Gość: kizug
IP: *.dolsat.pl / *.dolsat.pl
28.01.06, 00:33
Witam, sprawa sie przedstawia tak, ze pewna kobieta, znajoma mojej mamy,
mieszka na wsi gdzie szczegolnie trudno znalezc prace, kobieta popadla w taka
depresje, ze zaczela chodzic po okolicznych miejscowosciach i szukac w
potencjalnych zakladach pracy. Dotarla do piekarni, gdzie przed samym
sylwesterem i w dzien sylwestra jak i dzien po , pracowala po 8h, laczenie
3dni... I jak to bywa w czarnym scenariuszu, wlasciciel ja zmyl.. Ta
ostatnimi dniami pofatygowala sie do niego, ten zas oznajmil jej, ze to byl
okres probny i sie nie sprawdzila..
W porzadku moze sie nie nadaje,ale czy nie powinien jej zaplacic? a kobieta
naprawde prosta ze wsi, biedna i skromna, na ogolbym pewnie teraz gdzies
klikal na gg, ale jej sprawa troche mnie zaintrygowala, prosze powiedzcie mi,
jak ona z nim zadzialac, bo umowy o prace nie bylo, ale gdyby poszla do
inspektoriatu ,lub cos w tym stylu? to nic nie pomoze, bo jak dziad nie
zaplacil, to watpie zeby go sumienie ruszylo... ale, skoro on nie gra feir,
to kobita chociaz prosta, dlaczego ma dac sie kolowac?