Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Czy jest ktoś taki jak ja?

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.06, 12:48
    tzn. jestem żonaty, mam małe dziecko, 27 lat.
    od ponad 2 lat jestem własciwie bez pracy, no, patrzac prawdzie w oczy to mam tylko roczny staz absolwencki:)
    utrzymuja mnie tesciowie, ja nie robie nic, poza dbaniem o dom, podworko etc.
    od jakiegos czasu wszyscy mnie napieprzaja o prace, prace, prace...
    wiem, ze chce ja miec.
    ale czy ja jej szukam?... nie wydaje mi sie, ze napewno jej szukam. niby szukam, czytam, wysylam cv mailami, ale sam nie wierze w to, ze znajde.
    dodam, ze jestem po studiach, na stazu wypadlem bardzo dobrze.
    ale sam juz nie wiem, czy czasami nie jest mi za wygodnie u tesciow, czy ja naprawde chce miec jakakolwiek robote?...
    czy ktos z was ma podobnie?
      • Gość: jacobs Re: Czy jest ktoś taki jak ja? IP: *.brda.net 06.02.06, 13:38
        Nikt ? ;-).
        > , czytam, wysylam cv mailami, ale sam nie wierze w to, ze znajde.
        Na szczescie to nie jest sprawa wiary, a pracodawcy to nie bogowie, choc
        mozliwe, ze niektorzy sa na tyle niemadrzy i tak o sobie mysla.
        W przypadku braku znajomosci system dziala tak: wysylasz podanie, ktos je
        przeglada, jesli potrzebuje takiego kandydata, to go przyjmuje. Przyjety
        kandydat ma np. pisac dobre oprogramowanie, toczyc porzadne lozyska, wykonywac
        prawidlowe spawy i nic wiecej. Nawet moze przy tym twierdzic, ze nie wierzy w
        to, ze umie to dobrze robic. Jesli po sprawdzeniu okazuje sie, ze jednak umie,
        wszyscy sa zadowoleni i nikt od nikogo nie wymaga, aby w cos uwierzyl.
        Juz w szkole niektorzy tak mieli i mowili, ze nie uczyli sie do klasowki itp.
        Jesli po sprawdzeniu nauczyciel byl przekonany, ze osoba wykonala zadania
        prawidlowo, to ocena byla pozytywna.
      • vipmax Re: Czy jest ktoś taki jak ja? 06.02.06, 13:38
        masz rację.
        Pamietaj : PRACA MĘCZY!
        A kto się wykazuje w pracy? Tylko ci , co są zakompleksieni.
        co więcej w 2012 nastąpi koniec świata.Po co się męczyć ???

        21 grudnia 2012 roku ma dojść do niespotykanego ustawienia planet, które zawsze
        związane jest z morderczą fazą aktywności Słońca. Wtedy to dojdzie do
        przebiegunowania Ziemi, a wszystko ma rozegrać się w czasie kilkunastu godzin.

        • Gość: jacobs Re: Czy jest ktoś taki jak ja? IP: *.brda.net 06.02.06, 13:42
          > co więcej w 2012 nastąpi koniec świata.
          W koncu jedna dobra wiadomosc na forum GW. Dzieki.
          • Gość: Emi Re: Czy jest ktoś taki jak ja? IP: *.juranet.czest.pl 06.02.06, 20:08
            primo. w 2012 nie nastąpi koniec świat, Ziemia przejdzie w inny wymiar.
            secundo. Będąc osobą bezrobotną- rzeczywiście pojawia się taki stan, który Ty
            opisujesz, szczególnie, gdy pojawia się kolejna faza tego bezrobocia;ja też tak
            miałam, tysiące pytań_czy szukać, po co, na co, czy to coś zmieni, bo pracy i
            tak nie ma...Nie wiem, co Ci poradzić, więcej wiary w siebie, we włane
            mozliwości, pomyśl o jakiś kursach- może jakieś proponują w urzędzie pracy???
            może przekwalifikowanie się?- ja też musiałam niestety zmienić branżę, (po co
            te studia i zarwane noce?- nie wiem), ale taki niestety system w naszym pieknym
            kraju panuje.
            Życzę wytrwałości oraz niezłomnego dążenia do celu.
      • bugsior Re: Czy jest ktoś taki jak ja? 06.02.06, 21:03
        > ale sam juz nie wiem, czy czasami nie jest mi za wygodnie u tesciow, czy ja nap
        > rawde chce miec jakakolwiek robote?...
        > czy ktos z was ma podobnie?

        ja znam wiele osob ktore szuka pracy i sa bardzo zdeterminowani zeby ja dostac. szczerze mowiac
        twoj przypadek mnie dziwi.

        rozumiem ze na garnuszku innych jest wygodnie. pamietaj jedynie o kilku rzeczach:
        1. chcesz czy nie jestes glowa rodziny. nawet jesli dzis tego jeszcze nie czujesz to masz obowiazek
        opiekowac sie ta rodzina, tym bardziej ze powiekszyla sie o dzieciaczka.
        2. znalezienie pracy i posiadanie pracy to szczegolnie w swietle punktu 1. powinno byc dla ciebie
        sprawa honoru. co innego to zaciekle probowac znalezc prace a co innego to po prostu nie chciec miec
        pracy.
        3. im dluzej siedzisz u tesciow tym twoje wyksztalecenie i jakiekolwiek doswiadczenie jakie masz staje
        sie bardziej bezuzyteczne. slowem, im dluzej siedzisz nic nie robiac tym trudniej bedzie ci znalezc
        prace w przyszlosci.
        4. popatrz sie synkowi/coreczke w oczy i zastanow sie nad odpowiedzia na pytanie ktore kiedy moze z
        jego ust pasc - dlaczego tatus przez wolal byc karmiony przez babcie i dziadzia zamiast robic cos dla
        siebie i swojego dziecka i jego mamusi.

        jak jestes odpowiedzialny i rozsadny czlowiek to sie zabierzesz do szukania pracy ale tak na porzadnie.
      • Gość: otirg Re: Czy jest ktoś taki jak ja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.06, 22:17
        czy nie uwazasz że mając prace byłbys szczęśliwszy bardziej dowartosciowany,ipamietaj że zadna praca nie hańbi.od pucybuta do milionera.
      • losiu4 Re: Czy jest ktoś taki jak ja? 07.02.06, 10:08
        Gość portalu: gilberto napisał(a):

        > , czytam, wysylam cv mailami, ale sam nie wierze w to, ze znajde.

        wierz... i próbuj.

        > dodam, ze jestem po studiach, na stazu wypadlem bardzo dobrze.

        jakie studia i jaki staż?

        > ale sam juz nie wiem, czy czasami nie jest mi za wygodnie u tesciow, czy ja
        > naprawde chce miec jakakolwiek robote?...

        a nad tym to sie poważnie zastanów... bo koniec końców Ty jesteś głowa swojej
        rodziny, teściowie też nie żyją wiecznie...

        > czy ktos z was ma podobnie?

        poznałem taki przykład: gosć niestety unikał roboty jak mógł... a to za duze
        wymagania... a to godziny nie takie jak by chciał... a to dojazd nie pasuje...
        a to "za takie pieniądze to mi sie nie opłaca"... skończyło sie rozwodem...

        Pozdrawiam

        Losiu
    Pełna wersja