Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ?

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 18:00
    Czy trzeba być dla wszystkich miłym , żeby móc pracować i w tej pracy
    wytrwać jak najdłużej ?
    Jakich pracowników preferują pracodawcy , co liczy się oprócz
    profesjonalizmu ?
      • iberia29 Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? 23.01.06, 18:22
        nie bede sie (na razie wypowiadac) ciekawe co inni napisza.

        p.s. w jakim charakterze szukasz pracy jesli mozna spytac?
        • Gość: ula Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 18:37

          iberia29 napisała:

          > p.s. w jakim charakterze szukasz pracy jesli mozna spytac?

          to pytanie jest tendencyjne
          • iberia29 Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? 23.01.06, 18:52
            nie bardzo rozumiem, dlaczego uznalas, moje pytanie za tendencyjne, ale skoro
            to tak pilnie strzezona tajemnica to ok, zycze powodzenia w znalezieniu etatu.


            p.s. i kto tu jest zlosliwy?
            • Gość: jacobs Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.brda.net 23.01.06, 18:54
              > p.s. i kto tu jest zlosliwy?
              Ty.
              • iberia29 Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? 23.01.06, 19:06
                mozesz mi wskazac, w ktorym miejscyu bylam zlosliwa?
                • Gość: jacobs Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.brda.net 23.01.06, 19:13
                  Rowniez sama sobie mozesz wskazac te zlosliwosc:

                  a) przeczytaj twoj komentarz bez post scriptum.
                  b) przeczytaj twoj komentarz z post scriptum.

                  Zlosliwoscia jest roznica a) i b).
                  • iberia29 Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? 23.01.06, 19:16
                    oj jacobs przesadzasz, po prostu zapytalam bo mnie to interesowalo, wiec moze
                    przestan sie doszukiwac jakis ukytych podtekstow.
                    • Gość: jacobs Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.brda.net 23.01.06, 19:47
                      iberia29 dzis w tak lagodnym nastroju. Przyjdzie i mi zlagodniec :).
                      • iberia29 Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? 23.01.06, 19:56
                        hahaha dobre, mrozy ma zlosliwosc zmrozily ;-)
                        a moze nie taka iberia zla jak niektorzy mysla? ;-)
                        • Gość: Acan DUPOLIZY ZAWSZE BĘDĄ WYGRANI !!!!!! IP: *.spray.net.pl 12.02.06, 12:41
                          • Gość: XENA Oraz laski gotowe dawać dupy szefom ! IP: *.spray.net.pl 12.02.06, 12:43
                            • Gość: rafvonthorn Re: Oraz laski gotowe dawać dupy szefom ! IP: *.petrus.com.pl 12.02.06, 15:36
                              Jestem szefem, zatrudniam laski i nie wiem, jakim idiotą trzeba być, by się
                              przespać z kobietą z pracy. Mało to kobiet, z którymi kontakt
                              jest "bezpieczny"? Gdyby pracownica w jakikolwiek sposób objawiała ochotę na
                              takie zabawy to szybko by przestała pracować.

                              Chyba, że mówimy o budżetówce, ja chodzę do pracy pracować, nie wiem jak inni...
                              • Gość: HEHE ALE WALISZ TEKSTY KOLES HEHEHE IP: *.chello.pl 13.02.06, 08:04
                                ALBO JESTES MALUTKIM SZEFEM KTORY NIC NIE MOZE ALBO PO PROSTU MATKA CIE DOBRZE
                                WYCHOWALA I MASZ SZACUNEK DO BABEK POMIMO SWOJEGO SZEFOWANIA
                              • Gość: eka Re: a jak można dostać się do budżetówki IP: *.zgora.dialog.net.pl 13.02.06, 08:51
                                konia z rzędem temu , kto bez znajomości dostanie się do budżetówki - mówię
                                oczywiście o Zielonej Górze
                                • Gość: nie polecam Re: a jak można dostać się do budżetówki IP: *.minrol.gov.pl / *.minrol.gov.pl 13.02.06, 09:58
                                  wcale nie probuj lepiej! tragedia,ja chce sie wlasnie wyrwac...byle gdzie.
                                  • ninetti Re: a jak można dostać się do budżetówki 15.02.06, 21:18
                                    ja tez
                              • looney1 Re: Oraz laski gotowe dawać dupy szefom ! 13.02.06, 16:00
                                Dobrze piszesz rafvonthorn. Nabiera to zwłaszcza szczególnego znaczenia, kiedy
                                pracuje się w środowisku samych kobiet. Znajomy nigdy nie zamyka się z żadną
                                pracownicą sam na sam w gabinecie, albo prowadzi rozmowy w przeszklonym biurze.
                                Nie ma co dawać potencjalnym oszustkom dodatkowego atutu do ręki.

                                --
                                fotografujesz czy robisz zdjęcia?
                          • emmazanek zgadzam się co do tego dupolizostwa 06.10.06, 15:10
                            zgadzam sie znam nawet takiego jednego, który zrobilby wszystko dla
                            szefa..odeszłam z pracy wlasnei z jego powodu.. mam nadzieje ze znajde
                            lepszą...ale niewykluczone ze i tam beda tego typu ludzie tylko ze teraz juz
                            wiem jak z nimi postępować i jak nie postępowac
                    • Gość: annaluk Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 21:05
                      ale pogadaliście sobie i nic nie pomggli tylko jakaś śmieszna obraza i po to
                      to forum?
                • Gość: anonim Re: DYSPOZYCYJNOSC i wiek to jedyne kwalifikacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 09:50
                  Czytam ogloszenia w prasie i wlosy staja deba. Prawie w kazdym ogloszeniu o
                  zatrudnieniu nawazniejsza kwalifikacja jest "dyspozycyjnosc" no i wiek.
                  Najlepiej nieprzekroczone 28 lat zycia i duzy staz pracy. Oczywiscie sa
                  stanowiska gdzie dyspozycyjnosc moze byc jedynym warunkiem ale w wiekszosci
                  przypadkow wlasnie "niedyspozycyjnosc" powinna byc atutem i tak jest w
                  cywilizowanym swiecie. Jak widac Polska jeszcze nie nalezy do tej grupy panstw
                  a nasi "menagerowie" (pozal sie Boze)szukajacy pracownikow ponizej 28 roku
                  zycia staneli by przed sadami za taka dyskryminacje.
                  • Gość: polski prymityw Re: DYSPOZYCYJNOSC i wiek to jedyne kwalifikacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 10:52
                    Prawie w kazdym ogloszeniu o
                    > zatrudnieniu nawazniejsza kwalifikacja jest "dyspozycyjnosc" no i wiek.
                    > Najlepiej nieprzekroczone 28 lat zycia i duzy staz pracy.

                    Moglbys mi pokazac ta gazete i te ogloszenia w ktorych wymieniony jest wprost
                    wiek ?
                  • Gość: tesia Re: DYSPOZYCYJNOSC i wiek to jedyne kwalifikacje IP: 213.155.175.* 12.02.06, 15:34
                    a prosze znalezc matce z dziecmi powyzej 35 lat , mowi sie ze brak pracownikow
                    z drugiej strony wysokie bezrobocie . menadzerowie nadal chca ludzi z dwoma
                    fakuletami z dwoma jezykami staz pracy powyzej 10 lat i wiek najczesciej
                    mezczyzna przed 30 . prosze sie obudzic ktos taki nie bedzie siedzial w kraju
                    tylko prysnie za granice , jeszcze dyspozycyjnosc poswiecic cale zycie dla
                    pracy , a gdzie rodzina itp . przejawy dyskryminacji na kazdym kroku niedBugo
                    wszyscy kadrowicze beda odpowiadac przed sade za naruszenie prawa pracy
                    zgadzam sie ze wszystkim co zostaBo napisane
                    • Gość: kkk Re: DYSPOZYCYJNOSC i wiek to jedyne kwalifikacje IP: *.arcor-ip.de 16.02.06, 14:54
                      a niby dlaczego to kadrowiczów mają sądzić? Za pracę i za kompetencje, bądź ich
                      brak swoich pracowników odpowiada pracowca i to on ma obowiązek przestrzegać
                      prawa pracy, a kadrowiec może mu conajwyżej doradzać, za co w świetle polskich
                      przepisów nie ponosi odpowiedzialności karnej bez względu na to jaki bzdury by
                      doradzał
            • Gość: ula Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 19:01
              iberia29 napisała:

              Jestem wolnym strzelcem z humanistycznym wykształceniem , ale nie mogę pracować
              w wyuczonym zawodzie . To zbyt trudne do wytłumaczenia , więc nie pytaj
              dlaczego .





              > p.s. i kto tu jest zlosliwy?

              nie wiem , Ty ?
              • iberia29 ok, wiecej nie pytam,tylko czy nie mozna bylo 23.01.06, 19:05
                tak od razu?
              • Gość: Niepokorna Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.cable.satra.pl 12.02.06, 00:29
                Moje doświadczenie wskazuje,że : mało istotne są kompetencje, mało istotne jest
                poświęcenie - dla "kierownictwa" istotne jest : wybaczcie "lizanie dupy" :/
                A ja tego nigdy nie robiłam ,nie robie i robić nie będe- mówie głośno co
                myśle , w zwiazku z tym prace zmieniałam już 3 razy i będe zmieniać dopóki nie
                spotkam kogos kto nie boi się krytyki i kreatywnego myslenia...
                • Gość: jacobs Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.brda.net 12.02.06, 01:07
                  Do zobaczenia ;-).
                • Gość: rafvonthorn Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.petrus.com.pl 12.02.06, 15:42
                  Spróbuj w sektorze prywatnym, gdzie liczy się to, co robisz dla zysku firmy, a
                  nie sympatie i wazeliniarstwo. Pewnie, że dobrze jest jeśli pracownik szanuje
                  szefa, jego pozycje i zdanie, ale nie można tego mylić z wazeliniarstwem.

                  Zresztą, ludzie najbardziej narzekający na stosunki w pracy to z zasady ludzie
                  z najniższymi kwalifikacjami. Zastanów się, jakie są prawdziwe powody tego, że
                  zmieniasz pracę. Ja właśnie podziękuję w tym tygodniu pani, która była na
                  próbnym, bo jest kłótliwa i nie potrafi grać w zespole- założe się, że potem
                  będzie opowiadała, jak to inni są wazeliniarzami, a ona z jej cudnymi
                  kompetencjami się nie utrzymała, bo jest profesjonalistką w swym fachu. Prawda
                  jest taka, że nie nadaje się do tego biznesu i tyle.
      • Gość: jacobs Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.brda.net 23.01.06, 18:43
        Mozna byc niepokornym, nawet bardzo, o ile wykonuje sie konkretne prace. To
        znaczy, jesli wiesz konkretnie jakie sa wymagania wzgledem twojej pracy i wiesz,
        ze umiesz ja dobrze wykonac.
        Inna sytuacja, gdy mozna byc niepokornym ma miejsce wtedy, gdy szef(owa) jest
        mniej inteligentny/-a od ciebie. Wtedy po prostu wiesz kiedy i jak dana osoba
        sie zachowa i kierujesz jej zachowaniem w taki sposob, jaki chcesz.
        Ten drugim przypadek jest trudniejszy, bo wymaga uzyskania pewnosci, ze
        faktycznie jestes inteligentniejsza, a to moze sie zle skonczyc, jesli nie
        jestes. W skrocie: niektorzy przelozeni tylko udaja malo inteligentnych, co
        nawiasem mowiac inteligentne nie jest :).
        • Gość: ula Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 18:56
          jacobs :

          Wtedy po prostu wiesz kiedy i jak dana osoba
          > sie zachowa i kierujesz jej zachowaniem w taki sposob, jaki chcesz.


          Nie chodzi mi w tym wątku o psychomanipulację w miejscu pracy .
          Przynajmniej nie tak rozumiem bycie niepokornym.


          • Gość: jacobs Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.brda.net 23.01.06, 18:59
            > Nie chodzi mi w tym wątku o psychomanipulację w miejscu pracy .
            > Przynajmniej nie tak rozumiem bycie niepokornym.
            Ja rowniez nie utozsamiam psychomanipulacji z byciem niepokornym. Wskazalem
            tylko jedna z cech, ktora pozwala na bezpieczne bycie niepokornym.
            • Gość: ula Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 19:11
              jacobs:
              Wskazalem
              > tylko jedna z cech, ktora pozwala na bezpieczne bycie niepokornym.

              Jeśli dobrze zrozumiałam , tą cechą jest inteligencja emocjonalna ?

              • Gość: jacobs Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.brda.net 23.01.06, 19:54
                > Jeśli dobrze zrozumiałam , tą cechą jest inteligencja emocjonalna ?
                Też.
        • Gość: pracodawca Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.crowley.pl 11.02.06, 10:36
          Wprost przeciwnie.
          Udawanie mniej inteligentnego jest dla mnie jako pracodawcy bardzo pomocne.
          Dzieki temu wiem kiedy pracownik probuje mnie oszukac i wmawia mi bzdury.
          • Gość: rafvonthorn Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.petrus.com.pl 12.02.06, 15:45
            Zgadzam się, dużo głupsze jest udawanie inteligentniejszego niż się jest w
            rzeczywistości :P.
        • Gość: Benjamin Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.aster.pl 11.02.06, 22:12
          jacobs, z tym udawaniem mało inteligentnych przez szefów też się spotkałem i
          święta to prawda, można sie zdziwić czasem kiedy sie okazuje, że ktoś tylko
          udawał głupka..
      • Gość: ktos Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.plk.vectranet.pl 23.01.06, 18:54
        to zalezy w jakim zespole przyjdzie c pracować... ja poniosłem niestety smutne
        konekwencje "niesubordynacji".

        Ja jestem taką osobą, że kiedy popełniam bład, to biorę to na klatę i ponoszę
        konsekwencje... Ale kiedy ktoś probuje robić ze mnie debila to mówię co myśle.
        Niestety mój zespół był taki, że zawsze było "tak panie dyrektorze...
        oczywiście panie dyrektorze..."
        • Gość: arnie Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.icpnet.pl 23.01.06, 19:05
          Podaj przykład niepokory,dla niektórych bowiem asertywność jest zwykłym
          chamstwem,także nie wiem czy mówisz o tupaniu nogą wtedy gdy masz inne
          zdanie,czy o mówieniu wprost kiedy masz inne poglądy,czy też o noszeniu dredów
          na stanowisku sekretarki,czy mówimy o nonkonformiźmie itd itd,sprecyzuj przykładem
          • Gość: mbanaszk Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.plk.vectranet.pl 23.01.06, 19:22
            Arnie a czy wiesz ze "nonkomformizm" ma dwa znaczenia ?

            W oczach pracownika:
            1. odporność jednostki na naciski i wpływy grupy. Przedkładanie własnego
            odmiennego zdania nad opiniami przeważającymi w otoczeniu i odrzucenie potrzeby
            poddawania się woli innych ludzi

            W oczach pracodawcy:
            2. postawa niezgody z obowiązującymi normami, wzorami, zasadami, wartościam

          • Gość: ula Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 19:23
            1) Tak , po części chodzi mi o tupanie nogą , ale uzasadnione, np. jako
            reakcja na próbę mobbingu .

            2) A także niepokora w międzyfirmowych relacjach społecznych - czyli brak
            ochoty na integrację z grupą .

            3) Jak również niepokorna postawa wobec irracjonalnych pomysłów przełożonych ,
            wtedy gdy wiesz , że można coś zrobić lepiej , efektywniej , a szef to blokuje .



            • iberia29 Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? 23.01.06, 19:30
              Te 3 przyklady , ktore przytoczylas sa jak najbardziej zasadne.
              Jesli trafisz na normalnego szefa-a wbrew temu co pisze jacobs tacy istnieja i
              bynajmniej nie mam tu na mysli siebie- to Twoje bycie niepokorna straci racje
              bytu czego Ci zycze.
              • Gość: arnie Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.icpnet.pl 23.01.06, 19:37
                Nonkonformizm może mieć wiele znaczeń w zalezności od punktu widzenia,dlatego
                też mozna mieć własne zdanie i w niektórych przypadkach mówić je
                wyraźnie,niestety rzadko to się zdarza by było to "normą"a szkoda bo myślę,że
                takie niepodobanie,niezgadzanie byłoby w wielu przypadkach konstruktywne.BO
                jesli cały czas bedziemy tylko przytakiwać to wtedy praca staje się mniej
                efektywna bo rację ma tylko jedna osoba,nie próbując innych rozwiązań itd.
                Na szczęscie nie zawsze tak jest.
              • Gość: jacobs Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.brda.net 23.01.06, 20:01
                > Jesli trafisz na normalnego szefa-a wbrew temu co pisze jacobs tacy istnieja
                A juz myslalem ..., ze mozna inaczej :).
                Podaj prosze dowiazanie symboliczne albo wklej wypowiedz mojego skromnego
                autorstwa, ktora mowi o nienormalnych szefach.
                • iberia29 Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? 23.01.06, 20:05
                  dla mnie twoj prymitywny pracodawca moze sie rownac nienormalny szef, stad
                  napisalam wlasnie tak a nie inaczej, bo sam przyznasz, ze czesto jest to jedna
                  i tam sama osoba.
                  • Gość: Bibliotekarz Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.blakes.com 23.01.06, 22:37

                    Prawda jest taka ze zdolnosci interpersonalne (tak to ujmijmy) sa czasami
                    bardziej istotne od profesjonalnych. Wiecznie niezadowolony malkontent ktory
                    nieustannie zakwasza atmosfere w calym zespole to dla pracodawcy nieszczescie,
                    a inteligentnego (i sympatycznego!) pracownika z podstawami zawsze mozna
                    przeszkolic. Chociaz ta zasada nie obowiazuje wszedzie (np. w agencjach
                    reklamowych sympatycznych sie tepi).

                    Bibliotekarz
            • ann_35 Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? 24.01.06, 08:15
              mam tak od ponad 10-ciu lat i dalej uczę się pokory; wkrótce będę musiała
              zmienić pracę i w grę wchodzi chyba tylko własna działalność, bo obawiam się,
              że nie zaaklimatyzuję się w żadnej nowej firmie
              • Gość: arek Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.chello.pl 10.02.06, 10:36
                Tak masz rację -mierni ale wierni-tego chcą pracodawcy
                chociaz twierdzą co innego -nie spotkałem jeszcze osoby miłej,
                układnej i jednocześnie kreatywnej i kompetentnej-są stanowiska
                gdzie tylko mili i układni się nadają ale to nie oni są siłą
                napędową firmy.
                • Gość: rafvonthorn Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.petrus.com.pl 12.02.06, 15:52
                  Stary, nie uogólniaj. Jako pracodawca chcę, by praca, która jest do wykonania,
                  była dobrze wykonana w sposób, by przyniosła maksymalne korzyści firmie.
                  Reszsta niewiele mnie obchodzi. Jeśli pracownik znajdzie lepszy sposób ode mnie
                  na rozwiązanie problemu, ergo przysporzy firmie korzyści, dostanie premie albo
                  awans. Jeśli będzie stwarzał mi problemu (ergo odrywał mnie od pracy i
                  zmniejszał zyski firmy), wyleci z hukiem. Zadna filozofia.

                  Tylko, że to prywatna firma, a nie budżetówka, czy administracja, tam pewnie
                  jest inaczej...
      • seth.destructor Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? 10.02.06, 18:59
        W Polsce? Poslusznych, glupszych od siebie, pokornych.
        • Gość: mk Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.acn.waw.pl 11.02.06, 01:03
          Tak, ja tez za brak pokory zaplacilam najwyzsza cene w pracy: praca. Jestem
          kompetentna, kreatywna i swietnie wyksztalcona (trzy fakultety, kazdy potrzebny
          do tej pracy). I co z tego? Niestety, czesto wiedzialam lepiej; niestety, raz
          za bardzo mi zalezalo i nie bylam pokorna...
          Rynek pracy dla takich jak ja jest w PL bardzo ograniczony. Emigracja?!
          • Gość: gazza Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 11.02.06, 02:07
            Zastanów się 3 razy! Pracuję w UK od roku i od początku zauważyłem że wiem dużo
            więcej od angielskich kolegów i mogę im pomóc usprawnić pracę.Tyle że jak się
            okazało oni nie bardzo byli skłonni słuchać przybysza z biedniejszej części
            Europy.Kilka awantur i poznałem miejsce w szeregu.Odpusciłem więc póki
            co.Wygląda na to że zdolności w pozyskiwaniu sobie stronników są o wiele
            cenniejsze niż wiedza i praktyka (również poza Bugiem, Nysą i Odrą)
          • Gość: talos13 Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.otenet.gr 11.02.06, 11:39
            nie mysl ze za grznica ciebie docenia ja mieszkam w grecji sprzataczka
            musi miec lower do miotly musi rozmawiaxc po angielsku. wiec musisz
            naprawde byc geniuszem . na ten temat mozna wiekle pisac


            • Gość: mk Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.acn.waw.pl 11.02.06, 15:18
              Dziekuje za uczciwe porady na temat "zagranicy" :) Wiem jak jest - tam takze
              skonczylam studia. Ta "perspektywa" to bylo bardzo ironiczne podsumowanie mojej
              wypowiedzi.
      • colombina Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? 11.02.06, 02:05
        Nie wiem jak jest teraz w Polsce, ale np. w USA sam profesjonalizm nie jest
        najczesciej wystarczjacy do tego by sie utrzymac w pracy (no chyba ze jestes
        Nobliska).
        Wiele prac wymaga zespolowego wysilku i czlowiek ktory robi "to co mu sie widzi"
        a nie to co pomaga zespolowi odniesc sukces, dlugo nie pociagnie. Rowniez wazny
        jest sposob prezentowania swojej opini czy to szefowi czy kolegom. Tak czeste w
        Polsce wycieczki osobiste nie sa akceptowane, opinie musza byc przedstawiane w
        sposob konkretny, nierzadko podparte prezentacjami za i przeciw aby pomoc innym
        podjac decyzje. Na glupich szefow jak wszedzie, trzeba stosowac socjotechnike.

        Jesli chodzi o bycie milym, to jest to zawsze oplacalne w zyciu, takze zawodowym.
        • Gość: wilk Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.06, 06:11
          Jeśli zespół ludzi próbuje rozwiązać problem puszczając parę w gwizdek , a Ty
          umiesz to zrobić i widzisz jak się beznadziejnie męczą to jaka jest Twoja reakcja?
          1.Podajesz na tacy rozwiązanie narażając się kolegom z pracy.
          2.Patrzysz i nic nie mówisz.
          • colombina Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? 11.02.06, 13:13
            Gość portalu: wilk napisał(a):

            > Jeśli zespół ludzi próbuje rozwiązać problem puszczając parę w gwizdek , a Ty
            > umiesz to zrobić i widzisz jak się beznadziejnie męczą to jaka jest Twoja reakc
            > ja?
            > 1.Podajesz na tacy rozwiązanie narażając się kolegom z pracy.
            > 2.Patrzysz i nic nie mówisz.

            Oczywiscie ze podaje na tacy rozwiazanie. I jeszcze nigdy nie narazilam sie
            przez to kolegom. Moze dlatego, ze nie pracuje z masochistami, ktorzy wola sie
            meczyc ;-)))

            Chce tu jeszcze raz podkreslic waznosc wlasciwego komunikowania swoich pomyslow.
            Np. atak na rozmowce w pierwszym zdaniu uczyni go calkowicie gluchym na
            jakiekolwiek argumenty.
            • Gość: rafvonthorn Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.petrus.com.pl 12.02.06, 15:58
              Wszystkim tak narzekającym na niesprawiedliwych i głuchych na genialne
              rozwiązania i oczywiste argumenty, biedactwa zahukane przez szefów buraków-
              analfabetów radzę tylko jedno- załóżcie firmę sami i wtedy się wypowiadajcie,
              kiedy obejrzycie sobie sytuacje z obu stron. Ja długie lata pracowałem u kogoś,
              uczyłem się, a teraz zatrudniam innych. I wierzcie mi, z ciężkim szefem trudno
              wytrzymać, ale to, co przeżywa się z ciężkim pracownikiem, to horror. Kwestia
              poziomu odpowiedzialności- pracownik może wszystko rzucić i szukać innej pracy,
              jeśli jako szef coś zawalę (dobiorę źle pracowników) stracę dorobek całego
              życia. Taki materiał do przymyślenia...
              • colombina Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? 12.02.06, 16:35
                Nie wiem dlaczego do mnie skierowales swoje pretensje. Udowadniasz moj punkt
                widzenia. W swojej 20 letniej karierze zawodowej mialam niesamowite szczescie
                do szefow. Naprawde beznadziejnego szefa mialam tylko raz. Wychodzac z
                zalozenia, ze to i tak w koncowym rozrachunku bede ja ktora przegra, sama
                odeszlam. Oplacilo sie, przypuszczam, ze zarabiam teraz twa tazy wiecej od niego.
                • rafvonthorn Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? 12.02.06, 16:57
                  Wybacz, źle się wkleiło chyba. Chciałem się dołączyć do dyskusji, moja
                  wypowiedź w żadnym razie nie była skierowana przeciwko Tobie. Mam nadzieję, że
                  nie poczułaś się urażona i rozumiesz moje intencje, pozdrawiam, R.
                  • colombina Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? 12.02.06, 17:19
                    Twoj post nie przekroczyl progu mojej wrazliwosci na obrazanie, takze nie musisz
                    przepraszac ;-))).

                    Rowniez pozdrawiam.
            • Gość: Wiktoria Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.06, 13:00
              W nowej pracy oprucz punktualności, dyspozycyjności, lojalności byłam kreatywna
              lecz szef się pod tymi pomysłami podpisywał. Moje napomknienia, że będąc ich
              autorką zasługuję na gratyfikacje zbywał. W jego firmie wymaga się od
              pracowników kreatywności, natomiast to on jest jej jedynym i wyłącznym
              reprezentantem i takie tam bzdury o pracy zespołowej. Odeszłam.
              • colombina Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? 15.02.06, 20:45
                Twoja historia o tym ze ktos chce brac kredyt za twoje pomysly jest bardziej
                typowa (i wiarygodna), niz to ze szef sam sobie strzela w stope pozbywajac sie
                dobrych ludzi.
                Dobrze zrobilas ze odeszlas, mam nadzieje ze w nowej pracy docenia Cie.
                Powodzenia!
              • Gość: Gość Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.chello.pl 07.03.06, 00:00
                I bardzo dobrze zrobiłaś ! Ja tez nie lubie złodziei cudzych pomysłów...
      • Gość: p-Inezka I tak, i nie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.06, 09:41
        mysle, ze sa bo zaden szef nie lubi podskakiwania i braku uleglosci, a nie sa bo
        przeciez istnieja zawody, w ktorych nie ma zwierzchnictwa i mozna wykorzystac
        niezaleznosc jako wspanialy wnetyl tworczosci.

        sama jestem 'harda', potrafie pyskowac wlasnemu szefowi, ale mam poczucie humoru
        i to zawsze sprawia, ze mi to uchodzi na sucho - tym bardziej ze nikomu nie
        ublizam, zaznaczam tylko wlasna niezaleznosc. (efekt? - szef mnei szanuje, ale
        jego ulunbienica jest kto inny :D:D:D). CZUJE jednak w glebi, ze gdybym miala
        mniej liberalnego szefa, dlugo bym nie pracowala w danej firmie (nie znosze
        tyranow, szefow, ktrzy nie panuja nad emocjami itp). zabawne, jestem mlodsza,
        mniej doswiadczona, on podejmuje decyzje itp, ale emocjonalnie to ja jestem szefem.
        • cicha77 Re: I tak, i nie... 06.03.06, 21:44
          zabawne ja też jestem taką osobą i też mam takiego szefa. Ale dziś to chyba za
          dużo powiedziałam, dużo za dużo. Trudno. Ale ten burdel, który panuje mnie
          strasznie wkurza. Konszachty, konszachty, układy i układziki. Ja na to nie idę.
          I stóp nikomu nie będę lizała. Już raz wyleciałam tak z pracy - moim nowem
          szefem był gościu, który nie potrafił wykorzystać mózgu. Czy wogóle posiadał
          go? Powiedziałam co o nim myślę. I nie miałam wyjścia - musiałam powiedzieć -
          by.
      • Gość: obserwator wszystko zalezy od tego czy wykonujesz dobra prace IP: *.dclient.hispeed.ch 11.02.06, 10:39
        ja przychodze do pracy na 10, mimo ze wszyscy w niej od 8 wlacznie z szefem,
        spozniam sie na spotkania, nie zagaduje i nie usmiecham sie do kazdego,
        sporadycznie chodze na wspolne imprezy czy spotkania na miescie, w koncu
        zachwuje sie normalnie, ubieram jak mi sie pdoob itd..

        ale jeszcze nigdy nie zawiodlem szefa na linii zawodowej i wie ze moze na mnie
        polegac. i w tym tygodniu dostalem nagrode.. za swietna prace i podwyzke.

        prawda jest taka, ze jesli szef uwaza ze nie jestes zbyt dobrym pracownikiem, to
        zawsze znajdzie sie jakis pretekst zeby Cie zwolnic, chocby brak bialej koszuli
        czy jedno spoznienie..
        ale bedzie to tylko pretekst.
      • woman_omen Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? 11.02.06, 10:50
        Trzeba byc donosicielem i intrygantem, podlizywać sie szefom, nadskakiwać.
        Należy tez udawac zachwyconego praca i firma, wlaczac sie w pogaduszki i
        ploteczki, na imprezach firmowych jesc i pic do wymiotów.
        Nie trzeba byc fachowcem, bo to za malo.
        Generalnie w wielu firmach, zwlaszcza bogatych i z kapitalem obcym, trzeba byc
        swinią i tyle. Kto tego nie umie, przepada.
        • Gość: jacobs Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.chello.pl 11.02.06, 11:58
          Generalnie w wielu firmach, zwlaszcza bogatych i z kapitalem obcymh

          i tu się mylisz , tylko polscy pracodawcy to bydło, zachodni to prawdziewe
          anioły ! Wstydz się !
          • woman_omen Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? 11.02.06, 14:34
            Mowie o firmach z kapitalem, ale z polskimi szefami. Co sa najgorsi , a
            przerobilam kilka takich firm jako pracownik.
          • Gość: ALEN Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.azory.net.pl 12.02.06, 01:08
            Ale głupoty.
            To tak jak w życiu każdy ma swoje miejsce, tak i w firmie potrzeba, wesołków,
            smutasów, gaduł, itp itd. dla każdego jest miejsce.
            Ogólnie jeśli jesteś laską, to rzeczywiście gadulstwo w sumie jest ok,
            często zatrudnia się ładne dziewczyny, żeby było na co na korytarzach popatrzeć,
            no i klient, aby miał dobre doznania estetyczne związane z firmą :)
            • woman_omen Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? 12.02.06, 09:04
              Raczej nie glupoty, tylko praktyka niemal powszechna. Gadula i wesolek to nie to
              samo co intrygant i donosiciel. A zatrudnianie lasek ze wzgledów estetycznych -
              lo mateczko.. to juz jest powalajace... Zwlaszcza w firmie produkujacej np.
              beton towarowy lub zajmujacej sie automatyką przemyslowa. Rozumiem jednak, ze to
              zart...
              • colombina Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? 12.02.06, 14:16
                Czy pracujesz we Wroclawiu (jesli to nie jest tajemnica)?

                Pozd.
          • Gość: jacobs Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.brda.net 17.02.06, 15:02
            chello.pl już o tym pisałem, ale powtórze. Wykorzystywanie cudzego nicka jest
            niezgodne z netykietą. Jeśli to robisz, to rób to inteligentnie i ukrywaj swoj IP.
        • colombina Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? 11.02.06, 15:32
          Jesli tak jest jak piszesz, to ile zajmuje takiej firmie zeby zdechnac?
          • woman_omen Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? 11.02.06, 19:09
            Czy to do mnie? jesli tak, to wiedz, ze zle sie dzieje w takich firmach. Polacy
            na stanowiskach kierowniczych w firmach z kapitalem zagranicznym sa gorsi niz
            cudzoziemcy. Probuja udowodnic "wlascicielom", ze maja najlepsze wyniki,
            oszczednosci, pomysly itp. gorzej odnosza sie do pracownikow, stawiaja im wyzsze
            wymagania, placa mniejsze pensje. Nie wiem czemu tak jest, ale jest to pewien
            fenomen socjologiczny i tyle.
            • colombina Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? 11.02.06, 19:23
              Zastanawiam sie tylko, jak szefowie ktorzy utracaja zdolnych ludzi i otaczaja
              sie miernymi lizusami moga wygrac konkurencje na wolnym rynku. W
              przedsiebirstwach panstwowych to inna sprawa, facet ma wujka w ministerstwie i
              przechodzi z zakladu do zakladu rozkladajac kazdy na lopatki.

              • woman_omen Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? 12.02.06, 09:14
                Tego typu firmy maja czesto duza rotacje pracowników. Ja podczas 6 letniej pracy
                w koncernie, kupionym w tym czasie kolejno przez 2 inne, przeżyłam 4 zmiany
                zarzadu, dyrektorów wielkich działów, kierowników, asystentów. Własciwie tylko
                szeregowa ksiegowosc nie podlegala przetasowaniom...
                Szefowie nie przejmuja sie specjalnie utrata dobrych pracowników, bo wiedza, ze
                na ich miejsce znajda innych, tez doskonale wyksztalconych, znajacych swoj fach
                i gotowych do pracy. Wystarczy zerknac na ogloszenia poszukujacych pracy lub
                poczytac odpowiedzi na ogloszenia do firm - samych magistrów jest "jak psów",
                znajomosc jezykow, komputera, kursy, szkolenia, tytułu itp.. jest w czym
                wybierac. Wiec.. jesli sie nie poporzadkujesz, wylatujesz... a na twoje miejsce
                znajdziemy 10 innych... No chyba, ze jestes kandydatem do Nobla:-))
                • Gość: tomi_78 Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.chello.pl 08.03.06, 21:53
                  Tez nie do konca. Chetnych jest wielu ale zwlaszcza tam gdzie potzreba
                  doswiadczenia nie przyjma nagle kogos z ulicy na Twoje miejsce. Mi tez tak
                  mowiono, ze na to stanowisko sie znajd inni. I znalezli sie ale firma rozwija
                  sie 2 razy wolniej od konkurencji. mowiac inaczej Jakichs znalezli, tylko
                  jakich? Do wad szefow dodalbym jeszcze jedna, typowo polska czyli zawisc, nie
                  jest dobrze gdy masz te same uprawnienia zawodowe co szef tylko, ze on je
                  zrobil jak byl starszy od Ciebie. Ale zycze im powodzenia.
            • Gość: in-end Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.wroclaw.mm.pl 12.02.06, 11:23
              Święte słowa. Byli i są wśród Polaków ludzie, mający mentalność obozowego kapo.
        • Gość: Benjamin Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.aster.pl 11.02.06, 22:27
          Nie zgadzam się , że bycie jak to okrełliłaś "śwainią i intrygantem" popłaca i
          pozwala wygrać w wyścigu szczurów. Każdy intelignetyny człowiek nie będzie się
          zniżał do poziomu "świni"( bez urazy dla tego zwierzęcia), odejdzie z
          godnością. Szefowie musieliby być skończonymi kretynami, żeby nadskakiwanie i
          podlizywanie odbierali jako najwyższe wartości pracownika. Fałszywe zachwyty
          nad firmą też na dłuższą metę nie mją sensu ( 1. trzeba być nie wiem kim,żeby
          ciągle udawać i kłamać, największemu kłamcy kiedyś sie noga podwinie,
          2.przełożeni w fiemachz agranicznych nie są aż takimi debilami, chyba???!, w
          koncu odpowiadają ( chyba???) za jakąś część pracy i za efekty, zatem za
          pracowników i wykonywane przez nich zadania, chyba,że jest inaczej...?!Myślę ze
          nie mają czasu n abzdury. Ale może ty trafiłaś/eś na paskudną firmę, pełną świń
          i podstępnych intrygantów. Zdarzają sie takie firmy, ale to na Boga nie
          standard!Zyczę powodzonka...i atmosfery, gdzie NIE-bycie "świnią" nie powoduje
          "przepadania"....
          • Gość: rafvonthorn Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.petrus.com.pl 12.02.06, 16:01
            Wreszcie jakiś głos rozsądku...
        • Gość: women_omen Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.aster.pl 12.02.06, 20:19
          tak jak mowisz, niestety
          • woman_omen Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? 12.02.06, 20:38
            podszywasz sie:-/
            • dziewczyna.szamana Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? 12.02.06, 20:58
              hahah
              przepraszam women_omen, to mial byc temat
        • Gość: Ada Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.lodz.mm.pl 13.02.06, 10:02
          Lepiej umrzeć na nogach,niż chodzić na kolanach.Oczywiście wszystko ma swoje
          granice-hehe.
      • Gość: xxx80 na odwrót ... IP: *.chello.pl 11.02.06, 10:57
        Właśnie na odwrót. Im większym despotą jesteś tym większe masz szansę.
        Chyba, że jesteś kobietą i pieprzysz się z dyrektorem.
      • Gość: Łuki Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 11:16
        Nie są.
        Jak w piosence Młynarskiego o dwóch koniach. Jednym pokornym i drugim który
        szarpał uzdę. A woźnica bał się trochę tego narowistego i prał tego grezcnego
        mowiąc " jak się draniu będziesz stawiał to zarobisz tak jak on"
        Co innego być niepokornym - bo to tak naprawdę oznacza kreatywność, a co innego
        nie podporządkowywać się zasadom bo to oznacza nieposłuszeństwo, a to już
        problem.
        A czy trzeba być miłym- jasne że tak. Bo to bardzo miło jest być kimś ważnym
        ale znacznie ważniejsze być kimś miłym
      • Gość: talos13 Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.otenet.gr 11.02.06, 11:26
        nic nie trzeba robic zawsze trzeba mowic tak , bo na twoje miejsce
        czekaja tysiace innych , cofnelismy sie do sredniowiecza nie wazne sa
        dyplomy wazne jaki stosunek masz do przelozonego i jak mu nadskakujesz .
        wartosc czlowieka spadla do zera a wszystko to przez tych sprzeda czykow
        ktorzy kieruja zwiazkami zawodowymi
        • Gość: stefa Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.chello.pl 11.02.06, 12:48
          To nawet nie jest kwestia związków zawodowych ; trzeba wchodzic w 4
          litery ,przytakiwac,nadskakiwać i na pewno rzadko mieć własne zdanie . wtedy
          jest doskonale. szefowie czesto bywają zakompleksieni, dlatego taka postawa ich
          raduje.
          • Gość: oregano Sam nie wiem o co chodzi... IP: *.chello.pl 11.02.06, 13:10
            To prawda że posiadanie własnego zdania nie popłaca. Przynajmniej w małych
            firemkach (a niestety tylko takie mam doświadczenia). Zazdroszczę tym którzy
            mają zdolności umiejętnego przekonywania nawet najgłupszych szefów. Tylko jak
            zapanować nad sobą jeżeli ktoś mówi oczywiste bzdury??? Mieć czy być???
            • Gość: rafvonthorn Re: Sam nie wiem o co chodzi... IP: *.petrus.com.pl 12.02.06, 16:07
              Ludzie, gdzie Wy pracujecie? Co to za firmy, których szefowie są debilami,
              takimi jak mówicie? Jak one funkcjonują, kiedy szefowie to durnie, a pracownicy
              wazeliniarze?

              Wydaje mi się, że to ulegacie pewnej modzie na deprecjonowanie swoich kolegów i
              szefów w pracy, by samemu wyglądać lepiej. "Straciłem pracę, bo nie jestem
              wazeliniarzem". Brzmi żałośnie.

              No albo pracujecie jeszcze w komuniźmie, nie wiem. Zostańcie sami szefami,
              zobaczymy, jak będziecie wtedy gadać. I nie piszcie, że to nie do zrobienia, bo
              jak to o Was świadczy, kiedy tacy durnie, co to Was wcześniej zatrudniali mogli
              to zrobić, a Wy się nie? Brakuje inteligencji, czy odwagi?
              • woman_omen Re: Sam nie wiem o co chodzi... 12.02.06, 20:46
                Czasem ma sie pecha i pracuje wlasnie w takich miejscach. Mysle, ze nie chodzi
                tu o deprecjonowanie kolegów, zeby usprawiedliwic wlasne niepowodzenia, ale o
                obiektywne - tak jest w moim przypadku - stwierdzenie faktów. Pracowalam w
                takich firmach i wiem, jak to wyglada od srodka... Ja np. od dluzszego czasu
                zyje z wolnego zawodu i jestem z tego zadowolona. Owszem, szukam pracy "za
                biurkiem", bo krew mnie zalewa, kiedy musze co miesiac prawie 1000 zl wysylac do
                ZUS. Ale teraz moge sobie wybrac, czy bedzie to szef "zamordysta" i "burak" czy
                tez normalny - jak i ja - czlowiek, ceniacy i szanujacy dobrego i sumiennego
                pracownika.
                A zostanie szefem to nie tylko kwestia inteligencji i odwagi, to mnostwo innych
                czynnikow, wsrod ktorych te dwa przez Ciebie wymienione, nie naleza do glownych.
                Pozdrawiam
      • Gość: zzzs Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.gdynia.mm.pl 11.02.06, 12:05
        a czy niepokorność (w dużej ilości przypadków) nie jest po prostu przejawem
        przerostu własnego ego? Jeżeli ktoś tak ma, to zamiast szukać pracy u kogoś,
        powinien założyć własny interes, dać pracę innym i samemu być tematem dyskusji,
        że nie toleruje on/ona niepokornych :)
        • Gość: Julia Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.06, 12:32
          Ja pracuję i wiem, że mojemu szefowi trzeba nie raz powiedziedź nie i to
          konkretnie, stanowczo i grzecznie, nie w sprawach zawodowych ale raczej chodzi
          o relacje międzyludzkie nadgodziny itp. Ja mam trudnego szefa i trzeba go
          wyczuć, ale wiem, że szanuje tych co sami siebie szanują. Na pewno nie można
          być pomiotłem i na wszystko się zgadzać, choć trzeba czasami zacisnąć zęby. No
          i nie dawać się sprowokować do kłótni pod żadnym pozorem, to działa za jakiś
          czas, opanowanie i siła wewnętrzna którą wyczują przełożeni zadziała i
          zaczynają traktować człowieka po ludzku. Pozdrawiam wszystkich pracujących i
          szukających pracy. :)
        • adomas Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? 11.02.06, 20:04
          Ja bardzo chciałbym mieć niepokornych pracowników.
          • Gość: rafvonthorn Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.petrus.com.pl 12.02.06, 16:21
            Heh, coś w tym jest. Przynajmniej szczerzy i z życiem.
          • Gość: ula Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 14:34
            adomas napisał(a):

            > Ja bardzo chciałbym mieć niepokornych pracowników.

            a jakich masz ?
          • pzalewska Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? 14.03.06, 17:44
            Ja jestem niepokornym pracownikiem; wkładam maximum starań w to czym się
            zajmuję i osiągam sukcesy (przez ostatnie parę lat w sprzedaży). Chęynie
            podejmę pracę w firmie gdzie inicjatywa i nowe rozwiązania są doceniane a nie
            tępione. Pozdrawiam.
      • conkret Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? 11.02.06, 13:48
        Rób to co robisz w danej chwili - najlepiej jak potrafisz - nie będziesz miec
        problemów
      • Gość: obserwator Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.06, 15:37
        Musisz być głupszy od pryncypała i w ogóle od każdego, kto jest ważniejszy, bo
        inaczej będą widzieć w tobie potencjalne zagrożenie i przy najbliższej okazji
        cię zgnoją.
        • Gość: jacobs Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.chello.pl 11.02.06, 16:06
          wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=8184804&rfbawp=1139670184.747

          Obniżenie kosztów pracy i uproszczenie prawa prowadzi do dalszego WYZYSKU !!!
          pracownika !!! i tylko spadku bezrobocia

          Gilowska to skrzyżowanie Balcerowicza z Lepperem ????
          • Gość: jacobs Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.brda.net 17.02.06, 14:57
            chello.pl już pisałem, ale powtórze. Wykorzystywanie cudzego nicka jest
            niezgodne z netykietą.
        • Gość: Benjamin Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.aster.pl 11.02.06, 22:33
          Musisz być mądrzejszy, tylko,żeby to nie wyglądało, że wszystkie rozumy
          pozjadałeś, i żeby ci sie nie wydawało, że jak raz udało ci się być
          mądzrzejszym, to każdy powinien wokół ciebie chodzić na paluszkach. Poza tym sa
          różne punkty widzenia, i może według innych to co tobie wydaje się iście
          salomonową mądrością dla innych może nie być mądre, albo może nie być pierwszej
          potrzeby. Jest też coś takiego jak kolejność rzeczyw ażnych , oraz fakt, że nie
          każdy , nie zawsze do końca wie czego ktoś od niego oczekiwał, w euforii
          wydawać się może,że super mądre wyjście znalazłem, ajki gość ze mnie, a w
          grunicie rzeczy komuś o coś innego chodziło.
        • Gość: rafvonthorn Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.petrus.com.pl 12.02.06, 16:23
          Stary, a zastanów się chwile. Po co miałbym zatrudniać kogoś głupszego od
          siebie? Ja potrzebuję kogoś do załatwiania konkretnych spraw, albo daje sobie z
          nimi rade i wtedy dostaje trudniejsze zadania, albo nie.

          Kto będzie durnia trzymał w firmie?
          • danutaryckiewicz Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? 13.02.06, 15:08
            Tak , zwłaszcza w Urzędach, gdzie najważniejsza jest tzw. lojalność albo BMW
            (bierny, mierny ale wierny). Zastanawiam się tylko, kto by za dyrektorów robił
            czarną robotę gdyby zatrudniali samych lizusów i do tego nieuków, bez ambicji,
            bez wiedzy, bez żadnej kreatywności. Dziwię się że w obecnej sytuacji na rynku
            pracy jeszcze tak dużo takich osób pracuje, a ludzie wykształceni, zdolni są
            bez pracy
          • topimek Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? 13.02.06, 20:23
            Niestety niektórzy szefowie nadal myśla po komunistycznemu. I oni gnoją
            inteligentniejszych... Na gościa z zewnątrz mogącego coś zmienic nasłali ludek
            prosty związkowców, bo zaczął od zwolnienia wszystkich umysłowych i budowy
            schematu na potrzeby a nie pod nazwiska. Gość wyleciał z hukiem, układy
            przetrwały a szaraczki po niewczasie zorientowały się co się stało.
            A bez znajomosci dobrej roboty w tym zakładzie mieć nie będzisz. Kompetencje są
            nie ważne, a widać to po zakłądzie bo ledwo przędzie.
          • Gość: zgred Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: 157.25.9.* 06.03.06, 15:27
            Nigdy w życiu! Muszą tylko mieć świadomość, że częściej niż inni będą zmuszeniu
            zmieniać pracę. Jestem tego żywym przykładem. Przeważnie zmuszeni są zmienić
            pracę i zwolnić miejsce, gdy zrealizują jakieś projekty organizatorskie, rzeczy
            trudne o których ktoś inny mówił, że "to się nie uda". Trochę odwagi i wiary w
            swoje umiejętności.
            Pozdrawiam wszystkich
            46 letni starszy pan
      • puen.ta Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? 11.02.06, 16:23
        Spędzamy w pracy sporą część życia. Nie mamy większego wpływu na to z kim
        pracujemy, zespoły się zmieniają. Każdy człowiek ma w sobie coś "boskiego" bo
        chciałby modelować drugiego na wymiar swojej wyobraźni. Nauczmy się akceptować
        różne osobowości.

        Zarówno jako pracownik jak i pracodawca wolę pracować z takimi, którzy nie tylko
        są profesjonalni, ale na dodatek mili. Jak widzę kogoś nadętego i przekonanego o
        własnej doskonałości to nie podchodzę jak nie muszę.

        Zależności szef - podwładny zawsze dość skomplikowane są i zawsze jedni drugim
        mają coś do zarzucenia. Sama jestem raczej niepokorna więc prawie zawsze miałam
        problemy z szefami, choć moje działania przynosiły im niewątpliwe korzyści. W
        takiej sytuacji niepokorny pracownik jest akceptowany tak długo, jak firma nie
        jest w stanie się bez niego obejść. Jak znajdzie się ktoś kto nawet nieudolnie
        potrafi go zastąpić szef raczej wybierze tego nieudolnego a podporządkowanego. I
        jest to rozwiązanie obopólnie korzystne;) Szef może się wreszcie zrelaksować,
        pracownik przerastający go może się usamodzielnić i zacząć szefować.

        Ale jako szef mam też pewne kłopoty. Dając wolność ludziom widzę, że choć
        generalnie zadowoleni są z tego co mają, to jej nadużywają. Czasami nawet mają
        do mnie pretensję, że im czegoś wyraźnie nie nakazałam zrobić. No i tak kij ma
        dwa końce. Gap generation;)
        • Gość: buldog najwazniejsza w pracy jest wewnetrzna rownowaga IP: *.hsd1.wa.comcast.net 12.02.06, 03:27
          wewnetrzna rownowaga psychiczna jest bardzo wazna w pracy, kazde gowno powinno
          splywac po czlowieku jak po szklanej tafli, nie wolno kulic ogona i glupio sie
          usmiechac, lepiej nie mowic nic niz mowic glupio, nie bac sie odpowiedziec
          glosno na glupie zaczepki. wziasc analogie z psa buldoga idacego po ulicy i
          zaszczutego kundla przemykajacego chylkiem. choc ten pierwszy nie szczeka swoja
          postawa wzbudza respekt, a ten drugi chociaz szczeka jest posmiewiskiem.
          • puen.ta Re: najwazniejsza w pracy jest wewnetrzna rownowa 12.02.06, 14:24
            Z tytułem się zgadzam i treścią, ale co do przykładu....
            a nie masz przykładu bardziej optymistycznego?
            Czy to musi być tylko kundel v. buldog? ;)
            Toż są jeszcze inne rasy dostojnych psów, np. owczarek jakiś tam, albo bernardyn;D
          • Gość: dziewczyna.szamana Re: najwazniejsza w pracy jest wewnetrzna rownowa IP: *.aster.pl 12.02.06, 20:07
            doskonala przypowiesc:)
      • Gość: Benjamin Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.aster.pl 11.02.06, 22:09
        Na pewno każdy ceni sobie uczciwośc i żeby pracownik pracował i przynosił
        jakiś tam zysk pracodawcy. "Ma pan robić to, co jest potrzebne, a nie to co
        chciałby pan robić"-usłyszałem kiedyś. "Ma pan pracować tak, by firma miała z
        pana jakieś korzyści, nie ma być to udawanie, że pan pracuje, bo efekty mówią
        same za siebie..."I rozwój jest ważny, ale nie taki, który się panu przyda
        prywatnie, albo taki o jakim pan marzy, ale taki, który jest firmie potrzebny,
        ma sie pan rozwijać w kierunku firmy..."-usłyszałem kiedyś.

        Trzeba być sumiennym, poważnym, terminowym, prawdomównym, miłym, ale nie
        obłudnym ( jak mi kiedyś przełożony powiedział na spotkaniu integracyjnym, to i
        tak wszystko wyjdzie...), robić swoje, i nie przedkładać rzeczy prywatnych w
        firmie, bo to dziś nie jest dobre. Mamy kapitalizm i mój kolega został
        zwolniony tylko z powodu tegoże rozmawaił sobie an gadu-gadu.A było mówione, że
        nie wolno z tym przesadzać w godzinach pracy. Miał umowę stałą, myślał, że
        teraz to nic mu już nie zrobią, pomylił się. Zawsze trzeba się starać, teraz
        chyba niewiele firm stać na pracowników, którzy nic nie wnoszą swoja pracą, a
        nawet trwonią to i owo. Kiedyś myłallem, że jak sobie pogadam z kumplami, w
        czasie pracy to jest cool, żę mam dobrze, bo i nni muszą harować, ale teraz
        wiem, ze w tym też jest mój rozwój, nawet jeśli kasa jest taka średnia, to
        warto pracować dla własnego rozwoju. Ale się rozpisałem. W praktyce wiadomo jak
        jest, wszyscy oszukują, kręcą...wiem coś o tym ;).A z kolegami trzeba
        ostrożnie, jak trafi się pilniejszy i lepszy to wiadomo,że tego rpacodawca
        wybierze, więc bądźcie mili dla swoich kolegów, ja jestem, bo co ja bym zorbił
        jakby kolega, który ze mną współpracuhje nagrabił więcej punktów a ja bym
        wyleciał za niestaranność?
        • Gość: ula Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 11:48
          A jak poradzić sobie z tzw. łańcuchem hierarchicznym ?

          Taki przykład : jestem na nowym dziale i nie mogę dowiedzieć się kto właściwie
          jest moim bezpośrednim przełożonym : tu właściwie rządzi pani Ania , ale w
          ważnych sprawach proszę udać się do Jasia , a jeszcze lepiej do Franka , ale
          trzeba zadzwonić , ale najważniejsze : proszę słuchać swojej zmienniczki , bo
          ona jest najbardziej w temacie .
          Tak było ... Imiona tylko zmieniłam . Prestiżowa międzynarodowa bydgoska firma .
          No i wylali mnie , bo ile można słuchać takiego " natręta" ; )

          I teraz już nie wiem , czy moja niepokora była uzasadniona ? czy tak jak
          opisano to w wypowiedzeniu : tworzyłam złą atmosfery wśród pracowników .

      • Gość: Irek Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.lodz.mm.pl 12.02.06, 12:36
        J.... system - najlepiej i naskuteczniej jak się potrafi, a w pracy wytrwać jak
        długo się do i za ile się da.
      • Gość: fanka Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 12:43
        hmm kiedys jak zaczęłam studia na PG to dwóch życzliwych studentów podczas
        sesji egzaminacyjnej doradziło: " tu się trzeba nauczyc dupy lizać...."
        Brzydkie ale prawdziwe...pozdrawiam
        • Gość: gk Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.06, 13:12
          pokorny tez przegrany, najpierw częśc premii zabrano w lecie, teraz drugą
          część, na czysto wyszło do wypłaty w styczniu 800zł.
          Wykształcenie US podyplomowa informatyka i rachunkowość.
        • Gość: plus_minus Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.06, 14:44
          Mnie szef powiedział na początku "kariery": nie wychylać się przed szereg.
          Szybko się uczę i nie trzeba mi dwa razy powtarzać, zwłaszcza że nie lubi się
          ludzi, którzy się wyróżniają. Postanowiłam się sprawdzić i wytrzymać w pracy
          ile się da, bez lizania d--y komukolwiek i bez udawania. Szef jest obrzydliwy,
          ale na wszelki wypadek traktuję go jakby był inteligentny.
          Pracuję dwa lata. Niedawno wyniknęła sytuacja konfliktowa i o mało co nie dałam
          się ponieść ambicji i nie odeszłam. Ale jak wybrnę z tego, to będę przegość.
          Traktuję to wszystko co mi sie przytrafia jak ciekawe doświadczenie, bo na
          szczęście praca nie jest dla mnie wszystkim.
      • Gość: Bezrobol 2006 Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.net.ircam.fr 12.02.06, 13:47
        >tak,tak,tak,tak,tak,tak,tak,tak,tak,tak,tak,tak,tak,tak,tak,tak,tak,tak,tak!!!!
        >jezeli nie jestes krewnym lub znajomym pracodawcy to MUSISZ byc pokorny bo
        >dlugo nie popracujesz chyba ze zagrosze robisz jak niewolnik swiatek piatek
        >co niedziela,to tak,tak,tak,tak,tak,tak,tak,tak,tak,tak,tak,tak,tak,tak,tak!!!!
      • Gość: xxx Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: 160.213.122.* 12.02.06, 14:33
        W najwiekszym skrocie:

        1. Ktos juz napisal tu o roznicy miedzy brakiem pokory i nieposluszenstwem. W
        100% popieram. Moze dodam, ze brak pokory nie powinien oznaczac braku szacunku
        do innego czlowieka (niewazne, czy to szef)

        2. W niektorych firmach rzeczywiscie podstawowa umiejetnsocia jest lizanie
        tylnych czesci ciala. Jest to doskonaly wskaznik, ze trzeba sie natychmiast z
        nich zabierac.
      • Gość: Koteczka Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: 87.192.78.* 12.02.06, 14:50
        Z tym profesjonalizmem to ostroznie. Ja stracilam prace dwa razy, poniewaz
        bylam duzo lepsza od szefow. Im wystarczy, jezeli jestes po prostu dobra, ale
        nie za dobra w swojej specjalizacji. Mialam powazny problem do rozwiazania - co
        zrobic, gdy twoj szef podejmuje bledne decyzje, ktorych Ty bys nie podjela,
        zatrudnia ludzi calkowicie niekompetentnych po znajomosci (w prywatnej spolce),
        a potem ma pretensje, ze nie pomoglas mu w zarzadzaniu, chociaz przez 1,5 roku
        nie poprosil Cie o CV i nie zaproponowal podwyzki (podobno drzwi do niego sa
        zawsze szeroko otwarte). Bylam bardzo pokorna, bo nie reagowalam na ich bledy.
        46% polskiej kadry menadzerskiej wg Standard & Poor's to kryminalisci - srednia
        kradziez to 0,5 mln USD, glupcy i nieudacznicy. Jako pracownik Ty zawsze
        zaplacisz cene. Musisz byc inteligenta. I nie ufaj im - oni sa naprawde w sumie
        do niczego.
        • Gość: Czytelnik Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 15:08
          Cóż ...
          Czytając ten post zastanawiam się nad istnieniem tych "dobrych" szefów, dla
          których istotą jest rozwój firmy przy ścisłej i partnerskiej współpracy z
          podwładnymi. Są tacy?
          A może to właściwie chodzi o to, aby zająć ich miejsce i pokazać Światu, że nie
          wszyscy szefowie to ... kretyni.
          A może tylko chodzi o to, żeby zająć ich miejsce i już. Co będą pisać na
          forach? Nieistotne! I tak, jako szefowie z nowymi zadaniami i co gorsza
          zarządzający "bandą kretynów" nie będziemy mieli czasu na czytanie takich
          postów.
          Cóż ... pewnie zostanę za chwilkę "zjedzony" za tak śmiałe podejście do
          wypowiadanych tutaj kwestii, ale i tak jestem ciekaw Waszych, jak zwykle
          konstruktywnych i budujących, opinii.

          Czyt
        • Gość: bastardfromhell Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.06, 23:26
          ... 0,5 mln USD, 45%, co to za potworne bzdury!!! Pomijajac inne kwestie, nie
          jestesmy w naszym kraiku tacy bogaci zeby szefostwo moglo ukrasc "srednio" 0,5
          mln USD. Koteczko mila:
          - jestem tzw. "szefem"
          - najbardziej cenie kompetencje pracownikow
          - z lizaniem d... sie nie spotkalem, moze dlatego, ze ludzi z tego typu
          predyspozycjami nie zatrudniam
          - nie przyszlo mi do glowy okradanie wlasnej firmy (po co?)
          - osoby takiej jak ty na pewno bym nie zatrudnil: nie cierpie malkontentow
          narzekajacych na "ten kraj w ktorym wszystko jest do d..., wszyscy kradna, nic
          sie nie da zrobic i nalezy siedziec chicho"
      • Gość: lalala Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.chello.pl 12.02.06, 15:58
        No, coż ja podobno jako pracownik byłam super miła dla ludzi z zewnątrz i chyba
        też współpracowników. Szefowie to o innego. Nie mogę mieć szefa głupszego od
        siebie. Tak się nie da pracować. Najlepiej pracowało mi się z szefową, której
        kiedyś jej były szef przykleił w środowisku łatkę konfliktowej. Była
        inteligentna więc nie bała się ze ją zagnę :-). Nie przeszkadzało jej że z nią
        dyskutuję, może to nawet lubiła. Ale pozostali pracownicy zawsze milczeli w
        takich sytuacjach. Większośc ludzi boi się wypowiadać swe opinie choć to niczym
        nie grozi.
      • Gość: warszawianka Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 16:28
        Ja jestem osoba majaca swoje zdanie i wiem ze tacy ludzie nie sa lubiani u
        pracodawcy,jezeli mam swoje zdanie to je wypowiadam ,nie dam sobie w "kasze
        dmuchac".
        Ponad rok temu pracowalam w bardzo fajnej firmie szef byl super i reszta załogi
        tez,chociarz byla taka jedna lizuska ktora szef lubil bardziej bo wszystko mu
        donosila co sie mowi midzy zalaga,ale to w sumie tak bardzo nieprzeszkadzało bo
        z moim bylym szefem bylismy wszyscy na TY,Ale niestety on byl tylko ajentem a
        i firma nalezala do francuzów,ale kierownikami byli Polacy.I do czego nawiazuje
        Paweł[szef moj] miał swoje zdanie a oni si ez tym nie zgadzali no i
        podziekowali jemu za wsóprpace i jednoczenie z tym reszta załogi 14-osob
        stacilo prace poniewasz to tak bylo w umowie ze jezeli go zwalniaja to i zaloga
        nalezaca do niego tez wylatuje ,bo on nas zatrudniał.
        jeszcze jedno niestety dzis o dobrze płatna prace jest trudno:chca ludzi
        mlodych z doswiadczeniem a gdzie ci ludzie maja znalesc doswiadczenie jak sie
        ucza aby miec wyksztalcenie dobre.Pracodawcy zawyzaja wymagnia swoje,bo chyba
        taka jest moda lub gdzie w jakims poderczniku jest taka wytyczna.ROZPACZ.:(((
      • Gość: joma Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? IP: *.chello.pl 12.02.06, 17:08
        Profesjonalizm i doświadczenie też się nie liczą. Nie byłam pokorna i teraz na
        moim miejscu jest studentka II roku, chłonąca wszystkimi porami słowa boskiego
        szefa. Nie ważne, że mało potrafi, ale uśmiechnięta przytakuje, zgadza się, nie
        protestuje, nie ma sprzeciwu... nie ma własnego zdania...
        Ja jestem przegraną profesjonalistką.
        • rafvonthorn Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? 12.02.06, 17:29
          No to jak możesz, to dawaj na swoje, zostań sama szefem.... Będziesz wygraną
          business woman....
          • dziewczyna.szamana Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? 12.02.06, 21:17
            tafvonthorm, jestes pracodawca - gratuluje.
            jesli 2 pracownikom przydzielisz to samo zadanie, 1 zrobi bez slowa, a 2 bedzie
            do przylazil pytal, spieral sie, ze powinno byc jeszcze to i to, bo to ci sie
            przyda, w efekcie wykorzystasz to co przygowal ten 2.
            1 nie wnikal w "dobro firmy", nie mial marsa na czole, tylko byl mily, szybkii
            i bezproblemowy (tak Panie tafvonthorm - juz zrobione);)
            ktorego zapamietasz jako dobrego pracownika?
            pzdr.
        • Gość: antyhanys [...] IP: *.chello.pl 12.02.06, 23:50
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • dziewczyna.szamana Re: Czy niepokorni są przegrani na rynku pracy ? 13.02.06, 00:26
            hmmm

    Pełna wersja