Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Recepta na ciężkie czasy

    IP: *.chello.pl 25.11.02, 23:19
    Mam tylko jedno pytanie do autora: jak długo można zarabiać 700
    zł brutto, inwestować ciężko zarobione pieniądze w
    dokształcanie, znajdować czas na poszukiwanie nowej pracy i
    pokornie słuchać, że, aby zdobyć dobrą pracę wcale nie trzeba
    być dobrym (nie poruszamy tu kwestii znajomości).
      • Gość: extrem Re: Recepta na ciężkie czasy IP: 217.96.16.* 27.11.02, 08:48
        A ja mam tylko jedno pytanie - dlaczego przykładem ludzi którzy
        jeszcze jakoś umieją się ustawić są zawsze informatycy i
        bankowcy - chociaż uważam że ten ostatni przykład jest
        kompletnie nie na miejscu biorąc pod uwagę aktualną sytuację w
        polskim sektorze bankowym. CZy przedstawiciele innych branż nie
        mają żadnych szans na zatrudnienie?
      • Gość: Blazej Re: Recepta na ciężkie czasy IP: *.p.lodz.pl 28.11.02, 00:06
        niewypal
      • samotnica GÓRĄ FRAJERZY 28.11.02, 10:03
        Inwestować, byle mądrze - oto moje hasło. Niech inwestują a później pójdą z
        torbami jak ci z BRE Bank.
        • Gość: RR Re: GÓRĄ FRAJERZY IP: *.sosnowiec.sdi.tpnet.pl 28.11.02, 10:51
          samotnica napisała:

          > Inwestować, byle mądrze - oto moje hasło. Niech inwestują a później pójdą z
          > torbami jak ci z BRE Bank.

          o, o ... cos na temat BRE uszlo mojej uwadze i naiwnie staram sie tam o prace,
          moge prosic o maly "update" ?
          Dziekuje :-)
          • Gość: mouchi Re: GÓRĄ FRAJERZY IP: 195.136.95.* 28.11.02, 16:46
            owszem duza rzecz umknęła twojej uwadze. polecam artykuł w Newsweeku z tego
            tygodnia. tytułu nie pamiętam, ale na pewno znajdziesz. a o pracy tam juz
            zapomnij.
            pzdr
            m

            Gość portalu: RR napisał(a):

            > samotnica napisała:
            >
            > > Inwestować, byle mądrze - oto moje hasło. Niech inwestują a później pójdą
            > z
            > > torbami jak ci z BRE Bank.
            >
            > o, o ... cos na temat BRE uszlo mojej uwadze i naiwnie staram sie tam o
            prace,
            > moge prosic o maly "update" ?
            > Dziekuje :-)
            • Gość: jakka Re: GÓRĄ FRAJERZY IP: *.sgh.waw.pl 28.11.02, 17:00
              zapomnij o BRE i o całej reszcie. Ja bym powiedział - poszli....
              ale bez toreb
              • Gość: Marios Re: GÓRĄ FRAJERZY IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.03, 00:30
                Gość portalu: jakka napisał(a):

                > zapomnij o BRE i o całej reszcie. Ja bym powiedział - poszli....
                > ale bez toreb

                A ja bym powiedział - zwolnili - będą zatrudniać :)
                W ten sposób spadają koszty osobowe, odmładza się kadra i rośnie ilość
                pracowników posiadających "trudną sztukę" obsługi komputera i czegoś więcej w
                MS Office niż MS Word :)

                M.

                P.S. I życzę powodzenia - teraz łatwiej się dostać niż wtedy gdy było 500 osób
                więcej... Life is capitalism. Capitalism is brutal.
      • Gość: jakka Re: Recepta na ciężkie czasy IP: *.sgh.waw.pl 28.11.02, 16:14
        Nie ma recepty. Jednym się udaje drugim nie. Na coś takiego jak
        szczęście nie ma recepty.
      • Gość: Bezrobotny mgr Re: Recepta na ciężkie czasy IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 22.12.02, 21:40
        Ludzie!!!!!!! Litości! Błagam Was nie wypisujcie już więcej tego
        typu proamerykańskich rojeń pomyleńców.W tym kraju zdobycie
        przeciętnej pracy (tj. takiej za ok. 1000 PLN/ mies.) jest
        równie prawdopodobne, co wygrana w Dużym Lotku.Jestem ciekaw,
        jak skomentowałby mój przykład z autopsji ten koleś, który
        wyasygnowal ponad 15 kafli na staż w NYC w jakimś banku k.
        WTC.Otóż jestem absolwentem dwóch kierunków na UŚ: pscychologii
        i filozofii.Pracy szukam od ponad dwóch lat. W tym czasie
        wysłałem z górą 3000 aplikacji do niemal wszystkich firm, które
        poszukiwały pracowników z moim lub pokrewnym wykształceniem na
        łamach Gazety.Rezultat:18 firm odpisało odmownie, reszta - w
        ogóle!!!!!!! Nie można mi zarzucić,że nie potrafie napisać CV
        czy LM, gdyż jestem po psychologii menedżerskiej, gdzie są to
        podstawy.Przed rokiem załatwiłem sobie po znajomości pracę w
        budżetówce za ok. 380 PLN/msc. na pół etatu.Jednak ze względu na
        cięcia w sektorze ochrony zdrowia zwolniono mnie kilka dni temu -
        brak pieniedzy w kontrakcie z RKCh.Na pomoc rodziny nie mam co
        liczyć:moja matka jest bezrobotna, ojciec nie żyje.I taki gnój
        będzie mi pisał o praktyce w Stanach za 15 tys.????????? To
        skandal!!! Tu pomoże już chyba tylko Lepper albo inny oszołom!
        • Gość: Pio M. Re: Recepta na ciężkie czasy IP: *.dhcp.uno.edu 22.12.02, 22:44
          Ponad dziesiec lat temu mowilem wszystkim wokol ze UW i GW to oszolomy wieksze
          niz Lepper, a to co wypisuje dodatek "Praca" ze swoim infantylnym
          pseudoamerykanskim "assertyzmem" to taka kupa bzdur ze o sciane pieprznac.
          Smiali sie ze mnie.
        • Gość: bezr.mgr.2 Re: Recepta na ciężkie czasy IP: *.pl 23.12.02, 14:17
          Pozdrawiam Bezrobotnego magistra - sam jestem bezrobotnym mgr i to z dyplomem
          najepszej uczelni (wg. ostatniego rankingu - ale jakie to ma znaczenie ?)przy
          okazji mam jeszcze technika ekonomistę. Ja nie wierzę w znalezienie pracy
          ponieważ termin "znalezienie pracy" nie ma odniesienia do rzeczywistości to coś
          takiego jak "sucha woda". Pracy nie można znależć. Pracę się ZAŁATWIA - tylko
          tyle i aż tyle. Też mnie wkrurwiają takie artykuły z praktyką za 16 tys. zł.
          Ja mam zamiar iść do urzędu pracy na kurs obsługi komputera bo zapłacą mi za to
          200 zł na mc. (oczywiście nie tylko potrafię obslugiwać kompurer - ale robić
          strony internetowe, mam podstawy programowania w C++ i umiem pewnie znacznie
          więcej niż osoba która ten kurs prowadzi dlatego będę musiał udawać, że nie
          umiem... - podatnicy zapłacą...)
          Nie wiem w ogóle po co zapraszają Frasyniuka do forum w tv.przecież Unia nie ma
          żadnego poparcia - nie ma reprezentacji w sejmie a redaktorzy gazety wyborczej
          to chyba nie wszystko...
          • Gość: bezr.mgr 3 Re: Recepta na ciężkie czasy IP: *.bielsko.dialog.net.pl 15.01.03, 10:19
            Szanowni Panowie mgr 1 i 2. Jestem bezrobotną magister od kilku
            miesięcy. Do niedawna myślałam, że mam w garści wszystkie Asy
            tzn. wykształcenie i doświadczenie. Mój optymizm trwał może
            miesiąc lub dwa. Później to już droga przez mękę. Zależy na
            jakiego "Pracodawcę" trafiłam. Rzecz miała się następująco, tu
            cytaty ..."Pani kwalifikacje są zbyt wysokie, nie możemy pani
            zatrudnić" lub ..." Pani doświadczenie nie ma istotnego
            znaczenia i tak wszystkiego trzeba będzie się uczyć od nowa "...
            Oczywiście opisane przykłady kończyły się porażką. Na wymienione
            w ogłoszeniach etaty przyjmowano osoby "przypadkowe". Firmy
            szukające pracowników mogłyby przymajmniej zatroszczyć się o to
            by rozmowy kwalifikacyjne nie przeprowadzali kretyni.
        • Gość: Marios Re: Recepta na ciężkie czasy IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.03, 00:43
          Tymczasem na świecie...

          Mój dobry znajomy wyjechał do pracy w Anglii - na budowie. 2,5 roku - 100 tys.
          PLN odłożone na koncie.
          Po powrocie wystarczy na mieszkanie, ale na nic więcej. Albo np. na
          sfinansowanie wylotu na 6 praktyk po 15.000 PLN.
          A pomyśl co Ty mógłbyś zrobić z taką kasiorą? Masz niezłe wykształcenie,
          mógłbyś rozkręcić coś własnego, zrobić kursy, studia, cokolwiek. 100tys. PLN
          oszczędnym może wystarczyć na kilka ładnych lat spokojnego życia i
          samorealizacji.
          Czy w takim układzie wolisz pracować za 380 PLN. Prawda jest taka - w Polsce
          brakuje kapitału, w Polsce brakuje pracy...

          Marios

          P.S. I możecie sobie narzekać, płakać, biadolić... A ja wam powiem -
          zacznijcie myśleć, odnajdźcie swoje miejsce w obecnym środowisku, bo dużo
          łatwiej jest zmienić siebie niż środowisko :) Jeśli nic nie zmienicie to wasze
          życie będzie równie szare i smutne za 5-10 lat, bo środowisko tego za was nie
          zrobi...
      • Gość: też bezrobotny mgr Chcą mieć w Polsce Ziemie Obiecaną... IP: *.cyberia.com.pl 23.12.02, 16:40
        Znowu beszczelnie namawiają do wyjazdu z Polski!!! - od wieków
        Polacy emigrowali za chlebem, bo w Polsce nie byli dopuszczeni
        do lepszych stanowisk. Im chodzi, aby w ogóle w tym kraju nie
        było Polaków. Zostaną tylko ci z GW i UW i będą mieli tutaj
        swoją Ziemię Obiecaną. W Izraelu im nie wychodzi. Stany już nie
        te. Teraz szykują UE, a Polska jest znowu zagrożona przez
        żydowską imigrację.
      • Gość: Jola Re: Recepta na ciężkie czasy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.03, 23:38
        Totalna brednia...Jestem Polka i chce tu pracowac a nie uciekac.
        Dlaczego nasz rzad nie zapewnia pracy w ojczyźnie ....
        • Gość: Maksym Re: Recepta na ciężkie czasy IP: *.ostrowiec.dialup.inetia.pl 14.01.03, 11:42
          Gość portalu: Jola napisał(a):

          > Totalna brednia...Jestem Polka i chce tu pracowac a nie uciekac.
          > Dlaczego nasz rzad nie zapewnia pracy w ojczyźnie ....


          Jestem Polakiem!
          Ale chetnie wyemigruje na Madagaskar zbierac banany!:)
        • Gość: Marios Re: Recepta na ciężkie czasy IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.03, 19:27
          Gość portalu: Jola napisał(a):

          > Totalna brednia...Jestem Polka i chce tu pracowac a nie uciekac.
          > Dlaczego nasz rzad nie zapewnia pracy w ojczyźnie ....

          Dlatego, iż poprzedni ustrój już dawno się skończył Moja Droga... Polska
          gospodarka natomiast nadaje się tylko do jednego - restrukturyzacji!

          Marios
          • Gość: optymista... Re: Recepta na ciężkie czasy IP: *.chello.pl 11.02.03, 13:06
            Jest bardzo duzo prawdy w tym co zostalo juz tu powiedziane,
            niestety. Sam za kilka miesiescy stane sie absolwetem nalepszej
            chyba w kraju uczelnii i elitarnego wydzialu i rzadkiego
            instytutu i co z tego: NIC... odbylem praktyki w ministerstwie,
            banku, pracowalem na pierwszym roku fizycznie... znam jezyki (3)
            I WSZYSTKO NA NIC...moja uczelnia produkuje bezrobotnych...
            Mieszkam w Warszawie gdzie podobno jest duzo miejsc pracy,
            przegladam gazety i nic...ALE NIE DAM SIE!!
            a i jeszcze cos dla tych polskich zydozercow ktorzy nawet tutaj
            sie pojawili( mam nadzieje ze to zart) chlopaki puknijcie sie w
            czolo...
            • Gość: OLO I Re: Recepta na ciężkie czasy IP: *.chello.pl 11.02.03, 16:37
              Pierdoły głupie! Tatuś zafundował mu praktyki w zamian za Yarisa gdyby synalek siedział w PL. Widziałem takich w USA - codziennie "impra" i cool! Zwykły polaczek-magisterek może najwyżej sitraki montowac w USA. Inwestycja!? Tak, ale tatusia, żeby synalek w domu nie siedział.
      • Gość: Damik Re: Recepta na ciężkie czasy IP: *.cf.pl / 192.168.6.* 13.02.03, 11:43
        Niezgodze sie ze ludzie po studiach wola siedziec w domu! ja
        skonczylem politechnike slaska i jakos nieszukam pracy za 9 tys.
        szukam jakiejkolwiek pracy i jak wysylam cv to nawet mnie
        niezapraszaja na rozmowy! Jasne kazdy powie ze powodow moze byc
        wiele - ze zle napisane cv itd ale to nieprawda - poprostu
        potrzebne jest doswiadczenie ktorego niemam bo niby skad mam je
        miec? Niestety b ez znajomosci ani rusz! to przykre ze zyjemy w
        taim kraju gdzie ludzie z wyzszym wyksztalceniem musza jesc
        suchy chleb!
        Damian Balicki
    Pełna wersja