Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Czy związki rozumieją nowoczesną gospodarkę?

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.06, 23:10
    Związki zawodowe wywalczyły nam to że :
    - Audi A4 3.2 automat quattro full opcja w USA kosztuje 150 000 zł ,a u nas
    300 000 zł ,Subaru Impreza WRX STi w USA 110 000 zł ,a u nas 200 000 zł
    - za paliwo w USA płaci się tyle co u nas za LPG
    - prawie wszystko jest u nas droższe właśnie przez podatki ,a z tych podatków
    idzie na różne dopłaty górnikom ,kolejarzom itd. itp.
    - autostrady ? jakie autostrady ?
    - służba zdrowia ? jaka służba zdrowia ?
    - policja ? pytacie o tą skorumpowaną ,współpracującą z gangami(generał
    policji w mafii paliwowej) instytucje utrzymującą się z naszych podatków ?
    - zus i US ? pytacie o te wysysające z nas resztki godności i pieniędzy
    instytucje ?
    - czyli jednym zdaniem : płacimy ooooOOOgromne podaki i nic z tego nie mamy .
    Obserwuj wątek
      • olex5 To zwykle nowoczesne niewolnictwo 27.02.06, 23:45
        co za bzdury.Wszedzie ogranicza sie role zwiazkow i gnoi
        pracownikow.Przygotowywane jest nowe prawo pracy w ktorym wlasciciel bedzie mial
        prawo silowo wyrzucic strajkujacych.Ludzie czesto siedza cicho bo boja sie
        stracic prace.Jak ktos podskoczy to dlugo nie popracuje.Przykladem sa ostatnie
        zwolnienia i przesladowania dzialaczy solidarnosci 80.Wyrzucono ich z pracy bo
        walczyli o prawa innych.Miedzyinnymi prace stracil Krzysztof Labedz.Co to za
        nowoczesna gospodarka? Kpina.To zwykle nowoczesne niewolnictwo.
        • Gość: tryper Re: To zwykle nowoczesne niewolnictwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.06, 09:17
          Nowoczesne niewolnictwo jest dziełem państwa. Jesteśmy jego (państwa) własnością, płacimy horrendalne (ale starannie poukrywane) koszty jego funkcjonowania (biurokraci, grupy interesu, pasożyty budżetowe itd.). To państwo zabiera nam całą wolność i grabi nas z majątku. To państwowi agenci mogą nas bezkarnie zabić, gdy bronimy swojej własności. Dziś mamy dwie kategorie ludzi: żyjących z wyzysku (państwo i jego poputczycy) i wyzyskiwanych (całą reszta). Zadziwiająca jest ślepota ludzi, którzy widzą "wyzysk" w działaniach przedsiębiorców (nie wszyscy z nich to aniołki, przyznaję-jak większość z nas), którym to państwo ten wyzysk umożliwia (blokując inicjatywę, tłumiąc konkurencję, niszcząc podział pracy, utrzymując monopole etc.), natomiast NIE WIDZĄ wyzysku prawdziwie uprawianego przez państwowych bandytów. Pracować u przedsiębiorcy nie musimy-nie przykuwa nas łańcuchami. Natomiast wydostać się z macek państwowego aparatu przemocy nie jesteśmy w stanie. ZAWSZE nas zniewolą. Jeżeli nawet działamy w "szarej" i nie płacimy części haraczy, to zawsze nas dosięgnie VAT, akcyza, koszty monopoli, inflacja, trudności z wykorzystywaniem owoców własnej pracy itd. Gdy się rodzimy-jesteśmy rejestrowani (jak niewolnicy), idziemy do szkoły POD PRZYMUSEM, uczymy się rzeczy narzuconych przez państwo POD PRZYMUSEM, po ukończeniu 18 lat rejestrowani jesteśmy ponownie (opór przed tym to śmierć cywilna), państwo porywa nas i przemocą zmusza do służby wojskowej w obronie państwowego aparatu, państwo nas indoktrynuje od najmłodszych lat, opętało nas siecią tysięcy zakazów i nakazów, czyni z nas poborców podatkowych, pracujących za darmo i pod groźbą najsroższych kar (przedsiębiorcy są właśnie tymi poborcami). Państwo ustala co możemy, a czego nie możemy robić (>200 koncesji na aktywność w gospodarce), i na koniec, gdy jesteśmy już martwi-kradnie nasz majątek na oczach naszych bliskich (jak cmentarna hiena). Te i inne "dobrodzejstwa" oferowane przemocą przez grupę wyzutych z sumienia i godności bandytów nazywanych "władzą państwową" to właśnie jest NOWOCZESNE NIEWOLNICTWO
        • Gość: Grzesiek a dlaczego szefa zwiazku nie mozna wyrzucic z prac IP: .1P3D* / 194.75.37.* 28.02.06, 09:52
          a dlaczego szefa zwiazku nie mozna wyrzucic z pracy a szeregowego czlonka -
          tak? Nawet jesli szef jest glupi, nic nie umie i jest 100 osob ktore lepiej
          wykonywaloby jego prace. Bo zwiazkowcom zalezy tylko na jednym: posadach dla
          siebie i kumpli w zarzadach zwiazkow, w gornictwie jest chyba ze 100 zwiazkow i
          wiekszosc szefow ma dodatkowa kase za niby-prace w spolkach przy kopalniach,
          tylko po to zeby siedzieli cicho. W tej chwili mamy w Polsce problem z
          bezrobociem a zwiazki zwiekszajac przywileje obecnych pracownikow powoduja ze
          nie oplaca sie zatrudnic nowych osob. Wiecej zwiazkow = wieksze bezrobocie.
          • olex5 czlowiek jako szmata produkcyjna za miske zupy 28.02.06, 14:06
            nie zapomnij o tym,ze wlasciciel zakladu najchetniej przykupilby zarzad zwiazkow
            zeby moc realizowac program zwiekszania zyskow.Dla niego najlepiej jakby ludzie
            pracowali za miske zupy.Przez prawie 100 lat od powstania zwiazkow zawodowych w
            swiecie bronily one praw pracowniczych i swiat sie nie zawalil.Firmy sie
            rozwijaly, ludziom zylo sie spokojniej i kryzysow nie bylo.Teraz z nastaniem
            globalizacji i braku przeciwwagi dawnego bloku wschodniego kapitalista zaczal
            pokazywac prawdziwe oblicze.Kiedys na Zachodzie kapitalisci bardziej dbali o
            pracownikow bo bali sie ze i jego pracownikom moze przyjsc do glowy pomysl
            rewolucji socjalistycznej.Teraz kiedy nie ma juz tego straszaka zaczal sie
            wyscig szczurow.Kazdy chwyt dozwolony i kazda metoda zeby tylko zwiekszyc zyski
            a czlowiek sie nie liczy.Moze byc traktowany jak szmata produkcyjna.To co
            ludzkosc osiagnela w ostatnich 100 latach w zakresie praw pracowniczych dzis
            zabiera sie nikogo nie pytajac o to tlumaczac bajki ze koszta nalezy obnizac.
            Niech menagerowie i wlasciele sobie obniza wyplaty do uczciwego poziomu to nie
            bedzie klopotow.Nie musza zarabiac 100x wiecej niz zwykly pracownik.Czy to nie
            jest rozboj jezeli taki cham-menager na uslugach wlasciciela albo rady
            nadzorczej zarabia 100 tys ZL a pracownik kibluje za 1200 zl ?.
            • Gość: rafvonthorn Re: czlowiek jako szmata produkcyjna za miske zup IP: *.petrus.com.pl 28.02.06, 16:52
              Człowieku, w polsce ogromna większość małych firm działa na granicy
              opłacalności. Ja zatrudniam 15 osób i każda z nich dostaje wyższą pensje, niż
              ja mogę wypłacić sobie. Nie inwestujesz, to giniesz. Taki pracownik znajdzie
              sobie pracę gdzie bądź, jeśli padnie firma, to ja stracę dorobek swojego życia.

              Piszesz o pracownikach, a zastanów się, jak są w tym kraju traktowani
              pracodawcy, przez państwo, własnych pracowników i opinie publiczną. Opisujesz
              jakichś mitycznych "managerów", zarabiających 100X tego co zwykły pracownik,
              toż to śmiechu warte.

              Czemu Ty nie założysz firmy? Ja na to odpowiem- bo to straszna harówka, z
              której 70% zysków zabiera Ci państwo i nikt się nie przejmuje twoim losem, już
              najmniej pracownicy, którzy mogą szukać pracy gdzie indziej. Przy średniej
              pensji 1200 pln na rękę przy ostatniej inwentaryzacji okazało się, że któryś z
              pracowników okradł firmę na 3000 pln w ciągu 2 miesięcy, kiedy w okresie
              zimowym nie ma ruchu i muszę dopłacać do pensji i czynszy. Może jeszcze ululać
              biednych pracowników do snu i umyć znużone nóżki?

              Kurde, daję pracę 15 osobom i utrzymuję drugie tyle emerytów i rencistów, a za
              to spotykają mnie tylko wyzwiska jakichś olexów.

              Firmę można przejerestrować na słowację, być może pracowników także stamtąd
              sprowadzę, bo tu komuna trzyma się zbyt mocno, by coś trwałego budować...
        • Gość: kkk Re: To zwykle nowoczesne niewolnictwo IP: *.plusgsm.pl 28.02.06, 22:19
          Prześladowania, niewolnictwo ?? Z całym szacunkiem widziałem co doprowadziło
          działanie 13 związków zawodowych w pewnym zakładzie, który w przeciągu 5 lat
          doprowadziło do wartości 7 mln zł (za tyle został sprzedany), na początku
          zatrudniał ponad 700 pracowników, obroty ~ 1000 mln by na koniec mieć
          odpowiednio 150 osób i 100 mln. Nie mówię już, iż kilkakrotnie był postawiony
          wniosek o upadłość oraz zastawy i kredyty na majątku przewyższały zyski.
        • Gość: kkk Re: To zwykle nowoczesne niewolnictwo IP: *.plusgsm.pl 28.02.06, 22:23
          Prześladowania, niewolnictwo ?? Z całym szacunkiem widziałem co doprowadziło
          działanie 13 związków zawodowych w pewnym zakładzie, który w przeciągu 5 lat
          doprowadziło do wartości 7 mln zł (za tyle został sprzedany), na początku
          zatrudniał ponad 700 pracowników, obroty ~ 1000 mln by na koniec mieć
          odpowiednio 150 osób i 100 mln. Nie mówię już, iż kilkakrotnie był postawiony
          wniosek o upadłość oraz zastawy i kredyty na majątku przewyższały zyski. A
          związkowcy ?? są nie do usunięcia - chyba że zostaną złapani na piciu alkoholu
          w pracy (co się bardzo czesto zdarza)
        • Gość: Marta50 Re: To zwykle nowoczesne niewolnictwo IP: *.pools.arcor-ip.net 28.02.06, 22:29
          Olex5 masz racje ale co chcesz powiedziec tym, ktorzy nawet nie sa w stanie
          pomyslec tylko jak roboty robia to co w nich jest zatresowane za garstke
          srebrnikow. Wiadomo tacy tez musza byc, bez nich by nic nie lecialo ale musza
          byc oni niewolnikami i sami sie zniewolniczac? Wielkie firmy, nadziane kieszenie
          dostatnio mimo to apetyt im ciagle rosnie, wyduszajac wszystko z tego co skazany
          jest pracowac na samym dole- na produkcji. Zastanowcie sie ile ludzi pracuje na
          produkcji a ile w admnistracji. Znam polskie firmy, wiem jakie tam sa warunki
          poniewaz nieraz bylam na delegacji w Polsce. Lepiej o tym nie pisac.
      • neiden Re: Czy związki rozumieją nowoczesną gospodarkę? 28.02.06, 03:41
        sprawa nie jest prosta .tu do rozmow powinin wlaczyc sie przedstawiciel rzadowy
        rp.pracownicy nie moga byc niewolnikami i interes musi zarobic pytnie:ile chce
        zarobic? na tym poziomie powinno sie dyskutowac .fiat zamknie fabryke,bojkot
        fiata.produkowac wlasne albo kupic od chinczykow.eu powinna byc bardziej
        solidarna w tych sprawch.brazylia to nie europa!
      • caesar_pl Re: Czy związki rozumieją nowoczesną gospodarkę? 28.02.06, 08:32
        Myslicie,ze dobrobych na Zachodzie czy w USA to dzieki kapitalistom??Gdyby nie walka klas czyli strajki dalej byla by bieda.Apropo,najwiecej strajkuja Amerykanie,to co bylo w grudniu zeszlego roku w Nowym Jorku,ze metro przed swietami stalo i smieci nie byly wywozone,to byl piekny przyklad na walke o podwyzke!Dalej tak!!!No chyba ze wam wystarczy te 10 zl netto na godzine...To jest 8 piw Karlik (fuj) z Lidla lub 4 kostki masla.(w Niemczech odpowiednio 40 piw i 15 kostek masla)
      • Gość: Stan Re: Czy związki rozumieją nowoczesną gospodarkę? IP: *.ols.vectranet.pl 28.02.06, 08:45
        Trzeba najpierw wyjaśnić wszystkim co to jest nowoczesna gospodarka,bo
        szermowanie tym pojeciem bez wyjaśnienbia niczegi nie wyjaśnia . A swoja droga
        pracownicy najlepiej rozumieją jak sie gospodaruje,to tylko dla dziennikarzy
        maksymalizacja zysku jest fetyszem,dla którego poświęcili by swoje dobre
        imię,bo czesto nie rozumieja o czym piszą, tylko realizuja zamówienie sponsora.
        • Gość: wojtekmt Re: Czy związki rozumieją nowoczesną gospodarkę? IP: 217.153.224.* 28.02.06, 11:39
          Firma musi na siebie zarabiac.
          Żeby zarobic-musi sprzedać.
          Żeby sprzedać musi byc bardziej konkurencyjna od innych.
          Oczywiscie,mozna bronic różnego rodzaju przywilejów i pryncypiów, ale spowoduje
          to tylko jedno - odpływ miejsc pracy do krajów mniej "zwiazkowych"
          Zwiazki działaja tylko w interesie swoich członków (i kadry).
          Obronią przywileje , moze nawet aktualne miejsca pracy (na jak długo ?) ale
          jednocześnie zablokują powstanie nowych.
      • Gość: dd Prawda leży jak zwykle po środku, gdyby nie IP: *.proxy.bosbank.pl / *.bosbank.pl 28.02.06, 11:22
        związki wielu ludzi byłoby na bruku albo pracowało za głodową płacę. Z drugiej
        strony sa takie wynaturzenia jak specjalne ustawy dla górników i innych. Ale
        temu są winni nasi politycy. Bo i policja i wojsko i kopalnie są państwowe.
        Więc skoro policjant idzie na emeryturę po 15 latach to górnik, który
        codziennie naraża życie w strasznych warunkach jest gorszy ? A skoro górnik ma
        to hutnik gorszy ? I tak dalej,... Ciągle budżet jest traktowany jak kołdra,
        którą każdy ciągnie w swoją stronę. Górnicy przecież mogą mieć emerytury nie
        jak teraz kosztem nas wszystkich ale z tego co zarobi kopalnia. Niech ona
        tworzy specjalny fundusz i z niego później wypłaca. KAżdy powinien miec
        emeryturę wypracowaną a nie daną kosztem innych.
        • Gość: tryper Re: Prawda leży jak zwykle po środku, gdyby nie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.06, 12:42
          <Prawda leży jak zwykle po środku>
          -prawda leży tam, gdzie leży. Niekoniecznie pośrodku

          < gdyby nie związki wielu ludzi byłoby na bruku albo pracowało za głodową płacę>
          -gdyby nie związki, znacznie więcej ludzi miałoby pracę, a szczególnie ci, których teraz nikt nie chce zatrudnić-bo produktywność ich pracy jest mniejsza niż narzucone (przy współudziale m.in. związków) minimalne stawki. Za to teraz, "dzięki" związkom są na bruku i pracują za głodowe stawki (w "szarej")

          <Z drugiej strony sa takie wynaturzenia jak specjalne ustawy dla górników i innych. Ale temu są winni nasi politycy>
          -tak, temu są winni politycy. Bo rozdają nie swoje pieniądze, z cudzej kieszeni, zabierane przemocą tym, którzy nie mogą (lub boją) się bronić. Dzięki tej bandyckiej "łaskawości" górnicy są współuczestnikami i beneficjentami złodziejstwa uprawianego przez polityków na innych. Jak się nazywają wspólnicy złodziei, to chyba nikomu myślącemu nie trzeba mówić...Na dodatek ta łaskawość "polityków" (w istocie: zawodowych złodziei) ma wyłącznie na celu utrzymywanie się na bezcennych stołkach celem dalszego uprawiania pasożytnictwa na zniewolonych ludziach

          <Bo i policja i wojsko i kopalnie są państwowe>
          -wielka szkoda...Monopol skutkuje spadkiem jakości, lekceważeniem "klienta" i bezzasadnym wzrostem kosztów. Efekty widać gołym okiem...

          <Więc skoro policjant idzie na emeryturę po 15 latach to górnik, który
          codziennie naraża życie w strasznych warunkach jest gorszy ? A skoro górnik ma
          to hutnik gorszy ? I tak dalej,...>
          -święta prawda. Ale by przerwać ten absurdalny kołowrót wyzysku konieczna jest całkowita likwidacja państwa w obecnej postaci. Ale na to "nie ma zgody", bo zbyt wielu ludzi wierzy, że na istnieniu tego ustrojowego potworka korzysta. Ochłapy, które dostają od bandytów ("państwa") w istocie sami sobie zafundowali, opłacając przy okazji sutą prowizją własnych panów. Ale sprawę z tego zdają sobie nieliczni

          <Ciągle budżet jest traktowany jak kołdra,którą każdy ciągnie w swoją stronę>
          -socjalizm/etatyzm/interwencjonizm ponad wszystko. "Krótka kołdra" budżetu skończyła się ruiną starożytnego Rzymu. Porzućmy nadzieję, że nas czeka inny los, bo teraz już mamy NOWOCZESNOŚĆ. Kumulacja demograficznych i ekonomicznych efektów etatyzmu nastąpi, i to w niedalekiej przyszłości (20-30 lat). Jaki będzie los zbankrutowanego, z przerzedzoną ludnością państwa ?

          <Górnicy przecież mogą mieć emerytury nie jak teraz kosztem nas wszystkich ale z tego co zarobi kopalnia>
          -emerytura powinna być WYŁACZNIE efektem produktywności pracy w trakcie aktywności zawodowej. Zresztą emerytura wcale nie musi być w postaci takiej, do jakiej przyzwyczaili nas państwowi wyzyskiwacze. Może to być np. renta kapitałowa, gruntowa, dochód z nieruchomości, odłożone sztaby złota itd. Tylko system, w którym każdy dobrowolonie odkłada dowolne sumy na starość jest sprawiedliwy i etyczny. Każda inna forma, bez względu na ilość przymiotników mających usprawiedliwić rabunek na innych, jest skrytą formą legalizowanego złodziejstwa. Dziwne, że w kraju w którym jest podobno 90% katolików upodobanie do cudzej własność jest tak rozpowszechnione i popierane...

          <KAżdy powinien miec emeryturę wypracowaną a nie daną kosztem innych>
          -brawo !!! Jeszcze jak dodamy do tego DOBROWOLNOŚĆ odkładania na emeryturę to będziemy żyć w prawie normalnym kraju...
          • Gość: pracownik a renty? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 13:22
            > <KAżdy powinien miec emeryturę wypracowaną a nie daną kosztem innych>
            > -brawo !!! Jeszcze jak dodamy do tego DOBROWOLNOŚĆ odkładania na emeryturę to
            b
            > ędziemy żyć w prawie normalnym kraju...

            OK. Jesli chodzi o emeryture, to sie zgadzam w 100%. Kazdy sobie odlozy tyle,
            ile chce. Jesli nie odlozy, to na starosc bedzie mieszkal w schronisku dla
            bezdomnych i zywil sie darmowymi zupkami. Zeby bylo fair, to powinna byc jakas
            akcja informacyjna dla tych mniej kumatych i juz. Ale jest drugi problem:
            renty. Rente dostaje czlowiek, ktory jeszcze nie zdolal odlozyc na emeryture, a
            nieszczesliwie zachorowal. Jakos tego tematu nie poruszacie. Co zrobisz, kiedy
            masz 30 lat, swietnie zapowiadajaca sie kariere, zaczynasz juz odkladac na
            emeryture... a tu przydarza Ci sie nieszczescie, ktore wylacza sie z pracy
            zawodowej. Do konca zycia chcesz byc zebrakiem? Bez panstwowych rent tego
            problemu sie nie rozwiaze. Gadanie, ze prywatne firmy ubezpieczeniowe sa
            rozwiazaniem to kpina. Wystraczy zobaczyc, jak trudno od nich wyciagnac
            oszkodowania (sluszne). Kazdego traktuja jak zlodzieja. W ubezpieczenia
            zdrowotne tego typu to ja nie wierze.
            • Gość: Swoboda_T Re: a renty? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 16:24
              Jane, a od ZUS-u to łątwo wyciągnąć kasę?? Znam ja paru cudownie uzdrowionych -
              kaleki do końca życia, jeden z nich nie ma żadnych szans na robotę choćby w
              markecie, ale dla ZUS-u są już zdrowi. Państwowe jest droższe i gorsze, w
              zasadzie bez wyjątków. Z rentami jest podobnie.
      • Gość: hm Re: Czy związki rozumieją nowoczesną gospodarkę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 14:59
        Związki zawodowe wywalczyły nam to że :
        > - Audi A4 3.2 automat quattro full opcja w USA kosztuje 150 000 zł ,a u nas
        > 300 000 zł

        Podatki swoją drogą, ale nie demonizowałbym wpływu akcyzy i VAT na ostateczną
        cenę samochodu. Niemcy ustalili, że w USA zadowoli ich 10% zysku na samochodzie
        a w Polsce 110% i tu jest raczej pies pogrzebany. Wiadomo, że amerykanie nie
        będą fatygowali się za ocean, żeby ogołacać niemieckie autokomisy z
        przechodzonych golfów i A4. Robią to za to Polacy, dzieki czemu używany
        samochód jest w Niemczech relatywnie łatwo sprzedać i co za tym idzie można
        kupić sobie raz na 2-3 lata nowy. Czy byłoby tak samo, gdyby Niemcy "urealnili"
        w Polsce ceny swoich nowych samochodów ? Czy kupowalibyśmy niemieckie uzywane
        golfy sprzed 5 lat po 10tys gdyby nowy kosztował 20tys ?
        • Gość: Tomasz. Re: Niezły z Ciebie krwiopijca. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 16:02
          Wg Ciebie robole powinni wymrzeć tj. chłopi pańszczyźniani. Ciekawa teoria
          tylko ktoś musi pracować na "rasę panów", no ale są jeszcze tańsi robole ze
          wschodu. Rozumiem, że sam zaliczasz się do tych mądrzejszych "nieroboli", którzy
          mają zbawić świat. Ale prawda jest bardziej złożona, bo oto ci sami robole są
          bardzo cenionymi pracownikami np. na wyspach. Cud jakiś? Nie, to tylko tamtejsze
          związki zawodowe wywalczyły godziwe wynagrodzenie dla pracowników i zdarza się,
          że muszą stawać w obronie również naszych rodaków. Jeżeli już dotknęłeś tematu
          socjalizmu to pamiętaj, że ten bandycki ustrój został Polsce narzucony siłą,
          a jego duch długo jeszcze będzie krążył nad Polską tak jak UB-cja z PZPR-em.
          Wracając do Polski, to mamy tu totalny bałagan, korupcję i kompletne bezprawie.
          To wszystko nie sprzyja swobodnej konkurencji, będącej siłą napędową gospodarki,
          bo jak ma konkurować np. rzetelny producent czy usługodawca z kimś kto zatrudnia
          na czarno jakiś ruskich, a w dodatku ma układy i znajomości? Właśnie to niszczy
          Polskę, a nie statutowa rola związków zawodowych. Przemyśl to sobie.
          • Gość: Swoboda_T Re: Niezły z Ciebie krwiopijca. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 16:33
            Hehe, na wyspach?? Na tych samych wyspach, które były na skraju bankructwa w
            laatch 70-tych?? Kulawa, niewydolna gospodarka, przestarzały przemysł,
            bezrobocie i stagnacja. Przyszła Pani Thatcher, starła zwiazki na pył,
            umożliwiła głębokie liberalne reformy gospodarcze. Teraz "wyspy" potrzebują
            pracowników z innych krajów. Dlaczego związkowe, socjalne Francja czy Niemcy
            nie chcą nas wpuścić, hę??
            • Gość: Tomasz. Re: Niezły z Ciebie krwiopijca. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 19:28
              > Dlaczego związkowe, socjalne Francja czy Niemcy nie chcą nas wpuścić, hę??

              Bo uważają, że tak obronią swój rynek pracy, a do czarnej roboty nasprowadzali
              sobie wcześniej Turków i arabów. A na wyspach przede wszystkim jest prowadzona
              mądra polityka gospodarcza i są stosunkowo niskie podatki. Ale i to nie
              uchroniło Anglików przed zamknięciem fabryki MG Rovera i wielu innych. He he.
              Po prostu świat w tej chwili bardzo się zmienia. Liberalna ameryka ma ogromne
              kłopoty w handlu z Chinami i coroczny astronomiczny deficyt, ostatni chyba
              rzędu 200-tu mld. dolarów. Wejście 10-ciu nowych, biednych państw do UE
              też naruszyło istniejącą tu równowagę i każdy rząd stara się na swój sposób
              dbać o narodowe interesy. Wracając do przewodniego wątku to musi być zachowana
              równowaga między działalnością związków, a pazernością biznesu ale przede
              wszystkim elity polityczne powinny dbać o interes narodowy i rozwój państwa.
              A co robią nasze ???
              • Gość: observer Re: Niezły z Ciebie krwiopijca. IP: *.adsl.inetia.pl 28.02.06, 19:56
                Myślę tak.
                Po pierwsze-"związki zawodowe z zakładu" i niech się organizują na zewnątrz w
                centrale branżowe - centrale te będą wiarygodnym partnerem dla pracodawców
                również zorganizowanych w branże. tym samym małe , lokalne często partykularne
                interesy związkowców nie będą miały znaczenia. to centrala negocjować będzie
                np. jeden branżowy układ zbiorowy pracy.to centrala wysyłać będzie negocjatorów
                do firm gdzie grozi lub wystąpił konflikt społeczny. ktoś powie - powrót do
                spolityczniałego crzz-tu. nic bardziej mylnego. tak działają związki na
                zachodzie europy i chyba w usa (tu może się mylę). a tam tradycje związkowe
                mają o wiele inną i dłuższą historię jak w Polsce.
                Po drugie - w polskiej rzeczywistości "zwalczanie" związków przez pracodawców
                bierze się z kompletnego i uzasadnionego braku zaufania do organizacji
                związkowych w zakładach z uwagi na ich windykacyjno-roszczeniowy charakter bez
                względu na sytuację finansową firmy jak i jej status. prywatny własciciel
                inwestując często duże własne , wspólników i akcjonariuszy pieniądze musi mieć
                100% gwarancji , że nikt tego interesu nie wysadzi w powietrze i tym samym i on
                ( chociaż ONI tak naprawdę "się wyżywią" jak kiedyś ktoś powiedział) i wszyscy
                zatrudnieni tracą środki utrzymania własnego i rodzin. związkowcy tak dalego
                nie sięgają wzrokiem bo są poprostu ograniczeni brakiem pragmatyzmu. dlatego
                też pracodawcy sprowadzają zastane bądź działające bądź powstające związki do
                roli sybstytucyjnej.
                I po trzecie wreszcie - związki zawodowe w europie , tej wspólnej , dokonują
                wielkiego zwrotu w swoim działaniu.chcą być partnerem , chcą być współtwórcą
                przedsiębiorstwa oraz jego sukcesu ,chcą być tą siłą która nie tylko
                reprezentuje interesy pracownicze wewnątrz firmy lecz co ważniejsze bije i
                walczy o swoją firmę na Rynku. domagają się roli partcypacyjnej w tworzeniu
                dobrego klimaty w i wokół zakładu w którym pracują.
                • Gość: Tomasz. Re: Jakie to złe duchy krążą nad Polską? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 21:06
                  Masz dużo racji ale skala patologii w Polsce jest tak ogromna, że moim zdaniem
                  związki zawodowe powinny aktywniej włączyć się w ich zwalczanie. Żyjemy w chorym
                  państwie, w którym wiele rzeczy jest postawionych na głowie, w którym przeciętna
                  pensja nie zapewnia godziwego życia, w który wielu nauczyło się kombinować
                  zamiast rzetelnie pracować. To ostatnie jest skutkiem eksperymentu zwanego
                  PRL-em ale tu niewidzialna ręka rynku jest dobrym lekarstwem. Jeżeli pracownik
                  źle pracuje to go się poprostu zwalnia i szuka lepszego. Jest też wielu
                  cwaniaków, którzy na związkach zawodowych i polityce postanowili zbudować swoją
                  karierę i tak naprawdę los przeciętnego Kowalskiego g..no ich obchodzi.
                  Dorobili się majątków i willi, stać ich na luksusowe wczasy zagranicą.
                  Są zapraszani na wykłady i otrzymują międzynarodowe nagrody. I tylko Polakom
                  we własnym domu tak jakoś ciężko się żyje, a wszelkie próby zmian tego systemu
                  napotykają na wściekły atak medialny. Jakie to złe duchy krążą nad Polską?
        • rocznik_74 Re: Czy związki rozumieją nowoczesną gospodarkę? 28.02.06, 18:50
          ... przyjedzcie do Stanow ale legalnie (a nie jak do niewolniczej pracy jak
          wiekszosc naszych rodakow) to tez zobaczycie jak sie traktuje pracownika -
          nawet jak nie ma racji, nawet jak zwiazki nie maja racji (a sa duzo silniejsze
          niz w Polsce) - to sie ich szanuje!!!
          Problemem Polski sa kompleksy i zasciankowosc jej obywateli. Wiekszosc urodzila
          sie w tym bajzlu i chociaz w duchu przyznaja ze to "syf" to w kupie jest
          razniej. Biedni nie majac odwagi lub checi a bogatsi korzysci zeby cos zmienic
          wymawia sie patriotyzmem i chwali "u nas jest najlepiej" czekajac na wpadki w
          innych krajach zeby sie dowartosciowac.
          Prawda jest taka ze nigdzie nie jest idealnie ale w wielu innych krajach
          widzianych przez nas tylko przez pryzmat wyzszych zarobkow sa tez wysoce
          rozwiniete takie wartosci jak: uczciwosc, szacunek dla drugiego czlowieka,
          pracowitosc - o ktorych sie nam nawet nie marzy w naszej Ojczyznie - kraju
          gdzie podziwia sie tylko za kase a toleruje klamstwa, dwulicowosc, czy wrogosc
          do innych.

          Pojedz, zobacz a zrozumiesz :-)
        • rocznik_74 Re: Czy związki rozumieją nowoczesną gospodarkę? 28.02.06, 18:57
          ... to tak jakbys powiedzial ze "alkohol wszelkiej masci jest szkodliwy".
          Zastanow sie chlopie i nie uzywaj uogolnien bo wychodzi Ci sloma z butow i
          traci demagogia - widac ze nie masz niczego do powiedzenia, choc chcesz...

          Wszystko co jest dobre w umiarkowanych ilosciach pomaga a po przedawkowaniu
          szkodzi - podobnie jest ze zwiazkami. Zapewniam Cie ze bez nich szybko
          wrocilibysmy do XIX wieku co nie znaczy ze patrze na nie bezkrytycznie.
      • harbour5 Kto tu mówi o związkach???????????? 28.02.06, 21:05
        Cały bajer polega na tym, że najwyżsi związkowcy są nieusuwalni i mają z tego
        niezłą kasę nic nie robiąc, za to robiąc wodę z mózgu zwykłym pracownikom.
        Wiem, że teraz narażam się milionom zwykłych związkowców. Ale ludzie
        przejrzyjcie nareszcie na oczy. W dzisiejszej Europie nikt nie będzie was
        upodlał. U mnie nie ma żadnych związków a ludzie dostają to co im jestem winien
        jako pracodawca i to co ja i oni uważamy za dobre dla istnienia firmy, pracy
        dla ludzi, płacy raz lepszej, raz gorszej, ale zawsze każdy wie dlaczego. To
        jest nasz wspólny interes. A tzw. działacze nie nadają się nawet do kopania
        dołów.
      • Gość: Pracownik precz z górnikami!!!!!!!!! IP: 80.51.191.* 28.02.06, 21:50
        Dlaczego wszyscy harujemy na tych nierobów ! Od uczciwie pracujących osób są
        pobierane pieniądze na dofinasowanie emerytur górników, którzy potem sie śmieją
        z reszty że ma gó..ane emerytury. Przeciez górnicy odprowadzają na ZUS znikomą
        część pieniędzy która jest im potem wypłacana! Ale że potrafią trochę postraszyć
        warszawke to reszta kraju musi na nich płacić!! W imię czego ??? Przeciez sami
        wybrali sobie ten zawód który nie jest wcale źle płatny !! A czy Polska nie
        mogła by skorzystać z doświadczeń innych krajów odnośnie systemów emerytalnych
        dla górników np w Czechach górnicy pracuja przez 10 lat w kopalni a potem rząd
        potem budżet państwa doplaca im do składek na ZUS dzięki czemu nie mają
        problemów ze znalezieniem pracy.
      • Gość: Pracownik precz z górnikami!!!!!!!!! IP: 80.51.191.* 28.02.06, 21:50
        Dlaczego wszyscy harujemy na tych nierobów ! Od uczciwie pracujących osób są
        pobierane pieniądze na dofinasowanie emerytur górników, którzy potem sie śmieją
        z reszty że ma gó..ane emerytury. Przeciez górnicy odprowadzają na ZUS znikomą
        część pieniędzy która jest im potem wypłacana! Ale że potrafią trochę postraszyć
        warszawke to reszta kraju musi na nich płacić!! W imię czego ??? Przeciez sami
        wybrali sobie ten zawód który nie jest wcale źle płatny !! A czy Polska nie
        mogła by skorzystać z doświadczeń innych krajów odnośnie systemów emerytalnych
        dla górników np w Czechach górnicy pracuja przez 10 lat w kopalni a potem rząd
        potem budżet państwa doplaca im do składek na ZUS dzięki czemu nie mają
        problemów ze znalezieniem pracy.

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka