników wszystkich szczebli w oświacie. Zwalnianie, karanie
                ze stachuu przed innym głupim urzędnikiem. Nikt nie pociąga do
                odpowiedzialności zaniedbujących wychowanie dzieci rodziców. Ta sprawa to
                skandal. Jestem całym sercem z nauczycielem zwolnionym z pracy przez głupią
                dyrektorkę. Taka będzie nadal oświata gdy mali ludzie będą pełnić funkcje
                dyrektorów. Całe szczęście podobnie do mnie myśli bardzo wielu nauczycieli.
                Panie Mariuszu niech się Pan nie daje głupocie urzędniczej!
            • Gość: jania Re: To zasługa rodziców których dzieci są zawsze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 00:45
              no niestety ale pani dyrektor nic nie powie bo pewnie jej syn(drugoklasista
              gimn.)tez posiada tel. kom.,a nawiasem mówiąc ciekawe czy babcia Huberta
              (emerytowana nauczycielka sp.) by sobie na coś takiego pozwoliła? a gdzie
              szacunek do nauczyciela,czyż takich podstaw wychowania dzieci nie"wynoszą"z
              domu rodzinnego.skoro wyleciał nauczyciel(mogł się opanować)to tez powinien
              wyleciec uczeń(mógł nie prowokować).
          • Gość: LutekStg Re: To zasługa rodziców których dzieci są zawsze IP: *.car.michelin.com / 141.194.7.* 17.01.06, 12:46
            Nasza cywilizacja jest chora i sytuacja w szkole to jeden z objawów tej
            choroby. Wszyscy mówią o prawach a nikt o obowiązkach. Powinno byc tak, że
            prawa przysługują tylko tym, którzy wypełniają swoje obowiązki. Efek t jest
            taki, że w szkole główną siła sprawczą i autorytetem są rozwydrzeni uczniowie
            a "ciało" włącznie z dyrekcją jest bezsilne i może najwyżej kompletować
            nauczycieli coraz bardziej uległych uczniom. W szkole, jedyne prawo jakie
            powinno uczniom przysługiwać to prawo do jak najlepszego dostępu do wiedzy.
            Reszta to obowiązki.
          • Gość: kate Re: To zasługa rodziców których dzieci są zawsze IP: *.sympatico.ca 17.01.06, 14:53
            Widzisz , tylko wlasnie problem w tych mamusiach co uwazaja ze ich dziecinki sa
            przeciez takie porzadne.Ta przynajmniej mowi ze wie iz jej syn to nie jest
            aniolek.
            Ale wsrod wypowiedzi uczniow zauwazyliscie ze pada stwierdzenie ze uczen
            powinien byc nietykalny?Zgadzam sie ze nie powinno dochodzic do syt. ze
            nauczyciel bije uczniow, ale wszystko byloby inaczej jakby rodzice interesowali
            sie swoimi pociechami i wspolpracowali z nauczycielami.
            Teraz mam tez pytanie - uczniowie tak bardzo walcza o swoje prawa i chca by
            byly szanowane.A co z ich obowiazkami?Dlaczego oni nie respektuja tego?Dlaczego
            nie respektuja praw nauczyciela?Co mysle ze nauczyciel nie ma zadnych praw?
            Kolejne pytanie - jakie mial oceny ten uczen i jego koledzy z chemii?Jakie
            mieli oceny z chemii wszyscy ci co psiocza na nauczyciela?
            No i karygodne jest to ze nie doszlo do konfrontacji uczen - nauczyciel.
            A Tobie krzych chyba wyszlo na dobre pare razy przetrzepanie portek - jakos mam
            pewnosc ze Twoje dzieci nie beda glownymi bohaterami tego typu przypadkow.No
            moze raz, ale szybko ich wyprostujesz.
            Nikt teraz nie uczy dzieciarni szacunku do drugiej osoby - bez wzgledu czy to
            sasiad/sasiadka czy nauczyciel w szkole.A szkoda.
            Bo mlodziez zawsze bedzie miala durne pomysly, tyle ze coraz czesciej owa
            mlodziez ma nie dosc ze durne to do tego chamskie dowcipy i nie pomysla ze moga
            komus zmarnowac caly dorobek zycia.
            • tomekjot Re: To zasługa rodziców których dzieci są zawsze 17.01.06, 14:58
              No tak a skąd uczniowie mają czerpać włąściwe wzorce zachowań:

              1. W domu bezrobocie i bieda. Dorobili się tylko cwaniacuy i kombinatorzy
              2. Ojciec z matką nie interesuje się postępami ucznia
              3. Polityka to same dno
              4. Rządzą nami sami i dioci i złodzieje
              A taki obraz mamy w naszej tv i póżniej takie refekty kty
              • zigzaur Re: To zasługa rodziców których dzieci są zawsze 17.01.06, 19:15
                Uprzejmie odpowiadam:

                1. Bezrobocie i bieda jest w tych rodzinach, których tatusiowie traktowali
                szkołę jako miejsce do rozrób. I dobrze im tak!
                2. Ojciec i matka nie interesują się postępami ucznia? Jak wyżej.
                3. Polityka to samo dno? Zależy, na kogo się głosuje. Ja nigdy nie wstydziłem
                się tych, na których głosowałem, chociaż nie zawsze wchodzili do Sejmu.
                4. Rządzą sami idioci i złodzieje? A trzeba było pójść na wybory i dobrze
                zastanowić się nad głosowaniem! Ale to wymaga uprzedniego uważania w szkole!
                • mojazuza Re: To zasługa rodziców których dzieci są zawsze 18.01.06, 20:01
                  eh
                  1 - a my na nich pracujemy, a oni produkują kolejne pokolenie roszczeniowych chamów
                  2 - po co mają się interesować, jak zadania powyżej poziomu podstawówki są za
                  trudne?
                  3 - zalezy, czy w ogóle się głosuje, gdy większość ma gdzieś wybory, to do sejmu
                  wchodzi debilnia i marnowane są podatki na niepotrzebnie wydrukowane karty do
                  głosowania
                  4 - rządzą bezczelni złodzieje, bez poczucia wstydu, o których się filmy kręci,
                  pisze książki o aferach... jak tu nie brać przykładu?
            • zigzaur Na wszystko jest sposób 17.01.06, 10:56
              Nauczyciel to taki dziwny człowiek, co narzeka, truje a dostateczny zawsze postawi.

              Powinno być inaczej. Promocja do następnej klasy powinna być nagrodą a nie czymś
              dawanym za nic. Do następnej klasy powinni przechodzić tylko ci uczniowie,
              którzy chcą się uczyć (20 % czy ile?). Pozostali niech płacą za powtarzanie
              roku, nawet 10 tysięcy PLN. Osobnicy bez matury nie powinni mieć prawa jazdy i
              nie powinni być przyjmowani do służby państwowej (policja, zawodowe wojsko itp.).

              Za odmowę wykonania polecenia nauczyciela natychmiastowe usunięcie ze szkoły.

              Za naruszanie spokoju i porządku w szkole kary grzywien jak za "normalne"
              chuligańskie wykroczenia. Niech rodzice płacą.

              Za znieważenie nauczyciela wielotysięczne odszkodowania od rodziców.
                    • Gość: manhu Re: Na wszystko jest sposób IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.06, 13:16
                      Wcześniej z dyscypliną zapoznają się inni uczniowie:
                      1.Nauczyciele wprowadzą terror tak jak u mnie na lekcji polskiego z rękami na blacie, głowa w stronę tablicy, grobowa cisza
                      2.Czas odebrać gnojom komórki, co to znaczy że przychodzą z nimi do szkoły i nudząc się podczas lekcji wydzwaniają bez przerwy.

                      Niezłe nauczyciel wywalony na zbity pysk za byle co, a gnoje z Torunia bezkarni.
                      • uszatek14 Re: Na wszystko jest sposób 17.01.06, 14:48
                        2.Czas odebrać gnojom komórki, co to znaczy że przychodzą z nimi do szkoły i nu
                        > dząc się podczas lekcji wydzwaniają bez przerwy.

                        Skąd tyle u Ciebie jadu, nienawiści i agresji. Gnój=człowiek .....ciekawe

                        Bynajmniej telefony na lekcjach powinny być wyłączone.

                        Jeśli chodzi o tych uczniów to niestety nasze sądownictwo jest na poziomie
                        krajóW III świata. Takie przypadki powiiny być karane nie tylko więzieniem ale
                        również pracą wtedy może odniosło by to skutek.
                        Szkoła powinna być przyjazna dlauczniów którzy chcą zdobywać wiedzę.
                        Rygory,ciągły strach zostawmy tamtej epoce i historii...
                      • critto Re: Na wszystko jest sposób 17.01.06, 15:35
                        gadanie przez komorke na lekcji powinno byc tepione - zgoda.
                        GROMADZENIE DOWODOW NA TEMAT BEZPRAWNYCH ZACHOWAN NAUCZYCIELI jest natomiast
                        PRAWEM KAZDEGO UCZNIA. I uzywanie komorek w tym celu nie moze podlegac zadnym
                        restrykcjom. Ograniczanie tego prawa to skazywanie uczniow to niedopuszczalne
                        ograniczenie prawa do szukania pomocy prawnej (gromadzenie dowodow jest jednym z
                        elementow tego procesu), ktore moze skutkowac rowniez np. poczuciem bezkarnosci
                        wsrod nauczycieli-pedofili (byly juz takie przypadki, nauczycieli molestujacych
                        seksualnie uczniow i uczennice
                        • Gość: Z Re: Na wszystko jest sposób IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 22:00
                          critto napisał:

                          > gadanie przez komorke na lekcji powinno byc tepione - zgoda.
                          > GROMADZENIE DOWODOW NA TEMAT BEZPRAWNYCH ZACHOWAN NAUCZYCIELI jest natomiast
                          > PRAWEM KAZDEGO UCZNIA. I uzywanie komorek w tym celu nie moze podlegac zadnym
                          > restrykcjom. Ograniczanie tego prawa to skazywanie uczniow to niedopuszczalne
                          > ograniczenie prawa do szukania pomocy prawnej (gromadzenie dowodow jest
                          jednym
                          > z
                          > elementow tego procesu), ktore moze skutkowac rowniez np. poczuciem
                          bezkarnosci
                          > wsrod nauczycieli-pedofili (byly juz takie przypadki, nauczycieli
                          molestujacych
                          > seksualnie uczniow i uczennice
                    • mojazuza Re: Na wszystko jest sposób 18.01.06, 20:11
                      A potem zabije czyjeś dziecko, kradnąc mu komórkę, bo nie nauczy się nigdy, co
                      to dobro, a co zło.
                      a jak pójdzie do więzienia na kilka lat (KILKA !!) to z moich podatków pójdzie
                      na jego siłownię, dentystę, żarcie i kablówkę. Mnie z wypłaty nauczycielskiej
                      nie wystarcza, żeby sobie naprawić zęby...
                • Gość: kate Re: Na wszystko jest sposób IP: *.sympatico.ca 17.01.06, 15:11
                  Michu, a dlaczego iuwazasz ze przesadzil?
                  Uwazam ze nie.Kilka takich popisowek i sie spokojniej w szkolach
                  zrobi.Niektorym rodzicom, ktorzy zapomnieli wpoic dzieciakowi zasady normalnego
                  funkcjonowania w spoleczenstwie, szacunku do drugiej osoby, jedyna rada na nich
                  to wysokie kary pieniezne.Gwarantuje ze szybko by sie zrobilo spokojniej i
                  warunki pracy bylyby lepsze.Ci ktorzy przyszli do szkoly zeby sie czegos
                  nauczyc nie musza sie martwic.

                  • paulus48 Re: Na wszystko jest sposób 17.01.06, 15:37
                    Kary piniężne nic nie zmienią, nie ma ściągalności. Ilu rodziców jest w stanie
                    zapłacić wysokie kary. Już lepiej prace społeczne wieczorami. Pomalować szkołe,
                    zagrabić boisko itp. Rodzice z dzieckiem. Może to będzie dla rodziców dobra
                    lekcja wychowawstwa, rodzice muszą ponosić konsekwnecję złego zachowania dzieci.

                    Co do wojska, to dla nie których jest nagroda, dużo osób w wieku szkolnym nie
                    chce iść do wojska (podświadoma tęskonota za mamusią?:))
                    Ale może szkołoy wojskowe, oczywiście daleko od domu. I z odpowiednio
                    przeszkoloną kadrą, która będzie umiała profesjonalnie poradzić sobie z trudną
                    młodzieżą.

                    No i niestety okaże się, że będą musiały być kamery na lekcjach, aby uniknąć
                    prowokacji. Oczywiście wgląd do nagrań ma całe grono nauczycielskie, rodzice
                    uczniów, którzy są na nagraniach oraz kuratorium. Piszę "niestety" bo uważam, że
                    jest to ograniczeniem swobód obywatelskich (mam na myśli nauczycieli, nie uczni).
                • Gość: niezalogowany Re: Na wszystko jest sposób IP: 194.193.170.* 17.01.06, 17:10
                  Dlaczego przesadza?

                  Jedną z funkcji szkoły jest funkcja wychowawcza. A w dzisiejszych czasach
                  niestety jest tak, że spora część rodziców nie jest zainteresowana poczynaniami
                  swoich pociech w szkole. Potrafią tylko lamentować wprzypadku, gdy ktoś
                  zakwestionuje genialność ich dziecka.
                  A metody finansowe doskonale zogniskują to zainteresowanie. Postępujący egoizm i
                  totalne skupienie na sobie dzisiejszej młodzieży wymaga coraz mocniejszych
                  środków wychowawczych. Ale to znowu stoi w sprzeczności z bardzo silnymi
                  tendencjami do nieraz bezmyślnego podchodzenia do praw ucznia. Bezmyślnego, bo
                  zadziwiająco konsekwentnie zapomina się o obowiązkach uczniów. Efekty już widać,
                  a moim zdaniem będzie jeszcze dużo gorzej. Może takie karanie finansowe - co
                  przecież jest absolutnie z obowiązujacym prawem, z prawami człowieka, etc -
                  wreszcie sprawi, że szkoła będzie postrzegana jako przywilej, a nie kara za
                  grzechy wszelakie.

                  A!Dla wyjaśnienia - nie jestem nauczycielem. A moi rodzice wychodzili z
                  założenia, że w kwestiach spornych na 99% procent miał rację nauczyciel. Jestem
                  im za to teraz bardzo głęboko wdzięczny.

                  Pozdrawiam, mam nadzieję, że nauczyciel zostanie przywrócony do pracy.
              • Gość: kuba Re: Na wszystko jest sposób IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.06, 14:40
                Osobnicy bez matury nie powinni mieć prawa jazdy i
                > nie powinni być przyjmowani do służby państwowej (policja, zawodowe wojsko
                itp.
                > ).
                >
                > Za odmowę wykonania polecenia nauczyciela natychmiastowe usunięcie ze szkoły.
                >


                HMM Metody wujka Józefa ... czyżbyś był jego fanem. Nauczyciele to są chodzące
                ideały a ich polecenia święte powiadasz. W każdym zawodzie są ludzie i
                parapety. Nie wyobrażam sobie aby uczeń wykonywał wszystkie polecenia
                nauczyciela. Weź pod uwagę to że nauczyciel może być tak sobie kompetentny i co
                wtedy. We wszystkim należy zachować umiar...
                • zigzaur Re: Na wszystko jest sposób 17.01.06, 19:21
                  Człowieku, zrozum prostą rzecz!

                  Czym różni się rozrabianie na lekcji i odmowa wykonywania polecenia nauczyciela
                  od jazdy 120 km/h po osiedlu z muzyczką łupucupu oraz niezatrzymywanie się do
                  kontroli policyjnej?

                  Za każdy przypadek niezdyscyplinowania 5000 zł grzywny albo miesiąc odsiadki.
                  Także dla rodzica.

                  Aha. I koniecznie zawiadomienie policji, aby wzywali rodziców na przesłuchania
                  akurat w godzinach pracy. Może wreszcie pracodawca się wnerwi i wywali?

                  To, o czym piszę, nie ma nic wspólnego z Józefem S. (bo jego masz chyba na
                  myśli). To elementarne zasady dyscypliny społecznej.
                  Inna rzecz, że rzeczywiście Józef S. był jedynym człowiekiem, który w Rosji
                  zaprowadzał dyscyplinę.
              • Gość: kate Re: Na wszystko jest sposób IP: *.sympatico.ca 17.01.06, 15:06
                Zigzaur napisal:
                Osobnicy bez matury nie powinni mieć prawa jazdy
                A ty wiesz ze ten przepis czy jak to nazwac jest mozliwy do wprowadzenia tylko
                trzeba chciec?W Ontario odbiora ci prawko jak nie masz ochoty ukonczyc High
                school.Nie chodzisz do szkoly na prawko czekasz do 21roku zycia.
                Ty idziesz troche dalej, ale wiesz nie kazdy jest stworzony do ukonczenia swej
                edukacji na maturze.Wiec moznaby zmodyfikowac, ze nie masz matury to na prawko
                czekac musisz troszeczke dluzej niz 18 tka.
                • zigzaur Re: Na wszystko jest sposób 17.01.06, 19:24
                  Prowadzenie samochodu, nawet nie zawodowe, wymaga odrobiny myślenia, kultury,
                  ogłady oraz umiejętności przewidywania.
                  Matura powinna być takim jakby filtrem.

                  Zresztą, średnia ilość "podejść" do egzaminu na prawo jazdy coś mówi o średnim
                  poziomie intelektu Nadwiślan.
            • Gość: iquea Re: Uczniowie zwalniają nauczyciela IP: *.icpnet.pl 17.01.06, 12:07
              Zigzaur zdecydowanie nieco się zagalopował. Rozumiem jednak jego oburzenie.
              Straszne jest to, że rodzice sami nie potrafią/nie chcą/nie mają czasu wychować
              swoich dzieci, a od szkoły wymagają cudów; często nie zdają sobie sprawy z tego,
              że bez ich wsparcia nauczyciel ma żaden lub prawie żaden wpływ na zachowanie ich
              dziecka w szkole. Bo niby jak ma cokolwiek wyegzekwować od takich uczniów jak ci
              opisani w artykule? Postraszyć oceną z zachowania? Posłać na pogadankę do
              dyrektora/dyrektorki? Przecież ci uczniowie mają to wszystko głęboko gdzieś.
              Jedynie rodzice mają nad nimi jeszcze jakąś władze. Jesli nie zdecydują się jej
              wykorzystać, by wspólnie z nauczycielem wyegzekwować zmianę zachowania, co
              pozostaje? Matka tego chłopaka z filmu jest idiotką, bo kiedyś jej władza nad
              synem też się skończy, a wtedy uchowaj Boże.
            • critto Re: Sam słyszałem wspomnienia pijaczka siedzącego 17.01.06, 16:39
              wielu takich bitych wyroslo na niezlych bandziorow. Wiekszosc zwyroli (ze
              Stalinem na czele) byla katowana, m.in. w domu.
              A taki pijaczek ma tendencje obwiniania calego swiata o swoje problemy.
              "czemuscie mnie nie bili..." - pieknie, a gdyby ktos bil, to by bylo "wredne
              spoleczenstwo/rodzina/zona/brat/siostra/szwagier/tesc/tesciowa/policjant/nauczyciel,
              bije biednego czlowieka, ktory chce sie tylko troche napic".
              Pijak musi miec kogo obwinic - zawsze.
              "Dlaczego pijesz? bo sie wstydze. A czego sie wstydzisz? tego, ze pije" - ten
              cytat z Malego Ksiecia swietnie ujmuje ten problem.
              Nalogowe pijactwo to zly wybor zyciowy, ale alkoholizm to choroba psychiczna,
              ktora powinno sie leczyc. Ani w jednym, ani w drugim przypadku stwierdzenia
              takiej osoby nie maja wiekszej wartosci poznawczej.
          • looney1 Re: Uczniowie zwalniają nauczyciela 17.01.06, 10:06
            Strach być teraz nauczycielem w polskiej szkole. Uczniowie mogą wszystko a
            pedagodzy najwyżej pouczać, wstawiać jedynki, zgłaszać sprawy do dyrektora czy
            rodzica. Brakuje w szkole dyscypliny i równowagi. Powinno być tak, że i owszem
            nauczycielowi nie wolno stosować przemocy, ale jeśli uczeń neguje dyscypline i
            rozwala lekcję, to można go wyrzucić ze szkoły. Obowiązkiem nauczyciela jest
            uczyć a nie poświęcać czas na utrzymywanie porzadku.

            --
            rzeczowo i z kulturą o zdjęciach

        • almeraya SZKOŁA NIE WYCHOWUJE ZRODŁA PATOLOGII 17.01.06, 13:02
          Rodzina mało która wychowuje, SZKOŁA NIE WYCHOWUJE już od dawna. Nie uczy
          refleksji i myślenia. W szkole nie wolno wychowywać i reagować na patologiczne
          zachowania dzieciaków, które to zachowania wynosi się z relacji rodzinnych. Jak
          rodzice dają kasę na szkołe to dzieciak "róbta co chceta" . Poprostu kilku
          gnojków psuje w sposób hamski opinie i innych - do zakładów karnych. To kim i
          jaki jest uczeń dzisiaj na lekcji to obrazek zachowania i tego co robią i mówią
          rodzice...lub gorzej - jest ich poprostu brak.kIEDYŚ NAUCZYCIEL I RODZIC to
          jedna linia teraz nauczyciel to wróg ucznia. Idziemy ku demoralizacji
          szkolnictwa i wychowania, odbije się to społeczeństwu szybko...zobaczycie !
          nauczyciel...
          • Gość: gośka Re: SZKOŁA NIE WYCHOWUJE ZRODŁA PATOLOGII IP: *.penkom.pl / 195.117.197.* 17.01.06, 17:26
            Jetem nauczycielką i uważam,że zło w dzisiejszej szkole bierze się w dużej mierze z przeładowanych klas. Zamiast nasze kochane władze wykorzystać niż demograficzny i nakazać w klasach 20 uczniów, oni OSZCZĘDZAJĄ!!! PYTAM NA CZYM???Wtedy nauczyciel znałby pewnie lepiej swoich uczniów i mógłby częściej zgłaszać kochanym rodzicom wszystkie, nawet najmniejsze występki ich pociech. A tak, rodzice nie mając żadnych sygnałów od wychowawcy, są przekonani, że ich dziciątko to aniołek, tylko nauczyciel jest wredny.
        • almeraya HAMSCY UCZNIOWIE DO KOLONII KARNYCH Z RODZICAMI 17.01.06, 13:06
          Tylko obozy karne, obozy pracy takie jak w Rosji mogą wychowywać skutecznie
          rodziców i ich dzieci. Bat, bat..jeśli dobre słowo i prośba nauczyciela nie
          wystarcza.
          Dlaczego ja z powodu dwóch uczniół debili, z debilskich rodzin , muszę pół
          godziny na lekcji zaprowadzać spokój..lub być wyrzucany przez kolejnego
          dyrektora - debila..
        • Gość: łukasz dyrektor wart urzędnika, a urzędnik dyrektora IP: 217.96.15.* 17.01.06, 15:27
          Nie prację w szkole, ale mam w szkolnictwie trochę znajomych. Dość powszechną
          opinią jest, że najcięższy kawałek chleba to gimnazja i zawodówki. Tam chamstwo
          wyłazi mocniej niż gdzie indziej, a przyswajalność argumentów jest stosunkowo
          niska. Jeżeli ja spoza oświaty o tym wiem to nie wie o tym dyrektor tego
          cudownego gimnazjum albo urzędnik w kuratorium? Z takimi urzędnikami i
          dyrektorami poziom w gimnazjach będą wyznaczać uczniowie z marginesu i mamuśki
          z pretensjami. Tylko gdzie wtedy posłać dziecko jeśli chcemy aby się coś
          nauczyło, a nie tylko spędziło pare godzin w towarzystwie chołoty.
          Jeżeli kujawski kurator nie jest d..ą to za tym nauczycielem powinien wylecieć
          i dyrektor i urzędnik, który mu doradził zwolnienie nauczyciela. Bo to oni
          ulegli chołocie, a nauczyciel nie.
          • goya86 Re: dyrektor wart urzędnika, a urzędnik dyrektora 18.01.06, 22:45
            Nie do końca bym się zgodziła z tym, że gimnazjum jest takie złe...nie wiem,
            może dlatego, że generalnie od 5 klasy podstawówki do 3. gimnazjum miałam stały
            skład klasy.. Przyczyną takiego zachowania dzieciarni jest patologia rodzin
            biednych.Mieszkam blisko Warszawy - do mojego dawnego gimnazjum zaczęły chodzić
            dzieci z takiej 'patologicznej' miejscowości i nadziwić się nie mogę - co się
            teraz dzieje w tej szkole. Jestem z rocznika '86..mój rocznik i '87 to były
            normalne roczniki. Zdarzały się jakieś pojedyncze sprawy, ale generalnie był
            porządek. To, że nauczyciel nic nie może zaowocowało tym, że dzieciarnia pali
            papierosy w łazienkach, przy otwartych drzwiach - nie zwracając uwagi na
            nauczyciela. Piją wódkę między lekcjami - w szkole, na korytarzu.. Teraz w
            szkole jest monitoring i jakaś ochrona, ale sama nie wiem czy to coś dało.
            Przydałaby się porządna dyscyplina - nie chce uczen poprawic swojego zachowania
            to wypad ze szkoly! Za zniszczenia w szkole - dziury w drzwiach do lazienek,
            ukrecone kracy, rozbite sedesy - kara pieniężna!
            Najlepsi są nauczyciele starej daty, którzy trzymają władzę w swoich rękach.
            Miałam w gimnazjum nauczyciela od fizyki, który uczył rodziców moich
            równieśników - on się niczego nie bał..mój kolega zachowywał się ordynarnie -
            to został wytargany za ucho! Jakoś nikt afery nie robił, a kolega jest teraz w
            miarę porządny! Chyba każdy się ze mną zgodzi, że najbardziej pamiętamy tych
            wymagających nauczycieli! To dzięki nim osiągamy coś w życiu!
            Niektórzy nauczyciele, którzy nie dają już rady z 'trudnymi' dzieciakami,
            przepychają ich z klasy do klasy, żeby skończyli w końcu szkołę i problem z
            nimi miał ktoś inny.

            A właśnie...niby dzieci bić się nie powinno, ale jak coś źle zrobi to powinno
            dostać porządnego klapsa, co by się nauczyło gdzie leży granica między dobrem a
            złem.

            Heh, nauczyciel powinien mieć więcej praw! Zwłaszcza, że za swoją pracę dostaje
            psie pieniądze! Człowiek w młodym wieku zostaje praktycznie wychowywany przez
            szkołę, bo to w niej spędza najwięcej czasu - nauczyciel musi się borykać z
            jego wychowaniem, a potem zostaje wydalony ze szkoły:/ Poza tym, nauczyciel nie
            powinien dawać się prowokować!

            A tak by the way...jeśli nie masz matury..nie masz prawa jazdy?! dla mnie to z
            deka bez sensu. To, że ktoś ma maturę, to wcale nie znaczy, że jest mądrzejszy
            od kogoś bez matury..akurat to dla mnie nie jest żaden wyznacznik:/
      • snag Re: Uczniowie zwalniają nauczyciela 17.01.06, 07:15
        Mamusia kolegi Huberta niech trochę poczeka. Za kilka lat synek dorośnie,
        nabierze sił i zarobi porządek już z nią a nie z nauczycielem. To powinno być
        przede wszystkim dla niej ostrzeżenie, ale jak widać kobiecina jest lekko slepa.
      • Gość: 3gr Brac przyklad z USA IP: *.ny-04.cvx.algx.net 17.01.06, 07:19
        W US szkole sredniej uczen dostaje ostrzezenie, a potem jesli to nie
        poskutkuje, zostaje zawieszony na pare dni. Jesli po raz kolejny dopusci sie
        ignorowania polecen nauczyciela czy przeszkadza w zajeciach - jest usuwany ze
        szkoly i moze sobie szukac innej (choc nie musi). Czy tego nie mozna zrobic w
        PL? Przeciez nauka nie jest przymusem, ale przywilejem!!! Nauczyciel w USA nie
        moze dotkanc ucznia, ani go zniewazac, natomiast usuniecie ze szkoly jest po
        kilku upomnieniach jest tu na porzadku dziennym. Jezeli uczniowie prowokuja
        nauczyciela, ten ma prawo wezwac staz szkolna, a w krytycznych przypadkach
        przyjezdza policja, bo policjanci sa od zajmowania sie chuliganami, a nie
        nauczyciel! Nauczyciel ma uczyc.
          • Gość: ewa Re: Brac przyklad z USA IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.01.06, 13:48
            dobry uczeń siedzi na d... i słucha, co nauczyciel ma do powiedzenia,i takiego
            z pewnością nauczyciel nie będzie miał powodu obrażać,natomiast gó..arz,
            któremu prowokacje we łbie a nie nauka powinien być wywalony ze szkoły bez
            prawa powrotu, bo stanowi zagrożenie. władze oświatowe powinny ostro reagować
            na takie zachowanie (pomne wypadków z Torunia i in.). zero tolerancji dla
            takich głupków!!!
          • Gość: kate Re: Brac przyklad z USA IP: *.sympatico.ca 17.01.06, 15:30
            Zarowno w USA, Kanadzie i tez w Polsce obowiazkowe jest nauczanie do szkoly
            podstawowej.Potem mozesz, ale nie musisz sie ksztacic.I te same zasady powinny
            byc w szkolach podstawowych - upomnienie, zawieszenie w prawach ucznia na kilka
            dni, kolejne zawieszenie juz na dluzej,wydalenie ze szkoly.Ustalic limit
            takiego wydalania i potem szkola specjalna dla trudnej mlodziezy.
        • Gość: mamuska Re: Brac przyklad z USA IP: *.echostar.pl 17.01.06, 09:00
          dokładnie tak! moja teściowa jest nauczycielką w gimnazjum, uczy taką młodzież
          że mózg staje, przecież taka sytuacja, kiedy jeden wykształcony DOROSłY człowiek
          MA OBOWIĄZEK dać wejść sobie na głowę trzydziestce rozwydrzonych "bezstresowych"
          bachorów, z których większość uznaje tylko argumenty siły i zna wyłącznie
          relacje " zwyciężony- zwycięzca"... zgadzam się w 1000% z 3gr !!! to by wreszcie
          pozwoliło zrozumieć co niektórym że za ich życie odpowiedzialni są oni sami, jak
          nabroją to poniosą konsekwencje... czego nie uświadczą często w domu...
          • magdolot Re: Brac przyklad z USA 17.01.06, 13:14
            Gość portalu: mamuska napisał(a):

            > dokładnie tak! moja teściowa jest nauczycielką w gimnazjum, uczy taką młodzież
            > że mózg staje, przecież taka sytuacja, kiedy jeden wykształcony DOROSłY
            człowie
            > k
            > MA OBOWIĄZEK dać wejść sobie na głowę trzydziestce
            rozwydrzonych "bezstresowych
            > "
            > bachorów, z których większość uznaje tylko argumenty siły i zna wyłącznie
            > relacje " zwyciężony- zwycięzca"... zgadzam się w 1000% z 3gr !!! to by
            wreszci
            > e
            > pozwoliło zrozumieć co niektórym że za ich życie odpowiedzialni są oni sami,
            ja
            > k
            > nabroją to poniosą konsekwencje... czego nie uświadczą często w domu...

            Wszystko super, tylko medal ma dwie strony. Środki przymusu w szkole
            amerykańskiej są częścią uczciwego systemu. Reguły gry są jasne dla obu stron.
            Nauczyciel ma dokładny plan zadań domowych z punktacją. To sprawa ucznia, żeby
            dostarczyć zadanie na czas do właściwej przegródki. Za spóznienie traci punkty
            i tylko choroba go usprawiedliwia. Jeżeli zawali - nie ma zmiłuj. Istnieją
            ekstra zadania, którymi można poprawić, ale tak skonstruowane, żeby góra o
            stopień się dało. Dzidziuś ma to, na co zasłużył, a nauczyciel daje rodzicom
            dokładne rozliczenie: co i kiedy dzidziuś zawalił. Ale za to nienawidzący
            dzidziusia belfer może go uchromolić góra o 1 stopień. Nie ma pytania -
            wszystko na papierze i do wglądu. Do tego zewnętrzne testy, które sprawdzają
            pracę obu stron. Nauczyciel sam ankietuje dziecka, zadając im pytania czy
            dobrze uczy, czego nie rozumieją, co by chciały w lekcjach zmienić.

            Krakowscy fizycy wysłali kiedyś list do ministra oświaty. Zawierał 2 postulaty.
            Przestawienia nauczania fizyki z głowy na nogi, bo tego przedmiotu w Polsce
            uczy się skandalicznie. Jasnych reguł gry w ocenianiu pracy nauczyciela.
            Zewnętrzne testy poziomu wiedzy połączone z ankietą na temat nauczyciela
            wypełnianą przez uczniów. Jak dziecka nie umieją i nienawidzą belfra - się go
            zwalnia i szlus. Jak umieją a nienawidzą - dobry, choć ostry. Jak nie umieją, a
            kochają... Proste. Odpowiedź? Jeszcze tego brakuje, żeby się uczniowie mieli
            prawo wypowiadać o nauczycielu!
            My wolimy fikcyjne dokształty i zatrudnienie aż po grób.

            Trening odpowiedzialności, to trening rozumnego korzystania z wolności.
            Powszechne w tej dyskusji określenia: gnój, rozwydrzony bachor, gó..arz, dają
            do myślenia. Amerykańska szkoła podstawowa nadaje wyrażny komunikat : jeżeli
            jesteś matołem pracowitym i akuratnym - masz 4. W średniej wymagania rosną i
            sama pracowitość przestaje wystarczać. Nasze matury są gó.. warte w
            porównianiu z anglosaskimi.

            Jakim przekazem wieje z polskiej podstawówki? Od odpowiedzi na to pytanie
            powinniśmy zacząć.

            Moje dzieci po powrocie ze Stanów nie nadawały się do polskich szkół
            publicznych. Brak szacunku, upokarzające komentarze, obrażanie uczuć.
            • critto Re: Brac przyklad z USA 17.01.06, 19:24
              dzieki za madry glos w wypowiedzi. dokladnie tak powinno byc: uczciwe zasady,
              wzajemny szacunek, zero tolerancji dla lamania dyscypliny czy przez nauczycieli,
              czy przez uczniow. ZERO 'gnojenia' i innych form MOBBINGU. Uczciwe kary i
              uczciwe nagrody.
              A komentarze niektorych 'internaŁtUF" (specjalnie napisalem z bledem
              ortograficznym, wiem ze powinno byc 'internautów') typu 'gowniarz, bachor,
              trzeba go nauczyc rozumu, lac mocniej...' swiadcza niestety o tym, ze to World
              Wide Web przeniosla sie 'ulica', ze swoimi zasciankowymi uprzedzeniami,
              wyzwiskami, chamstwem, itd.

              > Moje dzieci po powrocie ze Stanów nie nadawały się do polskich szkół
              > publicznych. Brak szacunku, upokarzające komentarze, obrażanie uczuć.

              jeden moj kolega mial i nadal ma tiki nerwowe: mimowolne ruchy twarzy i innych
              czesci ciala (np. rak, nog, tulowia) trzesienie glowa, itd. Jest to choroba
              neurologiczna, zdaje sie ze pokrewna padaczce, na ktora sie leczy i dostaje od
              bardzo mlodego wieku leki psychotropowe (i bedzie je bral do konca zycia, jesli
              medycyna nie pojdzie do przodu, bo na razie nie ma na to skutecznego lekarstwa).
              Powstrzymywanie tikow na sile nic nie daje, robia sie jeszcze gorsze, w dodatku
              moze to grozic atakiem epileptycznym.
              Nauczyciele o tym wiedzieli, bo rodzice kolegi mowili o tym wielokrotnie - i
              nauczycielom, i dyrekcji, i pedagogowi szkolnemu. I wiesz co? Ten biedny
              dzieciak (bylo to za PRL-u, w latach 80x) byl caly czas gnebiony przez
              nauczycieli i traktowany jak ktos, kto chce swoja mimika i gestykulacja celowo
              zwrocic na siebie uwage i przeszkadzac w lekcji. Mimo, ze wiedzieli, ze jest
              chory i bierze leki!! To doslownie jakis faszystowski sadyzm, inaczej tego nie
              moge okreslic. Dobrze, ze takich ludzi wtedy nie sterylizowano czy nie wysylano
              do komor gazowych.
              Wniosek jest prosty: trzeba duza czesc Polakow nauczyc porzadku, oduczyc roznych
              fobii oraz "izmow" i zawisci. Nauczyc _solidnego_ porzadku. Dzieki UE, Radzie
              Europy i ONZ-owi moze nam sie to udac: nam, rozsadnie i nowoczesnie myslacym
              Polakom, ktorzy chca, aby ich kraj nie odstawal cywilizacyjnie od Zachodu. I ja
              bede w tym 'maczal palce'.
              Pozdrawiam,
              Critto
              liberter.webpark.pl
        • flamengista w Polsce to niemożliwe 17.01.06, 09:42
          Bo mamy idiotyczny obowiązek edukacyjny. Niby był w tym jakiś sens - chodziło o
          to, by rodziny z marginesu nie ograniczały swoim dzieciom prawa do nauki i
          szansy do wyrwania się z kręgu biedy.

          Ale niestety to działa również w drugą stronę. Nawet całkowicie zdeprawowani
          uczniowie z Toruina, którzy znęcali sie nad nauczycielem, nie ponieśli
          konsekwencji. Zostali tylko zawieszeni w obowiązkach ucznia. Nie można ich
          wyrzucić ze szkoły - bo jest obowiązek edukacyjny.

          To chore. Bo rodzice takiego dziecka wogóle nie muszą się martwić. Niech
          dzieciach wyżywa się w szkole na nauczycielach i kolegach. W domu będzie
          spokojniejszy. Gdyby usunąc obowiązek edukacyjny, może wspomniana mama Hubercika
          bardziej by sie przykładała do wychowania. Bo wyrzucony z wilczym biletem ze
          szkoły Hubercik siedziałby jej na głowie w domu.
          • Gość: matka Re: w Polsce to niemożliwe IP: *.izacom.pl / *.izacom.pl 17.01.06, 12:54
            Mam syna nauczyciela . MIeszkam naprzeciwko szkoly i to co sie dzieje z
            dzisiejsza mlodzieza to wola o pomste do nieba A rodzice wysylaja dzieci do
            szkoly chca by ich uczyc wychowac a sami od siebie nic nie daja . Ostatnio
            taka mamuska ktorej syneczek wagaruje i ma pelno jedynek powiedziala mojemu
            synowi Cyt niech pan mu powie zeby sie uczyl . a od czego sa rodzice tylko od
            roszczen wobec nauczycieli > nic by sie nie stalo jak by wrocono do kary
            cielesnej oczywiscie w tylna czesc ciala bo niektorym to tyko przemawia do
            rozumu . Ja sama wychowywalam 3 synow czasem dostawali w to miejsce na ktorym
            sie siedzi ale do dzisiaj choc sa juz dorosli wspominaja ze zawsze dostawali
            sprawiedliwie i slusznie
        • Gość: Lucash Re: Brac przyklad z USA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.06, 11:32
          Niestety istotną przeszkodą do tego bardzo słusznego pomysłu jest debilny
          obowiązek uczenia się do 18ego roku życia (oczywiście na koszt państwa). A to
          tylko po to żeby sztucznie zawyżac współczynnik scholaryzacji. Przecież do
          machania łopatą czy prowadzenia wózka widłowego spokojnie starczy 6 klas, nie
          mówiąc już o kolejnych 3 gimnazium. Czytać taki osobnik potrafi i dodować,
          więc... po cholerę na siłę uszczęśliwia nauką tych, którzy sa na nią impregnowani???
          • critto Re: Brac przyklad z USA 18.01.06, 00:30
            Gość portalu: Lucash napisał(a):

            > Niestety istotną przeszkodą do tego bardzo słusznego pomysłu jest debilny
            > obowiązek uczenia się do 18ego roku życia (oczywiście na koszt państwa). A to
            > tylko po to żeby sztucznie zawyżac współczynnik scholaryzacji. Przecież do
            > machania łopatą czy prowadzenia wózka widłowego spokojnie starczy 6 klas, nie
            > mówiąc już o kolejnych 3 gimnazium. Czytać taki osobnik potrafi i dodować,
            > więc... po cholerę na siłę uszczęśliwia nauką tych, którzy sa na nią impregnowa
            > ni???

            popieram, chamstwo powinno trafiac na bruk - zarowno chamscy uczniowie, jak i
            nauczyciele. I nikogo nie powinno obchodzic, ze taki ma 3osobowa rodzine na
            utrzymaniu. Trzeba odpowiadac za swoje czyny - jesli ktos nie potrafi
            powstrzymac rak od ucznia, to moze powinien je przykladac do lopaty.
        • critto co Ty wiesz o USA? 17.01.06, 19:10
          Gość portalu: 3gr napisał(a):

          > W US szkole sredniej uczen dostaje ostrzezenie, a potem jesli to nie
          > poskutkuje, zostaje zawieszony na pare dni. Jesli po raz kolejny dopusci sie
          > ignorowania polecen nauczyciela czy przeszkadza w zajeciach - jest usuwany ze
          > szkoly i moze sobie szukac innej (choc nie musi).
          > Czy tego nie mozna zrobic w
          > PL? Przeciez nauka nie jest przymusem, ale przywilejem!!! Nauczyciel w USA nie
          > moze dotkanc ucznia, ani go zniewazac, natomiast usuniecie ze szkoly jest po
          > kilku upomnieniach jest tu na porzadku dziennym.

          W USA nauczyciel za naruszenie nietykalnosci cielesnej ucznia, albo za chamska
          odzywke do niego zostalby wywalony z pracy, szkola oskarzona o sprzyjanie
          mobbingowi, a uczen moglby sie starac (i otrzymac) o odszkodowanie siegajace
          dziesiatek lub nawet setek tysiecy dolarow. Uczen, ktoremu szkola zakazala
          prowadzenia (we wlasnym, wolnym czasie; nie korzystal tez z komputera szkolnego)
          strony internetowej, na ktorej krytykowal nauczycieli i dyrekcje swojej szkoly
          (z imienia i nazwiska), dostal 30 tysiecy dolarow odszkodowania (tylko troche
          mniej niz roczna srednia krajowa w USA). Na stronach ACLU (www.aclu.org)
          jest wiecej takich przypadkow, warto sobie poczytac.
          Co wiecej, to w USA nie mozna zmusic ucznia do udzialu w uroczystosciach
          szkolnyc, wlacznie z czytaniem Przysiegi Wiernosci (Pledge of Alliegance) --
          mozna w tym czasie zachowac milczenie.
          Tak wiec owszem - w USA nie ma bezprawia uczniow (w porzadnych szkolach), ale
          tez nie ma bezprawia nauczycieli. A skarzyc sie i gromadzic dowody wolno, a kto
          temu przeciwdziala, popelnia powazne przestepstwo.
          Co wiecej, to w USA dzialaja organizacje, takie wlasnie jak ACLU, ktore
          organizuja dla uczniow kursy z tematyki praw obywatelskich oraz ich dochodzenia.
          Dzialaja tez firmy prawnicze, ktore chetnie podejma sie takich spraw w zamian za
          czesc odszkodowania, a wymienione juz ACLU swiadcza pomoc prawna (rowniez
          procesowa) najbiedniejszym.
          Natomiast w Polsce MOBBING jest powszechnie uwazany za metode rozwiazywania
          problemow: uczen podskakuje (czytaj: domaga sie swoich praw), to go 'zgnoic'.
          Jak w mafii czy wiezieniu. Ale na szczescie to sie konczy... Mam nadzieje, ze w
          najblizszych latach sady zostana zasypane skargami uczniow na nauczycieli.

          > Jezeli uczniowie prowokuja
          > nauczyciela, ten ma prawo wezwac staz szkolna,

          no i tak powinno byc
          • colombina Re: co Ty wiesz o USA? 17.01.06, 20:34
            Niestety w Polsce nie ma strazy szkolnej, a dyrekcja wzbrania sie przed
            wezwaniem policji do chuliganow przez zle pojeta troske o dobra reputacje
            szkoly. Nauczyciel jest pozostawiony samemu sobie.

            Moze slyszales o ostatnim incydencie w USA, gdzie policja wezwana do szkoly w
            celu uspokojenia ucznia ktoremu odbilo, smiertelnie go postrzelila. Zaloze sie
            ze matka tego amerykanskiego Hubercika wolalaby, zeby nauczyciel poszarpal go
            troche za rekaw.
            • critto Re: co Ty wiesz o USA? 18.01.06, 00:33
              colombina napisała:

              > Niestety w Polsce nie ma strazy szkolnej, a dyrekcja wzbrania sie przed
              > wezwaniem policji do chuliganow przez zle pojeta troske o dobra reputacje
              > szkoly. Nauczyciel jest pozostawiony samemu sobie.
              >
              > Moze slyszales o ostatnim incydencie w USA, gdzie policja wezwana do szkoly w
              > celu uspokojenia ucznia ktoremu odbilo, smiertelnie go postrzelila. Zaloze sie
              >
              > ze matka tego amerykanskiego Hubercika wolalaby, zeby nauczyciel poszarpal go
              > troche za rekaw.

              przypomina sie kawal o Stalinie...
              krecili film o dobroci Stalina. scena: idzie Stalin Newskim Prospektem, a tu
              wyskakuje dzieciak i mowi "wujku, daj cukierka"
              "sp....j!!!" - ryczy wsciekly Stalin
              po chwili na ekranie pojawia sie napis "A MOGL ZABIC!!"

              pewnie, niech poszarpie zarekaw ... albo pomaca, gzdie nie trzeba - komu to
              przeszkadza, prawda ;)) ten nauczyciel akurat nie macal, ale sa tacy, co macali
              ... chronic ich, bo walka z nimi to wspieranie chamstwa mlodziezy, prawda ??? ;)))

              a serio mowiac: czy amerykanskie bezprawie (i tam nie jest idealnie)
              usprawiedliwia polskie bezprawie? Ja przywolywalem _dobre_ wzorce amerykanskie,
              takie jak powszechne prawo do procesu i duza swiadomosc prawna.
              Akurat ich sadystyczna i zwyrodniala policja nie jest wzorem. Wielka szkoda, ze
              rozpadly sie ruchy milicji stanowych, one by pokazaly nadgorliwym 'cops', gdzie
              ich miejsce.

              ... a w ogole to kazdy wie, ze w Stanach bija Murzynow ;) przeciez radio Erewan
              podawalo ;DD

              Critto, liberter.webpark.pl
              • colombina Practice What You Are Preaching 18.01.06, 04:27
                critto napisał:
                > ... a w ogole to kazdy wie, ze w Stanach bija Murzynow ;) przeciez radio Erewan
                > podawalo ;DD

                Wlasciwie to jedno impertynenckie imputowanie dyskwalifikuje cie jako mojego
                dyskutanta. Naucz sie od Amerykanow rowniez kultury dyskutowania.
      • Gość: ichbin Re: Uczniowie zwalniają nauczyciela IP: *.ruh / *.ruh.isu.net.sa 17.01.06, 07:20
        W szkole ucznim wszystko wolno, nauczycielowi nic, najlepiej nie wystawiać złych
        ocen, nie robic sprawdzinów, nie zwracać uwagi, że ktoś nic nie robi itp. itd.
        Natomiast kuratorium ;-) to niesety ludzie , którzy tylko siedza za biurkiem i
        nie mają styczności z normalnym życiem w szkole. Ja tam bym ich wysłał na
        "praktykę" do jakiejś zawodówki w dużym mieści i poddał ścisłej kontoli jak
        wtedy by sobie gryzipiórki poradzili ?
      • Gość: JosifWissarionowic Sprać smarkacza, aby nie mógł siedzieć na d..... IP: 193.59.95.* 17.01.06, 07:22
        A swoją drogą dyrekcja nie dochowała procedury art. 52 kodeksu pracy.
        Nauczyciel powinien odwołac się do sądu pracy i ten go przywróci do pracy. A
        niedouczona dyrektorka powinna być zwolniona przez kuratora za brak
        kompetencji. Tylko najpierw niech kurator wysłucha, co ma na swoje
        usprawiedliwienie - a potem spuścić z wodą do szamba - niech popływa
        z "nietykalnymi" uczniami.
        • magdolot Re: Uczniowie zwalniają nauczyciela 17.01.06, 13:20
          losiu4 napisał:

          > cóż, jakaś forma przymusu fizycznego powinna jednak istnieć bo czasem inaczej
          > nie da się wyegzekwować poleceń

          Najlepiej rózeczka, nie? To swietnie wdraża do życia w państwie policyjnym.
          Przemoc instytucjonalna od pieluch do grobu...
          • losiu4 Re: Uczniowie zwalniają nauczyciela 18.01.06, 18:28
            magdolot napisała:

            > Najlepiej rózeczka, nie? To swietnie wdraża do życia w państwie policyjnym.

            etam, od razu państwo policyjne... zwykłe przywracanie porządku...
            wystarczyłaby możliwosć wywalenia szczyla w trybie natychmiastowym (jeśli nie
            nauczyciel, to straż szkolna), gdyby sie stawiał - potraktować jak zwykłego
            chuligana na ulicy.

            > Przemoc instytucjonalna od pieluch do grobu...

            wiesz... a czemu niby nie? wszak szkoła to miejsce publiczne i powinny być
            słuzby, które mają prawo nawoływania do porządku i egzekwowania posłuszeństwa
            wobec osobników, którzy ignorują prośbę... tylko nie nazwałbym
            tego "instytucjonalną przemocą od pieluch aż do grobu" co "zwykłymi
            konsekwencjami względem rozrabiającego nastolatka".

            Pozdrawiam

            Losiu
      • lord_darth_vader Re: Uczniowie zwalniają nauczyciela 17.01.06, 07:34
        "mój syn nie jest aniołkiem".... ręce opadają. Jaka mamuśka taki syn. Gó..arz
        pewnie notorycznie po szkole gdzieś chleje i leje po mordach dzieci z
        podstawówki, ale "to nie powód, żeby używać siły". A jak w końcu trafi do
        więzienia, co prędzej, czy później jest w jego przypadku pewne, to mamusia
        Hubercika będzie miała pretensje do sądu, policji, nauczycieli, itd, że jej
        biednego Hubercika tak potraktowali. Niedługo zacznie się masowa akcja
        zakładania koszy na śmieci nauczycielom i sprawdzanie ich reakcji przy
        jednoczesnym nagrywaniu, a dyrekcja będzie zwalniać świetnych nauczycieli, bo
        będzie się bała reakcji durnej Gazety albo TVN-u. Powinno się wprowadzić kary
        zawieszenia w szkołach przy naruszaniu regulaminu szkoły. Po dwóch
        zawieszeniach, kiedy to uczeń nie ma prawa wstępu do szkoły, wywalać takie
        bydło. Niech mamusie im szukają bardziej bezstresowej szkoły. W sumie to nie
        dziwię się, że wyzywał ich od debili....
      • Gość: 3gr W USA... IP: *.ny-04.cvx.algx.net 17.01.06, 07:38
        W tutejszych szkolach srednich jezeli dojdzie do ekscesow na lekcjach
        nauczyciel wzywa straznika szkolnego, zawiesza sie zajecia, ale uczniowie musza
        siedziec w klasie do chwili zakonczenia dochodzenia, ktore odbywa sie w innym
        gabinecie. Tam zamieszani w rozrobe uczniowie sa wzywani osobno i szczegolowo
        przesluchiwani w obecnosci dyrektora. Jezeli uczeniowie sa agresywni, nawet nie
        fizycznie, a werbalnie, nauczyciel w porozumieniu z pracownikami szkoly wzywa
        policje, i wtedy zarty sie koncza, bo zaklocanie porzadku w szkole jest
        zaklocaniem porzadku publicznego. Przy biurku nauczyciel ma guzik alarmowy,
        dzieki ktoremu straz szkolna wejdzie do klasy nie dluzej niz po minucie od
        incydentu - jesli nauczyciel uzna za stosowne zeby wezwac pomoc. Nie ma
        natomiast mowy, zeby nauczyciel musial szarpac sie z chuliganami - tylko w
        obronie innych uczniow, lub obronie wlasnej.
        • zigzaur Re: W USA... 17.01.06, 11:08
          Znam jeszcze drastyczniejsze zdarzenie ze szkoły w USA. Uczeń rozrabiał,
          stwarzał podejrzenie, że jest po narkotykach. Został doprowadzony do gabinetu
          dyrektora, gdzie w obecności kilku nauczycieli różnej płci musiał się rozebrać,
          wykonać skłon i rozchylić pośladki. Został dokładnie przeszukany, co zostało
          zresztą sfilmowane.
          Sprawa skończyła się wyrokiem za zakłócanie porządku w miejscu publicznym i
          pobytem w correctional camp.
          • colombina Re: W USA... 17.01.06, 17:01
            zigzaur napisał:

            > Znam jeszcze drastyczniejsze zdarzenie ze szkoły w USA. Uczeń rozrabiał,
            > stwarzał podejrzenie, że jest po narkotykach.

            Jeszcze drastyczniejsze zdarzenie sprzed kilku dni, kiedy to uczen udawal ze ma
            prawdziwy pistolet i policja go po prostu odstrzelila.

            Wniosek, jak masz inna agende niz nauka omijaj szkole duzym lukiem.
      • fever139 Re: Uczniowie zwalniają nauczyciela 17.01.06, 07:48
        Skandaliczna historia... dlaczego w tym pięknym kraju nie uczymy się na błędach
        innych??? Najwyższy czas skończyć z liberalnym wychowaniem w
        szkole...Liberalizm - w gospodarce,w szkole - wychowanie. Z systemem nagród,
        ale i kar.... tak było i być powinno...
      • Gość: zgred Re: Uczniowie zwalniają nauczyciela IP: *.bielsko.dialog.net.pl 17.01.06, 07:52
        To co zrobiła "Pani" dyrektor świadczy, że mamy do czynienia z tzw. nowoczesną
        kobietą pozwalająca rozwydrzonym bachorom robic co tylko im się podoba. Taka
        szkoła z takom dyrektorem to typowy śmietnik głupawej ideologi "bezstresowego
        wychowania". Uczeń oprucz praw ma też obowiązki i jeżeli dyrektor szkoły tego
        nie rozumie, nie powinien być dyrektorem.
        • Gość: nauczyciel Re: Uczniowie zwalniają nauczyciela IP: *.143.111.62.revers.nsm.pl 17.01.06, 08:03
          Ale wierzcie mi ze to na prawde robi sie masówka. W mojej szkole nigdy nie
          wiemy czy juz nas nagrywaja czy moze jeszcze nie, i to rowniez na dyktafony. A
          potem schiz!!!! A co na to dyrektor?? NIC. A jak jeszcze przyprowadzi mu sie
          takiego delikwenta na "dywanik" to albo zapewnia nas ze to w gruncie dobre
          dziecko, albo to wlasnie my obrywamy reprymende. SKANDAL i SZOK !!!! Ale
          niestety tonasza polska rzeczywistość.
          • Gość: nauczyciel z wawy Re: Uczniowie zwalniają nauczyciela IP: *.chello.pl 17.01.06, 08:19
            Niestety mój poprzednik i kolega po fachu ma racje. Prawo oświatowe nie daje nam
            żadnych możliwości wyegzekwowania dyscypliny, za to chroni ucznia. Uczeń
            gimnazjum nie może być praktycznie z niej usunięty, jeśli pochodzi z tzw.
            rejonu. Nawet jeśli usunięty to musi być przyjęty z powrotem. Nie istnieje żaden
            alternatywny do gimnazjum system edukacyjny dla 17 czy 18sto latków, których
            zdarza się nam mieć w klasach. Moim zdaniem, problemem jest dyrektor szkoły,
            zareagowawała źle. Oznacza to że w tej szkole na pozostałych lekcjach jest
            przyzwolenie ze strony innych nauczycieli na agresywne zachowania uczniów. Grono
            pedagogiczne musi być monolitem i bezwzględnie wymuszać przestrzeganie zasad.
            Niestety, obawiam się że to nie koniec tej historii, w tej szkole zastanie
            zaatakowany jeszcze nie jeden nauczyciel.
          • Gość: Beata Re: Uczniowie zwalniają nauczyciela IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.06, 17:06
            Chdziłam kilka lat temu do tej szkoły, więc wiem dobrze jak zachowują się
            poszczególni nauczyciele. P. Zamorowskiemu już niejednokrotnie zdarzało się
            szarpać ucznia. Ale ta klasa, która sprowokowała tą sytuację, do najlepszych nie
            należy... Wime, że uczeń sam sprowokował taką reakcję nauczyciela. Ale moim
            zdaniem ukarany powinien być i nauczyciel, i uczeń. Uczeń za chamskie
            zachowanie, nauczyciel - za nieumiejętność zapanowania nad klasą bez stosowania
            przemocy. I p. dyrektorka powinna najpierw wysłuchać nauczyciela zanim go
            zwolniła, i zanim zrobiła się afera na całą Polskę, która raczej nie zrobi
            dobrej reklamy ani soleckiemu gimnazjum, ani miastu.
            P.S. Już dawno twierdziłam, że w Solcu powinny być conajmniej dwa gimnazja, bo
            jak się wszyscy najgorsi spotkają w jednej szkole, to nic dobrego z tego nie
            wyniknie.
            • Gość: Uczennica soleckie Re: Uczniowie zwalniają nauczyciela IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 09:18
              jesli chodzilas kilka lat temu do tej szkoly to skad znasz p. Mariusza? On
              pracuje w soleckim gimnazjum dopiero od 3 lat. Przed nim "cale wieki" uczyla p.
              Ośko(mnie troe tez), a co do Zamorowskiego to jest dobym nauczycielem, moze
              jedo niektore odzywki sa nieco nie na miejscu aleon juz taki jest i nie powinno
              zmieniac sie charakteru nauczyciela a ju napewno zwalniac z pracy tylko dlatego
              ze odnosi sie do nas nieco inaczej lub nie wytrzymuje z chlopakiem ktory sam
              sie posi o "afere". ja tez bym tak zrobila nie pozwolilabym sobie zeby jakis
              gowniarz nie mial do mnie szacunku. wstan to wstan normalna "komenda" do ucznia
              po 9 latach szkoly powinien umiec chociaz wstac(hubert) bo jestem pewna ze
              calye zycie spedzi z lopata! no i jeszcze jedno Solec nie ma pieiedzy na
              otworzenie jeszcze jednego gimnazjum a natew jesli by mial to i tak jest naz za
              malo.---> Gimnazjum liczace 300 osob?
        • critto Re: dać Hubercikowi w ucho! 17.01.06, 16:07
          Gość portalu: zenek napisał(a):

          > ów Hubercik powinien dostać w szkole nieźle w dupę, bo jak nie, to w
          > przyszłości, nie będzie "trudnym" dzieckiem tylko zwykłym bandytą...

          nawolujesz do popelnienia przestepstwa naruszenia nietykalnosci cielesnej lub
          pobicia.
          Szkola moze sie bronic przed naduzyciami uczniow, ale NIE MOZE bronic bezprawia
          nauczycieli i utrudniac gromadzenia dowodow przeciw takowemu.

          > Zwolnienie
          >
          > nauczyciela to kolejny dowód paranoi, do jakiej powoli dążymy...

          Wprost przeciwnie: jesli zachowywal sie agresywnie, to wywieral zly wplyw na
          mlodziez, demoralizujac ja i pokazujac agresje jako wlasciwy wzorzec
          postepowania. Kto ma uczyc uczniow dyscypliny i porzadku? Nauczyciele, ktorzy
          sami lamia te zasady?? W koncu UCZNIOW BIC ANI SZARPAC NIE WOLNO