hotrod404 a ten drapieżny kapitalizm to gdzie??? 06.02.06, 10:40 w Polsce jak narazie ciągle mamy socjalizm w najlepsze! kapitalizm wolnorynkowy nam nie grozi przez następne 4 lata, a potem pewnie też nie! Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Kobieta i drapieżny kapitalizm 06.02.06, 11:17 Jak czytam "drapieżny kapitalizm" to nmnie bierze sraczka... Panowie lekarze, puknijcie się w czółka. Zważcie, w jakim kraju mieszkacie. Polska nie ogranicza się do kilkudziesięciu tysięcy kobiet robiących karierę w stolicy. Cała reszta zasuwa tylko niewiele mniej a ma do dyspozycji 1000 złotych na rękę. Ich mężczyźni dokładnie tyle samo albo troszkę więcej. I one też chciałyby mieć dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
bekon6 Re: Kobieta i drapieżny kapitalizm 06.02.06, 11:22 Chyba zle przeczytalas artykul. Tu nie jest napisane ze kobieta w wieku powyzej 25 lat nie urodzi dziecka tylko ze zwieksza sie szansa na urodzenia dziecka z wadami lub choroba. Pozatym piszesz "Sama > radzę córce poszukać myślącego lekarza,który nie bedzie straszył tylko > wspomagał matke w ciaży po 30-tce." Jak sama pewnie wiesz profikaktyka jest lepsza niz leczenie tak samo jak mycie zebow lepsze niz je borowanie. Coz lekarz moze poradzic kobiecie jak niestosowala sie do zasad? Piszesz rowniez:Jej koleżanki /wszystkie > zdrowe,atrakcyjne,wykształcone/też chcą rodzić,ale przed 30-tka nie mogą,nie > są dziedziczkami fortun,muszą się utrzymać z pracy,osiagnąć I znow ogladanie sie na koleznaki tak samo jak w artyluke "kolezanki maja wielu partnerow ,samochod to dlaczeg nie ja?" Jesli ci zalezy na corce to sluchaj sie lepiej lekarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
dyktatorek Re: Kobieta i drapieżny kapitalizm 06.02.06, 12:00 Za parę dni kończę nieszczęsne 25 lat, do końca studiów jeszcze cały rok z okładem jak dobrze pójdzie. Kończenie studiów niestety wiąże się z praca w laboratorium, więc nie mogę być w ciąży (opary chemii itp.), bedę miała 26, potem zorganizuję sobie jakąś pracą i się wdrożę (zadna kariera tylko stałe pieniądze), już 27, rok bedę zachodziła, 28, ciąża, 29 i może mi się uda przed trzydziestką. Druga opcja - zaraz jak mój chłop wróci z roboty (1500/mies świeży mgr) zabieramy się za robotę i niech się dzieje co chce :) Co wybrać? Odpowiedz Link Zgłoś
delfina77 Re: Kobieta i drapieżny kapitalizm 06.02.06, 12:18 Zdecydowanie polecam wersję pierwszą, po co masz katowac dziecko oparami? :) Wcale nie musi byc tak, że bedziecie się rok starac o dziecko, nam się udało za pierwszym podejściem a mam 29 lat, więc w świetle artykułu jestem starym grzybem:) Pozdrawiam i powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
nikomu_nieznajoma Re: Kobieta i drapieżny kapitalizm 06.02.06, 12:30 WSTYD WYSOKIE OBCASY :(. Zawsze uwazałam, że jestescie nędzą dziennikarską. Ten artykuł to potwierdza. Jestem zdegustowana. Wy i wasi eksperci prezentujecie ciemnogród. Pozdrawiam forumowiczów Odpowiedz Link Zgłoś
emibu Re: Kobieta i drapieżny kapitalizm 06.02.06, 12:33 Az tak bardzo ty bym sie nie przejmowala tym artykulem. Wiem co mowie. Mam 37 lat i jestem w ciazy z drugim dzieckiem. Pierwsze urodzilam jak miala 35 lat. Zaszlam w ciaze bez najmniejszego problemu. Ciaza byla ksiazkowa a dziecko tryskajace zdrowiem. Mialam wczesniej takie obawy jak ty. Szczegolnie, po jednej z wizyt u pewnego ginekologa w Spoldzielni Lekarskiej w Sopocie. Mialam wtedy 31 lat i robilam studia podyplomowe we Francji. Mily Pan doktor zdecydowal sie mnie nawrocic na dobra droge i probowal mnie przekonac, ze czas na dziecko. Kiedy sie bronilam, Pan doktor powiedzial wprost, ze po 33 roku zycia to moge urodzic DEBILA. Wyszlam z gabinetu wsciekla, ale ta rozmowa bardza mnie dotknela i przez cala ciaze (mimo badan prenatalnych) o tym myslalam. Coz statystyki mowia swoje, wiec nie bede sie upierac. Moze lepiej urodzic przed 30. Uwazam jednak, ze w moim przypadku warto bylo poczekac: najpierw znalazlam ciekawa i dobrze platna prace, spotkalam odpowiedniego mezczyzne, wtedy tez przyszedl moment na dziecko. Nie przeszkadza mi to zupelnie, ze bede miala 60 lat gdy moja corcia bedzie na konczyc studia. Odpowiedz Link Zgłoś
delfina77 Re: Kobieta i drapieżny kapitalizm 06.02.06, 12:34 Emibu, podpisuję się pod Twoim postem obiema rękami i nogami:) Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczyna.szamana Re: nie warto ciagnac starej wojny 06.02.06, 13:35 miedzy plciami. 30-latkowie (kobiety i mezczyzni)wychowani w tradycyjnym modelu rodziny zyja w innej rzeczywistosci. Wszystkim towarzyszy stres. Jednym sie udaje, innym nie bardzo. Wiekszosc ma lub bedzie miala dzieci. Nie beda to dzieci przypadkowe tylko upragnione i kochane. A nasze Panstwo (reprezentowane w artykule przez lekarzy) niech nie martwi sie o wydolnosc naszych macic. Niech wspiera w dobrym zdrowiu emerytow i rencistow, 30-latkom niech nie przeszkadza normalnie zyc. Odpowiedz Link Zgłoś
bekon6 Re: nie warto ciagnac starej wojny 06.02.06, 13:52 A ja jestem 20-latkiem i calkowicie zgadzam sie z opinia lekarzy. Prawda w oczy kole? No coz pewnie winny kosciol. Odpowiedz Link Zgłoś
xxxero Re: nie warto ciagnac starej wojny 06.02.06, 14:10 hehehehe nie dzięki Kościołowi jesteś tylko przez przerwy w dostawie prądu 20 lat temu. Mniej bekonu jedz! i hamburgerow! Odpowiedz Link Zgłoś
nionczka Re: Kobieta i drapieżny kapitalizm 06.02.06, 13:37 I ja. Ja mam wprawdzie 28 lat, stalego partnera, mieszkanie i stala prace. Ale to wszystko razem (minimum, zeby myslec o macierzynstwie) mam od niedawna. Chcialabym miec dziecko a najchetniej 3, ale jeszcze nie moge sobie na to pozwolic. I nie jest to kwestia pieniedzy. Wiele z moich kolezanek nawet nie mialo jeszcze faceta, z ktorym chcialoby zamieszakc. A co tu dopiero o dziecku mowic. Rodzenie na studiach wydaje mi sie bardzo nieodpowiedzialne. Malo kto w takim wieku ma mozliwosc utrzymania sie i perspektywe na prace jesli zajdzie w ciaze. I nie wszystkie dziewczyny maja z kim w te ciaze zajsc. Chyba, ze trafi sie jakis 35 latek z odzysku (nie mam nic przeciwko nim) bo chlopcy (przeciez to nawet nie mezczyzni!) w tym wieku raczej do macierzynstwa sie nie garna. Ja tez znam wiele mam po 30, ktore urodzily zdrowe dzieci. I urodzily je kiedy dojrzaly do macierzynstwa. Nie tylko emocjonalnie ale i spolecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
beata30 Re: Kobieta i drapieżny kapitalizm 06.02.06, 14:04 Ja jestem zdania,że większość kobiet jak ma mało to chce mieć więcej. Jeden awans nie wystarczy, kupi mieszkanie, chce samochodu itd, zawsze jest coś ważniejszego niż macierzyństwo. sama mam 28lat.4 miesiące temu wyszłam za mąż i rozpoczęłam prace zawodową (dotychczas studiowałam dziennie), zaszłam w ciążę i niestety nie dane mi było zostać matką. w tej chwili nie liczy się dla mnie kariera zawodowa czy naukowa. Każdy się dziwi, że nie wyjechałam za granice się "doprabiać" gdyz w moim zawodzie nie miałabym problemu ze znalezieniem pracy i to dobrze płatnej. Ja jedyne czego pragne to urodzić zdrowe dziecko! KOBIETY OPAMIĘTAJCIE SIĘ! To min dzięki nam pracodawcy wymagaja więcej dając w zamian mniej!POLITYCY OPAMIĘTAJCIE SIĘ! Wg WHO kobieta ma karmić dziecko wyłącznie piersią do ukończenia przez dziecko 6 m-ca życia! Jak ma to zrobić kiedy macierzyński trwa krócej, znacznie krócej!GDZIE POLITYKA PRORODZINNA PAŃSTWA?!Dzisiejszy świat zwariował i wyjdzie to nam bokiem!!! Odpowiedz Link Zgłoś
szekielka Re: Kobieta i drapieżny kapitalizm 06.02.06, 15:34 beata30 napisała: > sama mam 28lat.4 miesiące temu wyszłam za mąż i rozpoczęłam prace zawodową (dotychczas studiowałam dziennie) Strasznie dlugo ci to studiowanie zajelo. Normalnie ludzie koncza studia majac 24-25 lat. W wieku 28 wielu ma pootwierane przewody doktorskie i ustabilizowana sytuacje zawodowa. > zaszłam w ciążę i niestety nie dane mi było zostać matką. w tej chwili nie > liczy się dla mnie kariera zawodowa czy naukowa. Każdy się dziwi, że nie wyjechałam za granice > się "doprabiać" gdyz w moim zawodzie nie miałabym problemu ze znalezieniem > pracy i to dobrze płatnej. Ja jedyne czego pragne to urodzić zdrowe dziecko! 1. Nie ma gwarancji, ze gdybys probowala miec dziecko wczesniej, to nie mialabys takich problemow. Mlodszym przeciez poronienia tez sie zdarzaja. 2. Inne kobiety nie musza chciec dziecka, bo ty tego chcesz. Mozesz sobie chciec - ok, ale nie sadz od razu, ze wszyscy chca tego, co ty. 3. Cos w te twoje wielkie szanse na dorobienie sie na zachodzie nie wierze. W tlumaczenie, ze sie "dorabianie i kariera" dla ciebie nie liczy, bo ty chcesz tylko dziecka - tez nie. Jesli chcialabys dziecka, to wyjechalabys za normalna praca za normalna kase do jakiegos normalnego kraju. Z normalna opieka medyczna, gdzie urodzenie dziecka po trzydziestce jest 1000 razy latwiejsze i lepiej prowadzone niz w Polsce. Skoro tego nie robisz, to widocznie az tak bardzo poszukiwana nie jestes. Tym bardziej, ze jak sama piszesz masz zero doswiadczenia zawodowego i wlasnie rozpoczynasz prace. > KOBIETY OPAMIĘTAJCIE SIĘ! Sama sie opamietaj. Odpowiedz Link Zgłoś
grethe Re: Kobieta i drapieżny kapitalizm 06.02.06, 14:08 zgadzam sie. ja mam 27 lat i chcialabym miec dziecko, ale przeciez nie zdecyduje sie na nie pod wplywem tylko i wylacznie mojej checi. Musze byc pewna, ze zagwarantuje mu przynajmniej dobry byt. Musze byc odpowiedzialna. Poki co jeszcze sie doksztalcam i sadzac po tym jak toczy sie moja droga zawodowa moze za dwa lata... A swoja droga ile trzeba miec arogancji, pani profesorze Pertynski, zeby powiedziec, ze mlode kobiety chca "mieć kilka przelotnych związków, no bo wszystkie koleżanki mają te związki - więc dlaczego one nie mają mieć"... Bardzo protekcjonalne myslenie. Widocznie moje i kolezanki i ja stanowimy jakies kurioza, gdyz takiego pragnienia w sobie nie znalazlysmy. A nawet jesli ktoras znalazla to nie znaczy, ze reszta chce podazac za takim modelem. Odpowiedz Link Zgłoś
aga1000 Re: Kobieta i drapieżny kapitalizm 06.02.06, 15:08 Bo przelotne związki w tym kraju moze mie tylko męźczyzna. Dla kobiety to oczywiscie obelga, dla faceta komplement. grethe napisała: > zgadzam sie. ja mam 27 lat i chcialabym miec dziecko, ale przeciez nie > zdecyduje sie na nie pod wplywem tylko i wylacznie mojej checi. Musze byc > pewna, ze zagwarantuje mu przynajmniej dobry byt. Musze byc odpowiedzialna. > Poki co jeszcze sie doksztalcam i sadzac po tym jak toczy sie moja droga > zawodowa moze za dwa lata... A swoja droga ile trzeba miec arogancji, pani > profesorze Pertynski, zeby powiedziec, ze mlode kobiety chca "mieć kilka > przelotnych związków, no bo wszystkie koleżanki mają te związki - więc dlaczego > > one nie mają mieć"... Bardzo protekcjonalne myslenie. Widocznie moje i > kolezanki i ja stanowimy jakies kurioza, gdyz takiego pragnienia w sobie nie > znalazlysmy. A nawet jesli ktoras znalazla to nie znaczy, ze reszta chce > podazac za takim modelem. Odpowiedz Link Zgłoś
aga1000 Re: Kobieta i drapieżny kapitalizm 06.02.06, 14:37 Ło matko, jak czytam takie bzdety to mi się nóż w kieszeni otwiera. Efekt prorodzinnej polityki naszego Państwa? Jasne dziweczyny, koniecznie rodzcie dzieci przed trzydziestką, olejcie kariery, prace. Po co Wam to? Toż to nijak się nie zgadza z modelem 3xK. A w zasadzie to po co kobietom studia? Przeciez mozna zacząc rodzić juz nastolatka bedąc to dopiero zdrowo! Liceum tez do tego niepotrzebne. Ta czwórka wielkich powinna się skupic na tym, jak zaplanowac ciąże i zdrowo ja donościć nawet przed czterdziestką. PS O ile dobrze pamiętam tp prof. Pertyński jest fachurą od Pań menopauzalnych a i prof Pieńkowski jako onkolog tez tu jakosik nie pasuje... Wrrr... Odpowiedz Link Zgłoś
aga1000 Re: Kobieta i drapieżny kapitalizm 06.02.06, 15:16 Ja tak jeszcze tytułem komentarza, bo dopiero teraz zerknęłam na część postów. Prosze zwrócic uwage, ze nie ma takich, które napisały mamy przed trzydziestką a chwalące ten stan rzeczy (przynajmniej nie zauwazyłam). Sa tylko posty od kilku Pań, które dopiero planuja dzieci przed trzydziestką i którym się WYDAJE, ze to dobre rozwiązanie . Prawdopodobnie niektóre wyobrażaja sobie poród, wychowywanie dziecka i ewentualnie jakąś pracę jako cos niezmiernie romantycznego, jak w telenowelach Dobre, nie dobre ale byłoby miło gdyby popierac swój wyidealizowany i jednoznaczny obraz świata własnymi doswiadczeniami. Chociaz prawdą jest, ze faktycznie niektórym kobietom to wszystko jedno kiedy, teraz za 5 lat...Pokończyły jakies tam studia, w wyscigu szczurów sa na przegranej pozycji (brak wiedzy, uumiejetności, ambicji), w tym przypadku co za róznica... Podobnie jak z facetami Odpowiedz Link Zgłoś
szekielka Re: Kobieta i drapieżny kapitalizm 06.02.06, 15:49 Aga1000, Nie zapominaj jeszcze o tym, ze "zycie ma byc ciezkie", jak ktoras z malolat napisala. Ma hartowac czlowieka, kobiete szczegolnie. Ma byc tylko i wylacznie matka (inna rola to herezja, niewyobrazalna wrecz), cierpiec biede, zaciskac zeby i "sie hartowac". Taki wydumany (chyba wlasnie, jak napisalas, z telenowel) etos bezsensownego cierpietnictwa. Owa malolata dala nam cudny przyklad, jak to sama sie hartuje nie kupujac ubran w H&M!! I chce miec dziecko, mimo, ze nawet i bez dziecka nie jest sie w stanie utrzymac bez pomocy rodzicow. No po prostu przyklad godny szerokiego rozpropagowania: Toz to tak cudownie tak mnozyc biedote i beznadzieje! Eviva nowe polskie trendy (pseudo)prorodzinne! Odpowiedz Link Zgłoś
delfina77 Re: Kobieta i drapieżny kapitalizm 06.02.06, 20:09 Może ty skończyłaś jakieś tam studia tylko po to, żeby pomachac papierkiem, ale w moim przypadku dzięki tym studiom mam dobrą pracę i możliwośc bezstresowego zaplanowania rodziny(teraz właśnie). Zastanów się co piszesz bo obrażasz wiele kobiet i samą siebie też(tylko sama tego nie dostrzegasz). Odpowiedz Link Zgłoś
bekon6 Jesli kobiety chcecie miec dzieci 06.02.06, 15:18 Jesli kobiety chcecie miec dzieci to bojkotujecie raczej system pracy. Umowy zlecenie, umowy o dzielo to jest wasza choroba. 8-godzinny system pracy godzi wszystko i wychowanie dziecka i kariere i domowe obowiazki i odpoczynek. Odpowiedz Link Zgłoś
astonisz Re: Jesli kobiety chcecie miec dzieci 06.02.06, 16:14 Alez spokojnie mile panie. Jak wiadomo natura (takze ludzka) nie znosi prozni, a wasze problemy wkrotce rozwiaza odgornie faceci w turbanach i patriarchat z najgorszych koszmarow. W niektorych, duzych angielskich miastach juz dominuje ludnosc i kultura muzulmanska. Czekamy jeszcze na Turcje w UE i odrodzenie Balkanow, gdzie islam zakorzeniony jest od wiekow... Odpowiedz Link Zgłoś
bartosz.nowacki Re: Kobieta i drapieżny kapitalizm 06.02.06, 16:24 Ja tylko nie rozumiem tej kwestii z laptopem. Wszyscy zawsze pisza ze ktos tam ma swietna prace bo ma sluzbowa komorke (?!) i sluzbowego albo wlasnego laptopa (?!?!). Zawsze jak sie gdzies opisuje swietna prace to pojawia sie ten nieszczesny laptop: "rewelacyjnie zarabia, ma wlasnego laptopa" albo "udalo jej sie dostac swietna prace, zarabia 4000 i ma wlasnego laptopa". Ludzie ! Laptop to takie same narzedzie jak kazde inne np: mlotek albo przepychaczka do sedesu !!! W Anglii nawet hydraulicy czasami nosza przy sobie laptopy albo palmtopy i nikt nie robi z tego wieliego cudu !!! Z doswiadczenia wiem, ze ten "wynoszony na oltarze laptop" jest tak naprawde przeklenstwem dla wielu osob oraz perfidna sztuczka pracodawcy, ktory w ten sposob zmusza pracownikow do jeszcze ciezszej (oblednej) pracy nawet z wlasnego domu. Laptopom mowmy zdecydowane nie ! (no chyba, ze to Powerbooki ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Re: Kobieta i drapieżny kapitalizm 06.02.06, 18:05 Też się zastanowiłam nad tym laptopem;) Laptopa już mam, czyżby pora na dziecko? A jeśli ja ten laptop piastuję niczym dziecię i to mnie w zupełności zadowala, to będę miała raka piersi jak zakonnica, czy raka macicy jak rzymska prostytutka? Panowie specjaliści utonęli we własnych teoryjkach, nie powiedzieli nic ponad to, co stwierdza każdy weterynarz, że suka powinna mieć szczenięta, bo jej odwali, albo zdechnie schorowana. No, ale suka nie ma laptopa;) Odpowiedz Link Zgłoś
deedeebg a ja mam 29 lat, laptopa (2, lacznie ze sluzbowym 06.02.06, 18:20 mojego chlopa), dwie swinki morskie (niechciane, kolega mi je podrzucil i uciekl) i ) dzieci. i WOGOLE nir odczuwam potrzeby posiadania takowych i dobrze mi z tym. tylko zastanawia mnie to, ze za granica nikogo ten stan rzeczy nie denerwuje. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Re: a ja mam 29 lat, laptopa (2, lacznie ze sluzb 06.02.06, 23:14 Chciałam jedynie dodać, że mimo to, że mam laptopa, mam też zstępnych, którzy go po mnie przejmą, tak jak ja przejęłam po mojej matce gramofon bambino. Zstępnych jest troje (więc będą się bić, ale może dołożę do spadku rzeczone bambino i skarabeusza w słoju, którego odziedziczyłam po ojcu), czuję się więc czasem jak matka patologiczna (naprawdę chciałam poprzestać na jednym dziecku, ale potem wpadła mi dwójka jednocześnie). Nie jestem więc obiektem zadumy speców z artykułu, bo nie podpadam pod kategorię "29 lat, brak wyobrażenia przyszłości". Ale może specowie czytają posty, więc spytam nieśmiało: i co z tego? Co proponujecie, poza dołowaniem trzydziestek, że nie mają dzieci? Co daje takie larum? Czy strach przez rakiem (kiedyś tam) jest większy od strachu o byt (teraz)? (byt swój i tej małej istoty od nas zależnej)? Czy z tego STRACHU, że nie wyobrażam sobie siebie za 15 lat, mają rodzić się dzieci? Czy potomstwo jest już panaceum na wszystko? Sposobem na szczęście, na właściwe życie, na ugruntowane związki, na kobiecy orgazm? Mam wrażenie, że Wasz, Szanowni Specowie, tekst, miał służyć jedynie zapełnieniu miejsca na papierze. Nic z niego nie wynika, nic on nie wnosi, nie jest nawet całościową analizą zjawiska. Z poważaniem, ale bez powagi. Odpowiedz Link Zgłoś
jop Re: a ja mam 29 lat, laptopa (2, lacznie ze sluzb 07.02.06, 09:09 I to jest najciekawsze i najbardziej trafne podsumowanie tego artykuliku. aaa202, duży szacun. ("Wiesz, kochanie, mamusia to właściwie cię nie chciała, ale nie miała lepszego pomysłu co robić za 15 lat, no i jakby jeszcze miała raka dostać...") Odpowiedz Link Zgłoś
machiato męski typ orgazmu 06.02.06, 22:17 kobieta z tzw. meskim typem orgazmu?? to straszne! powinno sie je wszystkie (no wlasnie, ile? 1-5% populacji?) zamknac i leczyc, one sa niebezpieczne dla biednych, bezbronnych mezczyzn! przeciez mezczyzna potrzebuje w lozku ciepla, oddania, przytulenia a nie szybkiego numerku... tylko co maja powiedziec kobiety, ktorych partnerzy jak jeden maz przezywaja meski orgazm?? oczywiscie slysza, ze to normale, takie typowo meskie, i powinny przyzwyczaic sie, a nawet przyjac ze zrozumieniem, ze ich facet (ryzykuje stwierdzenie, ze ok. 80% ogolu - czyli zakladam, ze sa wyjatki, zeby ktos mi nie zarzucil przesady) zaraz "po" odwraca sie na drugi bok albo wlacza mecz w tv? i oczywiscie nie powinny wymagac od swoich tak super meskich partnerow przytulania, bo oni "po prostu tacy sa". a kobieta, ktora szybko dochodzi? - to niedopuszczalne! dobrze, ze w ogole dano nam prawo do oragzmow (ale oczywiscie nie za szybkich, zeby mezczyzna nie czul sie niedopieszczony) i czerpania z sexu przyjemnosci, a nie uprawiania go w celu reprodukcyjnym, by rozmnazac nasza ginaca populacje ;) ps. tak na marginesie calej tej dyskusji - nie zapominajmy, ze decyzja o dziecku nie nalezy tylko do kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dilbert Re: męski typ orgazmu IP: *.chello.pl 08.02.06, 23:07 Jakby wszystkie dzieci były planowane tobyśmy jak dinozaury wymarli dawno... Odpowiedz Link Zgłoś