olabrak
02.02.06, 16:27
Pracuję w jednej z największych hurtowni w Poznaniu lecz nie poprzestaje na
tym i złożyłam ofertę pracy w pewnej redakcji gazety wychodzącej tutaj.Mam 25
lat i niestety (chyba) męża,studiuję zaocznie.Czuję się niedowartościowana,
ponieważ wiem już że ta oferta pracy nie jest skierowana(jakby się mi głupiej
blondynie wydawało)do mnie.Po co na rozmowie przeprowadzający ją mówi do mnie
(tym samym dając mi nadzieję)że on szuka ustabilizowanych życiowo ludzi,
którzy mogliby pracować(bo specyfika tej pracy zezwala na to)w domu jakbym
np.urodziła dziecko?powoli trace nadzieję ale przecież tylko dlatego,że
pracodawcy wolą nie związane i bezdzietne kobiety nie będę żyła pod ich
dyktando całe życie!Piszcie kobietki jak macie też takie wrażenie że się was
dyskryminuje tylko dlatego że postanowiłyście się pobrać ze swoimi
długoletnimi partnerami.Życzę powodzenia-będzie nam szczególnie potrzebne :)