Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      sekretarki żywot trudny

    22.02.06, 13:55
    ileż ja muszę wysłuchiwać zali albo pomstowań
    a ludzie potrafią gdakać do telefonu, a Ty człowieku siedź i słuchaj:(((((
      • Gość: greczek Re: sekretarki żywot trudny IP: *.chello.pl 22.02.06, 14:01
        No i co chcesz usłyszeć? Że biedna jesteś, bo ludzie się użalają przez telefon? Skoro Cię to męczy, to przestań pracować! Nudzisz się i wysłałaś posta, równie nudnego?
        • menk.a Re: sekretarki żywot trudny 22.02.06, 14:13
          nie, chciałam sprawdzić kto się najszybciej zirytuje, długo nie kazałeś czekać
          ;)
      • Gość: aga Nie, no trzymajcie mnie ludzie, bo... IP: *.crowley.pl 22.02.06, 14:18
        ...nie wytrzymam! To co Pani by chciała cały dzień robić? Pić kawkę?
        Szczebiotać tylko z koleżankami, siedzieć na gg albo przeglądać strony
        internetowe? Gdybym ja tylko to musiała robić, to bym się czuła, jak w raju! A
        zdarzają się takie biura, gdzie na stanowisku sekretarki ma się obowiązki
        handlowca, telemarketera, sprzątaczki, kucharki, psychologa itp. Ja pracowałam
        w firmie, gdzie oprócz prac czysto biurowych typu redagowanie pism i maili,
        tłumaczeń, rozmów telefonicznych, zajmowałam się też obsługą magazynu,
        sprzedażą, a dopełnieniem było zmywanie naczyń, sprzątanie i gotowanie. Można
        mnie uznać za frajerkę, ale pracuje się, żeby przeżyć. I jak się nie ma co się
        lubi, to się lubi, co się ma.
      • Gość: greczek Re: sekretarki żywot trudny IP: *.chello.pl 22.02.06, 14:42
        no i co? Dzieje się coś? Już Ci nie jest nudno men-ko? Bidusiu, dobrze przed chwilą odpowiedziła ci pani, co można na tym stanowisku robić?
        • menk.a Re: sekretarki żywot trudny 22.02.06, 15:04
          nie nudno, owszem pani rzeczona odpowiedział co widać na załączonym obrazku
          swoją drogą nie narzekam na pracę
          ktoś nie przeczytał albo nie zrozumiał, trudno:)))) nie moja rzecz
          • Gość: ??? Re: sekretarki żywot trudny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 15:19
            menk.a większość osóba na tym forum jest bez pracy więc nie będzie Ci
            współczuć. Ciekawe co byś pomyślała o takim poście jak Twój gdybyś była
            bezrobotna.
            • menk.a Re: sekretarki żywot trudny 22.02.06, 15:23
              wiem co znaczy bezrobocie, znam ten ból doskonale
              i nie szukam współczucia

              zamknijmy więc ten temat, sprzeciwów nie widzę:)
              • Gość: ona39 Re: sekretarki żywot trudny IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 22.02.06, 15:28
                Czytuje Cie na FT i bardzo lubie Twoje trafne wypowiedzi;-)
                Tu weszlam po raz pierwszy i calym tym tematem zdarzylam sie juz usmiac;-D
                Bez komentarza...
                Za 2 tygodnie tez bezrobotna;-(
                • menk.a Re: sekretarki żywot trudny 22.02.06, 15:36
                  widocznie niektórzy zapomnieli co to śmiech;))) i tylko o to mi chodziło, a
                  niechcący burzę małą wywołałam (na szczęście tylko w szklance wody;))
                • Gość: :) Re: sekretarki żywot trudny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 15:44
                  > Za 2 tygodnie tez bezrobotna;-(

                  To nie będziesz już taka skłonna do śmiechu :P (zwłaszcza z takich marnych
                  prpwokacji)
                  • Gość: ona39 Re: sekretarki żywot trudny IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 22.02.06, 16:05
                    Nie wiem co znaczy wg Ciebie w moim tekscie owa "marna prowokacja".
                    Smieje sie tylko z ludzmi, ktorzy chca sie ze mna smiac, smieje sie z siebie i
                    to wszystko:)
                    Nie jestem typem uzalacza sie nad soba, ale w tym wypadku to chyba zle???

                    Mimo wszystko pozdrawiam:)
                    • Gość: :) Re: sekretarki żywot trudny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 16:12
                      > Nie wiem co znaczy wg Ciebie w moim tekscie owa "marna prowokacja".
                      Nie chodziło mi o Twój tekst tylko o menk.a.

                      > Nie jestem typem uzalacza sie nad soba, ale w tym wypadku to chyba zle???
                      To bardzo dobrze :).

                      > Mimo wszystko pozdrawiam:)
                      Też pozdrawiam :)
    Pełna wersja