Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Nierówne prawa kobiet do urlopu wychowawczego

    23.01.06, 08:34

    Jak tłumaczy ZUS, polskie prawo przewiduje, że muszę albo zawiesić działalność
    lub wręcz ogłosić upadłość firmy, albo normalnie odprowadzać co miesiąc około
    700 zł składek. To dla tak małej firmy ogromne obciążenie.

    ***********************************

    Polskie prawo odnośnie ZUS przewiduje dla prowadzacych działalność gospodarczą
    jedynie odprowadzanie składek, które idą na utrzymanie śmierdzieli w ZUS-ie.


      • toja3003 kobiety do woja i od 65 lat na rentę-równość nie? 23.01.06, 08:45
      • Gość: PaniParker Re: Nierówne prawa kobiet do urlopu wychowawczego IP: *.versanet.de 23.01.06, 09:01
        Pani Dyrektor, ktora sugeruje, ze kobiety same z siebie nie sa zainteresowane
        przerwa w pracy na zajecie sie nowonarodzonym dzieckiem moze mnie, z calym
        naleznym ZUSowi i wszelkim zwiazanym z nim instytucjami szacunkiem, w niewymowne
        pocalowac. Wiekszosc kobiet nie idzie na urlop i natychmiast po wyprodukowaniu
        nowego obywatela lub obywatelki natychmiast wraca do obowiazkow zawodowych i
        wyrabiania 300% normy z przyslowiowa piesnia na ustach... Albo te wszystkie
        niedouczone urzedowe gryzipiorki maja iloraz inteligencji na poziomie
        pelargonii, albo sa w takim wieku, gdy do trumny blizej niz do czyjejkolwiek
        kolyski. Sadzac po poznanskim ZUSie na Dabrowskiego obie odpowiedzi sa prawidlowe.
        Nie znam osobiscie ani jednej kobiety, ktora pracujac wylacznie na wlasny
        rachunek, a tak jest w przypadku wiekszosci np. nauczycielek jezykow obcych, z
        ktorymi inne umowy nie sa po prostu wcale podpisywane, moglaby sobie pozwolic na
        zwolnienie lekarskie. Ze o choc trzech miesiacach w domu z noworodkiem nie
        wspomne. Szczescie maja te, ktorych faceci moga sie w tym czasie zajac finansami
        rodziny. Ale co z tymi, ktore tyle szczescia nie maja?
        Prosze wiec uprzejmie, by panie z ZUS-u i pokrewnych muzeów mialy choc na tyle
        przyzwoitosci, by trzymac swoje niewyparzone geby na klodke. A Roman niech sobie
        wrazi swoje "becikowe" w narodowo-patriotyczna rzyć.
        Wszystkim zas życzę miłego tygodnia. Zawsze może być gorzej. A ponieważ to
        Polska właśnie, więc na pewno będzie.
      • Gość: WW Re: Nierówne prawa kobiet do urlopu wychowawczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 09:18
        Jeśli ZUS odmawia świadczeń kobietom, a o ile wiem nie tylko tych, powinien być
        konsekwentny i NIE pobierać opład ZUS od kobiet prowadzących działalność.
        Nie chce płacić niech (obłudnie i pod groźbą ogromnych kar)nie bierze
        pieniędzy, bo to nie jest uczciwe.
        Jak np. taksówkarz nie chce mnie zawieźć do domu to mu przecież nie dam kasy za
        kurs?
      • cynik9 zlikwidowac ZUS 23.01.06, 11:26
        "Jak tłumaczy ZUS, polskie prawo przewiduje, że muszę albo zawiesić działalność
        lub wręcz ogłosić upadłość firmy, albo normalnie odprowadzać co miesiąc około
        700 zł składek. To dla tak małej firmy ogromne obciążenie."

        OK, skladka 700zl na zus dla firmy 2 osobowej jest skandalicznie wysoka. Racja.
        Nie wplywa to na rozwoj przedsiebiorczosci na ktorym powinno panstwu szczegolnie
        zalezec. Ale...

        "Młoda matka jest w kropce. Jeśli zlikwiduje firmę, ona i jej pracownica zostaną
        bez pracy. Za pół roku, gdy synek podrośnie, nie będzie w stanie jeszcze raz
        startować do walki z konkurentami. Głowi się więc, jak pracownica bez niej ma
        zarobić na jej tak wysokie składki"

        Za pol roku od zawieszenia firmy nie bedzie w stanie konkurowac...Hmmm, a
        dwuosobowa firma pozbawiona szefowej na te pol roku z jakis powodow bedzie?
        Watpliwe. Jezeli pracownica okazalaby sie taka zdolna to raczej otworzy wlasna
        firme w tym czasie, nie potrzebujac szefowej.

        "To jest jakiś absurd, żeby państwu bardziej opłacało się mieć moją żonę i jej
        pracownicę na zasiłkach dla bezrobotnych niż zapewnić jej warunki, by mogła
        zająć się naszym dzieckiem - denerwuje się Stanisław Czarnota, mąż pani Joanny"

        Wydaje sie ze zamiast "panstwa" dzieckiem pana Stanislawa powinien zajac sie
        przede wszystkim pan Stanislaw, nieprawda? Po co sie od razu denerwowac? Czy
        nie jest to bardziej niz naturalne w sytuacji gdy zona jest zajeta rozkrecaniem
        dobrze prosperujacego byznesu ktorego nie chce opuszczac?

        Domaganie sie ograniczenia skladek ZUS, o ile wogole nie ich zniesienia - jak
        najbardziej! Ale ciezko jednoczesnie oczekiwac od panstwa ze bedzie zmienialo
        pieluchy...Chyba ze Giertych i z tym kiedys wyjdzie.
        • Gość: LukasK Czytaj dokładnie IP: 217.153.71.* 23.01.06, 15:21
          > Za pol roku od zawieszenia firmy nie bedzie w stanie konkurowac...Hmmm, a
          > dwuosobowa firma pozbawiona szefowej na te pol roku z jakis powodow bedzie?
          > Watpliwe. Jezeli pracownica okazalaby sie taka zdolna to raczej otworzy wlasna
          > firme w tym czasie, nie potrzebujac szefowej.

          Obie panie pracują w tej firmie; różnica jest tylko taka, że jedna jest
          właścicielem, a druga jest pracownikiem w rozumieniu Kodeksu. Jeśli pani
          pracownik będzie miała dziecko, to przez trzy lata ZUS nie będzie pobierał za
          nią składek i będzie jej zaliczał lata do emerytury, a pani, która biznes
          otworzyła i właściwie dzięki niej ZUS w ogóle widzi jakieś pieniądze, musi
          płacić cały czas.

          To, czy pracownik będzie w stanie firmę utrzymać, czy nie, nie ma najmniejszego
          znaczenia. Pracowników może być 10, w tym jeden zaufany dyrektor, a i tak,
          jeśli właścicielka będzie miała dziecko, musi płacić mimo że ie pracuje, a
          forma doskonale sobie bez niej radzi.

          Tylko nie pisz, że ona tam jest niepotrzebna, bo to jej firma i jej sprawa, czy
          jej praca jest w firmie potrzebna, czy nie. Jeżeli chce pozbawić swoją firmę
          swojej pracy albo ją ograniczyć, to jest wyłącznie jej ryzyko. To jest święte
          prawo każdego przedsiębiorcy.

          > Wydaje sie ze zamiast "panstwa" dzieckiem pana Stanislawa powinien zajac sie
          > przede wszystkim pan Stanislaw, nieprawda? Po co sie od razu denerwowac? Czy
          > nie jest to bardziej niz naturalne w sytuacji gdy zona jest zajeta
          rozkrecaniem
          > dobrze prosperujacego byznesu ktorego nie chce opuszczac?

          Ona biznes ma rozkręcony i chce go opuścić na jakiś czas, tymczasem ZUS nie
          przyjmuje tego do wiadomości. Jeszcze raz: nie ma znaczenia, czy pan Stanisław
          się dzieckiem zajmuje, czy nie. Kobiet na etacie nikt nie pyta, co robi mąż,
          gdy idą na wychowawczy.

          > Domaganie sie ograniczenia skladek ZUS, o ile wogole nie ich zniesienia - jak
          > najbardziej! Ale ciezko jednoczesnie oczekiwac od panstwa ze bedzie zmienialo
          > pieluchy...Chyba ze Giertych i z tym kiedys wyjdzie.

          Źle czytasz. Wróć do tekstu i sprawdź, że to właśnie pani Joanna chce zmieniać
          pieluchy, ale jako że nie jest to zajęcie, które daje przychód w złotych, nie
          powinno powodować należnych składek za ubezpieczenie społeczne itp.
          • Gość: nik Kol. Lukasz K - czytaj ze zrozumieniem, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 16:53
            nie tylko dokładnie. :)
          • cynik9 Re: Czytaj dokładnie 23.01.06, 21:14
            > Obie panie pracują w tej firmie; różnica jest tylko taka, że jedna jest
            > właścicielem, a druga jest pracownikiem w rozumieniu Kodeksu.

            Nie wiem jak sie kodeks ma do zdrowego rozsadku, ale na ogol jest tak ze
            pracownikiem jest ten kto jest na liscie plac (payroll). Wlasciciel moze byc
            ale nie musi - moze na przyklad wyplacac sobie dywidende. Zgodze sie ze jezeli
            obie panie sa pracowniczkami i placa ta sama stawke zus jako pracownice to
            powinny miec te same benefity.

            > Tylko nie pisz, że ona tam jest niepotrzebna, bo to jej firma i jej sprawa, czy
            > jej praca jest w firmie potrzebna, czy nie. Jeżeli chce pozbawić swoją firmę
            > swojej pracy albo ją ograniczyć, to jest wyłącznie jej ryzyko. To jest święte
            > prawo każdego przedsiębiorcy.

            "Swiete prawo przedsiebiorcy" to brzmi dumnie! Sa jeszcze inne swiete prawa
            przedsiebiorcy, np sleczenie nad ksiegami do poznej nocy czy nerwy, o ktorych ma
            pojecie tylko ten kto ma na swoim "utrzymaniu" pracownikow i musi zapewnic co
            miesiac wyplate pensji.
            Ale sa rowniez przyjemniejsze prawa, np przyznanie sobie czesci wypracowanego
            zysku lub nagrodzenie siebie w dowolnym czasie dowolnie dlugim urlopem. Od Club
            Med poczynajac a na wychowawczym konczac. Slowem - cos za cos.
            Pracownik natomiast musi sie zjawic i odpracowac 9-17, robic co mu sie powie, ma
            gwarantowana pensje chocby sie walilo sie palilo i reszta go nie obchodzi. Ma do
            tego rozmaite oslaniajace go prawa socjalne - rowniez cos za cos.

            Wyglada na to ze problem poruszony w ww. artykule to mieszanie tych dwoch
            odrebnych rzeczy. Rozumiem jak przedsiebiorca skarzy sie na wysokosc haraczy na
            ZUS czy podatkow. A troche dziwnie w jego ustach brzmia skargi na nierownosc
            swiadczen socjalnych.... pozdr
      • ted1951 Re: Nierówne prawa kobiet do urlopu wychowawczego 23.01.06, 11:44
        Wypowiedz prof. Ludwika Florka jest szokujaca! Zdaniem profesora trudno
        zarzucac, ze prawa pracownicze nie sa rowne dla wszystkich gdyz nie przysluguja
        one ogolowi obywateli a tylko tym ktorzy pracuja.
        Z wypowiedzi powyzszej wynika wiec ze pani Joanna, mloda matka z Rzeszowa,
        sama pracujaca i dajaca zatrudnienie jednej osobie, moze byc dyskryminowana
        glupimi przepisami polskiego prawa gdyz... ona przeciez w mysl tego prawa nie
        pracuje!!! Skoro tak, to jako pasozyt zerujacy na pracy innych moze byc przez
        to prawo dyskryminowana i karana za to ze nie pracujac smiala urodzic dziecko i
        jeszcze bezczelnie domaga sie z tego tytulu przywilejow w postaci prawa do
        urlopu wychowawczego!!!
        To sie nazywa "prawo i sprawiedliwosc".
        Pani Teresa Guzelf, dyrektor departamentu ubezp. spol. w Min.Pracy RP bije
        juz wszelkie rekordy nonsensu przekonujac ze urlopy wychowawcze sa juz obecnie
        reliktem gdyz korzysta z nich niewiele kobiet wiec nie ma problemu. Brawo!!!
        Wiecej takich durnych przepisow w polskim prawie a wszelkie problemy spoleczne
        i nie tylko przestana byc zmora elit politycznych i zastepow urzednikow.
        W mysl tej logiki kazdy przepis dyskryminujacy kogos, zniechecajacy lub
        wrecz uniemozliwiajacy korzystanie z niego jest wiec dobry dla panstwa
        polskiego gdyz eleminuje niepotrzebne problemy i tym samym zbedne wydatki z tak
        napietego przeciez budzetu panstwa polskiego.
        Sejm ma wiec jeszcze wiele do zrobienia na tej niwie gdyz moze jeszcze
        uchwalic tony takich nonsensownych normatywow prawnych. Z profesorami oraz z
        wysokimi urzednikami szczebla ministerialnego o takiej logice myslenia napewno
        ojczyzna nasza daleko zajdzie zas PiS bedzie mial wiecej czasu na zastanawianie
        sie czy Sejm ma uchwalic w koncu budzet czy nie. Gratulacje!!!
      • Gość: baba55 Re: Nierówne prawa kobiet do urlopu wychowawczego IP: *.masterkom.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.06, 12:04
        Pani Guzelf dyrektor departamentu! Z przyjemnością pożyczę pani szanownej 5-cio
        kilowy młotek. Rąbnij się pani w łeb tylko tak uczciwie, coby było znać i
        widać. Bo intelektem i mądrością to pani nie grzeszysz!. Ile masz lat babo
        wstrętna skoro takie głupoty wygadujesz! Która matka tak sobie zostawi swoje
        dziecko i poleci do roboty? Ta która musi bo nie ma innego wyjścia! Widocznie
        głupia babo nie miałaś dzieci albo całą kupę forsy na nianie i opiekunki, a w
        tym przypadku żal mi tych dzieci. Bo dla każdego dzieciaka pierwsze miesiące
        życia to najważniejszy kontakt z matką i światem.
      • Gość: matka z firmą Re: Nierówne prawa kobiet do urlopu wychowawczego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.06, 14:06
        To nie wszystko!!!!!!!!!!!!!
        Nam, kobietom prowadzącym działalność gospodarczą a nie prywaciarom(?) nie
        należy się również opieka nad chorym dzieckiem!!!!!!!!!!!!!!!! Czy jestem
        gorszą matką, że mam własną firmę i zatrudniam 7 pracowników???????????
        Przecież to CHORE!!!!!

      • parmalat Re: Nierówne prawa kobiet do urlopu wychowawczego 23.01.06, 17:40
        a co powiecie o sytuacji, gdzie od ponad dwoch lat kobieta jest na urlopie na
        przemian macierzynskim i wychowawczym (z dwojka dzieci) i mimo ze nie pracuje
        blokuje etat dla kogos, kto moglby pracowac na jej miejscu?
        • Gość: Blanka Re: Nierówne prawa kobiet do urlopu wychowawczego IP: *.ghnet.pl 23.01.06, 19:27
          Pan profesor z artykułu, informując o genialnej propozycji zabrania zasiłku macierzyńskiego dla "kapitalistek" prowadzących własną działalność, zapomniał, że my również opłacamy składki ubezpieczeniowe. Skoro je opłacamy, to powinnyśmy mieć takie same prawa jak inne zatrudnione osoby. Czyli 16-tygodniowy urlop macierzyński nie powinien być - jak chce pan profesor - nieodpłatny. Wyjaśnienie owego geniusza z tytułem profesorskim, że kodeks pracy nie musi być sprawiedliwy dla wszystkich moge skomentować jedynie tak: "prawo tez nie musi być sprawiedliwe dla wszystkich" (a przecież chciałoby się, że wszyscy byli równi wobec prawa). Podpisano: darmozjad w ciąży z własną firmą
          • Gość: prowadząca działal Re: Nierówne prawa kobiet do urlopu wychowawczego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.01.06, 14:24
            Wiatj Blanka! Czyli dobrze zrozumiałam, że jakiś palant chce, aby kobiety prowadzace działalnośc nie otrzymywały pieniedzy... przecież ten człowiek jest poje...!!!!haruje cały miesiąc, żeby mieć 1700 zł bruto i jeszcze jak urodzę dziecko, to mi sie nic nie będzie należało. To po co ten kretyn mówi, że na "swój wniosek" będę mogła wziąć 16 tygodniowy urlop macierzyński? rozzłościło mnie to, że jak już wlezie taki idiotyczny pomysł, to gów.. to kogo powinno obchodzic kiedy sobie przestane pracować, żeby poświęcić czas opiece nad dzieckiem...
            • Gość: Blanka Re: Nierówne prawa kobiet do urlopu wychowawczego IP: *.ghnet.pl 24.01.06, 18:38
              Hej Prowadząca Działalność!!!! uważam dokładnie tak jak Ty!! Ja też pracuję pilnie przez cały miesiąć na swoje wynagrodzenie i ZUS, a jak urodze dziecko, to dzięki geniuszowi Florkowi będę mogła "zawnioskować" o BEZPŁATNY urlop mcierzyński!!! To sie pytam, po co mam wniosek o ten urlop pisać?? Rozumiem (tak jak napisałam juz poniżej), że przez te 4 msc. dzięki profesorowi Florkowi nie będe musiała płacić składki na ZUS. Jak to się mówi: ludzkie panisko z tego Florka!! Bardzo mi to pomoże... Już pogodziłam się z brakiem urlopu wychowawczego - wiadomo, kapitalistka może pracować od razu po macierzyńskim, zresztą pewnie ja stać na armie nianiek, bo tak wyzyskuje swoich pracowników :-))), ale te 4 msc. mogliby zapłacić zasiłek macierzyński, zwłaszcza, że PŁACĘ składkę!! Za chwile sie dowiemy, że prowadzący działalnośc nie mają prawa do chorobowego... Pozdrawiam Blanka
      • Gość: Adam Re: Nierówne prawa kobiet do urlopu wychowawczego IP: *.chello.pl 23.01.06, 21:06
        W naszym kraju nie można zawiesic działalności gospodarczej.Nie piszcie bzdur,
        albo się prowadzi ,albo nie z wszyskimi konsekwencjami ostatecznego płatnika
        VAT od zapasów.To znaczy jesli nasz nie sprzedane towary za 100zł to płacisz
        18.02zł skarbówce gdy wyrejestrowujesz działalnośc. Innych obcji nie ma.
      • Gość: prowadząca działal Re: Nierówne prawa kobiet do urlopu wychowawczego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.01.06, 14:09
        ...Prof. Ludwik Florek, wiceprzewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Pracy, wyjaśnia, że w projektowanych właśnie przepisach zmienią się tylko zasady urlopu macierzyńskiego (samozatrudnione kobiety będą teraz mogły na swój wniosek wziąć 16 tygodni macierzyńskiego, ale niepłatnego)...nie bardzo rozumiem,tzn. ze zmieni sie na gorsze? przecież teraz urlop macierzyński, przysługujacy kobietom prowadzącym działalność jest płatny.Po jaką cholerę mi urlop,niepłatny jak urodzę dziecko, za co będę funkcjonować przez te 4 m-ce? Albo coś źle zrozumiałam...
        • Gość: Blanka Re: Nierówne prawa kobiet do urlopu wychowawczego IP: *.ghnet.pl 24.01.06, 14:40
          Do prowadzącej działalność:
          Dobrze zrozumiałaś!!! Zmieni się na gorsze - teraz masz zasiłek macierzyński z ZUS (jak każda kobieta, opłacająca składki), a prof. Florek Ci go zabierze. Będziesz miała 16 tygodni BEZPŁATNEGO urlopu macierzyńskiego, tyle tylko, że nie będziesz musiała opłacać ZUS przez ten czas (tak myślę, choć mój idol i geniusz Florek tego jasno nie wyartykułował). Niestety, Florek nie napisał, za co przez te 4 msc. mam żyć, skoro działalności nie mogę prowadzić (jestem na urlopie macierzyńskim, zresztą przypuszczalnie i tak nie dałabym rady pracować). To jest własnie nierówność - płacisz składki (często wyższe niz osoba na etacie!!), a nie masz tych samych świadczeń. Moja rada: FLOREK DO TWOREK!!!
      • Gość: fruuuuu No to mmoże niech tata pojdzie na urlop? He? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.06, 10:25
        Co jest, to tylko ta pani ma dziecko??? A ten pan co to sie tak wypowiada to on
        tak tylko przechodzil obok, uslyszal przypadkiem ze o jakies dziecko chodzi,i
        wyraza swoje zdanie. Reszta to juz nie jego broszka???
    Pełna wersja