Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Dlaczego Szwedki chcą mieć dzieci?

    21.01.06, 07:03
    'szwedzkie miasta przeżywają baby boom'

    "baby boom"? a to już po polsku nie można???
      • landri83 Re: Dlaczego Szwedki chcą mieć dzieci? 21.01.06, 09:18
        Szkoda tylko, ze juz nawet w tym artykule uzywane jest sformulowanie polityka prorodzinna, ktore weszlo do naszego slownika. Szwedzi nie prowadza polityki prorodzinnej, tylko rownosciowa i pronatalistyczna (prourodzeniowa). Dlatego maja takie efekty, bo nawet nie probuja zepchnac kobiety ponownie tylko do sfery rodzinnej i domowej, jak nasi politycy, lecz rzeczywiscie umozliwiaja im powrot do pracy, opieke nad dzieckiem itp.
        • nett1980 dlaczego Polki nie moga miec wiecej dzieci? 21.01.06, 10:12
          Kamienica w Lodzi , wprowadzamy sie z rocznym synkiem, zerkam ze naprzeciwko
          mieszka para tez z jednym chlopcem, hmm bede miala kolezanke? Po paru
          miesiacach widze ,ze juz jest dwoje dzieci , po roku nastolatek ,takze
          mieszkajacy w tamtym mieszkaniu, przestaje sluchac glosno muzyki ,jego
          maloletnia dziewczyna urodzila syna,ooo widze tez ze siostra ,ktora z nimi
          mieszka tez chodzi z wozkiem , trace rachube ,hmm chyba w tych trzech
          pokojach ,zyja 3 rodziny ,dwaj bracia z kobietami i siostra samotnie
          wychowujaca dziecko. Nie nie skumpluje sie z nimi, ciagle bluzgi na placzace
          dzieci jakos mnie odstraszaja, z czego ta wspolnota zyje, przerazaja mnie torby
          splesnialego chleba wyrzucane przez nich , wiec chyba nie gloduja?? Ciagle
          licze ich dzieci ,bo tyle sie o tych beczkach slyszy... Uff wyprowadzamy sie do
          duuuzo wiekszego mieszkania , gdy pakuje ostatnie rzeczy znow ze zdziwieniem
          stwierdzam ,ze ja mam wciaz jedno a zona najstarszego wlasnie wnosi 3 dziecko
          po schodach , a narzeczona malolata znow chodzi w ciazy. Podziwiam
          determinacje, pewnie teraz zaluja ,ze na becikowe nie poczekali ...Czuje ulge,
          ze nie beda mnie budzily bluzgi na dzieci . Moje male idzie wlasnie do
          przedszkola , uff moge spokojnie wracac na rynek pracy ,moze przed 40 pomysle o
          siostrzyczce . Tak ,ale z myslenia sie dzieci nie biora ,czego "nauczyli" mnie
          sasiedzi.
          • speev Re: dlaczego Polki nie moga miec wiecej dzieci? 22.01.06, 12:28
            a w Polsce to dzieci znajduje się w kapuście lub w burakach (bo innych sposobów
            to KK zakazuje jako grzeszne) - a że areał buraków i kapusty sie zmniejsza, to i
            liczba nowych buraków i głąbów spada.
            • siemowit4 a gdy u nas PIS i LPR chcą wydłużyć urlop macierzy 22.01.06, 13:52
              ński to GW-no krzyczy, że "nas nie stać"... tylko ciekawe czy przy takim podejściu będzie nas stać za 20 lat wypłacać emerytury
              • autumn_mist Re: a gdy u nas PIS i LPR chcą wydłużyć urlop mac 22.01.06, 14:08
                > ciu będzie nas stać za 20 lat wypłacać emerytury

                Alez "lyberaly" i "byznesmeny" maja na to recepte: zlikwidowac ZUS, wprowadzic
                dobrowolne prywatne ubezpieczenia spoleczne. Odlozysz sobie kase w prywatnej
                ubezpieczalni, na koncie, w funduszu, w zlocie - bedziesz mial emeryture. Nie
                masz kasy by odlozyc, bo zarabiasz 800 zl (tyle pan przedsiebiorca raczy ci
                placic, bo sam musi budowac przeciez trzecia wille i nie ma biedaczysko po
                prostu, by zaplacic ci wiecej) - trudno, bedziesz na starosc lub gdy choroba
                cie dopadnie, wyjadal ze smietnikow lub zdechniesz po prostu ku chwale naszego
                wspanialego pseudokapitalizmu.
                • r-mi Re: a gdy u nas PIS i LPR chcą wydłużyć urlop mac 22.01.06, 14:51
                  Jesteś wprost genialny. Jabyś nie zauważył że i tak na to płacimy. Wszystko
                  jest zabierane z pensji, żeby po kilkudziesięciu latach wypłacać ci głodową
                  emeryturę (a najlepiej żebyś zdechł w przedostatni dzień - zanim jeszcze jesteś
                  pracownikiem a nie emerytem).

                  Za twoją kasę ZUS buduje sobie szklane siedziby, dzieci prezesów rozbijają się
                  najnowszymi modelami BMW a jak pieniędzy trzeba na wypłaty dla pielęgniarek
                  albo emerytury - to ich nie ma. Za darmo nawet do dentysty nie pójdziesz (a jak
                  już pójdziesz to lepiej od razu wyrwij ząb zamiast stosować średniowieczne
                  metody leczenia - i tak płatne).

                  I po co mi takie ubezpieczenie? I tak jak będzie trzeba to zdechnę w
                  oczekiwaniu na karetkę albo nie przyjmą mnie do żadnego szpitala - bo nie
                  będzie miejsc. A jak będę chory to albo przyjdzie mi czekać w kolejce na
                  kostuchę albo mi pomoże jakaś fundacja lub kolosalna łapówa.

                  Pierwsza lekcja z ekonomii - pieniądze nie rosną na drzewach i wszystko ma
                  swoją cenę, nawet zdrowie. Dopuki ludzie tu nie zmądrzeją to nic się nie zmieni.
                • a1nd2 -----------------------nie będzie równouprawnienia 22.01.06, 14:52

                  Z wszystkiego tego, co pięknie zostało w artykule napisane wynika, że to od samych kobiet (a nie np od duzo wiekszej niz dawniej dostepnosci srodkow antykoncepcyjnych, czy tez od wspanialych pomyslow towarzyszy w rzadzie) zalezy, czy beda rodzily dzieci czy nie.

                  Mielismy wiec tradycyjny model rodziny, gdzie matka pracowala w domu, rodzila i wychowywala dzieci, a zmierzamy wkierunku modelu nowoczesnego, gdzie matka i ojciec pracuja po rowno i tak samo zajmuja sie dziecmi. z czego wynika zmiana kierunku? dlaczego kobiety przestaly chciec siedziec w domu, rodzic i wychowywac dzieci, a zaczely chciec pracowac? po prostu doszly do wniosku, ze to drugie jest wazniejsze/ciekawsze, niz to pierwsze. kobiece ambicje staly sie meskimi ambicjami. nie odmawiam przy tym kobietom prawa do posiadania takich czy innych ambicji. po prostu zwracam tylko uwage jaki jest efekt takiego zjawiska.

                  w wiekszosci krajow, gdzie takie zjawisko jest silne i ktore nie chca lub tez nie stac ich na wspomaganie kobiet w dazeniu do zaspokajania zarowno ich ambicji zawdowych jak i rodzinnych, efektem reorientacji zawodowej kobiet jest gwaltowny spadek liczby dzieci. w zasobnej szwecji jest inaczej, ale - okazuje sie, ze wciaz dzietne kobiety musza pracowac wiecej niz mezczyzni i maja mniejsze szanse na realizacje swoich zawodowych ambicji, a ojcowie - nie wiadomo dlaczego - nie chca tak dlgo przebywac z dziecmi, jak zdaniem politykow powinni w celu odciazenia swoich zon.

                  co jednak musialoby sie stac, zeby zblizyc sie do stanu pozadanego? mezowie powinni takze przeorientowac swoje ambicje i zamaist dazyc do sukcesu zawodowego realizowac sie wychowujac dzieci. jaki jest w tej logice problem? taki, ze facet niegdy nie urodzi dziecka, nigdy wiec nie bedzie dla niego tym, kim jest dla niego matka, i vice versa - dziecko nie bedzie dla niego tym, kim jest dla matki. trudno oczekiwac, ze mezczyzni, ktorych rola bylo zawsze zapewnianie matce i dziecku schronienia i srodkow do zycia, nagle zamienia sie z kobietami na role, i zamiast pracowac i zdobywac pieniadze, beda siedziec w domu i zajmowac sie dziecmi. taka sytuacja wymagalaby o wiele drastyczniejszych zmian w ambicjach mezczyzna niz te, ktore w ciagu ostatnich kilkudziesieciu lat zachodza w ambicjach kobiet.
      • srebrnarybka Re: Dlaczego Szwedki chcą mieć dzieci? 21.01.06, 10:58
        Piszecie o wyrzutach sumienia pracujących Szwedek. A może warto zastanowić się
        czy kiedykolwiek, w pokoleniu naszych babć, prababć etc. niepracujące matki
        zajmowały się dziećmi tyle, ile dziś pracujące, którym pisma psychologiczne
        wmawiają, że nie można dziecka na chwilę zostawić pod opieką innej osoby, jest
        szpanem nie chodzić na imprezy, jak się ma dziecko (tzn. opowiadać o tym z dumą
        na imprezie, na którą się przyjdzie), należy odrabiać lekcje za dzieci i
        obsługiwać je stale, chodzić z nimi do przedszkola, bo się zapłaczą po
        rozstaniu z mamusią, nie odmawiać niczego etc. Tego wszystkiego spełnić się nie
        da bez względu na to, czy się pracuje, czy nie, i stąd się biorą wyrzuty
        sumienia. Dawniej matki znacznie mniej zajmowały się dziećmi i żadnych wyrzutów
        sumienia nie miały, bo nikt im nie wmawiał, że to potrzebne.
        • delfina77 Re: Dlaczego Szwedki chcą mieć dzieci? 21.01.06, 16:59
          Zgadzam się ze srebrnąrybką, dobrze napisany artykuł, może wysłac kopię do
          naszych mało kumatych polityków?
          • k_rol Re: 22.01.06, 11:39
            A ja sie nie zgadzam. Dzis dzieci maja do wyboru mame, tate lub telewizor. Coz
            to za wybor? Dawniej w domu zawsze ktos byl, czekal na dzieciaka. Jak to
            wyglada dzisiaj?
            Dzis rodzice kupuja polprodukty , z ktorych w pospiechu cos przyrzadza podczas
            gdy kiedys trzeba bylo isc na targ czy do sklepu, kupic jarzyny, mieso
            itd.Mamuski i tatusiowie nie mieli samochodow, hipermarketow i macdonaldsow.
            Wiem, ze kazdy chce zyc i ze nie wszyscy rodzice maja ochote na poswiecanie sie
            dla dzieci. Tak, poswiecanie, bo jest to przestawienie swojego zycia na
            zupelnie inny tor. Ale w zyciu juz tak jest , ze tylko czasem mozna robic to na
            co ma sie ochote. Tylko czasem...
            • katmoso Re: 22.01.06, 14:57
              Tak, ale i swoboda dzieci była większa. Biegaliśmy po podwórkach, sami w grupie
              dzieciaków chodziliśmy na sanki itd. Starsze dzieci opiekowały się młodszymi.
              Teraz puszczone samopas dzieci to kojarzą sie z patologią. "Dobry rodzic"
              zawozi dziecko do szkoły, odwozi na angielski, basen czy tenisa, zabeira na
              zakupy do marketu i czasem idzie z nim do kina. Niby ciągle z nim jest, ale
              jakos nie chciałabym tak żyć non stop pod kuratelą i w rytm godzin pracy matki
              i ojca.
      • oldbay Re: Dlaczego Szwedki chcą mieć dzieci? 21.01.06, 17:34
        Dobry tekst.
        Mam 24 lata i o dzieciach to w najśmielszych marzeniach nie myślę.
        Przeraża mnie sytuacja w Polsce.
        -
        oldbay
        • delfina77 Re: Dlaczego Szwedki chcą mieć dzieci? 21.01.06, 20:56
          A ja myślę, tylko że niekoniecznie w Polsce chcę je miec
      • antykretyn [...] 22.01.06, 11:32
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • szwet14 1050 koron 22.01.06, 11:36
        Barnbidrag wynosi 1050 sek.
      • framberg Re: Polska wymiera 22.01.06, 11:43
        Jeśli "dzietność" w Polsce wynosi 1,22 to znaczy, że jest tragicznie.

        Jednak prawda jest dużo gorsza. Emigracja młodych osób (w tzw. "wieku
        rozrodczym" albo wprost z dziećmi) sięgnęła liczby z lat osiemdziesiątych.
        Na znikomą dzietność nałoży się błyskawiczne starzenie społeczeństwa wywołane
        odpływem młodych i częściowo w średnim wieku.

        Widać rozwój sytuacji w Polsce nie odpowiada młodym. I jest coraz gorzej.
        • kemizo51 To nie Szwedki to Arabki !!. 22.01.06, 11:49
        • r-mi Re: Polska wymiera 22.01.06, 14:37
          Nie dziwię się że rodzicom odniechciewa się w Polsce posiadać jakiekolwiek
          potomstwo. Sytuacja polityczna kreowana przez święto**bliwe staruchy w
          moherowych beretach z radia maryja i faszystów z LPR na pewno jest dla młodych
          dosyć niewygodna.

          Na szczęście jesteśmy w UE. Ludzie inteligentni i odważni - wyjadą a staruchy i
          chołota - jak już nie będzie z kim walczyć - pozagryzają się na wzajem i
          zdechną tu w nędzy. Nawet politycy bo nikt już nie będzie miał chęci uczciwie
          pracować za 500zł/miesiąc na ich diety, o emeryturach dla starców nie wspomnę.

          W polsce widoczna jest szczególnie chęć zaszczucia każdego o jakichkolwiek
          odmiennych poglądach oraz traktowanie kobiet przedmiotowo. Chęć kupienia ludzi
          i zrobienia z nich ku_rew - politykom wydaje się że za 400 zł becikowego każda
          kobieta wyzbędzie się swoich poglądów, przez następne 25 lat będzie myć gary,
          sprzątać i biegać do sklepu po piwsko swojemu mężowi.

          Niestabilna polityka, przekręty dotyczące praktycznie każdej większej firmy.
          Stanowione prawo i zakazy jest wynikiem koalicji rządzących i religijnych
          fanatyków. Przecież to szambo nie kraj.

          Trzeba stąd zjeżdżać jak najszybciej (zanim się jeszcze da), stare babcie po
          społu z faszystami spalą wszystkich "innych" po katolicku na stosach albo
          spełnią obietnice i "zrobią to co hitler z żydami". To MY jesteśmy porzebni im
          a nie oni nam. Politycy niech dalej pier**olą o górnikach, opiece socjalnej,
          rozliczeniach i podaży kapusty. Wykupią nas kraje rozwinięte technologicznie i
          będziemy chińczykom/japońcom/niemcom czyścić buty. Z resztą już nas wykupili i
          w swoim własnym kraju większość ludzi żyje jak przysłowiowe dziady pracując po
          10 godzin dziennie.

          Dziecko w tym kraju? Nie dzięki. Ja stąd spadam a świętobliwe i nieskazitelne -
          umoralniające nas na każdym kroku szmaty niech sobie tutaj zbudują drugi IRAN.
          Bezemnie.
      • hrydz Re: Dlaczego Szwedki chcą mieć dzieci? 22.01.06, 11:49
        dokladnie, po co uzywac obcych slow skoro mozna je zastapic polskim. Rozumiem
        taka sytuacje tylkow tedy gdy czegos sie po polsku nie da powiedziec. Kompleksy
        mamy czy jak? Proba dowartosciowania sie do swiata zachodniego poprzez uzywanie
        takich zwrotow?? Generalnie dla socjologoa i psychologa bylby to ciekawy temat
        badan.
        • synowie3 Re: Dlaczego Szwedki chcą mieć dzieci? 22.01.06, 12:19
          w Szwecji czy w innym kraju skandynawskim jest lepiej bo społeczeństwo aktywnie
          uczestniczy w życiu swojego kraju a politycy to co obiecują przed wyborami to
          po wyborach wykonuja i nie bawią się w czystki jak u nas
          ważniejszy jest tam człowiek a szczególnie dziecko a nie jakieś historie sprzed
          lat kto komu kiedyś nadepnoł na odcisk
          ogromne znaczenie ma też to że 50% polityków to kobiety
          pierwiastek kobiecy ociepla politykę i zwraca jej uwagę na elementy codzienne,
          że ważniejsze jest dobro rodziny, syte mądre potomstwo(a w konsekwencji rosną
          mądrzy młodzi ludzie, którzy zapewnią swym najbliższym godną starość)a nie to
          kto kogo pokonał 100, 150 czy 200lat temu, albo jaki kupić wóz czy samolot
          bojowy
          mój apel : MŁODE MAMY AKTYWNIE WALCZCIE O SWOJE MIEJSCE W TYM KRAJU, JESTESCIE
          DLA NIEGO BARDZO WAŻNE, NIECH W KOŃCU ŚWIAT POLITYKI TO ZOBACZY
          pozdrawiam
        • martin_luther Re: Dlaczego Szwedki chcą mieć dzieci? 22.01.06, 13:58
          "dokladnie, po co uzywac obcych slow skoro mozna je zastapic polskim."

          Wielkiemu obrońcy polszczyzny proponuję niniejszym:
          - naucz się pisać z polskimi znakami
          - naucz się unikać kalek językowych ("dokładnie").
          - popraw gramatykę ("dowartosciowania sie do swiata zachodniego")

          A potem dopiero bierz się za obronę polszczyzny.
      • grzybowa1 Re: Dlaczego Szwedki chcą mieć dzieci? 22.01.06, 12:20
        A ja własnie też chcę mieć dzieci, i to tutaj, w Polsce. Mało tego,
        wprowadziliśmy z małżonkiem to pragnienie w czyn i teraz jestem w 5 miesiacu
        ciaży. Tylko my jakoś nie zakładamy że dziecko będzie potrzebowało najdroższych
        przedmiotów do otaczania się, ani my, nie potrzebujemy najpierw lepszego,
        większego auta, domu z ogrodem, telewizora,tysięcy super poradników, zestawu
        kina domowego i tym podobnych pierdół. Wystarcza nam to co mamy, koniec z
        końcem wiążemy i wystarczy.
        • autumn_mist Re: Dlaczego Szwedki chcą mieć dzieci? 22.01.06, 14:03
          Popieram! :)

          Tatusiowanie jeszcze przede mna (moze za jakies 5 lat), ale zgadzam sie z Toba
          w 100%. Dziecko potrzebuje przede wszystkim milosci i akceptacji. Jedyne, w co
          warto zainwestowac, to WYKSZTALCENIE dziecka. Nie tylko formalne, "papierowe",
          ale ogolne: by wyroslo na swiatlego czlowieka bez kompleksow. A poki co w
          Polsce mozna to zrobic prawie za darmo. Sam koncze juz doktorat i caly czas
          korzystalem z panstwowych szkol, niepotrzebne mi byly korepetycje itp. a tym
          bardziej, pierdoly takie jak dom z ogrodkiem, samochod i kino domowe.

          > przedmiotów do otaczania się, ani my, nie potrzebujemy najpierw lepszego,
          > większego auta, domu z ogrodem, telewizora,tysięcy super poradników, zestawu
          > kina domowego i tym podobnych pierdół. Wystarcza nam to co mamy, koniec z
          > końcem wiążemy i wystarczy.

          Ja tez zawsze uwazalem, ze pogon za dobrami materialnymi jest bez sensu. Jakos
          wcale mnie nie cieszy kupowanie pie.. uwazam to za zbyteczne. Tak zostalem
          wychowany. Moi dziadkowie i rodzice byli nauczycielami albo naukowcami.
          Nauczono mnie, ze nie wazne sa w zyciu pieniadze, wazne jest, co sie wie, umie,
          co sie robi. Pieniadze czesto przychodza jako konsekwencja powyzszego, ale nie
          sa celem samym w sobie.

          Ludzie, ktorzy tlumacza, ze czekaja z rodzicielstwem, az sie dorobia, by
          dziecku zapewnic dobre warunki, zwyczajnie klamia. Sa zbyt leniwi, by podjac
          sie wychowania dziecka.
      • aga1000 Re: Dlaczego Szwedki chcą mieć dzieci? 22.01.06, 12:21
        Zapraszamy do Polski.
        Od razu im sie odechce.
      • qweta0 szwedzi jak zawsze w awangardzie 22.01.06, 13:22
      • ukos Skąd ten zachwyt?! 22.01.06, 14:13
        "Szwedzki współczynnik dzietności wynosi obecnie 1,75 i oblicza się, że w
        najbliższej przyszłości podniesie się do 1,85 (dla porównania w Polsce
        współczynnik ten wynosi 1,22, we Włoszech - 1,25, w Hiszpanii - 1,24)".

        Przecież to oznacza tylko, że Szwedzi wymierają nieco wolniej niż Polacy -
        zastępowalność pokoleń jest zapewniona dopiero przy współczynniku dzietności
        2,1. W dodatku wciąż rośnie udział nowonarodzonych muzułmanów, a ich
        pozostawanie w niewielkiej mniejszości to przecież warunek pomyślnej
        przyszłości Szwecji (i każdego kraju), m.in. zachowania swobód i dobrobytu.

        W Polsce jest jeszcze o wiele gorzej (katastrofalny spadek zaludnienia w z
        wiązku z brakiem urodzeń zaczną wkrótce uzupełniać właśnie muzułmanie), ale to
        jeszcze nie powód do zachwytów nad Szwecją. Wymieranie jest przejawem
        słabnięcia cywilizacji zachodniej i jej prawdopodobnej samozagłady dokonywanej
        przez coraz marniejsze pokolenia.
        • gintonic Re: Skąd ten zachwyt?! 22.01.06, 15:19
          nie ma to jak obiektywizm i samokrytycyzm. naprawdę uważasz, że nasza (?)
          europejska cywilizacja zbliża się ku upadkowi? w końcu nic nie jest wieczne ale
          smutno się robi jak sobie człowiek pomyśli, że żyje w schyłkowej epoce, i co
          miało sie odkryć to już było. ale tak poważnie - możesz rozwinąć to ostatnie
          stwierdzenie?
        • charlie11 Re: Skąd ten zachwyt?! 22.01.06, 15:21
          Swieta prawda. Zastanawiam sie jak wygladaja proporcje wsrod nowonarodzonych
          dzieci. Moze sie okazac, ze muzulmanska mniejszosc ma polowe wszystkich dzieci,
          czyli to oni podbijaliby statystyki (podobnie jak we Francji), a rodowici
          Szwedzi maja srednie podobne do polskich i wloskich
          • paseo Re: Skąd ten zachwyt?! 22.01.06, 15:38
            Jest wlasnie dokladnie tak.wszystko wskazuje na to,ze wraz ze wzrostem stopy
            zyciowej maleje chec do rozmnazania sie.Tym bardziej,ze w dzisiejszym swiecie
            przecietny czlowiek nie moze pogodzic kariery z opieka nad dziecmi.To prawo
            sziala nieublaganie.Juz maleje przyrost w Chinach i niektorych krajach
            afrykanskich.Wszystko wskazuje na to,ze wodleglej przyszlosci na ponownie
            zarosnietej lasami planecie beda zyly niewielkie,wysoko rozwiniete spolecznosci.
      • semese Re: Dlaczego Szwedki chcą mieć dzieci? 22.01.06, 16:06
        A ciekawe, jak ta wielodzietność została policzona. Autorka nie wspomina, że w
        Szwecji rocznie niemal tyle samo par bierze ślub, co się rozwodzi. Dużo ludzi
        zawiera związek małżeński kilkakrotnie. Stąd często można mieć nawet i
        dziesięcioro dzieci, ale w tym tylko dwoje biologicznych (reszta to np. dzieci
        kolejnych mężów lub ich byłych żon).
        No tak, a poza tym wszystkie wartości tradycyjne są oczywiście "be".
        Nie wiem czemu, ale jakoś nie pociąga mnie "model szwedzki", a tekst jest
        generalnie do bani.
        • ktos.inteligentny Re: Dlaczego Szwedki chcą mieć dzieci? 22.01.06, 17:22
          semese, napewno możesz lepiej uargumentować swoje stanowisko.
          Zdanie "nie wiem czemu, ale jakoś nie pociąga mnie 'model szwedzki', a tekst
          jest generalnie do bani" jest średnio ciekawe.

          Krytykom szwedzkiego modelu przypomnę że:
          1) Dzietność rośnie. Może przekroczy 2,1 a może nie. Nie przesądzajmy.
          2) Nawet jeśli nie wzrośnie bardziej, to i tak polskie rozwiązania wydają się
          znacznie mniej skuteczne. Na społeczeństwo nikt rozsądny się nie obraża, tylko
          proponuje efektywne rozwiązanie problemu.
          3) Wysoka dzietność w rodzinach muzułmańskich nie tłumaczy zjawiska, gdyż jak
          łatwo sprawdzić, zarejestrowanych wyznawców islamu w Szwecji jest około 200
          tysięcy zaś Szwedów 9 milionów. Imigracja została zatrzymana ponadto i nie ma
          tam sytuacji ciągłego napływu na dużą skalę.
      • polf Re: Dlaczego Szwedki chcą mieć dzieci? 22.01.06, 16:13
        No cóż. W Szwecji wydaje się pieniadze na dzieci, u nas na polityków. Ot cała
        tajemnica...
      • adamc-1980 Polska to pyerdolony skansen!! 22.01.06, 17:01
        I tyle na ten temat...coraz mniej mi sie chce wracac do ojczyzny :/
      • ramelov Re: Dlaczego Szwedki chcą mieć dzieci? 22.01.06, 17:02
        Ale to jest wciąż dzietnośc poniżej 2,1, któe ma zapewniać zastępowalnośc
        pokoleń. A to oznacza, że wciąż będzie malała liczba ludności Szwecji tylko że
        wolniej.
        To jest wielki problem globalny. W państwach wysokorozwiniętych dzietność jest
        niska. Imigranci i ludnośc biedniejszych krajów natomiast ma znacznie większy
        stopień dzietności a to oznacza zachwaianie proporcji demograficzych w
        najbliższych dzieisięcileciach. W przyszłości zjawisko spadku dzietności może
        się rozwinąć we wszystkich krajach - tylko że w najbiedniejszych najwolniej. To
        może spowodować grożne i nieobliczalne skutki dla świata. Trzeba się więc
        zastanowić, czy coś w tym zakresie da się w ogóle zmienić.
      • wydmuszek Re: Dlaczego Szwedki chcą mieć dzieci? 22.01.06, 17:49
        Cześć. Bardzo mądry artykuł, gratuluję autorce, ale niestety politycy są
        reprezentantami narodu i nie ma się co łudzić, że świadomość narodowa szybko się
        zmieni i z Polek nie będzie robić się męczennic i świętych rodzicielek.
        Przekonałam się o tym akurat wczoraj od mojej mamy. Całe szczęście, że męża
        mojego mam po swojej stronie.
    Pełna wersja