Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      może sekretarka?

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 17:48
    Czy mam szansę na pracę na stanowisku: sekretarka? Mam ukończone studia
    licencjackie, obsługa komputera w stopniu bardzo dobrym, angielski
    komunikatywny (nadal się uczę), kurs sekretarsko-asystencki połączony z
    praktyką w firmie logistycznej. Pytam, ponieważ chciałabym pracować na tym
    stanowisku ale jak dotąd zero ofert. Może zrezygnować?
      • Gość: yu178128 Re: może sekretarka? IP: 69.156.12.* 21.01.06, 17:57
        Mysle ze powinno byc ok. Szukaj dalej....

      • slona78 Re: może sekretarka? 21.01.06, 18:08
        Witaj, zastanow sie, czy bycie sekretarka jest wlasnie tym, co chcialabys robic
        przez reszte zycia, poniewaz jest to stanowisko, ktore uniemowliwia wlasciwie
        jakikolwiek rozwoj. Poza tym rekrutujac na to stanowisko najbardziej bierze sie
        pod uwage cechy interpersonalne, ale uroda tez gra role ;)
        • Gość: yu178128 Re: może sekretarka? IP: 69.156.12.* 21.01.06, 18:18
          Zauwaz ze czasami warto sie "zahaczyc" w jakiejs dobrej firmie jako sekretarka
          bo potem mozna w niej awansowac, przejsc do innego dzialu, etc. Jezeli firma
          bedzie miala wolne miejsce na danym stanowisku to taka sekretarka znajaca juz
          firme od podstaw bedzie miala szanse zeby sie na nie zalapac, sporo firm
          przeprowadza rekrutacje wewnetrzna i na wolne stanowiska pierszenstwo maja
          osoby pracujace juz w firmie...
          To dzis chyba normalka ze sekretarka sama w sobie przestala byc zawodem na cale
          zycie, chociazby z powodu absurdalnych wymogow wiekowych, chociaz - z calym
          szacunkiem dla zawodu - sa osoby ktore wlasnie to chca robic jako life time
          career i jezeli jest im z tym dobrze to maja do tego prawo.
          • Gość: szukająca pracy Re: może sekretarka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 18:23
            Całkowicie się zgadzam.Na początek sekretarka a później np.asystentka.
            • Gość: yu178128 Re: może sekretarka? IP: *.sympatico.ca 21.01.06, 18:31
              Czasem jest cienka linia miedzy Sekretarka/Asystentka, bardzo czesto oznacza to
              wlasciwie to samo, tzn. zakres obowiazkow prawie niczym sie nie
              rozni....szczegolnie jezeli jest to sekretarka osoby - np. dyrektora;
              A taka Sekretarka/Asystentka z czasem ma szanse awansowac na bardziej
              samodzielne stanowisko....
              Ale masz racje....sama mam kolezanke, ktora po pracy czasowej na stanowisku
              Recepcjonistki dostala oferte pracy jako Asystentka w jednym z dzialow firmy.
              A i sama szukajac pracy jako Asystentka bylam na kilku rozmowach gdzie
              stanowisko sie zwolnilo bo Asystentka przeszla na inne stanowisko w firmie.
              • Gość: szukająca pracy Re: może sekretarka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 18:41
                Na dzień dzisiejszy to widzę, że nie mam szansy na pracę nawet na stanowisku
                sekretarki. Pracowałam w dziale obsługi klienta i potencjalni pracodawcy
                zatrudniają kobiety, które nawet przez krótki okres czasu były sekretarkami.
                • Gość: yu178128 Re: może sekretarka? IP: *.sympatico.ca 21.01.06, 18:57
                  A nie mozesz szukac pracy w dziale obslugi klienta? To tez czesto jest taka
                  entry level pozycja ktora moze zaoowocowac dalszym awansem.
          • slona78 Re: może sekretarka? 21.01.06, 18:34
            Zupelnie rozne sa pojecia Asystentka i Sekretarka - pomimo, ze faktycznie
            zakresem obowiazkow sie malo roznia, jednak asystentka ma o niebo wieksze
            szanse na awans, czego o sekretarce nie moge powiedziec. Rekrutacja wewnetrzna -
            jasne, zgadzam sie, ale sekretarek nie bierze sie pod uwage tak jak
            asystentow...
            • Gość: yu178128 Re: może sekretarka? IP: *.sympatico.ca 21.01.06, 18:56
              No tak ale przy rekrutacji wewnetrznej firma wie co taka osoba robila, jaka
              jest, i co umie, niezaleznie od tego czy nazywala sie Sekretarka czy Asystentka
              wiec w tym wypadku nie beda az tak bardzo patrzec na tytul.
            • Gość: nikt ważny Re: może sekretarka? IP: 80.48.73.* 22.01.06, 12:56
              U nas różnią sie zakresem obowiązków bardzo. Sekretarka odbiera telefony, robi kawę, łaczy rozmowy, jakaś korespondencja itp. przynieś-podaj, ledwo duka po ang, wiek po 50-tce dobrze. Asystent- młoda osoba, ok. 30-stki, studia, 2 podyplomówki, 2 języki obce, na głowie analiza rynku, marketingowe sprawy, tłumaczenia i inne dośc powazne zdania, a mimo to sekretarka zarabia lepiej- ciekawe dlaczego? Przykre:(
        • Gość: klas Re: może sekretarka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.06, 21:56
          Gowno prawda! Nic nie wiesz o tej pracy. czasy wypindrzonej panienki w krotkiej
          spodniczce juz bezpowrotnie minely.
      • Gość: pool Re: może sekretarka? IP: *.chello.pl 21.01.06, 20:04
        Zatrudniej sie w firmie Polsnack (producent chipsów Chio). Tam praktycznie
        każda sekretarka przenosi się później do jakiegoś działu. Mało płacą, ale
        ścieżka kariery stoi otworem.
        • Gość: Ania Re: może sekretarka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 23:29
          Macie pomylone pojęcia, a właściwie te pomylone pojecia dotyczą całej Polski.
          Sekretarka: to stanowisko obsadzane przez kogoś kto skończył jakąś szkołę po
          np. technikum. Sekkretarka korespondencyjna, to już coś innego powinna znać
          język obcy.... A u nas, sekkretarka, to osoba z wyższym wykształceniem i
          znajomościa trzech języków obcych, no i wynagrodzeniem mięsięcznym za całe 800
          zł. brutto. Paranoja, zacznijcie cenic swoją wiedzę i wykształcenie. Póki co
          można zacząć od stanowiska sprzątaczki, bo może szef was kiedyś awansuje.
          Pytam, po co studiować i się uczyć języków obcych?
          • Gość: stary grzyb Re: może sekretarka? IP: *.chello.pl 21.01.06, 23:47
            > Pytam, po co studiować i się uczyć języków obcych?

            Drogie dziecko !
            Zadając takie pytanie np w US ośmieszyłaś byś się tylko !
            UCZYSZ SIĘ dla SIEBIE !!! I możesz sprzedać te umięjetności po prostu
            SPRZEDAĆ !
            Tyle i tylko tyle . Podaż i popyt.
            Pieprzeniem andronów jest też gadka o 3 językach.
            W polsce trochę ludków zna angielski.
            3 jeżyki FAKTYCZNIE zna (chyba że w butach) może 1 na 100 000 ludzi w Polsce.
            Sekretarka rzadk zna dobrze angielski , a nawet jak zna bantu i węgierski to
            jej sprawa , ja tego nie potrzebuję.
            Nie jest kwestią żeby "się cenic" problem w tym żeby RYNEK PRACY
            cię cenił i chciał za to płacić ,
            Wyższe wykształcenie powinno przedewszystkim nauczyć Was myśleć a nie
            się "cenić" :-))
            A u nas im wyższe to wyższe jedynie roszczenia i mniemanie o swojejosobie.
            To wolny kraj - załóż działalnosć - pokaż cos warta,itp.

            • Gość: Ania Re: stary grzybie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 00:31
              Lat mam ponad 40,więc nie jestem żadnym "drogim dzieckiem". poza tym nie
              napisałam że języków uczyć się nie należy, a myślałam o tym że kupując
              pracownika, kupujesz jego wiedzę. To oznacza tyle: Nie sprzedawac się za marne
              pieniądze!!!! Ja znam cztery języki perfekt, uczyłam się od lat najmłodszych,
              byłam za granica, i wierz mi takich jak ja jest sporo w Polsce! Działalność
              mam, tyle że nie zarejestrowaną w tym chorym kraju. To co jestem warta już też
              pokazałam, i dlatego staram się to przekazać innym. I wierzcie mi, tylko w
              Polsce ludzie się zastanawiają, czy z licencjatem albo wyższym wykształceniem,
              zasłużyło się o staranie się o posadę sekretarki. Jesteśmy w UE,starajmy się
              być też być traktowani jak cała reszta unijnej społeczności.
              • Gość: grzybbi Re: stary grzybie! IP: 213.76.140.* 22.01.06, 21:48
                Jesteśmy w UE,starajmy się
                > być też być traktowani jak cała reszta unijnej społeczności

                A co ma piernik do wiatraka ????

                Sadzisz dziecko ze w Uni płaci się za posiadanie wiedzy, a nie za jej
                przydatnosć w pracy ? chyba pomyliłaś to z PRL-em.

                To ze jestesmy w Unii to tylko taki żart histori.

                "tyle że nie zarejestrowaną w tym chorym kraju"
                czyli że winni pracodawcy ale sama piszesz że założenie tu działalnosci jest
                chore - zdecyduj się kto jest winien :-))))

                ale jest trochę chore.




    Pełna wersja